Dodany: 29.03.2017 23:38|Autor: Kaya7

Książki i okolice> Książki w ogóle

9 osób poleca ten tekst.

Książkowe wspomnienia z marca 2017


Zapraszam :)
Wyświetleń: 13714
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 83
Użytkownik: jakozak 30.03.2017 13:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Miłość ponad czasem: Historia inna niż wszystkie (Niffenegger Audrey) niezainteresowana. Drażni mnie to poplątanie.
Mgnienie ekranu (Pratchett Terry) 4,0. Nie wszystkie opowiadania mnie wciągnęły.
Katarzyna Wielka: Gra o władzę (Stachniak Ewa) 5,5. Rewelacja! Proszę o ciąg dalszy.
Po pierwsze dla pieniędzy (Evanovich Janet) 3,0. Fajne by było, ale za dużo bluzgów.
Świat według Boba: Dalsze przygody ulicznego kota i jego człowieka (Bowen James) 5,5. Uwielbiam koty! No i wspaniale napisana. Nawet ciut lepiej, niż część pierwsza.
Kot Bob i ja: Jak kocur i człowiek znaleźli szczęście na ulicy (Bowen James) 5,0. Patrz wyżej. :-)
Książka (Łoziński Mikołaj) 4,5
Moralność pani Piontek (Witkiewicz Magdalena) 4,5
Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy? czyli Ekonomia bez tajemnic (Frank Robert H.) 2,0. Ekonomia nie dla mnie. Pokrętność od początku.
Ja, Fronczewski (Fronczewski Piotr, Mastalerz Marcin) 5,0
Misja szczeniak: Pozdrowienia z Bagdadu (Kopelman Jay, Roth Melinda) 5,0
Tygrysie Wzgórza (Mandanna Sarita) 4,0. Czwórka? Myślałam, że oceniłam niżej. Rozwlekłe, nudne. Tak się ma do Przeminęło z wiatrem, jak ja do Naomi Campbel.
Adam w Edenie (Fuentes Carlos) 4,5
Użytkownik: miłośniczka 31.03.2017 10:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Biała wilczyca (Révay Theresa) - Wiele osób mi już polecało tę książkę, w końcu ją przeczytałam. Jest to dobra obyczajowa powieść z czasów lat 20. i 30., z wątkiem romansowym. Niestety, mniej mnie wciągnęła niż czytany kilka miesięcy temu i niezmiernie ganiony tu, w Biblionetce, "Jeździec miedziany", dlatego i ocena niższa. Recenzja w przygotowaniu. 4

Wszystkie marzenia świata (Révay Theresa) - Dalsze losy bohaterów "Białej wilczycy" już zdecydowanie lepiej! :-) Autorka wprowadziła nowych głównych bohaterów (tych, którzy w części pierwszej byli dziećmi), a akcja przesunęła się o kilka lat, teraz to już czasy zaraz po II wojnie światowej. Niezwykle obrazowo opisane jest życie w okupowanym Berlinie - jest to temat zazwyczaj pomijany, mało mówi się o tragedii Berlińczyków, a przecież i oni doświadczyli chłodu, głodu, bombardowań. Codzieność w okupowanym przez cztery narody mieście to był jakiś koszmar! Cieszę się, że to przeczytałam, choćby dla samej wartości poznawczej tej powieści. Poza tym oczywiście byłam też niezmiernie ciekawa, jak potoczą się losy poznanych w poprzednim tomie Kseni i Maksa. Podsumowując: zdecydowanie lepiej, niż w "Białej wilczycy". Ocena 5. :-)

Cienioryt (Piskorski Krzysztof) - wczoraj skończyłam czytać i jestem bardzo przyjemnie zaskoczona zarówno lekkością pióra Piskorskiego, plastycznością, z jaką opisuje szpadowo-rapierowe pojedynki no i całym tym "światotwórstwem najwyższej klasy", jak to określił Jacek Dukaj. Książka opisuje rzeczywistość, w której istnieją równolegle dwa światy - światła i cienia. Oba zamieszkują konkretne istoty. Świat światła zamieszkujemy my. A cień?... Popełniłam wieczorem recenzję: Rapier, światło, sztylet, cień. Ocena 4.
Użytkownik: nutinka 31.03.2017 12:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
W marcu lektur niedużo, ale za to kilka o słusznych gabarytach, no i smakowitych bardzo. :)

Poczwarki (Wyndham John) (powtórka) - 5
Trzy końce historii czyli Nowe Średniowiecze (Jęczmyk Lech) (58%) - 4
Faraon (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander)) (powtórka) - 5
Niewola (Spiró György) - 6
Nefertiti (Moran Michelle) - 5
Droga królów (Sanderson Brandon) (90%) - 5
Na fali szoku (Brunner John) - 5
Ślepowidzenie (Watts Peter) (powtórka) - 5,5
Słowa światłości (Sanderson Brandon) (94%) - 5

Statystyki i kilka cytatów na blogu, jak tradycja nakazuje.
Użytkownik: Rbit 01.04.2017 20:42 napisał(a):
Odpowiedź na: W marcu lektur niedużo, a... | nutinka
No, wiedziałem że Spiro się spodoba! :) Teraz czas na jego kolejne dzieła, przede wszystkim Iksów.
Użytkownik: nutinka 01.04.2017 21:39 napisał(a):
Odpowiedź na: No, wiedziałem że Spiro s... | Rbit
Spodobał się i to bardzo. Świetnie napisane. Następne w kolejce.
Użytkownik: stefannburczy 10.04.2017 14:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Spodobał się i to bardzo.... | nutinka
Mnie też się bardzo spodobał. Również polecam :)
Użytkownik: Neelith 14.04.2017 07:19 napisał(a):
Odpowiedź na: W marcu lektur niedużo, a... | nutinka
Strzelić w miesiąc dwa grube Sandersony i kilka innych książek - podziwiam taki przerób! Ja niedawno powtórzyłam sobie Drogę i niebawem zabieram się ponownie za Słowa - moją ulubioną książkę :) Fajnie, że Ci się spodobały :)
Użytkownik: mirejlle 31.03.2017 15:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Początek miesiąca niezły, potem słabiej, ale koniec znowu z polotem.
17.
Zwycięzca bierze wszystko (Jadowska Aneta)
Ocena: 5.
Podoba mi się ten cykl, ubawiłam się, wzruszyłam, wciągnęłam. Więcej od fantastyki nie wymagam. Konstrukcja świata przedstawionego bardzo mi odpowiada. Lubię połączenie realności i magii.
18.
Ocaliła mnie łza (Lieby Angèle, Chalendar Hervé de)
Ocena: 4,5.
Leciutko przejaskrawione, ale doceniam próby obiektywizmu. Czasem strach czytać o podejściu lekarzy i pielęgniarek. Nikt nie chciałby znaleźć się na miejscu autorki i już samo to powinno wystarczyć do godności. Podstawowego prawa. Ogromny minus za spłycanie terminologii medycznej do tego stopnia, jakby czytelnik był idiotą, ale subiektywna to ocena, bo z medycyną mam trochę wspólnego i takie przedszkolne tłumaczenia mnie drażnią. Ładna postawa kochającej pacjentkę rodziny.
19.
Ciemne sekrety (Hjorth Michael, Rosenfeldt Hans)
Ocena: 4,5.
Będę kontynuowała cykl, mimo że nieco drażnią mnie poglądy głównego bohatera i koniec wydaje mi się niewiarygodny. Ale ogólnie bardzo sprawnie napisany, wciągający kryminał. Choć jakoś bardziej ciekawiła mnie obyczajówka niż sama sprawa.
20.
Dar terapii: List otwarty do nowego pokolenia terapeutów i ich pacjentów (Yalom Irvin D.)
Ocena: 5.
Poglądy na terapię, które podzielam, dlatego nie dziwi mnie skuteczność. Co prawda niczego nowego się nie dowiedziałam, ale dobrze było zasady, którymi się kieruję w postępowaniu z ludźmi sobie usystematyzować.
21.
Ulica Rajskich Dziewic (Wood Barbara)
Ocena: 5.
Kiedyś zafascynowała mnie „Domina”, jeszcze jako nastolatkę, postanowiłam do autorki powrócić. Nie ma już takiej fascynacji, żeby nie można się było oderwać, ale ciekawa powieść o Egipcie i Islamie, z głównym wątkiem wielopokoleniowej rodziny. Dobra literacko.
22.
W sieci kłamstw (Norman Hilary)
Ocena: 3.
Okropnie trefny wybór z okresu mojej fascynacji cyklami kryminalnymi. Kompletna strata czasu, Bzdury, luki logiczne, koszmarna korekta, kiepsko przeprowadzony, dosyć ciekawy pomysł na sprawę. Słowo „ażeby” powtarzane co trzy linijki, co poza sprawianiem, że niektóre zdania stawały się archaiczne, niesamowicie mnie irytowało. Nie mogłam doczekać końca, ale książek zwykle nie zostawiam. A to tylko kropla w morzu fatalnej korekty i jeszcze gorszego języka. Nie każdy powinien tłumaczyć kryminały.
23.
Wstęga pawilonu (Chądzyńska Zofia)
Ocena:5.
Jaka to jest dobra, stara młodzieżówka! Te dawne książki po prostu mają poziom i nawet dorosły czyta je z ogromną przyjemnością. Historia opowiada o inteligentnej, nieśmiałej dziewczynce z problemem, jakim jest jąkanie i jej nietypowej prawdziwej przyjaciółce doktorzycy. Wpływ na siebie i pomoc, jak nietrudno się domyślić, jest obustronna.
To na pewno nie ostatnie moje spotkanie z autorką!
24.
I więcej nic nie pamiętam (Blady-Szwajger Adina)
Ocena: 5.
Trudno ocenia się tego typu książki, bo to trochę tak, jakby trzeba wyrazić zdanie na temat czyichś przeżyć i emocji, a to doświadczenia najtrudniejszego kalibru. Chaotyczne nieco wspomnienia lekarki z Warszawskiego Getta.
25
Bez znieczulenia: Jak powstaje człowiek (Rigamonti Magdalena, Dębska Marzena, Dębski Romuald)
Ocena: 5,5.
Mądrzy lekarze opowiadają między innymi o trudnej często drodze ludzkiego płodu od poczęcia aż do narodzin. Pilnie strzegą sprawy dziecka, a życie ma dla nich wartość najwyższą, choć, na szczęście, bronią go w sposób rozsądny i nie za wszelką cenę.
Za recenzję dziękuję Dot.
Użytkownik: misiak297 31.03.2017 15:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Początek miesiąca niezły,... | mirejlle
Ja też w tym miesiącu sięgnąłem po Chądzyńską - "Statki, które mijają się nocą". To dobra książka, godna polecenia.
Użytkownik: mirejlle 31.03.2017 20:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja też w tym miesiącu się... | misiak297
Zaschowkowałam z polecenia koleżanki "przez ciebie, drabie", więc niewykluczone, że kiedy przyjdzie jej kolej i też mi się spodoba, będą następne. ;) Bardzo podoba mi się klimat starych młodzieżówek, ich uniwersalność, niby inne czasy, ale emocje, problemy, postawy podobne. I brak spłycania bolączek młodych ludzi, w tym najtrudniejszym okresie dorastania i kształtowania własnej osobowości. Teraz pisze się inaczej albo ja źle trafiam. Wszystko się nastolatkom upraszcza, ewentualnie stawia na sensacje - narkotyki czy sekty, które jednak najczęściej dotyczą pewnego tylko odsetka dzieciaków. A miłość, niedopasowanie, brak akceptacji, szukanie miejsca w świecie, planu na siebie - dotyczy wszystkich. :) Język też jest inny teraz, bardziej kolokwialny, mniej literacki. I w tych jej książkach nie ma wciskanej na siłę dydaktyki, przekaz wychodzi naturalnie.
Dlatego "Wstęgę pawilonu" również bardzo ci polecam. :)
Użytkownik: benten 01.04.2017 11:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Zaschowkowałam z poleceni... | mirejlle
Ja też zaschowkowałam Chądzyńską. Zwłaszcza, że mam sentyment do jej pracy translatorskiej
Użytkownik: beatrixCenci 31.03.2017 17:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
1. Każdemu, co mu się należy (od mafii) (Sciascia Leonardo) (5) - króciutka opowieść o nauczycielu z małego sycylijskiego miasteczka, który zaczął na własną rękę dociekać, dlaczego zabito na polowaniu miejscowego aptekarza i lekarza. Nie jest to jednak współczesny thriller, więc nie należy się spodziewać niczego dobrego. Właściwie powtórka po latach, ale tym razem w oryginale.

2. Miłość z kamienia: Życie z korespondentem wojennym (Jagielska Grażyna) (5) - autorka opisuje, jak trafiła na leczenie do zamkniętego ośrodka i z pomocą współpensjonariusza usiłowała ustalić, jak to się stało, że jej mąż był na 53 wojnach, a to ona zachorowała na syndrom stresu bojowego. Bardzo dobry opis zawodu korespondenta wojennego i depresyjnych zaburzeń. Przejrzysty, czysty styl.

3. Beauvoir Simone de "L'Amerique au jour le jour. 1947" (5) - 1947, początki zimnej wojny, w Ameryce zabierają się za skazywanie komunistów i niszczenie związków zawodowych, segregacja rasowa kwitnie, w muzyce rządzi jazz, a w kinie - kodeks Hayesa, Dali urządza wystawy sklepowe w Nowym Jorku, a autorka objeżdża kraj dając wykłady na uniwersytetach i zwiedzając przy okazji najważniejsze, rzec można, punkty programu, od kurczowo trzymającego się segregacji Południa po "widokowy" wodospad Niagara, starając się uchwycić "ducha Ameryki".
Użytkownik: jolekp 31.03.2017 20:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Jak dotąd najlepszy miesiąc zarówno jakościowo, jak i ilościowo (to pewnie dzięki temu, że w krytycznym momencie jechałam 4 książki naraz, szaleństwo totalne :D). Nie mam nic przeciwko, żeby taka tendencja się utrzymała, ale już może pojedynczo ;).

1. Niespokojne czasy (Grabski Maciej (pseud.)) - 4
Nadal sympatyczne, choć zakończenie budzi trochę niedosytu. Zdecydowanie nie obraziłabym się za trzecią część.
2. Kanalia (Pollak Paweł) - 5
Zaskakująco dobre, na pewno sięgnę po inne książki pana Pollaka. Ale za to, komu w tej książce współczułam należy mi się wieczna hańba i pińcet lat kamieniołomu.
3. Zerwane zaręczyny (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) - 5
Nie dość, że zagadki w ogóle nie rozgryzłam (nawet nie nadgryzłam), to jeszcze nabrałam smaka na pastę rybną, ale może bez trucizny :D
4. To nie jest książka (Autor Nieznany (pseud.)) - 3,5
Takie trochę dylu-dylu na badylu, za dużo wygibasów i filozofowania, za mało treści. Wydaje mi się, że w tym pomyśle był potencjał na coś dużo lepszego.
5. Harry Potter i komnata tajemnic (Rowling Joanne (pseud. Rowling J. K., Skamander Newt, Whisp Kennilworthy, Galbraith Robert)) - powtórka, zmiana z 3 na 4
Nadal tę część najmniej lubię, ale z tą tróją to mnie jednak trochę poniosło.
6. Opium w rosole (Musierowicz Małgorzata) - 5,5
Ja nie wiem, o co chodzi z tą całą Jeżycjadą, ale co jedna to lepsza. Strach się bać.
7. Middlesex (Eugenides Jeffrey) - 2,5
Honorowe miejsce w Klubie Książek Wymęczonych. Ta książka mnie oszukała, normalnie zawód życia prawie.
8. Brulion Bebe B. (Musierowicz Małgorzata) - 4
Być może to było celowe, żeby ta część była lżejsza i bardziej humorystyczna niż całkiem przejmujące "Opium w rosole", ale nie da się ukryć, że wypada to jakoś błaho.
9. Dom na krańcu świata (Cunningham Michael) - 3,5
Niby nic konkretnego nie mam tej książce do zarzucenia, ale, no wiecie, jakby, chyba nie zaiskrzyło między nami.
Użytkownik: misiak297 01.04.2017 00:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Jak dotąd najlepszy miesi... | jolekp
"Ja nie wiem, o co chodzi z tą całą Jeżycjadą, ale co jedna to lepsza. Strach się bać."

Gdyby ta tendencja jeszcze tak się utrzymała... Ale się nie utrzyma, więc się nie bój...
Użytkownik: Czajka 01.04.2017 18:43 napisał(a):
Odpowiedź na: "Ja nie wiem, o co chodzi... | misiak297
"Ale się nie utrzyma, więc się nie bój..." - nie kracz, Misiaczku. :)
Użytkownik: misiak297 01.04.2017 18:57 napisał(a):
Odpowiedź na: "Ale się nie utrzyma, wię... | Czajka
Nie wiem, czy "kraczę", skoro tyle tomów już jest na rynku:) Mówię o tych realnie istniejących:)

Pocieszające, że Niedźwiedziowi jeszcze daleko do różnych "Czarnych polewek", "Sprężyn" czy innych "Wnuczek do orzechów".
Użytkownik: jolekp 01.04.2017 19:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie wiem, czy "kraczę", s... | misiak297
Niedźwiedź czytał analizy Zwierza popkulturalnego i Niezatapialnej Armady Kolonasa Waazona, więc jest gotowy na wszystko ;). A na razie cieszy się tym, co dobre i ma nadzieję, że jeszcze trochę tych dobroci przed nim.
Użytkownik: misiak297 01.04.2017 19:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Niedźwiedź czytał analizy... | jolekp
Mnie Jeżycjada zaczęła wkurzać od "Noelki":D - ale dopiero przy drugim czytaniu:)
Użytkownik: Czajka 01.04.2017 19:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie wiem, czy "kraczę", s... | misiak297
Ja też o nich mówię. :D
I co masz do "Noelki"? "Noelka" była fajna. :)
Użytkownik: misiak297 01.04.2017 20:23 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja też o nich mówię. :D ... | Czajka
Czajko, no to wytłumacz mi, dlaczego tak wiele czytelników dzieli Jeżycjadę na starą i nową:) I dlaczego tak często pojawia się zarzut, że to nie jest już dawna Jeżycjada?:) Niestety, te książki obniżyły poziom.

O "Noelce" pisałem w recenzji:)

Użytkownik: Czajka 02.04.2017 03:11 napisał(a):
Odpowiedź na: Czajko, no to wytłumacz m... | misiak297
A co to za argument ponosisz? Jeżeli tak wiele osób twierdzi, że Marcelek jest nudny, to, sam powiedz, czy mają rację? Może dlatego tak im się wydaje, ponieważ emocjonalnie są związani ze starszymi? Albo może ulegają powszechnej opinii? Mnie "Wnuczka..." się podobała. I "Sprężyna" też. Idę poczytać, chociaż trochę się boję. :)
Użytkownik: misiak297 01.04.2017 00:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Jak dotąd najlepszy miesi... | jolekp
A oto moje marcowe przeczytanki:


1 Jak oni pracują?: Rozmowy o pracy, pasji i codziennych sprawach polskich twórców (antologia; Napiórska Agata, Orbitowski Łukasz, Wilkoń Józef i inni) - 4 - jest recenzja: Powiedz mi, jak tworzysz
2 Morderstwo to nic trudnego (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) - powtórka, zmiana oceny z 5 na 4+. Jest recenzja: Tajemnice małego miasteczka
3 Półbrat (Christensen Lars Saabye) - 3+ - nastawiłem się na literacką ucztę, a tymczasem znalazłem kandydatkę na rozczarowanie roku. A zapowiadało się wspaniale, nawet mnie ta narracja na początku uwodziła. To nie jest gniot. Pod względem psychologicznym to bardzo ciekawa pozycja. Jako saga rodzinna też się sprawdza. Natomiast ta książka jest tak koszmarnie przegadana, że już chyba bardziej być nie mogła. Naprawdę, lepiej by było, gdyby autor zamknął tę historię na połowie stron. Narracja nie za specjalna, całość raczej nudna i wtórna. Czytając, łapałem się na tym, że losy bohaterów zupełnie mnie nie obchodzą. Autorowi nie udało się przez ponad 900 stron mnie zainteresować bohaterami. Bronią się kobiety z rodziny narratora, ale i ich wizerunki toną w gadaninie. Wygląda to tak, jakby Christensen zapomniał, że istnieje klawisz backspace. A ten bardzo by mu się przydał. Do tego dodajmy informacje o defekacji i torsjach głównego bohatera. Obrzydliwość. Jestem ogromnie rozczarowany.
4 Dwa księżyce (Kuncewiczowa Maria) - 5 - powtórka bez zmiany oceny. Jest recenzja: Dwa światy, jedno lato
5 Sprawa kulawego kanarka (Gardner Erle Stanley) - powtórka, zmiana oceny z 5 na 4+. Jest recenzja: "Nigdy nie lekceważ przeczuć, które obudzi w tobie kulawy kanarek"[1].
6 Statki, które mijają się nocą (Chądzyńska Zofia) - 4 - jest recenzja: Aby się porozumieć
7 Życiorysta dwa (Rudnicki Janusz) - 4 - jest recenzja: W stronę literatury
8 Lepszy obiad (Dowgielewicz Irena) - 6 - przez przypadek znalazłem literacką perłę. Jest recenzja: Cierpienia i radości dnia powszedniego
9 Spowiedź (Morton Józef) - 4 - jest recenzja: Przegrane życie
10 Barbie jako ikona kultury (Rogers Mary F.) - 4+ - świetna książka. O fenomenie Barbie w miarę obiektywnie i z wielu perspektyw. O amerykańskiej rzeczywistości, która pozwoliła Barbie na zaistnienie. Świetna rzecz.
11 Barbie i Ruth: Historia najsłynniejszej lalki na świecie oraz kobiety, która ją stworzyła (Gerber Robin) - 4 - jest recenzja: Potęga Ruth, potęga Barbie
12 Sonata Gustava (Tremain Rose) - 4 - zapowiadało się na wyrafinowaną prozę psychologiczną, niestety ostatnia część mocno rozczarowuje. Dobra książka, ale mogłaby być dużo lepsza.
Użytkownik: Aquilla 31.03.2017 21:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Świat Rocannona (Le Guin Ursula K. (Le Guin Ursula Kroeber)) (3,5) - poprawne fantasy/sf i nic poza tym. Le Guin dopiero się rozkręcała.

Trzy stygmaty Palmera Eldritcha (Dick Philip K. (Dick Philip Kindred)) (4) - Końcówka mnie trochę pogubiła. Za dużo surrealizmu jak dla mnie. Ale kilka pomysłów bardzo zacnych.

Sprawa Galtona (MacDonald Ross (właśc. Millar Kenneth)) (5) - bardzo przyjemny kryminalik. Nawet pomimo tego, że zakończenie jakoś nie wbiło mnie w fotel.
Użytkownik: Marylek 31.03.2017 22:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Nie wklejają mi się poprawnie linki z tytułami. Ktoś też tak ma?
Przykład:

To! (King Stephen (pseud. Bachman Richard, Evans Beryl))
Użytkownik: verdiana 31.03.2017 22:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie wklejają mi się popra... | Marylek
Bo one mają chyba mieć httpp na początku, a nie www.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 31.03.2017 22:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Bo one mają chyba mieć ht... | verdiana
Nie, parsowane są linki z http:// a nie z https://
Alfred i Ginewra (Schuyler James (Schuyler James Marcus))
Alfred i Ginewra (Schuyler James (Schuyler James Marcus))
Użytkownik: verdiana 31.03.2017 22:33 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie, parsowane są linki z... | LouriOpiekun BiblioNETki
No teraz to bnetka coś spartoliła. Na moich oczach poprawne linki z czytatki zamieniła na popsute. Przegięcie. :(
Użytkownik: verdiana 31.03.2017 22:35 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie, parsowane są linki z... | LouriOpiekun BiblioNETki
I mnie jeszcze pokazuje, że nie przeczytałam tych, które mam w czytatce, są na niebiesko. :/
Użytkownik: asia_ 31.03.2017 22:29 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie wklejają mi się popra... | Marylek
To kwestia http lub https na początku adresu.
Z https wygląda tak: To! (King Stephen (pseud. Bachman Richard, Evans Beryl)), a z http tak: To! (King Stephen (pseud. Bachman Richard, Evans Beryl)).
Użytkownik: asia_ 31.03.2017 22:41 napisał(a):
Odpowiedź na: To kwestia http lub https... | asia_
O, przed chwilą się zamieniały http, i właśnie przestały. Czyżby to znaczyło, że jednak dokonują się jakieś zmiany w oprogramowaniu biblionetki? ;)
Użytkownik: Marylek 31.03.2017 23:02 napisał(a):
Odpowiedź na: O, przed chwilą się zamie... | asia_
Mam wrażenie, że to ma coś wspólnego z tym, że teraz Biblionetka jest "Bezpieczna" - patrz pasek adresowy.
Użytkownik: janmamut 01.04.2017 08:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Mam wrażenie, że to ma co... | Marylek
"Is it safe?" Uwaga: po kliknięciu pokażą się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu
Użytkownik: Marylek 01.04.2017 08:24 napisał(a):
Odpowiedź na: "Is it safe?" (Uwaga: po kliknięciu pokażą się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu)... | janmamut
Brrrr! Straszna scena!
Użytkownik: verdiana 31.03.2017 22:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Przez miesiąc praktycznie nie czytałam, więc marnie. :(

"Ból" Shalev (4)
"Zaburzenie" Bernhard (5)
"Wymazywanie" Bernhard (5)
Użytkownik: koziolek910 31.03.2017 23:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
To był naprawdę niezły miesiąc ilościowo, ale także ocenowo:
1 Tana French „Zdążyć przed zmrokiem”
Zdążyć przed zmrokiem (French Tana)
Naprawdę lubię takie powolne, mozolne dochodzenie do prawdy. Poza tym autorka sprawiła, że miałam po lekturze wiele refleksji dotyczących życia. Ocena: 5.
2 Rafał Dębski „Labirynt von Brauna”
Labirynt von Brauna (Dębski Rafał)
Ja bym tego nie nazwała kryminałem retro, bo rzecz jednak dzieje się głównie w XXI wiek. Wartka akcja, kontrwywiad, czułam się, jakbym oglądała dobry film. Ocena: 5.
3 Jakub Małecki „Dygot”
Dygot (Małecki Jakub [pisarz])
Jedna z najlepszych tego miesiąca. Książka o tym jacy jesteśmy na przestrzeni lat, o stereotypach, o tym, że przeznaczenie nas dopadnie, o tym, że nie jesteśmy samotnymi wyspami, ale także o tym, że może nas spotkać zarówno wielka miłość, jak i ogromna samotność. Ocena: 5,5.
4 Tana French „Lustrzane odbicie”
Lustrzane odbicie (French Tana)
Kolejny tom French. Po nim też miała wiele refleksji, jak człowiek może uzależnić się od drugiego człowieka i że nie zawsze to zdrowa relacja. Wspaniale wykreowani bohaterowie, duża wiedza o tym, jak wygląda praca tajniaka z jego cieniami. Ocena: 5.
5 Ewa Ostrowska „Kamuflaż”
Kamuflaż (Ostrowska Ewa Maria (pseud. Zbyszewski Brunon lub Lane Nancy))
Zdecydowanie najgorsza książka tej autorki. Sprawa brutalna, bez żadnego uzasadnienia. Dialogi tak absurdalne, że aż boli. Nie wiem, dlaczego w ostatniej powieści zdecydowała się na Amerykę, skoro nie widać tu za wiele realiów, a raczej jakieś stereotypy. Ocena: 3,5.
6 Grażyna Jagielska „Anioły jedzą trzy razy dziennie. 147 dni w psychiatryku”
Anioły jedzą trzy razy dziennie: 147 dni w psychiatryku (Jagielska Grażyna)
Chyba nie tego się spodziewałam. Jak dla mnie to trochę bełkot, a historie ludzi, które mogły być przedstawione ciekawie są wymieszane i nie wiadomo, co z czym tak naprawdę należy łączyć. Prawie nic z tej książki nie pamiętam, a czytałam nie dawno. Ocena: 4.
7 Liliana Fabisińska „Córeczka”
Córeczka (Fabisińska Liliana)
Najpierw sądziłam, że coś dobrego z tego będzie, ale potem. Bohaterka, a pewnie i autorka zarazem myli HIV i AIDS, a im dalej, tym bardziej absurdalnie. A szkoda, bo historia szalonego romansu internetowego ma potencjał, jednak tylko na początku. Ocena: 3.
8 Michaił Bułhakow „Mistrz i Małgorzata”
Mistrz i Małgorzata (Bułhakow Michaił (Bułhakow Michał))
Arcydzieło! Nie wiem, co mogę więcej powiedzieć! Kot Behemot, Małgorzata i picie czystego spirytusu, a ponadto te analogie! Coś genialnego! Ocena: 6.
9 Aleksandra Marinina „Złowroga pętla”
Złowroga pętla (Marinina Aleksandra (właśc. Aleksiejewa Marina))
Słabość do bohaterki cyklu ogromna. Chociaż nie do końca wierzę w teorię fizyki, jaka została przedstawiona w powieści, to jednak całość zasługuje na wysoką ocenę. Ocena: 5.
10 Rafał Dębski „Żelazne kamienie”
Żelazne kamienie (Dębski Rafał)
O ile pierwszy tom bardzo mnie urzekł, to drugi jest zdecydowanie słaby. Główny bohater już nie jest taki, jak był kreowany wcześniej, pełno tu brutalnego seksu, wulgarnego wręcz, który wysuwa się na pierwszy plan. Domyśliłam się prawie wszystkiego. Ocena: 3.
11 Jodi Picoult „Drugie spojrzenie”
Drugie spojrzenie (Picoult Jodi)
Obiecałam sobie, że będę wracać do autorki co jakiś czas. Temat plemion, duchów, nawet nie źle zaczęty, ale zdecydowanie za mało tu polotu, znowu seks, znowu teksty, którymi posługują się chyba tylko amerykańskie dzieci, no i brak realizmu w tym wszystkim. Przegadała, co tu dużo mówić. Ocena: 4.
12 Maria Kownacka „Plastusiowy pamiętnik”
Plastusiowy pamiętnik (Kownacka Maria)
Czytana w ramach przypomnienia, bo nie pamiętałam zbyt dobrze z dziecięcych lat. Podejrzewam, że dzieciom może się już nie podobać, wiem, że dzieciakom znajomych nie bardzo… Podniosłam ocenę za zabawne wierszyki i wplecioną naukę choćby o zwyczajach zwierząt. Ocena: 4,5.
13 Piotr Schmandt „Pruska zagadka”
Pruska zagadka (Schmandt Piotr)
Autor ma zadatki na dobrego „kryminalistę” :D Wspaniale opisuje miasteczko, ludzi, dialogi zabawne, ale niestety wiedziałam, kto zabił, poza tym jest tu kilka niewybaczalnych dla mnie błędów, chociaż to raczej wina korekty. Ocena: 4.
Oby kolejny miesiąc też taki.

Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 01.04.2017 08:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
(ΣR=6886s;Σm=2447s;𝔼m=2295)

1.(14.) Alfred i Ginewra (Schuyler James (Schuyler James Marcus)) 4.0 (planuję reckę) (132s)

2.(15.) Cudowny połów (Auclair Marcelle) powtórka z dzieciństwa, czytana do poduszki dziecku. Niektóre treści celne, ale niektóre tłumaczenia bardzo dziurawe albo wręcz szkodliwe. Niezbyt mi się dziś podobała, dałbym co najwyżej 3.0... Co ciekawe - francuski tytuł oryginalny znaczy "Dobra Nowina ogłoszona dzieciom". [własna półka] [73s]

3.(16.) W cieniu kolegiaty (Grabski Władysław Jan) 5.0 komentarz mój tutaj: W cieniu lektury dzięki za pożyczkę, Rbicie! [czyszczenie schowka] (393s)

4.(17.) Macierzyństwo non-fiction: Relacja z przewrotu domowego (Woźniczko-Czeczott Joanna) 4.5 Sfrustrowana trudami wychowania 9-miesięcznej córki, autorka daje upust swemu żalowi na obowiązującą zmowę milczenia wokół trudów macierzyństwa. Trochę ciekawych faktów, trochę śmiechu, dużo wsparcia duchowego dla matek, które mają dość udawania, jak to ich życie i pociechy są perfekcyjne, także kilka kropli nadmiernego jojczenia. W każdym razie autorka wygadała się (przez 3 miesiące) i książka kończy się optymistycznie - minięciem kryzysu i słowami otuchy dla przyszłych i obecnych matek [półka żony] (194s)

5.(18.) Piaskowy Wilk i ćwiczenia z myślenia (Lind Åsa) 6.0 Kolejny tom genialnej książeczki dla dzieci - bawi, uczy, wprowadza w trudne tematy, bez zadęcia, bez moralizowania, bez nowomodnych nagięć idei i relatywizmu (125s)

6.(19.) Szósta klepka (Musierowicz Małgorzata) 4.5 (193s)
7.(20.) Kłamczucha (Musierowicz Małgorzata) 5.0 (220s)
8.(21.) Kwiat kalafiora (Musierowicz Małgorzata) 4.0 (180s)
9.(22.) Ida sierpniowa (Musierowicz Małgorzata) 4.5 (190s)
10.(23.) Opium w rosole (Musierowicz Małgorzata) 5.0 (234s)
więcej w czytatce Tête-à-tête z Jeżycjadą

Akcja CSA - Czytam Słynne Arcydzieła

11.(24.) Tessa d'Urberville: Historia kobiety czystej (Hardy Thomas (Hardy Tomasz)) 4.0 chwilami flaki z olejem, ale przeczytać warto; opinia i trochę przemyśleń: Wina zhańbionej? (513s)
Użytkownik: Kaya7 01.04.2017 10:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
1. Tego lata, w Zawrociu (Kowalewska Hanna) - pomimo zapewnień, iż książka ta bynajmniej lekka nie jest, spodziewałam się czytadła w rodzaju "Miłość nad rozlewiskiem". Tym większe więc moje pozytywne zaskoczenie, gdyż "Zawrocie" to powieść głęboko psychologiczna, z wyraziście zarysowanymi bohaterami i gęstą atmosferą pełną tajemniczości i subtelnej grozy. Relacje pomiędzy członkami rodziny są napięte i przepełnione wzajemną nieufnością. Bardzo polubiłam postacie Pawła, zagubionego w świecie wrażliwego artysty oraz Olgi, gotowej dniem i nocą czuwać przy Filipie. Podobało mi się także zdrabnianie imienia Matyldy do Madzi. - 5

2. Disko (Dziewit Anna (Dziewit-Meller Anna)) - zachwycona "Górą Tajget" postanowiłam kontynuować znajomość z twórczością tej autorki. "Disko" to powieść o pedofilii w realiach szkoły lat dziewięćdziesiątych, przedstawiająca rzeczywistość w odrobinę groteskowy, nieco karykaturalny sposób. Z jednej strony widzimy chore i obrzydliwe myśli Pawła, z drugiej - dyrektorkę dewotkę, która ogarnięta obsesją zrobienia dobrego wrażenia na arcybiskupie traci z oczu to, co dzieje się tuż obok. I wreszcie jest też Agnieszka - dziewczynka pozbawiona rodzinnego ciepła i wsparcia, uwiedziona przez nauczyciela. Na uwagę zasługuje to, w jaki sposób autorka podeszła do tematu - dziecko zostało właśnie uwiedzione i czuło się zaszczycone poświęcaną mu uwagą, przeżywało sytuację jako pierwszą miłość. - 4,5

3. Momo czyli Osobliwa historia o złodziejach czasu i dziecku, które zwróciło ludziom skradziony im czas (Ende Michael) - powrót po latach do lektury z dzieciństwa. Historia jest dość trudna w odbiorze dla dziecka, ponieważ długo nie wiadomo, o co tak naprawdę chodzi. Autor ma też bardzo specyficzny styl, jego powieści są rozpoznawalne i nietypowe, choć trudno mi określić, z jakiego powodu. Może przez bohaterów, którzy pojawiają się nie wiadomo skąd i tak niewiele o nich wiemy? Powieść tę można by rozpatrywać na poziomie metafory - skłania do refleksji nad tym, dokąd zmierzamy i czy goniąc za osiąganiem kolejnych celów nie gubimy przy okazji siebie samych. Bardzo dobra, choć polecam głównie starszym czytelnikom. - 5

4. Jak Feniks z popiołów (Jones Jessica) - książkę tę wypożyczyłam w ciemno, wiedząc jedynie, iż zawiera prawdziwą historię. Nie czytałam opisu na okładce ani żadnych recenzji. Jest to historia walki kobiety z rakiem. Temat bardzo popularny, szczególnie w literaturze faktu i tej zawierającej wspomnienia. Niejednokrotnie w tego typu powieściach styl literacki pozostawia wiele do życzenia, jednak nie tutaj. Autorka wcześniej już zajmowała się pisaniem, dlatego relacjonuje swoje przeżycia nieomal z dziennikarską precyzją. Towarzyszymy jej nie tylko w zmaganiach z chorobą, ale także w próbach otrząśnięcia się po idealnym związku, który okazał się okrutną manipulacją. - 5

5. Przez ciebie, Drabie! (Chądzyńska Zofia) - często powrotom do lektur lubianych w czasach nastoletnich towarzyszy rozczarowanie. Na szczęście nie tym razem. Chądzyńska pokazuje nam tutaj trudną relację trzynastolatki z macochą. I robi to w sposób zupełnie nieprzerysowany, taki prosty i zwyczajny. Ukazuje zarówno niechęć dziewczynki do tego, by w życiu jej i ojca był obecny ktoś jeszcze, jak i lęk kobiety przed brakiem akceptacji ze strony przybranej córki i to, jak próbuje mimo wszystko stworzyć rodzinę. A w tle (a może jednak na pierwszym planie) jest obserwujący ten cały emocjonalny kocioł pies. - 5,5

6. Legendy miejskie (antologia; Barber Mark, Orliński Wojciech) - zbiór opowieści, o których słyszał każdy, zarówno humorystycznych, jak i tych z dreszczykiem. Autor zaczyna od przytoczenia konkretnej historii, a następnie próbuje ustalić jej genezę. Wadą tej pozycji jest zbyt skrótowe podejście do tematu - na opowiedzenie i rozstrzygnięcie danej legendy poświęcone zostaje jedynie od dwóch, do czterech stron, co wyklucza wnikliwe przyjrzenie się faktom i stanowi jedynie prześliźnięcie się po temacie. Lekka i całkiem przyjemna lektura, lecz obawiam się, że po czasie niewiele z niej zostanie mi w głowie. - 4

7. Zemsta (Fredro Aleksander) - lektura gimnazjalna, przez którą wówczas nie mogłam przebrnąć. Niesamowicie mnie wówczas drażniły takie lekkie dramaciki, a bohaterowie tacy, jak Papkin, wydawali się żałośni i głupkowaci. Obecnie podeszłam bez żadnych oczekiwań - ot, tak, dla przypomnienia. I czytało mi się całkiem przyjemnie, co dowodzi, że do niektórych lektur trzeba po prostu dorosnąć :) - 4,5

8. Wszystko (Brożek Atka) - monolog kobiety w średnim wieku, wypowiadany do zmieniających się słuchaczy. Książka ta ma bardzo nietypowy zapis, składa się bowiem jedynie z wypowiedzi głównej bohaterki, a pozostałe postacie stanowią jedynie tło dla jej słów. O sytuacji oraz pojawianiu się poszczególnych bohaterów autorka informuje pomiędzy monologami i to w taki sposób, by jedynie ukazać czytelnikowi, do kogo i w jakiej sytuacji Anna teraz mówi, co wywołuje skojarzenie z formą utworu dramatycznego. Ciekawa koncepcja, razi jednak zbyt wiele przekleństw i nadmierny egocentryzm Anny, która jest prostą kobietą zbyt często zaglądającą do kieliszka - 4
Użytkownik: benten 01.04.2017 11:56 napisał(a):
Odpowiedź na: 1. Tego lata, w Zawrociu ... | Kaya7
Tak czy inaczej Legendy miejskie (antologia; Barber Mark, Orliński Wojciech) mnie zaciekawiły. Może to być ciekawa trampolina do zgłębienia zagadnienia. Zdradź tylko czy to głównie zbiór angielsko-polskich legend czy z innych zakątków też się trafią? I czy mają dobrą bibliografię?
Użytkownik: Kaya7 02.04.2017 21:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Tak czy inaczej Legendy m... | benten
Z innych zakątków też, aczkolwiek niewiele. Nie ma żadnej bibliografii, autor omawia historie, które są mu znane, lub które otrzymał drogą mailową. Praca nie jest rzetelna i nie przedstawia naukowej wartości, można ją traktować ewentualnie jako zbiór ciekawostek.
Użytkownik: benten 01.04.2017 11:54 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Patrząc po pierwszej pozycji w tym miesiącu, wydaje mi się, że tak wolno płynął. Kiedy to było, jak to czytałam!?:

10. Rodzaj literacki a ogólna problematyka genologii (Skwarczyńska Stefania). Na uczelnię. Muszę tylko dodać, że język mnie prawie zabił (niekoniecznie w negatywnym znaczeniu). Niby po polsku, ale musiałam się skupiać na każdym słowie i często wracać do zdań, aby przeczytać z pełnym zrozumieniem (5)

9. Przejęzyczenie: Rozmowy o przekładzie (antologia; Zaleska Zofia, Engelking Ryszard, Gondowicz Jan i inni) Pierwsza szóstka w tym roku. Nawet gdyby tematyka była inna, to zawsze lubię książki prezentujące taką grupę zapaleńców i ludzi, którzy naprawdę znają się na swoim fachu. A tu w bonusie dostałam jeszcze wiele pięknych historii o języku i książkach. Na początku myślałam, że tłumacze, którzy nie są mi tak znani będą mnie bardziej nudzić. Nic podobnego. Wszystkie teksty wspaniałe, każdy się czymś wyróżniał. I tyle polecanek. Muszę zdobyć tę pozycję, żeby do niej częściej wracać.

8. Pamiętniki (Kraszewski Józef Ignacy (pseud. Bolesławita Bogdan, Bolesławita B.)) Przede wszystkim podobał mi się język i sposób, w jaki Kraszewski opisywał rzeczywistość. Przeżycia ucznia były bardzo ciekawe, opis Wilna najwspanialszy, no i książki wywożone na wozie praktycznie. Można powiedzieć, że przeczytałam bardziej pod kątem snucia wspomnień niż samej zawartości. (4,5)

7. Language Structure And Translation: Essays ( Nida Eugene A.) - na uczelnię. Bardzo ciekawe eseje. Chociaż większość tych teorii i przykładów spotkałam się już, kiedy przytaczali je inni lingwiści, to jednak zawsze dobrze wrócić do źródeł.

6. (z półki) Jak podróżować z łososiem (Eco Umberto) Taką książkę to mógł kupić tylko taki umbertowy frajer jak ja. Tylko 10 nowych esejów, resztę mam już w Zapiski na pudełku od zapałek 1986-1991 (Eco Umberto). Nie wiem, czy w lepszym tłumaczeniu, bo nie znam włoskiego, ale z pewnością napisane ładniejszym i bogatszym językiem polskim. Pozostałe 10 eseików jest za - jak zwykle - bardzo ciekawych, sugferują, że powinnam poczytać Platona i w ogóle parę pozycji z filozofii, a skoro Umberto tak twierdzi, to idę aktualizować schowek. (4,5)

5. Stanąć na nogi (Sacks Oliver) Kolejny Sacks, jeden z planów na ten rok wykonany. Chyba już jakiś czas nie wrócę do tego autora, chociaż rozstanie jest na wysokiej nocie. Bardzo ciekawy opis przypadku własnego, i chociaż zazwyczaj nie lubię przesadnego dramatyzowania i histerii w książkach popularno-naukowych tu było to całkowicie zrozumiałe. Również: mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała spędzić dnia w szpitalu. To musi być dziwne przeżycie rodem z antyutopii. (5)

4. Japońska kultura kulinarna (Kordzińska-Nawrocka Iwona) Bardzo ciekawa pozycja, zwłaszcza ze względu na historyczne ujęcie i opis ewolucji danych potraw. Mnóstwo rycin, rysunków i zdjęć też nie zawadza. Dodatkowo bardzo dużo przykładów z literatury (japońskiej), co rozpasany czytelnik lubi bardzo. Niech nie zniechęca nieatrakcyjna okładka i toporne wydanie. Przeczytałam wszystko z dużą przyjemnością (5)

3. Wyspa daltonistów i wyspa sagowców (Sacks Oliver) Również najsłabszy do tej pory Sacks. Wolę jak opisuje schorzenia, bo dzienniki podróżne w jego stylu zwyczajnie mi nie odpowiadają. Trochę za bardzo pretensjonalne jak na mój gust (3)

2. (z półki)Śmierć i zmartwychwstanie (Pascale Enrico de) Najsłabsza książka z tej serii i z błędem ortograficznym! Początkowe hasła mogłabym napisać sama bez jakiejkolwiek bibliografii. Ratuje książkę kilka ciekawych haseł i wspaniałe i różnorodne w stylach i czasie reprodukcje (3)

1. Co wnosi nos? Nauka o tym, co nam pachnie (Gilbert Avery) W tym przemyśle zapachowym tyle się dzieje. Autor omawia tu wszystkie gałęzie życia codziennego, w których badano wagę zapachu. Najmniej interesujące dla mnie były rozdziały o kinie zapachowym, perfumerii i winach. Najbardziej - gotowanie, literatura, początek, gdzie omawiano zapach na poziomie biologicznym, reklamy zapachowe. (5)

Teraz czytam:
The translation studies reader (redakcja Lawrence Venuti) Mnóstwo ciekawych esejów na temat tłumaczeń. Jestem na początku - doszłam do 1940-1950 - na razie najciekawsze wydają mi się "Prefaces to Tacitus and Lucian" Hieronima ze Strydonu i "Problems of Translation: Onegin in English" Nabokova oraz "The Translators of the One Thusand and One Nights" Jorge Luis Borgesa.
(z półki) Dziennik Samuela Pepysa (Pepys Samuel)
Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało? (Bayard Pierre)
(powtórka) A History of the Korean Language (Lee Ki-Moon, Ramsey Robert)
Siedem Kleopatr (Świderkówna Anna (Świderek Anna))
Użytkownik: benten 01.04.2017 11:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Patrząc po pierwszej pozy... | benten
A! I jeszcze w ramach comiesięcznej powtórki przeczytałam po raz enty Łups! (Pratchett Terry). Ta książka powinna mi się podobać bardziej, niż mi się podoba.
Użytkownik: janmamut 01.04.2017 15:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Patrząc po pierwszej pozy... | benten
"Przejęzyczenie" poszło do schowka. Dzięki!
Użytkownik: Czajka 01.04.2017 18:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Patrząc po pierwszej pozy... | benten
Ciekawa jestem, co powiesz na Bayarda. Okazało się, że ja "Przejęzyczenia" zapomniałam ocenić - też wystawiłam szósteczkę. :)
Hy, a ja mam jeszcze artykuły o tłumaczeniach zamieszczane w Literaturze na świecie. O nich tutaj (< praca zbiorowa / wielu autorów >). Tylko nie wiem, kiedy zacznę. :D
Użytkownik: ka.ja 01.04.2017 12:47 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
W marcu raczej nie porywałam się na rzeczy wymagające większego skupienia albo wytężonej uwagi, bo byłam po prostu zbyt zmęczona, poza tym sięgnęłam po kilka książek kupionych już dość dawno, a jakoś ciągle przesuwanych w dalsze plany czytelnicze.
Chłopiec, który zaginął (Mishani Dror A.) - spodobała mi się ta nie do końca rozwiązana zagadka, lubię kryminały, w których nie wszystko jest takie, jak się wydaje. Zdecydowanie się nie nudziłam. W swojej kategorii to jest dobra książka. Ale możliwe po prostu, że konkurencja w tej kategorii jest na tyle słaba, że niewiele trzeba, abym była zadowolona.

Respect: Życie Arethy Franklin (Ritz David) - kolejna znakomita pozycja w amerykańskiej serii Czarnego. Wprost nie mogę się doczekać, po co jeszcze sięgną, co jeszcze wyszperają. Czytałam tę książkę prawie tydzień, bo co chwilę przerywałam, żeby sobie włączyć kolejny utwór z przebogatej kolekcji Królowej. Świetna biografia, bardzo bogata w szczegóły muzyczne, z wyrazistym tłem społecznym, wartką narracją i w ogóle z tym "czymś", co sprawia, że trudno się oderwać. No chyba że po to, żeby włączyć muzykę.

Powrót nauczyciela tańca (Mankell Henning) - nakupowałam tego Mankella całe mnóstwo, więc powoli przemęczam się przez kolejne tomy, ale zdecydowanie już niczego więcej nie chcę. Jeszcze akurat ta książka była niezła, chociaż też wyrżnęłabym z niej całe naręcza dłużyzn. Sama intryga - bardzo ciekawa, ale wykonanie mętne.

Pruska zagadka (Schmandt Piotr) - sięgnęłam po tę powieść z nadzieją na odprężenie i relaks, a męczyłam się i wkurzałam. Mam ochotę zrobić dwusemestralne seminarium dla pisarzy pod tytułem "Nie ma dymu bez ognia, czyli dlaczego lepiej nie jeść dymiącej zupy" oraz warsztaty praktyczne "Jak ubrać płaszcz, żeby nie krzywdzić języka". Zagadka kryminalna wymęczona, wątki romantyczne nudne jak flaki z olejem, a całość ciężkostrawna. Zapomnieć, jak najszybciej zapomnieć.

Pragnienie (Flanagan Richard) - chciałabym umieć napisać recenzję tej książki, a wszystko, co mi się udaje sformułować, to - świetna. Kolejna opowieść o tym, jak wątpliwym dobrodziejstwem jest cywilizacja, jak kruche są podstawy przekonania o wyższości kultury nad "dziczą" i jak paskudnym w gruncie rzeczy zwierzęciem jest człowiek.

Wygnani do raju: Szwedzki azyl (Naszkowska Krystyna) - po tej lekturze bardzo trudno jest sobie nie zadawać pytań o to, co by było, gdyby nie Marzec '68. Trudno się też oprzeć myśli, że Polska ma jakiś szczególny talent do pozbywania się tego, co mogłoby stanowić o jej sile.

Ręka: Ostatnie śledztwo Kurta Wallandera (Mankell Henning) - zdecydowanie najlepsza z przygód Wallandera, bo krótka i zdyscyplinowana.

Niespokojny człowiek (Mankell Henning) - a tu nuuuuda, duuużooo nuuudy. Znów to samo - nadmiar dygresji, rozwijanie wątków politycznych i militarnych w nieskończoność, czterysta stron gadania i gadania. Zdecydowanie powinnam była pozostać przy oglądaniu serialu z Branaghem.

Tyrmandowie: Romans amerykański (Tuszyńska Agata) - rozczarowanie. Myślałam, że Tyrmand miał talent epistolograficzny, a jednak nie miał. Większość listów jest głównie o tym, że "kocham i tęsknię", dobrze, że Agata Tuszyńska oddała głos i prawo komentarza Mary Ellen Tyrmand, bo to te fragmenty tak naprawdę warto przeczytać.
Użytkownik: Czajka 01.04.2017 18:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
1. Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało? (Bayard Pierre) ocena 6
No co ja będę sobie żałować - pławiłam się po prostu w tych przypadkach z życia i z literatury. Cieszyłam się, że autor nie opisywał książki telefonicznej, bo musiałabym chyba przeczytać. Oczywiście jest to książka tylko dla zapaleńców, czyli tych, którzy kochają książki i książki o książkach, i książki o pisaniu książek i o nieczytaniu książek i recenzowaniu książek.

2. Życie codzienne w Babilonie i Asyrii (Contenau Georges) ocena 4,5
Napisał Francuz, więc oczywiście trochę było o Francji, ale nieprzesadnie dużo. O Babilonii i Asyrii nie było nic odkrywczego ani zaskakującego, widać, ze książka pisana dawno, mimo wszystko warto czytać o Asyrii i tę książkę też warto. Miała swoisty czar.

3. Sekretne życie drzew (Wohlleben Peter) ocena 5
Autor pozytywnie zakręcony, z dużą wiedzą. Jak na bestseller to jest naprawdę bardzo dobra pozycja. Pomaga spojrzeć na drzewa jako na las, a na las jako na całość.

Jak zwykle czytelnicze refleksje i przygody zapisałam też na blogu alezaraz.blogspot.com
Użytkownik: benten 01.04.2017 19:35 napisał(a):
Odpowiedź na: 1. Jak rozmawiać o książk... | Czajka
Na razie Bayard zaprzecza sam sobie. Bo (zauważam przewrotnie, nie czepialsko) więcej czasu mu zajęło czytanie i dowiadywanie się o tych książkach, niż gdyby po prostu przeczytał książkę. Ale jest Umberto i Montaigne na razie, więc zadowolonam.
Użytkownik: Czajka 01.04.2017 19:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Na razie Bayard zaprzecza... | benten
No bo w ogóle u niego nie jest ważna teoria. :D
Użytkownik: Jabłonka 01.04.2017 19:38 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Marzec tak oto:
Rekin z parku Yoyogi (Bator Joanna) 3+ z DKK
Ślepe stado (Brunner John) świetna
Trupia Farma: Sekrety legendarnego laboratorium sądowego, gdzie zmarli opowiadają swoje historie (Bass Bill, Jefferson Jon) świetna
Jesienna republika (McClellan Brian) dobra
Prowadź swój pług przez kości umarłych (Tokarczuk Olga) bardzo dobra
Książę (Rivers Francine) przeciętna
Hen: Na północy Norwegii (Wiśniewska Ilona) dobra
Czerwień rubinu (Gier Kerstin) przeciętna
Błękit szafiru (Gier Kerstin) poniżej przeciętnej, i do zapomnienia...
Błękit szafiru (Gier Kerstin) z DKK, przeczytana z konieczności, 2+
Szczury i wilki (Gortat Grzegorz) z DKK, przeciętna, do zapomnienia
Syn (Meyer Philipp) 3+ i znowu nie wiem o co tyle hałasu, i dlaczego książka jest niby taka dobra... zmęczyłam ją...
Serce umiera ostatnie (Atwood Margaret) przeciętna,
Księga Diny (Wassmo Herbjørg) bardzo dobra, zarwałam noc... już szukam kolejnej części - choć się boję, że kontynuacja będzie gorsza...
Kukuczka: Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście (Kortko Dariusz, Pietraszewski Marcin) bardzo dobra książka o postaci bez wad...
Bestiariusz słowiański: Rzecz o biziach, kadukach i samojadkach (Zych Paweł) świetna choć nie zawsze strona graficzna mi odpowiadała...
Bardzo obfity miesiąc wyszedł :)
Użytkownik: Marylek 01.04.2017 19:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Marzec tak oto: Rekin z ... | Jabłonka
Nie zgadzam się, że Kukuczka: Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście (Kortko Dariusz, Pietraszewski Marcin) to książka o postaci bez wad. Byłaby to laurka, co samo w sobie obniża wartość książki. Widać wady i słabe strony Kukuczki, widać też, jak wiele wymagało bycie blisko niego od rodziny, od przyjaciół, od współpracowników. A starszy syn do dziś nie życzy sobie rozmawiać o ojcu.
Użytkownik: nutinka 01.04.2017 21:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Marzec tak oto: Rekin z ... | Jabłonka
Cieszę się, że dalej lubimy Brunnera. :) U mnie w planach jeszcze Wszyscy na Zanzibarze (Brunner John), zobaczymy, jak wypadnie. No i "Trupia farma", chociaż mąż mnie zniechęca. ;)
Użytkownik: Monika.W 01.04.2017 20:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Głównie słucham. Źródła mam 2 - biblioteka oraz Internet. W bibliotece średnio z poziomem - głównie romanse i kryminały. Wypożyczyłam już prawie wszystko, co jest w innych kategoriach.
Zaskoczył mnie za to YT - jakie tam są słuchowiska, Teatr Polskiego Radia, audiobooki. Nie przypuszczałam.


18. Trans-Atlantyk (Gombrowicz Witold), ocena: 3 (audiobook)
Pustka. Prześmiewczość. Bum-bach. Powtórzenia. śmichy-chichy. Pustka. Może była to powieść odkrywcza w latach 50ych, potrzeba rozliczenia z polskością XXlecia, w jakiejś opozycji do PRLu. Obecnie nie ma w niej nic. Wielkie rozczarowanie.

19. Myszy i ludzie (Steinbeck John), ocena: 5 (audiobook)
Przerażająco smutna opowieść. Piękna. Mądra.

20. Spacer w cieniu: Autobiografia 1949-1962 (Lessing Doris), ocena: 4 (akcja Nobliści)
Kolejny tom autobiografii. Za mało wiem o kulturze Anglii lat powojennych, żeby docenić, dziesiątki nazwisk i zdarzeń, które zupełnie nic mi nie mówią. Stąd też momentami byłam całkiem niezainteresowana. Ale część całkiem dobra, jako obraz epoki, zachwytu ZSSR i komunizmem, nienawiści do USA, itp.

21. Sklepy cynamonowe (Schulz Bruno), ocena: 4 (audiobook)
Nastrój. A nawet oniryzm i inny realizm magiczny. Ale jakoś nie zachwycił. Może dlatego, że niewiele więcej? A może dlatego, że słuchany. Zapasiewicz działał na mnie, jak najlepsza kołysanka.

22. Sułkowski: Skrót sceniczny (Żeromski Stefan (pseud. Zych Maurycy)), ocena: 4,5 (akcja Polskie przykurzątka - część I 2012 - 2022) (Teatr Polskiego Radia)
Mam słabość do Żeromskiego. Może dlatego, że nie był letni? Że idee i zasady były dla niego najważniejsze i jedyne? Nie ma relatywizmu, poprawności, zabawiania.

23. Zuza albo Czas oddalenia (Pilch Jerzy), ocena: 2,5 (audiobook)
To mój drugi Pilch, równie nieudany, jak poprzednia Marsz Polonia. Stary człowiek i miłość do młodej kurwy. Nawet elementy wspomnień czy zmagania się ze starością nie ratują. Nic nie zostało z tej lektury. Może głębokie rozczarowanie, że taki Kertes potrafił pisać pięknie o starości. A jednocześnie Pan Pilch nazywa LLosę pisarzem 3rzędnym. Nie to, żebym uwielbiała Llosę, ale są tacy, którzy widzą drzazgę u innych i nie widzą belki u siebie. W każdym razie 3 raz po Pilcha raczej nie sięgnę.

24. Fantomowe ciało króla: Peryferyjne zmagania z nowoczesną formą (Sowa Jan), ocena: 3,5
Z opisów i recenzji wydawało mi się, że będzie więcej historii. Nie było. Była za to psychoanaliza historii (czy jak to zwać). No cóż... przypuszczam że psychoanaliza nie jest dla mnie. A do tego wykonanie - każda teza, idea, informacja została powtórzona w tej książce kilkadziesiąt razy. A tego nie znoszę. Niestety sporo błędów (np. mowa abdykacyjna Jana Kazimierza z 1661 roku), w tym także korektorskich (a tego się po wydawnictwie Universitas nie spodziewałam, chyba że korektor był równie znudzony, jak ja). Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, ale nie zrównoważyły one minusów tej książki.
Podsumowując - przypuszczam, że to nie jest zła książka, tylko nie jest to książka dla mnie.

25. Lato w Nohant (Iwaszkiewicz Jarosław (pseud. Eleuter)), ocena: 5 (Teatr Polskiego Radia)
Po prostu lubię Iwaszkiewicza. A jeszcze w połączeniu z Chopinem oraz świetną obsadą Teatru Polskiego Radia - musiało mi się podobać. Nawet jeśli sztuka nie przedstawia rzeczywistego stanu rzeczy, a jedynie jakiś wymyślony przez Iwaszkiewicza.

26. Turoń (Żeromski Stefan (pseud. Zych Maurycy)), ocena: 5, akcja Polskie przykurzątka - część I 2012 - 2022 (Teatr Polskiego Radia)
Rabacja chłopska, Szela. Żeromski pokazuje zarówno chłopów, jak i szlachtę i emisariuszy z Paryża. 3 różne światy. Rozmowa między nimi zachwyciła mnie. To nie mogło się udać, żadne powstanie. Najpierw trzeba było naród stworzyć.
Użytkownik: miłośniczka 03.04.2017 10:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Głównie słucham. Źródła m... | Monika.W
Wiesz, Moniko, jeszcze nie czytałam nic Pilcha, ale po kilku opiniach (zadziwiająco zbieżnych z Twoją) sama nie wiem, czy po niego sięgnę. Zdumiała mnie tak niepochlebna opinia o Llosie, bo go bardzo lubię (co prawda czytałam tylko trzy powieści, ale myślę, że można je już uznać za reprezentatywną próbkę twórczości).

Iwaszkiewicza lubię bardzo, szkoda, że jest trochę zapomniany przez czytelników (nie tu, w BiblioNETce, raczej poza kręgami biblionetkowiczów).
Użytkownik: misiak297 03.04.2017 11:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiesz, Moniko, jeszcze ni... | miłośniczka
Nie powiedziałbym, że jest to twórca zapomniany. Ciągle wychodzą nowe książki mu poświęcone. Głośna premiera z marca: Wszystko jak chcesz: O miłości Jarosława Iwaszkiewicza i Jerzego Błeszyńskiego (antologia; Król Anna (ur. 1979), Iwaszkiewicz Jarosław (pseud. Eleuter))
Użytkownik: miłośniczka 03.04.2017 11:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie powiedziałbym, że jes... | misiak297
Misiaku, cieszę się, że zwróciłeś mi uwagę na tę pozycję. Ku mojemu wielkiemu niezadowoleniu wylądowała ona natychmiast w moim schowku (kurczę, więcej tam książek ląduje niż jestem w stanie przeczytać! grrr). Jeśli chodzi o czytanie Iwaszkiewicza, to bardziej chodziło mi o to, że interesują się nim naprawdę nieliczni - mam wśród znajomych również spoza BiblioNETki wielu czytaczy i jestem skłonna założyć się o głowę, że większość z nich nie podałaby z marszu tytułu nawet jednego jego dzieła.
Użytkownik: janmamut 03.04.2017 13:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Misiaku, cieszę się, że z... | miłośniczka
Chyba by podali: "Panny z Wilka". Ewentualnie mogłoby im się pomylić z "Czerwonym Kapturkiem", bo tam też przez pewien czas w wilku są kobiety.
Użytkownik: miłośniczka 03.04.2017 14:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Chyba by podali: "Panny z... | janmamut
:-) Według mnie też "Panny z Wilka" to najbardziej znany tytuł. No, jeszcze może "Matka Joanna od Aniołów". Tu nie dałoby się z niczym pomylić.

A odnośnie wilka i panien - mojemu bratu, o wiele młodszemu, też się chyba wydawało, że tytuł ten zwiastuje jakąś mocną sensację, bo kiedyś przysiadł się do mnie, gdy koczowałam przed telewizorem, a poinformowany, że czekam na "Panny z Wilka", przyniósł coś tam do zjedzenia i czekał ze mną. Ale pierwszych 10 minut tak go wynudziło, że pospiesznie opuścił pokój. ;-P
Użytkownik: miłośniczka 03.04.2017 11:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie powiedziałbym, że jes... | misiak297
Ach, oczywiście książka wylądowała w schowku po lekturze Twojej recenzji. Dzięki.
Użytkownik: Monika.W 03.04.2017 12:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiesz, Moniko, jeszcze ni... | miłośniczka
Właściwie w ogóle nie uzasadnił stanowiska co do Llosy. Pojawiło się, że Nobel, że coś czyta (??? chyba) i tyle. Od razu miałam skojarzenie, że zazdrości, że sam nie potrafi napisać równie wspaniałej powieści o prostytutkach, jak Pantaleon i wizytantki.
W ogóle nie rozumiem skąd ten szum wokół Pilcha. Może i jakaś jego książka jest lepsza. Ale ja na taką nie trafiłam. Choć film Pod Smutnym Aniołem jest świetny.
Użytkownik: Marylek 03.04.2017 12:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiesz, Moniko, jeszcze ni... | miłośniczka
Do Twojej wiadomości, Kasiu: ja Pilcha też omijam szerokim łukiem. :)
Użytkownik: Rbit 01.04.2017 20:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Terror (Simmons Dan) (4,0)
Przykład, jak w literaturze popularnej przemycić sporo wiedzy dotyczącej historii odkryć geograficznych (poszukiwanie przejścia północno-zachodniego z Atlantyku na Pacyfik) oraz mitologii Inuitów. Trochę to horror, trochę książka przygodowa. Ze względu na realia mroźnej Arktyki czas lektury proponuję dostosować do pogody :)

Kobieta, którą porzuciłem (Endō Shūsaku) (3,5)
Chyba najsłabsza z wydanych w Polsce dzieł tego autora. Jak to zwykle bywa - dopóki opisywał bohatera niejednoznacznego, zachowującego się egoistycznie - było dobrze. Gdy jednak pojawia się główna bohaterka, zbyt idealna, "święta" - Endo wpływa na mieliznę. Powieść jest zbyt dydaktyczna. W stylu "dorastającym dziewczynom ku przestrodze".

Ciepło-zimno: Zagadka Fahrenheita (Czerwińska-Rydel Anna) (4,0)
Ot, poprawna pozycja popularyzatorska dla dzieci i młodzieży.

Wszystko za Everest: Katastrofalny sezon 1996 w relacji naocznego świadka (Krakauer Jon) (5,0)
Wspinaczka: Mount Everest i zgubne ambicje (Bukriejew Anatolij, DeWalt Weston G.) (5,0)
Koniecznie trzeba czytać je obie w pakiecie, razem z filmem "Everest". Polecono mi film ze względu na to, że jest przedmiotem analiz na szkoleniach z zarządzania ludźmi. Przedstawienie okoliczności tragedii z 1996 roku okazało się tak fascynujące, że zagłębiłem się w lektury.
Najpierw napisana "z pazurem", niesamowicie wciągająca relacja Krakauera, dziennikarza - uczestnika tragicznej wyprawy. Jest bardzo subiektywna co dodaje jej autentyczności i emocji, jednak wpływa na jej wiarygodność. Uwidacznia to sucha, faktograficzna i polemiczna relacja innego uczestnika tamtych wydarzeń - Bukriejewa. Wciąga mniej, ale bardziej pobudza do myślenia.

Marsz Czarnych Diabłów: Odyseja 1. Dywizji Pancernej generała Maczka (McGilvray Evan) (2,0)
Strata czasu. Taki temat zepsuć. Ech...

Tadeusz od spraw zwykłych (Klunder Małgorzata) (3,5)
Czwarty tom cyklu o rodzinie bibliofilów z Poznania udowadnia, że można pisać bez grafomanii o ludziach głęboko wierzących. Ale jednak to pozycja tylko dla miłośników poprzednich tomów.

Klucze Królestwa (Cronin Archibald Joseph) (4,0)
Zaskoczenie, że powieść o księdzu napisana na początku lat 40-tych XX wieku roku prezentuje Kościół katolicki tak otwarty, pokorny i tolerancyjny. Podoba mi się styl narracji przypominający klasyków XIX wieku.

Który człowiek bogaty może być zbawiony? Zachęta do wytrwałości (Klemens Aleksandryjski) (4,0)
Krótko i treściwie. Ciekawe tym bardziej że ładnie pokazuje niedosłowny sposób interpretacji perykopy o bogatym młodzieńcu.
Użytkownik: ilia 01.04.2017 23:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Kryminał
- Śnieżny wędrowiec (Herrmann Elisabeth) (5)
Fantastyka
- Bramy Światłości: Tom 1 (Kossakowska Maja Lidia) (5)
- Przedksiężycowi: Tom 2 (Kańtoch Anna) (5,5)
- Przedksiężycowi: Tom 3 (Kańtoch Anna) (5,5)
Powieść filozoficzna
- Dusza świata (Lenoir Frédéric) (4)
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 02.04.2017 21:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
U mnie przyzwoicie ilościowo, a poziom dość wyrównany.

Proust i jego świat (Żeleński Tadeusz (pseud. Boy)) (5) [czytatka: Czytatka-remanentka III 17 ]
Pod śniegiem (Soukupová Petra) (5) [recenzja: Z rodziną najlepiej na zdjęciu, ale zdjęcia nie będzie ]
Chorwacja z lotu ptaka (Mulliez Frank, Sušić Zlatko) (4) [czytatka: Czytatka-remanentka III 17 ]
Kenobi (Miller John Jackson) (4) [czytatka: Czytatka-remanentka III 17 ]
Zgubiłem okulary: Listy z lat 1947-1962 (Broniewska Wanda, Broniewski Władysław) (5) [recenzja: http://ksiazki.wp.pl/rid,6977,tytul,To-tylko-listy-w-jesieni-zycia-pisane,recenzja.html ]
Ranking pierwszych dam: Kto i jak naprawdę rządził i rządzi Ameryką (Roberts John B.) (4,5) [recenzja: Pierwszą Damą być… ]
Sto milionów dolarów (Child Lee (właśc. Grant Jim)) (4,5) [recenzja: Nieważne, jakie spodnie – ważna dusza westmana ]
Hel 3 (Grzędowicz Jarosław) (4,5) [recenzja: "Za trzydzieści parę lat, jak [nie]dobrze pójdzie..."*]
Rodzina O: Sezon I. 1968/1969 (Madeyska Ewa Anna) (4) [recenzja: Wmieszani w wir historii ]
Niebieska Gwiazda (Guillou Jan) (3) [recenzja: http://ksiazki.wp.pl/rid,6986,tytul,Nieustraszona-i-niepokonana-kapitan-Blue,recenzja.html ]
Złodziej dusz (Jadowska Aneta) (4,5) [recenzja: Nie wszystko w Toruniu da się lubić, ale wiedźma – owszem]
Inwigilacja (Mróz Remigiusz (pseud. Løgmansbø Ove)) (4) [recenzja będzie w Polecane]
Baśnie barda Beedle'a: Z kanonu czarodziejskich lektur (Rowling Joanne (pseud. Rowling J. K., Skamander Newt, Whisp Kennilworthy, Galbraith Robert)) (4) [czytatka: Czytatka-remanentka III 17 ]
Zdrowe serce: Skuteczne terapie medycyny tradycyjnej i alternatywnej (Kahn Joel K.) (5) [recenzja: Medyczny pozytywizm w wydaniu amerykańskim ]

Akcja „Projekt nobliści”
Zbyt wiele szczęścia (Munro Alice) (5) [recenzja: Jeśli szczęście istnieje, to i tak nie trwa wiecznie ]

Akcja „Rendez-vous z Agathą Christie”
Zatrute pióro (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) (4) [czytatka:

Akcja „Swego nie znacie” (czyli literatura polska starsza niż 30-40 lat)
Ściany świata (Nałkowska Zofia (Rygier-Nałkowska Zofia)) (4,5) [czytatka: Czytatka-remanentka III 17 ]

Akcja „Własna półka”
Przypływ (Börjlind Cilla, Börjlind Rolf) (4,5) [recenzja: Dawno temu na pewnej plaży...
Użytkownik: margines 02.04.2017 22:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Mój czytelniczy marzec wyglądał tak:

Wędrówka Nabu (Mikołajewski Jarosław) (4, 28 marca 2017) - wędrówka marginesa na ratunek Karuzeli
Na ratunek Karuzeli (Nowak Ewa) (4,5; 28 marca 2017) - wędrówka marginesa na ratunek Karuzeli
Przytul mnie: Osiem inspirujących lekcji Nicka Vujicica, opartych na prawdziwej historii jego życia, których twoje dziecko nie powinno przegapić (Vujicic Nick) (4,5; 27 marca 2017)
Mały pingwin Pik-Pok (Bahdaj Adam (pseud. Damian Dominik)) (4,5; 26 marca 2017) - Margines spotyka małego pingwina Pik-Poka - kolejna odsłona akcji Biblionetkowiczki i biblionetkowicze! Na cześć biblionetkowiczek i biblionetkowiczów... czytajcie!
Fotoplastykon (Siesicka Krystyna) (4, 26 marca 2017) - przewrotnie, bo z tekstu Szukając Tamary o „Wachlarzach” i o tym, że Bo codzienność to (nad)zwyczajne epizody
„Przyjście wiosny” Brzechwa Jan (właśc. Lesman Jan Wiktor) 20 marca 2017, by uczcić… nadejście wiosny:)
Kot, który zgubił dom (Nowak Ewa) (4,5; 17 marca 2017) - margines, a w ślad za nim kroczy… „Kot, który zgubił dom”- by uczcić Dzień Kota
Antonówka (Janczyk Marek) (4, 15 marca 2017) Bohaterowie literaccy czytający książki
Serce w plecaku: Zbiór popularnych piosenek okupacyjnych, powstańczych i żołnierskich z lat 1939 - 1945 na fortepian i śpiew (< autor nieznany / anonimowy >) (5, 12 marca 2017) - prosto z tekstu Danuta Szaflarska i jej „Zakazane piosenki”
Bitelsiaki (Widzowska-Pasiak Agata) (3,5; 12 marca 2017) - margines poznaje Bitelsiaki
Król (Ryrych Katarzyna (Dziki-Ryrych Katarzyna, Dziki Katarzyna, Ryrych-Korczyńska Katarzyna)) (5, 12 marca 2017) - Bohaterowie literaccy czytający książki; po dyskusji na szkoleniu „Słowem i obrazem. Książka dla dzieci jako dzieło sztuki” http://www.wbp.wroc.pl/index.php?option=com_conten​t&view=article&id=1242
Słonie mają dobrą pamięć (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) (4,5; 10 marca 2017) - (takie są skutki wciskania książek przez Misiakolutki - 23. maja 2015) Margines i… słonie mają dobrą pamięć Akcja czytelnicza: "Rendez-vous z Agathą Christie" - 2017
Umarły Las (Wajrak Adam, Samojlik Tomasz) (5,5; 7 marca 2016) - margines wędruje przez las…
Dlaczego oczy kota świecą w nocy?: I inne sekrety świata zwierząt (Sumińska Dorota) (4,5; 5 marca 2017) - by uczcić niedawny Dzień Kota (piątek, 17 lutego) margines próbuje dowiedzieć się „Dlaczego oczy kota świecą w nocy?”
Notatki samobójcy (Ford Michael Thomas) (5,5; 3 marca 2017) - notatki marginesa - z niestety świetnej recenzji Skutki homofobii

A od kilku dni „po autorze” sztuki „W środku słońca gromadzi się popiół”, którą wystawił Wrocławski Teatr Lalek http://www.teatrlalek.wroclaw.pl/index.php?option=​​com_k2&view=item&layout=item&id=608&Itemid=633 odwiedzam Kołchoz imienia Adama Mickiewicza: Reportaże z Białorusi (Pałyga Artur)
Użytkownik: ka.ja 05.04.2017 20:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Mój czytelniczy marzec wy... | margines
Bardzo jestem ciekawa, jak Ci się podoba "Kołchoz imienia Adama Mickiewicza", mnie ta książka bardzo pozytywnie zaskoczyła, autora znałam bowiem z całkiem innej strony. Opowiedzenie o "Litwie, ojczyźnie" wieszcza bardzo mi przypadło do gustu. Aż szkoda, że nie mam tej książki na własność, bo chętnie bym do niej znów zajrzała.
Użytkownik: margines 05.04.2017 21:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Bardzo jestem ciekawa, ja... | ka.ja
O!
Dzięki:)
Dalej pokonuję Kołchoz imienia Adama Mickiewicza: Reportaże z Białorusi (Pałyga Artur), chociaż sam "Kołchoz..." chyba już jest za mną.
Czytam tę książkę niespiesznie, ale nie żeby nie porywała mnie, bo czyta się ją bardzo dobrze. Aczkolwiek czasami mam przerwy wymuszone przez obowiązki, ale częściej... przez to, że muszę „przetrawić” niektóre rzeczy opisane tam. Mentalność nie tyle mieszkańców, co władz i podejście mieszkańców do tego wszystkiego.

Pałygę jak dotąd znałem tylko ze wspomnianej sztuki.

Pisałem w sms, że nie znam się na reportażach, stricte i tych literackich, za mało przeczytałem ich, ale ta książka taka podróż przez Białoruś bardzo podobają mi się.

Z jednej strony przytłaczają mnie rzeczy opisane wcześniej, a z drugiej przyciąga samo podróżowanie, właśnie jego sposób podróżowania i odkrywania, poznawanie ludzi, miejsc, oraz te rzeczy, których... autor też nie umiał nazwać:)
Użytkownik: margines 05.04.2017 23:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Bardzo jestem ciekawa, ja... | ka.ja
Przy czytaniu do tej pory kojarzyła mi się nasza Solina, Samotny orzech (Petrosjan Wardges), historie Żydów i Cyganów.
A nomen omen dowiedziałem się, że... dziś jest rocznica wybuchu oblężenia Sarajewa.
Użytkownik: zochuna 03.04.2017 19:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Marcowe:

Tajemnica Edwina Drooda (Dickens Charles (Dickens Karol)) - 4,5 - bardzo ciekawe i miejscami nawet dowcipne, choć nieco staroświeckie
Cięcie (Etzold Veit) - 4,5 - bardzo ciekawe, choć obrzydliwe i straszne
Porucznik diabła (Fagyas Maria) - 4,5 - bardzo ciekawe, choć bardziej psychologiczne niż kryminalne
Małe eksperymenty ze szczęściem: Sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 83 i 1/4 (Groen Hendrik (właśc. Smet Peter de)) - 4,5 - bardzo ciekawe i zmuszające do różnorakich refleksji, choć chciałabym wiedzieć, czy autor jest stary
Zgubna trucizna (Kwiatkowska Katarzyna (ur. 1976)) - 4 - bardzo ciekawe w warstwie historycznej i obyczajowej, ale nie do końca zrozumiałam dlaczego zabójca zabijał; nie upieram się jednak, że to wina autorki
Użytkownik: ahafia 05.04.2017 18:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Marzec mi się niespecjalnie udał pod względem jakości, jak i ilości.

1. Nic nie trwa wiecznie (Sheldon Sidney (właśc. Schechtel Sidney)) - 3,5 Takie sobie czytadło dla mało wymagającego czytelnika. Więcej tu "Nothing Lasts Forever", Sheldon, czyli podręcznik do angielskiego na poziomie średnio zaawansowanym

2. Cień pisarza (Roth Philip) - 4 To druga książka Rotha w krótkim czasie po Kompleksie Portnoya i znów mi się spodobało. Tym razem prócz rozrachunków ze swoim żydowskim pochodzeniem, autor rozprawia o warsztacie pisarza. Czytatka O niedolach bycia pisarzem, Roth

3. Królestwo nadchodzi (Ballard James Graham) - 3 Tym razem Ballard mnie rozczarował zbyt przerysowaną historią, choć temat interesujący. Czytatka Gdy konsumpcja staje się religią, Ballard

4. Intern, Hearn Hill Bonnie. Sensacji nie oceniam nigdy na wyżej niż 4,5 traktując ten gatunek jako czystą rozrywkę i tym razem jestem właśnie skłonna dać tę najwyższą możliwą notę. Autorka nie należy do grona modnych autorów sensacji, a poradziła sobie bardzo dobrze budując napięcie niespiesznie i czasem niemal niezauważalnie. Czytatka Zaskakująco dobra sensacja - ''Intern'', Hearn Hill
Użytkownik: Panterka 05.04.2017 20:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Smocza krew: Wybraniec (Marków Magdalena) (1,0)
Musiałam przeczytać, gdyż zgodziłam się poprowadzić spotkanie autorskie. Pomysł wyświechtany - rodzi się Wybraniec, który oczywiście jest sierotą i nic o swoim pochodzeniu nie wie. Za to wiedzą inni i próbują go zabić, unieszkodliwić lub przeciągnąć na swoją stronę. Koszmarne niekonsekwencje fabularne, co chwila czytelnik rwie włosy z głowy z rozpaczliwym "Dlaczego?!". Stylistyka leży, przecinki pojawiają się w najmniej oczekiwanych miejscach, przez co gubiłam rytm, którego i tak nie było za wiele.

Z pokorą i uniżeniem (Nothomb Amélie) (4,0) - Klub z Kawą nad Książką
Ok, ta wysoka ocena to reakcja na poprzednią książkę. I jeszcze poprzednią. Tamte dwie były po prostu tak słabe, że czytanie Nothomb było czystą przyjemnością. Mimo że bohaterka irytowała strasznie swoim zachowaniem, a książeczka nie mogła się zdecydować o czym właściwie opowiada.

Pokój (Donoghue Emma) (6,0) - czyszczenie schowka
Bingo! Po raz pierwszy od wielu lat książka wciągnęła mnie tak, że zarwałam noc. Chcę więcej takich. Książka mnie rozpieszczała swoją niebanalną narracją, pomysłem, dbałością o szczegóły. Nie wiedziałam i nie chciałam wiedzieć dlaczego bohaterka siedzi zamknięta w pokoju z dzieckiem, toteż odkrywanie przyczyny było dla mnie dodatkową przyjemnością.

Szklany zamek (Walls Jeannette) (5,0) - czyszczenie schowka
Druga w tym miesiącu dobra pozycja. Autorka opisuje swoje dzieciństwo, z ojcem alkoholikiem i fantastą i samolubną matką. Temat ciężki i trudny, ale napisane lekko, z sympatią, tak że prawdziwy obraz sytuacji niemal nam umyka. Myślę, że ta książka była dla autorki czymś w rodzaju katharsis - najpierw czytamy o w gruncie rzeczy beztroskim dzieciństwie, by powoli, powoli przechodzić do sedna, nazywać rzeczy po imieniu, pokazywać złe strony życia.
Użytkownik: yyc_wanda 09.04.2017 00:11 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Nigdy więcej chorób serca (Ignarro Louis J.) (USA/NY-2005); ocena: 6
Dr Ignarro, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny, dzieli się z nami swą wiedzą na temat tlenku azotu (NO) i jego roli dla zdrowia naszego organizmu. Nakreśla też dokładny program, który pozwoli zwiększyć produkcję tego życiodajnego gazu w organizmie, a tym samym polepszyć stan zdrowia i zapobiec przedwczesnemu starzeniu się układu sercowo-naczyniowego. Progrm Dr Ignarro nie wymaga zbyt wielkiego wysiłku fizycznego, czy zmian w prowadzonym trybie życia, a obiecuje kolosalne korzyści zdrowotne.

Afgańska perła: Historia dwóch kobiet, które zmieniły swoje przeznaczenie (Hashimi Nadia) (USA/NY-Afganistan-2014); ocena: 5,5
Sama nie wiem skąd ta książka znalazła się w moim schowku. Temat niby nie dla mnie – zrujnowany przez wojnę Afganistan, bieda i zacofanie, szczególnie na oddalonych od miast prowincjach, rządy żelaznej ręki warlordów i podporządkowanie sobie przez nich miejscowej ludności, szukanie ucieczki od nieznośnej rzeczywistości w oparach opium - a na tym tle niewolnicze wręcz życie współczesnych kobiet w Afganistanie. „Afgańska perła” to piękna choć smutna opowieść o życiu w mizoginistycznej kulturze.

Więcej szczegółów tutaj: Przeczytane: Q1, 2017
Użytkownik: Jagusia 18.04.2017 16:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam :) | Kaya7
Np. Alberto Moravia : "Pogarda" i "Konformista". Obie na 3,5. Czy Moravia trochę się nie zestarzał?
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: