idiom1983 - użytkownik BiblioNETki

  • Login: idiom1983
  • Miasto: Biała Podlaska
  • E-Mail: idiom1983@o2.pl
  • Gadu-Gadu: 6362351
  • W BiblioNETce od: 7 sierpnia 2009
  • O sobie:

    Ja jestem deszczem
    I trzymam w zanadrzu
    Krzyształ zmoczony sreberkiem księżyca
    By na paluszkach jak z porcelany
    Przyjść tak ukradkiem niepostrzeżenie
    Żeby grzebieniem z bzów fioletowych
    Uczesać myśli w kształt Twej urody
    Co jak jagody w dzbanek wrzucone
    Pachnie motylem rzęsy w zaraniu

    Ja jestem deszczem
    I zwilżam usta
    Okruszynami tęczowej barwy
    Trwam wyrzeźbiony z piany obłoków
    Dłonią i prawdą szeptem i krzykiem
    Choćbym miał istnieć tylko przez chwilę
    Której mi wieczność będzie zazdrościć
    Żeby na zewnątrz z tchu wyswobodzić
    Coś tak jak płomień tylko żarliwszy
    Lekki od marzeń z puchu dmuchawców
    Ciężki słodyczą miodnej pasieki
    Gdzie kwiat konwalii to Panna Młoda
    Cała utkana z ślubnych obrączek
    Które ktoś nazwał przez roztargnienie
    Dziurami w niebie całkiem błękitnym
    Co wciąż zalotnie do nas mrugają
    Gwiazdą co plecie czas w warkoczyki
    Mając nam za nic nasze mniemanie
    Że rok zamyka się czterech porach
    Mrozu upału wiatru i kwiatów
    Czasem na opak poukładanych

    Ja jestem deszczem
    Co z ciężkiej chmury
    Spada na ziemię mleczną perełką
    Żeby stokrotki zarumienione
    Mogły chichotać bez skępowania
    Plotukując o tym że nenufary
    Znowu są wielce o nie zazdrosne
    Haftuję kolcem w krzew obrośnięty
    Nabrzmiały sokiem owoc maliny
    By pulsowaniem krwi rubinowej
    Ucieszył smakiem tych co go pragną
    Sączyć powoli tak jak natchnienie
    Co jest niezwykłe w pospolitości
    Jak chleb od dłoni nieodróżniony

    Ja jestem deszczem
    W skórce od gruszki
    Cienko obranej ręką wzruszoną
    Co pieszczotami ukołysała
    Wściekłość zgiełkliwą która jest marnością
    Żeby pejzażem w jednym okamgnieniu
    Jaśmin mógł wsiąknąć w Twoich rzęs aksamit
    I oprószając makiem Twe powieki
    Dziewczęcą piękność chciał o sen przyprawić
    Zanim więc strugą nieokiełznaną
    Przemoczę Ciebie do suchej nitki
    Aby bez reszty móc Cię pokochać
    Tuląc w ramionach z cząstek pomarańczy
    Wyznaj swe imię cokolwiek oznacza
    Zajedno piękno będzie nazwą dla mnie

Najnowsze czytatki

Brak czytatek do wyświetlenia

Najnowsze wypowiedzi na forum

Brak wypowiedzi do wyświetlenia

Najnowsze recenzje
Wkład w rozbudowę BiblioNETki
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: