Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

Tak opowiedziana historia nabiera smaku [recenzja przedpremierowa]

Autor: PolecaneOpiekun BiblioNETki

Książka: Córki Wawelu: Opowieść o jagiellońskich królewnach (Brzezińska Anna (ur. 1971))

Data dodania: 2017-08-22 11:20

Redakcja BiblioNETki poleca!

9 osób poleca ten tekst.


Recenzentka: Dorota Tukaj


Nazwisko Anny Brzezińskiej dobrze znają miłośnicy fantastyki. Jedni wolą „Sagę o zbóju Twardokęsku”, inni daliby się pokroić za parę nowych zbiorków opowiadań o Babuni Jagódce, ale wszyscy są zgodni, że autorka ma żywą i kreatywną wyobraźnię, że świetnie jej wychodzi czerpanie i przetwarzanie motywów ze słowiańskich mitologii czy staropolskich tekstów kultury, a równie dobrze – stylizacja językowa, wreszcie, że doskonale potrafi zarówno doprawić opowieść wybornym humorem, jak i osnuć ją mroczną, niepokojącą aurą. Ale kto by przypuszczał, iż po latach sukcesów literackich w jednym gatunku spróbuje szczęścia w zupełnie innym? Otóż poniekąd można się było tego spodziewać: jeśli wczytaliśmy się uważnie w biogram pisarki, wiemy, że zdobyła gruntowne wykształcenie historyczne, specjalizując się w mediewistyce, co w połączeniu z wyżej wspomnianymi umiejętnościami warsztatowymi tworzy wymarzony grunt pod zajęcie się literaturą historyczną. I to właśnie Brzezińska uczyniła.

Jej nowe dzieło przenosi nas w epokę stosunkowo dobrze spopularyzowaną w masowej świadomości. Czasy ostatnich Jagiellonów pozostawiły po sobie znacznie więcej źródeł pisanych niż wcześniejsze okresy historii Polski, nie ma więc się co dziwić, że przyciągnęły zainteresowanie wielu ludzi pióra. Wciąż czytujemy utwory powieściopisarzy historycznych tworzących w drugiej połowie dziewiętnastego i na początku dwudziestego wieku: „Dwie królowe”, „Infantkę” i „Mistrza Twardowskiego” Kraszewskiego, „Paziów króla Zygmunta” i „Krysię Bezimienną” Domańskiej; wciąż zachwycają nas gęste od faktów, dat i nazwisk, a przy tym pisane wspaniałym gawędziarskim stylem rozprawy „Polska Jagiellonów” i „Ostatnia z rodu” Jasienicy, w którego ślady całkiem niedawno poszedł młody popularyzator historii Kamil Janicki, przybliżając czytelnikom kilka spośród wspomnianych dalej postaci jako „Damy złotego wieku”.

Te postacie to dumna i majestatyczna Bona z domu Sforza, małżonka Zygmunta Starego (a w tle także i pierwsza jego żona, Barbara z węgierskiego rodu Zápolyów, zmarła w kwiecie wieku po trzech zaledwie latach królowania); córki Zygmunta i Barbary: Jadwiga i Anna (o której niewiele można powiedzieć, bo w piątym roku życia opuściła ten świat z powodu bliżej nieokreślonej choroby); córki Zygmunta i Bony: Izabela, Zofia, Katarzyna i kolejna Anna; wreszcie trzy synowe tej ostatniej pary: Elżbieta i Katarzyna Habsburżanki oraz Barbara Radziwiłłówna. A także parę innych kobiet, rezydujących pod dachami królewskiego zamku na Wawelu przez więcej niż połowę XVI wieku. Wśród nich jedna, której nikt by z pozostałymi nie równał. Bo nie dość, że niskiego rodu, nie dość, że z nieprawego łoża, to jeszcze karlica.

Dziewczynka ochrzczona imieniem Dorota, zdrobniale zwana Dosią, przychodzi na świat tej samej nocy co jedna z królewskich córek, lecz w jakże odmiennych okolicznościach! Nikt jej narodzin z radością nie wyczekuje – ani matka, kilkunastoletnia służąca systematycznie gwałcona przez swego chlebodawcę, ani tym bardziej ojciec, niemający zamiaru przyznawać się do ojcostwa czy chociaż jakoś wynagrodzić nieszczęsnej dziewczynie swój postępek. Dosia jest niezwykle maleńka, mieści się w dłoni matki. Sił witalnych ma jednak bodaj więcej niż przeciętne ówczesne niemowlę, skoro udaje jej się przetrwać fatalne warunki, w jakich znalazła się w najwcześniejszych dniach życia – ale wciąż za wolno rośnie. Kolejny pracodawca Reginy postanawia to wykorzystać – jej miniaturowe dzieciątko staje się osobliwością ściągającą do szynku ciekawskich klientów. Na skutek różnych niekorzystnych okoliczności kilkuletnia Dosia traci i matkę, i dach nad głową, po czym ten dach sama sobie znajduje… w obórce u stóp wawelskiego wzgórza, gdzie przez pewien czas bezpiecznie rezyduje pomiędzy kozami. A potem jej obecność zostaje odkryta. Są przy tym trzy małe Jagiellonki i najpewniej właśnie dzięki nim ich maluśka rówieśniczka zostaje na dworze. Ma być zabawką, lecz z czasem stanie się kimś o wiele ważniejszym: zaufaną służką i powiernicą, która będzie towarzyszyła swojej pani, Katarzynie Jagiellonce, w wyprawie do północnego kraju i w więzieniu, gdzie wkrótce po ślubie znajdzie się ona wraz z mężem za sprawą niezrównoważonego szwagra. Z Katarzyną i Janem opłacze ich pierwszą córeczkę i wychowa dwoje następnych dzieci (jedno z nich powróci na Wawel, a później zasłynie przeniesieniem stolicy do innego miasta…).

To właśnie z perspektywy Dosi – postaci, o której wiadomo, że naprawdę istniała, naprawdę popłynęła z Katarzyną Jagiellonką za morze i z całych sił się starała, by swojej pani choć trochę ulżyć w ciężkiej doli – poznajemy losy królewien z wawelskiego zamku, dowiadując się równocześnie mnóstwa rzeczy o ludziach i obyczajach europejskiego renesansu. Czy mowa o krakowskich ladacznicach, o podróżach królewskiej rodziny, o edukacji kobiet, astrologii, czy o walce braci Wazów o tron szwedzki – każdy z tych miniwykładów włącza się harmonijnie w tok opowieści, nie przygniatając czytelnika nadmiarem szczegółów i nie odstraszając zbyt suchym językiem, jaki bywa najczęstszą przeszkodą w zgłębianiu poważniejszych publikacji historycznych. Równie zgrabnie splata się z prawdą fikcja, konieczna dla załatania luk w zbiorze faktów utrwalonych w zachowanych dokumentach i dla ożywienia sceny wydarzeń. Tak udanego połączenia beletrystyki i literatury popularnonaukowej dawno na naszych półkach nie było. Więc choć Babuni Jagódki może nam brakować, wypada pogratulować autorce udanego eksperymentu z innym gatunkiem, a potem poprosić o więcej!





Autor: Anna Brzezińska
Tytuł: Córki Wawelu. Opowieść o jagiellońskich królewnach
Wydawca: Wydawnictwo Literackie, 2017
Liczba stron: 696

Ocena recenzenta: 6/6

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Podziel się:

komentarzy: 8 | wyświetleń: 1982

Dodaj komentarz  

Pokaż: [drzewo komentarzy] [komentarze według daty dodania]

Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2017-09-24 22:44 napisał(a):

Odpowiedź na: Recenzentka: Dorota Tuk... | PolecaneOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

dot59Opiekun BiblioNETki, możesz już wystawić ocenę (o ile oczywiście chcesz) :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2017-09-24 22:49 napisał(a):

Odpowiedź na: dot59, możesz już wystawi... | LouriOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

A pewnie, że chcę; oczywiście zapomniałam i pewnie byłabym to zauważyła za parę miesięcy, więc dzięki za przypomnienie!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Rbit 2017-09-25 08:54 napisał(a):

Odpowiedź na: Recenzentka: Dorota Tuk... | PolecaneOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

"każdy z tych miniwykładów włącza się harmonijnie w tok opowieści"

Przeczytałem dotąd 1/3 i śmiem zmodyfikować to twierdzenie na: "skromny tok opowieści jest pretekstem do rozbudowanych wykładów na temat aspektów życia codziennego w XVI wieku"

Fajnie się dzieło Brzezińskiej czyta, jednak jest to przede wszystkim praca popularnonaukowa z elementami beletrystyki dodanymi "przy okazji".

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Jabłonka 2017-10-27 10:38 napisał(a):

Odpowiedź na: "każdy z tych miniwykładó... | Rbit Pokaż rodzica

Ja też tak sądzę... i przyznam się, ciężko mi zmęczyć...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Rbit 2017-10-27 11:33 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja też tak sądzę... i prz... | Jabłonka Pokaż rodzica

Wiesz, jestem w 3/4 teraz i powoli zaczynam się przekonywać. To po prostu snucie erudycyjnej opowieści, tak jak wskazuje podtytuł. Myślę, że po prostu nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiej formy, trzeba się do niej przyzwyczaić.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Jabłonka 2017-10-27 11:46 napisał(a):

Odpowiedź na: Wiesz, jestem w 3/4 teraz... | Rbit Pokaż rodzica

Staram się bo bardzo lubię autorkę...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Klosterkeller 2017-10-25 09:09 napisał(a):

Odpowiedź na: Recenzentka: Dorota Tuk... | PolecaneOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Recenzja zachęcająca, ale nadal nie wiem, czy to powieść historyczna, czy może opracowanie popularno-naukowe.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2017-10-25 09:22 napisał(a):

Odpowiedź na: Recenzja zachęcająca, ale... | Klosterkeller Pokaż rodzica

Dwa w jednym :-).

Linka Odpowiedz

- książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę

- do książki dodano opisy lub recenzje

- książka dostępna w naszej księgarni

- książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)

- książka znajduje się w Twoim schowku