Dodany: 2021-11-25 00:33|Autor: Losice

Czytatnik: Biblioteka skojarzeń

2 osoby polecają ten tekst.

Auschwitz ....


"Ale wracając, do czego? do moich poglądów - mój Boże! - zapewne powiedziałem, że błędna jest już sama budowa tego zdania: <Dla Auschwitz nie ma wytłumaczenia>, przecież jeśli coś jest, to zawsze znajdzie się na to jakieś wytłumaczenia, nawet jeśli będzie ono narzucone, błędne, takie czy owakie, ale każdy fakt, każdy fakt żyje podwójnym życiem, jedno z nich jest rzeczywiste, a drugie jest jego życiem duchowym, duchowym bytem, a to nic innego jak właśnie wytłumaczenie, wytłumaczenia czy całe mnóstwo wytłumaczeń, które zaciemniają, usuwają, tuszują fakty, i to nieszczęsne zdanie - <Dla Auschwitz nie ma wytłumaczenia> - też jest wytłumaczeniem, otóż autor tłumaczy, że o Auschwitz trzeba milczeć, że Auschwitz nie ma i nigdy nie było, bo tylko tego, czego nie ma albo czego nie było, nie sposób wytłumaczyć. A przecież, powiedziałem chyba, Auschwitz było, czyli jest, zatem istnieje także wytłumaczenie, niepodobna wytłumaczyć co najwyżej tego, że Auschwitz nie było, nie sposób wytłumaczyć, że nie doszło do Auschwitz, że w rzeczywistości nazywanej <Auschwitz> nie zrealizował się ówczesny świat (tu z całym szacunkiem muszę wspomnieć o doktorze Oblácie), tak, wytłumaczyć nie można byłoby właśnie niezaistnienia obozu w Auschwitz, zatem Auschwitz już od dawien dawna, kto wie, od ilu stuleci, wisi w powietrzu, niczym ciemny owoc dojrzewający w roziskrzonych promieniach hańby, czekając, by wreszcie spaść na ludzi, to, co jest, istnieje, a skoro istnieje, znaczy, że jest nieuniknione ..." [1]


[1] Imre Kertesz, "Kadysz za nienarodzone dziecko", przeł. Elżbieta Sobolewska, wyd. Wydawnictwo W.A.B., 2003, s. 49
Kadysz za nienarodzone dziecko (Kertész Imre)


(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 173
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 3
Użytkownik: benzman 2021-11-25 13:42 napisał(a):
Odpowiedź na: "Ale wracając, do czego? ... | Losice
No i już wiem, że mój schowek chyba kiedyś w końcu tego nie wytrzyma, i sobie pęknie z wielkim hukiem. Zaciekawiłeś mnie tym fragmentem. Losy Żydów są tak bardzo ciekawe, i jednocześnie tak tragiczne, że choć po kolejnej książce czy filmie wtrącają mnie w wielki wewnętrzny smutek, zaczynam dostrzegać to coraz wyraźniej uczą jaki jest człowiek i do czego jest zdolny. Dziś dodatkowo znana historia narodu izraelskiego pozwala jak przez kalkę widzieć co się aktualnie dzieje na świecie, tyle, że już w skali makro. Mam tu na myśli narastającą segregację sanitarną i narzucany sztucznie podział społeczeństwa. I znowu ktoś jest bardziej człowiekiem a ktoś mniej, ktoś może wejść do restauracji a ktoś może tylko popatrzeć przez szybę :( - kiedyś decydowała o tym przynależność rasowa (narodowa), dziś przyjęcie preparatu....Smutne i tragiczne dla ludzkości, miejmy tylko nadzieję, że nie pójdzie to tak daleko jak wtedy, choć z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej.
Użytkownik: Losice 2021-11-26 22:39 napisał(a):
Odpowiedź na: No i już wiem, że mój sch... | benzman
Była to dla mnie bardzo wymagająca książka i początkowo nie byłem w ogóle na to przygotowany. Proza Kertesza wymaga dużego skupienia przy czytaniu, jest bardzo precyzyjna, a jednocześnie niezwykle dokładnie określa i definiuje rozważane zagadnienia. Nie mogłem jej czytać zbyt krótkimi fragmentami, bo gubiłem tok myśli autora. Z kolei zbyt długie czytanie prowadziło do takiego nagromadzenia tematów i spraw do zatrzymania się i przemyślenia, że powodowało to u mnie pewnego rodzaju "zmęczenie umysłu".
W tej książce nie ma nieważnych zdań, nie jest ona długa, ale zawiera ogromy ładunek emocjonalny i w moim przypadku zalicza się do książek, które "tłumaczą mi świat".

Jeśli lubisz taki rodzaj literatury to na pewno jest to pozycja i pisarz dla Ciebie, obok niego nie przejdziesz obojętnie, zostanie po nim osad gdzieś głęboko w Tobie, niestety gorzki i smutny ...
Użytkownik: fugare wczoraj, 10:17 napisał(a):
Odpowiedź na: No i już wiem, że mój sch... | benzman
Nie przepadam za fantastyką. Książki (z wyjątkiem jednej autorstwa Lema) ani filmy podejmujące tę tematykę nigdy mnie nie pociągały, ale kiedyś, w nieodległej (z mojej perspektywy) przeszłości, towarzyszyłam mężowi oglądającemu film z tego gatunku pt. „Gattaca – szok przyszłości”. To był dobry film z niezłą obsadą i zapamiętałam go. Zauważyłam, że często o nim myślę, bo nasza rzeczywistość coraz bardziej zaczyna mi go przypominać i to nie jest dobra prognoza.
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: