Dodany: 11.07.2023 23:53|Autor: Marylek

Recenzja nagrodzona!

Książka: Straszliwa zieleń
Labatut Benjamin

7 osób poleca ten tekst.

Bolesność bycia geniuszem, czyli ciemna strona nauki


To fascynująca, choć dziwna książka. Określona na okładce jako powieść, jest w zasadzie zbiorem zbeletryzowanych esejów. Jest to historia rozwoju nauk podstawowych w XX wieku, widziana przez pryzmat biografii ich twórców: fizyków, matematyków, chemików. Z tym, że te biografie nie są typowe; to raczej wyimki z życia, epizody, które zdają się mieć kluczowe znaczenie dla psychiki badacza, choć niekoniecznie dla rozwoju jego badań.

Fakty i fikcje mieszają się ze sobą, bo nazwisko, datę czy hipotezę łatwo sprawdzić, ale skąd możemy wiedzieć, o czym śnił jakiś naukowiec, jakie dręczyły go obsesje czy zmory, co myślał czy czuł pod wpływem różnych wydarzeń? Im dalej w tekst, tym więcej odautorskich spekulacji na coraz bardziej prywatne tematy.

Co łączy tych wszystkich tuzów intelektu, poza niezrozumieniem ich prac przez ogół społeczeństwa, ich bliskich, a nierzadko nawet kolegów-naukowców? Otóż cena, jaką płacą za wiedzę. A jest ona ogromna. Może nią być alienacja, a nawet ostracyzm społeczny (kogoś uznano za zbrodniarza wojennego); tragedie osobiste (czyjaś żona popełniła samobójstwo w ramach protestu przeciwko pracy męża); może być to choroba fizyczna lub psychiczna (obecny w powszechnej świadomości stereotyp szalonego naukowca nie wziął się całkiem znikąd); stany lękowe, urojenia, zwidy, koszmary; poczucie niedocenienia (gdy własny rząd, skorzystawszy z wyników badań, skazuje nie tylko badacza, ale cały jego naród na zagładę). I wspólny dla wszystkich ciągły niedosyt, bo chęć poznania, pęd do wiedzy, zachłyśnięcie się nią jest czymś wciągającym bardziej niż narkotyk.

Pragnienie zrozumienia, ale i bycia zrozumianym czasami zmienia się w obsesję. Niektórzy uciekają, porzucają swoje uczelnie i studentów, krewnych i znajomych, wybierają życie eremity czy anonimowego ogrodnika. Inni, starając się przekonać kolegów do swoich odkryć, napotykają na nieprzychylność bądź odrzucenie, bo to przecież niemożliwe, co X proponuje, on chyba całkiem zwariował! Bywa, że nauka potwierdza zasadność odkrycia badacza długo po jego śmierci. A wszystko to, choć kluczowe dla rozwoju i postępu, z którego wszyscy korzystamy, pozostaje poza granicami pojmowania większości społeczeństwa.

Chęć zgłębienia świata prowadzi do coraz większego jego niezrozumienia - im więcej wiemy, tym mniej rozumiemy. Przeciętny człowiek korzysta z dobrodziejstw nauki, nawet nie myśląc o tym, jak to się dzieje, że kablem płynie prąd, komputer działa, że można porozmawiać z kimś na drugim końcu świata, a mała tabletka poprawia zdrowie. Niezrozumienie nie spędza mu snu z powiek. Naukowiec jednakże będzie zadręczał się tygodniami, gdy jego własne obliczenia wydają mu się nieprzystawalne do powszechnie przyjętych teorii, gdy koledzy go wyśmieją lub, co gorsza, w ogóle nie zareagują na nowe tezy. A gdy dojdzie do tego refleksja, że odkrycia naukowe przyczyniają się do niszczenia żywych istnień, do cierpienia wielu, żeby potwierdzić czyjeś laboratoryjne założenia lub zaspokoić ego wodza, któremu marzy się władza nad światem, można mieć całkiem dosyć. Jak praktykowanie nauki może powodować taki chaos w umyśle?

Wszystkie wielkie nazwiska pojawiające się w książce, wszystkie prawdziwe i zmyślone sytuacje, zadziwiające odkrycia, których nie pojmujemy, całe to bogactwo idei i dążeń czyniące człowieka koroną stworzenia, zdaje się prowadzić na jakieś dziwne manowce, gdzie ponad miarę rozrośnięta dzięki pomocy nauki zieleń w końcu nas dopadnie. I co wtedy?

„Zapytałem, jak długo pożyje moje drzewo cytrynowe. Odparł, że nie da się tego stwierdzić, w każdym razie nie bez ścięcia pnia i policzenia słoi. No ale kto chciałby zrobić coś takiego?” [1]

No właśnie.

---
[1] Benjamín Labatut, „Straszliwa zieleń”, przeł. Tomasz Pindel,, wyd. Czarne, 2023, s. 221.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 5665
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 4
Użytkownik: ilia 07.08.2023 23:49 napisał(a):
Odpowiedź na: To fascynująca, choć dziw... | Marylek
Gratuluję zwycięstwa w lipcowym konkursie na recenzję :)
Użytkownik: Marylek 08.08.2023 09:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Gratuluję zwycięstwa w li... | ilia
Dziękuję bardzo :)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 08.08.2023 14:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Dziękuję bardzo :) | Marylek
Wspaniale, gratulacje! Pisz częściej, bo Ci wychodzi :)
Użytkownik: Marylek 08.08.2023 20:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Wspaniale, gratulacje! Pi... | LouriOpiekun BiblioNETki
Dzięki! :)
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: