Dodany: 2020-04-06 19:42|Autor: misiak297

Redakcja BiblioNETki poleca!

Książka: Miłość, muzyka i góry
Gdula Krzysztof Jan

5 osób poleca ten tekst.

Pigmalion z Gór Kaczawskich


„- Jasiu, powiedz, który jest tutaj rok?
W jednej chwili wydało mi się, że zrozumiałem jej zachowanie i to wszystko, co widziałem i czemu się dziwiłem od rana.
- Dwa tysiące czternasty – powiedziałem.
- Sześćdziesiąt siedem lat – wyszeptała po chwili.
»Czas zwariował albo my oboje« - pomyślałem”[1].

Jaś i Jasia. Spotkali się w Górach Kaczawskich. On wędrował po szlakach, zachwycony ich pięknem, ona na niego czekała – czekała od dawna. Nie było to jednak zwykłe spotkanie. Jasia zjawiła się w Górach Kaczawskich prosto z 1947 roku. Gdy mija pierwsze zdumienie, Jaś postanawia ulec jej prośbie i zabrać ją do siebie.

To początek pięknej, kameralnej historii miłosnej. Jasia poznaje XXI wiek, a Jaś poznaje smak miłości, jakiej nie czuł do żadnej ze swych dotychczasowych dziewczyn. Obserwujemy pierwsze dni ich wspólnego życia – zachwyt sobą, ulotnymi chwilami absolutnej bliskości (na przykład przy czesaniu włosów – jakże piękna to scena!), fizyczną stroną miłości. Narrator tej historii początkowo traktuje Jasię z nieuświadomioną przedmiotowością. Widzi w niej łatwą zdobycz, zwraca się do niej protekcjonalnie per „dziewczyno”. Szybko jednak zaczyna rozumieć, że Jasia jest kimś wyjątkowym, kimś, kogo nie można tak po prostu „zdobyć”.

Pojawiają się też (wprowadzając nieco chaosu – a jednak ma to swoje uzasadnienie) obrazki z ich dalszego życia. Małżeńskie lata. Kariera muzyczna wybitnie uzdolnionej Jasi. Ci dwoje niby otwierają się na świat, ale w tej historii tylko oni się liczą. Ich miłość. Nie poznamy przyjaciół Jasia, jego poprzednich partnerek, niewiele dowiemy się o przeszłości Jasi. Wszystko jest tu sprowadzone do miłości. Miłości idealnej. Tylko czy na pewno? Czy za takie uczucie nie przyjdzie płacić wysokiej ceny?

Można się zanurzyć w tej nieco magicznej opowieści, nieobjętej prawami realnego świata. Można w nią nie wierzyć. Można mieć przeczucie, że coś w tej sielance jednak nie gra i nie chodzi tylko o to, że na tym obrazku brakuje prawdziwych rys. Zaskakujący epilog – chyba najlepsza część powieści - wiele wyjaśnia. Historia Jasi i Jasia wcale nie jest tak prosta, jak się początkowo wydaje. Dodatkowym atutem pozostaje tu ciekawy mitologiczny sztafaż, ważniejszy niż realizm.

Czy taka miłość mogła się zdarzyć? Z tym pytaniem was zostawię, zachęcając do lektury tej powieści.

[1] Krzysztof Gdula, „Miłość, muzyka i góry”, Warszawska Firma Wydawnicza 2020, s. 19.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 379
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 1
Użytkownik: Krzysztof 2020-04-07 21:13 napisał(a):
Odpowiedź na: „- Jasiu, powiedz, który ... | misiak297
Misiaku, dziękuję za recenzję.
Dziękuję tym bardziej, że wcale nie byłem pewny jej przychylności. Wiem, że ta opowieść nieco odbiega od współczesnych trendów; wiem też, że nie jestem powieściopisarzem, ani – może nawet tym bardziej – romansopisarzem.
Zastanawiałem się, czy jako autorowi recenzowanej powieści wypada mi polecić Twoją recenzję. Po wahaniach uznałem, że wypada, wszak nie polecam swojej książki, a jej recenzję. Tekst dobrze i ciekawie napisany.
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: