Dodany: 2006-01-02 09:16|Autor: czapski

Książka: Historia Alejandra Mayty
Vargas Llosa Mario

1 osoba poleca ten tekst.

Vargas Llosa w dobrej formie


„Historia Alexandra Mayty” – opowieść o losach rewolucjonisty w dalekim Peru. Idealiści i zdrajcy, bogaci posesjonaci, postępowi komuniści obciążeni kultem „machismo” i miliony nędzarzy. Wszystko sportretowane doskonałym piórem Vargasa Llosy.


Pisarz zreformowany

Mario Vargas Llosa to pisarz nietuzinkowy. Peruwiańczyk jest sztandarowym reprezentantem nurtu prozy iberoamerykańskiej. Odwiecznie pozostaje „żelaznym” kandydatem do Literackiej Nagrody Nobla, a wg niektórych jest największym żyjącym pisarzem wśród tych nienagrodzonych. W odróżnieniu od pozostałych tuzów literatury iberoamerykańskiej, takich jak Gabriel García Márquez i Carlos Fuentes, zerwał z lewicową religią, którą wyznawał w okresie młodzieńczym. Pozostał jednak zaangażowany w sprawy społeczno-polityczne i w 1990 podjął próbę walki o fotel prezydenta Peru. Przegrał z niesławnym Albertem Fujimorim. Obecnie na scenie politycznej aktywnie działa jego syn Álvaro.

„Historia Alexandra Mayty” to książka, która stanowi rozliczenie autora z własną fascynacją utopią rewolucyjną. Tytułowy bohater powieści to wieloletni trockista, który - znudzony jałowymi dyskusjami i walkami frakcyjnymi w obrębie dwudziestoosobowej Peruwiańskiej Partii Komunistycznej - postanawia działać i to stosując drastyczne środki. Przypadkowo nawiązana znajomość z rewolucyjnie nastawionym młodym wojskowym staje się początkiem planu ogólnonarodowego zbrojnego powstania. Planu, który, jak wiemy od początku powieści, nie mógł zakończyć się sukcesem. Wraz z narratorem-powieściopisarzem odkrywamy krok po kroku elementy zagadkowych losów Mayty. Narrator prowadzi swoiste dochodzenie, odwiedzając po wielu latach współtowarzyszy Mayty - każdy kryje swoją tajemnicę i każdy prowadził później życie ośmieszające ideały, w które tak gorąco wierzyli. Dwudziestoletni rewolucjoniści skończyli jako parlamentarzyści, dziennikarze czy naukowcy, stając się częścią bogatego establishmentu w kraju nędzarzy. W charakterystyczny dla Vargasa Llosy sposób fabuła przeplata stale dwa powiązane (choć odległe od siebie czasowo) wątki.


Czy Vargas Llosa jest dobrym pisarzem i dlaczego tak?

Nie czuję się w pełni obiektywnym recenzentem powieści Vargasa Llosy, bo do tej książki podchodziłem już z ukształtowaną pozytywną opinią o tym pisarzu. W porównaniu z innymi dziełami pisarza „Historia…” wydaje mi się jedną z najlepszych. Godna polecenia studentowi lub pasjonatowi politologii, gdyż zawiera rys odległego geograficznie, ale zarazem bliskiego nam poprzez podobieństwo problemów społeczeństwa. Stawia pytania, ale pozbawiona jest łopatologicznej dydaktyki w postaci prostych odpowiedzi. Narrator wysyła do czytelnika sprzeczne sygnały, budzące wątpliwości, co jest fikcją, a co prawdą. Zaczynamy tracić pewność, gdzie kończy się reporterski opis rzeczywistości, a gdzie zaczyna twórcza wyobraźnia artysty. Lekkość pióra, z której Vargas Llosa zasłynął, nie opuściła pisarza i w tej książce. Co godne zauważenia, powieść nie straciła też nic w tłumaczeniu Ewy Zalewskiej.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 2660
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: