Dodany: 2020-06-04 18:04|Autor: zdrojek

Redakcja BiblioNETki poleca!

Książka: Martwe dusze
Gogol Mikołaj

2 osoby polecają ten tekst.

I kto tu jest martwy?


Klasyka literatury rosyjskiej i światowej. Autor, który mimo stosunkowo małej spuścizny literackiej posiada wybitne zasługi dla kultury. Powieść stanowiąca drastyczny zwrot w jego karierze pisarskiej. Ostatnie wybitne dzieło Mikołaja Gogola. Szykany, oplucie, powszechna nienawiść i posądzenie o zdradę. Załamanie psychiczne, depresja, śpiączka, śmierć i pogrzeb. Ekshumacja zwłok, która daje pole do domysłów i teorii spiskowych. Pierwsze zdania tekstu brzmią niczym scenariusz filmu szpiegowskiego w klimacie noir. Taka dokładnie była otoczka powstania „Martwych dusz” oraz wpływ, który ta powieść wywarła na społeczeństwo rosyjskie oraz życie samego autora.

Tematem powieści Mikołaja Gogola są kulisy przyjazdu do bezimiennego miasta gubernialnego w carskiej Rosji niejakiego Pawła Iwanowicza Cziczikowa – radcy kolegialnego, pana „niezbyt przystojnego, ale i niebrzydkiego, ani nazbyt tłustego, ani nazbyt chudego; nie można powiedzieć, że starego, jednak niezbyt młodego”[1]. Konwencja przypomina amerykańskie westerny – tajemniczy nowhere man przybywa do nieznanego nikomu miasta gdzieś na obrzeżach globalnych wydarzeń, o którym świat już dawno zapomniał. Czytelnikowi wydaje się, że bohater jest przybyszem prawdy, ostatnim sprawiedliwym, który wyrówna rachunki; który nazwie, co jest dobre, a co złe i przywróci porządek w świecie bezprawia.
Bohater wkracza do samego piekła carskiej, pańszczyźnianej Rosji. Do świata ciemnych interesów oraz moralnej gnuśności i swawoli, w której Bogami są kopiejka i pozycja w społecznej hierarchii. Odwiedza kolejnych bohaterów powieści w celu dokonania nietypowej transakcji, wydaje się – dobrodusznej. Chce odkupić martwych chłopów, którzy według spisu nadal przynależą do gospodarzy i podwyższają płacone przezeń podatki, „to znaczy te dusze, które w rzeczywistości już umarły”[2]. Odwiedziny są sposobnością do scharakteryzowania poszczególnych osób i oddania dusznej atmosfery rosyjskiej prowincji.

Na tym etapie objawia się talent Gogola do tworzenia postaci. Na kartach powieści nie spotkamy dwóch takich samych osób, bohaterowie są zróżnicowani zarówno pod względem fizjonomii, jak i pod względem motywacji, intencji oraz cech charakteru. I tak spotykamy kolejno: dwulicowego Maniłowa, który przepełniony jest pozorną uprzejmością, a w głębi duszy licznymi podejrzeniami; Koroboczkę – głupią i zatwardziałą kobietę, która widzi tylko swój interes i węszy różne sposoby na zarobienie choć kilku kopiejek; Nozdriowa, nałogowego hazardzistę, człowieka gniewnego i niebezpiecznego, który zmyśla plotki dla wybielenia samego siebie; Sobakiewicza, który przyjaźniąc się ze wszystkimi, tak naprawdę gardzi ludźmi; Pluszkina – posiadacza wielkich majątków, którego niszczy skąpstwo i trwanie w letargu samotności. Są też miejscowe kobiety, których jedynym zainteresowaniem jest budowanie własnego ego i kreowanie fantastycznych, wyssanych z palca historii. Ich nuda prowadzi do plotkowania i niszczenia opinii pobratymców. Czytelnik przez długi czas stawia sobie pytanie – kim wobec całego spektrum postaci jest Cziczikow? Wspomnianym wybawicielem, rycerzem na białym koniu? Człowiekiem szukającym odkupienia własnych przewin? Czy jednak kimś zupełnie innym, niż świadczą o tym pozory?

Ciekawy jest też styl, w którym „Martwe dusze” są napisane. Gogol często stosuje figurę narracyjną, poprzez którą staje się dla nas gawędziarzem przeprowadzającym przez świat powieści. Jest niczym dziadek opowiadający własnym wnukom swoje młode lata; albo jak nieznajomy przy barze, który wzbudza ciekawość swoją opowieścią. Narrator sam siebie nazywa „historykiem niniejszych wydarzeń”[3]. Zwroty takie jak: „niewiele trzeba dodać do tego, co czytelnik już wie”[4] albo „Myślę, iż czytelnik już zauważył (…)”[5] pokazują czułość, z jaką narrator dba o właściwy odbiór swojej opowieści oraz trud wkładany w precyzyjne przekazanie historii. Taki styl prowadzenia narracji powoduje też, że stajemy w samym środku akcji. Wydaje nam się, że możemy bohaterów dotknąć, możemy poczuć pot, który ze stresu skropił ich czoło, możemy zrozumieć poszczególne postaci i ich zachowania.

Rzadko zwracam uwagę na pracę tłumacza, tutaj jednak jest ona ewidentna. Po sprawdzeniu oryginalnej wersji dzieła Gogola warto ją docenić. Władysław Broniewski jest wierny tekstowi rosyjskiemu, jednocześnie unowocześnia go i wydobywa na wierzch talent narracyjny klasyka. Nie odejmuje to w niczym wartości oryginału, a raczej podkreśla jego nietuzinkowość i błyskotliwość. Na kartach „Martwych dusz” panowie „sadzą”[6] paniom komplementy, zaś para psów Nozdriowa określona jest podobnie jak samochód marki BMW – „igła!”[7].

Historia życia Mikołaja Gogola po stworzeniu „Martwych dusz”, jak wspomniałem we wstępie, nie jest zbyt optymistyczna. Co ciekawe – autor sam taką ewentualność przewidział, pisząc: „Nie zbierze on oklasków narodu, nie ujrzy łez uznania i jednomyślnego zachwytu wstrząśniętych przezeń dusz; (…) albowiem sąd współczesnych nie przyzna, że trzeba wielkiej głębi duchowej, aby rozjaśnić obraz wzięty ze wzgardzonego życia i wznieść go jako perłę stworzenia; (…) Nie uzna tego sąd współczesnych i obróci wszystko na naganę i hańbę nieznanego pisarza; jak samotny podróżnik pozostanie on na środku drogi, bez uznania, bez zrozumienia, bez współczucia. Srogi jest jego los i gorzko odczuje on swe osamotnienie”[8]. Jak widać, dzieło Gogola jest nie tylko wyjątkowym przejawem geniuszu literackiego, lecz także powieścią o wymiarze prorockim.

[1] Mikołaj Gogol , „Martwe dusze”, przeł. Władysław Broniewski, wyd. „Czytelnik”, 1971, str. 5.
[2] Tamże, str. 39.
[3] Tamże, str. 41.
[4] Tamże, str. 21.
[5] Tamże, str. 56.
[6] Tamże, str. 77.
[7] Tamże, str. 86.
[8] Tamże, str. 160-161.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 512
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: