Dodany: 2020-04-02 14:10|Autor: misiak297

Redakcja BiblioNETki poleca!

Książka: Wrak
Kłodzińska Anna (pseud. Załęski Stanisław lub Mierzański Stanisław)

1 osoba poleca ten tekst.

Szczęsny kontra hippisi


„Hipy obsiadły skwer przy pomniku Mickiewicza, to było ich ulubione miejsce oprócz letniej herbaciarni w parku Łazienkowskim, na górze. Siedzieli rządkiem na ławkach, wszystko długowłose, przeważnie brodate, cicho o czymś rozmawiali”[1].

Tak zaczyna się „Wrak”, jedna z najciekawszych powieści Anny Kłodzińskiej. Akcja została osadzona w latach siedemdziesiątych. Andrzej Czertwan był dobrze uczącym się, ułożonym młodym człowiekiem. Jednak od jakiegoś czasu opuścił się w nauce, a dawniej serdeczne relacje z samotnie wychowującym go ojcem Zbigniewem, dyrektorem wielkiej, dobrze prosperującej fabryki, wyraźnie się ochłodziły. Mało tego – Andrzej coraz częściej przebywa w dosyć podejrzanym towarzystwie hippisów (zwanych w powieści często „hipami”) i nie stroni od narkotyków.

Podczas lektury długo ma się wrażenie, że choć nasza dzielna milicja jest tu obecna, brakuje wyrazistego wątku kryminalnego. Zamiast tego możemy obserwować ciekawie zarysowane relacje między dotąd bliskimi sobie ludźmi, którzy oddalają się od siebie. Zbigniew chciałby pomóc synowi, ale nie potrafi do niego dotrzeć. Sam ma coraz większe problemy ze sobą – przez roztargnienie, nieuwagę czy zmęczenie (tylko co tak naprawdę za tym stoi?) popełnia coraz większe błędy w pracy. Co więcej, pada ofiarą stalkera (jakbyśmy to dziś ujęli).

To bardzo barwny kryminał. Wiele scen toczy się tu w środowisku hipisów, nierzadko w odstręczających melinach – sam kapitan Szczęsny musi się w nie wmieszać, aby dociec prawdy i przekonać się, kim jest człowiek zwany Wrakiem. Poruszony jest też temat narkotyków. Możemy obserwować, jak zdobywano narkotyki przez podrobione recepty, jakie były konsekwencje korzystania z używek. Stanowisko autorki jest tu jednoznaczne – i myślę, że nawet po latach to ważny głos.

A sama historia kryminalna jest w gruncie rzeczy bardzo smutna.

Jak zwykle u Kłodzińskiej, sporo tu ciekawych szczegółów - w tamtych czasach oczywistych, dziś wymagających przypomnienia. Jakie samochody jeździły wówczas ulicami? Jakie papierosy popalano? Co serwowano na śniadanie w szanującej się knajpce? Niektóre opisy są zwięzłe, ale przy tym cudownie sugestywne:

„We wtorek o osiemnastej w piwiarni „Jantar” przy Świętokrzyskiej był komplet i jeszcze trochę, co oznaczało pozajmowane wszystkie kąty, wnęki, przejścia, a także niektóre stoły pod spodem. Na tym najniższym szczeblu hierarchii gastronomicznej lokowali się goście, gotowi do Izby Wytrzeźwień”[2].

Zdecydowanie polecam! To jeden z lepszych kryminałów Anny Kłodzińskiej.

[1] Anna Kłodzińska, „Wrak”, Wydawnictwo Ciekawe Miejsca 2019, s. 3.
[2] Tamże, s. 107.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 198
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: