Dodany: 2019-05-14 20:51|Autor: misiak297

Królowa Kryminałów i utopia


Hilary Craven jest u kresu wytrzymałości psychicznej. Mąż ją zdradził, córka umarła. Bohaterka ucieka z Anglii przed własnymi demonami – a jednak okazuje się, że i w Casablance przed nimi nie ucieknie. Przecież emocje i problemy tkwią w niej. Hilary kupuje pokaźną ilość środków nasennych, udaje się do hotelu z zamiarem popełnienia samobójstwa. Tymczasem ów zamiar przerywa jej niejaki pan Jessop, który włamuje się do jej pokoju. Wie, co Hilary chce zrobić, proponuje jej zatem śmierć zamienną, metodę „bardziej sportową”[1]. To znaczy – kobieta miałaby uczestniczyć w misji, której i tak prawdopodobnie nie przeżyje.

Wszystko wiąże się z tajemniczym zaginięciem Tomasza Bettertona, wybitnego naukowca, który zdobył sławę dzięki pracy nad rozszczepieniem atomu przy zerowej energii (rozszczepienie ZE). Nie jest to jedyny wybitny człowiek swoich czasów, który ostatnio przepadł bez wieści – służby specjalne podejrzewają, że chodzi tu o aferę na skalę międzynarodową. Tymczasem Oliwia Betterton, zmęczona napięciem wywołanym zaginięciem męża, postanowiła za radą lekarza zmienić otoczenie. Śledczy jednak podejrzewali, że za pozornie zwyczajną podróżą kryje się coś więcej – i kobieta chce dotrzeć do męża. Jednak Oliwia została ciężko ranna w katastrofie samolotowej i wkrótce umarła. Przed śmiercią zdążyła przekazać pewną osobliwą wiadomość.

Hilary postanawia podjąć wyzwanie i zająć miejsce Oliwii Betterton, kontynuować podróż. Uczy się swojej nowej osobowości. Spotyka ludzi o bardzo radykalnych poglądach (padają tu takie zdania jak: „Musimy wyzwolić się spod całego bagażu zła i zepsucia. Od skorumpowanych rządów i podżegaczy wojennych. Musimy stworzyć świat – świat nauki, wolny od szumowin i bezwartościowych śmieci”[2] czy „Naukowcy muszą być mistrzami. Muszą rządzić i sprawować kontrolę nad światem. Oni i tylko oni są Nadludźmi, a wyłącznie Nadludzie się liczą. Niewolników należy traktować dobrze, ale to w końcu tylko niewolnicy”[3]). Wkrótce po wielu sensacyjnych perypetiach trafia do tajemniczej bazy na środku pustyni. Poznaje zupełnie inny świat, swoiste państwo w państwie.

Reszta – najciekawsza skądinąd! – byłaby spoilerem, więc już zamilczę o treści. Jeden z bohaterów mówi: „Wszystko jest lepsze od zamętu, w którym żyjemy”[4] i właśnie z tego zamętu wyrosła – zdawałoby się – główna idea, trzon tej powieści. W „Podroży w nieznane” pobrzmiewają echa zimnej wojny. Mamy tu też do czynienia z przerażającą (anty)utopią – jakby się trafiło w świat rodem z Orwella czy „Nowego wspaniałego świata”. A jednak w tym thrillerze szpiegowskim widać również klasyczną Christie – mamy tu zaskakującą intrygę, kilka ciekawych postaci, odrobinę błyskotliwego angielskiego humoru, wreszcie - niespodziewane rozwiązanie.

Warto zaznaczyć, że tytułowa „Podróż w nieznane” była również nieomal podróżą w (literackie) nieznane dla samej Agathy Christie. Bodaj po raz pierwszy Królowa Kryminałów weszła na podobny teren i zaprezentowała antyutopię. To nie jest najlepsza powieść Christie, nie przebije klasycznych kryminałów – a jednak warto docenić tak ją, jak i autorkę. Dziś wiele podobnych książek okupuje księgarniane półki, cieszy się też sporą popularnością. Agatha Christie była jedną z tych, którzy przetarli te literackie szlaki. Nie zamykała się w jednej konwencji, testowała pióro, sprawdzała się. To godne podziwu – nawet jeśli tego typu powieści nie są najlepszymi w jej dorobku. „Podróż w nieznane” to zdumiewająco dobra książka – nawet jeśli dziś jest już tylko ciekawostką.

[1] Agatha Christie, „Podróż w nieznane”, tłum. Magda Białoń-Chalecka, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2001, s. 44.
[2] Tamże, s. 105.
[3] Tamże, s. 113.
[4] Tamże, s. 116.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 435
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 2
Użytkownik: Vemona 2019-05-15 11:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Hilary Craven jest u kres... | misiak297
Muszę się przyznać, że choć nie jest to klasyczna Christie, osobiście bardzo tę książkę lubię. Zdecydowanie bardziej, niż podobnie stylizowany na sensację cykl o Tommym i Tuppence. :)
Użytkownik: misiak297 2019-05-15 12:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Muszę się przyznać, że ch... | Vemona
Mam dokładnie takie samo zdanie. Jak nie lubię i nie cenię szpiegowskich Christie, ta po prostu się broni.
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: