Dodany: 2007-10-27 16:11|Autor: nitjsefni

Redakcja BiblioNETki poleca!

Książka: Balsam długiego pożegnania
Huberath Marek S. (pseud.)

1 osoba poleca ten tekst.

Balsam dla duszy


Obcowanie z twórczością Marka S. Huberatha to niezwykłe doświadczenie. Przede wszystkim dlatego, że fantastyka, którą proponuje autor "Balsamu długiego pożegnania" nie jest ani lekka, ani banalna, ani tym bardziej rozrywkowa. I właśnie dlatego warto po nią sięgnąć.

Mam czasami wrażenie, że ocenianie książek - nawet w ramach jednego gatunku - przez porównywanie ich do siebie nie ma większego sensu. Zerkam na półkę z fantastyką w mojej biblioteczce i widzę na niej obok siebie Ziemiańskiego, Zajdla, Kossakowską, Pacyńskiego, Lema, Carda, Kinga, Pratchetta i tak dalej. Do każdej z książek, która dostąpiła zaszczytu przebywania na tej półce, pasuje określenie: wyśmienita. Ale… każda z nich różni się od pozostałych, czasem diametralnie. Z jednej strony banalne historyjki, pisane li tylko ku uciesze gawiedzi, z drugiej - fantastyka socjologiczna, poważna i dotykająca problemów jak najbardziej nam współczesnych. Czasem smutna, czasem śmieszna. Jak porównywać ze sobą coś, co znajduje się na dwóch różnych biegunach?

Chyba wszystko zależy od oczekiwań. Fantastyka rozrywkowa i poprawiająca nastrój? Okej, bierz Pratchetta. Chcesz czegoś, co tobą potrząśnie i nie pozostawi obojętnym? Huberath nada się świetnie. Zresztą autor twierdzi, że "uprawia fantastykę właśnie dlatego, iż pozwala mu ona mówić o ludzkich problemach, o słabościach, o nietolerancji, zawiści i krótkowzroczności, oraz o rozterkach każdego człowieka myślącego: skąd się wzięliśmy? Kim jest Bóg? Czemu istnieje zło w naszym świecie? Te opowieści angażują czytelnika nie tylko intelektualnie, ale i emocjonalnie".

Skoro tak, przyjrzyjmy się tekstom zawartym w "Balsamie..." z bliska.

"- Wrócieeś Sneogg, wiedziaam..."
Przejmująca historia kradzieży „materiału biologicznego”. Sam pomysł (hodowla organów do zaawansowanych przeszczepów, klonowanie, ludzie z próbówki i zniszczona nuklearnie Ziemia) może nie jest specjalnie oryginalny, ale perspektywa, z jakiej ukazuje go Huberath, z pewnością jest niestandardowa. Dobre opowiadanie s.f. można mierzyć głębokością wgniecenia czytelnika w fotel - "Wrócieeś Sneogg, wiedziaam" wgniotło mnie na dobre dwadzieścia centymetrów. Ledwo mogłem oddychać.
[debiut literacki autora, zwycięzca II Konkursu Literackiego Fantastyki. "Fantastyka" 9/1987, antologia "Pożeracz szarości", Reporter 1991]

"Trzy kobiety Dona"
Śnieg, mróz i wieczna zima. Gdzieś w górach czwórka ludzi walczy o przeżycie. W tej walce nie ma żadnych zasad, liczy się tylko przetrwanie. Opowieść o naturze ludzkiej, o poświęceniu i zdradzie. Wgniata w fotel na jakieś 10 centymetrów.
["Ostatni, którzy wyszli z raju", Zysk i S-ka 1996]

"Absolutny powiernik Alfreda Dyjaka"
"Dzień świstaka" w wersji hard s.f., czy po prostu pijackie zwidy pewnego nauczyciela? Rzecz o prawdziwej naturze podświadomości, o tym, czy duszę da się zastąpić ciągiem liczb i odpowiedź na pytanie, do czego zdolna jest pewna specyficzna pozaziemska sztuczna inteligencja. Wgniecenie o głębokości 15 centymetrów.
["Nowa Fantastyka" 3/1992]

"Kara większa"
Specyficzny obóz koncentracyjny, jego specyficzny więzień i specyficzna kara. Opowiadanie po prostu wygniata na drugą stronę fotela, dlatego nie napiszę nic więcej. Brak słów.
["Nowa Fantastyka" 7/1991, antologia "Co większe muchy", Reporter 1992, nagroda Zajdla 1991]

"Ostatni, którzy wyszli z raju"
Mikropowieść o rasizmie i nietolerancji, ubrana w otoczkę s.f. Oto na Ziemi pojawiają się obcy prosto z czarnego Kosmosu (Heddeni). Ziemia szybko przyznaje im prawa ludzkie, obcy powoli asymilują się w społeczeństwie. Masowy przypływ kosmicznych emigrantów, jak się można domyślić, generuje całkiem spore problemy różnorakiej natury. Wraz z głównym bohaterem wylądujemy na jednym z uniwersytetów i poznamy elitę społeczeństwa. Dowiemy się, jakie problemy może powodować związek Ziemianina i emigrantki. Smutna, pesymistyczna historia. Jakieś 20 centymetrów w fotelu.
["Ostatni, którzy wyszli z raju", Zysk i S-ka 1996]

"Kocia obecność"
Widmowy kot w ciemni fotograficznej. A to tylko początek niespodzianek... Wgniecenie na 10 cm.
["Ostatni, którzy wyszli z raju", Zysk i S-ka 1996]

"K. miał zwyczaj..."
Szort literacki. Raptem 3 zdania. Nie kupuję takiej formy. W efekcie fotel bez najmniejszego wgniecenia.

"Akt szkicowany ołówkiem"
Za krótkie, żebym mógł zdradzić cokolwiek. Maksymalnie 5 cm wgniecenia.

"Trzeba przejść groblą"
Oniryczne opowiadanie o śmierci. Szpital, którego ściany wpadają do morza. Ujmujący, dziwny klimat odchodzenia i przemijania. 5 cm w głąb fotela, głównie za klimat.

"Balsam długiego pożegnania"
Dziwna wyspa–miasto, poprzecinane siecią kanałów. Śmierć żony bohatera to początek całkiem nowych doświadczeń dla Lorenza. Kolejna opowieść o śmierci, tym razem w ujęciu: jak pogodzić się ze stratą? 10 centymetrów w głąb fotela.

Niestety, to już koniec. Niestety, bo drugich takich przejmujących opowiadań fantastycznych ze świecą szukać. O tym, że Huberath jest niezwykłym autorem, przekonywać raczej nie muszę - osiem nominacji do nagrody Zajda i 3 statuetki są wystarczającym tego dowodem. Nie jestem jednak pewien, czy każdy polubi literaturę, którą tworzy autor fenomenalnego "Gniazda Światów". Surowy język (podobnie jak w przypadku Janusza Zajdla, łatwo można zgadnąć, że pisarz ma umysł ścisły i jest fizykiem), bohaterowie traktowani bez pardonu, smutne historie bez happy endu to trzy główne wyznaczniki jego twórczości. Zarazem trzy wady dla tych, którzy od fantastyki oczekują rozrywki oraz dowód, że fantastyka może być daleka od powielanych seryjnie historyjek o umięśnionych barbarzyńcach, zielonych ufokach czy głupawych krasnoludach. "Balsam długiego pożegnania" to przede wszystkim historie, od których nie można się oderwać. To historie smutne, dotykające problemu śmierci. Zauważyliście, że w tym zbiorku brakuje słabych opowiadań? I niech to będzie najlepszą rekomendacją tej ze wszech miar nietypowej i niebanalnej książki.



[Recenzję opublikowałem wcześniej na swojej stronie internetowej]

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 5156
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: