Dodany: 2020-05-08 19:43|Autor: Marioosh

Redakcja BiblioNETki poleca!

Książka: Drogi Przywódca
Jin-Sung Jang

1 osoba poleca ten tekst.

Wielka ucieczka od wielkiego przywódcy


Każda książka o ucieczce z Korei Północnej jest swego rodzaju dokumentem i z tego powodu należy się jej uznanie i szacunek. Jang Jin-Sung był pracownikiem departamentu będącego bardzo blisko Kim Dzong-Ila, więc jego książka jest ważnym i istotnym świadectwem.

Jang Jin-Sung w 1999 roku za napisanie wielbiącego Kim Dzong-Ila poematu „Wiosna spoczywa na lufie karabinu Pana” zyskał status Dopuszczonego, a to dawało mu pewnego rodzaju nietykalność („Jako dwudziestoośmiolatek zostałem najmłodszym członkiem owej elity poetów dworskich”[1]); jednocześnie był także pracownikiem Departamentu Zjednoczonego Frontu, zajmującego się drukowaniem podrabianych książek pod szyldem południowokoreańskich wydawnictw. Pracownicy zapoznawali się z prasą, literaturą, muzyką i filmami wyprodukowanymi w Korei Południowej, a następnie produkowali dzieła zachwalające reżim Korei Północnej stylizowane na produkcje południowe: przyjmowały one tamtejszy charakterystyczny styl literacki, naśladowały najpopularniejszy krój czcionki, jakość i gramaturę papieru. W taki sposób wyprodukowane książki trafiały przez Japonię do demokratycznej opozycji w Korei Południowej („Tak oto mój departament zasiewał ziarno, które z pozoru wydawało się politycznym paradoksem”[2]). Jang Jin-Sung prowadził więc dość spokojne i w miarę dostatnie życie do momentu odwiedzenia rodziny mieszkającej w mieście Sariwon: to właśnie tam zobaczył prawdę o Raju Robotników – skrajne ubóstwo, trupy na ulicach i rozstrzelanie rolnika na targu. Pod wpływem tych wydarzeń pożycza przyjacielowi jedną z książek z Korei Południowej, co stanowi akt zdrady i grozi śmiercią – i niestety przyjaciel gubi książkę w metrze. Jang Jin-Sunga przed aresztowaniem chroni status Dopuszczonego ale on wie, że musi uciekać – razem z przyjacielem jedzie do miasta Musan pod chińską granicą i tam obaj przez zamarzniętą rzekę Tumen dostają się do Chin. Macki reżimu sięgają jednak bardzo daleko, a Kim Dzong-Il na pewno nie chce wypuścić z ręki człowieka o tak wielkiej wiedzy, więc droga przez mękę - od pewnego momentu niestety tylko autora książki - kończy się dopiero na progu ambasady Korei Południowej w Pekinie.

Ta książka, jak zresztą każda o Korei Północnej, przeraża. Opowieść autora o przeprawie przez Chiny przeplatana jest fragmentami o historii reżimu: o dotarciu Kim Dzong-Ila do władzy, o dyktaturze umysłu, o handlu ludźmi, o lustracji tylko oficjalnie kosztującej życie dwudziestu tysięcy ludzi i będącej formą wyrównania osobistych zatargów i o polityce północnokoreańskiej, której największą siłą jest brak przejrzystości. Rozdział poświęcony polityce zagranicznej pokazuje, że „dla Amerykanów negocjacje to dyplomacja, Korea wykorzystuje dialog jako narzędzie oszustwa; celem jest utrzymanie źle ulokowanego zaufania drugiej strony”[3] – czytając to miałem przed oczami zimnego Kim Dzong-Una, robiącego w konia zadowolonego z siebie Donalda Trumpa. Część historyczna książki jest istotna ze względu na to, że autor miał nieograniczony dostęp do wiedzy, którą wykorzystywał dla utrwalania reżimu; niby nie dowiadujemy się niczego nowego o koreańskiej dyktaturze, ale świadomość tego, że ta wiedza pochodzi z tak wysoka tę wiedzę niejako potwierdza. Na pewno warto tę książkę przeczytać, choć jest to lektura dość przygnębiająca; uważam jednak, że trzeba takie książki czytać, by mieć świadomość tego, że są na świecie takie miejsca, gdzie wielu ludzi woli śmierć niż życie.

[1] Jang Jin-Sung, „Drogi Przywódca”, tłum. Rafał Lisowski, wyd. Albatros, 2015, str. 40.
[2] Tamże, str. 41.
[3] Tamże, str. 334.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 171
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: