Dodany: 2020-03-16 09:38|Autor: PolecaneOpiekun BiblioNETki

Sto lat Pomorza Zachodniego w reportażu


Recenzentka: porcelanka

„Szczecin nie ma nie tylko starych katedr. Szczecin nie ma także swoich starych kranów, starszych bram portowych. Nie ma i nie było „szczecińskich szaf”. Nie ma to miasto nawet w gruzach ulicy Złotników, Lwiej, Długiego Rynku. Szczecin jest najmniej historycznym miastem naszego zachodu” [1].

„Morze i ziemia” to nieomal sto lat historii Pomorza Zachodniego zamknięte na kartach reportaży wybranych przez Andrzeja Klima i Cezarego Łazarewicza. Obejmuje artykuły z niemieckich gazet wydawanych w latach dwudziestych ubiegłego wieku, kiedy to Pomorze nie należało jeszcze do Polski, reportaże z PRL-u oraz te z końca dwudziestego wieku. Przekrój narracji i opowieści jest spory – od niemieckiego porządku, antysemityzmu i wspomnień przesiedlonej Niemki z ostatnich miesięcy II wojny światowej, przez publikacje z Polski Ludowej do artykułów pierwszych lat III Rzeczypospolitej. To wszystko składa się na obraz „ziem odzyskanych” – ich rozwoju gospodarczego i kulturalnego, lokalnej polityki i życia codziennego osiedlającej się tam ludności.

„Synagogi stanęły w płomieniach także w wielu miejscowościach na prowincji. (…) W różnych żydowskich zakładach powybijano okna. W Stralsundzie wszyscy Żydzi zostali wzięci pod areszt ochronny. Do złego traktowania Żydów nie dochodziło, ponieważ ludność, pomimo całego wzburzenia tchórzliwym żydowskim działaniem, zachowywała spokój”[2]. W taki sposób przebieg Nocy Kryształowej na Pomorzu podsumowuje ówczesna lokalna prasa. Mimo podpaleń, wybijania szyb i czasowego pozbawienia wolności – zgodnie z oficjalnym przekazem – Żydzi nie doznali złego traktowania. Czytane dziś wycinki z niemieckich gazet, wydawanych w latach dwudziestych ubiegłego wieku na Pomorzu Zachodnim, oburzają – oddają jednak atmosferę tamtych dni i uświadamiają, jak wyglądała sytuacja i jakie były nastroje społeczne niedługo przed wybuchem wojny. Przekazy te zestawione zostają brutalnie z opisem procesu przesiedlenia i ucieczki ludności niemieckiej z tych ziem w ostatnich dniach II wojny światowej i krótko po jej zakończeniu. Wspomnienia Eve-Marty von Kamecke są przerażające: to relacja z pieszej wędrówki dwóch kobiet – w tym jednej niepełnosprawnej, unieruchomionej na wózku - zdążających do granicy niemieckiej przez powiat koszaliński. Niemkom towarzyszy nie tylko głód, skrajne ubóstwo i wycieńczenie, ale przede wszystkim akty przemocy ze strony Armii Czerwonej. I znowu najbardziej uderza to, że autorka nieomal bez uczuć opisuje brutalne zgwałcenia dokonywane przez rosyjskich żołnierzy, zaś bardzo emocjonalnie podchodzi do zachowań Polaków, którzy nie udzielają im pomocy. Kilka stron później czytelnik napotyka relację z przesiedleń widzianą oczami polskiej dziennikarki, która napisze – „pięknie tu w tych nadmorskich stronach, gdzie na drogach do małych ręcznych wózków zaprzęgli się Niemcy. Nie stać mnie na pobłażanie czy choćby współczucie dla ich widocznej nędzy, dla nędzy ich dzieci, tam, w najniższym kręgu przyrzecznej strony. Bez wzruszenia myślę, że ich trud jest i był daremny, że cofną się o tyle kilometrów, kiedy na puste miejsca napłynęło niezmierzone i tyle wieków cierpliwe morze ludu polskiego”[3].

„Morze i ziemia” to również świetny przekrój reportaży z okresu PRL-u – także tych pełnych agitacji i zgodnych z partyjną narracją – o odbudowywaniu miast i sprowadzaniu do nich ludności polskiej o stoczniach, zakładach produkcyjnych, wyrabianiu norm i organizacji PGR-ów. Nie brakuje również relacji ze strajków i głośnych wydarzeń – już bardziej obiektywnych i wyważonych. Na pewno na uwagę zasługuje również przykład niemieckiego reportażu propagandowego – „Pod polską administracją” autorstwa Charlesa Wassermanna - będący relacją z podróży po Pomorzu Zachodnim odbytej w latach 50. XX wieku. Polskie miasta jawią się w nim jako szare, zaniedbane, prowincjonalne i pełne ruin.

Kilka spośród reportaży przyciąga szczególną uwagę – jak ten o ucieczce z kraju braci Głąb drogą morską, o tworzeniu się nowych osad rybackich, czy o astronomie – amatorze i budowie obserwatorium astronomicznego, a także o wczasach organizowanych dla kawalerów ze wsi, na których mogą poznać niezamężne kobiety. Zaciekawia „Wszystko z miłości” Leszka Konarskiego o najbardziej znanym uwodzicielu PRL-u, oraz „Żaba wyskakuje w świat” Henryka Mąki o Danucie Kobylińskiej-Walas, pierwszej w Polsce kobiecie-kapitanie żeglugi wielkiej. Ten ostatni wyjątkowo pozostaje w pamięci przez opis długiej i trudnej drogi, jaką przeszła jego bohaterka, która tylko dzięki niebywałemu uporowi zdobyła niezbędne kwalifikacje (najpierw nie chciano przyjąć jej do szkoły, tylko z uwagi na płeć, a potem odmawiano możliwości pływania na statkach, aż usłyszała – „no, sama chyba rozumiesz, jak to jest na statkach. (…) Krótko mówiąc, możesz pływać, jeśli wyjdziesz za mąż”[4]). Na uwagę zasługuje również reportaż Wojciecha Tochmana z lat dziewięćdziesiątych, podejmujący temat wypadku na defiladzie w Szczecinie z 1962 roku, w wyniku którego śmierć poniosło co najmniej kilkanaścioro dzieci.

Ostatnia część „Morza i ziemi”, ta dotycząca już Pomorza Zachodniego po 1989 roku, jest najkrótsza i obejmuje publikacje o lokalnej polityce i tworzeniu się demokratycznych struktur, grupach przestępczych i korupcji lat dziewięćdziesiątych. Wyróżniają się wśród nich szczególnie dwa reportaże: o losach i poszukiwaniu marynarzy, którzy zeszli ze statków w Stanach Zjednoczonych w okresie PRL-u oraz o sprowadzeniu do Domacyna figury Matki Boskiej, otrzymanej w darze od Filipin.

„Morze i ziemia” to opasły wybór kilkudziesięciu reportaży i publikacji o bardzo zróżnicowanym poziomie. Zostały napisane różnymi stylami, nie wszystkie są obiektywne i rzetelne. Niektóre zachwycają, czyta się je z wypiekami na twarzy, bądź z zadumą, inne nudzą czy oburzają. Wszystkie jednak składają się na historię i obraz Pomorza Zachodniego, skłaniają do refleksji i pogłębiają wiedzę.

[1] Franciszek Gil, „Zapiski do reportażu o Szczecinie”, [w]: „Morze i ziemia. Antologia reportaży z Pomorza”, pod red. Cezarego Łazarewicza i Andrzeja Klima, Wydawnictwo Poznańskie, 2019, s. 131.
[2] „Noc Kryształowa w Szczecinie i na Pomorzu”, Pommersche Zeitung 11.11.1938, przeł. Andrzej Klim [w]: „Morze i ziemia. Antologia reportaży z Pomorza”, pod red. Cezarego Łazarewicza i Andrzeja Klima, Wydawnictwo Poznańskie, 2019, s. 48.
[3] Wanda Melcer, „Wyprawa na odzyskane ziemie”, [w]: „Morze i ziemia. Antologia reportaży z Pomorza”, pod red. Cezarego Łazarewicza i Andrzeja Klima, Wydawnictwo Poznańskie, 2019, s. 118.
[4] Henryk Mąka, „Żaba wyskakuje w świat”, [w]: „Morze i ziemia. Antologia reportaży z Pomorza”, pod red. Cezarego Łazarewicza i Andrzeja Klima, Wydawnictwo Poznańskie ,2019, s. 248.


Antologia pod red. Cezarego Łazarewicza i Andrzeja Klima
Tytuł: „Morze i ziemia: Antologia reportaży z Pomorza”
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie, 2019
Liczba stron: 508

Ocena recenzenta: 5/6


(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 274
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: