Dodany: 2019-08-10 13:59|Autor: Asienkas

Miecze i magia


Bohaterowie książki, o której chcę wam dziś opowiedzieć, wykazują się niezwykłymi umiejętnościami. Potrafią kreować iluzję. Nie myślcie sobie, że są to jacyś obwoźni czarodzieje, popisujący się pierwszym lepszym abrakadabra. To elitarna, utalentowana kasta, ciesząca się powszechnym szacunkiem. Grupa potrafiąca płynnie przechodzić pomiędzy prawdą a złudzeniem.

"(…) Każdy człowiek miał swoje własne Aremil. Jakieś niedokończone rzeczy, które ciągną się za nim przez całe życie. Przykre wspomnienia powracające w najmniej odpowiednich momentach. Także decyzje, których nie można sobie wybaczyć do końca życia. (...)"[1].

Fabuła
W książce "Aremil Iluzjonistów. Wschodnie rubieże" wędrujemy po nieznanej krainie. Krwawy tyran, Najimaru Oroshi, podbija kolejne krainy i zyskuje nowych zwolenników. Dwoje Iluzjonistów, Ellen i Yaxiel, wyrusza na misję, aby go powstrzymać. Poza odgórnymi rozkazami towarzyszą im również osobiste pobudki. Chcą odszukać swoją przyjaciółkę Luv i dowiedzieć się, dlaczego przystąpiła do szeregów Oroshiego, oraz uratować z jego rąk Nadine, dawną nauczycielkę Yaxiela. Jak potoczy się ich misja?

Książka przenosi nas w świat wielkiej polityki i spektakularnych pojedynków, dyplomacji i taktyki, ale też barwnych bohaterów o przenikliwych umysłach. A wszystko utrzymane jest w magicznej atmosferze.

Poznajmy Iluzjonistów
Pierwsze ok. 50 stron książki to poznawanie świata wykreowanego przez autorkę. Wiele pojęć i zjawisk jest nowych, np. zasady kreowania iluzji. Czytelnik może czuć się lekko zagubiony, ale na pomoc przychodzi mu słowniczek na końcu książki, oraz sama autorka, która wprowadziła kilka ciekawych zabiegów, aby wyjaśnić, o co tak naprawdę chodzi. Mnie na przykład bardzo podobał się opis lekcji początkujących iluzjonistów. Nie lubię skakać między rozdziałami a dodatkami do tekstu. Wolę, gdy autor w płynny sposób wplata potrzebne pojęcia w fabułę.

Bohaterowie
To dzięki nim zapałam sympatią do książki "Aremil Iluzjonistów. Wschodnie rubieże". Iluzjoniści to wyjątkowa grupa. Trzeba wykazać się wielkim talentem, żeby dołączyć do ich szeregów. To ludzie inteligentni i honorowi. Nie są to sztucznie wybielone postacie. Wręcz przeciwnie, są bardzo zadziorne i charakterne, a jednak trzymają się kodeksu postępowania i te zasady im pasują, a wręcz dodają im smaczku.

Tematyka książki może wydawać się męska - walka, taktyka, pojedynki - ale autorka wprowadziła do książki kilka silnych kobiecych postaci. Są to zarówno iluzjonistki i wojowniczki, jak mentorki i przywódczynie. Takie wymieszanie damskich i męskich cech czyni książkę uniwersalną. Na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że technika prowadzenia wojny to nie do końca moja tematyka, ale gdy na scenę wkracza dzielna babka wymachująca mieczem, a do tego potrafiąca czarować, to muszę tę książkę przeczytać


Iluzja jako sposób prowadzenia walki
W powieści znajdziemy spektakularne pojedynki. Połączenie magii i walki wręcz jest bardzo ciekawe. Iluzjonista musi wykazać się koncentracją, aby utrzymać kreowane przez siebie obrazy, sprytem i inteligencją, aby manipulować odczuciami, oraz sprawnością fizyczną i znajomością oręża.

Wyobraź sobie, drogi czytelniku, że mierzysz się z przeciwnikiem i nagle nadciąga burza piaskowa, ziemia zamienia się w rzekę kwasu albo wyrastają pnącze, które oplatają twoją broń. Co jest prawdą i może wyrządzić krzywdę, a co fałszem, który ma tylko wystraszyć?

"(…) Wiedza zawarta w papierze była ulotna. Kolegium kładło nacisk na to, by przyszli iluzjoniści przyswoili sobie lekcję, pozwalając, by ich mięśnie, odruchu i umysł były materiałem pisarskim"[2].

"Aremil Iluzjonistów. Wschodnie rubieże" to pierwsza cześć serii.
Poza nią ukazały się jeszcze dwie: "Opowieść"i i "Uwikłani". Pierwsza z nich to dodatek przybliżający nam historie innych postaci, druga to prequel "Wschodnich rubieży", w którym główny wątek skupia się na zwerbowaniu Luv przez Oroshiego.

Sugerowana kolejność czytania trochę mnie zastanawia. W opisywanej książce autorka często odwołuje się do wydarzeń poprzedzających jej akcję (opisanych w "Uwikłanych"). Czytając, miałam wrażenie, że poznaję kolejną z części przygód Iluzjonistów. Niby nie przeszkadzało mi to w śledzeniu fabuły, ale miałam dziwne uczucie, jakbym czytała serię od środka.

Podsumowanie
Alicja Makowska, niczym książkowa iluzjonistka, wykreowała dla nas własny świat i społeczność. Bardzo skrupulatnie podeszła do zadania i w ciekawy sposób go opisała. Mnie osobiście kupiła barwnymi postaciami, ale fani pojedynków i magii znajdą również coś dla siebie.


[1] Alicja Makowska, "Aremil Iluzjonistów. Wschodnie rubieże", wyd. Novae Res, Gdynia 2015, s. 415.
[2] Tamże., s. 47.


(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 22
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: