Dodany: 2019-07-11 03:36|Autor: Pingwinek

Susanna Kaysen - "Przerwana lekcja muzyki"


(Czytatka zdradza co nieco.)

Obawiam się, że mój apetyt na książki o chorobach psychicznych drastycznie spadł, odkąd niezrównoważona uczennica odstawiła w szkole taką manianę, że prawie całkiem przestałam ją lubić, mimo iż wiele jej zawdzięczam. Chociaż "Przerwana lekcja muzyki" to autobiografia pacjentki z osobowością typu borderline, a nie z zaburzeniem afektywnym dwubiegunowym (inaczej psychozą maniakalno-depresyjną, znaną mi zresztą od dawna, bo dotknęła mojego świętej pamięci Wujka), temat hospitalizacji się zgadza, podobnie jak okaleczania się i prób samobójczych. I wiem jedno, nie od dziś: nie chcę kontaktów z dziwakami po psychiatryku, po prostu. Potrzebuję wokół normalnych ludzi. Przekonuję się też ostatnio do własnej inności, chyba przestaje mnie niepokoić, nie jest chorobliwa, chodzi po świecie trochę niewyżytych introwertyków.

"(...) analitycy piszą o krainie, która nazywa się Umysł, a neurolodzy wysyłają korespondencje z krainy, która nazywa się Mózg."
-> Ciekawe porównanie pracy psychoanalityków i neurobiologów. Przypuszczam, że sporo jeszcze w człowieku czeka na odkrycie...

Książka Susanny Kaysen na 4, tłumaczył Paweł Laskowicz.

Przerwana lekcja muzyki (Kaysen Susanna)

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 97
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 2
Użytkownik: ka.ja 2019-07-11 22:07 napisał(a):
Odpowiedź na: (Czytatka zdradza co niec... | Pingwinek
Ha! Książki nie czytałam, zachwycił mnie film, ale nie o tym chciałam, tylko o wyrażeniu "odstawić manianę". Rozumiem, że w Twoim użyciu to oznacza jakąś grubszą aferę, coś szokującego, tak? Bardzo jestem ciekawa, jak to wyrażenie wyewoluowało z hiszpańskiego "mañana", które znaczy tyle, co jutro albo rano. W moim środowisku funkcjonowało wyrażenie "klub maniana" i dotyczyło osób, które się nigdy nigdzie nie śpieszą, - może wyjedziemy jutro, może pojutrze, może tu zostaniemy, na razie poleżmy i nie kombinujmy za dużo. Więc jeśli ktoś "odstawiał manianę", to po prostu olewał zegar i kalendarz, był zrelaksowany i nieskłonny do jakiejkolwiek mobilizacji.

Język jest niezwykłą żywą istotą, nieprawdaż? Zwłaszcza język potoczny.
Użytkownik: Pingwinek 2019-07-12 00:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Ha! Książki nie czytałam,... | ka.ja
Prawdaż ;-)

Długo się zastanawiałam, czy użyć wyrażenia, ale ostatecznie sobie na to pozwoliłam, bo to w końcu moja czytatka ;). Tak, dokładnie o to mi chodziło: grubsza afera, coś szokującego. Wydaje mi się, że "odstawić (albo i dosadniej...) manianę" funkcjonuje w mowie potocznej w kilku znaczeniach (szaleństwo, lenistwo, fuszerka...), więc chyba obie mamy rację (każda swoją, haha). Z hiszpańskiego odpowiednika oczywiście zdaję sobie sprawę, slang może niekoniecznie ;-)
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: