Dodany: 2018-06-14 22:01|Autor: dot59Opiekun BiblioNETki

Samotny wilk z altany na działce


Stelar pisze o wiele wolniej niż na przykład Mróz; można by powiedzieć, że cóż to jest, ledwie pięć powieści w cztery lata? Dla czytelnika to minus o tyle, że cokolwiek dłużej musi czekać na kolejną część danego cyklu, a przez ten czas może parę szczegółów wylecieć z pamięci, co bywa nieco dokuczliwe podczas lektury, jeśli się poprzedniego tomu akurat nie ma pod ręką. Ale tę drobną niedogodność równoważą liczne zalety: bardzo dobry styl, żywa akcja, dopracowanie detali fabuły i tła. Oczywiście, trudno mieć złudzenia, że każdy element zagadki kryminalnej i każda kreacja postaci będą w pełni oryginalne – wszak literatura sensacyjna, jak i wszelka inna, jest zwierciadłem życia, a życie lubi się powtarzać; zachowania ludzi pozostających w określonych uwarunkowaniach społecznych i relacjach interpersonalnych są w jakimś stopniu przewidywalne, zaś pomysłowość przestępców i sprawność policji zależą od realiów ekonomicznych, technicznych etc. danego kraju.

Klisza samotnego wilka, na własną rękę podejmującego walkę ze złem – z powodu czy to konfliktu z powołanymi do tego organami, czy niewiary w ich skuteczność, czy też jakichś niesprzyjających okoliczności zewnętrznych – sprawdza się od lat tak w literaturze, jak i w filmie; wystarczy ją kreatywnie obudować szczegółami i sukces gwarantowany. Samotnik nie musi być postacią bez skazy; ba, pewne skazy są nawet pożądane, bo będąc kryształowym, trudno lawirować na granicy prawa, a czasem nawet tę granicę przekraczać. Musi natomiast mieć w sobie „to coś”, co czytelnika/widza w jakiś sposób ujmie, pozwoli mu się zaangażować emocjonalnie w jego poczynania; mieli to Zorro i Brudny Harry, mają Jack Reacher oraz – jakżeby inaczej – Dariusz Suder, do niedawna funkcjonariusz komendy wojewódzkiej policji w Szczecinie. Po dramatycznych wydarzeniach z „Niepamięci” znalazł się on w położeniu na pierwszy rzut oka fatalnym, z człowieka czynu w sile wieku zmieniwszy się w „nieco zgorzkniałego faceta tuż po pięćdziesiątce, inwalidę egzystującego samotnie w altanie na małej działce”*; nie ma rodziny, nie ma pracy, która dawniej wypełniała mu większą część dnia. W takiej sytuacji nic prostszego, niż sięgnąć po butelkę i stoczyć się na dno. Ale Dariusz nie lubi iść na łatwiznę, a poza tym teraz znów jest za kogoś odpowiedzialny; to ktoś, kogo uratował od okrutnej śmierci; kto nie jest człowiekiem, lecz czy tylko człowiek potrafi być towarzyszem i przyjacielem? Dobrze im razem, żaden z nich nie wymaga od losu zbyt wiele i pewnie dalej wiedliby żywot pozbawiony większych emocji, gdyby pewnego dnia nie zapukał do drzwi Jacek Mołczun, kolega z dawnej pracy, z dosyć niepokojącą informacją. Otóż w gabinecie Mileny Korcz, psychoterapeutki, która po wypadku sporo się z Darkiem napracowała, znaleziono zwłoki niejakiego Lichoty, związanego ze szczecińskim światkiem przestępczym, sama kobieta zaś przepadła bez śladu. Nie to jednak jest powodem wizyty policjanta, lecz fakt, że jako ostatni z telefonu denata został wybrany numer Sudera, który nie przypomina sobie, by odbył taką rozmowę. Ale prowadzący dochodzenie wiedzą, że miał kiedyś do czynienia i z Lichotą, i z jego mocodawcą Leśniewskim… Dariusz nabiera przekonania, iż musi odnaleźć Milenę, nie domyśla się jednak, jak bardzo głęboko sięgają korzenie tej sprawy. I nie spodziewa się, że wkrótce znów znajdzie się w niebezpieczeństwie…

Sporo się dzieje, na scenie pojawiają się nowe postacie, wyraziste, choć epizodyczne (świetny akcent komiczny wprowadza pewien rezolutny Wojtuś, zaś dramatyczny – młody człowiek wciąż pokutujący za tragiczną w skutkach młodzieńczą brawurę), a te już znane, jak Milena czy Leśniewski, nabierają nowych barw. Rozwiązanie zagadki okazuje się dość zawiłe, niemniej jednak wrażenie obcowania z dobrze napisaną powieścią sensacyjną pozostaje. A z nim – nadzieja na podobnie dobry dalszy ciąg.


---
* Marek Stelar, „Niewiadoma”, wyd. Filia, 2018, s. 19.


(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 300
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: