Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

„Komisarz” Pauliny Świst – wrażenia z lektury

Autor: Wiadomości

Data dodania: 2017-12-07 17:15

1 osoba poleca ten tekst.

Paulina Świst powraca z kolejną powieścią zaledwie pół roku po głośnym debiucie – 22 listopada ukazał się Komisarz. Jak zatem prezentuje się nowa książka tej autorki?

Jej pierwsza powieść, Prokurator, została przyjęta przez czytelników z entuzjazmem i ciągu kilku miesięcy rozeszła się w ponad osiemdziesięciu tysiącach egzemplarzy. Odbiorców zachwyciło umiejętne połączenie kryminalnej intrygi z odważną erotyką oraz mocnym słownictwem. Fanów perypetii Kingi Błońskiej i „Zimnego” nie rozczaruje nowy kryminał Świst, mimo że na pierwszy plan wysuwa się tu inna para bohaterów – Radosław Wyrwa i Zuzanna Kadziewicz. Radosław, a raczej Radek, bo tak woli być nazywany, jest komisarzem gliwickiej policji, Zuzanna zaś rozpieszczoną jedynaczką i oczkiem w głowie tatusia, bogatego biznesmena. Co łączy tych dwoje, tak różnych od siebie? Oczywiście sprawa kryminalna.

Wyrwa otrzymuje zadanie rozpracowania grupy przestępczej, która zajmuje się handlem ludzi, w tym organizowaniem transportu kobiet z Ukrainy do pracy w domach publicznych. Jednym z podejrzanych jest znany lokalny biznesmen Antoni Kadziewicz. Aby zebrać informacje, komisarz działa pod przykrywką – zostaje chłopakiem córki Antoniego. Podejrzenia okazują się słuszne, a przyciśnięty do muru Kadziewicz zgadza się na współpracę z prokuraturą pod jednym warunkiem: jego córka ma mieć zapewnioną ochronę; do tego zadania zostaje przydzielony Radosław…

Powieść prowadza czytelnika w brudny i nieznający litości śląski świat przestępczy, w którym każde nieostrożne posunięcie decyduje o życiu i śmierci. Nikomu nie można ufać, nawet sprzymierzeńcom, bo w dowolnym momencie mogą okazać się nieprzyjaciółmi. Intryga kryminalna wciąga, a szybkie tempo akcji nie pozwala się nudzić ani przez chwilę. Co więcej, autorka zastosowała ciekawy chwyt narracyjny. Opowieść jest prowadzona z perspektywy dwojga głównych bohaterów. Ich wypowiedzi przeplatają się, dzięki czemu czytelnik poznaje wydarzenia z punktu widzenia zarówno Radosława, który zna kryminalny świat od podszewki, jak i Zuzanny, dla której sprawa ojca jest ogromnym szokiem i burzy jej idealny świat. Takie rozwiązanie narracyjne pozwala też śledzić rozwój relacji między tymi dwojgiem i dowiedzieć się, co sądzą nie tylko o sobie, lecz także o toczących się wydarzeniach. „Pałeczka narracyjna” jest przekazywana często, co dynamizuje akcję i pozwala obserwować pojedyncze sceny z perspektywy obu postaci.

Jeśli zaś chodzi o samych bohaterów, to muszę przyznać, że mam mieszane uczucia. Są wyraziści i interesujący, ale połączenie losów naiwnej księżniczki, zderzającej się z brutalną rzeczywistością, i twardego gliniarza o przeszłości pełnej błędów w pewnym momencie może wydać się dość stereotypowe, a nawet banalne. Z drugiej strony zestawienie takich osobowości skutkuje komicznymi sytuacjami, a należy pamiętać, że humor i dowcip nie są obce autorce. Być może właśnie dzięki niewymuszonemu humorowi powieści Świst czyta się łatwo. Dlatego taka, a nie inna konstrukcja bohaterów nie musi być wadą Komisarza. Sądzę, że jest to kwestia indywidualnego odbioru postaci, a także upodobań literackich. Druga rzecz, która niezbyt przypadła mi do gustu, to sposób tworzenia powiazań między bohaterami. Wyjaśniając, o co dokładnie mi chodzi, postaram się nie zdradzić szczegółów fabuły. Otóż okazuje się, że istotny dla sprawy brat bohatera X ma powiązania z przestępcami, ponadto był związany z siostrą bohatera Y, który też zajmuje się tą sprawą, zaś brat jeszcze innej postaci również ma przydatne informacje… Czy trochę nie za mały ten świat? A może pytanie powinno brzmieć: czy nie za dużo tu zbiegów okoliczności?

Mimo tych drobnych wad powieść broni się bardzo dobrze. To sprawnie napisany kryminał z szybką akcją i skomplikowaną intrygą, który po prostu wciąga. A lekkie pióro autorki sprawia, że od lektury trudno się oderwać.

Podziel się:

komentarzy: 0

Dodaj komentarz