Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

Aleutka - użytkownik BiblioNETki

Najnowsze oceny

Brak wystawionych ocen do wyświetlenia

Najnowsze czytatki

Miło było czyli Wnuczki do orzechów część druga - uczucia mieszane i pozytywne

1. Tytuł. Wiem, że są tacy, którzy krytykują. Ja nie potrafię. Ten akurat tytuł wydaje mi się ujmujący, dowcipny, zabawny, serdeczny - same pozytywy. ...

Czytaj całość »

Data dodania: 2014-12-08 00:01, autor: aleutka, komentarzy: 2

Wnuczka do orzechów część pierwsza - zgrzyty i tarcia

Wiecie, co trzeba zrobić przed lekturą nowej Musierowicz? Trzeba przeczytać możliwie wiele możliwie najbardziej krytycznych recenzji. Wtedy - wbrew oc...

Czytaj całość »

Data dodania: 2014-11-15 23:50, autor: aleutka, komentarzy: 20

Pokaż wszystkie »

Najnowsze wypowiedzi na forum

"Ania, nie Anna" - o Ani Shirl... przepraszam, Cuthbert
Ania z Zielonego Wzgórza (Montgomery Lucy Maud)

No wlasnie! Na poczatku owszem Maryla sie zastanawia czy odeslac Anie (i dyskutuje o tym otwarcie z Mateuszem w jej obecnosci) - bo wtedy jakos uczucia sieroty to nie bylo cos, nad czym wielu by sie zastanawialo. Ale potem, kiedy juz podejmuje decyzje ze zatrzymaja Anie to zatrzymuja ja naprawde, bez szantazy ze beda ja odsylac. Mnie draznily te sceny z dyskutowaniem miesiaczki bo byly kompletnie w oderwaniu od epoki. Za bardzo wspolczesne. O...

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-07-05 16:46, autor: aleutka

"Ania, nie Anna" - o Ani Shirl... przepraszam, Cuthbert
Ania z Zielonego Wzgórza (Montgomery Lucy Maud)

Ha! Tez gdzies napisalam, ze to jest taka Ania od Dickensa. Zeby bylo ponuro i ambitnie panie dzieju. Jestem bardzo rozgoryczona bo obsada jest po prostu super. Amybeth McNulty rzeczywiscie wyglada i zachowuje sie jak Ania (w odroznieniu od Megan, ktora ze swoja pulchna twarzyczka aniolka wygladala raczej jak Ruby Gillis) i gdyby bardziej trzymali sie ducha ksiazki to mieli prawdziwa szanse na ponadczasowy klasyk. Bo ja sie wcale nie upieram przy...

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-07-05 16:31, autor: aleutka

hasło na grawer

Rzetelnosc? W staropolskim znaczeniu spolegliwosc by sie nadawala (bo kiedys oznaczala kogos na kim mozna polegac jak na Zawiszy wydaje mi sie) ale dzis juz ma chyba inne znaczenie. Po angielsku jest integrity ale integralnosc czy spojnosc wewnetrzna po polsku jednak troche inaczej sie kojarzy i nie wiem czy mozna je odnosic do charakteru, jako zalety.

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-26 14:09, autor: aleutka

Pokaż wszystkie »

Najnowsze recenzje

Redakcja BiblioNETki poleca!
Książka: Nusia i wilki (Lindenbaum Pija)
Tytuł tekstu: Tak trzymaj, Nusia

Nie lubisz reklam? Chcesz pomóc BiblioNETce?
Zostań naszym Opiekunem!

UWAGA: szczegółowo omawiam treść książki :) Żyjemy w świecie, który premiuje ekstrawertyczny typ osobowości. Istnieją badania, potwierdzające, że osoby rozmowne i towarzyskie są postrzegane jako bardziej atrakcyjne (także fizycznie), a porażająca większość nauczycieli amerykańskich utożsamia "dobrego ucznia" z typem ekstrawertycznym. W takim świecie introwertyk nie ma łatwo. I dlatego właśnie „Nusia i wilki” były dla mnie tak pozytywnym zaskoczeniem. Kiedy czytamy pierwsze zdania wydaje s...

czytaj całość »

data dodania: 2014-10-30, autor: aleutka, komentarzy: 1

Recenzja nagrodzona!
Książka: Zniknięcia Esme Lennox (O'Farrell Maggie)
Tytuł tekstu: Mozaika

W jednym z wywiadów Maggie O’Farrel powiedziała, że spędziła wiele miesięcy nad "Panią Dalloway", analizując ją zdanie po zdaniu w namiętnym pragnieniu zrozumienia, „jak Virginia to robi”. Rozumiem to uczucie, bo sama mam ochotę podobnie zanalizować „Zniknięcia..” dręczy mnie jednak mgliste przeczucie daremności takiego zadania. To bardzo irytujące przeczucie. I oczywiście nie powstrzymuje przed próbowaniem, co jeszcze się przyczynia do wzrostu frustracji. Czytanie „Zniknięć...” przypomina...

czytaj całość »

data dodania: 2010-08-03, autor: aleutka, komentarzy: 10

Książka: Zatrute ciasteczko (Bradley Alan)
Tytuł tekstu: Chemia stosowana

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam – miasto książek jest niebezpiecznym blogiem. Ledwie się człowiek rozejrzy, rosną mu stosiki na biurku, stołach i laptopie, i nie tylko. Stosiki są malownicze, intrygujące i tak dalej, ale doba wciąż ma zaledwie dwadzieścia cztery godziny. No ale też stosiki prowadzą do poznania Flavii de Luce, więc będę się dalej narażać, z całą pewnością. Alan Bradley kontynuuje najlepsze tradycje Hitchcocka – zaczyna się od wybuchu, a potem może już być tylko ciekawiej. ...

czytaj całość »

data dodania: 2010-07-05, autor: aleutka, komentarzy: 0

Pokaż wszystkie »

Wkład w rozbudowę BiblioNETki

- książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę

- do książki dodano opisy lub recenzje

- książka dostępna w naszej księgarni

- książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)

- książka znajduje się w Twoim schowku