Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

Noty wydawnicze

Książka: Pożegnanie z Afryką (Blixen Karen (pseud. Dinesen Isak lub Andrézel Pierre))

Strona 1 z 1

1

Tytuł tekstu: Najpiękniejsza historia miłosna

Nie lubisz reklam? Chcesz pomóc BiblioNETce?
Zostań naszym Opiekunem!

Młoda Dunka wyjeżdża z mężem do Afryki. Tu zakłada plantację kawy. Mimo kłopotów i przeciwności losu zostaje w tym kraju dłużej niż planowała. Odkrywa, że ludzie, choć pochodzą z różnych kontynentów, nie różnią się od siebie.

Książka i film są zupełnie różne, ja mogę ten film oglądać godzinami.

czytaj całość »

data dodania: 2008-03-09, autor: ilsa, komentarzy: 2

Tytuł tekstu: nota wydawcy

Nie lubisz reklam? Chcesz pomóc BiblioNETce?
Zostań naszym Opiekunem!

Powieść autobiograficzna, jedna z najpiękniejszych książek o Afryce, z wyczuciem wydobywająca różnice między kulturą a naturą, obalająca obiegowe opinie i mity o prymitywizmie mieszkańców Czarnego Lądu.

Dzieje duńskiej baronowej, „siostry Szeherezady” – jak zwykła o sobie mówić autorka – przeniósł na ekran Sidney Pollack. W nagrodzonym siedmioma Oscarami (1986) filmie niezapomniane kreacje stworzyli Meryl Streep i Robert Redford.

[Wydawnictwo Muza, 2002]

czytaj całość »

data dodania: 2007-05-18, autor: margot., komentarzy: 0

Tytuł tekstu: z okładki

Nie lubisz reklam? Chcesz pomóc BiblioNETce?
Zostań naszym Opiekunem!

"Pożegnanie z Afryką" (1937) to jedna z najważniejszych i najpiękniejszych książek o tym kontynencie, wywracająca obiegowe opinie o prymitywizmie i barbarzyństwie jego czarnych mieszkańców. Autobiograficzna powieść o duńskiej baronowej, która podczas kilkunastoletniego pobytu w Kenii, w górach Ngong koło Nairobi kieruje plantacją kawy. Reporterska relacja o obyczajach i mentalności żyjących w harmonii z naturą rdzennych mieszkańców Afryki przeplatana jest poetyckimi impresjami. Autorka pisze o autochtonach z sympatią, nie lekceważy miejscowej kultury, dumna jest z szacunku, jakim ją otaczają.

Powieść zrobiła międzynarodową karierę. Jej kontynuacją były "Cienie na trawie". Do zamienionego w muzeum dworku Blixen w Ngong ciągną turyści z całego świata. Miejscowość, w której znajduje się dom nazwano Karen. Wielką popularnością cieszył się film Sydneya Pollacka na podstawie "Pożegnania z Afryką" oraz "Listów z Afryki". Obraz z wielkimi kreacjami Meryl Streep i Roberta Redforda zdobył siedem Oskarów.


Karen Blixen. Była feudalną plantatorką, arystokratką i pisarką zarabiającą na życie piórem. Urodziła się w 1885 r. w Rungsted w Danii. Kiedy miała 10 lat umarł jej ukochany ojciec, Wilhelm Dinesen, potomek ziemiańskiego rodu o rycerskich tradycjach, podróżnik i żołnierz. Z wychowaną w bogatej kupieckiej rodzinie matką, ortodoksyjną unitarianką, nie łączyła jej silna więź. Studiowała malarstwo w Kopenhadze i Paryżu. W 1914 r. poślubiła swojego szwedzkiego kuzyna barona Brora von Blixen-Finnecke (rozwiedli się po siedmiu latach) i wyjechała z nim do Kenii, gdzie prowadziła plantację kawy. Wkrótce zachorowała na syfilis, zarażona przez męża. Pięć lat po ślubie poznała miłość życia - Denysa Finch Hattona, angielskiego arystokratę, badacza Afryki, przedsiębiorcę kolonialnego, lotnika i pierwszego recenzenta wielu jej utworów. W 1929 r. po jego śmierci i bankructwie farmy wróciła do Europy.

Pierwsze opowiadania opublikowała na łamach prasy w 1907 r. Światowy rozgłos przyniósł jej książkowy debiut - wydany po angielsku w Ameryce pod pseudonimem Isaak Dinesen tom kunsztownych pastiszy dziewiętnastowiecznej powieści grozy "Siedem niesamowitych opowieści" (1934). W tej samej poetyce utrzymane były kolejne książki, m.in. "Zimowe opowieści" i "Anegdoty o przeznaczeniu" oraz powieść "Niewinne mścicielki", opublikowana pod pseudonimem Pierre Andrezel.

Do końca życia zmagała się z nawrotami choroby. Swoje utwory dyktowała leżąc na podłodze. Zmarła w 1962 r. w rodzinnym domu w Rungsted.


"Pewnego razu, gdy wylądowaliśmy na równinie obok farmy, podszedł do nas stary Kikujus.
- Byliście dziś bardzo wysoko - powiedział. - Nie mogliśmy was dojrzeć, słyszeliśmy tylko aeroplan, który brzęczał jak pszczoła.
Przytaknęłam, że byliśmy wysoko.
- A widzieliście Boga? - zapytał stary.
- Nie, Ndwetti - odparłam - nie widzieliśmy Boga.
- O, w takim razie nie byliście dosyć wysoko - odparł Ndwetti. - Ale powiedz mi: czy myślisz, że możecie polecieć tak wysoko, aby go zobaczyć?
- Nie wiem, Ndwetti - przyznałam się otwarcie.
- A co myśli Bedar? - indagował stary dalej, zwracając się do Denysa. - Czy polecisz kiedyś w swoim aeroplanie tak wysoko, żeby zobaczyć Boga?
- Doprawdy nie wiem - odrzekł Denys.
- W takim razie - zakończył rozmowę Ndwetti - w ogóle nie rozumiem, po co wy dwoje ciągle latacie".

[Mediasat Poland, 2004; Kolekcja "Gazety Wyborczej"]

czytaj całość »

data dodania: 2005-12-18, autor: margot., komentarzy: 0

- książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę

- do książki dodano opisy lub recenzje

- książka dostępna w naszej księgarni

- książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)

- książka znajduje się w Twoim schowku