Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

Teksty i komentarze

Teksty i komentarze z okresu:

Kategoria: [wszystkie] [książki i okolice] [obserwuję] [w dziale recenzji] [w wiadomościach] [na forum] [w czytatniku] [offtopic]

Strona 1 z 4

1 | 2 | 3 | 4 | następna »

José Mauro de Vasconcelos - cykl o Zezé

(Czytatka zdradza co nieco.) Brazylijski pisarz stworzył całkiem ciekawe i dość poruszające opowieści (daję wszystkim 5). Niby zbyt łzawe i niezupełnie spójne (intrygują mnie zwłaszcza lata pierwszych wydań części drugiej i trzeciej... a jakby tak na odwrót?), a jednak przyznam, że wciągnęły mnie porządnie. "Moje drzewko pomarańczowe: Historię chłopczyka, który pewnego dnia zrozumiał, czym jest ból..." przeczytałam w sierpniu zeszłego roku, te...

Zobacz całą dyskusję »

dodany wczoraj, 20:25, autor: Pingwinek

Różnica między literaturą a pisaniem – Dehnel o sekretach dobrej opowieści

"Jest wielu młodych pisarzy, a zwłaszcza poetów, którzy myślą, że literatura jest po to, by wyrazić, co czują. Po to jest pamiętniczek, pamiętniczek pozwala nam różne rzeczy z serca zrzucić i stwierdzić, że kochamy Franka, a nie Janka, że nasza ciotka jest straszna albo fajna, że nasi rodzice są koszmarni. I to w pamiętniczku powinno pozostać. To absolutnie nie ma sensu, jeżeli to się nie wspina na poziom ogólny, jeśli czytelnik nie dostaje klucz...

Zobacz całą dyskusję »

dodany wczoraj, 10:39, autor: agnesines

"Wszystkie dzwony biją, bim-bam-bom" czyli "The Nine Tailors" Dorothy L. Sayers

Zgodnie z zapowiedzią w zakończeniu poprzedniej czytatki kolejną książką Dorothy L. Sayers, jaką przeczytałam, była powieść "The Nine Tailors". Tym razem lord Peter zajmuje się tajemniczą sprawą niezidentyfikowanego ciała znalezionego w obcym grobie w pewnej wsi, która szczyci się wspaniałym zestawem dzwonów. Obok rozwijającej się intrygi, tym razem dosyć misternej i skomplikowanej, czytelnik poznaje kwestie związane ze sztuką w bicia w dzwony w ...

Zobacz całą dyskusję »

dodany wczoraj, 01:40, autor: Anna Ściężor

Jak w krótkim czasie wyleczyłam się z zakupoholizmu książkowego

W wyszukiwarce FB wpisz książki sprzedaż - wyskoczy Ci sporo grup. Im liczniejsza grupa, tym więcej szans na chętnych. Poza tym są też grupy ze sprzedażą książek w określonych miastach, więc możesz dopisać jeszcze swoje miasto i sprawdzić, czy są, wtedy można ewentualnie umówić się na odbiór osobisty (obecne ceny poczty zniechęcają trochę do kupowania książek).

Zobacz całą dyskusję »

dodany wczoraj, 01:03, autor: ktrya

Jak w krótkim czasie wyleczyłam się z zakupoholizmu książkowego

To zależy jaką. Na rynku jest masa chłamu, zwykłej makulatury, której nie szkoda. Ja jej używam do scrapowania. ;> IMHO to świetnie, że można jej dać drugie życie, zamiast oddania na przemiał. ;)

Zobacz całą dyskusję »

dodany przedwczoraj, 22:47, autor: verdiana

Jak w krótkim czasie wyleczyłam się z zakupoholizmu książkowego

Mogłabyś podać chociaż jedną taką grupę? Ja kompletnie nie znam, a będę miała na sprzedaż sporo papierowych niestety,bo ja już mogę czytać jedynie ebooki. Z kupowaniem mam tak samo - tylko te, które na pewno chcę mieć i do nich wracać. Zawsze tak robiłam, ale nie przewidziałam, że papierowe staną się bezużyteczne. :(

Zobacz całą dyskusję »

dodany przedwczoraj, 22:46, autor: verdiana

Jak w krótkim czasie wyleczyłam się z zakupoholizmu książkowego

"Skąd się bierze to nasze emocjonalne podejście wyłącznie do książek papierowych?" Prawda? A jednak znacznie trudniej i smutniej wyrzucić książkę niż cokolwiek innego.

Zobacz całą dyskusję »

dodany przedwczoraj, 08:41, autor: Marylek

Jak w krótkim czasie wyleczyłam się z zakupoholizmu książkowego

Ja również mam przeolbrzymi zbiór książek w domu i czasami wpadam w panikę na samą myśl, że coś z nimi trzeba będzie zrobić w przyszłości. Uszczęśliwić nimi synów? Oni mają swoje gusta, swoje zbiory, a ostatnio przestawiają się w dużym stopniu na audiobooki. W końcu doszłam do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie wyrzucić je na makulaturę. Przecież taki los spotyka tony nowych, niesprzedanych książek z różnych wydawnictw. Dlaczego więc ...

Zobacz całą dyskusję »

dodany przedwczoraj, 04:33, autor: yyc_wanda{0} obchodzi dzisiaj swoje urodziny BiblioNETkowe! Kliknij aby dowiedzieć się które!

Paranoja, czyli jak zrobić karierę w biznesie

Paranoja (5,0) Thriller korporacyjny o szpiegostwie przemysłowym, które jest podobno "równie amerykańskie jak szarlotka i chevrolet". Dwudziestoparoletni Adam Cassidy niespecjalnie przykłada się do pracy, a w ramach szczeniackiego wygłupu defrauduje niewielką kwotę z firmowego konta Wyatt Telecommunications. Pracodawca dostrzega w Adamie szczególny talent do łgarstwa i stawia ultimatum: więzienie albo szpiegowanie w konkurencyjnej korporacji. ...

Zobacz całą dyskusję »

dodany przedwczoraj, 02:53, autor: J

Jak w krótkim czasie wyleczyłam się z zakupoholizmu książkowego

Sprzedawanie książek (oczywiście nowych) ma sens tylko w grupach zrzeszających mole książkowe - na FB jest sporo takich grup i można po kilkanaście, dwadzieściaparę złotych sprzedać książki, ewentualnie na wspomnianych serwisach olx czy allegro. Dlatego też kupuję raczej tylko te książki, które wiem, że chcę mieć; wiem, że będę do nich często zaglądać albo za kilka lat nadal okażą się potrzebne (myślałam tu najpierw o klasyce, ale tą można nab...

Zobacz całą dyskusję »

dodany przedwczoraj, 01:39, autor: ktrya

Jak w krótkim czasie wyleczyłam się z zakupoholizmu książkowego

Dwie rzeczy przychodzą mi do głowy w związku z tym wpisem. Po pierwsze: książki. To jest dla nas wszystkich tutaj oczywiste - książki to nasi przyjaciele, drodzy, wartościowi. Gdy się ich trzeba pozbyć, boli. Chcemy dla nich jak najlepiej. Jeśli nie mogą być u nas, niech są tam, gdzie będą cenione. Też tak mam. Albo więc oddajemy je w dobre ręce, wierząc że ktoś te ręce wyciąga w zbożnym celu przygarnięcia książki i jej hołubienia, albo usiłuj...

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 23:19, autor: Marylek

Moje lektury 2017

Czytam wydane Solaris z 2006 roku, 650 stron, z posłowiem żony autora, w którym ta mówi, że jest to wydanie oryginalne, bez cięć, jakie były udziałem pierwszego wydania z 1961 roku. :) Nie jestem jeszcze w połowie, ale dobrze się czyta, ciekawa koncepcja i ciekawam, w jaką stronę to pójdzie. Do Heninleina mam duży sentyment z powodu Drzwi do lata , gdzie występuje świetny kot! Sam tytuł jest nawiązaniem do jego aktywności, bo kot ten uwielbia...

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 18:49, autor: Marylek

Martwi za życia - Danilo Kiš „Grobowiec dla Borysa Dawidowicza"

„W chwili, gdy zwłoki mają być wyniesione z synagogi na cmentarz, jeden ze sług Jahwe pochyla się nad zmarłym, wzywa go po imieniu i mówi głośno: »Wiedz, że jesteś martwy!«”[1]. Borys Dawidowicz alias Nowski uznał owe obrządki żydowskiego pogrzebu za wspaniały obyczaj. Wypowiada te słowa siedząc w jednym z sowieckich łagrów mając świadomość tego, że choć jego ciało się porusza, to jego dusza jest martwa, bo nie zostało już nic, o co chciałby ...

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 15:26, autor: carmaniola

Próżność to grzech, od którego nikt z nas nie jest wolny*

Wszystkie są widoczne tu http://baza.fantasta.pl/autor.php?id=438​9 a w ogóle wydane tu http://encyklopediafantastyki.pl/index.p​hp/Ken_Liu Trochę tego napisał. :-) Ja najbardziej lubię "Mono no aware", "Fale" i "Kasandrę". Zresztą niedawny, krótki "Pyłowy ogród" też bardzo dobry. Ciężko wybrać...

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 13:33, autor: wwwojtus

Zew grozy Lovecrafta

Listę na pewno przejrzę - jak przebrnę przez to co mam w kolejce. Jak na razie dużo mam czytania "Bastion", "To", "Carrie" S.King, "Dziewczyna z sąsiedztwa" J. Kechum. Teraz czytam "Drood" Dana Simmonsa :)

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 12:36, autor: E.A.Lovecraft

Zew grozy Lovecrafta

U mnie obie od Vesperu czekają w kolejce. A polecam jeszcze parę innych pozycji - klasyków najwyższej próby: Czarny pająk: Opowieści niesamowite z literatury niemieckojęzycznej Fantastyczne opowieści [Fantastyka i Groza] Opowieści niesamowite: Groza i niesamowitość w prozie rosyjskiej XIX i początku XX w. i bardziej współczesny (1973): Pan Żniw

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 12:06, autor: Louri

Zew grozy Lovecrafta

A Pan Płaza powinien dostać złoty medal mistrza świata za tłumaczenie. Mam książkę z innym tłumaczeniem to po stronie dałem sobie spokój z czytaniem :). "Przyszła na Sarnath zagłada" czeka na regale, potem na tapetę pójdzie Poe, ale najpierw muszę zakupić :)

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 12:01, autor: E.A.Lovecraft

Zew grozy Lovecrafta

Bardzo liczyłem na książkę Zysku "W górach szaleństwa i inne opowieści", ale jak zobaczyłem spis treści i porównałem do tego co wydało Vesper to nie warto tego kupować. Szkoda, ze na taką łatwiznę poszli i wydali to, co wyszło chwilę wcześniej, zamiast umieścić w zbiorze zupełnie nowe opowiadania.

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 11:58, autor: E.A.Lovecraft

Jak w krótkim czasie wyleczyłam się z zakupoholizmu książkowego

Tezeusz jest ogólnie kiepski, choć ma w miarę dobrą bazę. W Warszawie może byłoby Ci łatwiej, ale tylko "może"... Pierwsze zetknięcie ze "spreadem książkowym" miałem w liceum - książkę do bioli na pl. Dąbrowskiego (kiedyś stało tam kilka żuków i nysek z podręcznikami) nabyłem za jakieś 20zł, po roku szkolnym zachciałem sprzedać - "możemy dać 50gr". A to były jeszcze czasy, gdy podręcznik nie zmieniał się co roku - ba! korzystano z podręcznikó...

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 11:28, autor: Louri

Zew grozy Lovecrafta

Wiesz, to jest akurat normalne, bo czytelnik na ogół w pierwszej kolejności sięgając po literaturę współczesną i się nią zachwycając, sięga potem do klasyki, na której te nowsze utwory, a właściwie ich autorzy wyrośli. Fajnie, że sięgnąłeś po te najnowsze dzieło HPL - powiem Ci, że bardzo dużo w lepszym odbiorze ma tutaj udział tłumacza i człowieka, który całość opracował, czyli Macieja Płazę. Fantastycznie to przygotował i popełnił ciekawe posło...

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 11:20, autor: Ciachoo

Próżność to grzech, od którego nikt z nas nie jest wolny*

No właśnie ostatnio szperałem po stronie Prószyńskiego w poszukiwaniu jego opowiadań sf. Chyba z 5-6 wydali w tym czasopiśmie. Wierzę, że w końcu ktoś pokusi się o coś zbiorczego, ale do tego czasu, które byś mógł szczególnie polecić?

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 11:14, autor: Ciachoo

Próżność to grzech, od którego nikt z nas nie jest wolny*

No właśnie jestem ciekaw, bo różnie się o tym pisze, a to podobno książka powstała przed "Zbić drozda". Postaram się jeszcze w tym roku to sprawdzić. No to racja jest, u Cormacka to humoru za bardzo nie ma, za to u Irvinga to czarna komedia i ironiczno-sarkastyczne sytuacje i zwrotny czasem tak śmieszne, że dosłownie parskałem. :D Ale trzeba zaznaczyć, że przeplatające się z mocnymi i dramatycznymi scenami, które poruszają. No "Czwarta ręka" to ...

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 11:12, autor: Ciachoo

Legendarny władca wikingów

Legenda wikingów: Opowieści o Ragnarze Lodbroku, jego żonach i synach Serial "Wikingowie" to obecnie jedna z najciekawszych i najpopularniejszych telewizyjnych produkcji, po którą sięgnęło wiele osób chętnie zasiadających przed ekranem. Ragnar i jego potomkowie, czyli główni bohaterowie produkcji nie bez powodu są tak lubiani i chętnie oglądali: byli to bowiem świetni królowie, mądrzy politycy, gospodarni panowie i przede wszystkim waleczni, o...

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 11:02, autor: Ciachoo

Zew grozy Lovecrafta

Mi zawsze literatura grozy kojarzyła się z twórczością S. Kinga ("Misery", "Lśnienie", "To", czy "Miasteczko Salem"). Wraz z rozwijającą się fascynacją tym gatunkiem literatury poszerzała mi się ilość autorów np. Bram Stoker, Joe Hill (syn S. Kinga). W sumie już myślałem, że przeczytałem "wszystko" i nieco znużył mnie ten gatunek.Na całe szczęście udało mi się nabyć w mocno okazyjnej cenie "Zgrozę w Dunwich" - jak dla mnie książka jest niesamowit...

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 09:21, autor: E.A.Lovecraft

Moje lektury 2017

Sorki za stalking, Marylku, ale a propos Heinleina - jakie wydanie czytasz? Żebyś się nie nacięła, tak jak ja - musiałem od nowa 150 stron czytać, bo w pierwszym polskim wydaniu brakuje niektórych fragmentów - zresztą na stronie książki jest to w uwagach :) Czekam niecierpliwie na Twoje wrażenia - ja wystawiłem onegdaj 5.5, poniżej moje z Lektury 2015r. : (Uwaga: po kliknięciu pokażą się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu)...

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 08:57, autor: Louri

Próżność to grzech, od którego nikt z nas nie jest wolny*

Najczęściej muszę takie dylematy sam ze sobą rozstrzygać i podtykać książki, żeby niby się zastanowić. ;-) Kena Liu kupuję od razu, jak się ukaże, bo to jeden z moich ulubionych autorów (znam go głównie z opowiadań z "Nowej Fantastyki"). A "Przekrój" sobie grzecznie zaprenumerowałem. :-)

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 08:20, autor: wwwojtus

Zrzędzenia mędrkowatego tetryka, czyli Bieleckiego recepty na Ojczyzny ratowanie

Jest alternatywa (2,0) Bielecki pozazdrościł chyba Ziemkiewiczowi "Polactwa" i postanowił opublikować własną rozprawkę o tym, że źle się dzieje w pańswie polskim i jakie są tego przyczyny. Wygrywa być może pod względem oczytania, co skutkuje ogromną ilością cytatów w tekście, ale Ziemkiewicz miał jednak zdecydowanie ciekawszy styl. Poetyka zasadniczo zbliżona: jest źle, bardzo źle, wszystko źle. Transformacja źle, gospodarka źle, społeczeństwo...

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-23 01:56, autor: J

Próżność to grzech, od którego nikt z nas nie jest wolny*

Drugiej jeszcze nie. McCarthy'ego tylko słynną "Drogę". On chyba dla mnie za ponury jest, za depresyjny, a na przykład u Irvinga zawsze się jakaś szczypta humoru znajdzie, nawet w największej goryczy.Z tego, co czytałam, nie podeszła mi tylko "Czwarta ręka", a teraz leży mi na półce (pożyczona) "W jednej osobie" i jakoś nie umiem się do niej zabrać.

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-22 22:35, autor: dot59

Próżność to grzech, od którego nikt z nas nie jest wolny*

A ostatnio wieść niesie, że ma powstać z tego komiks. :) Drugą część czytałaś? BO ja jeszcze nie miałem okazji. Co od McCarthy'ego czytałaś? Ja Irvinga uwielbiam, ale faktycznie ma też słabsze książki. Jednak ich poziom i tak jest nie do osiągnięcia przez większość autorów, moim zdaniem.

Zobacz całą dyskusję »

dodany 2017-06-22 22:25, autor: Ciachoo