Dodany: 2016-01-28 18:39|Autor: dot59

Książki i okolice> Książki w ogóle

Autor: mafia

4 osoby polecają ten tekst.

Jaką książkę wypożyczyliście w bibliotece?


Chwalimy się na forum tym, co teraz czytamy, jaką książkę kupiliśmy ostatnio... Pochwalmy się może tym, co ciekawego wypożyczyliśmy w bibliotece.


To może zacznę:
Bracia krwi (Lumley Brian)
Ostatnie zamczysko (Lumley Brian)
Wyświetleń: 16815
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 210
Użytkownik: Jabłonka 2016-01-29 14:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Terror (Simmons Dan)
Użytkownik: margines 2016-04-27 12:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Dzisiejsza wyprawa: Gran... | Panterka
Wspomniany przez ciebie Grandhotel: Powieść nad chmurami (Rudiš Jaroslav) czeka na półce (wypożyczony, ale tym razem nie z biblioteki) i „straszy”:P mnie - jakkolwiek złowieszczo to brzmi, ale nie, chodzi o to, że czeka i czeka na przeczytanie;]
Polecam ci jego Niebo pod Berlinem (Rudiš Jaroslav) (moje 5,5) i Dworzec Główny (Rudiš Jaroslav, Jaromir 99 (właśc. Švejdík Jaromír)) - nie mam oceny, bo czytałem (a raczej zwiedzałem - nomen omen) go jakieś „wieki” temu, ale pamiętam, że „wsiąknął mnie” doszczętnie:)
Użytkownik: Panterka 2016-05-04 16:08 napisał(a):
Odpowiedź na: Wspomniany przez ciebie G... | margines
"Grandhotel" mnie nie zachwycił. Może za mało znam literaturę czeską?
Ale tu wszystko było "niemal". Niemal zbyt wulgarna, niemal zbyt absurdalna (absurdu nie cierpię i unikam jak mogę). I cały czas wydawało mi się, że autor chciał stworzyć czeskiego "Rain mana".
Użytkownik: ilia 2016-04-27 12:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Ludzie!, nie wypożyczacie już książek w bibliotekach? Mafia założyła temat 3 miesiące temu i jest tylko 5 wpisów, w tym 2 moje.
Kiedyś bardzo często korzystałam z bibliotek, teraz mniej, bo nakupowałam sobie mnóstwo książek i chcę je przeczytać. Ale jednak ciągnie mnie do biblioteki i czasami tam wstępuję, choć w domu mam stosy, które na mnie czekają :)

Ostatnio wypożyczyłam:
Śnieżna pantera (Matthiessen Peter)
Złodziej dusz (Jadowska Aneta)
Dom sióstr (Link Charlotte)
Użytkownik: margines 2016-04-27 12:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Ludzie!, nie wypożyczacie... | ilia
Ja czytam w sumie książki tylko biblioteczne.
Po prostu nie zauważyłem tego wątku.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2016-04-27 12:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja czytam w sumie książki... | margines
No to dla Ciebie w takim razie tylko Zamieszkać w Bibliotece (Tomkowski Jan) ;)
A co do wizyt - ja mam trochę w schowku rzeczy, po które mam zamiar wstąpić do bteki, ale moja półka własna także cierpi na nadmiar nieprzeczytanych, dlatego staram się powstrzymywać...
Użytkownik: margines 2016-04-27 13:13 napisał(a):
Odpowiedź na: No to dla Ciebie w takim ... | LouriOpiekun BiblioNETki
Ha!
Ten tytuł mam w schowku, ale przede wszystkim w pamięci, bo... jakżeby nie?:P
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2016-04-27 15:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Ludzie!, nie wypożyczacie... | ilia
To żebyś nie czuła się tu osamotniona, pognałem do bteki i właśnie przytargałem do czytania po Forsyte'ach albo po jeszcze jakiejś powtórce z własnej półki:

Zabić ptaka (Ostrowska Ewa (1938-2012; pseud. Zbyszewski Brunon lub Lane Nancy))
Wszystko dla Pań (Zola Émile)
Przechowalnia (Otceten Stefan)
Pan Żniw (Tryon Thomas)

i zarezerwowałem (bo ma podejrzanie dobre oceny):

Pielgrzym (Hayes Terry)
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-19 18:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Ludzie!, nie wypożyczacie... | ilia
Dawniej na biblioteki rzucałam się "falami", mogły dla mnie nie istnieć pół roku, rok czy dwa, aż się mobilizowałam i robiłam wielki napad - a potem zwykle znów długa cisza. Ostatnio jednak lepiej się zorganizowałam, chodzę w miarę systematycznie i z listą (której się trzymam), ale niespecjalnie mam ochotę na wyliczanie swoich łupów w tym wątku. Aczkolwiek wątek przesympatyczny, właśnie sobie czytam!
Użytkownik: ewa1207 2016-04-27 19:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Myślę, że bardzo dużo użytkowników BiblioNETki wypożycza książki, tylko nie wpisują się, bo przegapili ten wątek, jak ja i Marżin.
Regularnie korzystam z bibliotek, a kupione książki czekają w coraz dłuższej kolejce.
Teraz mam w domu biblioteczne:
- z osiedlowej:
Karbala (Głuchowski Piotr, Górka Marcin)
O krok (Mankell Henning) - aktualnie czytam
Wiele demonów (Pilch Jerzy)
Crimen: Opowieść jarmarczna (Hen Józef (właśc. Cukier Józef Henryk))
- z uniwersyteckiej:
Niewola (Spiró György)
Los utracony (Kertész Imre)
Lato w Baden (Cypkin Leonid)
Użytkownik: Monika.W 2016-04-28 19:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Czytam - Skrwawione ziemie: Europa między Hitlerem a Stalinem (Snyder Timothy), z BUJ - strasznie to słabe. Brrrr. Mam ochotę rzucić w kąt.

Z osiedlowej czeka:
Usypać góry: Historie z Polesia (Szejnert Małgorzata)
Pogarda (Moravia Alberto (właśc. Pincherle Alberto))

I dziś całą torbę z BUJ przyniosłam:
Góry niewzruszone: O różnych wyobrażeniach przyrody w dziejach nowożytnej kultury europejskiej (Woźniakowski Jacek) - bo muszę kiedyś skończyć cykl na 2015 rok:)
Oczy (Korzeniewski Bohdan (1905-1992)) - bo Dobosz zachęcił mnie do Korzeniewskiego
Z pamięci (Axer Erwin) - Dobosz j.w.
Niezniszczalny rytm: Eseje o literaturze (Venclova Tomas) - wyczytuję najstarsze pozycje ze schowka
Wiatr od morza (Żeromski Stefan (pseud. Zych Maurycy)) + inne opowiadania - chcę przeczytać więcej Żeromskiego. No i wyczytuję XXlecie
Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta (Mitchell David (ur. 1969)) - bo ma świetne opinie, lubię czasem nowość wychwalaną przeczytać
Obóz świętych (Raspail Jean) - już tyle o niej słyszałam, że muszę. W długiej kolejce w BUJ czekałam

Użytkownik: Pingwinek 2018-08-19 18:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Taak... poszłam do biblio... | Panterka
Troszkę zazdroszczę. Ja chyba nie potrafię już tak "zagubić się" wśród regałów. Takie zaglądanie do biblioteki kojarzy mi się z czasami nastoletnimi, gimnazjalnymi może. Teraz w ogóle mnie do półek bibliotecznych nie ciągnie. Wręczam pani bibliotekarce listę pozycji, które system pokazuje mi jako zarejestrowane w tej filii, z nazwiskami, tytułami i wszelkimi numerkami, a gdy nie bardzo chce mi pomóc i wysyła, bym sama pogrzebała (zdarzyło się np. teraz w wakacje, kiedy pracowała jako jedyna na zmianie), od razu podnosi mi się ciśnienie. Denerwuje mnie nieporządek panujący w ustawieniu książek (to moje odczucie, niekoniecznie obiektywne stwierdzenie). Tyle mam jeszcze książek do przeczytania w domu (własnych), tyle do zlokalizowania, zdobycia, że bez konkretnych list bym chyba utonęła. Ale takie chodzenie do biblioteki, o jakim piszesz, musi jednak mieć swój klimat ;)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2016-05-02 13:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Znów, po przejrzeniu schowka, udałem się do bteki i przytargałem:

Dobra nowina (Grabski Maciej (pseud.))
New Age (Dobroczyński Bartłomiej) podobno to "obiektywny badacz NA"
Azazel (Czchartiszwili Grigorij (pseud. Akunin Boris (Akunin Borys), Borisowa Anna, Brusnikin Anatolij)) tylko ze względu na CSA
Prywatne życie Pippy Lee (Miller Rebecca) po http://miastoksiazek.blox.pl/2010/06/Desperatka.ht​​ml
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2016-05-05 13:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Znów, po przejrzeniu scho... | LouriOpiekun BiblioNETki
Maj miesiącem pożyczek bibliotecznych! Nie mogłem się powstrzymać i z trzeciej (sic!) bteki przyniosłem:

dokańczanie "Świata dysku" (zostanie mi jedna wydana, i jedna z zapowiedzi):
Niuch (Pratchett Terry)
Para w ruch (Pratchett Terry)

zupełnie ad hoc z półki nowości w btece:
100 zakazanych książek: Historia cenzury dzieł literatury światowej (Karolides Nicholas J., Bald Margaret, Sova Dawn B.)

do CSA:
Człowiek z Wysokiego Zamku (Dick Philip K. (Dick Philip Kindred))

ze schowka (w którym znalazła się pod wpływem Nie ostatnia lista potencjalnych bestsellerów ):
Genezis (Beckett Bernard)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2016-05-11 15:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Przedłużył mi się pobyt u teściów i skończył przez to zapas książek - musiałem więc pofatygować się do biblioteki - szedłem tylko po "Króla olch" Tourniera, którego w końcu nie wziąłem, za to przytargałem:

Seks i inne przykrości (Fabicka Joanna) chciałem coś lekkiego, no i tylko tej części nie czytałem z cyklu
Rzeczy (Perec Georges) w ramach CSA - a może się i na "Życie: Instrukcja obsługi" jego kiedyś skuszę...
Korespondencja (Flaubert Gustave (Flaubert Gustaw), Sand George (właśc. Dudevant Amandine Aurore Lucile Dupin de)) zaschowkowałem po bardzo interesującej audycji omawiającej tę pozycję w radiowej II.

Niestety, przy okazji tej wyprawy objawiło się niebezpieczeństwo, swoista pokusa, której lepiej bym był nieświadomy - otóż limitem wypożyczeni jest 10 książek z jednej biblioteki, a nie 5, jak myślałem dotychczas. Chyba będę przyjeżdżał taczką...
Użytkownik: ilia 2016-05-11 23:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Tak mi się spodobał pierwszy tom z cyklu "Dora Wilk" (fantastyka) Anety Jadowskiej, że "poleciałam" po kolejne dwa tomy :)
- Bogowie muszą być szaleni (Jadowska Aneta)
- Zwycięzca bierze wszystko (Jadowska Aneta)
Użytkownik: mafia 2016-05-12 14:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Wczoraj przytargałam z biblioteki dwie:
Krwawe wojny (Lumley Brian)
Stracone lata (Lumley Brian)
Użytkownik: ilia 2016-06-01 19:23 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Dzisiaj wypożyczyłam
- Uprawa roślin południowych metodą Miczurina (Murek Weronika)
Użytkownik: clockwork_orange 2016-06-08 12:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Właśnie kończę czytać wypożyczoną
Japonia oczami fana: Zostawiłem serce w Tokio (Musiałowski Paweł)
Znalazłam ją na półce biblioteki całkowicie przypadkiem ale nie żałuję, bo czyta się ją przyjemnie
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2016-06-24 07:45 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Po 2.5 miesiąca czekania w końcu znalazłem się na czele kolejki po Uległość (Houellebecq Michel)
Użytkownik: Montago 2016-07-05 01:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Ja kiedyś dużo kupowałem, ale od około 10 lat już tylko wypożyczam.
W tej chwili mój licznik w Bibliotece przekroczył 450 pozycji.
W chwili obecnej mam wypożyczone 10 pozycji (na 60 dni) :

Drozdy 1 - Dotyk przeznaczenia

Noc Blizn (Kodeks Deepgate 1)

Pisane szkarłatem (Inni 1)

Wyklęta ( Czas wygnania 1)

Vertical

Widmowa kraina (Szczelina 2)

Pan Lodowego Ogrodu 2

Aposiopesis

Clariel

Piasek
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2016-07-07 08:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja kiedyś dużo kupowałem,... | Montago
Możesz od razu aż na 60 dni wypożyczać? Zazdroszczę! Ja przeważnie dostaję "kota" raz na jakiś czas i wypożyczam z kilku różnych bbtek tyle książek, że przedłużanie (niejednokrotne) wypożyczeń to standard :/ Ale widzę, że u Ciebie głównie SF idzie, więc pewnie aż 60 dni nie będzie potrzebne.
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-19 17:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Możesz od razu aż na 60 d... | LouriOpiekun BiblioNETki
Też tak mam, Louri. Znaczy: tak jak Ty w kwestii kota :-). Przez lwią część roku świat biblioteczny dla mnie nie istnieje, ale jak już się zbiorę w sobie i wybiorę na polowanie, to zwykle jednego dnia albo dzień po dniu do kilku bibliotek, oczywiście od razu po kilka książek, bo skoro już się ruszyłam (czasem na drugi koniec miasta), trzeba to wykorzystać i iść za ciosem... No może ostatnio ruszam się częściej, ponieważ zrobiłam sobie piękną listę "co gdzie" (z sygnaturami, numerami inwentarza, niekiedy jakimiś dodatkowymi ważnymi informacjami typu które wydanie), ale to naprawdę dopiero od niedawna. Dużo aktualnie czytam i nawet udaje mi się zwracać wypożyczanki w terminie, lecz jednocześnie chcę czytać swoje własne książki (grubo ponad 300 sztuk uśmiecha się? straszy? błaga o zmiłowanie? z półek w tej części pokoju, w której trzymam książki "przed lekturą")... W każdym razie Twój standard też, jak sądzę, dobrze rozumiem, a zgodzisz się pewnie, że takie (regularne, wielokrotne) przedłużanie jest kłopotliwe. Więc 60 dni (u mnie 30, chyba jak i u Ciebie?) brzmi fajnie.
Użytkownik: Panterka 2016-07-09 12:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Ponieważ ostatnio raczej przedłużałam wypożyczenia, a i koleżanka użycza swoich zbiorów zdołałam pożyczyć tylko dwie:
Akwarium (Suworow Wiktor (właśc. Rezun Władimir))
Cała góra barwinków: (Wybór liryki) (Harasymowicz Jerzy (Harasymowicz-Broniuszyc Jerzy))
Użytkownik: margines 2016-07-09 13:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Ponieważ ostatnio raczej ... | Panterka
Za mną są tylko Bieszczady (Harasymowicz Jerzy (Harasymowicz-Broniuszyc Jerzy)), ale to "cud, miód":)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2016-07-13 15:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Czy znacie może jakiś program 12 kroków dla wypożyczaczy bibliotekowych? Poszedłem tylko oddać książki, a tu same wpadły mi w ręce kolejne (szczęśliwie zeschowkowane, czyli planowane - jeszcze aż tak się nie stoczyłem, by brać trzęsącymi się rękami pierwszą lepszą z półki ;) ):

Krąg (Eggers Dave)
Wszystko czego wam nie powiedziałam (Ng Celeste)
Czerwony Rycerz (Cameron Miles)
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2016-07-13 18:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy znacie może jakiś pro... | LouriOpiekun BiblioNETki
Jasne, proponuję nawet skromniejszy program złożony tylko z 4 kroków:
1. Spenetruj półki z książkami u krewnych i przyjaciół. Na pewno jeszcze nie przeczytałeś wszystkiego, co mają albo mają zamiar mieć ("Będziecie kupowali najnowszego X-a? Super, to ja kupię Y-a i jak przeczytamy, to się wymienimy"). W zależności od liczby czytających w otoczeniu może to wystarczyć na kilka tygodni lub kilka miesięcy w roku.
Jeśli jest ich za mało, przejdź do kroku 2.
2. Systematycznie zaglądaj do księgarń, w których stoją kosze i stojaki z zawartością w cenach promocyjnych (ostatnio będąc z Miciusiem w mieście weszliśmy na 5 minut i wróciliśmy z 6 książkami za 60 zł łącznie), do antykwariatów internetowych itd.
Jeśli niewystarczająco zapełnisz półki, przejdź do kroku 3.
3. Systematycznie uczestnicz w działalności biblionetkowej na żywo, najlepiej w regionie, gdzie spotkania odbywają się mniej więcej regularnie, a jednorazowo na nie przychodzi powyżej 5 osób. Póki jest mniej, istnieje ryzyko, że napożyczasz zbyt mało, żeby Ci wystarczyło na miesiąc czy dwa czytania i biblioteka stanie się niezbędna. Z chwilą, kiedy liczba pożyczek na półce przekroczy 30, już naprawdę przestaniesz ganiać do biblioteki, a zaczniesz się zastanawiać, jak znaleźć czas na przeczytanie tego, co masz pożyczone od naszych ludzi.
Jeśli jednak i to nie wystarczy, bo np. czytasz za szybko, przejdź do ostatniego kroku.
4. Kup sobie czytnik. Wgraj na niego wszystko, co Ci się wydaje interesujące w Wolnych Lekturach i (jeśli czytasz w obcych językach) Gutenberg Project. Korzystaj z promocji w księgarniach ebookowych (mniej więcej raz w tygodniu któraś organizuje akcję w stylu: wszystkie książki X-a po 9,90, wszystkie kryminały 40% taniej etc.). I pamiętaj o tym, że skoro można sobie pożyczać prawdziwe książki, to ebooki przecież też - my z bratem się regularnie wymieniamy.
Jeśli po tym wszystkim będziesz jeszcze chodził do biblioteki, to podziwiam! Ja już nie daję rady...
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2016-07-14 08:19 napisał(a):
Odpowiedź na: Jasne, proponuję nawet sk... | dot59Opiekun BiblioNETki
Chyba jednak mój biblioholizm jest dalej posunięty... Co prawda miejsce na półkach zasadniczo jest już skończone (+część książek jest w piwnicy, część u teściów, część wcisnąłem mamie i ciotce do przeczytania, trochę porozsyłałem po Polsce), ale to mnie nie chroni - pożyczki bbteczne w stosiku stoją sobie np. na parapecie, na rożku biurka, czasem gdzieś jeszcze.

Książek PRAWIE nie kupuję - udało mi się z tym jakoś przyblokować (np. ostatnio dotrzymałem postanowienia niepójścia na Warszawskie Targi Książki - zawsze ze 4-5 przybywa po nich). Co jednak słabo mnie ratuje, bo wg niedawnych wyliczeń mam na półkach ok. 170 nieprzeczytanych własnych. Pożyczek od rodziny i znajomych - będzie z 10 ZALEDWIE.

No a z wymianą - nie do końca o to mi chodzi - ja lubię bardzo bbtekę jako taką :) No i niestety zapchane półki nie potrafią mnie powstrzymać. Muszę znaleźć mechanizm stopu działający zarówno PRZED pójściem, jak i w samym momencie oddawania książek (no bo przecież miejsce się po starych zwolniło, nie?).

Ostatni punkt z przykrością odrzucam jako nieatrakcyjny dla mnie - bardzo nie lubię czytać inaczej, niż z papieru.

Czyli jak widzisz dobrze wychodzi mi granie w "tak, ale..." ;) [W co grają ludzie: Psychologia stosunków międzyludzkich (Berne Eric) ]
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2016-07-14 11:23 napisał(a):
Odpowiedź na: Chyba jednak mój biblioho... | LouriOpiekun BiblioNETki
Hihihi... my z Miciusiem mieliśmy niedawno policzyć własne nieprzeczytane, ale nie zrobiliśmy tego, uznając, że musielibyśmy ze 2 dni urlopu poświęcić na wyciąganie i wkładanie książek, które już wszędzie stoją w dwóch albo trzech rzędach. W stosikach mamy własne niedawno zakupione, własne oddane przez kogoś i wszystkie aktualnie czytane lub dopiero co przeczytane. W sypialni tych stosików aktualnie jest 5.
Pożyczaniem ludziom, owszem, przed nadmiarem się ratujemy, aczkolwiek wpadamy w popłoch na myśl, co będzie, jak nam je pooddają? (wg pobieżnych obliczeń jest ich około 200 sztuk).
Buszowanie w bibliotece też uwielbiam, ale w tej chwili korzystam tylko z jednej dość skromnie zaopatrzonej i niedającej restrykcyjnych terminów zwrotu, bo nie jestem w stanie już więcej i szybciej czytać, a trzymanie książek z biblioteki tak jak pożyczek od Misiaka i Marylka w końcu by kogoś mogło zdenerwować...
Użytkownik: Anna125 2016-07-14 22:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Chyba jednak mój biblioho... | LouriOpiekun BiblioNETki
Granie w "tak, ale..." wychodzi ci wyśmienicie. Ból znam i mogę podzielić się swoimi sposobami. Sprawdzonymi dodam.
Numer jeden to częste przeprowadzki. Jeśli jesteś osobnikiem osiadłym to ratunku dla ciebie niestety nie widzę;). Gdybyś natomiast podjął ryzyko podróżowania i poznawania nowych miejsc i ludzi to sądzę, że udałoby się ograniczenie ilości książek, może nie do rozsądnej liczby lecz możliwej do zniesienia. Powody są prozaiczne. Najpierw pakowanie stu lub więcej kartonów. Wybieramy te mniejsze, ponieważ książki są okrutnie ciężkie. Przed podróżą należy je opisać miłośnie, aby w nowym miejscu ułożyć w należytym, zapamiętanym porządku. Sama podróż to drobiazgi: wyniesienie i wniesienie - pytanie na które piętro i czy jest winda. Kolejne dni to przemykanie się kartonowymi korytarzami, wszak rozpakowanie czasu wymaga :). Niestety w międzyczasie wpadłeś na genialny pomysł, jak można byłby lepiej książki ustawić na nowym miejscu. W związku z tym z benedyktyńską cierpliwością rozpakowujesz karton po kartonie, poszukujesz tych brakujących w tym momencie i możesz być pewien, że te od których chcesz zacząć znajdują się na samym spodzie (ostatni karton w stosie). Efekt - siedzisz wśród stosu książek. Pomocna rada - broń cię Panie Boże zajrzeć do choćby jednej. Jeśli to zrobisz - przepadłeś, zaczynasz czytać, a rozpakowywanie przedłuża się do miesiąca. Moim zdaniem maksymalna liczba kartonów z którymi można się przeprowadzać to 100 (wymiary jednego kartonu, lub objętość - tak na oko - 2-3 walizki Ryanaira, bagaż podręczny).
Sposób numer dwa to męska decyzja (ciekawe, czemu wyrażenie odnosi się do płci?). Umawiam się sama ze sobą, że w moim mieszkaniu liczba półek, bibliotek jest stała. "Constance" i nie ma od tego odwołania. Jeśli książki się nie mieszczą (na nich, czy w nich) to muszą wywędrować. By, by. Z bólem, czasem nie patrząc im w oczy wybieram, nie żegnam się lecz mówię do widzenia. Gdzie wędrują: do znajomych, przyjaciół, ja preferuję biblioteki - oddaję je i w zamian za to nie płacę kar za przetrzymywanie, okres wypożyczania jest wydłużany, książki są czytane i mam do nich dostęp jakby co. Zasada - ilość półek jest niezmienna - przy tej metodzie musi być niepodważalna, ostateczna. Nie ma wyjątków. Kuszące myśli, urzekające pojawiają się bez przerwy. Naprzykład: większy stosik przy łóżku, nowa półeczka w kuchni, na korytarzu (przecież przestrzeń pod sufitem się najzwyczajniej w świecie marnuje). Słowem - żadnych wyjątków.
Użytkownik: ahafia 2018-08-17 15:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Granie w "tak, ale..." wy... | Anna125
Ten drugi sposób jest bardzo kiepski, bardzo! Zupełnie nie współgra ze zdrowym rozsądkiem - sprawdziłam na sobie, to wiem co mówię (a w tym wypadku piszę). Bo skoro szafka nocna ma taką przytulną wnękę pod blatem, to co? Nie wstawię tam tych najbardziej nieprzeczytanych? Jak mogłabym! Albo ten regał na bibeloty pod oknem, w który przestrzeń raczej się marnuje, a głębokość ma idealną? A ta szafeczka w kolorze prawie zgodnym z własnymi meblami, która właśnie jest przeceniona i idealnie wpasowałaby się w tę dziurę w kącie pokoju? Sama widzisz Chomiku, że to zupełnie niedobry sposób dla rozsądnych ludzi.
Użytkownik: Anna125 2018-08-18 01:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Ten drugi sposób jest bar... | ahafia
Drugi sposób jest do bani. Kiedy pisałam ten komentarz byłam pewna, że działa i że zadziała. Bbnetka sprawiła, źe system stał się nie do utrzymania, zresztą z powodów o których piszesz. Dokładnie z tych powodów.
Jednakże w pełni się z Tobą zgadzam „to niedobry sposób dla rozsądnych ludzi” :DDD, a wolę siebie zaliczać do tych rozsądnych :). Może i jest trochę bardziej nieporządnie w mieszkaniu lecz akurat książki nie przyprawiają mnie o ból głowy na przykład, że jest ich za dużo, że brakuje przestrzeni, ponieważ one są przyjazne.
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-19 18:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Ten drugi sposób jest bar... | ahafia
Oj tak! :-)
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-19 18:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Granie w "tak, ale..." wy... | Anna125
Co do Twojego numeru jeden - mieszkam, gdzie mieszkam, od około szóstego roku życia, więc uroków (i mroków) prawdziwej przeprowadzki jeszcze nie doświadczyłam. Przed trzema laty natomiast wymyśliłam sobie remont kapitalny swojego pokoju (czyli wymieniłam praktycznie wszystko poza oknami, parapetem i kaloryferem) i prawie całe wakacje żyłam w pokoju obok, ja i moje rzeczy... Wielkie kartony pełne książek (nie tylko... ale książki bardzo wyeksponowałam) cieszyły oko. Ponieważ dokupiłam sobie sporo regałów z nadstawkami (od regałów wszystko się zresztą zaczęło... dostałam z jakiejś okazji od rodziców jeden, potem drugi, trzeci... wciąż brakowało miejsca, tworzyłam stosy jeszcze NA regałach i na szafie, prawie pod sufit... no i w końcu wykluł się pomysł przemeblowania mojej norki, a że ja lubię z przytupem i na bogato, zdecydowałam się na remont z prawdziwego zdarzenia), układałam książki w zasadzie od nowa, wg wybranego wzoru. Więc nie całkiem do mnie pasuje Twój opis, Chomiku, ale szczerze mnie rozbawił. Jako osobnik osiadły (w Twojej terminologii) na razie nie planuję zmiany adresu (choć przypuszczam, że pewnego dnia to się stanie, bo ileż można żyć pod jednym dachem z rodzicami?). Za to w podróż zawsze zabieram ze sobą coś do czytania, przy czym "coś" może oznaczać nawet 10 książek na tygodniową pielgrzymkę do Ziemi Świętej (czyt. mnóstwo zwiedzania obiektów położonych od siebie w odległości kilku-kilkunastu-kilkudziestu kilometrów, zatem bez długich przejazdów autokarem). Nieważne, że zajrzałam do niewielkiej części, ważne, że w mojej walizce i mojej świadomości te książki miałam. Aj, rozpisuję się aż strach, a chciałam właściwie zapytać o 100 kartonów w środku Twojej wypowiedzi: 100 kartonów na książki czy 100 kartonów w ogóle (na przeprowadzkę)? ;)
By odnieść się i do drugiego akapitu, Twój sposób numer dwa pewnie nigdy do mnie nie przemówi. Na szczęście na razie mam jeszcze na książki trochę wolnej przestrzeni, tym nie martwię się na zapas.
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2016-07-16 09:10 napisał(a):
Odpowiedź na: Jasne, proponuję nawet sk... | dot59Opiekun BiblioNETki
Ponieważ doszły mnie słuchy, że w oczach niektórych użytkowników powyższy tekst nie zabrzmiał jak (auto)ironiczne podsumowanie czytelniczego przeciążenia, uniemożliwiającego korzystanie z bibliotek, tylko jak wezwanie do bojkotu tychże, niniejszym oznajmiam, że nigdy w życiu takiego zamiaru nie miałam.
Biblioteki publiczne uważam za absolutne sine qua non kulturalnego społeczeństwa, a bibliotekarzy niezmiernie poważam. Gdzieś tu w moich wpisach sprzed kilkunastu lat znajduje się wspomnienie maleńkiej gminnej biblioteki w miejscowości Nowy Korczyn i pracującej w niej przez całe lata, obecnie już od dawna nieżyjącej, panny Marii Babiczówny, której bardzo wiele zawdzięczam, jeśli chodzi o kształtowanie moich gustów czytelniczych.
A teraz, gdybym się tylko wyrabiała z czytaniem, z przyjemnością uczęszczałabym regularnie do dwóch z czterech bibliotek, do których jestem zapisana (dwie pozostałe znajdują się w miejscowości odległej o ponad 100 km. Do czasu, aż wrócę na stare śmieci, pewno wyrzucą moje karty, ale nie szkodzi - zapiszę się od nowa. Było nie było, na emeryturze będę miała o 8 godzin dziennie więcej czasu!
Użytkownik: yyc_wanda 2016-07-14 04:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy znacie może jakiś pro... | LouriOpiekun BiblioNETki
Czy Twoja biblioteka ma schowek? Bo moja ma i zaschowkowałam już na później 130 pozycji. W pierwszej kolejności wybieram do czytania książki, które mają długaśną kolejkę. No bo co mi tam, niech mi się kolejka przesuwa, jak dojdzie do mnie to albo książkę wypożyczę, albo zastopuję swoje miejsce w kolejce do czasu, gdy będę miała na tę pozycję czas i ochotę. Ta metoda żonglerki zaschowkowanymi książkami zmusiła mnie do ograniczenia ilości wypożyczanych książek. Jak biorę książkę z kolejki, muszę się zmieścić w terminie trzech tygodni, bez możliwości przedłużenia. Przy pozycjach popularno-naukowych, przy czytaniu których robię kilometrowe notatki, trzy tygodnie ledwie mi wystarczają na jedną pozycję, więc siłą faktu muszę się ograniczać z innymi książkami. Ale za każdym razem jak już jestem w bibliotece to MUSZĘ wybrać coś w ciemno, bo z doświadczenia wiem, że właśnie wśród tych nieplanowanych wcześniej pozycji, najczęściej trafiają się moje szóstki.
A tak poza tym, to uwielbiam chodzić do biblioteki. Mogłabym godzinami spacerować między regałami, co oczywiście owocuje nadprogramowym stosikiem wypożyczonych książek. A te z domowej biblioteczki czekają w nieskończoność.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2016-07-14 08:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy Twoja biblioteka ma s... | yyc_wanda
Niestety nie ma - po prostu mniej więcej kojarzę, co mam w schowku na BNetce :]

Fajnie masz, że kolejkowanie jest tak ułatwione, no i raczej nie zapomnisz dzięki temu, czego tam jeszcze nie przeczytałaś. U mnie byłby jeszcze ten problem, że nie chodzę do jednej bbteki, tylko do kilku sieci - prócz Otwocka są to jeszcze Warszawa Śródmieście, Mokotów, Wola, Ochota. No i nieraz muszę porządnie się naszukać, bo łatwiej dostępne, nieunikatowe pozycje to już mam wyczytane... I unikam brania w ciemno - czasem się istotnie sprawdza, ale mam poczucie, że sam sobie przez to strzelam w stopę przy moich kolejkach czytelniczych.

Użytkownik: Artola 2016-07-14 10:29 napisał(a):
Odpowiedź na: Niestety nie ma - po pros... | LouriOpiekun BiblioNETki
Dla mnie jedynym rozwiązaniem, którego efektem jest nieprzyniesienie książek z biblioteki jest...niepójście do niej:))) Jeśli KONIECZNIE muszę się powstrzymać przed przytachaniem kolejnych 5-7 szt, proszę o oddanie tych co mam kogoś innego. Należę do 3 bibliotek, w każdej mam możliwość wypożyczenia 4-6 szt, przy czym w dwóch oddzielne karty ma syn lub syn i mąż, co w sumie daje możliwość wypożyczenia w miesiącu na wszystkie konta jakieś...30 książek...Do tego dochodzą jakieś pojedyncze pożyczki od rodziny...Także wolę się nie wypowiadać w temacie ...holizmów różnego książkowego rodzaju ani ilości zalegających w kolejce na półce książek własnych;)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2016-07-14 10:53 napisał(a):
Odpowiedź na: Dla mnie jedynym rozwiąza... | Artola
Ale kiedyś oddać muszę ;)

Ja mam jeszcze gorzej z potencjalnymi wypożyczeniami: w Otwocku bodajże 6 bibliotek, Śródmieście ze 25, Mokotów z 15, Wola z 15, Ochota też pod 15. Myślałem, że w każdej mogę wziąć 5 książek, ale ostatnio w jednej z śródmiejskich bbtek dowiedziałem się, że mogę brać do 10 egzemplarzy. Jak jest potencjalna ilość więc? 500?? Makabra...
Użytkownik: Artola 2016-07-14 12:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale kiedyś oddać muszę ;)... | LouriOpiekun BiblioNETki
Toż mówię: poprosić o przysługę oddania kogoś innego;)
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-19 17:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale kiedyś oddać muszę ;)... | LouriOpiekun BiblioNETki
Czy dobrze rozumiem? Możesz (przynajmniej teoretycznie, bo praktycznie - to musiałbyś mieć gigantyczne moce przerobowe) jednocześnie wypożyczać po 10 książek z każdej z wymienionych przez Ciebie bibliotek? Czyli (znów w teorii) jednego dnia obskoczyć np. (rzucam liczby przypadkowo) 2 biblioteki w Otwocku, 8 w Śródmieściu, 5 na Mokotowie, 3 na Woli i 2 na Ochocie, wynosząc z nich w sumie 187 książek? No jeśli tak to działa, to to jednocześnie raj i piekło ^^
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2018-08-21 14:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy dobrze rozumiem? Może... | Pingwinek
Tak, dokładnie tak jest. Bodajże w zeszłym roku miałem duży przypływ - w sumie góra pożyczek bbtecznych wysoka na chyba 27 książek...
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-21 16:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Tak, dokładnie tak jest. ... | LouriOpiekun BiblioNETki
Louri, ja Ci w takim razie, mimo wszystko, strasznie zazdroszczę! Chcę tak u siebie! Ja mogę z biblioteki głównej i kilkunastu filii wypożyczyć łącznie do 15 sztuk, przy czym z konkretnej jednostki maksymalnie 5. Kiedy chodzi o książki dla dzieci (które przeważnie "czyta się" ekspresowo, wręcz na miejscu, tylko zwykle jakoś tak mi głupio, no i nie posiadam internetu w telefonie, więc odpadają takie rzeczy jak szybki research albo wygodna notatka) bądź takie, gdzie muszę przeczytać tylko fragmencik lub upewnić się, że całą zawartość mam już w zasadzie przeczytaną (to nieraz zbiorki poezji czy opowiadań, dla przykładu), to mnie rozwiązanie w moim mieście niebywale ogranicza :(. I o ile nie ma tragedii w przypadku filii znajdującej się w odległości 10 minut spacerkiem (malutka ta filia jednakowoż), to już regularne jeżdżenie (wliczmy w narzekanie 4 zł za bilet czasowy) do filii na drugim brzegu Wisły czy innych peryferiach tudzież zasuwanie z buta do biblioteki głównej (brak sensownych połączeń, pół godziny pieszo) okazują się wielce zniechęcającą niedogodnością :(
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2018-08-21 22:11 napisał(a):
Odpowiedź na: Louri, ja Ci w takim razi... | Pingwinek
Podpowiem czytanie w księgarniach - np. w empiku. Ja tak czytuję komiksy, krótkie książeczki typu Zniszcz ten dziennik: Kreatywna destrukcja (Smith Keri) albo Małe szare komórki: Poirot w cytatach (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) , ale mój kolega siadywał po 2-3 godziny kilka dni w tygodniu i sczytywał tak nawet kilkusetstronicowe tomiszcza fantasy!

A co do wypożyczeń - czasem muszę kombinować, mam duży arkusz googlesheeta z tabelą wszystkich tytułów ze schowka, a w kolumnach kolejno sieci bbtek, gdzie na przecięciu książki i danej sieci wpisuję listy numerów bbtek, gdzie dana książka jest dostępna. I swego czasu zacząłem od "najtrudniejszych do trafienia" - wybrałem te, które znalazłem tylko na UKSW i kolega dla mnie wypożyczał, bo jest pracownikiem ;) Mam już w planie podobnie zrobić z wojewódzką bbteką pedagogiczną - która też mi jest nie po drodze. A standardem jest, że poświęcam przerwę lunchową, by wyskoczyć metrem kilka stacji dalej do bbteki :D
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-21 22:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Podpowiem czytanie w księ... | LouriOpiekun BiblioNETki
Ależ zdarza mi się czytać w księgarniach! I "Małe szare komórki", i większość Keri Smith przeczytałam właśnie w empiku, więc możemy przybić sobie piątkę. Jakieś drobnostki z literatury dziecięcej też mi się tak udaje przeczytać. Lecz gdy poszukuję dostępu do starszych egzemplarzy, księgarnie przestają mi służyć. Natomiast w przypadku solidnych tomiszczy wolę jednak tradycyjne czytanie w domu. Pierwsze z brzegu wyjaśnienie: średnio się w takim salonie mogę skupić, choć widzę, że ludzie siedzą godzinami i czytają. A tak poza tym - ostatnio postanowiłam unikać empiku w najdogodniejszej dla mnie lokalizacji ze względu na ryzyko natknięcia się na dawną koleżankę z pierwszych studiów. Specyficzna osoba, a ja jakoś nie mogę się przełamać, mimo iż tak bardzo chciałabym przyjąć wobec niej asertywną postawę. Kiedy zorientowałam się, że pracownica kręcąca się w dziale książek to ona, szczęka mi opadła.

Nie Ty jeden się elegancko zorganizowałeś z info o tytułach w poszczególnych bibliotekach. Świetnie to rozumiem - i pochwalam. I zazdroszczę Ci (znów!) bliskości Warszawy...
Użytkownik: mafia 2016-09-08 20:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Dzisiaj dwie:
Odrodzenie (Lumley Brian)
Najeźdźcy (Lumley Brian)
Użytkownik: ilia 2016-10-07 00:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Na niedawno zakończonych Śląskich Targach Książki miałam przyjemność słuchać rozmów-wywiadów, które prowadzili ze sobą dwoje pisarzy tworzący fantastykę - Aneta Jadowska i Jakub Ćwiek - były bardzo, bardzo interesujące.
Ponieważ przeczytałam już sześć książek Jadowskiej, a tylko jedną Ćwieka, postanowiłam coś z tym zrobić i wypożyczyłam dwa pierwsze tomy cyklu "Kłamca":
- Kłamca (Ćwiek Jakub)
- Bóg marnotrawny (Ćwiek Jakub)

A dla wielbicieli cyklu o Dorze Wilk mam dobrą/niedobrą??? wiadomość. Aneta Jadowska na razie nie zamierza opisywać dalszych losów Dory, ale nie wyklucza, że za jakiś czas np. za 10 lat :( może do niej wróci.
Użytkownik: Neelith 2016-10-07 14:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Na niedawno zakończonych ... | ilia
A ja po naszej dyskusji na spotkaniu biblionetkowym wróciłam na Targi, i wprawdzie nie dorwałam nic z cyklu, o którym rozmawiałyśmy, ale za to kupiłam Dziewczyna z Dzielnicy Cudów (Jadowska Aneta) :)
Użytkownik: ilia 2016-11-04 00:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Wypożyczyłam:
Mniej: Intymny portret zakupowy Polaków (Sapała Marta)
oraz pierwszy tom cyklu "Komisarz Mortka", czyli
Podpalacz (Chmielarz Wojciech)
Użytkownik: Phryne 2016-11-06 12:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Pracuję w bibliotece, wypożyczanie to dla mnie rzecz naturalna :)

Aktualnie: "Lęk" i "Melancholię" Kępińskiego, "Polichromię" J. Jodełki, "Białe kości" G. Mastertona, a wczoraj skończyłam "Baśnie Barda Beedle'a" J.K. Rowling.
Użytkownik: mafia 2016-12-05 20:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Piętno (Lumley Brian)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2016-12-08 17:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Kończy się KWP, więc zaci... | LouriOpiekun BiblioNETki
Poszedłszy za ciosem... co jednak znaczy uzależnienie od książek:

Stiller (Frisch Max)
Łysiak na łamach 5 oraz wywiad-rzeka: Old Fashion-Man (Łysiak Waldemar (pseud. Baldhead Valdemar))
Historia pszczół: Powieść (Lunde Maja)
Niewidzialny człowiek (Ellison Ralph)
Pani Dalloway (Woolf Virginia)

na szczęście większość ze schowka albo CSA.
Użytkownik: ilia 2017-01-20 22:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Poszłam do biblioteki tylko po drugi tom "Przedksiężycowych", no ale jeśli można wypożyczyć na raz 5 książek, to jak tu wracać do domu tylko z jedną książką. Więc wróciłam z pięcioma :)
- Przedksiężycowi: Tom 2 (Kańtoch Anna)
- Przedksiężycowi: Tom 3 (Kańtoch Anna)
- Azazel (Czchartiszwili Grigorij (pseud. Akunin Boris (Akunin Borys), Borisowa Anna, Brusnikin Anatolij)) - pierwszy tom z cyklu "Fandorin"
- Zaginiona (Pilipiuk Andrzej (pseud. Olszakowski Tomasz)) - czwarty tom z cyklu "Kuzynki Kruszewskie"
- Azyl (Sowa Izabela)
Użytkownik: miłośniczka 2017-01-20 22:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Poszłam do biblioteki po Kamienny anioł (Scholes Katherine) - książkę, którą mamy omawiać na kolejnym spotkaniu Klubu z Kawą nad Książką w Kielcach, ale wyszłam z dodatkową pozycją, która mnie zachwyciła tytułem i ujęła mocno po pobieżnym przejrzeniu (po prostu musiałam ją wypożyczyć! - Listy niezapomniane: Korespondencja godna szerszego grona odbiorców: Tom 2 (antologia; < praca zbiorowa / wielu autorów >). Teraz będę polować na tom pierwszy. Uwierzcie mi, to jest niesamowita rzecz!

Dodatkowo w innej filii pożyczyłam Jeździec miedziany (Puszkin Aleksander) w wersji dwujęzycznej, bo bardzo chcę sobie przypomnieć ten poemat (czytałam na studiach, na zaliczenie).

Milusi wątek. :-)
Użytkownik: jolekp 2017-01-20 22:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
A ja dziś przytargałam trzy:
- Straż! Straż! (Pratchett Terry) - mój pierwszy Świat Dysku i już z radością przyswajam :)
- Dzieciństwo Jezusa (Coetzee John Maxwell)
- Noc i ciemność (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) - coby mieć na lutowe "Rendez-vous z Agathą Christie" ;)
Użytkownik: Panterka 2017-03-17 13:29 napisał(a):
Odpowiedź na: A ja dziś przytargałam tr... | jolekp
Cykl Straży Miejskiej (której "Straż!Straż!" jest pierwszą częścią) jest moim zdaniem najlepszy w całym Świecie Dysku. Niby lekka, łatwa i przyjemna, ale rozmyślania Vimesa zmuszają do rozważań.
Użytkownik: mafia 2017-03-15 16:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Dzisiaj:
Obrońcy (Lumley Brian)
Dotyk (Lumley Brian)
Użytkownik: Panterka 2017-03-17 13:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Złamałam się (miałam czytać książki z własnej półki):
Pokój (Donoghue Emma)
Metro 2033 (Glukhovsky Dmitry (Głuchowski Dmitrij))
Szklany zamek (Walls Jeannette)
Użytkownik: Panterka 2017-04-05 20:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Dzisiaj zaszalałam w bibl... | ilia
Koniec Empire Falls jest bardzo taka... spokojna. I ma świetną ekranizację z doborową obsadą :-)
Użytkownik: Panterka 2017-04-05 20:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Dziś wróciłam z biblioteki
Pomniejsze bóstwa (Pratchett Terry)
Bluszcz prowincjonalny (Kosin Renata)
Tylko dwie! Jestem z siebie dumna.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2017-04-07 15:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Nie wytrzymałem i wypożyczyłem coś w bibliotece, która zawsze mnie intrygowała (udało mi się ograniczyć do schowka):

- do CSA w jednym tomie: Shogun: Powieść o Japonii (Clavell James)
- w końcu muszę coś poczytać o moim ulubionym kompozytorze - a tu taka gratka: Przedpiekle sławy: Rzecz o Chopinie (Witt Piotr)
- skusiła mnie nota wydawcy : To tylko dzieci: Narodziny dobra i zła (Bloom Paul)
- oraz pozycja, która rozprawia się z Freudem, wychowawcza, polecana przy Bettelheimie: Mury milczenia: Cena wyparcia urazów dzieciństwa (Miller Alice)
Użytkownik: Eida 2017-04-07 15:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie wytrzymałem i wypożyc... | LouriOpiekun BiblioNETki
Ostatnia mnie zaciekawiła, zwłaszcza, że niedawno wpadł mi w łapki audiobook, w którym, jak mi się wydaje, wyrażone jest podobne spojrzenie na problem: "Running on Empty: Overcome Your Childhood Emotional Neglect" Jonice Webb.
Użytkownik: minutka 2017-04-09 15:41 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Po przeprowadzce mieszkam 5 minut od dużej, świetnie zaopatrzonej biblioteki (w tym w większość książek z mojego schowka), ale w dotarciu do niej przeszkadzały mi stosiki spotkaniowych pożyczanek i zaległości z własnych półek. Wreszcie trochę się ogarnęłam i po czterech latach trafiłam tam, biorąc od razu 5 książek:
Poezje (Dickinson Emily), poprzednio ktoś to wypożyczał w 2008 roku;
Jak cało i zdrowo przyszedłem na świat (Breinholst Willy), nieźle się ubawiłam;
Pegaz zdębiał: Poezja nonsensu a życie codzienne: Wprowadzenie w prywatną teorię gatunków (Barańczak Stanisław), właśnie czytam, zaczyna się obiecująco;
Edukacja europejska (Gary Romain (właśc. Kacew Roman, pseud. Ajar Émile)), długo nie tłumaczona, ponoć ośmieszała nasze pozerstwo;
Lata z Laurą Díaz (Fuentes Carlos), tę pozycję zostawiam sobie na deser:)
Użytkownik: Wler 2017-04-18 12:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Przed chwilą było 'Lśnienie" Kinga reklama usunięta
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2017-05-08 14:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Oddałem jedną książkę, więc wypożyczyłem dwie :3

- długo polowałem na polecaną przez Witkowskiego w "Zakazanej psychologii": Pozostać przy zdrowych zmysłach: Jak nie stracić głowy w stresie współczesnego życia (Persaud Raj)
- nie mam pojęcia, jak znalazło się to w moim schowku, ale wygląda ciekawie: Słownik sloganów reklamowych (Spychalska Marta, Hołota Marcin)
Użytkownik: ACM(ona) 2017-05-29 22:45 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Ostatnie pożegnanie (Arvin Reed)

Zachwyciła mnie od pierwszej strony.
Użytkownik: ilia 2017-07-04 19:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Czy ktoś mi może logicznie wyjaśnić, dlaczego człowiek mając w domu dziesiątki, a właściwie setki swoich nieprzeczytanych książek i kilka wypożyczonych z biblioteki 3 miesiące temu, których jeszcze nie przeczytał, bo nie ma czasu, zapisuje się do nowej biblioteki i wypożycza "tak tylko na próbę" kolejną książkę?

To mi się dzisiaj właśnie zdarzyło. A przyniosłam do domu tylko jedną książkę dlatego, że zapomniałam kartki ze spisem książek, które chcę przeczytać, a których nie mam na własność i w nowej bibliotece oszołomiona tyloma nieznanymi książkami, zupełnie nie mogłam sobie przypomnieć co chcę pożyczyć :) Więc porwałam znajomy tytuł (kiedyś chciałam przeczytać) ze stosika książek oddanych i czym prędzej czmychnęłam, aby nie zacząć metodycznie zgłębiać zasobów biblioteki.
Wypożyczyłam:
Śliwki robaczywki (Marcinkowska-Schmidt Ewa)
Użytkownik: margines 2017-07-04 19:13 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy ktoś mi może logiczni... | ilia
Sadystka!

Żądasz niemożliwego!
Użytkownik: Marylek 2017-07-04 20:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy ktoś mi może logiczni... | ilia
Świetne! :-D
Emocje i logika chadzają różnymi drogami.
Użytkownik: verdiana 2017-07-05 05:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy ktoś mi może logiczni... | ilia
Własne książki nie uciekną, a te biblioteczne mogą, więc ja Cię rozumiem doskonale. ;)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2017-07-05 07:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy ktoś mi może logiczni... | ilia
Myślę, że to warte zbadania zjawisko psychologiczne (a może socjologiczne nawet?) - miewam tak samo, tylko czasem jeszcze gorzej: trafia mnie faza i również, mimo blisko 200 nieprzeczytanych własnych w domu, lecę do bbteki - a potem do drugiej, trzeciej i może jeszcze czwartej, aż w końcu leży stos 15-20 pożyczek bbtecznych. A najgorsze jest to, że zapisawszy się do jednej placówki, tak naprawdę zapisuję się do całej sieci - czyli jedna karta do 10-15 NOWYCH bibliotek! Na szczęście niekoniecznie są mi one po drodze... Jednej rzeczy się (prawie) nauczyłem - wypożyczam praktycznie tylko to, co mam zaschowkowane, sporadycznie książka znajdzie się u mnie przez przypadek. Więc czuję się usprawiedliwiony przed sobą, no bo "i tak miałem to kiedyś przeczytać" ;)
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-19 19:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Myślę, że to warte zbadan... | LouriOpiekun BiblioNETki
Ja myślę, że wypożyczanie tylko (albo prawie tylko ;p) rzeczy zaschowkowanych to nie zbrodnia. Po coś je w końcu schowkujesz, no nie? Czuj się rozgrzeszony ;)
Użytkownik: OlimpiaOpiekun BiblioNETki 2017-07-05 08:53 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy ktoś mi może logiczni... | ilia
Też pierwsze co robię po przeprowadzce, to szukam biblioteki i do niej się zapisuję. Mogę nie wiedzieć, gdzie jest sklep, piekarnia itp., ale bibliotekę zawsze odnajdę.
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-19 19:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy ktoś mi może logiczni... | ilia
Wyjaśnić nie umiem - ale to urocze ;)
Użytkownik: ilia 2017-07-25 00:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Jestem pełna podziwu dla Miejskiej Biblioteki Publicznej w Katowicach (trzydzieści kilka filii), w której jest prawie wszystko. Ludzie z Katowic właściwie nie muszą kupować książek, gdyż mają tak dobre biblioteki, no chyba, że są zakupoholikami książkowymi :)
Doceniam MBP w Katowicach teraz jeszcze bardziej, gdy wyprowadziłam się do innego miasta, gdzie miejscowe biblioteki mają "lekkie" braki.
Wczoraj dopadła mnie nostalgia za utraconym rajem i pojechałam do Katowic po nową partię książek, choć w domu mam setki swoich nieprzeczytanych. Ale kto to zrozumie zachowanie człowieka czytającego. Chyba tylko inny czytający :)
Przywiozłam:
1. Wśród obcych (Walton Jo) - książka obsypana najważniejszymi nagrodami z dziedziny fantastyki
2. Samotnie (Crowley John) - pierwszy tom cyklu Aegipt (Ægipt)
3. Szamański blues (Jadowska Aneta) - to co pisze p. Jadowska bardzo mi odpowiada, przeczytałam już siedem jej książek, mam dwie własne nieprzeczytane, ale nie zawadzi przecież pożyczyć dziesiątą
4. Białe: Zimna wyspa Spitsbergen (Wiśniewska Ilona) - nie mogłam jej nie pożyczyć, gdy tak bardzo mi się podobała inna książka tej autorki, czyli Hen: Na północy Norwegii (Wiśniewska Ilona)
5. Zbieg okoliczności (Pisarzewska Katarzyna) - zaczęłam znajomość z p. Pisarzewską od drugiego tomu cyklu "Gosztowo", więc przyszła pora na tom pierwszy. Jest to taka literatura, którą bardzo lubię - małe miasteczko, główny bohater to kobieta policjant, czyli policjantka, zbrodnia, tajemnice z przeszłości...
6. Czarny dom (May Peter) - historie jak wyżej, tylko zamiast policjantki jest policjant i zamiast miasteczka w Polsce, jest miasteczko na wyspie u wybrzeży Szkocji. Na tę książkę polowałam już od dłuższego czasu i wreszcie się udało. A jak mi się spodoba, to są jeszcze dwa tomy!
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2017-07-25 08:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Jestem pełna podziwu dla ... | ilia
O, to bardzo interesujące! Przymierzam się do odchudzania schowka po wakacjach - do Katowic nie pojadę, ale ciekaw jestem, czy skoro "jest prawie wszystko", to mają też parę rzeczy z mojego schowka, których w Wawie nie potrafię póki co znaleźć (szukałem w katalogach sieci: Śródmieście, Wola, Ochota, Żoliborz, Mokotów, Ursynów), np.:
Psychosocjotechnika, dezinformacja - oręż wojny (antologia; Volkoff Vladimir, < praca zbiorowa / wielu autorów >)
cokolwiek od Habich Krzysztof
Paradoks o autorze (Gondowicz Jan)
I ja odpuszczam Tobie: Etyka, polityka, seks: Spowiednicy w obliczu starych i nowych grzechów (Guerri Giordano Bruno)
Czary, alchemia, opętanie w kulturze na przestrzeni stuleci (antologia; < praca zbiorowa / wielu autorów >)
Analfabetyzm matematyczny i jego skutki (Paulos John Allen)
??
Tak tylko jako sprawdzenie tezy "jest prawie wszystko" ;)
Użytkownik: minutka 2017-07-25 12:49 napisał(a):
Odpowiedź na: O, to bardzo interesujące... | LouriOpiekun BiblioNETki
Co nieco znalazłbyś: Ostatnich gryzą psy i Powietrze na kartki (Habich); I ja odpuszczam Tobie...
Jest też siedem książek Volkoffa, ale brak tej, której szukasz. ;)
Użytkownik: ilia 2017-07-25 21:30 napisał(a):
Odpowiedź na: O, to bardzo interesujące... | LouriOpiekun BiblioNETki
Tezę "jest prawie wszystko" w Katowicach - jeśli weźmie się pod uwagę nie tylko MBP, ale też Bibliotekę Śląską, która jest dostępna dla każdego, nie tylko dla naukowców, studentów - można zamienić na "jest wszystko" :)
Z książek, które wymieniłeś, wszystkie są w bibliotekach w Katowicach. Część w bibliotece miejskiej, te które wyszukała Minutka, a reszta w Bibliotece Śląskiej, czyli
- "Dezinformacja oręż wojny"
- "Paradoks o autorze"
- "Czary, alchemia..."
- "Analfabetyzm matematyczny..."

Tylko przyjeżdżać i wypożyczać :) zwłaszcza, że np. w MBP można 3 razy przedłużać termin oddania książki (telefonicznie), więc praktycznie, jeśli nikt danej książki nie zarezerwuje, można ją mieć w domu 4 miesiące.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2017-07-26 12:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Tezę "jest prawie wszystk... | ilia
Nono, jak się okaże, że nigdzie w Wawie i okolicy nie znajdę pewnych ksiażek, to wyjdzie na to, że będę się musiał wybrać :D
No to jeszcze test ostateczny (jak Ci się chce):
Grajmy w scrabble (Derlacki Michał, Usakiewicz Wojciech)
Liturgia a osobowość (Hildebrand Dietrich von)
Mity demokracji (Beckman Karel, Karsten Frank)
Na dnie: Niepoprawna politycznie charakterystyka współczesnej biedy (Dalrymple Theodore (właśc. Daniels Anthony))
Nabrani: Kłamstwa i oszustwa w psychoterapii (Kottler Jeffrey, Carlson Jon)
New Age: Pseudoreligia (< praca zbiorowa / wielu autorów >)
Opętanie w Loudun (Certeau Michel de)
Śmierć przychodzi po arcybiskupa (Cather Willa Sibert)
Wojna informacyjna - wojna nowej generacji (Brzeski Rafał)
Wolność, równość, morderstwo: Zbrodnie rewolucji francuskiej (Gebhard Horst)
i jeszcze z ciekawości coś, co już czytałem - ale znalazłem w JEDNEJ jedynej bbtece w Wawie:
Chrystus zatrzymał się w Eboli (Levi Carlo)

Aha - nadmieniam, że odrzucałem od razu "dostępne tylko na miejscu" - niestety, nie mam czasu, by posiedzieć w czytelni :/ Dlatego dla mnie odpada np. BUW, w którym też "jest prawie wszystko"...
Użytkownik: margines 2017-07-26 13:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Nono, jak się okaże, że n... | LouriOpiekun BiblioNETki
Masz mail:)
Użytkownik: ilia 2017-07-26 22:11 napisał(a):
Odpowiedź na: Nono, jak się okaże, że n... | LouriOpiekun BiblioNETki
Z jedenastu wymienionych przez Ciebie książek, tylko dwóch nie ma - "Grajmy w scrabble" i "New Age: Pseudoreligia".
"Wolność, równość, morderstwo..." jest w MBP, a pozostałe są BŚl. Wszystkie do wypożyczenia, nie do korzystania na miejscu. Zadowolony :)
A dodatkowo Śmierć przychodzi po arcybiskupa (Cather Willa Sibert) mam własną i mogę Ci pożyczyć. Jeśli chcesz, to Marylek weźmie na zlot.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2017-07-27 08:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Z jedenastu wymienionych ... | ilia
O wow! No to rzeczywiście nieźle! Póki co przeszukuję jeszcze biblioteki warszawskie i podwarszawskie (próbując zachować pewną dozę rozsądku), ale może kiedyś wypadnie się przejechać albo kogoś uprosić o "załatwienie" szczególnie unikatowej pożyczki ;)

A co do pożyczki Śmierć przychodzi po arcybiskupa (Cather Willa Sibert) - bardzo chętnie, jeśli byłabyś tak miła :)
Użytkownik: mafia 2017-08-01 15:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Dzisiaj:
Morderstwa w kontinuum (Lumley Brian)
Użytkownik: ilia 2017-08-18 21:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Piąta pora roku (Jemisin N. K. (Jemisin Nora K.)) - książka otrzymała w 2016 r. Hugo za najlepszą powieść (literacka nagroda za utwory SF i fantasy przyznawana przez czytelników), a jej kontynuacja "Wrota obelisków" dostała Hugo w tym roku, co tak często się nie zdarza, aby rok po roku ten sam autor dostawał tę nagrodę. Mam nadzieję, że książka będzie tak dobra, jak się zapowiada.

Babel-17 (Delany Samuel Ray Jr) - klasyka SF, nagrodzona w 1967 r. Nebulą, czyli kolejną literacką nagrodą dla utworów fantastycznych przyznawaną przez autorów piszących SF i fantasy.

Krew Aniołów (Singh Nalini) - powieść fantasy o aniołach i wampirach :)
Użytkownik: mafia 2017-09-24 22:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Ja dawno nie byłam, ale może coś ciekawego wypożyczyliście?
Użytkownik: mafia 2017-10-12 20:13 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Dzisiaj:
Pod wrzosowiskami (Lumley Brian)
Użytkownik: ilia 2017-10-15 18:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Ostatnio, podczas załatwiania spraw w Katowicach, nie mogłam się oprzeć, aby nie odwiedzić mojej dawnej osiedlowej biblioteki.
W rezultacie przytargałam do domu 5 książek:
1. W ofierze Molochowi (Larsson Åsa) - piąty tom cyklu "Rebeka Martinsson" - kryminał szwedzki
2. Magnolia (Jeromin-Gałuszka Grażyna) - pierwszy tom cyklu "Magnolia" - obyczajowa, Bieszczady, pensjonat, tajemnice, kobiety
3. Długie lato w Magnolii (Jeromin-Gałuszka Grażyna) - drugi tom cyklu "Magnolia"
4. Wymarzony dom (Kordel Magdalena) - pierwszy tom cyklu "Malownicze" - obyczajowa, Sudety, małe miasteczko
5. Wymarzony czas (Kordel Magdalena) - drugi tom cyklu "Malownicze"
Użytkownik: ilia 2017-10-18 20:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
1. Polactwo (Ziemkiewicz Rafał A. (Ziemkiewicz Rafał Aleksander))
2. Finale (Fitzpatrick Becca) - końcowy tom cyklu fantasy "Szeptem"
3. Miasto kości (Clare Cassandra (właśc. Rumelt Judith A.)) - pierwszy tom cyklu fantasy "Dary Anioła"
4. Miasto popiołów (Clare Cassandra (właśc. Rumelt Judith A.)) - drugi tom cyklu "Dary Anioła"
Użytkownik: ilia 2017-11-10 21:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Chciałam tylko zwrócić przeczytane książki do biblioteki i już nic nie wypożyczać, ale jakoś zawsze coś tam przytargam do domu (mogę się jedynie "usprawiedliwić", że jest to czyszczenie schowka). Moje domowe książki chyba już płaczą rzewnymi łzami, gdyż ostatnio ciągle są pomijane na rzecz tych bibliotecznych :)
Pożyczyłam:
- Wiara (Kańtoch Anna) - drugi kryminał Anny Kańtoch piszącej głównie fantastykę
- Wrota obelisków (Jemisin N. K. (Jemisin Nora K.)) - drugi tom cyklu fantasy "Pęknięta ziemia"; oba tomy, rok po roku, dostały prestiżową nagrodę "Hugo"
- Szeptucha (Miszczuk Katarzyna Berenika) - pierwszy tom cyklu "Kwiat paproci" - to chyba taka fantasy Słowiańska
- Noc Kupały (Miszczuk Katarzyna Berenika) - drugi tom j.w.
Użytkownik: ilia 2018-06-20 22:41 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Ostatnio czytałam tylko swoje książki lub od biblionetkowiczów. Ale stęskniłam się za bibliotekami. Dzisiaj pożyczyłam w Katowicach
- Terror (Simmons Dan)
- Prorocy znad Fiordu Wieczności (Leine Kim)
a
- Metro 2033 (Glukhovsky Dmitry (Głuchowski Dmitrij)) mam z Rudy Śl. :)
Użytkownik: ilia 2018-08-13 19:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Widzę, że zdominowałam ten wątek. Ostatnimi czasy są tylko moje wpisy. Nie pożyczacie już książek z bibliotek? Nie wszystko przecież można kupić, czy pożyczyć od znajomych.
Ja przy każdej książce w schowku mam adnotację (widoczną tylko dla mnie), gdzie dana książka jest. A konkretniej, do której filii biblioteki miejskiej w Katowicach albo w Rudzie Śląskiej z tą książką, najłatwiej mi dotrzeć.

Dzisiaj wypożyczyłam w F. nr 11 w Katowicach
- Ślad na piasku (Ferraris Zoë) - powieść detektywistyczna dziejąca się w Arabii Saudyjskiej, trop z bardzo dobrego blogu - http://miastoksiazek.blox.pl/html
- Nocarz (Kozak Magdalena) - T. 1 cyklu fantasy "Wampiry w ABW"
a w F. nr 4 w Rudzie
- Zbrodnia nad urwiskiem (Matyszczak Marta) - T. 2 cyklu "Kryminał pod psem". Wczoraj skończyłam pierwszy tom, i tak mi się spodobał, że od razu sprawdziłam, gdzie aktualnie jest dostępny tom drugi; i od razu poleciałam po niego rano, żeby ktoś mnie nie ubiegł :)
Użytkownik: margines 2018-08-13 19:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Widzę, że zdominowałam te... | ilia
Pożyczanie pożyczaniem, kupowanie kupowaniem, ale każdą z tych książek trzeba przeczytać, a tu już jest zonk - „»twój« jest ten…” wątek (skojarzyło mi się z piosenką) tak samo, jak "moje" przykurzątka-Czytajmy książki mniej popularne i mało oceniane", czy właśnie "teraz czytam", gdzie w tym drugim teoretycznie każdy z biblionetkowiczów powinien podawać każdą z czytanych książek:)
Wtedy, przynajmniej w tym wątku, byłby jakiś ruch.
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-19 19:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Pożyczanie pożyczaniem, k... | margines
Dylematy czytelnika-użytkownika: czytać czy pisać? Ja jednak wolę czytać, a jak pisać - to raczej notatkę po lekturze, najlepiej jedną, bo przecież następna książka w kolejce (a przeważnie mam kilka otwartych naraz) ;-)

Ale dobrze, że te wątki są!
Użytkownik: Anna125 2018-08-13 20:11 napisał(a):
Odpowiedź na: Widzę, że zdominowałam te... | ilia
W tym momencie nie pożyczam, ale w czterech bibliotekach ciagle jestem i będę, ponieważ uwielbiam to robić. Oddałam wszystkie, ktore miałam i nadrabiam własne półki albo właściwie te książki, z brzegu regałów, które muszę przeczytać na już, to znaczy szybko. W tej chwili są to książki pożyczone na Zlocie, potem te, ktore przetrzymuję w ramach wędrowniczek, potem... zobaczymy, ponieważ kilka książek chcę/ muszę przeczytać.
Użytkownik: jolekp 2018-08-13 20:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Widzę, że zdominowałam te... | ilia
Akurat dziś miałam iść do biblioteki, ale zapomniałam karty bibliotecznej jak ostatni łoś :D
Użytkownik: jolekp 2018-08-16 17:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Akurat dziś miałam iść do... | jolekp
No, to jak już wzięłam kartę to od razu wykorzystałam cały limit :)

- dla mnie:
* Mort (Pratchett Terry)
* Niemy świadek (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary))
* Ojciec i ojciec (Loon Karel van)

- dla mamy:
* Wielkie kłamstewka (Moriarty Liane)
* Julita i huśtawki (Kowalewska Hanna)
Użytkownik: misiak297 2018-08-16 17:31 napisał(a):
Odpowiedź na: No, to jak już wzięłam ka... | jolekp
Tę Moriarty i Kowalewską przeznacz też dla siebie;) Naprawdę warto, przypuszczam, że po lekturze przyznasz mi rację:)
Użytkownik: jolekp 2018-08-16 17:38 napisał(a):
Odpowiedź na: Tę Moriarty i Kowalewską ... | misiak297
Ale to mi zaburzy porządek alfabetyczny! ;)
A po drugie, jak ja mam wyczyścić swój schowek, jak mi co chwilę coś nowego dorzucasz, no.
Użytkownik: misiak297 2018-08-16 17:41 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale to mi zaburzy porząde... | jolekp
Zapomnij o alfabecie! Zrób sobie wakacje od rygorów czytelniczych:)

A schowek jest bardzo trudny w czyszczeniu.
Użytkownik: jolekp 2018-08-16 19:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapomnij o alfabecie! Zró... | misiak297
Dobra, dobra, a potem znowu się będziesz nabijał, że "sponsorujesz" wszystkie moje lektury ;)
Użytkownik: misiak297 2018-08-16 19:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Dobra, dobra, a potem zno... | jolekp
A jak często zawodziłaś się na tych moich polecankach?:D
Użytkownik: jolekp 2018-08-16 19:54 napisał(a):
Odpowiedź na: A jak często zawodziłaś s... | misiak297
A co, mam zacząć wypominać? :D
Parę razy się na pewno zdarzyło, ale to głównie dlatego, że się nastawiłam na totalny zachwyt, a takie coś się zawsze kończy rozczarowaniem.
Ale jak już tak weszłam na wypominki, to mam żal, bo ja zawsze czytam to, co mi polecasz, (czasem muszą minąć dwa lata, ale jednak), a jak ja Ci RAZ coś poleciłam, to zignorowałeś temat.

(wyrzucą mnie stąd za ten offtop D: )
Użytkownik: misiak297 2018-08-16 20:08 napisał(a):
Odpowiedź na: A co, mam zacząć wypomina... | jolekp
Kojarzę jakąś polecankę - przypomnij mi, ale może na prv, żebyśmy nie brnęli w off top:)
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-19 19:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale to mi zaburzy porząde... | jolekp
Wtrącę się. Czytasz w porządku alfabetycznym (polskich tytułów)? Cóż to za rygor? Jakieś wyzwanie?

A z tym dorzucaniem to masz rację, Niedźwiedziu. Ja to już nieraz boję się rozmowy z inną istotą czytającą (choć tematyka książkowa tak mi miła), bo chcę odetchnąć od kolejnych tropów...
Użytkownik: jolekp 2018-08-19 19:54 napisał(a):
Odpowiedź na: Wtrącę się. Czytasz w por... | Pingwinek
Tak, w porządku alfabetycznym polskich tytułów. Ani to rygor, ani wyzwanie, taki sobie pomysł.
Wybierałam sobie już książki wyliczanką, generatorem liczb losowych, rzutem kostką dziesięciościenną, a teraz sobie wymyśliłam, że przeczytam po jednej książce na każdą literę alfabetu, i tak się ten schowek powoli uszczupli (tak się pocieszam - przy optymistycznych rachunkach mi czytania nie zabraknie na jakieś 8 kolejnych lat :|). Ja lubię planować, mam już mniej więcej ustalone wszystkie książki, które przeczytam do końca roku, ale wiadomo jak to jest z takimi planami - zawsze się coś tam po drodze posypie ;).

Ja już się nauczyłam, żeby biblionetkowych dyskusji, czytatek, wątków wspomnieniowych itp. zbyt wnikliwie nie przeglądać, wystarcza, że mi Misiak co jakiś czas podrzuca jakiś tytuł, który koniecznie muszę przeczytać, ale to koniecznie, koniecznie ;)
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-19 21:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Tak, w porządku alfabetyc... | jolekp
Fajnie kombinujesz, podziwiam pomysłowość! Chociaż mnie z Twoimi pomysłami nie po drodze - lubię mieć większe poczucie decyzyjności. Lecz może to tylko złudzenie. Bo często nawet jak sobie niby to zaplanuję, że po książce X zdejmę z półki książkę Y - staję przed regałem i wyjmuję, dosyć odruchowo, książkę Z. Pokręcone to. A Ty w sumie masz jakiś system :-)

8 lat to nic, no chyba że jesteś już w mocno podeszłym wieku ;). Ale chyba wiem, o czym mówisz. Wczoraj mama próbowała obdarować mnie kupioną zupełnie spontanicznie (przeczytała sobie to co na okładce) książką - broniłam się rękoma i nogami, informując ją, że sięgnę po nią najwcześniej za 13 lat ;)

Jak Ci się udaje nie przeglądać? Przecież dyskusje, czytatki i wątki wspomnieniowe to esencja Biblionetki ;p. Ja się jednak przyznam, że obecnie dwa razy pomyślę, nim wrzucę na swoją listę zainteresowań wypatrzony w serwisie tytuł. Bo najczęściej to pojedyncza opinia, a jedna jaskółka... Kiedyś byłam pod tym względem bardziej ufna. Jednak nie mówię, czasem coś mi strzeli do łba, a jak ja się uprę, to koniec. Z Misiakiem raczej nie mam problemu, chyba niekoniecznie lubimy w literaturze to samo (nawet jeśli oboje jakiś tytuł cenimy). No, ale bez obgadywania, paskudnie teraz uogólniam, a nie powinnam. Zresztą, pewnie sporo jeszcze przed nami zaskoczeń (u mnie może Austen? ciekawa jestem).
Użytkownik: jolekp 2018-08-19 19:54 napisał(a):
Odpowiedź na: Wtrącę się. Czytasz w por... | Pingwinek
Tak, w porządku alfabetycznym polskich tytułów. Ani to rygor, ani wyzwanie, taki sobie pomysł.
Wybierałam sobie już książki wyliczanką, generatorem liczb losowych, rzutem kostką dziesięciościenną, a teraz sobie wymyśliłam, że przeczytam po jednej książce na każdą literę alfabetu, i tak się ten schowek powoli uszczupli (tak się pocieszam - przy optymistycznych rachunkach mi czytania nie zabraknie na jakieś 8 kolejnych lat :|). Ja lubię planować, mam już mniej więcej ustalone wszystkie książki, które przeczytam do końca roku, ale wiadomo jak to jest z takimi planami - zawsze się coś tam po drodze posypie ;).

Ja już się nauczyłam, żeby biblionetkowych dyskusji, czytatek, wątków wspomnieniowych itp. zbyt wnikliwie nie przeglądać, wystarcza, że mi Misiak co jakiś czas podrzuca jakiś tytuł, który koniecznie muszę przeczytać, ale to koniecznie, koniecznie ;)
Użytkownik: Anna125 2018-08-16 22:43 napisał(a):
Odpowiedź na: No, to jak już wzięłam ka... | jolekp
Mort, mój ulubiony Pratchett :)))
Użytkownik: mafia 2018-08-14 07:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Widzę, że zdominowałam te... | ilia
Przyznaję się. Dawno nie byłam. Czytam te pożyczone na spotkaniach.
Użytkownik: Vemona{0} obchodzi dzisiaj swoje urodziny BiblioNETkowe! Kliknij aby dowiedzieć się które! 2018-08-14 08:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Widzę, że zdominowałam te... | ilia
Przyznaję się, że od dawna nie bywam w bibliotekach. Mam tyle książek własnych, których jeszcze nie zdążyłam przeczytać, że robię sobie specjalne wyzwania "własnej półki", żeby to jakoś ogarnąć. A że ciągle przybywają, to jakoś nie mogę nadążyć, kilka pożyczonych od ludzi też jeszcze stoi, na biblioteczne już nie mam czasu. :)
Użytkownik: gosiaw 2018-08-14 09:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Widzę, że zdominowałam te... | ilia
Korzystamy. W sąsiedniej wsi mam taką bibliotekę, że nic tylko się zachwycać. Skomputeryzowana lata temu, ma sporo nowości, pokaźną kolekcję audiobooków, przepiękny kącik dla dzieci i jeszcze prężnie działa jako gminne centrum kultury, w którym ciągle coś się dzieje. A na dodatek przyjaźnie traktuje łosi, którzy zapominają karty bibliotecznej. ;)

Głównie wypożyczamy tam książki dla dzieci i audiobooki. Sami korzystamy rzadziej, bo dużo nieczytanych książek czeka na swoją kolej na półkach, a ja też bardzo przekonałam się do czytania ebooków na czytniku. Ale niedawno przeczytałam Terror (Simmons Dan) z zasobów bibliotecznych. Idealna lektura na upały. ;)
Użytkownik: ketyow 2018-08-19 23:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Korzystamy. W sąsiedniej ... | gosiaw
Czytałem to w rejonach Indonezji i Papui Nowej Gwinei. Na zewnątrz 40 stopni, ciągle słońce, a w maszynowni, gdzie zwykle pracuję większość czasu, po 50-60. Marzyłem wtedy o lodowcach. Oczywiście wszystko zależy od chwilowej perspektywy, teraz w rejonach Norwegii przeklinam deszcze, sztormy i zimą mrozy. Siostrzany statek co rusz wraca oblodzony z Islandii i ciarki mnie przechodzą na samą myśl o wchodzeniu na maszt, albo wymianie silników na pokładzie w takich warunkach ;-) A oczywiście zgodnie z prawami Murphy'ego, jak gorąco to robota w maszynie, jak zimno to na pokładzie :-P
Użytkownik: gosiaw 2018-08-20 08:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Czytałem to w rejonach In... | ketyow
To w Islandii czy w Norwegii może "Diunę"? ;) Ja ją czytałam kiedyś w samochodzie bez klimatyzacji, w dość gorący dzień. Miałam już dość wszystkiego.

Przypomniało mi się, że w zasadzie to ten "Terror" wypożyczyłam z biblioteki tylko i wyłącznie dlatego, że nie był dostępny do kupienia w ebooku, przynajmniej ja nie znalazłam go w tej formie nigdzie. Taką cegłę wolałabym jednak mieć w postaci elektronicznej. A nabrałam na to ochoty dzięki między innymi Twoim i Marylka polecankom w którymś z wątków i recenzji zsiaduegomleka. :)
Użytkownik: ketyow 2018-08-20 12:16 napisał(a):
Odpowiedź na: To w Islandii czy w Norwe... | gosiaw
Prędzej czy później mam zamiar zaryzykować Diuny spod pióra młodszego Herberta, jeśli chodzi o główny cykl to pierwszy tom kocham (czytałem niemal jak tylko czytać się nauczyłem, co szybko spowodowało utratę zainteresowania lekturami szkolnymi), ale po Dzieciach Diuny nie byłem już w stanie sięgnąć po kolejne części. Jeżeli ktoś mówi, że syn Herberta zbeszcześcił Kroniki to nie wiem, mnie się wydaje że zrobił to sam Frank Herbert, zamieniając je w paplaninę w formie niemal nieznośnej do czytania. Kiedyś zaryzykuję powrót i może odbiorę je już inaczej, ale nie mam zdecydowanie w najbliższych planach. Czekam za to z niecierpliwością na nadchodzący film. Tak czy owak, i w Norwegii, i w Azji, zawsze mam ochotę czytać o statkach kosmicznych, tam też być może leży przyczyna tego gdzie pracuję ;-)
Użytkownik: ewa1207 2018-08-14 10:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Widzę, że zdominowałam te... | ilia
Wypożyczyłam jeszcze w lipcu:
Niezły pasztet na via Merulana (Gadda Carlo Emilio) ,
Patria (Aramburu Fernando) ,
Ludzie w mrocznych czasach (Arendt Hannah) ,
ale nie wiem, czy zdążę przeczytać w terminie. Na urlop nie wzięłam, bo bałam się że zniszczę. Zabrałam za to książkę z zalegających na półce
Dziewczynko, roznieć ogieniek (Šmaus Martin)
i nawet jej nie otworzyłam, bo czytam cały czas na czytnikach.
W ogóle od kilku lat wolę ebooki. Lżej się je czyta, takie teraz cegły same piszą. Już się martwię, jak ja te 650 stron papierowej Patrii będę trzymać :). A tak poważnie, to w moim przypadku czytnik i codzienne promocje w sklepach z ebookami okazały się największym wrogiem bibliotek.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2018-08-16 08:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Wypożyczyłam jeszcze w li... | ewa1207
O! Piękny jubileusz BiblioNetkowy! Wszystkiego książkowego, i obyś zawsze miała ochotę na czytanie - czy to na papierze, czy w formie elektronicznej :)

A propos ebooków kontra papier - ja z jednej strony jestem zdeklarowanym papierolubem, ale mógłbym się zastanawiać nad zmianą przyzwyczajeń, gdyby nie jeden szczegół - cena. Tak naprawdę wydrukowanie książki kosztuje - niewielki procent ceny okładkowej, to prawda, ale zawsze coś. Natomiast stworzenie kopii wersji elektronicznej kosztuje praktycznie NIC! Czemu więc ceny ebooków nie są dostosowane do tego?


A aby nie offtopować całkiem - trudno mi nie wypożyczać (np. dziś idę do bbteki), na razie czekają na czytanie (lub są w czytaniu) pożyczki takie:

Zestaw do śmierci (Sontag Susan)
Na wschód od Edenu (Steinbeck John)
Chan al-Chalili (Mahfuz Nadżib (Mahfūz Najīb)) (to chyba oddam bez czytania, bo nawet nie pamiętam, czemu schowkowałem)
Juvenilia (Parandowski Jan)
Użytkownik: ewa1207 2018-08-16 13:51 napisał(a):
Odpowiedź na: O! Piękny jubileusz Bibli... | LouriOpiekun BiblioNETki
Bardzo dziękuję za przemiłe życzenia :)

Też uważam, że ceny ebooków są za wysokie, choć to nie do końca tak, że "stworzenie kopii wersji elektronicznej kosztuje praktycznie NIC". Nic nie kosztuje, gdy chcę we własnym zakresie skopiować posiadany już plik. Koszty formatowania, korekty, okładki, zabezpieczeń i wyższy VAT. Ale nawet przy uwzględnieniu kosztów wydawcy i sklepu cena mogłaby być niższa, czego dowodzą nieustanne promocje. To na promocjach głównie bazuję, często kupuję na zapas, bo "za te pieniądze grzech nie kupić", przez co w czytniku mam już tak, jak na półkach :). Przykładowo: teraz w jednym ze sklepów wszystkie publikacje Wydawnictwa RM mogę kupić po 6 zł (co oznacza, że cena niektórych pozycji jest obniżona o 85 %), a premierową Nocny człowiek (Horst Jørn Lier) za niecałe 12 zł. Problemem są dla mnie dopiero te książki, które bardzo chcę przeczytać, a one w ebooku nigdy nie mają nawet 50% zniżki – to głównie po nie chodzę do bibliotek. Tak było z
Bracia Karamazow (Dostojewski Fiodor (Dostojewski Teodor)) w tłumaczeniu Adama Pomorskiego, ale tak niewygodnie trzymało się tę 900-stronicową cegłę, że kupiłam jednak ebooka i kończę książkę już na czytniku.

Myślę, że nie ceny są głównym hamulcowym e-czytania. Znam takich, co całkiem przerzucili się na ebooki i takich, którzy mimo posiadania od lat własnego czytnika jeszcze się do niego nie przekonali. A skoro się zastanawiasz nad zmianą przyzwyczajeń, a nie masz jeszcze własnego czytnika, że może warto najpierw spróbować na pożyczonym :)

Wracając natomiast do wątku głównego, to uważam, że biblioteki na szczęście dostrzegły tych, którzy wolą ebooki i zaczęły wprowadzać je do wypożyczania (np. kody do Legimi). Oby jak najwięcej takich bibliotek:)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2018-08-16 14:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Bardzo dziękuję za przemi... | ewa1207
Nie nie, bez pochopnych wniosków, raczej parę rzeczy - w tym urynkowienie/urealnienie ceny - musiałyby pierwej nastąpić ;) Natomiast niewątpliwą korzyścią jest uniezależnienie się od pojemności półek. Tylko to z kolei mogłoby skutkować orgią zakupów, a ja i tak mam takie kolejki czytelnicze, na półce (w papierze) zalega jakieś 200 nieprzeczytanych tytułów... No i jeszcze jedna sprawa - bardzo duża część książek, które chciałbym mieć/przeczytać, nie jest dostępna w ebookach itp., to bywają pojedyncze wydania sprzed Nx10-ciu lat, rzeczy niszowe i nieopłacalne do przeniesienia do formy elektronicznej.

A dziś już po wizycie w bbtece, nowe pożyczki:

Kukuczka: Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście (Kortko Dariusz, Pietraszewski Marcin)
Perswazje (Austen Jane)
Użytkownik: Rbit 2018-08-16 16:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie nie, bez pochopnych w... | LouriOpiekun BiblioNETki
O to może zainteresuje cię news, że autorzy i wydawcy pozwali holenderską giełdę używanych e-książek http://www.tomkabinet.nl o naruszanie ich praw, a Sąd Najwyższy w Hadze zwrócił się do TSUE z pytaniem prejudycjalnym. Werdykt może zrewolucjonizować cały segment rynku.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2018-08-16 17:38 napisał(a):
Odpowiedź na: O to może zainteresuje ci... | Rbit
Co, że będzie się sprzedawać licencje jak do Windowsów i odsprzedaż nie będzie możliwa legalnie?
Użytkownik: Anna125 2018-08-16 22:50 napisał(a):
Odpowiedź na: O to może zainteresuje ci... | Rbit
Ale ciekawe! A co to są używane e-booki? Kiedyś czytałam, że portale udostępniające książki wykupują prawa na określony okres (najczęściej) lub określoną liczbę sztuk/wypożyczeń (rzadko, chociaż może mogłoby być to ciekawa opcją). Wiesz coś więcej, co dalej?
Użytkownik: Rbit 2018-08-17 08:41 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale ciekawe! A co to są u... | Anna125
Więcej informacji np tu: https://www.limegreenipnews.com/2018/07/a-second-market-for-used-e-books-cjeu-will-decide/
Użytkownik: Anna125 2018-08-17 09:19 napisał(a):
Odpowiedź na: Więcej informacji np tu: ... | Rbit
Uff, faktycznie to zupełnie nie jest uregulowane, jak to rozwiązać?
Bardzo dziękuję za link:).
Użytkownik: verdiana 2018-08-17 18:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Uff, faktycznie to zupełn... | Anna125
Nie wiem, jak w Holandii, ale w Polsce był już wyrok, według którego biblioteki mogą wypożyczać ebooki i jest to zgodne z prawem. Nie widzę powodu, żeby ich nie sprzedawać, skoro wypożyczać wolno, no bo co czytelnik ma zrobić z przeczytaną książką?
Użytkownik: Anna125 2018-08-18 02:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie wiem, jak w Holandii,... | verdiana
Tak, masz rację z pożyczaniem i bibliotekami. Sprawa zaczyna być dziwna, kiedy myślimy o „używanym” „contencie” (nie wiem jakiego polskiegos łowach zawartość?).

Wyobraź sobie Allegro z „używanymi” ebookami, innymi treściami, sprzedają osoby fizyczne, a nie firmy. Z jednej strony tantiemy autorskie sa przecież zawarte już w ebooku, tak jak i w papierowej książce lecz sposób sposób rozpowszechniania, udostępniania może być błyskawiczny w milionach odsłon. To rodzi problemy.
Użytkownik: verdiana 2018-08-18 15:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Tak, masz rację z pożycza... | Anna125
Ale to nie jest wina sprzedającego i kupującego. Oni nie powinni ponosić za to odpowiedzialności. Książka to książka. A ebook się nie psuje i nie zużywa, więc nie ma powodu, żeby go nie odsprzedać. Na rynku książka jest po prostu produktem, który właściciel może chcieć sprzedać, bo czemu nie?
Użytkownik: Anna125 2018-08-19 02:08 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale to nie jest wina sprz... | verdiana
Jasne, winy tutaj moim zdaniem nie ma żadnej, o obu stronach. Z tym, ze kwestia nie jest uregulowana i coś czuję, że warto byłoby się nad nią pochylić.
Użytkownik: misiak297 2018-08-16 17:41 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie nie, bez pochopnych w... | LouriOpiekun BiblioNETki
Widzę, że ktoś się tu zaaustenował. Świetnie!
"Perswazje" są troszeczkę inne w charakterze niż pozostałe książki Austen.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2018-08-16 17:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Widzę, że ktoś się tu zaa... | misiak297
Lekkie, łatwe i przyjemne, choć niebanalne, pasują do CSA (choć ktoś mi podebrał sprzed nosa "Mansfield Park"), a odrzuciłem zbyt ciężkie pozycje, jak Męskie fantazje (Theweleit Klaus) czy Ja tu tylko sprzątam: Felietony i szkice z lat 1988-1993 (Walc Jan) albo Dzieci Jerominów (Wiechert Ernst) ;)
Użytkownik: Anna125 2018-08-16 22:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Lekkie, łatwe i przyjemne... | LouriOpiekun BiblioNETki
Oj, należy Ci się coś lekkiego, po przeprawie z pseudonauką.
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-19 19:38 napisał(a):
Odpowiedź na: Widzę, że ktoś się tu zaa... | misiak297
Ponieważ mam Austen w planach, a czytałeś jej sześć wielkich powieści, proszę Cię, Misiaku, o opinię (korzystam z okazji w tym wątku). Ustawiłam sobie książki na półce w kolejności, że tak powiem, chronologicznej: "Rozważna i romantyczna", "Duma i uprzedzenie", "Mansfield Park", "Emma", "Opactwo Northanger", "Perswazje". Czy polecałbyś tę właśnie kolejność do czytania?
Użytkownik: misiak297 2018-08-20 13:54 napisał(a):
Odpowiedź na: Ponieważ mam Austen w pla... | Pingwinek
Nie. Uważam, że warto zacząć od "Dumy i uprzedzenia" - to gwarancja, że Austen pokochasz:)
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-20 15:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie. Uważam, że warto zac... | misiak297
Dziękuję.
Użytkownik: Marylek 2018-08-20 16:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie. Uważam, że warto zac... | misiak297
Oj, zaraz tam - pokochasz. Miłość nie wybiera. Nie każdy kocha to samo. :-p
Użytkownik: misiak297 2018-08-20 16:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Oj, zaraz tam - pokochasz... | Marylek
Słuszna uwaga:)
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-20 16:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Oj, zaraz tam - pokochasz... | Marylek
Prawda, prawda, ale chciałabym Jane chociaż polubić. Dziwne, że nie musiałam jej czytać na uniwerku, co? Miałam w spisie lektur obowiązkowych między innymi "Wichrowe wzgórza" czy "Tessę d'Urberville" (obie powieści bardzo mi się podobały) - ale z Austen nic.
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-20 16:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Prawda, prawda, ale chcia... | Pingwinek
O "Dziwnych losach Jane Eyre" też się sylabus nie zająknął. Przeczytałam po studiach z własnej inicjatywy.
Użytkownik: Marylek 2018-08-20 17:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Prawda, prawda, ale chcia... | Pingwinek
Ja musiałam "Dumę i uprzedzenie" właśnie. Przyjemnie się czytało, doceniam realizm epoki i poczucie humoru autorki, ale miłość do Jane nie raziła mnie piorunem. ;)
Pod wpływem Misiaka jednakże zamierzam przeczytać "Perswazje". Ponoć to jakieś inne jest. ;)
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-20 17:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja musiałam "Dumę i uprze... | Marylek
Bardzo jestem ciekawa, jak to będzie u mnie z tą miłością/sympatią. A mam do przeczytania - spodobają się czy nie - 6 powieści, w takich pięknych (w każdym razie na pierwszy rzut oka - oby na drugi też!) wydaniach ze Świata Książki. Kiedyś poprosiłam mamusię o prezent. Rządek na półce prezentuje się wyśmienicie, ale rzadko mam okazję nań spojrzeć, bo regały z książkami do przeczytania ustawiłam sobie zaraz za drzwiami, dodatkowo przysłania je szafka. W sumie to całkiem dobra motywacja do szybkiego sięgnięcia po Austen - seria jeszcze okazalej będzie wyglądać na jednym z regałów ustawionych po tej stronie pokoju, na którą aktualnie patrzę najczęściej. Heh, jak to sobie człowiek potrafi wszystko wytłumaczyć ;)
Użytkownik: ewa1207 2018-08-16 19:33 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie nie, bez pochopnych w... | LouriOpiekun BiblioNETki

Nie namawiam przecież:D, chociaż Kukuczka jest w ebooku :D.
Każdy musi sam sobie skalkulować, jak woli czytać.
A co do dostępności książek, których szukasz - to chyba nie tylko kwestia braku wersji elektronicznej. Zdaje się, że i w papierze wielu z nich nie ma. Ale mam tak samo z niektórymi. Ani w bibliotekach, ani w antykwariatach ich nie uświadczysz.
Poza tym niekoniecznie musi być tak, że coś niszowego nie będzie wydane w ebooku. Czasami aż się dziwię, gdy widzę, co wydano. Zwłaszcza dotyczy to starych utworów, do których wygasły już prawa autorskie.
Użytkownik: Anna125 2018-08-16 22:10 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie namawiam przecież:D... | ewa1207
Zgubiły mi się życzenia. Wszystkiego książkowego :DDD. Niech czas i rozmowy będą z Tobą!
Użytkownik: ewa1207 2018-08-16 22:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Zgubiły mi się życzenia. ... | Anna125
Dziękuję bardzo bardzo :D

Użytkownik: Anna125 2018-08-16 22:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Wypożyczyłam jeszcze w li... | ewa1207
O, Niezły pasztet na via Merulana (Gadda Carlo Emilio) też bym chęcią przeczytała :). Napisz słówko, po przeczytaniu, czy warto.

Co do Arendt, niestety leżą u mnie trzy jej książki i „kwiczą”. Nie nadążam z czytaniem, nie nadążam, a tu w dodatku myśleć musiałabym i nad każdą stroną się zastanawiać. Przyciąga mnie zwłaszcza jedna, dotycząca nieposłuszeństwa, bo kondycjię człowieka i o czasie minionym i przyszłym może mogę sobie na emeryturę zostawić. O przemocy: Nieposłuszeństwo obywatelskie (Arendt Hannah)

Bardzo grube książki są strasznie trudne do czytania, uciążliwe moim zdaniem i tu tylko ebooki się mogą sprawdzać.
Użytkownik: ewa1207 2018-08-16 23:23 napisał(a):
Odpowiedź na: O, Niezły pasztet na via ... | Anna125
Wprawdzie od lat już nie dodaję recenzji ani czytatek (publicznych, bo prywatne ostatnio zaczęłam dla siebie robić), ale obiecuję, że o Niezły pasztet na via Merulana (Gadda Carlo Emilio) coś napiszę, o ile uda mi się doczytać ją do końca :).

Arendt wzięłam trochę przypadkiem, co nie znaczy, że nie była planowana, ale nie w pierwszej kolejności. Zależało mi na tych dwóch nowościach, które chciałam dopaść, zanim jakiś profesor zgarnie je na rok. To książki z Biblioteki Uniwersyteckiej i tam obowiązuje hierarchia, a ja jako "inni" jestem na ostatnim szczeblu tej drabiny :)

Tu chyba nikt nie nadąża z czytaniem, większość ma wypchane schowki, zapuszczone półki i należy do trzech-czterech bibliotek. Ot, taka społeczność. I fajnie. Myślę, że lepiej mieć za dużo czytelniczych planów i marzeń, niż wcale.

A co do zastanawiania się nad każdą stroną, to pozostaje odwieczny dylemat, co czytać latem: lekkie zabijacze czasu czy zaległe z wyższej półki. Podejrzałam Twoje ocenione i wyszło mi, że podobnie jak ja stosujesz płodozmian :) Nie wiem, jak Ty, ale ja tego nie planuję, tylko zawsze mam ambitne zamiary nadgonienia latem ważnych lektur, głównie nowości ale i zaległej klasyki, a kończy się na nadganianiu kryminałów.
Może nawet jest taki temat na forum "co czytacie latem?". Jeśli tak, to warto może go odkopać, a jeśli nie - to założyć?
Użytkownik: Anna125 2018-08-17 00:45 napisał(a):
Odpowiedź na: Wprawdzie od lat już nie ... | ewa1207
Wspaniale z tym pasztetem, że napiszesz :).
Ojej, obowiązuje hierarchia na nowości. Z jednej strony trudno przewidzieć na co będą kolejki, a więc i zakupić odpowiednią liczbę książek, a z drugiej „inni” mnie zmartwili. No chyba, że można się zapisywać na książkę i że okres przetrzymywania jest jednaki.

Z wyborem książek do czytania zawsze mam kłopot, nie rozróżniam lata, czy zimy, jesieni, wiosny. Może to dlatego, że pracuję i niewiele czasu pozostaje mi na czytanie. Pory roku lewają się w jedną całość. Wytrawni spece od coachingu i zarządzania czasem powiedzieliby, że są rzeczy ważne i ważniejsze, że można sobie zaplanować czas, że pięć, piętnaście, pół godziny czyni cuda. Jakoś w to nie wierzę. Nturalnie nie w planowanie, ponieważ to pożyteczna rzecz i pozwala mi ogarnąć ten świat, zwłaszcza rewolucyjna - od kiedy ją poznałam - zasada „Zrób to od razu”. Jednakże tyczy się ona kwestii nie związanych z czytaniem i myśleniem, takim osobistym, ponieważ kiedy zawodowo coś „rozbieram” to raczej jestem stosunkowo metodyczna.
Jak widzisz rozdzielam pracę i siebie, aczkolwiek to jedna osoba. Dla siebie, nie muszę być dokładna i „porządna”, mogę podążać za nurtem odczuć, zainteresowań, nastrojów. To sprawia mi frajdę i naraża na męki :), że przecież powinnam... przeczytać coś innego. Z książkami jest chyba tak, że powoli, nieśmiało ważę je. Trafiają, badż nie i gatunek, rodzaj przestaje mieć znacznenie. Chyba chodzi o opowieść, bohaterów, oraz brak rażących błędów. Na przykład ostatnia Betibu (Piñeiro Claudia) fajna i niefajna. Moim zdaniem zbyt rozwlekła, chociaż bohaterowie prawdziwi, tło jak w literaturze skandynawskiego kryminału. momentami zabawna - co ma dla mnie znaczenie.
A jednak czegoś jej brakuje - dla mnie - czego, nie wiem.
Użytkownik: ewa1207 2018-08-17 09:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Wspaniale z tym pasztetem... | Anna125
Aż tak źle nie jest :) Jak coś stoi na półce albo jest w magazynie, to takie samo mam prawo wypożyczyć, jak sam rektor. Hierarchia dotyczy ilości wypożyczanych książek i okresu, na jaki można je wziąć: profesor 10 czy 15 na rok, student chyba 5 na 3 m-ce, a ja (absolwentka) tylko 3 na miesiąc, ale i tak jestem szczęśliwa, że mogę korzystać z tej biblioteki. Tylko, że czasem sprawdzam dany tytuł, a on wypożyczony na rok - to już mi się nawet rezerwować odechciewa.
Chyba jesteśmy podobne, jeśli chodzi o podejście do pracy i spraw prywatnych, z tym, że ja rozróżniam pory roku, właśnie z powodu pracy :).
Czytałam Okruchy szczęścia (Piñeiro Claudia) i bardzo mi się podobała, a Betibu mam w planach.
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-19 21:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Aż tak źle nie jest :) Ja... | ewa1207
A czy ktoś, kto nie jest ani profesorem, ani studentem, ani absolwentem, może w ogóle coś wypożyczyć?
Użytkownik: ewa1207 2018-08-20 21:14 napisał(a):
Odpowiedź na: A czy ktoś, kto nie jest ... | Pingwinek
Może, chyba też 3 na miesiąc może wziąć. Ale musi wpłacić kaucję (zwrotną) 100 zł za książkę. Zanim wprowadzili kartę absolwenta, korzystałam na tej zasadzie.
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-20 21:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Może, chyba też 3 na mies... | ewa1207
Dzięki za odpowiedź. Nie mówisz jakimś cudem o UMK w Toruniu? Pytam, bo a nuż dowiem się czegoś na skróty :P
Użytkownik: ewa1207 2018-08-20 21:35 napisał(a):
Odpowiedź na: Dzięki za odpowiedź. Nie ... | Pingwinek
Niestety, nie. Mówię o BUŁ-e, ale zajrzyj na www biblioteki UMK, na pewno mają regulamin korzystania z biblioteki i może też dopuszczają "innych" do swoich zbiorów :)
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-20 21:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Niestety, nie. Mówię o BU... | ewa1207
Na pewno jest jakiś regulamin, tylko musiałoby mi się jeszcze chcieć go przeczytać ;). Ale! W październiku wybieram się na studia, więc może wreszcie zmobilizuję się i spróbuję wypożyczyć z biblioteki uniwersyteckiej coś, co - raz sprawdzałam - ma.
Użytkownik: Pingwinek 2018-11-24 23:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Niestety, nie. Mówię o BU... | ewa1207
Muszę zaliczyć szkolenie biblioteczne (czyli już na wstępie zniechęcająca bariera), planuję zmobilizować się w przerwie świątecznej. Może więc za jakiś czas wybiorę się na łowy.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2018-08-21 14:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Wspaniale z tym pasztetem... | Anna125
A Ty pamiętasz, że obiecałaś napisać o Zabić ptaka (Ostrowska Ewa (1938-2012; pseud. Zbyszewski Brunon lub Lane Nancy)) ??
Użytkownik: Anna125 2018-08-21 19:23 napisał(a):
Odpowiedź na: A Ty pamiętasz, że obieca... | LouriOpiekun BiblioNETki
Pamiętam, pamiętam! Uprowadziło mnie życie na dobrych kilka dni i skradło czas :).
Użytkownik: ewa1207 2018-08-16 23:23 napisał(a):
Odpowiedź na: O, Niezły pasztet na via ... | Anna125
Wprawdzie od lat już nie dodaję recenzji ani czytatek (publicznych, bo prywatne ostatnio zaczęłam dla siebie robić), ale obiecuję, że o Niezły pasztet na via Merulana (Gadda Carlo Emilio) coś napiszę, o ile uda mi się doczytać ją do końca :).

Arendt wzięłam trochę przypadkiem, co nie znaczy, że nie była planowana, ale nie w pierwszej kolejności. Zależało mi na tych dwóch nowościach, które chciałam dopaść, zanim jakiś profesor zgarnie je na rok. To książki z Biblioteki Uniwersyteckiej i tam obowiązuje hierarchia, a ja jako "inni" jestem na ostatnim szczeblu tej drabiny :)

Tu chyba nikt nie nadąża z czytaniem, większość ma wypchane schowki, zapuszczone półki i należy do trzech-czterech bibliotek. Ot, taka społeczność. I fajnie. Myślę, że lepiej mieć za dużo czytelniczych planów i marzeń, niż wcale.

A co do zastanawiania się nad każdą stroną, to pozostaje odwieczny dylemat, co czytać latem: lekkie zabijacze czasu czy zaległe z wyższej półki. Podejrzałam Twoje ocenione i wyszło mi, że podobnie jak ja stosujesz płodozmian :) Nie wiem, jak Ty, ale ja tego nie planuję, tylko zawsze mam ambitne zamiary nadgonienia latem ważnych lektur, głównie nowości ale i zaległej klasyki, a kończy się na nadganianiu kryminałów.
Może nawet jest taki temat na forum "co czytacie latem?". Jeśli tak, to warto może go odkopać, a jeśli nie - to założyć?
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-19 21:41 napisał(a):
Odpowiedź na: O, Niezły pasztet na via ... | Anna125
A ja właśnie uważam, że grube e-booki to jakaś masakra. Czytasz, czytasz i czytasz, przewijasz, przewijasz i przewijasz, a nie jesteś nawet w, powiedzmy, 1/20. Rzadko sięgam po e-booki, częściej po prostu korzystam z literatury w wolnym dostępie online, ale w przypadku grubasów źle mi robi taki kontakt na psychikę. W egzemplarzu papierowym to chociaż widać jakikolwiek postęp po zakładce, jest dla mnie jakby bardziej namacalny.
Użytkownik: ewa1207 2018-08-20 21:30 napisał(a):
Odpowiedź na: A ja właśnie uważam, że g... | Pingwinek
Z tego powodu wolę czytać na inkBOOK-u, który pokazuje strony, a nie na kindle z procentami.
No i zauważyłam, że książka w formacie epub ma mniej stron niż papierowa, więc psychika ma lepsze samopoczucie przy ebooku :)
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-20 21:35 napisał(a):
Odpowiedź na: Z tego powodu wolę czytać... | ewa1207
Skoro tak, to może bardziej jestem teraz w stanie zrozumieć czyjąś sympatię dla czytania na czytniku. Ale to zdecydowanie opcja nie dla mnie.
Użytkownik: ewa1207 2018-08-20 22:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Skoro tak, to może bardzi... | Pingwinek
Może się jeszcze przekonasz? Nie namawiam dlatego, że uważam ebooki za lepszą formę, ale ze względu na swój własny dobrze pojęty interes :) Bo im więcej ludzi będzie sięgało po ebooki, tym skłonniejsi będą wydawcy, aby wypuszczać książkę w obu formach - papierowej i elektronicznej, i to w tym samym czasie. Teraz robią tak niektóre, inne ebook dają później, a jeszcze inne - tylko papier.
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-20 22:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Może się jeszcze przekona... | ewa1207
Nie chcę się przekonywać! X). Kocham papierowe książki, przykro mi. Tzn. przykro mi, że to nie w Twoim interesie, a nie przykro, że kocham, bo kocham kochać papierowe książki :D
Użytkownik: ewa1207 2018-08-20 22:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie chcę się przekonywać!... | Pingwinek
No trudno, jakoś będę musiała z tym żyć :D
Ale skoro upierasz się przy papierowych, to sprawdziłam ten regulamin BUMK. No i sama byłam ciekawa, czy tylko moja uczelnia jest taka szlachetna, że udostępnia zbiory każdemu :) Otóż nie tylko. W bibliotece UMK jest bardzo podobnie, tzn. każdy może wypożyczać za kaucją. Wyrobienie karty 30 zł, kaucja 50 za książkę z wypożyczalni głównej, 100 - z wydziałowej. Można wziąć 5 na 30 dni.
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-20 22:42 napisał(a):
Odpowiedź na: No trudno, jakoś będę mus... | ewa1207
Jejku, miło z Twojej strony :-) (haha, szkoda, że nie napisałam, iż wypożyczam, jak naprawdę muszę - wolę swoje =D). Nie nazwałabym toruńskiej uczelni szlachetną, kiedyś baaardzo mnie rozczarowałam i zwiałam z niej w siną dal (albo bliż), ale obecnie rok 2018, nie 2007/8, inny wydział, trochę inna ja... No w każdym razie nie omieszkam wybrać się do biblioteki głównej już jako studentka. Oby mnie zadowoliła ;). Kiedyś już coś sprawdzałam (jakieś opracowanie "Jeżycjady") i, niestety, figurowało w systemie jako wypożyczone na kilka miesięcy. Może teraz mi się poszczęści?
Użytkownik: ewa1207 2018-08-20 23:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Jejku, miło z Twojej stro... | Pingwinek
A ja wolę biblioteczne (z papierowych), bo jak już kupię, to mi pół entuzjazmu mija i książka schodzi na dalszy plan, często na całe lata. A wypożyczoną muszę czytać, bo przecież nie będę drugi raz jej brała.
Życzę Ci powodzenia i na studiach i w bibliotece. Oby uczelnia zmyła starą plamę na wizerunku :)
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-20 23:57 napisał(a):
Odpowiedź na: A ja wolę biblioteczne (z... | ewa1207
Jak to czytelnicy potrafią się różnić...;)

Dziękuję. Wracam na studia głównie w celach towarzyskich :-). No ale może zawodowo i czytelniczo też jakoś skorzystam :-)
Użytkownik: ewa1207 2018-08-21 00:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Jak to czytelnicy potrafi... | Pingwinek
Szczęściara, że możesz pozwolić sobie na studiowanie w celach towarzyskich :D Też bym tak chciała.
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-21 00:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Szczęściara, że możesz po... | ewa1207
Dla mnie to dopiero szansa (chyba jedyna) na jakieś szczęście. Ale to off-topic...
Użytkownik: ewa1207 2018-08-22 11:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Dla mnie to dopiero szans... | Pingwinek
To tym bardziej życzę Ci powodzenia :)
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-22 13:35 napisał(a):
Odpowiedź na: To tym bardziej życzę Ci ... | ewa1207
Dziękuję.
Użytkownik: Pingwinek 2018-11-24 23:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Szczęściara, że możesz po... | ewa1207
No i po ośmiu tygodniach studiowania powiem, że cele to całkiem mi się właściwie pozmieniały...
Użytkownik: Pingwinek 2018-08-20 23:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Jejku, miło z Twojej stro... | Pingwinek
Nie "rozczarowałam" - tylko "rozczarowała". Wrr.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2018-08-16 20:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Widzę, że zdominowałam te... | ilia
No i widzisz, wywołałaś wilka (komentarzy) z lasu ;) Ale, ale, na jednym peju znalazłem mądry apel, w ton z tym tematem:

"Będąc przy temacie korzystania z bibliotek publicznych chciałabym zwrócić uwagę na pewien aspekt z którego niewiele osób zdaje sobie sprawę. Biblioteki publiczne dostają dotację z Biblioteki Narodowej zależną od liczby czytelinków, dotacja ta musi być wykorzystana na zakup nowości wydawniczych. Zatem jeśli kochacie książki, odwiedzajcie Waszą bibliotekę chociaż raz do roku, będzie to miało przełożenie na liczbę nowych książek na półce. Tylko i ... aż tyle :) ."
Użytkownik: Anna125 2018-08-16 22:56 napisał(a):
Odpowiedź na: No i widzisz, wywołałaś w... | LouriOpiekun BiblioNETki
Wiesz co, zdaje mi się to cholernie, głupim przepisem. Zapętla się.
Użytkownik: ilia 2018-08-16 23:05 napisał(a):
Odpowiedź na: No i widzisz, wywołałaś w... | LouriOpiekun BiblioNETki
Tego nie wiedziałam - że biblioteki publiczne dostają dotację zależną od liczby czytelników, którą mają przeznaczyć na zakup nowości. Więc tym bardziej trzeba je odwiedzać. Im więcej czytelników, tym więcej nowości w bibliotekach.

Ja, mimo że mam kilkaset swoich nieprzeczytanych książek, a także ciągle jakieś pożyczki ze spotkań biblionetkowych, bardzo lubię zaglądać do różnych bibliotek.

Dzisiaj znowu, przy okazji pieszych wędrówek po Rudzie Śląskiej, odwiedziłam dwie biblioteki w dzielnicach o wdzięcznych nazwach Bykowina i Stara Bykowina :)
Pożyczyłam:
- Alienista (Carr Caleb) - T. 1 kryminału retro
- Poza czasem szukaj (Hordyniec Katarzyna) - o miłości
Użytkownik: ahafia 2018-08-17 14:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Obecnie wypożyczam bardzo rzadko, bo wciąż mam jeszcze zasoby domowe (regularnie uzupełniane) oraz bratową, która wiecznie coś przynosi do domu (u nich w Tesco jest stoliczek z używanymi książkami i skarbonka na dowolne datki), ale z ostatnich to Utalentowana (Lalwani Nikita) i Złodziejka książek (Zusak Markus).
Użytkownik: OlimpiaOpiekun BiblioNETki 2018-08-21 14:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Dzisiaj znowu wybrałam się do biblioteki (niestety tej, której nie lubię odwiedzać, ze względu na brak zainteresowania kadry czytelnikiem i brakiem możliwości oglądania książek, nawet w dziale dziecięcym!):
Męskie gotowanie (Adamczewski Piotr)
Co robią ryby przez cały dzień w wodzie? (Sabata Eleonora de)
Dżentelmeni PRL-u (Padoł Emilia)
Kresy Wschodnie czyli Białoruś Zachodnia: Historia, współczesność, pamięć (Śleszyński Wojciech)
Tajemnica Skały Rozbitków (Lynds Dennis (pseud. Arden William lub Collins Michael))
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2018-09-05 09:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Jednak nie umiem się powstrzymać od wypożyczania, szczęściem udaje się ograniczać do zaplanowanych - czy to ze schowka, czy np. w CSA i tak mam:

- Pogarda (Moravia Alberto (właśc. Pincherle Alberto))
- Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu (Masłowska Dorota) - tu wyłączna zasługa Misiaka i jego recenzji "Kultura okropna" pod lupą , że daję Masłowskiej kolejną szansę, bo jej enfant terrible Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną (Masłowska Dorota) ma u mnie mocną i pewną 1.0
- Konstelacje (Mitchell David (ur. 1969))
Użytkownik: OlimpiaOpiekun BiblioNETki 2018-09-14 16:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Ach i znowu byłam w bibliotece! Mimo, że w tym miesiącu czasu na lekturę mam niewiele, przyniosłam 3 zdobycze:
Sekretna Polska: Przewodnik nieoczywisty (Stefańczyk Magdalena)
Chajzerów dwóch (Chajzer Zygmunt, Chajzer Filip)
Architekci natury czyli Genialne budowle w świecie zwierząt (Ludwig Mario)
Użytkownik: OlimpiaOpiekun BiblioNETki 2018-09-24 12:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Ach i znowu byłam w bibli... | OlimpiaOpiekun BiblioNETki
Byłam twarda i tym razem udało mi się wrócić do domu tylko z jedną książką!
Książka wszystkich rzeczy (Kuijer Guus)
Użytkownik: janmamut 2018-09-24 18:33 napisał(a):
Odpowiedź na: Byłam twarda i tym razem ... | OlimpiaOpiekun BiblioNETki
Jedną, ale zawierającą wszystkie! (Skoro wszystkie rzeczy, to w szczególności wszystkie książki). Bedzie długa lektura...

A poważnie: dziękuję za pokazanie autora, o którym nie miałem pojęcia.
Użytkownik: OlimpiaOpiekun BiblioNETki 2018-09-24 18:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Jedną, ale zawierającą ws... | janmamut
Jeszcze nie wiem czy autor godny polecenia.

Książeczka nie jest gruba, ale ten tytuł mnie przyciągnął.
Użytkownik: Rbit 2018-09-14 16:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Po raz pierwszy od roku zawitałem do biblioteki. Wziąłem dwa klasyki XX-wiecznej prozy niderlandzkiej:
Ciemnia Damoklesa (Hermans Willem Frederik)
oraz
Cały smutek Belgii (Claus Hugo)

Z listy 5 najlepszych powieści holenderskich zostanie mi do znalezienia i przeczytania tylko Droga z kapliczką (Boon Louis Paul) (Za mną już Rachatłukum (Wolkers Jan) i Odkrycie nieba (Mulisch Harry) )
Użytkownik: Marylek 2019-03-15 13:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Ponieważ ciężko mi idzie ... | LouriOpiekun BiblioNETki
No, no! Ciekawam Twoich wrażeń po "Chrobocie" :)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-03-15 13:36 napisał(a):
Odpowiedź na: No, no! Ciekawam Twoich w... | Marylek
Ja też ;)
Użytkownik: Agnieszka Maciejewska 2019-03-17 19:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja też ;) | LouriOpiekun BiblioNETki
Ja całkiem niedawno wypożyczyłam:
1. "Gang różowych kapeluszy" Anny Szczęsnej
2. "Zielony trabant" Gacek Szczepańska
3. "O melba" Grażyny Bąkiewicz

Jestem w trakcie czytania pierwszej pozycji.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-03-18 08:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja całkiem niedawno wypoż... | Agnieszka Maciejewska
No to może doczekamy się jakiejś recenzji, z którejś książki :)
Użytkownik: Agnieszka Maciejewska 2019-03-19 12:18 napisał(a):
Odpowiedź na: No to może doczekamy się ... | LouriOpiekun BiblioNETki
Recenzja "Gangu różowych kapeluszy" jest już na moim blogu: http://kufereliteracki.blox.pl - zapraszam!
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-03-19 12:33 napisał(a):
Odpowiedź na: Recenzja "Gangu różowych ... | Agnieszka Maciejewska
To wrzuć ją też na BNetkę, z linkiem i odpowiednią adnotacją do wpisu na blogu - poszerzysz zasięgi i rozpropagujesz tekst :)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-03-22 10:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Ponieważ ciężko mi idzie ... | LouriOpiekun BiblioNETki
No to uzależnienie poszło za ciosem i (dzięki transakcji wiązanej) doszły pożyczki:

Czarnoksięstwo w naukach społecznych (Andreski Stanisław)
Dlaczego wiara w naukę nas ogłupia? (Kreissl Reinhard)

a wcześniej, oddając Babbitt (Lewis Sinclair) (bo jak tak można z pustymi rękami wyjść z bbteki??):

Nowy dowód (Eugenides Jeffrey)
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-04-11 14:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Chwalimy się na forum tym... | mafia
Jak działa uzależnienie? Ano tak:

w końcu doczekałem się na zarezerwowane jakiś czas temu Niepowtarzalny urok likwidacji: Reportaże z Polski lat 90. (Lipiński Piotr, Matys Michał), a że przecież nie będę brał tylko jednej książki, to wziąłem Sedno sprawy (Greene Graham) (no przecież nie można mi nic zarzucić, bo to CZYSZCZENIE SCHOWKA) oraz Pożegnanie z Afryką (Blixen Karen (pseud. Dinesen Isak lub Andrézel Pierre)) (dziś dodałem do CSA - a co tam! wszystko przez to pierwsze, urzekające zdanie; BTW: może ktoś mi odpowie na to pytanie zadane ostatnio pod czytatką: Akcja CSA - Czytam Słynne Arcydzieła ?).
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2019-04-12 16:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Jak działa uzależnienie? ... | LouriOpiekun BiblioNETki
Powtórka z wczoraj, tym razem z zestawem:

odbiór zamówienia: 21 polskich grzechów głównych (Stankiewicz Piotr (ur. 1983))
ze schowka:
Poczucie kresu (Barnes Julian)
Ludzie i gady (Sepioło Mariusz)
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: