Dodany: 05.01.2016 22:49|Autor: misiak297

Książki i okolice> Akcje i wyzwania czytelnicze

4 osoby polecają ten tekst.

Spotkajmy się na Wyspie Księcia Edwarda, czyli powrót do książek Lucy Maud Montgomery


Witajcie,

jakiś czas temu na Biblionetce miała miejsce dyskusja o książce "Jana ze Wzgórza Latarni" Lucy Maud Montgomery Lucy Maud Montgomery - "Jana ze Wzgórza Latarni". Muszę przyznać, że Aleutce udało się skierować moją uwagę na Lucy Maud Montgomery, którą ostatnio czytałem parę lat temu (a tomy o Ani bardzo dawno!). Pod wpływem tej inspiracji przeczytałem raz jeszcze "Dzban ciotki Becky" i byłem zauroczony. O moich wrażeniach możecie przeczytać tutaj: Lucy Maud Montgomery dla dorosłych. Dzięki przemiłej Biblionetkołajce mogłem także przeczytać "Janę ze Wzgórza Latarni".

Aleutka ostrzegła mnie, że ani się obejrzę, a będę robił powtórkę z Montgomery. Pomyślałem, że to nie dla mnie. A potem przyszła druga myśl... A czemu nie? Ani się obejrzałem, a już pożyczyłem nowe tłumaczenie "Ani z Zielonego Wzgórza" od mojej przyjaciółki.

I tak właśnie narodziła się akcja, którą teraz Wam proponuję. Reguł nie ma - po prostu powróćmy do Montgomery, myślę, że to jest pisarka, którą warto odkryć na nowo. Zachęcam oczywiście do udziału i do dzielenia się wrażeniami tu na forum i w recenzjach.

Osobiście zamierzam czytać książki Montgomery raz na dwa miesiące.

Kto się przyłączy do akcji? Zapraszam!

Wyświetleń: 11567
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 40
Użytkownik: lutek01 05.01.2016 23:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Przeczytawszy pierwszą część tytułu, pomyślałem, że zaczął się wątek zlotowy...
Użytkownik: joanna.syrenka 05.01.2016 23:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Przeczytawszy pierwszą cz... | lutek01
Oj, jaki to byłby piękny zlot w Kanadzie! Tylko z dojazdem cóś kiepsko :-)
Użytkownik: misiak297 06.01.2016 01:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Oj, jaki to byłby piękny ... | joanna.syrenka
Ty mi lepiej powiedz, kochana, czy wybierzesz się ze mną literacko na Wyspę Księcia Edwarda?:)
Użytkownik: joanna.syrenka 06.01.2016 04:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Ty mi lepiej powiedz, koc... | misiak297
Wiesz, że kiedyś nawet przeglądałam jakieś relacje z podróży na Wyspę. Jedna konkluzja powtarzała się dość często: tam nic nie ma :-P Niewiele zostało z jej czasów. Ale widoki pewnie wspaniałe!
Użytkownik: yyc_wanda 06.01.2016 02:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Cały czas podczytuję coś Montgomery, więc do akcji się chętnie przyłączę. Całą Anię powtarzałam niedawno, ale chętnie sięgnę po Emilkę, której albo nie czytałam, albo czytałam tak dawno, że nawet o tym nie pamiętam.
Użytkownik: Agnieszka-M4 06.01.2016 09:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Przyłączam się bardzo chętnie! I rzeczywiście szkoda, że nie możemy się realnie spotkać na Wyspie Księcia Edwarda, nawet jeśli tam właściwie nie ma nic oprócz pięknych widoków... Książki Janka z Latarniowego Wzgórza (Montgomery Lucy Maud) i Dzban ciotki Becky (Montgomery Lucy Maud) czytałam już kiedyś, ale chętnie je sobie przypomnę.
Użytkownik: porcelanka 06.01.2016 12:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Ja z chęcią się przyłączę. Tym bardziej, że ta akcja świetnie wpisuje się w moje prywatne, czytelnicze postanowienie noworoczne – powrót do książek z dzieciństwa i okresu szkolnego. Pamiętacie jak Mila Borejko w „Tygrysie i Róży” mówiła, że czyta wciąż nowe książki, a dla starych przyjaciół nie starcza jej czasu? Podsumowując miniony rok zdałam sobie sprawę, że przeczytałam 100 książek i tylko jedna z nich to była powtórka. Do Lucy Maud Montgomery mam duży sentyment, a przeczytaniu tytułu wątku uświadomiłam sobie, że zdążyłam zatęsknić za Emilką i to chyba od niej zacznę powrót na Wyspę Księcia Edwarda.
Użytkownik: Mmyszunia 06.01.2016 20:35 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja z chęcią się przyłączę... | porcelanka
W takim razie polecam Ci akcję "Powrót do przeszłości"
Akcja: Powrót do przeszłości! powinna pasować do postanowienia. Oczywiście można dorzucić swoją listę :)
Użytkownik: obserwatorka 06.01.2016 13:19 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
I ja się chętnie przyłączę do akcji! W zeszłym roku przeczytałam "Emilkę ze Srebrnego Nowiu". A w tym na pewno powtórzę sobie którąś z "Ań" i chętnie sięgnę też po inne książki Montgomery.
Użytkownik: dita 07.01.2016 08:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Do Ani wróciłam w ubiegłym roku i to nie był dobry pomysł - Ania zaczęła działać mi na nerwy. Te jej ciągłe utyskiwania: "wiem, że żałujecie, że mnie wzięliście do siebie", "powinniście mnie oddać do domu dziecka"...

Z chęcią przyłączę się do akcji: będę czytała książki L.M.Montgomery, których jeszcze nie znam.
Użytkownik: misiak297 07.01.2016 10:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Do Ani wróciłam w ubiegły... | dita
Ania raczej nie mówiła o domu dziecka...
Użytkownik: dita 07.01.2016 11:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Ania raczej nie mówiła o ... | misiak297
Ok, "do przytułku" lub inna nazwa pod która owa ochronka się kryła.
Użytkownik: aleutka 07.01.2016 11:23 napisał(a):
Odpowiedź na: Do Ani wróciłam w ubiegły... | dita
Ale to jest normalna reakcja u takiego dziecka. Ona sie boi, stale sie spodziewa ze ten miecz spadnie i ma poczucie, ze musi zaslugiwac na to zeby zostac, zeby ktokolwiek ja przyjal. Zwlaszcza po tak okropnym powitaniu, jakie jej zgotowali Cuthbertowie - najpierw pozwolic jej sie cieszyc, ze bedzie tu mieszkala, ze bedzie do nich nalezala - a potem te zupelnie spokojne rozwazania - przy niej - czy powinni ja zwrocic bo nie jest chlopcem i tak dalej. Zreszta to nie jest pierwszy raz, kiedy slyszy cos takiego. Moge sobie wyobrazic, jak harujac u pani Thomas, opiekujac sie trzema parami blizniat i nie tylko - ciagle slyszala od podpitego gospodarza, ze musi pracowac, zeby dostawac jesc, bo on darmozjadow tolerowac nie bedzie. (I to jest bardzo lagodna wersja tego, co sobie wyobrazam). Kiedy Ania mowi ze juz jako niemowlecia nikt jej nie chcial to wcale nie wyolbrzymia ani nie przesadza. Tak bylo i Ania wcale nie byla jedyna. Wiec takie reakcje sa calkowicie uzasadnione, wrecz nieuniknione. To jest kwestia wiarygodnosci psychologicznej.
Użytkownik: misiak297 07.01.2016 11:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale to jest normalna reak... | aleutka
100% racji. Oczywiście, egzaltacja Ani może irytować, ale ma swoje psychologiczne uzasadnienie - i to jest najważniejsze.
Użytkownik: Agis 07.01.2016 08:38 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
A ja marzę od dawna, żeby przeczytać jej dzienniki w całości i nie mogę zrozumieć dlaczego nikt w Polsce nie zdecydował się ich wydać (za wyjątkiem dwóch pierwszych tomów oczywiście).
Użytkownik: helen__ 08.01.2016 00:30 napisał(a):
Odpowiedź na: A ja marzę od dawna, żeby... | Agis
Z tego właśnie powodu wystosowałam dwa maile do Wydawnictwa Literackiego (które wydało te dwa pierwsze tomy) z pytaniem, czy mają zamiar wydać kolejne - ale nie otrzymałam żadnej odpowiedzi.A z tego, co widzę po różnych forach - zainteresowanie taką pozycją byłoby na pewno.
Użytkownik: Vemona 08.01.2016 10:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Nabieram ochoty na odwiedziny na Wyspie Księcia Edwarda, swego czasu bardzo lubiłam tam bywać. Chętnie przyłączę się do akcji, choć przyznam, że chciałabym wrócić do dawnego wydania "Ani z Zielonego Wzgórza", a nie do tłumaczeń najnowszych.
Użytkownik: misiak297 08.01.2016 10:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Nabieram ochoty na odwied... | Vemona
A ja Ci powiem, że jestem zachwycony tym przekładem Agnieszki Kuc. Mam wrażenie, że odkryłem "Anię" na nowo. Naprawdę nie zdawałem sobie sprawy, że to powieść przede wszystkim przesycona ogromną ironią (może to kwestia nie tyle tłumaczenia co wieku czytelnika). I ma wiele kontekstów, które pominęła Bernsteinowa.
Użytkownik: Vemona 08.01.2016 16:58 napisał(a):
Odpowiedź na: A ja Ci powiem, że jestem... | misiak297
Skoro tak mówisz, a mam do Twojego zdania zaufanie, to może się skuszę i spróbuję?
Zazwyczaj przywiązuję się do przekładu, np. nie wyobrażam sobie czytania Austen w innym tłumaczeniu, niż Przedpełskiej-Trzeciakowskiej, ale należy czasem podejmować wyzwania. ;)
Użytkownik: misiak297 08.01.2016 19:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Skoro tak mówisz, a mam d... | Vemona
Ja też przywiązuję się do przekładów! Bardzo! A jednak chyba ten właśnie będzie moim ulubionym:)

Choć na przykład jeśli idzie o "Panią Bovary" kocham oba - zarówno Micińskiej jak i Engelkinga.

Wstawiłem już czytatkę związaną z moją ponowną lekturą "Ani z Zielonego Wzgórza":

Moja znajomość z "Anią z Zielonego Wzgórza"
Użytkownik: Vemona 08.01.2016 20:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja też przywiązuję się do... | misiak297
Bardzo dobrze brzmią cytaty w Twojej czytatce. Przekonuję się do zmiany.
I cała jest ciekawa, masz rację, że warto spojrzeć na swoje niegdysiejsze lektury nowym okiem, z innego punktu odniesienia. Zawsze lubiłam komentarze Maryli do przemówień Ani - teraz pewnie będę je jeszcze lepiej rozumiała. :)
Użytkownik: Vemona 23.01.2016 15:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja też przywiązuję się do... | misiak297
Skusiłam się i zakupiłam w naszej ulubionej księgarni pierwsze 4 tomy cyklu o Ani, nie wiem, czy zauważyłeś, że Ania z Avonlea (Montgomery Lucy Maud) wydana jest w tłumaczeniu Rozalii Bernsteinowej. ;)
Użytkownik: olka76 08.01.2016 16:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Przyłączę się i ja. Już od kilku lat noszę się z zamiarem przeczytania wszystkich Ań, Emilki i Pat.
Użytkownik: exilvia 09.01.2016 12:45 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Ja będę w akcji brać udział z doskoku. Wypożyczyłam sobie już Janę i pierwszą Pat (pamiętam, że bardzo mi przypadła do gustu, chyba najbardziej ze wszystkich bohaterek Montgomery). Dawno już nie czytałam Montgomery (oprócz nieudanego podejścia do pierwszej Ani w oryginale podczas dojazdów do pracy kilka lat temu - znudziła mnie śmiertelnie i po kilkudziesięciu stronach porzuciłam ją) i boję się, że mogę nie dać rady. Swoją drogą, dziś Montgomery pamiętam chyba bardziej przez seriale (Ania, Historynka) niż przez książki. Ale to były dobre produkcje!
Użytkownik: annna84 09.01.2016 19:35 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Los zdecydował, że i ja przyłączę się do akcji. Dziś w Stokrotce trafiłam na książki Montgomery po 6,99 zł (Wydawnictwo Literackie) i nie mogłam przejść obok nich obojętnie. Zaopatrzyłam się w 9 sztuk. Wybrałam 4 tomy o Ani, których jeszcze nie czytałam, cały cykl o Emilce (czytałam tylko pierwszą część) i obie części o mojej ulubionej Pat. Postaram się czytać co najmniej jedną książkę autorki na miesiąc.
Użytkownik: tammy 14.01.2016 17:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Można powiedzieć, że ja już zaczęłam. W okolicach ostatniego Bożego Narodzenia przeczytałam Święta z Anią. Wcześniej miałam sporą przerwę w literaturze Montgomery. W domowej biblioteczce nadal posiadam jej książki. Mam do nich sentyment i nie zamierzam się ich pozbywać. Jakiś czas temu kupiłam Anię z ZW w oryginale w celu doszlifowania języka... Pamiętam, że podobał mi się Błękitny zamek i Biała magia - do nich też na pewno wrócę. Zatem również dołączam do sentymentalnej podróży...
Użytkownik: minutka 17.01.2016 22:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Zazwyczaj nie przyłączam się do tego typu akcji, wolę mieć swobodę wyboru kolejnych lektur. Tym razem jednak jest inaczej, bo zaproponowałeś to, o czym myślę i co robię od dłuższego czasu. "Ania" jest ze mną od zawsze, wciąż do niej wracam, biorę z półki którąś z książek o niej i wspaniale się odprężam. Teraz mam w planie Opowieści ze Złotego Brzegu (Montgomery Lucy Maud) oraz Pamiętnik Ani z Zielonego Wzgórza (Montgomery Lucy Maud), w ten sposób zamknę cały cykl, co nie znaczy, że nie będę do niego zaglądać. Czytałam też inne książki Montgomery, ale nie wszystkie dobrze pamiętam i tych nie oceniłam, będzie okazja do powtórki. Najdziwniejsze jest to, że nigdy dotąd nie wpadła mi w ręce "Emilka", pomyślałam że może warto ją poznać.

Jak widzisz, wstrzeliłeś się w dziesiątkę (chyba czytasz mi w myślach) - dołączam się do akcji!
Użytkownik: misiak297 29.01.2016 21:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Zazwyczaj nie przyłączam ... | minutka
Przeczytałem - trochę przed planowanym czasem, bo to miała być lutowa lektura - Wymarzony dom Ani (Montgomery Lucy Maud). Zmieniłem ocenę z 4 na 5. To według mnie jeden z najlepszych tomów cyklu. I chyba jedyny bardziej dla dorosłych. Może się mylę?

Recenzja tutaj: Pierwsze małżeńskie lata
Użytkownik: tweety008 30.01.2016 20:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Dołączam!
Zaczęłam z wielkimi obawami od Błękitny zamek (Montgomery Lucy Maud) i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
Teraz robię powtórkę z Ani. Mam sentyment do tej serii.
Użytkownik: hburdon 30.01.2016 22:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Dołączam! Zaczęłam z wie... | tweety008
Ja kupiłam w Amazonie za obłędną sumę £1.49 dzieła zebrane L.M. Montgomery w ebooku i na początek przeczytałam "Błękitny zamek" właśnie. Trochę się bałam, że Valancy będzie dla mnie obcą postacią, bo przyzwyczajona byłam do Joanny, ale jakoś nie było problemu. Nawet podniosłam ocenę z 4 do 5. Potem przeczytałam "Janę ze Wzgórza Latarni" i też podniosłam jej ocenę z 4 do 5.
Szczególnie lubię w tych książkach takie dziwne drobiazgi, np. babka Jany krytykuje ją za to, że smaruje masłem cały tost, bo to nieeleganckie. Albo to, że przed ślubem urządza się imprezę, na którą wszyscy przynoszą w prezencie dla panny młodej różne przetwory.
Użytkownik: yyc_wanda 01.02.2016 01:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Przeczytane: Lucy Maud Montgomery Short Stories: 1904 – zbiór 18 opowiadań, wszystkie króciutke, kilkustronicowe. Szybko się je czyta i szybko zapomina. Prawdopodobnie, gdyby były czytane zgodnie z pierwotną intencją – jedno na tydzień, jako że drukowane były w niedzielnych czasopismach chrześcijańskich – zostawałyby dłużej w pamięci. Czytane jednym ciągiem, nakładają się na siebie. Zdecydowanie wolę dłuższe formy. Następną w planach mam „Emilkę”.
Użytkownik: porcelanka 01.02.2016 18:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
W styczniu przeczytałam - Emilka ze Srebrnego Nowiu (Montgomery Lucy Maud). Powrót do mojej ulubionej postaci stworzonej przez Montgomery. Uwielbiam "Anię z Zielonego Wzgórza" i to od niej zaczęła się moja znajomość z pisarstwem Montgomery, a jednak Emilka jest mi bliższa. Przede wszystkim jest mniej egzaltowana od Ani i niepozbawiona wad, przez co prawdziwsza. Poza tym bohaterowie drugoplanowi w cyklu o Emilce są bardziej dopracowani i wiarygodniejsi. W szczególności świetnie nakreślona jest sylwetka pani Kent - samotnej kobiety, chorobliwie zazdrosnej o syna. Podobno książki o Emilce są najbardziej autobiograficznymi w dorobku Montgomery i może to przekłada się na niezwykłą przenikliwość i trafność charakterystyk czy opisów.
Użytkownik: porcelanka 04.04.2016 09:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Powtórzone w lutym i marcu:

1. Emilka dojrzewa (Montgomery Lucy Maud)
2. Emilka na falach życia (Montgomery Lucy Maud)
Dochodzę do wniosku, że mimo mojego uwielbienia dla Zielonego Wzgórza to Srebrny Nów jest prawdziwszy i mi bliższy. Postać Ani wydaje mi się bardziej wyidealizowana, a Emilki bardziej rzeczywista. Koniecznie muszę jednak wrócić do "Ani z Zielonego Wzgórza", żeby przekonać się jak dzisiaj odbieram przygody Ani.
3. Błękitny zamek (Montgomery Lucy Maud) Z każdą kolejną powtórką znajduję w "Błękitnym zamku" coś innego. Tym razem zwróciłam uwagę na toksyczne relacje Joanny z matką i samą postać pani Striling. Poza tym ta powieść to nadal niezawodny sposób na ponure dni.
Użytkownik: hburdon 04.04.2016 11:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Powtórzone w lutym i marc... | porcelanka
A jak odbierasz wątek Deana, który zakochuje się w Emilce, kiedy ona ma lat bodajże 12, a on 34, po czym próbuje wmanewrować ją w małżeństwo i całkowicie sobie podporządkować, udając, że jej książki są beznadziejne, żeby podkopać jej wiarę w siebie?
Ja też ostatnio powtórkowo przeczytałam cały cykl o Emilce i dosyć mnie to zszokowało, choć w dzieciństwie jakoś nie zwróciłam na to uwagi.
Użytkownik: porcelanka 04.04.2016 22:14 napisał(a):
Odpowiedź na: A jak odbierasz wątek Dea... | hburdon
Zacznę od tego, że w moim wydaniu Emilki (Emilka ze Srebrnego Nowiu, tłum. Maria Rafałowicz-Radwanowa, KAW 1988) Dean ma 26 lat. Co prawda zawsze zastanawiałam się jak w takim razie mógł znać dobrze Douglasa Starra, ale nie zaprzątało to zbytnio mojej uwagi. Dopiero niedawno uświadomiłam sobie, że różnica wieku między Emilką a Deanem była znacznie większa. (Chociaż już nawet kilkunastoletnia różnica w przypadku dwunastolatki byłaby zastanawiająca.) Ciekawi mnie jak była postrzegana taka przyjaźń w czasach Montgomery – czy było to coś zwyczajnego? W końcu zastrzeżenia rodziny Emilki wobec Deana sprowadzają się głównie do tego, że jest Priestem.

Od początku natomiast nie lubiłam Deana za kłamstwa jakimi zdobył względy Emilki i sprawił, że ta zgodziła się na małżeństwo. Po ostatniej powtórce zauważyłam jednak, że to podkopywanie jej wiary w siebie zaczęło się właściwie od początku ich znajomości. Nie bez powodu zaraz po uratowaniu Emilki, Dean żartuje, że odtąd jej życie należy do niego. Potem systematycznie kpi ze wszystkich jej prób literackich i stara się ją ograniczać. Może to nadinterpretacja z mojej strony, ale odnoszę wrażanie, że Dean usiłował „okiełznać” buntowniczą naturę Emilki i zdusić w zarodku jej ambicje literackie, bo odciągały jej uwagę od niego. Imponowała mu niezależność Emilki, ale jednocześnie chciał być jedyną osobą, która będzie miała na nią wpływ.

Zastanawia mnie też to, czy postać Deana i jego relacja z Emilką jest również w jakiś sposób wątkiem autobiograficznym. Montgomery obdarzyła przecież Emilkę wieloma własnymi cechami i przeżyciami.
Użytkownik: hburdon 05.04.2016 17:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Zacznę od tego, że w moim... | porcelanka
O, to interesujące, nie przyszło mi to do głowy!
Użytkownik: misiak297 31.05.2016 17:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Przeczytałem ponownie Ania z Avonlea (Montgomery Lucy Maud) zmieniłem ocenę z 5 na 4. Czyta się to dobrze, sentyment robi swoje. Nie brakuje też ciekawych spostrzeżeń obyczajowych. Natomiast cała fabuła to zlepek mocno przypadkowych wątków. Narracyjnie miejscami bywa streszczeniowo, zupełnie bez polotu. Natomiast postaci - pani Linde, Maryla, Tadzio, cóż, pierwsza klasa! Pełnokrwiste, ciekawe - aż chciałoby się przeczytać o nich więcej.
Użytkownik: porcelanka 01.07.2016 18:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Wiosną wróciłam do Srebrnego Gaju i powtórzyłam sobie Pat ze Srebrnego Gaju (Montgomery Lucy Maud) i
Pani na Srebrnym Gaju (Montgomery Lucy Maud). To pozornie ciepłe powieści będące kompilacją wątków znanych z wcześniejszej twórczości Montgomery. Samotne dzieciństwo, opuszczone przez matkę dziecko, walka o marzenia i trudne wybory. Najbardziej ujęły mnie jednak koty i ich niepodzielna władza nad Srebrnym Gajem.
Użytkownik: porcelanka 02.10.2016 12:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Powtórzone latem:
1. Janka z Latarniowego Wzgórza (Montgomery Lucy Maud) To chyba jedna z tych książek Montgomery, które w pełni docenić może dopiero dorosły czytelnik. Gdy czytałam ją za pierwszym razem umknęło mi wiele - toksyczne relacje Jany i jej matki z babcią, świetnie oddana psychologia postaci.
2. Czary Marigold (Montgomery Lucy Maud) Czarująca opowieść o dzieciństwie i dorastaniu.
Użytkownik: Viljar 15.06.2017 11:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Witajcie, jakiś czas ... | misiak297
Ja się mogę przyłączyć do akcji :-) Obejrzałam nowy serial Netflixa, "Ania, nie Andzia" i natchniona zapałałam chęcią powrotu na Wyspę Księcia Edwarda. Dopadłam "Rillę ze Złotego Brzegu" która była moją ulubioną częścią Ani (choć już nie o Ani). Muszę przyznać, że zachwyciła mnie zupełnie jak za pierwszym razem. Dowiedziałam się przy okazji, że w jakimś wydaniu opublikowano cztery rozdziały, które zostały pominięte w mojej wersji książki. Teraz choruję na to, żeby je przeczytać. Ktoś zna? Jak wrażenia? Dobrze uzupełniają powieść?
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: