Dodany: 18.08.2015 20:54|Autor: ejotek

Książka: Magiczne miejsce
Krawczyk Agnieszka (pseud. Horn Iga)

4 osoby polecają ten tekst.

Magia Idy


Częstym motywem w literaturze jest wyjazd kobiety w trudnej sytuacji życiowej na prowincję. Problemy z pracą, mężczyzną, zdrowiem albo kilka takowych naraz sprawiają, że chcą one odciąć się od wszystkiego, co dotychczas je unieszczęśliwiało i najpierw się pozbierać do kupy, a potem rozpocząć nowe życie. A w jakim celu na prowincję wyjechałby mężczyzna?

Do lektury tej powieści jakoś nie mogłam się przekonać. Kusiła mnie tematyka, zwłaszcza że na półce czeka kolejna książka tej samej autorki, jednak nie wiem, czy to za sprawą okładki (SOL, 2010), czy drobniejszych niż zwykle liter nie mogłam się przemóc, by zacząć czytać. Czy treść wynagrodziła mi początkową niechęć?

Trzydziestopięcioletni Witold Mossakowski jest ważnym urzędnikiem w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i właśnie finalizuje w Kopenhadze przystąpienie Polski do Unii Europejskiej. Kiedy próbuje odespać efekt pogłębiania przyjaźni polsko-słoweńskiej, otrzymuje telefon, który początkowo go denerwuje, ale który – z czego mężczyzna nie zdaje sobie jeszcze sprawy – bardzo odmieni jego życie. A kto je wywróci do góry nogami?

Szkolny kolega Witolda, Marek Wilczyński – prawnik od nieruchomości – ma dla niego niesamowitą propozycję. Otóż znalazł niebanalną ofertę: do nabycia jest stary dwór wraz z zabytkowym parkiem i stoma hektarami ziemi w uroczej wsi o nazwie Ida, pośród ciszy oraz piękna gór i lasów. Niezbyt wysoka cena sprawia, że Witek kupuje posiadłość Tyczyńskich i wyrusza do dworu. Poznaje uroczą panią sołtys, miejscowych nauczycieli, poprzednią właścicielkę swojego nowego domostwa, całą plejadę barwnych mieszkańców miasteczka oraz młodą wielbicielkę Harry'ego Pottera.

Stan dworu i parku jest kiepski, więc to remont dominuje w życiu bohatera. Jednak powieść nie jest ani odrobinę nudna. Zawiera bardzo zróżnicowane wątki (ale nie męczy ich liczbą), porusza wiele tematów i myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Są tu duchy, wyrabianie perfum, astronomia, piłka nożna, wspomniany już Harry Potter, Światła Quenna, piraci, poszukiwanie skarbów – i to nie w bajkach, gdyż bohaterowie naprawdę zajmują się rozwiązywaniem zagadki zatopionego skarbu, posiłkując się literaturą marynistyczną – wieża bez drzwi, skrzynia sprzed lat z wywołującą łzy zawartością, próba odtworzenia parkowego labiryntu, niesamowite wnętrza odrestaurowanego dworu wraz z oryginalną mozaiką na podłodze jednego z pomieszczeń. A to nie koniec niespodzianek – jednego z poprzednich właścicieli dworu pasjonował święty Graal, dzięki czemu dowiemy się sporo na ten temat. O swojej skrzętnie ukrywanej tajemnicy opowie też pani sołtys... Z powodu tego wszystkiego zwykłą powieść obyczajową mogę określić mianem przygodowo-sensacyjnej. Oj, dzieje się...

W powieści nie brakuje również miłości, a miłym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że w tak małej miejscowości jak Ida tak dużo się czyta i rozmawia o literaturze, i to w każdym pokoleniu – od dzieciaków w szkole, poprzez nauczycieli, aż po ludzi starych.

Czy Witold zadomowi się w dworze Idy? Czy duchy go nie przestraszą? Jaki ma pomysł na wykorzystanie tak dużego budynku, w którym przecież nie będzie mieszkał samotnie? Jak bardzo wpłynie na mieszkańców Idy nowy członek ich społeczności, a oni na Mossakowskiego? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie już w trakcie lektury. Ja nie zdradzę ani słowa więcej, bo fabuła jest tak ukształtowana, że zepsułabym Wam przyjemność poznawania poszczególnych zagadek i ich rozwiązań. Bowiem odwrotnie niż w literaturze kryminalnej, tu na odkrycie tajemnic nie trzeba czekać do końca książki, autorka dawkuje nam je stopniowo.

Niezależnie od tego, które wydanie macie okazję czytać – zapewniam, że będziecie tak samo zachwyceni. Bardzo podoba mi się styl autorki i jej pomysły na fabułę; jest też dużo ciekawych dialogów, dawka dobrego humoru, chwile grozy i zaskoczenia. Agnieszka Krawczyk sprawiła, że nie miałam czasu nudzić się podczas lektury i z zapartym tchem śledziłam kolejne wątki, dotyczące nie tylko Witolda, ale i sympatycznych mieszkańców Idy. Gorąco polecam Wam "Magiczne miejsce". Ja w najbliższych planach czytelniczych mam drugi tom – "Dolina mgieł i róż".


[Recenzja została wcześniej opublikowana na moim blogu]


(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 927
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: