Dodany: 2015-06-01 20:00|Autor: krzysztofwojsa

Nie tylko papier...> Czytniki

Problemy z linijkami w ebookch


Witam wszystkich.

Kilka tygodni temu zainwestowałem w Kindla. Ogólnie jestem bardzo zadowolony ale...

E-booki które do tej pory przeczytałem (Pieśń lodu i ognia) nie wydaja się zbyt dobrze dostosowane do wersji elektronicznej.
Dokładnie chodzi mi o to ze bardzo często zdania są przenoszone do następnej linijki kiedy powinny zostać w tej samej lub odwrotnie - zdanie nie jest przenoszone do nowej linijki a jest to bardzo oczywiste ze powinno.
Czasem sprawia to problem przy dialogu dwóch postaci. Wypowiedzi są przenoszone i nie jest to oczywiste czy pierwsza postać kontynuuje wypowiedz czy to już druga osoba się odzywa.

Można się domyślić co i gdzie powinno być ale jest to mała niedogodność.

Zanim kupiłem Kindla przeczytałem Gra o Tron w wersji papierowej i nie miałem takich problemow wiec jest to problem z czytnikiem lub e-bookiem.

Czy ktoś z was spotkał się z takim problemem i czy można jakoś temu zaradzić ?
Wyświetleń: 2498
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 16
Użytkownik: Phryne 2016-11-06 12:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam wszystkich. Kilk... | krzysztofwojsa
A skąd masz e-booka?
Użytkownik: ka.ja 2016-11-06 13:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam wszystkich. Kilk... | krzysztofwojsa
Z moich doświadczeń (a przeczytałam ponad trzysta e-booków) wynika, że to niechlujstwo wydawnicze. Na ile rozumiem, wydawnictwo zleca przygotowanie wersji elektronicznej księgarni albo innej firmie i ta się wywiązuje lepiej albo gorzej, ale tego już chyba nikt nie sprawdza. Bywa, że wyrazy niemieszczące się w linii łamane są w dziwnych miejscach na przykład szc-zęście albo jeszcze głupiej, bywa, że w książce roi się od literówek (ostatnio zgrzytałam zębami nad "Mydłem" Gałczyńskiego, gdzie na przykład połowa "Co" zamieniła się w "Go", a kilka słów odszyfrowałam z niemałym wysiłkiem. Bywa, że znaki niewystępujące w polszczyźnie (umlauty i samogłoski akcentowane oraz inne dziwolągi) zamieniają się w jakieś robaczki albo w polskie ą, ę albo ś. Bywa, że akapit wyskakuje w połowie zdania albo że przypisy znienacka lądują w środku rozdziału i nie można do nich trafić odsyłaczem.

Zdarzyło mi się też, że kupiłam książkę bogato ilustrowaną zdjęciami, ale bez zdjęć, za to z ich spisem. Wydawnictwo tłumaczyło się tym, że nie posiada praw do publikacji zdjęć w formie elektronicznej, więc zrezygnowało z zamieszczenia ich w e-booku. Na pytanie, dlaczego nie uprzedzają o tym i publikują spis nieistniejących ilustracji, już odpowiedzi nie dostałam.

Chyba jedyne, co możesz zrobić, to napisać do wydawcy z pretensjami. Może oni myślą, że nam to nie robi różnicy?
Użytkownik: Dariusz 1111 2017-04-05 00:23 napisał(a):
Odpowiedź na: Z moich doświadczeń (a pr... | ka.ja
Szanowna Pani

Poruszyła Pani w swojej odpowiedzi ważny problem. Pozwolę sobie polecić Pani uwadze książkę, która została przygotowana dla Czytelników w sposób, który sprawi Pani przyjemność.
Książka ta jest za darmo, jednak z uwagi na to że przy jej produkcji użyto najnowsze technologie informatyczne, Czytelnicy muszą używać nowoczesnych aplikacji do czytania e-książek. Książka była testowana w iBooks dla "jabłkowych" urządzeń ekranowych oraz w Adobe Digital Editions (ADE) dla wszelkich innych komputerów i tabletów.
Książka ta nie nadaje się na czytniki, bo czytniki z winy ich producentów, mają gorsze oprogramowania. Poniżej podaję Pani link.

Link ten przekieruje Panią w miejsce, gdzie pobierze Pani sobie książkę na swój komputer, bez rejestrowania się czy logowania. Link ten proszę sobie skopiować i wkleić w google.

https://www.jedentakipan.pl/1_Podstrony/1.2_Byc,_A​lbo_Nie_Byc.html

W tej samej witrynie internetowej jest opisane krok po kroku, jak pobrać ADE. Trzeba tylko wejść w zakładkę o nazwie Format Epub, a tam w Pobieranie aplikacji Adobe Digital Editions.

O tym jak sprawdzić, czy książki w formacie EPUB zostały wykonane w zgodzie ze specyfikacją tego formatu, może Pani przeczytać w EPUB Validator na komputer, w tej samej zakładce.

W zakończeniu pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego.

Dariusz 1111
Użytkownik: J 2017-04-05 13:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Szanowna Pani Poruszył... | Dariusz 1111
"Żydzi w Polsce, i ich negatywny wpływ na sprawy polskie"? Tak, ta lektura niewątpliwie może sprawić przyjemność, przynajmniej niektórym. Zwłaszcza te "walo­ry edukacyjne".
Użytkownik: janmamut 2017-04-05 13:30 napisał(a):
Odpowiedź na: "Żydzi w Polsce, i ich ne... | J
Aż zajrzałem na stronę. Książki Bełzy oczywiście jeszcze nie przeczytałem, natomiast strona walory edukacyjne bez wątpienia ma. Z przyjemnością przeczytałem analizę Amazona i jego formatu i czytników, z którą się w pełni zgadzam, z dokładnością do przyszłych losów Roberta Drozda. :-) Oto fragment:

"Strona ta służy wspieraniu w Polsce czytelnictwa na elektronicznych czytnikach, pod warunkiem że czytnikiem tym będzie oczywiście czytnik Kindle, sprzedawany przez firmę o nazwie Amazon. Amazon to taki duży, nawet bardzo duży, jeśli nie największy na świecie, sklep internetowy. Amazon ów ma swój własny format do tworzenia ebooków o nazwie Mobi, i swoje własne czytniki o nazwie Kindle, które książki w takim formacie czytają, owe Kindle można kupić w Amazonie. Niestety polityka Amazonu jest mocno podejrzana, a Kindle jest tej polityki elementem, który to element Robert Drózd ochoczo promuje w Polsce, skutkiem czego czytelnicy kupują towar gorszy, towar ułomny, czyli Kindle. Dlaczego gorszy? Bo na Kindle`u czytelnik może czytać książki tylko w jednym z trzech najpopularniejszych formatów – w Mobi. Książek zrobionych w ePubie na Kindle`ach się nie poczyta. Amazon celowo pozbawia posiadaczy czytników Kindle bardzo bogatej oferty książek wydanych w formatach ePub 2 i ePub 3. Natomiast wszyscy inni producenci czytników e-książek, czy e-booków jak kto woli, umożliwiają czytelnikom czytanie książek we wszystkich trzech podstawowych formatach, czyli w obu ePubach i w Mobi. Jeden tylko Kindle, Kindle Fire, który raczej nie jest czytnikiem a tabletem, obsługuje ePuba. Gwoli ścisłości należy dodać że wszystkie czytniki, włącznie z Kindle`ami, posiadają wiele innych formatów, z których chyba mało kto korzysta, bo ebooki w księgarniach są zawyczaj w którymś z tych trzech najpopularniejszych formatów, które nieco wyżej wymieniłem (w zasadzie to tych najpopularniejszych formatów jest cztery, bo jest jeszcze format Pdf, który nadaje się na tablety i komputery, gdzie jest często używany, ale już nie na czytniki, więc w rozważaniach dotyczących czytników format ten pomijam). Dlaczego Amazon dyskryminuje ePuba? Z powodów monopolistycznych, i chyba nie tylko. Amazon ma własną księgarnię w której wszystkie ebooki jakie widziałem, są opisane jako Kindle Edition, czyli w formacie Mobi. Amazon ani nie prowadzi sprzedaży książek w formacie ePub, ani na jego czytnikach Kindle, nie można takich książek przeczytać. Oczywiście nasz Robert Drózd ochoczo staje w obronie Amazonu, i mówi że Amazon ma prawo taką politykę prowadzić. A jak tak, to ja z kolei, mam prawo powiedzieć że Amazon prowadzi politykę nieprzyjazną czytelnikom a Robert Drózd tę politykę z jakiegoś tajemniczego powodu wspiera. Inaczej się rzecz ma z konkurencją Amazonu, czyli z resztą świata. Taka firma Kobo, która posiada bardzo dużą księgarnię ebooków, wspiera dla odmiany książki tylko w formacie ePub 2 i ePub 3, książek w formacie Mobi tam nie kupisz. Ale już inaczej rzecz się ma z czytnikami tej firmy, bo czytniki Kobo czytają format Mobi. A zatem firma Kobo, choć w swojej księgarni nie prowadzi książek w formacie Mobi, to jednak umożliwia na swoich czytnikach czytanie książek w każdym z trzech najpopularniejszych formatów, nie pozbawia czytelników żadnej oferty. Tak samo jak z Kobo, rzecz się ma z pozostałymi producentami czytników, oni także, w przeciwieństwie do Amazonu, nikogo nie faworyzują, a czytelnicy mogą na ich czytnikach czytać wszystko. Jeśli ktoś sobie kupił książki w formacie Mobi w Amazonie, a potem gdzieś indziej książki w formacie ePub, to może je sobie wszystkie czytać jak leci bez żadnych kłopotów na czytnikach Kobo, Onyx i wszelkich innych, tylko nie na Kindle`ach. I co na to nasz miłośnik Kindle`i Robert Drózd. Otóż nasz koleżka ten, mydli nam oczy jakimiś konwersjami. Masz ePuba? To wrzuć go do Calibre, albo do KindleGen, i przekonwertuj do Mobi – mówi człowiek ten. A ja się pytam. To ja kupiłem Kindle`a i muszę cudować z jakimiś konwersjami, gdy inni, ci którzy nie mają Kindle`i tylko jakieś inne czytniki, nie zawracają sobie tym głowy w ogóle, wcale nie zwracają uwagi na to w jakim formacie książki im się otwierają. Nie muszą. Czytają i już. Dlaczego ja tak nie mogę? Ano nie mogę bo posłuchałem kiedyś Drózda, żeby kupić sobie Kindle`a.

Drózd stara się wywrzeć na czytelnikach przekonanie że konwersja jest czymś naturalnym, bez czego nie można się obyć, tak jak nie można się obyć bez powietrza do oddychania. Gdy tymczasem konwersja to nic innego jak dostosowywanie danej rzeczy, w tym wypadku książki w formacie ePub, do czegoś co jest uboższe o jakieś możliwości, czyli do Kindla który nie umie czytać ePub-a. Drózd z ułomności Kindle`a robi rzecz atrakcyjną i mówi wszystkim jakie to fajne – o proszę, można nawet przekonwertować. Popatrzcie na tego faceta ze złamaną nogą jak ładnie chodzi o kulach które sobie przekonwertował w KindleGen – mówi nam Drózd – a wszyscy z zachwytem łapią się za pałki, którymi walą się po nogach, żeby zaraz potem złamane kulasy przekonwertować sobie w KindleGen, czy w Calibre. Za to co Drózd od lat robi, będą go w piekle diabli w gorącej smole gotować tak długo, aż nie przeczyta od dechy do dechy książki w ePubie… na Kindlu, i to bez konwersji. Dusza ta od dawna jest już stracona."

Użytkownik: J 2017-04-05 13:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Aż zajrzałem na stronę. K... | janmamut
Rzeczywiście, bardzo przekonujące. Przyznam, że powoli dojrzewałem do zakupu kindle, mimo, a może właśnie dlatego, że od lat używam innych czytników. W tej sytuacji chyba się jednak powstrzymam...
No i tego całego Drózda muszę jeszcze wywalić z ulubionych w przeglądarce.


Użytkownik: Dariusz 1111 2017-04-06 03:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Rzeczywiście, bardzo prze... | J
Szanowny Panie

Pozwoliłem sobie napisać do Pana niniejszy komentarz, w nadziei, że jego treść będzie Panu i pozostałym osobom z tego forum pomocna. Moim pierwszym czytnikiem był Kindle, gdy go kupowałem prawie nic nie wiedziałem o książkach elektronicznych, a o tym że będę wydawcą takich książek, to nawet mi się nie śniło. Trochę przejrzałem na oczy, gdy zdałem sobie sprawę że e-książki są w jakichś tam różnych formatach, a mój Kindle jednego z tych formatów w ogóle nie czyta. Jak się Pan i Państwo domyślacie, formatem tym był format EPUB, w którym jest bardzo wiele książek, których ja na Kindle nie mogłem przeczytać. Długo, długo potem, pewnego dnia ktoś mi pokazał czytnik Kobo Glo HD, który bardzo mi się spodobał. Niemal wszędzie czytnik ten zbierał najlepsze recenzje. Niestety gdy go sobie kupiłem, z dużym rozczarowaniem stwierdziłem że moje książki źle się w nim wyświetlają. Czytnik ten bowiem posiada niezbyt zaawansowane oprogramowanie, które nie radzi sobie ze skalowalną grafiką wektorową (svg), a ja w tej technice zrobiłem okładki do książek. W dodatku czytnik ten czyta tablice Unikodu w jakimś ograniczonym zakresie. Na stronie redakcyjnej siódmego wydania książki Stanisława Bełzy, użyłem pisma klinowego, którego w Kobo Glo HD w ogóle nie widać. Jeśli można Pana i Państwa przestrzec, to chciałbym powiedzieć to co następuje:

1.)Skalowalna grafika wektorowa będzie coraz częściej stosowana w książkach elektronicznych,
bo jest to technika bardzo nowoczesna i atrakcyjna.
2.)Tablice Unikodu w najnowszej wersji, czyli dziewiątej, muszą być zaimplementowane w całości.

Moim zdaniem, kupując czytnik bez powyższych funkcjonalności, będą Państwo pozbawieni widoku różnych graficznych elementów w niektórych książkach, lub elementy te będą wyświetlane źle. A książek takich będzie przybywać, niż ubywać. Kupno czytnika, to jakby nie było dość spory wydatek. Dlatego proszę się upewnić, czy dany czytnik posiada te funkcjonalności, czy nie. Moim zdaniem najlepsze aplikacje, i najbardziej zaawansowane, aczkolwiek i one nie są wolne od błędów, to: iBooks i Adobe Digital Editions. W nich to, zrobione przeze mnie książki, wyświetlane są tak, jak zaprojektowałem je dla Państwa. Niestety, nie potrafię powiedzieć który z czytników dorównuje tym dwóm aplikacjom. Z końcem kwietnia pojawi się nowe poszerzone wydanie Roku 3333 Juliana Ursyna Niemcewicza, które polecam.
Użytkownik: hburdon 2017-04-05 14:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Aż zajrzałem na stronę. K... | janmamut
Strasznie dużo słów, żeby powiedzieć coś bardzo prostego:
Amazon sprzedaje Kindle tanio, nie wiem, czy nie poniżej kosztów. Odbija sobie to promocją swoich własnych ebooków, utrudniając jednocześnie korzystanie z ebooków z innych źródeł.
Użytkownik: beatrixCenci 2017-04-05 18:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Strasznie dużo słów, żeby... | hburdon
Nie tyle z innych źródeł (bo sporo tych źródeł oferuje książki nie tylko w e-pubie czy pdf-ie, ale i w mobi), co w innych formatach niż "mobi amazońskie". Bowiem e-booki z Amazonu są w specjalnej wersji formatu mobi, z DRM, wobec czego trudniej z nich korzystać na innych czytnikach niż Kindle (rzeczywiście konieczna jest konwersja). Natomiast nie wylewałabym z kąpielą strony Roberta Drózda, ponieważ zamieszcza tam on również recenzje czytników innych firm oraz zestawienia promocji na e-booki w całkiej sporej liczbie polskich sklepów internetowych. Sama nie mam Kindle'a, a często z tych zestawień korzystam, jak również z alertów cenowych.
Użytkownik: hburdon 2017-04-05 19:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie tyle z innych źródeł ... | beatrixCenci
Moim zdaniem z innych źródeł właśnie -- bo jak sama napisałaś, z formatem często w ogóle nie ma problemu. Co nie zmienia faktu, że Kindle nie przechowuje ich w folderze Książki, tylko w folderze Dokumenty, przez co dostęp do nich jest utrudniony.
Użytkownik: beatrixCenci 2017-04-05 19:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Moim zdaniem z innych źró... | hburdon
Um, właśnie napisałam, że z formatem jest pewien problem, bo mobi z księgarni nieamazońskich (z którym raczej problemów nie ma) nie jest takim samym mobi, jak to z Amazonu (z którym problemy są, na nieamazońskich czytnikach).
Natomiast nie bardzo widzę, jaki to problem, że folder nazywa się nie Książki, a Dokumenty? Pocketbook też nie ma żadnego folderu Książki, tylko rozmieszcza e-booki w folderach pod nazwą języków. Chyba że chodzi o problemy ze ściąganiem e-booków z Amazonu do konwersji i czytania na innych urządzeniach niż Kindle?
Użytkownik: hburdon 2017-04-06 11:29 napisał(a):
Odpowiedź na: Um, właśnie napisałam, że... | beatrixCenci
Muszę przyznać, że nie mam innego czytnika, nie wiedziałam, że z amazońskimi mobi są problemy. Mobi z innych źródeł otwierają mi się na Kindlu (Fire) normalnie. Formatowo problem miałam chyba tylko ze "Starością aksolotla" Dukaja, sprzedawaną w pedeefie, która się co prawda otwierała, ale już o zapamiętaniu, w którym miejscu skończyłam, nie było mowy.

Folder Książki jest na Kindlu łatwo dostępny z przewijanego paska na górze, natomiast do folderu Dokumenty dostęp jest tylko przez menu główne. Nie jest to jakiś wielki problem, jak już się obczai sytuację -- troszkę musiałam się porozglądać, żeby znaleźć miejsce, w którym znikają mi nie-amazonowe książki. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że jest to kolejna drobna kłoda umyślnie rzucana pod nogi czytelnika. Kupowanie, ściąganie, przeglądanie książek amazonowych jest niesłychanie proste; trzy kliknięcia i zrobione. Natomiast żeby ściągnąć coś z innego źródła, trzeba się trochę nagimnastykować.

Nie zrozummy (jest takie słowo?) się źle, ja nie mam do Amazonu (Amazona?) szczególnych pretensji, taki mają model biznesowy, z jednej strony mało przyjazny dla czytelnika, ale z drugiej strony korzystny cenowo.

Użytkownicy tracą też np. na fakcie, że Amazon walczy z Googlem, w związku z czym nie ma na Fire oficjalnej aplikacji YouTube. Ale to już inna broszka...
Użytkownik: beatrixCenci 2017-04-06 12:45 napisał(a):
Odpowiedź na: Muszę przyznać, że nie ma... | hburdon
A to takie buty z tymi folderami... Czy to jakiś ostatni update czy już od dłuższego czasu tak jest? Pytam, bo czytałam coś o problemach po którejś aktualizacji firmware'u, ale nie pamiętam dokładnie, o co wtedy chodziło. To rzeczywiście np. w Pocketbooku nie robią takich numerów (inna sprawa, że ich "firmowana" księgarnia jest dość żenująca, więc mało co byłoby w stanie napędzić jej klientów), książki po prostu wędrują do wybranego przez użytkownika folderu i wszystkie są widoczne z poziomu podstawowego. A czy Kindle pokazuje mobi z innych księgarni w menu "obrazkowym" czy ich tam nie dodaje?
Nie wiedziałam też, że ściąganie z innych źródeł bywa problematyczne, skoro większość księgarni jednak się do Amazonu dopasowała i oferuje nie tylko format mobi, ale też często "wysyłanie na Kindle'a" (czyli do chmury Amazonu).
Ja akurat do Amazonu coś mam :) i czytnik Pocketbooka kupiłam absolutnie świadomie w ramach prywatnego małego sprzeciwu wobec ich praktyk monopolistycznych - no i jak się decydowałam, to Kindle oferował za darmo tylko słowniki angielski i niemiecki, a mi zależało na łacińskich - do tego podobno domontowywanie własnych słowników na Kindle'u to koszmar.
No i proszę, nie wiedziałam, że aż tak bardzo zwalczają Google'a. Pewnie przez Google Books.
Użytkownik: Dariusz 1111 2017-04-06 03:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Aż zajrzałem na stronę. K... | janmamut
Szanowny Panie

Dziękuję, i polecam Pańskiej uwadze mój komentarz do tekstu Pana J. który znajduje się zaraz poniżej.
Użytkownik: ćma książkowa 2019-06-11 08:08 napisał(a):
Odpowiedź na: Szanowna Pani Poruszył... | Dariusz 1111
Ten link jest nieaktualny. Nowy link jest następujący:

http://jedentakipan.pl/1_Podstrony/01.02_Byc,_Albo​_Nie_Byc.html

o ADE jest tutaj:

http://jedentakipan.pl/1_Podstrony/02.05_Pobierani​e_aplikacji_Adobe_Digital_Editions.html

a o walidatorze książek w epubie, jakby ktoś chciał, jest tutaj:

http://jedentakipan.pl/1_Podstrony/02.04_EPUB_Vali​dator_na_komputer.html
Użytkownik: ćma książkowa 2019-06-11 08:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Ten link jest nieaktualny... | ćma książkowa

Łola Boga, co to się porobiło z moim komentarzem, linki poobcinało. Zaraz zaradzimy, napiszę te linki tak:

jedentakipan.pl/1_Podstrony/01.02_Byc,_Albo​_Nie_B​yc.html

jedentakipan.pl/1_Podstrony/02.05_Pobierani​e_apli​kacji_Adobe_Digital_Editions.html

jedentakipan.pl/1_Podstrony/02.04_EPUB_Vali​dator_​na_komputer.html
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: