Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

Książkowe wspomnienia z maja 2015 :)

Książki i okolice> Książki w ogóle

Autor: veverica

Data dodania: 2015-05-31 06:42

3 osoby polecają ten tekst.

Zapraszam!
Podziel się:

komentarzy: 103 | wyświetleń: 8379

Dodaj komentarz  

Pokaż: [drzewo komentarzy] [komentarze według daty dodania]

Użytkownik: Monika.W 2015-05-31 07:37 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Pierwsza, pierwsza:)
Co prawda niemoc czytelniczą mam straszną, ale za to wstaję rano i zachwycam się wiosną. Jak dobrze wstać skoro świt...

W związku z niemocą - na nic nie miałam ochoty, cokolwiek poważniejszego wręcz odrzucało. Efektem jest miesiąc kryminałów. Nietypowo jak na mnie, ale widać mój mózg ma jakąś depresję wiosenna.
1. Piąty Beatles (Czubaj Mariusz), ocena: 5
To mój pierwszy kryminał z profilerem Heinzem. Zdecydowanie sięgnę po poprzednie. Porządny kawał kryminału, intryga ciekawa , a tło społeczne nie przytłacza tej intrygi, ale dodaje smaczków. Wszystkiego w sam raz.

2. Symbolika świątyni chrześcijańskiej (Hani Jean), ocena: 4, (akcja: Mity, Obrazy, Symbole - seria na 2015 rok)
Kilka miesięcy czytałam tę niezbyt obszerną książkę. Bardzo ciekawy temat, ale chyba wyjątkowo nie pasował mi styl i język, stąd czasami było to męczenie książki. Nie mam poczucia, że lektura pomogła mi w patrzeniu na moje ukochane katedry gotyckie.

3. Z nienaturalnych przyczyn (James P. D. (James Phyllis Dorothy)), ocena: 4
Moja pierwsza P.D. James. Całkiem miła. Ale nie zachwyciła, czaru i uroku Christie nie było. Może dlatego, że lektura trafiła na apogeum jakiegoś przeogromnego kryzysu czytelniczego? Poza tym - bardzo dużo błędów, korekty chyba w ogóle nie było. Najbardziej podobała mi się ciotka inspektora. Poza tym wyczułam, kto zabił, tylko nie wiedziałam jak.

4. Pogrom w przyszły wtorek (Wroński Marcin), ocena: 5
Wrzesień 1945 roku w Lublinie. Kryminał w tym wszystkim nie jest najważniejszy. Wroński znowu napisał powieść historyczną - i to dobrą, świetny obraz czasów i miasta. Powinna to być lektura obowiązkowa dla tych, którzy twierdzą, że Armia Czerwona nas wyzwoliła a Polacy z miłością i akceptacją przyjęli zmiany i "ludowo-demokratyczną" Polskę. A że książka brutalna czy wręcz chamska? A jaka ma być opisując takie czasy?

5. Zdarzyło się (Kalicki Włodzimierz), ocena: 3,5
Zbiór felietonów "na każdy dzień roku" publikowanych wcześniej w GW. Każdy dotyczy jakiegoś zdarzenia, które wydarzyła się danego dnia roku, nieważne w którym roku. I mamy 365 opowieści. Zaskoczenie - jako całość zupełnie nie dają przyjemności czytania. Może gdybym czytała jeden dziennie? Irytował mnie przyjęty styl reporterski i pisanie w większości w czasie teraźniejszym, jakaś tania sensacja robiła się z tych historii. Rozczarowanie miesiąca, a może wręcz roku. Wiele sobie obiecywałam smaczków po lekturze.

6. Gogol w czasach Google'a (Radziwinowicz Wacław), ocena: 4
Zbiór krótkich korespondencji wcześniej drukowanych w GW. Ciekawy obraz Rosji. Zabrakło mi wnikliwości, analizy, głębszej refleksji, aby dać wyższą ocenę. Ale jako sam obraz Rosji, książka zdaje egzamin.

7. Ułomna ręka sprawiedliwości (James P. D. (James Phyllis Dorothy)), ocena: 4
Kolejna P.D. James. Niezły początek - intrygujący świat londyńskiej palestry. Niestety - końcówka to już tania socjologia. I prawie nie było inspektora. No i znowu fatalne tłumaczenie, redakcja i korekta.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: benten 2015-05-31 09:54 napisał(a):

Odpowiedź na: Pierwsza, pierwsza:) Co ... | Monika.W Pokaż rodzica

Jakie fajne kryminały tutaj masz! Temu Czubajowi to się chyba przyjrzę, parę lat temu czytałam i jakoś większego szału nie było, ale za to Etnograf... to cudeńko.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Monika.W 2015-05-31 14:51 napisał(a):

Odpowiedź na: Jakie fajne kryminały tut... | benten Pokaż rodzica

Rzeczywiście oba polskie bardzo dobre. Nawet w moim marazmie i nastroju na "nie" nie mogłam im niczego zarzucić.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2015-06-01 12:02 napisał(a):

Odpowiedź na: Pierwsza, pierwsza:) Co ... | Monika.W Pokaż rodzica

No i znów mi rozepchano schowek, tym razem Pogrom w przyszły wtorek (Wroński Marcin) ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: WRenia 2015-07-22 10:37 napisał(a):

Odpowiedź na: Pierwsza, pierwsza:) Co ... | Monika.W Pokaż rodzica

bardzo ciekawe książki muszę chyba do nich zajrzeć. fajnie że tak w skrócie opisałaś :)

ja ze swojej strony bym Ci poleciła coś co fajnie odstresowało mnie i odciągnęło od codzienności.
władca piasków elizy drogosz. niby książka młodzieżowa ale bardzo przyjemnie mi się ją czytało. z reszta ja mam zamiłowanie do starożytności więc może też dlatego :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Monika.W 2015-05-31 09:01 napisał(a):

Odpowiedź na: Tristan 1946 (4) Lewa... | Marylek Pokaż rodzica

Książka o spaniu wygląda ciekawie. I ta ocena. Lubię spać. Może powinnam poczytać o tym, co lubię?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Marylek 2015-05-31 10:25 napisał(a):

Odpowiedź na: Książka o spaniu wygląda ... | Monika.W Pokaż rodzica

Jest rewelacyjna! Sen jest niedoceniany, niewiele wiemy o jego roli w naszym życiu, uważamy, że to "mała śmierć" i usiłujemy wyeliminować. Błąd!
Cytat:
... termin -hedomasochizm - oznaczający przekonanie, że kosztem snu potrafimy zrobić wszystko, osiągnąć jeszcze większe sukcesy w pracy, życiu rodzinnym i czasie wolnym. Otóż nie.

Poza tym książka bardzo ciekawie opowiada o roli mózgu w spaniu.
Czy wiesz, że do końca nie wiadomo, po co właściwie jest sen? Dla regeneracji organizmu? Ale po solidnie zwiększonym wysiłku fizycznym nie odsypiamy wcale dużo więcej niż normalnie. Dla oszczędzania energii? Powoli tą drogą dochodzimy do pytania o sens życia, oczywiście!

Dobrze, że lubisz spać, jesteś dzięki temu zdrowa i normalna. Jeszcze jeden cytat:
Mózg i układ odpornościowy są z sobą powiązane skomplikowaną siecią chemicznych i neuronowych kanałów komunikacyjnych. Jedną ważną nicią łączącą sen, funkcję immunologiczną i stres jest sterydowy hormon zwany kortyzolem. Zarówno brak snu, jak i długotrwały stres powodują wzrost poziomu kortyzolu. Po jednej bezsennej nocy poziom kortyzolu następnego wieczora wzrasta przeważnie mniej więcej o 45 procent. Niedobrze jest mieć podwyższony poziom kortyzolu przez zbyt długi czas, gdyż hormon ten silnie oddziałuje negatywnie na układ odpornościowy. Funkcjonowanie tego układu jest blisko związane z 24-godzinnym cyklem snu i czuwania oraz z okołodobowymi rytmami poziomu hormonów. Różne aspekty funkcjonowania immunologicznego zmieniają się w cyklu rytmu okołodobowego. Dlatego wszystko, co zakłóca normalny rytm snu i czuwania, zakłóca zazwyczaj pracę układu odpornościowego, niosąc pewne konsekwencje dla zdolności ciała do obrony przed infekcjami i chorobą. (str. 119)

O niebezpieczeństwach związanych z chronicznym niedosypianiem i zmęczeniem nie będę Ci przepisywać, bo pół książki musiałabym przepisać. Powiem Ci jednak, że błędne decyzje spowodowane zmęczeniem z powodu braku snu przyczyniły się do: katastrofy w Czernobylu (26.04.1986), katastrofy ekologicznej tankowca Exxon Valdez (24.03.1989) - trzeci oficer, który miał wtedy służbę spał zaledwie 6 godzin, katastrofy amerykańskiego wahadłowca Challenger (styczeń 1986) - w nocy poprzedzającej katastrofę osoby na służbie spały zaledwie 2 h, bo TRZEBA BYŁO SIĘ SPIESZYĆ!

Festina lente.

O niedospanych kierowcach czy pilotach (!) nie ma co gadać, bo to oczywiste. O niedospanych chirurgach tym bardziej.

Zachęciłam Cię?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: benten 2015-05-31 10:34 napisał(a):

Odpowiedź na: Jest rewelacyjna! Sen jes... | Marylek Pokaż rodzica

Mnie zachęciłaś! Schoweczek, schoweczek...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Marylek 2015-05-31 10:40 napisał(a):

Odpowiedź na: Mnie zachęciłaś! Schowecz... | benten Pokaż rodzica

:-)))
Słuszna decyzja!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: agatatera 2015-05-31 16:01 napisał(a):

Odpowiedź na: :-))) Słuszna decyzja! | Marylek Pokaż rodzica

A czy ona Twoja jest? ;) I czy można się uśmiechnąć o pożyczkę?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Monika.W 2015-05-31 16:04 napisał(a):

Odpowiedź na: A czy ona Twoja jest? ;) ... | agatatera Pokaż rodzica

Wędrujące barany... Piszę się na takowe.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Marylek 2015-05-31 16:20 napisał(a):

Odpowiedź na: A czy ona Twoja jest? ;) ... | agatatera Pokaż rodzica

Niestety, miałam pożyczoną. I już oddałam, wypisawszy sobie uprzednio kilka cytatów.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Vemona 2015-05-31 16:33 napisał(a):

Odpowiedź na: Niestety, miałam pożyczon... | Marylek Pokaż rodzica

Szkoda, rzuciła mi się w oczy natychmiast, jak tu weszłam i też bym chciała, schowek pęknie :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: agatatera 2015-05-31 18:04 napisał(a):

Odpowiedź na: Niestety, miałam pożyczon... | Marylek Pokaż rodzica

No to mus zapamiętać na przyszłość.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Czajka 2015-05-31 19:48 napisał(a):

Odpowiedź na: Mnie zachęciłaś! Schowecz... | benten Pokaż rodzica

Czyli rozumiem, że ten schoweczek ma się spełnić, tak? Żeby nie było potem, ze to tylko nieśmiałe napomknięcie z nadmienieniem. :D

Linka Odpowiedz

Użytkownik: benten 2015-05-31 22:22 napisał(a):

Odpowiedź na: Czyli rozumiem, że ten sc... | Czajka Pokaż rodzica

Tak! Wakacje! Cały schoweczek!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Monika.W 2015-05-31 14:55 napisał(a):

Odpowiedź na: Jest rewelacyjna! Sen jes... | Marylek Pokaż rodzica

Pewnie, że zachęciłaś. Może będę umiała spojrzeć w oczy tym wszystkim, którzy dziwią się, że lubię spać i spanie jest dla mnie ważne. Prawie w poczuciu winy śpię. Bo przecież presja jest taka, że powinnam imprezować i szaleć zamiast spać. A jak tłumaczę, że bardzo często sen jest ciekawszy i milszy, niż głupawe spotkanie towarzyskie, to patrzą na mnie, jak na strasznego dziwaka.
Koniecznie poczytam sobie o jednej z moich ulubionych rozrywek:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: benten 2015-06-08 14:04 napisał(a):

Odpowiedź na: Pewnie, że zachęciłaś. Mo... | Monika.W Pokaż rodzica

Tak, zauważyłam, że ludzie lubią mówić, jak to nie mają czasu na sen, ale czasem wydaje mi się, że to wynika z chęci wydawania się zabieganym/rozchwytywanym/ważnym. Podobnie jak na studiach wszyscy chętnie opowiadali ile to mają zajęć i jak nie mają czasu. A ja ze swoimi 5h/tyg miałam na wszystko dużo czasu i byłam wyspana. O.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Pok 2015-05-31 11:32 napisał(a):

Odpowiedź na: Książka o spaniu wygląda ... | Monika.W Pokaż rodzica

Również polecam "Liczenie baranów". Bardzo dobra i przyjemna lektura.

Tu możesz poczytać o niektórych zagadnieniach poruszanych w książce:
http://www.swiatopoglad.kaluski.biz/zdrowie.php?id​=116

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Monika.W 2015-05-31 14:59 napisał(a):

Odpowiedź na: Również polecam "Liczenie... | Pok Pokaż rodzica

Teraz to już na pewno przeczytam.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Agnieszka-M4 2015-05-31 09:42 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

U mnie w maju niestety bardzo kiepsko... Zaledwie dwie pozycje, chociaż powinnam w zasadzie powiedzieć "dwie i pół" - ale to i tak nie zmienia faktu, że jest kiepsko.

Przeczytane:

Moja droga do Santiago: Opowieść pielgrzyma agnostyka (Ward Robert) - Wyzwanie czytelnicze 2015 (wersja mocno skrócona): miejsce, które chciałam odwiedzić. Ocena: 3,5; książka ciekawa i wartościowa, ale jej tłumaczenie i redakcja to tragedia... Recenzja: W drogę!

Słonie mają dobrą pamięć (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) - Akcja czytelnicza: "Rendez-vous z Agathą Christie"; ocena: 3,5, choć wahałam się, czy nie dać 4. Gdzieś od połowy książki byłam już w stanie przewidzieć zakończenie. Nie było to zresztą zbyt trudne. Ale i tak książkę czyta się dość przyjemnie, mimo raczej przytłaczającej atmosfery.

W trakcie czytania:

Samotny orzech (Petrosjan Wardges) - w ramach mojej prywatnej akcji Literatura ormiańska; na razie mogę powiedzieć, że książka jest... urokliwa, piękna...? Chyba decyzja o zainteresowaniu się literaturą ormiańską była słuszna... Aż przykro pomyśleć, że książka ma tylko jedną biblioNETkową ocenę.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: benten 2015-05-31 10:09 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica


16. Prehistoryczni szamani: Trans i magia w zdobionych grotach oraz Po Prehistorycznych szamanach - polemiki i odpowiedzi (Clottes Jean, Lewis-Williams David) Najbardziej mnie ucieszyła druga część książki. Bo czytanie o takiej hipotezie jest ciekawe, ale później możliwość poznania historii tej hipotezy i argumentów krytyki i tych przemawiających za teorią jest najlepsze (4,5)

15. Żabusia (Zapolska Gabriela (Śnieżko-Zapolska Gabryela; właśc. Korwin-Piotrowska Maria; pseud. Maskoff Józef)) W ramach uzupełniania zaległości. Moje drugie spotkanie z autorką, podobają mi się jej obserwacje. (4,5)

14. Mądrość i cuda świata roślin (Goodall Jane (właśc. Lawick-Goodall Jane van), Hudson Gail) No coś pysznego. O roślinkach pisze wspaniale. Zazwyczaj obniżam za powtórki, bo ile razy można czytać historię chmielu, ale autorce udało się tak dobrać i porozmieszczać historie jej i jej znajomych dotyczące opisywanych roślin, że żal było cokolwiek przeskakiwać. (6)

13. Księga ksiąg utraconych (Kelly Stuart) ciekawy pomysł i ciekawe postaci, ale takie opracowanie należałoby dozować stopniowo. Dużo ciekawych informacji na temat życia artystów. Chyba jestem trochę ignoramusem, bo często sobie myślałam, "XIX wiek! To on tak niedawno żył?". Ciekawiej by było, gdyby rozdziały były dodatkowo utrzymane w stylu znanych autorów. Jak np rozdział o Leibnizu narobił smaku (4)

12. Wiersze o książkach (antologia; Biernat z Lublina, Bielski Marcin, Rej Mikołaj (Rey Mikołaj) i inni) Ciekawy wstęp okraszony dobrymi przykładami, ładne wydanie, ale niestety wiersze nierówne i czasem grafomańskie (4)

11. Pani komisarz nie znosi poezji (Flipo Georges) Rzadko stawiam 1, raczej kiedy coś mnie porządnie w książce zirytuje, ale tu bardziej opis oceny - "beznadziejna" - oddaje moje uczucia co do tej pozycji. (1)

10. Nazywam się Czerwień (Pamuk Orhan) Cały czas podejrzewam, że jakaś symbolika mi umyka. A to co rozumiem, postrzegam tylko przez pryzmat tego co wiem, o kulturze obszaru arabskiego. Bo jeśli czytam coś w stylu "jej odsłonięta twarz ukazała się w oknie" - to rozumiem, jaki ładunek miał tam być, ale nie mogę tego poczuć. Ale historia piękna i malownicza. Zdecydowanie bardziej udane spotkanie niż Śnieg (5)

9. Trzej muszkieterowie (Dumas Aleksander (ojciec; Dumas Alexandre)) Ha! Tyle lat przeżyłam bez tej lektury. I nie jestem pewna czy podobałaby mi się w dziecięcych latach. Tu bardziej opis życia i budowa postaci niż cała intryga do mnie przemawiała. No i w niektórych miejscach zbyt pretensjonalne (zamysł? cel?) jak na mój gust. Postanowiłam uznać to za urocze. (4,5)

8. Życie codzienne w Holandii w czasach Rembrandta (Zumthor Paul) Powiedziałabym, że to książka na poziomie. Dokładnie to, czego się po niej spodziewałam, ani mniej ani więcej. A rozpasany czytelnik chciałby więcej oczywiście. Ale mnóstwo informacji i przejrzysta budowa i podział rozdziałów. Ale z drugiej strony literówki. (4,5)

7. Zapiski ze zwierzyńca (Durrell Gerald) Trudno mi ocenić czy to dlatego, że dawno nie czytałam Durrella czy to po prostu takie dobre, ale to takie dobre. Zawsze lubię jak ktoś opowiada z entuzjazmem o swoich zainteresowaniach. A tu ciekawe wspomnienia z lat młodzieńczych opowiedziane z przymrużeniem oka, no i po raz pierwszy chyba cytaty, nawet ze starożytnych (5)

6. Potęga mitu (Campbell Joseph, Moyers Bill) Dobrym pomysłem byłoby najpierw przeczytanie jakiejś książki Campbella, a nie rozmowy z nim, ale i tak było warto. Tak pięknie mówi o mitach, o tym jak je tworzymy i jak nimi żyjemy. I wspólnie z Barthesem mogą sobie podać rękę w kwestii nakładania się symboliki i znaczeń. (5)

5. (z półki) Temat na pierwszą stronę (Eco Umberto) Oczywiście zawsze wolę eseje Umberto od jego powieści, a ta konkretna - na spektrum Umbertowej beletrystyki - mieści się gdzieś pośrodku. Mnóstwo nawiązań (np. eseju o telefonach komórkowych) stanowi ciekawą zabawę w znajomość twórczości Dziadka. Mnóstwo odniesień, które każą mi czytać więcej. Również dużo odniesień do historii Włoch, o której oczywiście nie mam pojęcia. Sama książka, trochę jak Prawda (Pratchett Terry), pokazuje sposób tworzenia wiadomości. Cała historia natomiast trochę dla mnie mdła. (W idealnym świecie byłoby 4,75, ale że nie można, to 5 za Umbertowość)

4. Życie codzienne ludzi Biblii (Chouraqui André) Podobne zastrzeżenia jak do Życie codzienne hugonotów od edyktu nantejskiego do rewolucji francuskiej (Richard Michel) - większy nacisk na konkretnych bohaterów, a ja liczyłam na wydobycie z Książki informacji o zwykłym życiu. (3,5)

3. Dom: Krótka historia idei (Rybczyński Witold) Ciekawie podzielone i zbudowane opracowanie. Duży plus za to, że autor nie ograniczał się tylko do Wysp, Francji czy USA, chociaż były to główne punkty. Można się dowiedzieć o domu holenderskim i skandynawskich (4,5)

2. Agatha Raisin i miłość z piekła rodem (Beaton M. C. (właśc. Chesney Marion)) Agatka ciekawa jeśli chodzi o rozwój bohaterów. Otwiera nowe możliwości, ale trochę się boję, że będzie to już tylko odgrzewanie starych pomysłów. Zagadka też niezła (4,5)

1. 1000 lat wkurzania Francuzów (Clarke Stephen) Miłe wspomnienia z czasów czytania serii Straszna Historia wróciły. Dobra okazja do uporządkowania wiedzy, czuję się pewniej z tymi wszystkimi Ludwikami, Filipami, Karolami i innymi Edwardami. Ale na dłuższą metę nużące (4)

Teraz czytam: Historia kuchni (Tannahill Reay)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Pok 2015-05-31 11:47 napisał(a):

Odpowiedź na: 16. Prehistoryczni szam... | benten Pokaż rodzica

"Mądrość i cuda świata roślin" ma tylko cztery oceny, ale za to same szóstki. Nieźle! Zresztą, nazwisko autorki mówi samo za siebie.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Monika.W 2015-05-31 19:18 napisał(a):

Odpowiedź na: 16. Prehistoryczni szam... | benten Pokaż rodzica

Mam Zapolską w planach na czerwiec, wyjeżdżam i właśnie Kaśkę Kariatydę wgrałam na czytnik. Mam nadzieję, że Zapolska nie zestarzała się.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Czajka 2015-05-31 19:53 napisał(a):

Odpowiedź na: 16. Prehistoryczni szam... | benten Pokaż rodzica

Dumasowi też się należy bonus za Umbertowość. Ale w ogóle co za miesiąc! Bajeczny. Cieszę się, że Goodall też Cię ujęła. :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: benten 2015-05-31 22:24 napisał(a):

Odpowiedź na: Dumasowi też się należy b... | Czajka Pokaż rodzica

No bajeczny. A Goodall to wspaniała rzecz. Od razu poszłam i pożyczyłam więcej Durrella, może nie to samo, ale przynajmniej blisko.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Czajka 2015-06-01 08:52 napisał(a):

Odpowiedź na: No bajeczny. A Goodall to... | benten Pokaż rodzica

Właśnie! Miałam taki sam objaw - chce się pozostawać w takiej atmosferze. ja na szczęście miałam Szympansy z azylu i to przeczytałam. :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Aquilla 2015-05-31 23:07 napisał(a):

Odpowiedź na: 16. Prehistoryczni szam... | benten Pokaż rodzica

I znowu mi przez ten wątek schowek spuchł. I to od razu o 3 pozycje, bo wpadła cała Goodall, jakiej tam jeszcze nie było.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: benten 2015-06-08 14:06 napisał(a):

Odpowiedź na: I znowu mi przez ten wąte... | Aquilla Pokaż rodzica

Nie jest mi przykro. Więcej Goodall w życiu każdego!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2015-06-01 12:07 napisał(a):

Odpowiedź na: 16. Prehistoryczni szam... | benten Pokaż rodzica

A propos Życie codzienne ludzi Biblii (Chouraqui André) to mi się przypomniało:
https://www.youtube.com/watch?v=85pwgFV3834

"Agnostyk, liberał i dziennikarz Arnold Jacobs opowiada jak starał się przez rok żyć zgodnie ze wszystkimi zaleceniami Biblii. Okazało się to bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Ale eksperyment przyniósł też zaskakujące rezultaty."

Ciekaw jestem, jak Ci się spodoba Tannahill - ja miesiąc temu przeczytałem i jestem zadowolony, szczególnie z ostatnich rozdziałów :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: benten 2015-06-02 09:00 napisał(a):

Odpowiedź na: A propos Życie codzienne ... | LouriOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Na razie zaczynam, jestem za 50 stroną i muszę powiedzieć, że to na chwilę obecną najciekawszy opis diety prehistorycznej na jaki się natknęłam. I podoba mi się, że podaje również hipotezy i cały czas dowody na potwierdzenie istniejących już teorii. To jest to, co rozpasany czytelnik lubi najbardziej.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: benten 2015-06-08 14:10 napisał(a):

Odpowiedź na: A propos Życie codzienne ... | LouriOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Spodobała mi się. Od początku podobało mi się jak pisze, każda teoria znalazła potwierdzenie w badaniach, ale była mowa też o krytyce dotyczącej niektórych hipotez. Czyli mój ulubiony sposób.
Sam początek mnie wciągnął, od razu było pokazane jak ważne jest jedzenie również z punktu widzenia kształtowania się społeczeństw - np. jak przeszło ze względnie egalitarnego to patriarchalnego. Dużo informacji oczywiście się powtarzało, ale nie można tego uniknąć. A spojrzenie było dużo szersze niż w Historia naturalna i moralna jedzenia (Toussaint-Samat Maguelonne) (może obniżyć ocenę?). A całość była ciekawie skonstruowana i podział też bardzo przemyślany.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2015-06-08 14:31 napisał(a):

Odpowiedź na: Spodobała mi się. Od pocz... | benten Pokaż rodzica

Zawsze możesz postawić Tannahill 5.5 albo i 6 ;)

A jak ostatnie rozdziały rozprawiające się z współczesnymi mitami dietetycznymi? Dla mnie tym sobie bardzo książka zaplusowała.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: helen__ 2015-05-31 10:32 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Fragmenty: Wiersze, zapiski intymne, listy (Monroe Marilyn) - jak w tytule - zbiór różnych osobistych refleksji, myśli, wierszy, analiz samej siebie, które M.M. spisywała przez większość swojego życia. Po raz kolejny - tym razem swoimi własnymi słowami- potwierdza, jak bardzo wrażliwym i i bogatym wewnętrznie była człowiekiem. Ocena 5.

Haśka: Poświatowska we wspomnieniach i listach (Pryzwan Mariola) - Niestety - mimo nadania nowego tytułu,nowej szaty graficznej (książka jest wydana naprawdę pięknie) to nieomal ta sama pozycja, co O Halinie Poświatowskiej: "Ja minę, ty miniesz...": Wspomnienia, listy, wiersze (antologia; < praca zbiorowa / wielu autorów >). Do nowego wydania, bo tym ta pozycja naprawdę jest, dodano kilka nowych wspomnień, kilka odjęto i voila - mammy nową książkę, chociaż naprawdę tą samą. Czuję się oszukana. Ale ocena 5, bo to niezmiennie dobra pozycja.


Żony i córki (Gaskell Elizabeth (Gaskell E. C., Gaskell Elizabeth Cleghorn)) - moja pierwsza Gaskell - i na pewno nieostatnia. Znakomita powieść wiktoriańska, zawierająca to, co każda tego typu powieść winna zawierać. Barwny opis stosunków społecznych, rodzinnych itd. w połowie XIX wieku Gaskell udowadnia swój niemały talent w konstruowaniu postaci. Pani o temat Gibson nieomal jak pani Bennett! Ocena 5.


Psy szczekają (Capote Truman (właśc. Streckfus Persons Truman)) - zbiór po raz pierwszy wydanych w Polsce opowiadań Trumana Capote. Nierówna książka - te młodzieńcze próby pisarskie, gdzie jednak już widać późniejszą błyskotliwość oraz kunszt - oraz te późniejsze, napisane w dojrzalszym okresie, gdzie każe zdanie jest wycezylowane i przemyślane do końca - nie dajmy się zwieść pozornej niedbałości. Capote był bardzo świadomym pisarzem. Ocena 4,5.

Dymna (Baniewicz Elżbieta) - biografia Anny Dymnej, składająca się przy najmniej w połowie ze zdjęć, a nie tekstu, którego mało. Napisana topornie, nieciekawie, omija to, co interesujące czy ważne. A przecież środowisko filmowe i teatralne to temat rzeka. Związek aktorki z Wiesławem Dymnym nieomal pominięty. Jednym słowem mamy do czynienia z ugrzecznioną biografią (jak to często bywa w przypadku ludzi żyjących), na dodatek napisaną w okropny sposób. Ocena 3.

Nazywam się Moore, Roger Moore (Moore Roger) -Autobiografia Rogera Moore'a. Wzięłam do ręki, bo podobał mi się tytuł. I chyba to z książki - poza dużym poczuciem humoru aktora i sporą dozą nieskromności -głównie zapamiętam. Wolę Moore'a w roli Bonda (chociaż w konkursie wygrywa Connery, wiadomo. No i tak bezceremonialnie rzucał kobiety na łóżko:) niż w roli pisarza. Ocena 3,5.

Michalina Wisłocka: Sztuka kochania gorszycielki (Ozminkowski Violetta) - kolejna biografia, która nie wyczerpuje tematu, aczkolwiek nie omija pikantnych szczegółów. Mam wrażenie, że Wisłocka zostaje tu sprowadzona do roli nieszczęśliwie zakochanej kobiety w mężczyźnie nr 1,2,3 itd...Nieomal pominięta zostaje jej działalność naukowa - studia, praca, pacjenci. Trochę to więc biedne. Ocena 4.

Intryga małżeńska (Eugenides Jeffrey) - licząc na naprawdę dobrą powieść, jak w przypadku dwóch pozostałych, które znam - Przekleństw niewinności" oraz "Middlesex" - trochę się zawiodłam. Niby dobra, nie czyta się źle, Eugenides to dobry pisarz. Ale zabrakło tego "czegoś". Dlatego to dobra powieść, nie świetna, dlatego na raz, nie na powroty. Ocena 4.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Rbit 2015-05-31 22:49 napisał(a):

Odpowiedź na: Rzym - 6 Odruch serca - ... | nutinka Pokaż rodzica

Malewska troszkę przynudziła, co?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: nutinka 2015-06-06 17:05 napisał(a):

Odpowiedź na: Malewska troszkę przynudz... | Rbit Pokaż rodzica

No troszkę. ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Rbit 2015-05-31 13:36 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

35. Musimy porozmawiać o Kevinie (Shriver Lionel) (5,0)
Trzymający w napięciu, wielowymiarowy głos o odpowiedzialności. Za siebie, za innych, za wychowanie dzieci. Parę słów napisałem w czytatce: Zostawcie Kevina w spokoju

36. Mój śmiertelny wróg: Opowiadania (Cather Willa Sibert) (5,0)
Trzy opowiadania sprzed prawie stu lat. Trzy bohaterki. Portrety kobiet silnych, a zarazem wrażliwych i świadomych własnych niedoskonałości. Amerykańskie społeczeństwo przełomu XIX i XX wieku, które nie sprzyjało emancypacji. Mocne i głębokie, a zarazem niejednoznaczne, szczególnie najlepsze, tytułowe opowiadanie.

37. Gliniane dzbany (Parnicki Teodor) (4,0)
Najsłabsza, jak dotąd, część cyklu "Nowa Baśń". Jest rozmach wizji, zadziwiające łączenie mało znanych faktów historycznych (wiecie kto to był Nikitin Atanazy ?), natomiast stopień komplikacji intrygi jest już na skraju mojej wytrzymałości.

38. Szymek brudas (Le Khoa) (4,0)
39. Słońce i Księżyc (Le Khoa) (4,0)
40. Miodunka (Le Khoa) (3,0)
41. Beksa (Le Khoa) (4,0)
42. Potarganiec (Le Khoa) (3,5)
43. Księżniczka z chmur (Le Khoa) (3,5)
Seria współczesnych bajek z prostym przesłaniem wydana w atrakcyjnej formie i niskiej cenie. Przeczytałem wszystkie przed półką z książkami w Biedronce, by wybrać i kupić trzy najlepsze.

44. Doktor Żywago (Pasternak Borys) (5,0)
Podchodziłem z dużymi obawami, mając przed oczyma obraz Omara Sharifa z oskarowego filmu. Na szczęście to nie jest (tylko) historia romansu Jurija i Lary. To obraz życia przeciętnego człowieka w tragicznych czasach chaosu i przemocy. Pozwala zbliżyć się do fenomenu rosyjskiej duszy. Uświadamia jednak, że do końca nie da się go zrozumieć. Dla mnie postać Żywagi jest obca, niemniej nie przeszkadza to przeżywać lektury.

45. Iksowie (Spiró György) (5,5)
Fenomenalny obraz Królestwa Kongresowego. Czyta się świetnie, mimo objętości akcja gna napędzana przez liczne i żywe dialogi. Znajdziemy tu marionetkowy rząd, tajniaków, prawdziwych i pseudo- buntowników, środowisko teatralne. To tło. Na pierwszym planie starzejący się nonkonformistyczny narcyz i egoista, lecz zarazem Mistrz. Wojciech Bogusławski. Bohater bardzo niejednoznaczny. Aktor. Wszystko jest grą, od relacji z bliskimi, po spotkania z władzą. György Spiró, choć Węgier fenomenalnie rozgryza Polaków i polskość. Nie dziwie się że za PRL książka była "na indeksie", rządzący wówczas polską hungarystyką Jerzy Robert Nowak (tak, tak, ten sam, którego znamy z Radio Maryja) uznał powieść za antypolską (np. wyliczając ile razy Niemcewicza nazywa się w treści "idiotą", czy "durniem"), zablokował jej wydanie, a później nawet uniemożliwił przyjazd Spiró na premierę sztuki "Szalbierz" na podstawie "Iksów". Wiem jedno. Warto było czekać tyle lat, by wreszcie wydano "Iksów" w Polsce.

46. Opowieści z meekhańskiego pogranicza: Północ - Południe (Wegner Robert M. (pseud.)) (3,0)
Przereklamowane, wtórne, łopatologiczne, naiwne, z błędami fabularnymi i logicznymi. Wkurza też anglosaski system miar. Do Sapkowskiego czy Kresa toto się nie umywa. Nawet Grzędowicz bije Wegnera na głowę, bo i fabuła lepsza i zabawa formą i mrużenie oka do czytelnika. Z drugiej strony poprawny warsztat, przeciętny styl. Coś w sam raz dla niewyrobionego lub mało wymagającego czytelnika.

47. Kto ty jesteś? (Olech Joanna, Bąk Edgar) (4,0)
Znalezione dzięki niezastąpionej czytatce wwwojtusia: Książki obrazkowe dla dużych, a niekoniecznie dla tych małych Pożyteczne, ale forma nie do końca trafiła w moją estetykę.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: verdiana 2015-05-31 17:52 napisał(a):

Odpowiedź na: 35. Musimy porozmawiać o ... | Rbit Pokaż rodzica

Dokładnie tak samo myślę o książkach Wegnera, nic dodać, nic ująć. Dzięki, bo jak dotąd widzę same niezasłużone pochwały. ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: agatatera 2015-05-31 15:57 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Maj miałam w dużej części wolny, więc liczbowo wychodzi dużo więcej, niż normalnie. Szczególnie biorąc pod uwagę średnią objętość książki - wyszło mi 450 stron na książkę.

1. Drażliwe tematy: Krótkie formy i punkty zapalne (Gaiman Neil) - 4,5 - trudno mi ocenić tak różnorodny zbiór. Niektóre opowiadania świetne, w 2-3 stronach zawierał się sam "miąższ". Niektóre przedziwne. Niektóre dobre i tyle.
2. 2049 (Cichowski Rafał) - 3,5 - mam problem z tą książką. Widzę ciekawy pomysł i potencjał, ale jednocześnie widzę też lekki chaos, powierzchowność i brak dobrego redaktora.
3. Mr. Pebble i Gruda (Ziomecki Mariusz) - 5 - kawał bardzo dobrej, solidnej prozy. Wciągający i angażujący emocjonalnie. O trudnych czasach, trudnych wyborach i ich wieloletnich konsekwencjach.
4. Socjotechnika: Sztuka zdobywania władzy nad umysłami (Hadnagy Christopher) - 3 - nastawiłam się na lekturę bardziej ogólną i przydatną dla każdego, a jest ona wyprofilowana głównie na zdobywanie informacji, szczególnie służbowych.
5. Wciąż czekam (Young Louisa) - 3,5 - interesująca ze względu na temat "powrotu do normalności" po wojennych przeżyciach żołnierzy i ich kobiet. Ale coś mi szwankowało w tym wykonaniu.
6. Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta (Webb Catherine (pseud. Griffin Kate, North Claire)) - 5,5 - świetna opowieść! Najpierw myślałam, że to będzie coś w stylu "Jej wszystkie życia", ale nie, autorka wybrała inną ścieżkę. Wciągające, interesujące, fajnie napisane. I właściwie dające całkiem sporo materiału do przemyśleń.
7. Koronkowa robota (Lemaitre Pierre) - 4,5 - ależ to brutalne! Przez większą część miałam wrażenie, że ten kryminał jest poprawny, ale nie wiem, skąd te wszystkie zachwyty. Końcówką autor lekko po mnie przejechał, podniósł ocenę, ale... Nie będę spojlerować, jednak lekko się gotuję ;)
8. Pamięć wszystkich słów: Opowieści z meekhańskiego pogranicza (Wegner Robert M. (pseud.)) - 6 - aaaach, jakie to Opowieści... są dobre! Cudeńko i tyle. A teraz znowu czekanie na dalsze tomy, ech!
9. Niech ci się spełnią marzenia (O'Neal Barbara (pseud. Samuel Barbara)) - 5,5 - cóż za przyjemna książka! Nierealna i słodka bajeczka, ale tak pełna ciepła, humoru i wzruszeń, że czytało się ją doskonale, świetne czytadło :)
10. Każdy umiera w samotności (Fallada Hans (właśc. Ditzen Rudolf)) - 5 - przedziwny styl (lub tłumaczenie), ale świetna okazja do poznania "drugiej strony". Jak to wyglądało dla przeciętnych mieszkańców Niemiec, jakie wiedli życie, jakie czekały na nich zagrożenia etc.
11. Psy gończe (Horst Jørn Lier) - 4,5 - całkiem fajne rozegranie schematów kryminalnych. Autor usilnie próbuje jak najbardziej zmylić czytelnika, sieje tropy na prawo i lewo. Ale trochę momentami mimo tego schematyczne.
12. Zapasy z życiem (Schmitt Éric-Emmanuel) - 3 - nie wiem, czy "wyrastam" z tego autora, czy to nie ten moment lub słabsza książka. Nie zachwyca, przeciętne i pod publiczkę.
13. Ostatnie pięć dni (Timmer Julie Lawson) - 5,5 - czytadło, ale zacne. Pochłonęłam w dobę, oderwać się nie mogłam, emocjonalnie się zaangażowałam tak, że na koniec zryczałam się tak, jak od wieków mi się nie zdarzyło.

W czytaniu: Filary ziemi (Follett Ken) oraz Dysforia: Przypadki mieszczan polskich (Kołodziejczyk Marcin)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: misiak297 2015-05-31 19:00 napisał(a):

Odpowiedź na: Maj miałam w dużej części... | agatatera Pokaż rodzica

Wiesz, Enga, ja też mam wrażenie, że wyrastam z autora, który kiedyś mnie tak zachwycał. I zresztą przypuszczam, że "Opowieści o Niewidzialnym", opowiadania z "Odette..." i "Małe zbrodnie małżeńskie" zachwyciłyby mnie ponownie. Mam tylko dziwne wrażenie, że w pisarstwie Schmitta coraz częściej chodzi o ilość, a niekoniecznie o jakość.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: agatatera 2015-05-31 19:14 napisał(a):

Odpowiedź na: Wiesz, Enga, ja też mam w... | misiak297 Pokaż rodzica

Ja się właśnie zastanawiam, jakie zrobiłyby na mnie wrażenie te książki, które czytałam na początku. Ale chyba na razie nie chcę tego sprawdzić. Raz, że chyba jednak nie chcę "niszczyć mitu" :D A dwa - niezbyt mam teraz czas na takie sentymentalne sprawdzanie, za dużo mam do czytania "na już".

Swoją drogą, też się nad tym zastanawiam. Nie wiem, które w kolejce były "Zapasy...", ale już jedna z nowszych powieści tego autora nie zrobiła prawie żadnego wrażenia, poprzednie też nie takie wielkie. Ciekawe, czy chodzi o mnie, czy o niego.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2015-05-31 16:17 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Oto mój książkowy maj:

Pisane życia (Marías Javier (Marías Franco Javier)) (3,5) [recenzja wysłana do WP, powinna była się ukazać dobre 3 tygodnie temu]
Potargana w miłości: O Agnieszce Osieckiej (Ryciak Ula) (5) [recenzja: W pogoni za króliczkiem ]
Taki piękny dzień (Mazzucco Melania) (5,5) [recenzja: Ktoś jest na krawędzi, ktoś zapomniał o sobie ]
Człowiek z aspiracjami (Fallada Hans (właśc. Ditzen Rudolf)) (5)[ recenzja: http://ksiazki.wp.pl/rid,6538,tytul,Jak-Karol-zdobywal-Berlin,recenzja.html ]
Wojna powietrzna i literatura (Sebald W. G.) (4) [czytatka: Czytatka-remanentka V 15 ]
Powieść dla kobiet (Viewegh Michal) (4) [recenzja: Pogoń za szczęściem po czesku ]
Zapachy miast (Rosenbaum Dawid) (4,5) [recenzja: Poznawać świat... nosem ]
Los Angeles: Single, gangi i zieloni piraci (Strecker Rainer) (5) [recenzja; http://ksiazki.wp.pl/rid,6545,tytul,Berlinczyk-w-Miescie-Aniolow,recenzja.html ]
Czysty przypadek (Green Jane) (4) [recenzja: http://ksiazki.wp.pl/rid,6543,tytul,Zdjecia-rodzinne-bywaja-zdradliwe,recenzja.html ]
Zapach śmierci (Reichs Kathy (Reichs Kathleen J.)) (4,5) [recenzja: Czytanie z kości ]
Mój brat i jego brat (Lindquist Håkan) (3,5) [czytatka: Czytatka-remanentka V 15 ]
Tradycje kulinarne Korei (Tomaszewska-Bolałek Magdalena) (5,5) [recenzja: Zajrzyjmy do garnka z kimchi ]
Ogród miłości (Malte Marcus) (niezainteresowana) [czytatka: Czytatka-remanentka V 15 ]
Kiksy klawiatury: Eseje i nie tylko (Pratchett Terry) (5) [czytatka: Czytatka-remanentka V 15 ]
Teoria ruchów Vorbla (Białkowski Tomasz) (4) [czytatka: Czytatka-remanentka V 15 ]
Wiem, co mówię czyli Dialogi uzdrawiające: Spotkania z Józefem Henem (antologia; Hen Józef (właśc. Cukier Józef Henryk), Rogowski Zbigniew K., Sabelanka Ewa i inni) (5) [czytatka: Czytatka-remanentka V 15 ]

Akcja „Projekt nobliści”
Anioł milczał (Böll Heinrich) (5) [czytatka: Czytatka-remanentka V 15 ]

Akcja „Czas na klasykę”
Atta Troll (Heine Heinrich (Heine Henryk, Heine H.)) (4) [recenzja: Tańczący niedźwiedź w wersji romantycznej ]

Akcja „Swego nie znacie” (literatura polska niebędąca klasyką, a starsza niż 30-40 lat)
Pamiętnik Dawida Rubinowicza (Rubinowicz Dawid) (4) [czytatka: Czytatka-remanentka V 15 ]
Reszta nie jest milczeniem (Janicki Jerzy (pseud. Jurek Andrzej), Wiernik Bronisław) (5) [czytatka: Czytatka-remanentka V 15 ]

Akcja „Rendez-vous z Agathą Christie”
Pięć małych świnek (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) (5) [czytatka: Czytatka-remanentka V 15 ]

Akcja „Własna półka”
Wywiad z władzą (antologia; Fallaci Oriana, Nguyễn Ngọc Loan, Chomejni Ruhollah i inni) (6) [czytatka: Czytatka-remanentka V 15 ]

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Aquilla 2015-05-31 17:46 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Zaczynam się wbijać w pożyczone komiksy - na razie powoli, ale mam piękny stosik.

Książki:
Słodki srebrny blues (Cook Glen) (5) - powieść detektywistyczna w świecie fantasy. Bardzo dobry początek cyklu, mimo dość chaotycznego sposobu opowiadania (znalazłam kilka luk pokroju "rozmawiam z dwoma facetami i nagle jest ich trzech") i trochę zbyt dużej ilości machania szabelką na koniec. Mam smaka na kolejne części.

Tajemnica gwiazdkowego puddingu (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) (4) - Nie jestem wielką miłośniczką opowiadań Christie, jej styl znacznie lepiej się sprawdza w dłuższych formach.

Komiksy:
Arlekin i Walentynki (Gaiman Neil, Bolton John) (4,5) - chyba kiedyś czytałam gaimanowe opowiadanie, na podstawie którego powstał komiks. Solidna robota, rysunek na podstawie fotografii.

Drastyczne przypadki (Gaiman Neil, McKean Dave) (5) - bardzo dobra gaimanowa surrealistyczna historia i ciekawa, chaotyczna kreska. Podobało mi się.

Wilczyce deszczu (Rennie Gordon, Wilson Colin (ur. 1949)) (3) - typowe post-apo. Może gdyby było 2 razy dłuższe, albo rozłożone na serię, to coś zgrabnego by z tego wyszło, a tak - sztampowa historia jak z bloga początkującego pisarza. Grafika też stan przeciętny i baaaardzo stereotypowy (główna bohaterka - kusa bluzeczka i burza blond loków).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: benten 2015-06-08 14:23 napisał(a):

Odpowiedź na: Zaczynam się wbijać w poż... | Aquilla Pokaż rodzica

Ale wyskoczyłaś ze Słodki srebrny blues (Cook Glen). Nie wiedziałam, że coś takiego istnieje, a teraz bardzo chcę sama przeczytać. Kryminał w świecie fantasy może być ciekawym spojrzeniem przez krzywe zwierciadło(?)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Aquilla 2015-06-08 20:01 napisał(a):

Odpowiedź na: Ale wyskoczyłaś ze Słodki... | benten Pokaż rodzica

Niedawno sobie kopałam i nazbierałam sobie chyba z 10 tytułów kryminałowo-fantastycznych (bo od ulubionego gatunku książek lepsze jest tylko połączenie dwóch ulubionych). Mam wszystkie w schowku, mogę Ci zrzucić :) . A Blues jest bardzo sympatyczny, z nieźle pokręconą fabułą.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: benten 2015-06-08 21:49 napisał(a):

Odpowiedź na: Niedawno sobie kopałam i ... | Aquilla Pokaż rodzica

Zacznę od tego, ale jakby coś to wiem, gdzie szukać inspiracji, dzięki!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: verdiana 2015-05-31 17:49 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

"Mistrz z Petersburga" Coetzee (3.5)
"W serce kraju" Coetzee (4.5)
"Wiek żelaza" Coetzee (ponownie z 6 na 5)
"(Bez)sens słabości Kristeva & Vanier (4)
"Wzory i ornamenty" Waqar (4.5)
"Inwazja bazgrołów" Rosanes (5)
"Ciemna materia" Zeh (3)
"Projekty i bazgroły" Lenk (3)
"Szkoła złudzeń" Zaczkowski (3)
"Noc bez nocy i kilka dni bez dnia" Leiris (4)
"Rytm twórczego życia" (3.5)
"Eseje pierwsze" Wodziński (4)
"Drugi oddech" Pozzo (4)
"Odmieniłeś moje życie" Sellou (4)
"Medalion z bursztynem" Klejzerowicz (4)
"Kąpiąc lwa" Carroll (4)
"Małomówny i rodzina" Musierowicz (4.5)
"Bokserka" Plebanek (3)
"Przygody Rózi i chłopca o imieniu Dziadek" Aronson (5)
"Dziennik dla dorosłych" Chwin (4)
"Samobójstwo jako doświadczenie wyobraźni" Chwin (4)
"Między anegdotą a doświadczeniem" Wodziński (5)
"Lekka przesada" Zagajewski (4.5)
"Dziennik 1935-1944" Sebastian (3)
"Nieobliczalne" Markowski (4.5)
"Niepoprawnie subiektywny dziennik podróży" Lengauer (4.5)
"Pragnienie i bałwochwalstwo" Markowski (4)
"Moja Warszawa. Powidoki" Nowakowski (3.5)
"Litacja" Osiatyński (4.5)
"Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń!" Vujicić (2)
"Kroją mi się piękne sprawy" Szapocznikow & Stanisławski (4)
"Drobne kłamstwa" Gudenkauf (3)
"Oko umysłu" Sacks (5)
"Migrena" Sacks (3)
"Nóż w lodzie" Hearne (4)
"Okularnik" Bonda (3)
"Ruiny Gorlanu" Flanagan (3.5)
"Płonący most" Flanagan (3.5)
"Ziemia skuta lodem" Flanagan (3.5)
"Bitwa o Skandię" Flanagan (3)

Więcej w czytatce. ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: beatrixCenci 2015-05-31 18:23 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

- Josif Brodski - Zbiór esejów "Поклониться тени":
W półtora pokoju (Brodski Josif) (6) - rozdzierające wspomnienie o rodzicach autora i życiu w "półtora pokoju" w Petersburgu.
"Меньше единицы" (Mniej niż ktoś) (6) - próba syntetycznej analizy życia autora.
"Трофейное" (Łupy wojenne) (6) - o wpływie na życie całego pokolenia "łupów wojennych" w rodzaju amerykańskich puszek po konserwach, radio, lornetek, latarek, a przede wszystkim - amerykańskich filmów wyświetlanych w bardzo specyficzny sposób.
"Нобелевская лекция" (5) - wykład noblowski o roli poezji w świecie
"Нескромное предложение" (4) - mowa przed amerykańskim kongresem propagująca ideę "zbiór wierszy w każdym gospodarstwie"; brak mi wiary autora, że bez poezji ludzkość cofa się w rozwoju i o wielkim wpływie poezji na człowieka, niestety...
"Поклониться тени" (Pokłonić się cieniowi/ang. To Please a shadow) (5) - hołd złożony uwielbianemu przez Brodskiego W.H. Audenowi.
"Речь на стадионе" (4) - niemalże ewangeliczne rady udzielone arbiturientom uniwersytetu Michingan.

- Ulica Ciemnych Sklepików (Modiano Patrick) (4) - lepsze niż "Willa Triste", ma swój klimat, choć irytowała mnie meandryczna kapryśność prowadzonego "śledztwa" - zbyt często nie wiadomo, dlaczego po osobie A bohater udaje się do osoby B. I jakoś przeszkadzały mi wstawki w narracji trzecioosobowej, napisane z perspektywy osób stosunkowo przypadkowych.

- Królowa Śniegu (Cunningham Michael) (3) - po prostu nudne, a język autora wydaje mi się dość pretensjonalny.

- Helene Hanff "84 Charing Cross Road" (5) - dobry film zachęcił do lektury dobrej książki.

- Zajeździmy kobyłę historii: Wyznania poobijanego jeźdźca (Modzelewski Karol) (4.5) - miejscami się wynudziłam, ale np. rozważania o więziennictwie czy planie Balcerowicza i jego skutkach bardzo interesujące.

- Królestwo mojej mamy (Pagnol Marcel) (4) - tytuł wyjaśnia się dopiero w ostatnim rozdziale, bo zasadniczo jest tu opisany bardzo męski świat: chłopcy polują, usiłują się migać od szkoły... Swoją drogą, co za rodzina, która na wakacje w domku na wsi zabiera... porcelanową pastereczkę, choć wszystkie bagaże musi dotargać na miejsce samodzielnie... No i scena z usiłującym się uwolnić z pułapki ptakiem jednak nie dla wrażliwych.

- Dziecko piasku (Ben Jelloun Tahar) (3.5) - mogłoby być dobre, ale jakoś mi się nie spodobała - czy to kwestia zbyt ornamentalnego stylu, czy niezbyt ciekawej głównej postaci, czy mało subtelne nawiązania do Borgesa, czy narzucające się niekorzystne porównywanie z "Orlando"...

- Mniej niż ktoś: Eseje (Brodski Josif) (5) - w dużym stopniu powtórka dla wypisania cytatów, bardziej podobają mi się eseje wspomnieniowe niż krytyczno-literackie.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Rigel90 2015-05-31 20:40 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Maj to czas ostatnich, bardzo intensywnych prac nad "Smokopolitanem", milion korekt, premiera, imprezy, no wiecie:) No i praca, studia etc. Na czytanie nie miałam ani siły, ani czasu, choć i tak jest lepiej, niż się pierwotnie zapowiadało. No ale do rzeczy:

142. Motyl (Genova Lisa) (5)

Dawno tak nie ryczałam. Piękna, mądra i tragiczna książka, chociaż właściwie żadne arcydzieło. Najważniejsze, że porusza.

143. Alaska (Kraśko Piotr) (4,5)

Zdecydowanie jestem istotą, która woli tekst, niż obrazki czy zdjęcia. Tutaj było ich ciut za dużo, ale sporo ciekawych rzeczy się dowiedziałam.

144. Manhattan Transfer (Dos Passos John) (4)

Mam z tą książką problem. Czytałam jakieś dwa lata temu i nie wiem jakim cudem, ale nie oceniłam wówczas. Pamiętam, że "Manhattan Transfer" mnie zachwycił. Z pewnością byłaby piątka, o ile nie wyżej. Teraz jednak nie czuję już dawnego klimatu. Naprawdę dziwne, gdyż za pierwszym razem czytałam w pośpiechu (lektura na studiach), teraz o wiele bardziej się delektowałam treścią. Z pewnością trzeba za jakiś czas wrócić i zobaczyć, co to będzie. Nadal jednak doceniam wstępy do rozdziałów, te niezmiennie są świetne.

145. Braciszek Odd (Koontz Dean R.) (4,5)

Im dalej zagłębiam się w cykl o Oddzie, tym mniej z niego rozumiem, ale nie powiem, że taka sytuacja mi szczególnie przeszkadza:)

146. Efemeryda (Cichowlas Robert, Kyrcz Kazimierz Jr) (4,5)

Jeden z dziwniejszych horrorów, jakie czytałam. Niezły, choć czegoś w nim brakowało.

147. Rzecz o mych smutnych dziwkach (García Márquez Gabriel) (4)

Marqueza uwielbiam w "Stu latach samotności" oraz "Miłości w czasie zarazy". Te powieści mają niesamowity, naprawdę genialny klimat, cała reszta natomiast wydaje się nijaka. Tutaj - podobnie.

148. Babcie i aniołowie (Martin Eduard) (5)

Jaka pozytywna książka! Z początku mierziło mnie nieco (choć jestem osobą religijną) jej nadmiernie uteologizowane moralizatorstwo, ale potem przywykłam, a pod koniec żałowałam, że to już.

149. Komiks i okolice pornografii (Szyłak Jerzy) (5)

Szyłak to moje najświeższe odkrycie w zakresie kultury popularnej w formie odrobinę (ale tylko odrobinę) akademickiej. Wreszcie zaczynam łapać, o co chodzi w komiksach:) <nie, nie tylko o pornografię!>.

150. Komiks i okolice kina (Szyłak Jerzy) (4)

Tutaj akurat się trochę rozczarowałam. Szukałam przykładów filmów, w których zawierałby się komiks i narzędzi metodologicznych do zbadania takowych, a temat jakby nie istniał.

151. Jukon czeka! (Watterson Bill) (5,5)

Uwielbiam tę serię!

152. Dziwadła z obcej planety (Watterson Bill) (5,5)

Jak wyżej. I w dodatku zobaczyłam, że tłumaczył Pewuc:)

153. Gioconda i różni tacy czyli Kot Leonarda (Malcharek Mirosław) (5,5)

Bardzo interesujący i dobrze wykonany przykład liberatury.

154. Mechaniczna pomarańcza (wersja R) (Burgess Anthony (Burgess Wilson John Anthony)) (5) Powtórka

Kołacze mi się po głowie jakiś szkic na temat utworu. Czytałam dość dziwnie, tzn. porównując obie wersje (A i R). Ostatnio coraz częściej - jako tłumaczka wprawiająca się także w prozie - robię to ze względów warsztatowych. Zdanie tu, zdanie tam itd. Wychodzą czasem takie rzeczy, że włos się jeży. Szkoda, że Stiller nie pokusił się w drugiej wersji o diametralną zmianę gramatyki i składni, właściwie mamy przekształcenia głównie na poziomie leksykalnym, a zdania i tak są identyczne. Wersja A, chociaż to angielski jest mi najbliższy, a po rosyjsku nie znam ani słowa, wypadła źle. Wersję R rozumiałam nieźle, wersji A nie dałabym rady tak po prostu przeczytać. Przekombinowane. Za to komentarze tłumacza i eseje pod koniec obu książek naprawdę świetne.

155. Nakręcana pomarańcza (wersja A) (Burgess Anthony (Burgess Wilson John Anthony)) (4)

156. Wieczorem przyjdź na Zócalo: Podróż przez Amerykę Środkową (Głombiowski Michał) (4)

Leitmotif pod tytułem "To nie jest Cejrowski", poza tym OK:)

157. Jakie piękne samobójstwo (Ziemkiewicz Rafał A. (Ziemkiewicz Rafał Aleksander)) (4,5)

Od strony ideologicznej - przemilczę sprawę, ale zaskoczył mnie wysoki poziom dyskursu i naprawdę dobre przygotowanie merytoryczne, może dlatego, że sama niewiele wiem na temat polskiej historii.

158. Literatura świata: Od Gilgamesza do Boba Dylana: Ilustrowany przewodnik (Zetterholm Tore) (3)

Hm. Dałam trójkę, ale nie jestem pewna, czy to właściwa ocena. Historia dość rzetelnie opisana, nie można powiedzieć, że nie, ale: 1) Tłumaczka porobiła sporo błędów (kto w ogóle wpadł na genialny pomysł, by pod koniec XX wieku robić tłumaczenie zapośredniczone już z obcego języka?). 2) Korektor przysypiał. 3) Autor chyba zawartości książki z żadnym literaturoznawcą nie konsultował. Trudno mi wypowiadać się na temat całości, bo są rzeczy, o których czytałam pierwszy raz, w końcu nie ogarniam całej literatury światowej (a któż ogarnia?). Mogę powiedzieć, że autor genialnie orientuje się w literaturze polskiej, co mu się - rzecz jasna - chwali, natomiast wykłada się na najprostszych teksach literatury europejskiej i amerykańskiej. Na przykład: motywacją do napisana "Upadku" Camusa był fakt, że autor "usiłuje załatwić rachunki ze zbyt pewnymi siebie członkami partii". "Pigimalion" opisuje absurdalność systemu klasowego, "Wilk stepowy" to studium choroby psychicznej, zaś "Ziemia jałowa" (tutaj "Jałowa ziemia") to po prostu zbiór wierszy (sic!!!). Co więcej, im bliżej współczesności, jest jeszcze gorzej... Tytułowy Bob Dylan, którego Zetterholm ponoć jest fanem, pisuje piosenki o wydźwięku zazwyczaj optymistycznym. I jak tu oceniać?

159. Przeprawa (McCarthy Cormac (właśc. McCarthy Charles)) (5,5)

Najlepszy tom trylogii. Ach, ten surowy, dzikozachodni klimat.

160. Sodoma i Gomora (McCarthy Cormac (właśc. McCarthy Charles)) (4,5)

A ten z kolei najgorszy. Chyba za mało drogi, a za dużo miłosnej historii.

161. "Adrenaline" - Jeff Abbott (4,5)

Polubiłam jego powieści sensacyjne, szkoda, że przede mną jeszcze tylko jedna.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: lutek01 2015-05-31 21:00 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Mój maj był taki sobie. Wszystko, co przeczytałem miało być "łał", a się okazało, że nie - zaledwie dobre, bądź słabe. To niezbyt dobry miesiąc czytelniczy.

1. Zabić drozda (Lee Harper) - jedna z tych książek, co niby powinno się znać. Dla mnie niekonsekwentna i niespójna. Tak jakby autorka nie do końca wiedziała, o czym chce pisać. I na dodatek nieprzekonująca. Rozumiem, że książka, chyba jako jedna z pierwszych, dotykała ważnego tematu (rasizm), ale to dla mnie za mało, żebym szalał...; (4).

2. Matka dzieci Holocaustu: Historia Ireny Sendlerowej (Mieszkowska Anna) - dobrze, że ktoś opisał historię życia Ireny Sendlerowej, bo chyba niewiele było w historii Polski postaci tak odważnych, które aż tak sprawdziły się w godzinie próby. Jednak książka mocno niedopracowana. Nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że gdyby została wydana w takim, na przykład, Znaku, to byłaby lepiej napisana i zredagowana. Dziękuję za pożyczenie w ramach akcji wędrujących książek; (4).

3. Drwal (Witkowski Michał) - rozczarowanie miesiąca. Doceniam zmysł obserwacji Michała Witkowskiego, świetne poczucie humoru, jego autoironię i gigantyczny wręcz dystans do samego siebie, ale "Drwal" mi się nie podobał. Miałem wrażenie, jakby autor tracił zupełnie kontrolę nad książką. Meandry i niepotrzebne wątki, różne style i konwencje - mnie to nie bierze. Niektóre fragmenty świetne, niektóre przynudnawe. Poza tym książka wydaje mi się napompowana na siłę. Gdyby była tak o połowę krótsza, naprawdę by zyskała; (3).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Malarz snów 2015-05-31 21:08 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

10.To! (King Stephen (pseud. Bachman Richard, Evans Beryl))
11.Wicehrabia przepołowiony (Calvino Italo)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jakozak 2015-05-31 21:08 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica


- Lawendowy pył (Marcinkowska Danuta, Marcinkowska-Schmidt Ewa, Schmidt Klaudyna) 4,0
- Chłopcy z morskiej szkoły (Perepeczko Andrzej) 4,0
- Atlantyda - fantazja czy rzeczywistość? (Marks Andrzej) 5,0
- Napowietrzna wioska (Verne Jules (Verne Juliusz)) 4,0
- Kapitanówna (Krippendorf Zofia, Pruszkowska Maria) 4,0
- Rozmowa w "Katedrze" (Vargas Llosa Mario) niezainteresowana
- Toulouse-Lautrec: Biografia (Frey Julia) 4,0

Linka Odpowiedz

Użytkownik: porcelanka 2015-05-31 21:27 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

1. Zabójstwo Rogera Ackroyda (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) (6)
Zaskakujący kryminał ze świetnie nakreślonymi postaciami.
2. Księżniczka w rozpaczy (Cabot Meg (Cabot Meggin; pseud. Carroll Jenny lub Cabot Patricia)) (3)
3. Księżniczka Mia (Cabot Meg (Cabot Meggin; pseud. Carroll Jenny lub Cabot Patricia)) (3)
4. Pożegnanie księżniczki (Cabot Meg (Cabot Meggin; pseud. Carroll Jenny lub Cabot Patricia)) (3+)
Powrót do serii, którą czytałam jako nastolatka. Krótkie powieści o przewidywalnej akcji, za to niepozbawione humoru. Mimo wszystko prezentują wyższy poziom od ich polskich odpowiedników.
5. Karty na stół (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) (5)
Sprawnie napisana, "klasyczna" powieść kryminalna.
6. Morderstwo w Orient Expresie (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) (6)
Ciekawy pomysł i zagadka - w tym aspekcie to najlepszy z przeczytanych przeze mnie kryminałów.
7. Śmierć (Gardell Jonas) (6)
Najsmutniejsza, ale też najlepsza część trylogii Gardella. Świetna kompozycyjnie i refleksyjna.
8. Droga przez kłamstwa (Cleeves Ann) (5)
Świetny, współczesny kryminał w stylu "Agathy Christie".
9. Trudne decyzje (Shreve Anita) (4)
W pewnym sensie jedynie "poprawne" czytadło. Czegoś mi zabrakło - może emocji, głębszej psychologii głównych bohaterów, a może większej spójności i konsekwencji.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: laikta 2015-05-31 23:23 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Mój maj całkiem satysfakcjonujący:
1) Stawiam na Tolka Banana (Bahdaj Adam (pseud. Damian Dominik)) (własna półka, powtórka, 5,0) Serial na motywach tej książki znam dobrze, a samą powieść czytałam ostatnio jakoś tak chyba z 25 lat temu. :) Powtórka z dużą przyjemnością.
2) Ostatnie rozdanie (Myśliwski Wiesław) (4,5)
3) Polowanie na Perpetuę (Stec Ewa) (4,0) Absurdalna, lekka, zabawna historyjka (wypatrzona gdzieś na forum BiblioNetki).
4) Sprawa osobista (Child Lee (właśc. Grant Jim)) (4,0) Tradycyjnie Reacher niezwyciężony. :)
5) Miasto Śniących Książek: Powieść z Camonii autorstwa Hildegunsta Rzeźbiarza Mitów (Moers Walter) (4,5) Też wypatrzone na BibliNetce. Buchlingi mnie zachwyciły. :)
6) Marek Dyjak: Polizany przez Boga (Dyjak Marek, Bartosiak Arkadiusz, Klinke Łukasz) (4,0) Chciałam się dowiedzieć czegoś więcej o jednym z moich ulubionych muzyków. I w sumie nadal gościa nie pojmuję (chwilami irytujący, chwilami, jak dla mnie, zbyt wulgarny, to znów błyskotliwy i zabawny), ale niezmiennie lubię słuchać jak śpiewa. Takie utwory jak np. "Człowiek (złota ryba)", "Rebeka", "Piosenka w sama porę", "Atramentowa rumba", czy cudowny duet ze Stanisławą Celińską "Śniadanie na tapczanie", jak dla mnie mogą istnieć tylko w interpretacjach Dyjaka.
7) Łups! (Pratchett Terry) (4,5)
8) Mała zagłada (Janko Anna) (4,0)
9) Przebudzenie (King Stephen (pseud. Bachman Richard, Evans Beryl)) (4,0)
10) Trzynaście zagadek (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) (własna półka, powtórka, zmiana oceny z 5,0 na 4,0)
11) Dzikie białko (Chmielewska Joanna (właśc. Kühn Irena)) (własna półka, powtórka, zmiana oceny z 6,0 na 4,5)
12) Magda (Ziervogel Meike) (4,0)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Pok 2015-06-01 00:09 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Miesiąc bardzo udany, przede wszystkim za sprawą „Sagi rodu Forsyte'ów” oraz „Nie boję się bezsennych nocy...”. Pozostałe pozycje też jednak dały mi do myślenia, szczególnie „Intelektualiści” Paula Johnsona, o której to książce rozpisałem się w czytatce i recenzji. No i zrobiłem 3 listy przebojów, co również kosztowało mnie trochę wysiłku umysłowego.

Nie boję się bezsennych nocy... (Hen Józef (właśc. Cukier Józef Henryk)) (5)
Nie boję się bezsennych nocy... z księgi drugiej (Hen Józef (właśc. Cukier Józef Henryk)) (5,5)
Nie boję się bezsennych nocy... z księgi trzeciej (Hen Józef (właśc. Cukier Józef Henryk)) (5)
Dziennik świetnego i mądrego polskiego pisarza żydowskiego pochodzenia (ta druga okoliczność ma duże znaczenie, gdyż Hen w swym pamiętniku często wspomina o Żydach i polskim antysemityzmie), w którym autor, niekoniecznie w zgodzie z chronologią, opisuje różne swe losy, rozmowy i przemyślenia spisane na przestrzeni ponad 50 lat, mniej więcej od zakończenia wojny, do roku dwutysięcznego. Najbardziej zainteresowała mnie księga druga, lecz cały dziennik stanowi bardzo wartościową lekturę. Szczególnie osoby siedzące głęboko w polskiej literaturze współczesnej odnajdą tu bratnią duszę. Dla mnie niestety wiele wymienianych nazwisk brzmiało całkowicie obco, lub tylko kiedyś obiły mi się o uszy. Mimo to i tak „Nie boję się bezsennych nocy...” sprawiło mi dużą przyjemność.

Wroniec (Dukaj Jacek) (3)
Bardzo chciałbym podzielać powszechny zachwyt nad dukajowską prozą, ale po prostu nie potrafię. „Wroniec” przedstawia ciekawy pomysł ukazania rzeczywistości stanu wojennego z perspektywy fantastycznych wyobrażeń kilkuletniego chłopca. I za ten pomysł właśnie podnoszę ocenę. Bo książka mnie zwyczajnie znudziła. Moim zdaniem znacznie lepiej sprawdziłaby się w tym przypadku forma opowiadania (którym „Wroniec” w zamyśle miał być). Z czasem czułem coraz większe zmęczenie wymyślnym słownictwem i ciągłymi utarczkami z „Wojakami-Wroniakami” czy „Milipantami”. Powieść ewidentnie nie dla mnie.
A tak swoją drogą, główny antagonista Adasia, czyli tzw. Wroniec budził we mnie dziwnie bliźniacze skojarzenia z Songbird'em z gry Bioshock Infinite ;)

Pamiętniki Adama i Ewy (Twain Mark (właśc. Clemens Samuel Langhorne)) (2,5)
Tutaj z kolei muszę ponarzekać (ach, ta moja przewrotna natura!) na zbyt pobieżną relację z życia Adama i Ewy. Nagłe przeskakiwanie z jednego wydarzenia do drugiego zaburzyło uczucie ciągłości. Humor jakoś także mnie nie ujął. Takie tam opowiadanko, ładnie napisane, i to wszystko. Podwyższam nieco ocenę za kilka końcowych zdań (szczególnie to ostatnie), choć brzmiały by one znacznie lepiej przy dłuższym utworze. Zawiodłem się.

Intelektualiści (Johnson Paul (ur. 1928)) (4-)
Recenzja: Ciemne strony znanych twarzy
Czytatka: Intelektualiści - Rousseau, Marks, Hemingway, Russell

Własne miejsca (Tubylewicz Katarzyna) (4,5)
Niedługa i przyjemna w lekturze współczesna powieść o Polsce i Szwecji oraz ogólnie o emigracji, która nas z jednej strony pociąga uczuciem świeżości, zaletami materialnymi i kulturowymi, a z drugiej odpycha trudnością w dostosowaniu się do obowiązujących norm. Jest to również spokojna powieść o miłości, o szukaniu własnego miejsca w świecie.
Trudno wystawić mi wyższą ocenę, bo nie ma tu niczego naprawdę wyjątkowego. Jest to jednak jedna z tych książek, które zwyczajnie miło jest przeczytać.

Saga rodu Forsyte'ów (Galsworthy John) (5,5)
Galsworthy’emu udało się zespolić zalety literatury klasycznej, z nieco już świeższą, bardziej otwartą, prozą z początków XX wieku. Dzięki temu wspaniałe opisy (na szczęście nie męczące) łączą się z trzeźwym, niewybujałym spojrzeniem na świat. Nie ma tu monologów ciągnących się na parę stron, jest za to znakomita analiza natury ludzkiej. Wszystko toczy się tu albo wokół idei piękna (którego uosobieniem jest pewna urodziwa kobieta – a jakże!) albo pojęcia własności. Do tego drugiego stosunkowo rzadko przywiązuje się w literaturze należytą uwagę i właśnie po części dlatego „Saga rodu Forsyte’ów” stanowi tak wyjątkową rzecz. Ukazuje bowiem także punkt widzenia „posiadacza”, czyli kogoś, kto myśli utartymi schematami, kto nie potrafi wczuć się w zapatrywania drugiego człowieka, kto widzi wszystko tylko przez pryzmat własnej osoby, własnych poglądów i osiągnięć.
Galsworthy wspaniale ukazał dwojakość piękna. Piękno potrafi zachwycać, ale potrafi i niszczyć, obezwładniać. Podobnie rzecz się ma z instynktem posiadania. Dzięki niemu ludzie dążą do zdobywania sławy, bogactwa, dzięki niemu kwitnie handel i rozwój. Jest to jednak uczucie skrajnie egoistyczne, nienasycone, mogące prowadzić do ciągłych udręk, kiedy upragniony cel wymyka się z rąk.

Władza i jednostka (Russell Bertrand) (4,5)
Jest to spisany cykl kilku krótkich wykładów przeznaczonych do telewizji, w których Russell zastanawia się nad rolą i kształtem państwa oraz znaczeniem indywidualności. Książka (właściwie książeczka) liczy sobie już ponad 60 lat, a mimo to zachowała bardzo wiele ze swej aktualności. Podstawowym z omawianych zagadnień jest to, jak konstruować państwo w zgodzie z ludzką naturą. Russell wyjaśnia, dlaczego społeczeństwo zaplanowane z góry, kontrolujące wszelkie sfery życia, musi prowadzi do sprzeczności, a w konsekwencji i do wojen. Człowiek ma w sobie naturalną potrzebę szukania, z jednej strony, przyjaciół, punktów oparcia, z drugiej strony, wrogów, rywali. Sławny filozof rozmyśla, gdzie należy szukać rozwiązań na te problemy, i co możemy zrobić, aby życie współczesnych, złożonych społeczeństw przebiegało harmonijnie i nie było jednocześnie tłamszone przez system. Bo jak zauważa, nie chcemy po prostu żyć, chcemy żyć szczęśliwie.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Monika.W 2015-06-01 15:41 napisał(a):

Odpowiedź na: Miesiąc bardzo udany, prz... | Pok Pokaż rodzica

Piękny miesiąc. Pozazdrościć. Co prawda nie zgodzę z oceną dla Wrońca. No i nie wiem, jak mogłeś tak zaniżyć ocenę dla Gasworthy'ego, ale sama lista imponująca. Muszę w końcu sięgnąć po dalsze tomy dziennika Hena. Pierwszy tom spodobał mi się bardzo, ale to chyba jakieś liceum było? Pierwsze wydanie poza drugim obiegiem?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Pok 2015-06-01 16:04 napisał(a):

Odpowiedź na: Piękny miesiąc. Pozazdroś... | Monika.W Pokaż rodzica

6 staram się dawać tylko w naprawdę wyjątkowych przypadkach. Widocznie czegoś mi w "Sadze..." zabrakło. Zgodzę się jednak w pełni, że to wspaniała książka.

I wcale się nie dziwię, że "Wroniec" się Tobie bardzo podoba. To jedna z tych książek, które doceniam, ale których nie potrafię polubić. W ogóle Dukaj mi niestety nie podchodzi. Szkoda, bo jest to bez wątpienia wyjątkowy pisarz o wielkiej wyobraźni.

Hena bardzo polecam. Obecnie czytam Milczące między nami (Hen Józef (właśc. Cukier Józef Henryk)) a na półkach czekają jeszcze inne jego książki :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: margines 2015-06-01 00:19 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Mój maj książkowy:

Najpierw były świetne „Charaktery...”, potem „pod rząd” komiksów rząd, a w nich Jonka, Jonek i Kleks, książka na cześć jednej postaci biblionetkowej (w zeszłym miesiącu na cześć kreta był Kret sam na scenie (Nilsson Ulf)), garść legend polskich wierszem pisanych, a jakoś w przerwie... kilka innych książek.
Bajarz krakowski: Baśnie, legendy, opowieści i wiersze o dawnym i współczesnym Krakowie (Baluch Alicja) - 2,5; 31. maja (co się „czasem” zdarza ~ m. słucha krakowskiego bajarza) Bohaterowie literaccy czytający książki
Kot, który patrzył na księżyc (Usenko Natalia) (4; 31. maja 2015) książki gdzie jedzenie ma głos:)
Za pięć minut dorosłość czyli Opowieści z klasy Ic (Safarzyńska Elżbieta) (3; 31. maja 2015; niby szkice, ale... chyba na próżno tam szukać takich eseików, jak Charaktery dawne i ostatnie (Nałkowska Zofia (Rygier-Nałkowska Zofia)), „Banasiowa”, „Urbanowa” i inne Nowele [LSW] (Konopnicka Maria)) Bohaterowie literaccy czytający książki
Na jagody (Beskow Elsa) (pierwsza ocena) www.biblionetka.pl/... Tak samo mają się Na jagody (Beskow Elsa), na ziemiach polskich od roku 1987, pierwsza ocena to x ode mnie; autorka wprost z książki Miłość (Gardell Jonas) (Bohaterowie literaccy czytający książki)
Konkurs z uśmiechem o Unii Europejskiej (Kasdepke Grzegorz), 4; 27. maja 2015 - może za stary i sceptyczny jestem na takie historie.
W krainie krasnoludków (Beskow Elsa) (5,5, pierwsza ocena, Czytajmy książki mniej popularne i mało oceniane; 22. maja 2015) ; autorka wprost z książki Miłość (Gardell Jonas) (Bohaterowie literaccy czytający książki)
Zimowa wyprawa Ollego (Beskow Elsa) (5; 22. maja 2015) książki gdzie jedzenie ma głos:); autorka wprost z książki Miłość (Gardell Jonas) (Bohaterowie literaccy czytający książki)
Miłość (Gardell Jonas) (marż ~ w rękawiczkach czy bez ~ nie ociera łez) - 6, 19. maja - Jelonka, Warwi - barbie, 2015 - Jaworzno-Szczakowa - stacja książkowa - Bohaterowie literaccy czytający książki, książki gdzie jedzenie ma głos:)
Zuzia na tropie Makusynów (Niemycki Mariusz) - 5, 17. maja- (marżin na tropie Makusynów) panna Zuzanna Nadobna i jej przygody, cz. 6; Bohaterowie literaccy czytający książki, książki gdzie jedzenie ma głos:)
Gupikowo (Kowaleczko-Szumowska Monika) - (Kto mi powie, co się dzieje w Gupikowie?) 4,5; 13. maja 2015 - nawet całkiem dobra powieść młodzieżowo-dziecięca... dla miłośników akwariów i rybek akwariowych:) Bohaterowie literaccy czytający książki, książki gdzie jedzenie ma głos:)
Darkroom (Jeger Rujana) - nie przebrnąłem... Może tylko na razie.
„Głupi Franek” ze zbiorku Głupi Franek; Dym (Konopnicka Maria) - (D)oceniłem go na 5.5, a nawet waham się nad 6.
Za... końcówkę, a chyba przede wszystkim za postawę właśnie tego „głupiego” Franka - 12. maja 2015; Czytajmy książki mniej popularne i mało oceniane; wpis pod recenzją Misiaka Nowele jak reportaże społeczno-obyczajowe (Dym (Konopnicka Maria) przeczytałem i oceniłem już wcześniej)
Banasiowa (Konopnicka Maria) - 4,5; 10. maja 2015 - m. in. ta nowelka doczekała się recenzji Nowele jak reportaże społeczno-obyczajowe Misiaka, którą gorąco polecam
Urbanowa (Konopnicka Maria) - 4,5; 7. maja 2015 - z książek przeczytanych przez Misiaka i recenzji A król i tak jest nagi jego pomysłu.
Król na wagarach (Papuzińska Joanna) (6; 6. maja 2015)
Jak niedźwiedź Wojtek został polskim żołnierzem: (Prawdziwa historia niedźwiedzia - żołnierza 2. Korpusu Polskiego) = How Wojtek, a bear, became a Polish soldier: (The True Story of the Soldier - Bear (Kret Anna) (6; 6. maja 2015)
„Wspomnienia z wakacji” (na 5) ze zbiorku Przygody Kleksa: 2 (Pawel Szarlota (Pawel-Kroll Eugenia Szarlota)), Złoto Alaski (Pawel Szarlota (Pawel-Kroll Eugenia Szarlota)) (powtórka któraś, podwyższenie oceny na 6) - 6. maja 2015
Misiek, co ty opowiadasz?! (Majgier Katarzyna) - 5; 6. maja 2015
Bella Rosswerre (Kruk Martyna (pseud. Veda)) - nie zmogłem, jakaś taka nijaka.
Opowieści dawnej treści: Historia Polski wierszem pisana (Świrszczyńska Anna) (ogólnie 5,5; 3. maja 2015) (M. poznaje wspaniałą historię Polski wierszem pisaną) (Cztery wiersze-opowieści historyczne w jednym wydaniu)
* Farfurka królowej Bony (Świrszczyńska Anna) 5; 3. maja 2015
* „Starościanka i sokolniczek”
* „Opowieść o ślicznej Agnieszce”
* „O Janie Matejce i panu Kajetanie”
Z dawnej Polski: Historia wierszem pisana (Świrszczyńska Anna) - ogólnie 5,5; 2. maja 2015] (M. poznaje wspaniałą historię Polski wierszem pisaną) (Cztery wiersze-opowieści historyczne w jednym wydaniu)
* O gdańskiej burmistrzance (Świrszczyńska Anna) [5,5; 2. maja 2015]
* Jak Bolko Niemce zadziwił (Świrszczyńska Anna) - 5,0; 2. maja 2015
* Skarby księżniczki Dobrawy (Świrszczyńska Anna) 5,5; 2. maja 2015
* Jak myszy zjadły Popiela (Świrszczyńska Anna) 5,5; 2. maja 2015
Leonard jest geniuszem (Turk (właśc. Liégeois Philippe), Groot Bob de) (4,5; 2. maja 2015)
Porwanie księżniczki (Pawel Szarlota (Pawel-Kroll Eugenia Szarlota)) (5; 2. maja 2015)
Kocia gwiazda (Rodari Gianni) (4,5; 2. maja 2015) Bohaterowie literaccy czytający książki
Smocze jajo (Pawel Szarlota (Pawel-Kroll Eugenia Szarlota)) (5; 2. maja 2015) Bohaterowie literaccy czytający książki
W pogoni za Czarnym Kleksem (Pawel Szarlota (Pawel-Kroll Eugenia Szarlota)) (4; 1. maja 2015) książki gdzie jedzenie ma głos:), Bohaterowie literaccy czytający książki
Charaktery dawne i ostatnie (Nałkowska Zofia (Rygier-Nałkowska Zofia)) (4,5; 1. maja 2015) - jeszcze w czeluściach poczekalni znalazłem i „pochłonąłem” recenzję Błażej, Malwina, Chawa i inni zapomniani; książki gdzie jedzenie ma głos:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: yyc_wanda 2015-06-01 04:44 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Tajemnicza historia w Styles (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) (UK-Eng-1920); ocena: 4
Debiutancka powieść Agathy Christie i pierwsze spotkanie z Herculesem Poirot, belgijskim dedektywem przebywającym na emigracji w Anglii. Narratorem jest kapitan Hastings, przyjaciel Poirota, któremu marzy się kariera dedektywa i który z lekkim sceptycyzmem obserwuje poczynania małego Belga. Zabawne jest jego przekonanie o własnej przebiegłości i talencie dedektywistycznym i nieco protekcjonalne traktowanie Poirota, który – według niego – ma już za sobą dni swojej świetności. Całkiem zgrabna powieść kryminalna, która, choć debiutancka, niczym nie ustępuje późniejszym utworom Christie. Mamy morderstwo w wiejskie rezydencji Styles Court, rodzinne zatargi i tajemnice, poszlaki się mnożą...Zakończenie zaskakuje, choć nie bez zgrzytów. Motyw zbrodni był okay, ale dowód obciążający mordercę zbyt wydumany.

Nigdy nie wracaj (Child Lee (właśc. Grant Jim)) (UK-Eng-2013); ocena: 4
Osiemnasta książka w serii Jacka Reachera, a moje pierwsze z nim spotkanie. Wrażenia pozytywne, choć pierwsza połowa książki była zdecydowanie ciekawsza. W drugiej połowie kręcimy się w kółko po Los Angeles wraz z Jackiem i jego towarzyszką Susan Turner, zachodząc w głowę czemu miała służyć jego wizyta w tym mieście. Zakończenie też jakoś tak sklecone na prędce i trochę na odczep się. Spodziewałam się czegoś więcej po słynnej serii z Jackiem Reacherem. A może trzeba cofnąć się do pierwszych części, by lepiej poznać Jacka - byłego oficera żandarmerii wojskowej, a dziś wagabundę bez stałego adresu? Jeśli jeszcze wrócę do tej serii, będę ją czytać po kolei.

Romancing the Rockies – Brian Brennan (Can-AB-2005); ocena: 4,5
Zbiór króciutkich esejów opiewających piękno kanadyjskich Gór Skalistch i ludzi z nimi związanych. Eseje ułożone są chronologicznie, od pierwszych wizyt handlarzy skór, poszukiwaczy przygód, badaczy flory i fauny, artystów zachwyconych górskimi pejzażami, a z czasem i alpinistów, gdy fama Gór Skalistych dotarła do Europy. Poznajemy wiele niezwykłych postaci i choć opisy ich przygód, czy wkładu w zagospodarowanie dzikich terenów, budowę linii kolejowej i rozwój turystyki, są krótkie, to bogata bibliografia pozwala na dalszy, samodzielny już wybór lektur.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2015-06-01 07:55 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Ilościowo maj całkiem dobrze, a jakościowo - od sasa do lasa ;)

1.(31.) Idiotyzmy feminizmu (Żuraw Magdalena) 4.5 - wczoraj się zawziąłem i swoje zdanie wyraziłem w komentarzu do noty: nota wydawcy Książkę warto przeczytać, bo bardzo łatwo o jej niewłaściwą kategoryzację - w istocie broni feminizmu przed ośmieszaniem się, przez wskazanie chybionych i nielogicznych inicjatyw. [własna półka]

2.(32.) Morderstwo w Boże Narodzenie (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) 4.0 - na razie ostatnia z zaplanowanych do przeczytania w Akcja czytelnicza: "Rendez-vous z Agathą Christie" ; zgrabna intryga, choć prowadzona trochę pospiesznie - całkowicie odwrotnie, niż "Śmierć na Nilu", ale do przeczytania.

3.(33.) Zniszcz ten dziennik: Wszędzie (Smith Keri) 1.5 - "przeczytane" w 2 minuty w empiku; w istocie kieszonkowa wersja pierwowzoru, lekko pozmieniana; dla mnie na NIE i doprawdy nie rozumiem, czemu w salonach empiku stoi to na 1. miejscu bestsellerów??? ludziska, przecież już to kupiliście!

4.(34.) Pokolenie Ikea (Piotr C. (pseud.)) 4.5 - nie dla wrażliwych, nie dla pozbawionych (perwersyjnego) poczucia humoru, jedzie stereotypami, ale istotnie tak patrzy na świat pokolenie trzydziesto(kilku)latków z korpo - singli, słoików itp. Przypomina Zwał (Shuty Sławomir (właśc. Mateja Sławomir)) albo Klatka (Krasnowolski Jan) . Aha - jak na Novae Res jestem zachwycony poziomem korekty - nie pamiętam, bym znalazł jakikolwiek błąd, może jakaś literówka się trafiła! [własna półka]

5.(35.) Miasto i gwiazdy (Clarke Arthur C. (Clarke Arthur Charles)) 4.0 - zachęcony Dwie listy Małego Nosorożca oraz www.biblionetka.pl/art.aspx?id=942781 nastawiałem się chyba na coś innego, a przynajmniej pisane mniej sucho i pobieżnie. No i niektóre pomysły fizykalne itp. mocno naciągane, lekko trącące niuejdżem Uwaga: po kliknięciu pokażą się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu

Poza tym nadganiałem zaniedbaną ostatnimi czasy Akcja CSA - Czytam Słynne Arcydzieła :
6.(36.) Podróże z Herodotem (Kapuściński Ryszard) 4.5 - byłem trochę uprzedzony, ale czytało się w porządku. Jednak nie jest to ten rodzaj literatury faktu/publicystyki, który by mnie porwał. Jest czytatka Co z tą kulturą? (myślałem, że wzbudzi jakąś dysputę), ponieważ Kapuściński w paru miejscach skłonił mnie do przemyśleń, a poza tym w ciekawy sposób potrafił przybliżyć słynne dzieło starożytności - niemniej jednak po "Dzieje" Herodota nie sięgnę, przejrzałem w księgarni i mnie przygniótł styl...

7.(37.) Dracula [pełna wersja] (Stoker Bram) 3.0 - podobnie jak w posłowiu p. Fulińska, także uważam, że książka jest mierna literacko - rozbuchane fragmenty dzienników i notatek bohaterów są przegadane, a rozwlekłe opisy tylko z rzadka wznoszą się wysoko (jak np. początkowe obrazki z Transylwanii). Bohaterowie mało przekonujący, bo jednobarwni. No i cóż - na pewno wiele by dało, gdyby wraz z nimi odkrywać, czym właściwie jest wampir, ale jest on tak popularny w naszej kulturze, że wszystko wiemy od razu...

8.(38.) Grek Zorba (Kazantzakis Nikos) 4.5 - opinia: Lekkoduch Zormpa

9.(39.) Pollyanna (Porter Eleanor Hodgman) 6.0 - książka świetna, niesamowicie optymistyczna, z humorem i pozytywnym przesłaniem. Czyta się błyskawicznie i pozostawia chęć polepszenia swego postępowania - chociażby przez redukcję własnego narzekactwa (tak polskiego ;) ). Opowiastka ogólnie dość naiwna, nie tak mdła jak Małe kobietki (Alcott Louisa May) , choć na pewno brak jej pewnego mroku i ciemniejszych charakterów, jak u L.M.Montgomery. Dlatego jednak nadaje się dla młodszych czytelników, choć i dorośli wiele mogą się od Polyanny nauczyć!

10.(40.) Lochy Watykanu (Gide André (Gide Andrzej)) 3.0 - nie rozumiem tej książki, nie rozumiem dlaczego ma opinię "arcydzieła literatury" oraz "obrazoburczej"; brak dla mnie w niej treści, brak fabuły, czyta się niesłychanie lekko, ale nic mi nie dała. Na pewno podwyższam ocenę za elegancki i bogaty język, ale wydaje mi się, że wówczas to była norma. Pod jedną z recenzji napisano "skomplikowana osobowość Lacfadia zasługiwałaby na szczególne omówienie w jakiejś dyplomowanej pracy" ale dla mnie był on zdrowo pokopany, lecz ta kreacja była stworzona raczej na siłę.

11.(41.) Czarnoksiężnik ze Szmaragdowego Grodu (Baum Lyman Frank) 5.0 - mądra i pouczająca książka, czytatka z wartościowszymi cytatami Skarbczyk mądrości

Linka Odpowiedz

Użytkownik: misiak297 2015-06-01 08:38 napisał(a):

Odpowiedź na: Ilościowo maj całkiem dob... | LouriOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Mój maj ilościowo całkiem imponujący, ale ta lista jest tak długa ze względu na nowele Konopnickiej:

1 Tam, gdzie nie sięga już cień (Kowalewska Hanna) - 4+ - bardzo sobie cenię pisarstwo Hanny Kowalewskiej, ale ta powieść w porównaniu z "Zawrociem" wypada trochę blado. Bardzo ciekawe postaci kobiet, jak zwykle rodzinna tajemnica, pogłębiona psychologia postaci. Trochę psują tę książkę jej pogodniejsze fragmenty, odbierają jej przytłaczający ciężar, rozpraszają świetny, mroczny klimat.
2 Miłosierdzie gminy (Konopnicka Maria) - 4
3 Krysta (Konopnicka Maria) - 4+
4 Pora przypływu (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) - 5 - powtórka po latach w ramach akcji Akcja czytelnicza: "Rendez-vous z Agathą Christie", ocena bez zmian, jest recenzja: Walka o majątek
5 Wojciech Zapała (Konopnicka Maria) - 3
6 Martwa natura; Dym (Konopnicka Maria) - 4+
7 Banasiowa (Konopnicka Maria) - 4+
8 Za kratą (Konopnicka Maria) - 5 - jest recenzja: Konopnicka wśród więźniarek
9 Obrazki więzienne (Konopnicka Maria) - 4+ - kolejny mocny reportaż. Konopnicka w literaturze faktu była naprawdę świetna!
10 Z włamaniem (Konopnicka Maria) - 3+
11 Nowele [LSW] (Konopnicka Maria) - 4+ - świetny tom nowel Konopnickiej. Do tej pory nie znałem dobrze jej twórczości. Szkoda, że jest tak zapomniana i niedoceniona. Będzie to na pewno jedno z odkryć roku. Jest recenzja: Nowele jak reportaże społeczno-obyczajowe
12 Morfina (Twardoch Szczepan) - 5 - kawał dobrej, pomysłowej literatury. Bogata sceneria, ciekawi bohaterowie, literacki rozmach. Walka o tożsamość i indywidualność, wyzwolenie się spod (kobiecych, ale nie tylko) wpływów. A narracja to po prostu majstersztyk! Wielopłaszczyznowa powieść, której jedyną wadą jest miejscami pewne przegadanie.
13 Stłumione głosy (Cleeves Ann) - 5 - Ann Cleeves znowu mnie nie zawiodła. Ciekawy kryminał, interesujące wątki poboczne, które nie przytłaczają śledztwa, rewelacyjna postać Very, zaskakujące rozwiązanie.
14 Słonie mają dobrą pamięć (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) - 4 - powtórka w ramach akcji Akcja czytelnicza: "Rendez-vous z Agathą Christie". Zmiana oceny z 5 na 4. Jest recenzja: Co pamiętają słonie?
15 Palacz zwłok (Fuks Ladislav) - 4+ - bardzo interesująca pozycja, na którą zwróciła moją uwagę Pani Wu. Opowieść o tym jak zwykły człowiek pod wpływem zgubnej ideologii zmienia się w bestię. Długie, nieco przyciężkawe, pełen powtórzeń rozmowy toczone w zwyczajnym życiu budują duszny klimat tej powieści - rodem z Kafki. Dziękuję za pożyczkę, Warwikojelonki.
16 Poduszka w różowe słonie (Chmielewska Joanna Maria) - 4 - jest recenzja: Ból, który zmienia się w klejnot
17 Król kruków: Baśń gaskońska (Delarue Paul) - 5 - poruszająca lektura. Baśń o makabrycznej treści rodem z horroru. Całości dopełniają mroczne ilustracje. Cacuszko! Dziękuję, Olimpio.
18 Serce dzwonu: Na podstawie ludowych wątków chińskich (Krüger Maria) - 4+ smutna i mroczna baśń. Dobra, choć nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak poprzednia. Dziękuję, Olimpio.
19 Córka jest córką (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) - 5 - przeczytałem po latach w ramach akcji Akcja czytelnicza: "Rendez-vous z Agathą Christie" i się zachwyciłem. Jako nastolatek nie doceniłem tej mocnej, wyrazistej psychologicznie powieści o trudnych relacjach matki i córki. Zmieniłem ocenę z 3 na 5. Jest recenzja: Wojna matki i córki

To tyle majowych lektur:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Monika.W 2015-06-01 21:18 napisał(a):

Odpowiedź na: Ilościowo maj całkiem dob... | LouriOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Sięgnij po Herodota. Jest lepszy niż Kapuściński. Pierwszy reportażysta:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Agnieszka-M4 2015-07-21 14:38 napisał(a):

Odpowiedź na: Ilościowo maj całkiem dob... | LouriOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Widziałam Twój komentarz do książki Lochy Watykanu (Gide André (Gide Andrzej)) już wcześniej, ale ponieważ dopiero teraz skończyłam lekturę, mogę powiedzieć, że całkowicie się zgadzam. Ten "skomplikowany" Lafcadio mnie wydał się dość płytki. Jakiś taki zblazowany i znudzony... Gdzieś chyba w innych wątkach porównywano Lochy Watykanu (Gide André (Gide Andrzej)) do "Zbrodni i kary" Dostojewskiego, ale według mnie Lafcadio ma się do Raskolnikowa nijak, jeśli chodzi o ukazanie całej złożoności psychologiczno-emocjonalnej tych dwóch postaci. Wybrałam tę książkę, ponieważ objęło ją moje Wyzwanie czytelnicze 2015 (wersja mocno skrócona) w kategorii "Zakazana". No i jestem odrobinę rozczarowana :D Może była to książka obrazoburcza w momencie pierwszej publikacji (w 1914 r.), ale teraz bardziej nazwałabym ją powieścią o głupim żarcie i naiwnych ludziach. Jedyny plus, jaki mogę znaleźć, to wyczuwalne poczucie humoru autora. Moja ocena: 2,5.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2015-07-21 14:55 napisał(a):

Odpowiedź na: Widziałam Twój komentarz ... | Agnieszka-M4 Pokaż rodzica

Właśnie widziałem w paru wątkach, że też czytasz :)

Może ktoś nam wytłumaczy, co w niej takiego ongi poruszało - może rzeczywiście była jakiegoś rodzaju przełomem, jak pierwszy automobil, który dziś już nikogo nie zachwyci osiągami czy funkcjonalnością? Ja podniosłem ocenę o pół punktu za elegancki i bogaty język.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Agnieszka-M4 2015-07-21 16:07 napisał(a):

Odpowiedź na: Właśnie widziałem w paru ... | LouriOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Szperam w Internecie w poszukiwaniu różnych informacji :) Na razie wygląda na to, że faktycznie autor celowo kształtował swoje "dzieło" tak, aby miało elementy humorystyczne i burleskowe. Francuska Wikipedia podaje, że określał swoją książkę jako "sotie", czyli nawiązanie do "francuskiej średniowiecznej farsy ludowej", w której między innymi krytykowano i władze świeckie, i kościelne (cytat z polskiej Wiki). Polecam też artykuł http://www.andregide.org/studies/vatfow.html

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Habina 2015-06-01 08:47 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

MAJ:

1. Kochając syna (Genova Lisa) - ocena 5,5
2. Analfabetka, która potrafiła liczyć (Jonasson Jonas) - ocena 3,0
3. Odpływ (Christensen Lars Saabye) - ocena 4,0
4. Pierwsza lekcja tańca (Pezzelli Peter) - ocena 5,0
5. Prawie jak gwiazda rocka (Quick Matthew) - ocena 5,5
6. Milcząca siostra (Chamberlain Diane) - ocena 3,0
7. Fosa (Siedlecka Sylwia) - ocena 3,5
8. Losing Hope (Hoover Colleen) - ocena 6,0

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Sznajper 2015-06-01 09:47 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Opowieści z meekhańskiego pogranicza: Północ - Południe (Wegner Robert M. (pseud.)) [5] - powtórka, audiobook. Obniżyłem nieznacznie ocenę, trochę z powodu lektora, który nie do końca przypadł mi do gustu, a trochę dlatego, że na spokojnie, bez efektu nowości, lepiej widać te słabsze opowiadania.

Dźwignie wyobraźni i inne narzędzia do myślenia (Dennett Daniel C. (Dennett Daniel Clement)) [5] - najlepszy i najciekawszy jest wg mnie demitologizujący rozdział o świadomości. Zaletą całej książki jest przystępny język Dennetta.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: mafiaOpiekun BiblioNETki 2015-06-01 09:53 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Hmm, w tym roku czytam nieco mniej... Muszę to poprawić, a w maju przeczytałam tylko trzy książki:

17. Wnuczka do orzechów (Musierowicz Małgorzata) - 4
18. Noc w bibliotece (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) - 5
19. Detektywi w służbie miłości (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) - 3,5

I kończę dwie.

Intymna historia ludzkości (Zeldin Theodore)
Nieśmiertelni (Severski Vincent V. (właśc. Sokołowski Włodzimierz))


Ciekawe, więc powinnam w końcu skończyć w tym miesiącu. :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Akrim 2015-06-01 11:17 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

-- maj --
Rykoszet (Stelar Marek (właśc. Biernawski Maciej)) (5,5) - to naprawdę świetny kryminał, bardzo dziękuję Marylce za pożyczkę :)
Domofon (Miłoszewski Zygmunt) (4) - cykl z Szackim znacznie lepszy

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Panterka 2015-06-01 12:01 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Emma (Austen Jane) (5,0)
W końcu się zebrałam i przeczytałam. Austen jak zwykle w świetnej formie. Czytając ją zaczynam rozumieć dlaczego ludzie tak często się nudzili i w jaki sposób powstawały dość olbrzymie objętościowo dzieła (tudzież olbrzymio ilościowo).

Kopalnie króla Salomona (Haggard Henry Rider) (4,0) - czyszczenie schowka
Zdumiewająco cieniutka książeczka, bardzo w stylu ówczesnych powieści awanturniczych.

Opowieści z meekhańskiego pogranicza: Północ - Południe (Wegner Robert M. (pseud.)) (5,5) - Klub z Kawą nad Książką
Genialna. Genialna.

Sztywniak: Osobliwe życie nieboszczyków (Roach Mary) (4,5) - czyszczenie schowka
Na ten tytuł trafiłam w którejś dyskusji na Biblionetce. Zaintrygowało mnie, pożyczyłam, przeczytałam. Wielkie brawa dla autorki za przedstawienie tematu w dość humorystycznej, żartobliwej formie, tak że czytelnik nie czuje się przygnębiony tematem. Jednakże nie dla ludzi zbyt wrażliwych.

Pamiętnik (Sparks Nicholas) (4,0)
Początek rozczarował, później fabuła jakoś lepiej się rozkręca. Na pewno wpływ na odbiór książki miał obejrzany wcześniej film.

Babie lato (Besson Philippe) (5,0) - czyszczenie schowka
Cudo. Akcja w jednym pomieszczeniu, w przeciągu jednego popołudnia. Zdanie i myśli kołyszące się między słowami i między osobami. Spowolnienie akcji, spowolnienie czasu powoduje, że czyta się z przyjemnością, smakuje powoli, bo widać, że nie trzeba się spieszyć. Zdania odczytywane po kilka razy, żeby lepiej pojąć ich melodię...

Zagadki medycyny: Niezwykłe choroby, które szokują lekarzy (Reynolds Ann, Wapner Kenneth) (4,0)
Niezła. Co prawda napisana nieco w stylu "Reader's Digest" - z naciskiem na człowieka, nie pacjenta, tonem lekkim i łagodzonym. Bardzo dobrze, gdyż niektóre rozdziały powodowały, że drętwiały mi nogi (zawsze mi drętwieją, jak czytam/słyszę coś fizycznie nieprzyjemnego).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: margines 2015-06-01 13:01 napisał(a):

Odpowiedź na: Emma (5,0) W końcu się z... | Panterka Pokaż rodzica

Babie lato (Besson Philippe) jest świetne!:)
Jak chyba cała reszta książek tego autora (do przeczytania zostały mi jeszcze bodajże dwie).
Sztywniak: Osobliwe życie nieboszczyków (Roach Mary) pochodzi z serialu „Sześć stóp pod ziemią”.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Panterka 2015-06-02 16:45 napisał(a):

Odpowiedź na: Babie lato jest świetne!:... | margines Pokaż rodzica

Jesteś pewien, że z serialu? Przecież to normalne reportaże. Autorka jeździ, rozmawia, dopytuje i w bibliotece wciska się w kąt z komputerem, żeby nikt nie widział, że wyszukuje według haseł "penis" i "zwłoki" :-).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: margines 2015-06-02 17:17 napisał(a):

Odpowiedź na: Jesteś pewien, że z seria... | Panterka Pokaż rodzica

Jestem:)
(Chyba:P).

Nawet jest pokazana w serialu (nie tylko wymieniona z tytułu), żeby widzowie nie mieli wątpliwości.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Panterka 2015-06-02 20:12 napisał(a):

Odpowiedź na: Jestem:) (Chyba:P). N... | margines Pokaż rodzica

A, w ten sposób! Zrozumiałam, że książka została napisana na podstawie serialu.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: margines 2015-06-02 23:47 napisał(a):

Odpowiedź na: A, w ten sposób! Zrozumia... | Panterka Pokaż rodzica

Bo też chyba źle napisałem to:/
Chodziło mi o to, że ta książka pojawia się w serialu, a... napisałem to, co napisałem:|

Linka Odpowiedz

Użytkownik: zochuna 2015-06-01 17:59 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Ale się naczytałam w maju! Podwoiłam swój zwykły wynik:)

Barbarzyńca w ogrodzie (Herbert Zbigniew) - 6 - jak ja mogłam żyć, znając dotychczas tylko fragmenty??!
Bez litości (Child Lee (właśc. Grant Jim)) - 4 - kolejny Child już nie robi takiego wrażenia, ale i tak trzyma w napięciu
Roztrzepana sprzątaczka (Gellner Dorota) - 5 - urocze, inteligentne, gładko się rymuje i w dodatku z ładnymi obrazkami
Potargana w miłości: O Agnieszce Osieckiej (Ryciak Ula) - 5 - ciekawe, inteligentne, gładko sie czyta i w dodatku ze zdjęciami
Bezpieczne miejsce (Graham Caroline (ur. 1931)) - 4,5 - lubię duet Barnaby&Troy i tę stylizację na Christie
Duch w machinie (Graham Caroline (ur. 1931)) - 4 - no ale "co za dużo, to niezdrowo"
Zimowy morderca (Kuhn Krystyna) - 4 - ciekawe również dlatego, ze akcja zwiazana jest z Polską
Baśniobór (Mull Brandon) - 4,5 - gdybym była dzieckiem pewnie podobałoby mi się jeszcze bardziej, ale nawet dzis gotowa jestem przeczytać kolejne części

Linka Odpowiedz

Użytkownik: annna84 2015-06-01 18:11 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Kolejny bardzo ubogi czytelniczo miesiąc:

Wszystko w porządku: Układamy sobie życie (Hołownia Szymon, Prokop Marcin) - 4 - dużo humoru i parę ciekawostek.
Tajemnica Wawrzynów (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) - 4,5 - nie jest to najlepsza książka autorki, ale miło i szybko się czytało.
Mózg Kennedy'ego (Mankell Henning) - 4,5 - ciekawa historia, choć z kryminałem ma niewiele wspólnego. I zakończenie bardzo mnie rozczarowało.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ka.ja 2015-06-01 19:32 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Maj zaczął mi się bardzo przyjemnie - lekturą Odpływ (Christensen Lars Saabye). Dziwna jest ta książka - zszyta na okrętkę z dwóch historii, na pozór kompletnie rozłącznych. Obie opowieści trochę zaskakują, trochę dziwią, trochę drażnią, ale ostatecznie całość zapada w pamięć. Mnóstwo świetnych drobiazgów, znakomitych scenek, a rozdział o czterech starych ciotkach zdobył moje serce.

Dom z witrażem (Słoniowska Żanna) kupiłam po wysłuchaniu wywiadu z autorką w radiowej Trójce. Bardzo lubię opowieści o kilku pokoleniach, sagi, historie rodzinne. Trochę zmęczył mnie wątek miłosny - taki był za bardzo egzaltowany, przerysowany, ale mnie w ogóle męczą wątki miłosne, więc może to kwestia alergii, a nie usterek pisarskich. Za to zestawienie losów czterech pokoleń kobiet, trzech języków, trzech narodowości, przesuwających się granic, zmieniających się ustrojów - znakomite.

Do Ulica Ciemnych Sklepików (Modiano Patrick) podchodziłam trochę jak pies do jeża, bo się naczytałam na forum, że Modiano nudzi, a tu taka niespodzianka - nie mogłam się oderwać. Niby sięgnął po ograny motyw utraty pamięci i tożsamości, ale rozegrał go bardzo ładnie, intrygująco. To jedna z tych książek, o których chciałoby się porozmawiać.

Beksińscy: Portret podwójny (Grzebałkowska Magdalena) - wychowałam się na radiu, audycje Beksińskiego były częścią mojego dorastania, zarywałam noce wciskając ucho w głośnik starego radia. Udała się Grzebałkowskiej ta biografia. Dowiedziałam się bardzo wiele, zajrzałam za obrazy ojca B i między płyty syna B.

Skoro wymieniony wyżej "Odpływ" tak mi się spodobał, sięgnęłam też po Półbrat (Christensen Lars Saabye). Podoba mi się, jak Christensen łamie nastrój - w dramatyczne okoliczności wplata elementy może nie tyle komiczne, co rozpraszające powagę. Jego bohaterowie bywają ośmieszeni i groteskowi, a powieści unikają prostego komizmu. No i postaci kobiece, zwłaszcza starych kobiet - rewelacyjne.

Kiksy klawiatury: Eseje i nie tylko (Pratchett Terry) - po śmierci popularnych pisarzy często ukazują się takie zbiory felietonów, szkiców, wywiadów czy innych drobiazgów; taka moda, za której głosem moja mama powędrowała do księgarni i dodała ostatni tom do naszej kolekcji Pratchettowskiej. Nic nowego, a wręcz sporo powtórzeń, ale przynajmniej ostatnie rozdziały, te o śmierci (nie o Śmierci) warto przeczytać i przemyśleć.

Ponieważ Pratchetta to ja mogę czytać na okrągło, tym razem wróciłam do Złodziej czasu (Pratchett Terry) i Potworny regiment (Pratchett Terry). Ubawiłam się jak przy pierwszym czytaniu. I przy drugim. I trochę bardziej niż przy trzecim.

Absurdy PRL-u (Lipiński Piotr, Matys Michał) - kupić to bym tej książki nie kupiła, ale dawali za darmo, więc wzięłam. Sporo ciekawostek, ale jakoś bez polotu.

Dysforia: Przypadki mieszczan polskich (Kołodziejczyk Marcin) - świetna narracja, gawędziarsko-marudzący, sarkastyczny styl wypowiedzi, tekst, w którym chce się co celniejsze zdania podkreślać i oznaczać na marginesie wykrzyknikami. Tyle że można się przy tym nabawić ciężkiej miznatropii.

I na koniec rozczarowanko - Cash: Autobiografia (Cash Johnny) - facet w czerni, legenda i ikona okazał się być nudziarzem. Nie ma nic nudniejszego niż gadanie o alkoholu i narkotykach, chyba że gadanie o wyjściu z nałogu. Są ludzie, którzy potrafią o swojej wierze mówić ciekawie, ale Cash do nich nie należał - ględził jak kaznodzieja za pięć centów. O muzyce mało i po łebkach, o ludziach tak, jakby byli wycięci z kartonu i podparci kijkiem. Do zapomnienia.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Monika.W 2015-06-02 09:25 napisał(a):

Odpowiedź na: Maj zaczął mi się bardzo ... | ka.ja Pokaż rodzica

A ta Dysforia to historycznie, czy o obecnych mieszczanach - klasie średniej?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ka.ja 2015-06-02 11:20 napisał(a):

Odpowiedź na: A ta Dysforia to historyc... | Monika.W Pokaż rodzica

O współczesnych strasznych mieszczanach. Tych z bloków, apartamentów i kamienic. Nie spodziewaj się rzetelnego studium, to jest raczej zgryźliwa krytyka wybranych typów.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Lwiica 2015-06-02 10:17 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

W maju przeczytałam i/lub przesłuchałam:

1. Po pogrzebie (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) - Miałam dobre przeczucia co do mordercy na początku książki, ale Agatka tak mnie zmanipulowała, że odstąpiłam od tej myśli.
2. Zaczarowane baletki (Streatfeild Noel (Streatfeild Mary Noel)) - urocza książka :)
3. Pomnik cesarzowej Achai: Tom 4 (Ziemiański Andrzej (pseud. Shoughnessy Patrick)) - ciekawe czy autor kiedykolwiek dobrnie do końca całej tej historii. Po tej części mam mieszane odczucia co do tego.
4. Świadek oskarżenia (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary))
5. Zbrodnia na festynie (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) - zgadłam gdzie było ciało, ale nie domyśliłam się kto zabił.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Evusia 2015-06-02 16:37 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

1. Bajkoterapia czyli Dla małych i dużych o tym, jak bajki mogą pomagać (antologia; Barciś Artur, Borys Olga, Cebula Ryszard i inni) (5,5)
Ciekawa propozycja dla dzieci do czytania przez rodziców. W bajkach dużo mówi się o emocjach, które są tak ważne dla prawidłowego rozwoju dziecka. Każdy rozdział opatrzony komentarzem i wskazówkami do wspólnej zabawy czy rozmowy z dzieckiem.

2. Pływanie (Keegan Nicola) (4)
Przeczytana z powodu fascynacji pływaniem. Zabrakło mi jakiegoś sensu lub celu powstania tej książki.

3. Mamo, to moje życie (Cloud Henry, Townsend John) (5)
Bardzo fajna książka, poruszająca kwestie relacji między matkami i dziećmi, bez zbytniego zadęcia i moralizatorstwa. Podobało mi się, że mimo wskazania problemów pojawiających się w dzieciństwie, autorzy widzą możliwości pokonania trudności w dorosłym życiu.

4. Córka Robrojka (Musierowicz Małgorzata) (5)
Kolejna pozycja w cyklu Jeżycjada, czytana dla przyjemności w wolnych chwilach. Motyw, miejsca i ta sama rodzina Borejków - trudno oczekiwać niespodzianek.

5. Życie w micie czyli Jak nie trafić do raju na kredyt i odnaleźć harmonię ze światem (Eichelberger Wojciech, Pawłowicz Beata) (4,5)
Miałam większe oczekiwania wobec tej książki. W otaczającej rzeczywistości dostrzegam ogromną masę mitów i przekonań, które negatywnie wpływają na nasze życie, zdrowie i relacje z innymi. A autorzy koncentrują się głównie na kwestiach finansowych i dążeniu do zdobycia dobrej pozycji zawodowej. Brakowało mi tu czegoś więcej...

6. Klątwa (Gutowska-Adamczyk Małgorzata) (5)
Lubię książki M.Gutowskiej-Adamczyk. Lekko się czyta, akcja dobrze się rozwija, autorka potrafi budować napięcie i sprawić, by czytelnik nie mógł doczekać się co będzie dalej. Jednak zakończenie spowodowało zawieszenie akcji do czasu wydania kolejnego tomu, czyli do przyszłego roku. Wolałabym przeczytać od razu całość, nawet jeśli będzie się składać z kilku tomów, niż robić kilkunastomiesięczne przerwy pomiędzy poszczególnymi tomami(rozumiem względy wydawnicze i marketingowe).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: exilvia 2015-06-02 22:03 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Mój czytelniczy maj:

~ Genezis (Beckett Bernard) 4,5 - połączenie fantastyki naukowej, utopii i rozważań filozoficznym (czyli to wszystko, co lubię najbardziej) w wersji young adult. Zgrabne i niegłupie, a czytało mi się samo.
~ Miasto i gwiazdy (Clarke Arthur C. (Clarke Arthur Charles)) 4,5 - połączenie takie jak wyżej, choć w nieco anachronicznym stylu (rok wydania: 1956), co po lekturze Miasto Permutacji (Egan Greg) czy Perfekcyjna niedoskonałość (Dukaj Jacek) staje się w moich oczach defektem tej książki. W porównaniu do ww. zbyt uproszczone i pobieżne opisy.. wszystkiego. Ale wizja i tak jest ciekawa, a całość skąpana w filozofii, więc ogólnie na plus.
~ Bumerang (Lewis Michael) 4,5 - niedawny kryzys ekonomiczny przez pryzmat charakteru narodowego kilku kluczowych jego aktorów. Niemcy zbyt mocno przywiązani są do wszelkiego rodzaju zasad, co wykorzystywali m.in. Amerykanie, a islandzcy bankierzy to rybacy-ryzykanci, którzy przerzucili się na finanse ze zbytnią łatwością. Ciekawe.
~ Ocean na końcu drogi (Gaiman Neil) 4,5 - opowiastka fantasy o dojrzewaniu. Jest strasznie, jest pięknie, jest cudownie.
~ Kiksy klawiatury: Eseje i nie tylko (Pratchett Terry) [Akcja: Własna Biblioteczka] 4,5 - Pratchett mówi własnym głosem i świetnie się go słucha. Dowcipny i poważny jednocześnie, zupełnie jak w Świecie Dysku.
~ Feniks (Zajdel Janusz A. (Zajdel Janusz Andrzej)) 4,0 - opowiadania polskiego Mistrza s-f. Nie dorównują jego książkom, ale ciekawe i dobrze napisane (nazwałabym to 'przeźroczystą prostą').
~ Iluzyt (Zajdel Janusz A. (Zajdel Janusz Andrzej)) 4,5 - j.w.
~ Klub Pickwicka (Dickens Charles (Dickens Karol)) t. 1; 5,0 - uwielbiam poczucie humoru Dickensa i jego lekko ironiczne (choć dobroduszne) spojrzenie na świat, a szczególnie zamieszkujących go ludzi.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2015-06-03 09:29 napisał(a):

Odpowiedź na: Mój czytelniczy maj: ... | exilvia Pokaż rodzica

Noo, porównanie Clarke'a do Dukaja czy Miasto Permutacji (Egan Greg) to ciężki kaliber argumentu! Ja przed lekturą Egana wsiąkłem na parę dni, czytając o automatach komórkowych i ogrodach Edenu. Do Dukaja też warto wpierw przeczytać jakiś podręcznik fizyki ;) A tu mamy takie trochę mydlenie oczu. No i rzeczywiście literatura SF ewoluowała mocno ze sfery "dobry, nieszablonowy pomysł" w kierunku "prawdziwa uczta literacka na styku wyżyn językowych i naukowych".

Podobnie jest zresztą z Zajdlem - przeczytane mam chyba z 98% jego twórczości (możliwe, że jakieś opowiadanie mi umknęło) i pomysły na większość są genialne. Niestety, język i forma trącą lekko myszką i gdyby nie to, że wchłonąłem większość jego utworów około drugiej połowy podstawówki (i to właściwie on mnie wprowadził w świat SF), to pewnie bladziej by wypadł wobec współczesnych opowiadań, takich jak np. Historia twojego życia (Chiang Ted) Ale z tomów wymienionych przez Ciebie nadal poleciłbym "Feniksa", "Studnię", "Jad mantezji", "Dziki w kartoflisku" czy "Iluzyt" :)

Z kolei za najdoskonalszy wybór polskich opowiadań SF z "tamtych lat" uważam Opowiadania (Lem Stanisław) a "Formuła Lymphatera" to w moim prywatnym rankingu najlepsze opowiadanie SF jakie czytałem w życiu.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: exilvia 2015-06-03 21:30 napisał(a):

Odpowiedź na: Noo, porównanie Clarke'a ... | LouriOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Taak, ja właśnie postanowiłam wrócić do (swoich) fantastycznych źródeł, czyli do Lema. Odkryłam, że z większych rzeczy (tj. nie - opowiadań czy esejów), nie czytałam jeszcze Golema i Pokoju na Ziemi. Co za niedopatrzenie.

Och, Chiang. To jest połączenie fantastyki i filozofii na najwyższym możliwym poziomie. Z nieco skręcających ku fantasy, jest jeszcze Huberath. To też mocna proza.

O fizyce wiem niestety tyle o ile, a przyjemność z obcowania z prozą Dukaja i Egana (choć nie powiem, była to przyjemność okupiona dużym skupieniem) też się pojawiła (zapewne co nieco mi przez to umknęło, zdaję sobie sprawę). O automatach komórkowych poczytałam na Wikipedii. ;-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2015-06-03 09:12 napisał(a):

Odpowiedź na: Maj 2015: Chwila - 4... | KrzysiekJoy Pokaż rodzica

Zainteresował mnie tytuł książki I ktoś rzucił za nim zdechłego psa (Rolin Jean) - to fragment ostatniego zdania z Pod wulkanem (Lowry Malcolm) - czy są tu jakieś odwołania do tej powieści?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: KrzysiekJoy 2015-06-03 11:24 napisał(a):

Odpowiedź na: Zainteresował mnie tytuł ... | LouriOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Gwoli formalności, ostatnie zdanie powieści Lowry'ego brzmi "Ktoś rzucił za nim do rozpadliny zdechłego psa." Nie, nie przypominam sobie odwołań do powieści "Pod wulkanem". Dowiadujemy się gdzieś tam, skąd ten tytuł, ale już nie wiem, czy z samej treści, czy gdzieś z posłowia. Nie polecam tego zbioru reportaży (a tak lubię tę serię Wydawnictwa Czarnego). Nie polecam, bo psach naprawdę jest tu niewiele, najwięcej pisze autor o sobie samym.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2015-06-03 11:45 napisał(a):

Odpowiedź na: Gwoli formalności, ostatn... | KrzysiekJoy Pokaż rodzica

Że nie warto to mówi już Twoja ocena, oraz powtarza powyższą diagnozę notka Gdzież to ja nie byłem! :)

W oryginale jest: "Somebody threw a dead dog after him down the ravine.", moim zdaniem bardzo podobne, szczególnie, że tytuł książki Rolina to "Un chien mort après lui" czyli właściwie "Martwy pies za (po) nim".

Na stronie http://www.pol-editeur.com/index.php?spec=livre&ISBN=978-2-84682-167-4 znalazłem fragment wskazujący na związek:

"Il faut attendre la page 190 pour apprendre, ou se rappeler, que le titre est tiré de la dernière phrase d'Au-dessous du volcan, de Malcolm Lowry, dans la traduction classique (« Folio ») de Stephen Spriel et Clarisse Francillon. Le consul crie et meurt en tombant, puis « quelqu'un jeta un chien mort après lui dans le ravin ». Il est heureux que Rolin ait retenu cette traduction. Celle plus récente de Jacques Darras (Grasset, « Cahiers rouges »), « quelqu'un balança un cadavre de chien derrière lui, dans le ravin », l'aurait privé d'un excellent titre. "

Czyli jest to odwołanie do ostatniego zdania z klasycznego (francuskiego) tłumaczenia "Pod wulkanem" :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Jale 2015-06-04 11:38 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

"Serii z Glistą" kontynuacja:

01.05 - Magiczne schody (Chruszczewski Czesław) (3,5) - garść opowiadań ładnych, ale większość albo bez większego sensu, albo silonych na dowcipną prozę poetycką.
03.05 - Powrót z przesiadką (Synowiec Adam) (4) - książkę ratują dwa największe opowiadania, ładnie odmalowujące świat i w miarę dobrze poprowadzone; pozostałe sześć jest w większości pozbawione sensu.
04.05 - Kreks (Krzepkowski Andrzej) (1) - niestety, ale kompletny bezsens.
05.05 - Nostalgia za Sluag Side (Ziemiański Andrzej (pseud. Shoughnessy Patrick), Drzewiński Andrzej) (4) - wartki, choć pod koniec trochę się sypiący kryminałek z wątkiem nadprzyrodzonym.
06.05 - Reguła baśniowego mroku (Drukarczyk Grzegorz) (3) - tylko jedno z trzech opowiadań warte uwagi, przy czym całość jest napisana dość ciężkim w odbiorze językiem.
07.05 - Planeta zielonych widm (Prostak Zbigniew) (3,5) - przeciętna, wyraźnie linearna powieść z bohaterami o wyszukanych imionach w rodzaju Tor, Nor, Ron, Arn, Aad, Kur, Gun, Zet.
10.05 - Kosmiczny meldunek (Trepka Andrzej) (2) - proza kaleka, nieciekawa i męcząco napisana, a do tego opowiadania często pozbawione sensownych puent.
13.05 - Rok chińskiego lisa (Dębowski Marek T.) (2,5) - praktycznie grafomańska młodzieżówka sf, bez bohatera, za to z iście groteskowym finałem.
15.05 - Janczarzy kosmosu (Weinfeld Stefan) (3,5) - trochę dziwnie zakończona książka, ciężko się też rozkręcająca, ale proponująca dość oryginalny pomysł.
17.05 - Remedium (Wul Stefan (właśc. Pairault Pierre)) (4,5) - milutki kiczyk sf z przeuroczym finałem.
19.05 - Potrójny czas Galaktyki (Chruszczewski Czesław) (4) - opowiadania miłe, choć najczęściej pozbawione sensownego zakończenia.
21.05 - Taniec potworów (Rasch Carlos) (2,5) - technologiczno-socjalistyczna sf oparta na nędznych pomysłach (z kompletu ujdzie może opowiadanie tytułowe).
23.05 - Pierwsze podróże w czasie (Simon Erik, Heinrich Reinhard) (4) - książeczka lekka i pełna humoru.
25.05 - Arka Noego (Eisele Martin) (2,5) - jałowa, antyamerykańska sensacyjka nie do końca sf, drapowana na dramat obyczajowy. Istne kuriozum.
30.05 - Struktura (Protasiuk Michał) (4) - głównym plusem jest wartka fabuła i ciekawa zawartość. Minusem - panujący w finale chaos i wątpliwa zawartość fantastyki.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: aniask13 2015-06-14 09:27 napisał(a):

Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica Pokaż rodzica

Mój maj:
1. Podbój (Scarrow Simon) - 4,5
2. Polowanie (Scarrow Simon) - 4,5

Linka Odpowiedz

- książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę

- do książki dodano opisy lub recenzje

- książka dostępna w naszej księgarni

- książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)

- książka znajduje się w Twoim schowku