Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

Dwie listy Małego Nosorożca

Autor: Wiadomości

Data dodania: 2015-05-09 15:08

2 osoby polecają ten tekst.

Ziemia planeta ludzimalynosorozec przygotował dwie listy. Jako miłośnik fantastyki postanowił jedno zestawienie poświęcić dziełom z tego gatunku. Druga lista obejmuje pozostałe książki. Obydwa zestawienia zawierają obszerne uzasadnienia – co tak przypadło nam do gustu, że postanowiliśmy zawiesić je w dziale „Zobacz koniecznie”..

Listy prezentujemy zgodnie z zamierzeniem autora – od dziesiątego do pierwszego miejsca.

 

Lista książek z szeroko pojętej fantastyki:

10. Pan Lodowego Ogrodu – Jarosław Grzędowicz

Polska fantastyka, która wymyka się schematom. Świetny świat i bohaterowie. A przede wszystkim mnogość zaskoczeń. Autor serwuje nam ucztę dla wyobraźni i zawsze ma jakiegoś asa w rękawie. Wszystkie cztery tomy utrzymane na takim samym poziomie, a po skończonej lekturze ma się ochotę na więcej.

9. Metro 2033, 2034 – Dmitry Glukhovsky

Postapo na najwyższym poziomie. Ciągle rozwijające się Uniwersum, w którym najlepsze są właśnie dwie pozycje pomysłodawcy serii. W Metro 2033 mamy różnorodność wszystkiego: mutantów, frakcji, ideologii, zagrożeń, bohaterów. Książka napisana jest z rozmachem i wciąga od początku do końca. W Metro2034 autor postawił na zupełnie inne rozwiązania: akcja i twardy bohater. Obydwie pozycje mają w sobie fragmenty, które na długo zapadają w pamięć, i do których chce się wracać.

8. Niuch (Świat Dysku) – Terry Pratchett

Jaką pozycję wybrać z tej fantastycznej serii? Bo, że Świat Dysku musiał znaleźć się na liście było oczywistością. Więc drogą dedukcji: najlepsza seria, to ta o Straży (Marchewa, Vimes, Detrytus, Nobby – wymieniać dalej?). A teraz najlepsza książka. Hmmm… Ciężka sprawa. Więc ta, która ostatnimi czasy wzbudziła we mnie najwięcej emocji. Proste: „Niuch”. Idealnie wyważone elementy humorystyczne z tymi poważnymi. Prawdziwa perełka. Zresztą… polecam cały Świat Dysku, który ma swoje lepsze i gorsze (tych jest na szczęście mniej) powieści, ale naprawdę warto poznać wszystkie.

7. Luna to surowa pani – Robert A. Henlein
Najlepsza książka tego autora. Tak naprawdę jest to pozycja o rewolucji, walce o wolność, poświęceniu i dziwnej wojnie. A wszystko w księżycowych podziemnych miastach z dużym udziałem Mike’a - myślącego superkomputera. Klasyka science-fiction.

6. Piknik na skraju drogi – Arkadij i Borys Strugaccy

Dla wszystkich, którzy znają Zonę. Z gier, książek, filmu. I dla tych, którzy jej nie znają. Bracia Strugaccy piszą rewelacyjnie, zwłaszcza w części gdzie mamy narracją pierwszoosobową. I do tego zakończenie, które dosłownie wciska w fotel, powodując, że chce się ponownie sięgnąć po dopiero skończoną lekturę.

5. Oium ludu rzymskiego (Wergeld Królów, Purpura Imperatora) – Jarosław Błotny

Alternatywna wersja ekspansji Imperium Rzymskiego, w której bohaterowie posługują się prymitywną bronią palną, latają balonem i szykują się właśnie do podboju barbarzyńców po wschodniej stronie Vistuli? W to mi graj. Zwłaszcza, że autor bardzo umiejętnie szafuje emocjami. W obydwu częściach są fragmenty, które powodują gęsią skórkę, do których chce się wracać wciąż i wciąż (na przykład otwierająca scena zakończenia pewnej ekspedycji).

4. Heros powinien być jeden – Henry Lion Oldi

Herakles – heros nad herosami. Przez naszych wschodnich sąsiadów przedstawiony nieco inaczej niż zwykle. Po pierwsze ma brata bliźniaka, którego trudno od niego rozróżnić. Po drugie za sprzymierzeńca ma kpiarza Hermesa i władcę podziemi Hadesa. Po trzecie… mógłbym tak długo. Napiszę tylko, że ta wersja jest najlepsza. Lepsza od tego co uczą w szkołach podczas omawiania mitologii greckiej. No i ta słynna wschodnia fantazja autorów…

3. Miasto i gwiazdy – Arthur C. Clarke

Najlepsza książka autora słynnej „Odysei kosmicznej”. Mamy w niej wszystko z czego znany jest pan Clark. Oszałamiające wizje przyszłości, niesamowity rozmach i chęć zadania wielu pytań po skończonej lekturze. I te skale! Ten niewyobrażalny ogrom czasu jaki opisuje nam autor. A przy jego znakomitej wiedzy i warsztacie pisarskim wszystko wydaje się… prawdopodobne.

2. Czarna Kompania – Glen Cook

Przecież nie może być tak, że prawie całą listę zajmą pozycje pana Cooka. Ale jego książki na to zasługują. Pięć pierwszych tomów „Imperium grozy”, trzy części „Delegatur Nocy”. Wszystkie dziesięć odsłon „Czarnej Kompanii”. Brutalnie, krwawo, wciągająco. Trup ściele się gęsto, a adrenalina nie pozwala zasnąć. A najlepsza cały czas pozostaje rozpoczynająca najbardziej znany cykl „Czarna Kompania” – książka, w której zacierają się podziały na dobrych i , złych, a najważniejsze dla bohaterów to przeżyć, za wszelką cenę przeżyć.

1. Opowieści z meekhańskiego pogranicza (Północ – Południe, Wschód – Zachód, Niebo ze Stali) – Robert M. Wegner

Gdybym został pisarzem – chciałbym napisać coś takiego. Gdybym miał zamówić książkę specjalnie pod siebie – dostałbym właśnie „Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza”. Wszystkie tomy trzymają niesamowicie wysoki poziom. Najwyższa półka światowej(i oczywiście polskiej) fantastyki. Mocni bohaterowie, mocne, bezkompromisowe historie. Zakochałem się w prozie pana Wegnera i polecam ją każdemu, nie tylko tym, którzy gustują w fantastyce.

 

Lista książek niemających z fantastyką nic wspólnego:

10. Wojownik Rzymu (1. Ogień na Wschodzie, 2. Król Królów, 3. Lew Słońca)– Harry Sidebottom

Najlepsza pozycja traktująca o Imperium Rzymskim. Dlaczego? Realizm, realizm i jeszcze raz realizm. Tak opisanego oblężenia nie znajdziecie nigdzie indziej. To samo dotyczy wszystkich scen batalistycznych i realiów historycznych przedstawionych w książkach pana Sidebottoma. Seria rozrosła się już do sześciu tomów. Ja ze swojej stronie polecam zakończyć lekturę na trzecim. Jego zakończenie jest po prostu perfekcyjne, a dalej wszystko robi się niestety nieco wtórne.

9. Paragraf 22 – Joseph Heller

Tryskająca humorem, a jednocześnie tak bardzo przygnębiająca pozycja. Autor ma zamiłowania do mieszania czasem, wszystko opisuje w zdawałoby się przypadkowej kolejności. Ale to pięknie składa się w jedną całość. Dla mnie najważniejszym motywem jest umierający z zimna Snowden. Dla was może to być każdy z kilkunastu innych wątków poruszanych przez autora. Mocna rzecz. Naprawdę mocna rzecz.

8. Trzech panów w łódce (nie licząc psa) – Jerome K. Jerome

Książka, która miała być przewodnikiem po Tamizie, a stała się pozycją, która bawi nieprzerwanie od ponad stu lat. Typowo brytyjski humor, który nigdy się nie nudzi. A najlepszy jest tytułowy pies.

7. Wielki marsz – Stephen King

Prosty język. Prosta historia. Stu młodzieńców maszeruje, a na końcu przy życiu zostanie tylko jeden z nich. Protoplasta” Igrzysk Śmierci” i innych tego typu pozycji. Tylko, że tutaj nic się nie wyjaśnia. Tutaj najważniejsi są ludzie, którzy uczestniczą w Wielkim Marszu – ich myśli, uczucia, emocje. Wszystko inne schodzi na drugi plan. I dobrze.

6. Beksiński (tom 1 i 2) – Praca zbiorowa

Nie wiem czy w tej książce jest coś w ogóle napisane. Pewnie tak. Krótka biografia Zdzisława Beksińskiego, może coś o jego dziełach. Nieważne. Ważne są obrazy, które możemy podziwiać na kartach owych dwóch albumów. Beksiński był wielkim malarzem, a jego dzieła przyprawiają o gęsią skórkę. Koniecznie jedźcie do Sanoka, gdzie można podziwiać jego obrazy. Jeśli nie możecie – kupcie książki. I zachwycajcie się za każdym razem gdy je otworzycie.

5. Odwyk – Jan Paweł Krasnodębski

Nigdy nie czytałem tak realistycznej książki o uzależnieniu. Pan Krasnodębski daje nam obraz człowieka doszczętnie zniszczonego, zarówno fizycznie jak i psychicznie, a mimo wszystko nie poddającego się. Bardzo mocne, wręcz wstrząsające opisy. I zakończenie, które bynajmniej nie pozwala nam sądzić, że wszystko będzie dobrze. Tak bardzo prawdziwe.

4. Wesołe przygody Robin Hooda – Howard Pyle

Robin Hood i jego wesoła kompania w pełnej krasie. Tytuł doskonale oddaje to, co oferuje owa pozycja. Zaiste jest wesoło. Jest sielankowo i czasem wzruszająco. W dobie filmów z wartką akcją i niesamowitymi efektami specjalnymi to jest właśnie lektura, której potrzebujemy. Beztroska (ale nie do końca) i ze wszech miar pozytywna. A zakończenie przypomni wam, do czego służą chusteczki.

3. Galeony wojny (tom 1 i 2) – Jacek Komuda

Jacek Komuda jest mistrzem jeśli chodzi o mocne postaci i opisy scen bitewnych. Pojedynki, wielkie bitwy czy wojny – za każdym razem możemy być pewni, że rzecz będzie dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. A w „Galeonach Wojny” autor zabiera nas w wir morskich bitew w towarzystwie gotowych na wszystko zabijaków. Fabuła opiera się na faktach historycznych, a na końcu dostajemy przypisy, z których autor słynie. I wbrew pozorom nie jest to fantastyka. Jest to kawał świetnej prozy historycznej.

2. Dzieci bohaterów – Lyonel Trouillot

Coś niesamowitego jest w tym jak tak prosta książka może namieszać w głowie. Jak może poruszyć i sprawić, że wiele rzeczy będziemy odbierać zupełnie inaczej. Siła tej pozycji tkwi w narracji z perspektywy dziecka. Dostajemy spojrzenie na świat, które nas zaskoczy, i odmienny od naszego system wartości, który każe nam się nad kilkoma kwestiami zastanowić. A wyjaśnienie tytułu jest po prostu… Krótka pozycja, na którą łatwo znaleźć czas.

1. Ziemia, planeta ludzi – Antoine de Saint-Exupéry

Powinienem w tym miejscu dać pełną listę dzieł stworzonych przez autora „Małego Księcia”. Od niedokończonej i dosyć trudnej w odbiorze „Twierdzy”, aż po krótki, ale niezwykle treściwy „List do Zakładnika”. Nawet reportaże czy listy autora zasługują na najwyższą uwagę. Antoine de Saint - Exupery był po prostu pisarzem, który potrafił trafić do ludzi, a jego największym dziełem była „Ziemia, Planeta Ludzi”. Niektórzy powiedzą Wam, że książka ta praktycznie nie ma fabuły. Inni, że jest tylko pustą skorupą – skarbnicą oklepanych sentencji. Ludzie mają prawo tak myśleć. Ale ja powiem Wam coś innego: ta książka, tak samo jak jej autor, jest czarodziejska. Jest piękna pięknem czystym i nieskażonym i chciałbym żebyście Wy też to dostrzegli.

Podziel się:

komentarzy: 18

Dodaj komentarz  

Pokaż: [drzewo komentarzy] [komentarze według daty dodania]

Użytkownik: Anna Ściężor 2015-05-10 00:11 napisał(a):

Odpowiedź na: malynosorozec przygotow... | Wiadomości Pokaż rodzica

Mam mieszane uczucia co do "Pana Lodowego Ogrodu" części 1- z jednej strony po przeczytaniu uznałam, że to porządnie napisana książka, ale z drugiej strony jakoś nie odczuwałam przemożnej ochoty czytania kolejnej części. Ze "Świata Dysku" nie czytałam " Niuch", ale czytałam "Równoumagicznienie" i w sumie była to miła lektura, a na półce czeka "Kolor magii" :)Natomiast w pełni zgadzam się z "Piknikiem na skraju drogi"- to jest niesamowita książka, a w dodatku jeśli już po przeczytaniu któregoś dnia nieopatrznie otworzy się ją "na chwilkę" żeby coś sobie z niej przypomnieć, istnieje spore ryzyko, że będą problemy z oderwaniem się, co sprawdziłam ongiś na własnej skórze;) Z Clarke'a czytałam niektóre utwory, ale akurat "Miasto i gwiazdy" czekają na półce, to już druga zachęta, więc myślę, że kiedyś w końcu się za nie wezmę :) Kocham jego opowiadania, ale powieści Clarke'a jak do tej pory na ogół ciężej mi się czytało.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: malynosorozec 2015-05-10 07:24 napisał(a):

Odpowiedź na: Mam mieszane uczucia co d... | Anna Ściężor Pokaż rodzica

W pierwszej części "Pana Lodowego Ogrodu" szczególnie urzekły mnie sceny walki w opisywane punkt po punkcie zwolnionym tempie i końcówka. Ale rzeczywiście wśród moich znajomych też są tacy, którym lektura nie podeszła, chociaż zwykle mają podobny gust.
A co do Clarka, to rzeczywiście kilka książek wyszło mu na dosyć średnim poziomie, ale "Miasto i Gwiazdy" do nich nie należy. To jest najwyższa półka. Szkoda, że dawno u nas nie wznawiana.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2015-05-10 13:57 napisał(a):

Odpowiedź na: W pierwszej części "Pana ... | malynosorozec Pokaż rodzica

W takim razie Miasto i gwiazdy (Clarke Arthur C. (Clarke Arthur Charles)) do schowka :]

A listy obie interesujące - cieszę się też, że "Wielki marsz" wymieniasz - dla mnie to jedna z najlepszych książek Kinga.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: malynosorozec 2015-05-10 16:50 napisał(a):

Odpowiedź na: W takim razie Miasto i gw... | LouriOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Z Kingiem mam właśnie tak, że najbardziej podchodzą mi niehorrory. "Wielki Marsz" i całość "Mrocznej Wieży". Ale ta pierwsza pozycja zdecydowanie najlepsza.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2015-05-10 19:54 napisał(a):

Odpowiedź na: Z Kingiem mam właśnie tak... | malynosorozec Pokaż rodzica

Ja próbowałem "Mrocznej wieży", ale po dwóch czy trzech tomach poległem... ale całkiem przypadły mi do gustu Oczy smoka (King Stephen (pseud. Bachman Richard, Evans Beryl)) - ciekaw jestem, na ile był to pierwowzór albo przymiarka Kinga do fantasy?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: malynosorozec 2015-05-11 09:17 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja próbowałem "Mrocznej w... | LouriOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Nie czytałem "Oczu Smoka", ale z recenzji wynika, że raczej nie jest to lektura dla mnie.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ketyow 2015-05-11 20:18 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja próbowałem "Mrocznej w... | LouriOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Kinga generalnie lubię, ale Mroczną Wieżę uwielbiam. Żałuję tylko, że dostałem siódmy tom w prezencie w miękkej okładce, podczas gdy pozostałe mam ze Świata Książki. Tymczasowo zrezygnowałem z kupna z katalogu ŚK, no i teraz praktycznie nie ma możliwości go dorwać. Wiadomo jak wygląda saga z jednym tomem z innej parafii :P

Co do samej MW, to jest to saga, którą się albo kocha, albo nienawidzi :-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: malynosorozec 2015-05-11 20:42 napisał(a):

Odpowiedź na: Kinga generalnie lubię, a... | ketyow Pokaż rodzica

Dokładnie. Albo się kocha, albo nienawidzi.
A ja jestem ciekawy ewentualnej ekranizacji. Może w końcu komuś się uda, już kilka przymiarek było. A jak niemal wszystkie książki Kinga ta seria tez ma potencjał do przeniesienia w świat filmu (lub serialu).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna Ściężor 2015-05-10 14:20 napisał(a):

Odpowiedź na: W pierwszej części "Pana ... | malynosorozec Pokaż rodzica

U mnie " Miasto i gwiazdy" jeszcze w wydaniu z Fantastyki :) Z Clarke'iem też może być różnie, pierwsza Odyseja (kolejne przede mną) mi się podobała. "Ducha wielkiej ławicy" już ciężej się czytało. Na półce oprócz reszty Odysei jeszcze "Fontanny raju" i "Imperialna Ziemia", zobaczymy, jak jest z nimi :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: malynosorozec 2015-05-10 16:57 napisał(a):

Odpowiedź na: U mnie " Miasto i gwiazdy... | Anna Ściężor Pokaż rodzica

"Imperialna Ziemia" w porządku jest. Wszystkie odyseje kosmiczne także - fajne jest to, że powstawały na przestrzeni wielu lat i sam autor pisze, że za każdym razem brał pod uwagę aktualne odkrycia (techniczne, astronomiczne), żeby odpowiednio dopasować treść (chociaż nie wiem czy "dopasować" to odpowiednie słowo). I polecam jeszcze trzy części "Odysei Czasu" napisanych razem ze Stephenem Baxterem. Bardzo dobra cała trylogia, chociaż dość nietypowa jak na Clarka.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna Ściężor 2015-05-10 22:45 napisał(a):

Odpowiedź na: "Imperialna Ziemia" w por... | malynosorozec Pokaż rodzica

"Odyseję czasu" czytałam, ale jakoś też ciężko mi się czytało:) Chyba za bardzo hard jak na mnie- jestem tylko studentką historii ;) Chociaż sama idea z plastrami czasu fajna, właśnie pod kątem historycznym, aczkolwiek akurat Aleksandra Wielkiego jako postać historyczną darzę niechęcią :) Pierwsza "Odyseja" ujęła mnie takim pewnym liryzmem czy jak to nazwać inaczej :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna Ściężor 2015-05-10 22:57 napisał(a):

Odpowiedź na: "Odyseję czasu" czytałam,... | Anna Ściężor Pokaż rodzica

Tzn. pierwsza "Odyseja kosmiczna" :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ketyow 2015-05-11 20:24 napisał(a):

Odpowiedź na: "Imperialna Ziemia" w por... | malynosorozec Pokaż rodzica

A kontynuacje "Spotkania z Ramą" czytałeś? Warto? Ogromnie chcę, ogromnie nie chcę się zawieść.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna Ściężor 2015-05-11 20:33 napisał(a):

Odpowiedź na: A kontynuacje "Spotkania ... | ketyow Pokaż rodzica

Jeśli mogę się wtrącić, mnie "Rama II" bardzo się podobała, "Ogród Ramy" już gorzej, niestety :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: wronimar87 2015-05-11 14:01 napisał(a):

Odpowiedź na: malynosorozec przygotow... | Wiadomości Pokaż rodzica

Czytałem "Ziemia, planeta ludzi" i to jest też mój absolutny numer 1! Książka należy do moich ulubionych.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ketyow 2015-05-11 18:22 napisał(a):

Odpowiedź na: malynosorozec przygotow... | Wiadomości Pokaż rodzica

Miasto i gwiazdy (Clarke Arthur C. (Clarke Arthur Charles)) to jedna z moich naj-naj ulubionych książek. Gdybym robił tu swoje zestawienie SF, to na pewno by do niego trafiła. Od niej (i od Dickowskiego "Ubika") na dobre zaczęła się moja przygoda z SF. Nadal chętnie do niej wracam, a jak pożyczony egzemplarz do mnie nie wrócił, kupiłem drugi :-)

Luna to surowa pani (Heinlein Robert Anson) też świetna, choć drugi tom już tak nie przypadł mi do gustu, a że dużo rzeczy mi wyskoczyło w czasie jego czytania, poszedł na półkę i już nie udało mi się wrócić. Czeka za to na mnie Obcy w obcym kraju (Heinlein Robert Anson) - prezent Biblionetkołajowy :-) Czeka już długo, ale czasami jak coś chciało się przeczytac od wieków, czeka się na tę dobrą, spokojną chwilę, żeby nic nie zaprzątało umysłu. To już swego rodzaju artefakt na mojej półce, mam nadzieję, że spełni oczekiwania.

Trzech panów w łódce, nie licząc psa (Jerome Jerome K. (Jerome Jerome Klapka)) bardzo lubię, ale przyznam szczerze, że przeczytałem tylko po to, żeby mi żadne smaczki nie umknęły z Nie licząc psa (Willis Connie (Willis Constance Elaine Trimmer)) (a tę pozycję polecam każdemu, kto czytał i kto nie czytał w/w - to jest też idealna książka do namówienia swojej kobiecej drugiej połówki, do spróbowania SF; wiele kobiet jest do tego gatunku negatywnie nastawionych - w tym wypadku sukces murowany).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: malynosorozec 2015-05-11 20:49 napisał(a):

Odpowiedź na: Miasto i gwiazdy to jedna... | ketyow Pokaż rodzica

"Obcy w obcym kraju" - czyli jedna z tych pozycji, której właściwie nie wiem dlaczego jeszcze nie przeczytałem.
I dziękuje za zwrócenie mojej uwagi na "Nie licząc psa" - zapisuje jako 'przeczytać koniecznie'.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ketyow 2015-05-12 00:07 napisał(a):

Odpowiedź na: "Obcy w obcym kraju" - cz... | malynosorozec Pokaż rodzica

Będąc przy tej autorce jeszcze konieczniej polecam przeczytać Księgę sądu ostatecznego :-) Mało w tym SF, ale naprawdę warto.

Linka Odpowiedz

- książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę

- do książki dodano opisy lub recenzje

- książka dostępna w naszej księgarni

- książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)

- książka znajduje się w Twoim schowku