Dodany: 2015-04-06 23:25|Autor: Pingwinek

Opowiadania Tadeusza Borowskiego


(Czytatka zdradza co nieco.)

Pod koniec stycznia'2007 (na gg zachowana data to 29.01.), tj. w samym środku klasy maturalnej, czytałam opowiadania Borowskiego (i teraz czytam, inne). Niezła lektura, byłam zawsze raczej przychylnie nastawiona do tematyki wojenno–obozowej, poza tym – ten klimat... Niejeden tekst trafił w moje nastroje tamtego czasu.

"Pożegnanie z Marią" (6)... Interesujące.

"Pulsujesz poezją jak drzewo sokiem (...). Uważaj, żeby świat ciebie nie zranił toporem."
-> Ja - wrażliwa jednostka, wielka indywidualność, żyjąca w czterech ścianach swojego wnętrza... O, ta przestroga bardzo na miejscu.

"Poezja! Dla mnie to rzecz tak niepojęta jak słyszenie kształtu albo dotyk dźwięku. (...) Ale tylko poezja umie wiernie pokazać człowieka. Myślę: pełnego człowieka."
-> Też tak myślę. Poezja, a szerzej pisanie, metaforyka, język... To znaczy – głębokie spojrzenie, wnikliwa obserwacja, zdolność poznania i określenia siebie...

"Sądzę, iż miarą poezji, a może i religii, jest miłość człowieka do człowieka, które one budzą. A to jest najbardziej obiektywnym sprawdzianem rzeczy."
-> Liczy się tylko miłość!

"Jak widzisz, Mario, oprócz nas jest jeszcze inny świat (...). To, widzisz, jest tak. Gdyby można było rozumieć cały świat, czuć cały świat, widzieć cały świat, tak jak się rozumie swoje myśli, czuje się swój głód, widzi się okno, bramę za oknem i chmury nad bramą, gdyby można było widzieć wszystko jednocześnie i ostatecznie, wtedy - (...) wtedy miłość byłaby nie tylko miarą, ale i ostateczną instancją wszystkich rzeczy. Niestety, zdani jesteśmy na metodę prób, na samotne, zwodnicze przeżycie. Jakże to niepełna, jakże fałszywa miara rzeczy!"
-> Nawet jeśli Ty jesteś całym moim światem?

Z tego opowiadania pamiętam jeszcze: "wojna minie, a poezja zostanie". Tak się stało!

"U nas w Auschwitzu..." (6)... Najlepsze opowiadanie, zdecydowanie...

"(...) to musi być nudne tak do dziewczyny co dzień pisać."
-> To musi być fascynujące!

"Wiesz, jak dziwnie pisać do Ciebie, której twarzy nie widziałem od tak dawna. Obraz Twój rozpierzcha mi się w pamięci i nawet dużym wysiłkiem woli nie daje się przywołać. Jest coś niesamowitego w śnie, że śnisz mi się tak wyraźnie i plastycznie. Wiesz, sen nie jest jak obraz, ale jak przeżycie, w którym jest przestrzeń i czuje się ciężar przedmiotów i ciepło Twojego ciała..."
-> "Ty miałeś chociaż - notowałam w moim pamiętniku na dysku, Tadeuszu - wyraźne, plastyczne sny, sny jak przeżycia... A ja już tylko pojedyncze, zamazane obrazy. Jak dziwnie mi było zwracać się w myślach do Maćka, od tak dawna nie rozmawialiśmy, coraz rzadziej widziałam Go w szkole..."

"W obozie rośnie psychoza kobiety. Dlatego kobiety z puffu są traktowane jak normalne, którym się mówi o miłości i o życiu domowym. Tych kobiet jest dziesięć, a obóz liczy kilkanaście tysięcy ludzi.
Dlatego oni tak bardzo rwą się na FKL, do Birkenau. Ci ludzie są chorzy. I pomyśl: to nie jest tylko jeden Oświęcim. To są setki «wielkich obozów» koncentracyjnych, to są oflagi i stalagi, to są...
Wiesz, o czym myślę, pisząc Ci to wszystko?
(...) Ale nie piszę Ci o tym, co mówiliśmy dzisiaj: o literaturze niemieckiej, o winie, filozofii romantycznej, o problemach materializmu.
Wiesz, o czym myślę, kiedy Ci o tym piszę?
Myślę o ulicy Skaryszewskiej. (...)
Myślę o tym, jak bardzo tęskniłem do Twego ciała w te dni (...).
(...)
Myślę o tym i uśmiecham się pobłażliwie, gdy mi mówią o moralności, o prawie, o tradycji, o obowiązkach... Albo gdy wyrzekają się wszelkiej miękkości i sentymentalizmu i pokazując pięść, mówią o wieku twardości. Uśmiecham się i myślę, że człowiek zawsze na nowo odnajduje człowieka – przez miłość. I że to jest rzecz najważniejsza i najbardziej trwała w życiu ludzkim."
-> Pamiętnik znów, nie pierwszy i nie drugi raz: "Piękne słowa o miłości... Czy muszę coś jeszcze pisać? Borowski jest tu ujmujący. A ja? Czy wiesz, o czym myślę, pisząc Ci to wszystko? Myślę o tamtym czasie... O tamtej pustce... O tym, jak bardzo tęskniłam do Maćka w te dni... Wspaniały fragment."

"Czy myślisz, że gdyby nie nadzieja, iż ten inny świat nadejdzie, że wrócą prawa człowieka – żylibyśmy w obozie choć jeden dzień? To właśnie nadzieja każe ludziom apatycznie iść do komory gazowej, każe nie ryzykować buntu, pogrąża w martwotę. To nadzieja rwie więzy rodzin, każe matkom wyrzekać się dzieci, żonom sprzedawać się za chleb i mężom zabijać ludzi. To nadzieja każe im walczyć o każdy dzień życia, bo może właśnie ten dzień przyniesie wyzwolenie. Ach, i już nawet nie nadzieja na inny, lepszy świat, ale po prostu na życie, w którym będzie spokój i odpoczynek. Nigdy w dziejach ludzkich nadzieja nie była silniejsza w człowieku, ale nigdy też nie wyrządziła tyle zła, ile w tej wojnie, ile w tym obozie. Nie nauczono nas wyzbywać się nadziei i dlatego giniemy w gazie."
-> Tęskniłam do nadziei, tyle zawsze jej we mnie było, tyle razy pomagała przetrwać, ale i tyle zła wyrządziła... Nadzieja w "epoce pieców".

"A my tęsknimy do świata, w którym jest miłość drugiego człowieka, spokój od ludzi i odpoczynek od instynktów. Widać takie jest prawo miłości i młodości."
-> W głowie i w sercu moja prawda, moja czystość.

"Pamiętasz, jak lubiłem Platona. Dziś wiem, że kłamał. Bo w rzeczach ziemskich nie odbija się ideał, ale leży ciężka, krwawa praca człowieka. To myśmy budowali piramidy, rwali marmur na świątynie i kamienie na drogi imperialne, to myśmy wiosłowali na galerach i ciągnęli sochy, a oni pisali dialogi i dramaty, usprawiedliwiali ojczyznami swoje intrygi, walczyli o granice i demokracje. Myśmy byli brudni i umierali naprawdę. Oni byli estetyczni i dyskutowali na niby."
-> "To myśmy poznali cierpienie, Pamiętniku, nie...? To ja wiem, jak smakuje... Doświadczyłam go naprawdę. Znam koszmar wewnętrznego brudu i ból umierania... Obserwujący mnie z boku widzieli tylko powłoczkę i teoretyzowali w jałowych dyskusjach..."

"(...) sądzę, że godność człowieka naprawdę leży w jego myśli i w jego uczuciu."
-> Wiesz co? Wiele razy potępiałam siebie samą za szczerość na granicy poniżenia i braku szacunku do własnej osoby – ale zdaje mi się teraz, że z tą godnością to jest po prostu tak jak wyżej.

"(...) myślę często o przyszłości. O życiu, którym będziemy żyć, jeżeli... O wierszach, które napiszę, o książkach, które będziemy czytać, o przedmiotach, które będą u nas."
-> Lubię marzyć (wtedy było tak trudno!).

"Ale to jest nieprawda i groteska, jak cały obóz, jak cały świat."
-> Tamto życie, w tamtym czasie, nie było życiem.

"Proszę państwa do gazu" (6)... Kolejny zapamiętany tytuł.

"Jest prawo obozu, że ludzi idących na śmierć oszukuje się do ostatniej chwili. Jest to jedyna dopuszczalna forma litości."
-> Jak było wtedy? "Przypuszczałam, że oszukiwać się będę do ostatniej chwili – że będzie lepiej, że Maciek mnie pokocha, że będziemy razem, że to życie ma sens..."

"Dzień na Harmenzach" (5+)... Tu brak cytatów. Poszczególne opowiadania oceniłam dopiero po latach, dlatego to ciut niżej, aczkolwiek całość wtedy czytanych na 6.

"Ludzie, którzy szli" (6)... Nakłaniali do marzeń.

"W pewnej chwili złapałem się na myśli, że chciałbym mieć takie dziecko o rumianych we śnie policzkach i rozrzuconych włosach. Roześmiałem się z niedorzecznej myśli i poszedłem na dach przybijać papę."
-> Jakaś notatka: "Dziecko z Maćkiem... Wtedy chyba szczyt moich marzeń (dziś marzę jeszcze śmielej, uwierzysz?)... Takie o rumianych policzkach i jasnych włoskach... Cóż było robić, jeśli nie roześmiać się z niedorzecznej myśli i wracać do obowiązków, do codziennego życia, do lektury..."

"Pamięć ludzka przechowuje tylko obrazy."
-> A czasem i ich nie pamięta...

"Bitwa pod Grunwaldem" (6)... Znów dawna lektura.

"- (...) A nie chciałbyś zobaczyć Arcybiskupa?
- Cóż jest między nami wspólnego? (...) Mamy tak różne doświadczenia życiowe! On całą wojnę był gdzieś tam w wielkim świecie, co to wiesz - bohaterstwo i Ojczyzna, i trochę Boga. A myśmy mieszkali gdzie indziej, co to brukiew, pluskwy i flegmony. On na pewno jest syty, mnie się chce jeść. On na dzisiejszą uroczystość patrzy pod kątem Polski - ja gulaszu i jutrzejszej postnej zupy. Jego gesty będą niezrozumiałe dla mnie, moje zbyt tuzinkowe dla niego, a obaj sobą troszeczkę pogardzamy."
-> Wtedy tłumaczyłam to sobie okropieństwem wojny. Dziś dochodzi we mnie do głosu antyklerykalizm.

"Człowiek musi jeść, musi mieć kobiety. Tyle lat ludzie byli głodni! Tyle lat tęsknili do tej chwili, kiedy najedzą się chleba, kiedy będą mieć pierwszą kobietę! To są zasadnicze sprawy."
-> Podstawowe potrzeby niezaspokojone.

"Chłopiec z Biblią" (6)... Też czytany przed laty.

"Pięknie jest, bracie, na świecie, tylko że nas na nim nie ma (...)."
-> Rzeczywistość hitlerowska, rzeczywistość okupacyjna, rzeczywistość zagłady – a czułam się, jakby autor mówił do mnie. Pięknie jest, Aniu, na świecie – na tym prawdziwym, gdzie się żyje, kocha, spełnia marzenia, zdobywa, żyje! – tylko że Ciebie na nim nie ma... Taki to był czas. Nie–życia.

"Śmierć powstańca" (6)... Bez cytatów.

Z wprowadzenia do wyboru opowiadań (Jerzy Andrzejewski): "Granicę życia i śmierci przekroczył [Borowski] z gwałtownością, która towarzyszyła wszystkim jego poczynaniom. (...) W mroku gubi się ten tragiczny koniec, nikt z żyjących nie ma prawa wydawać umarłym świadectw ostatecznych, ponieważ (...) tylko i wyłącznie oni wraz z ciałem idącym do ziemi zabierają ze sobą nie wypowiedziane myśli, ową tajemnicę najsamotniejszą z samotnych, trwogę nocy nie przespanych, udrękę natrętnych wyrzutów sumienia, milczenie nie spełnionych pragnień. Godzi się jednak powiedzieć, że wbrew pewnym pozorom nie był ofiarą historii, należy tego fetysza współczesności odzierać z jego demonicznego kreacjonizmu, elementarne, choć może uzurpatorskie poczucie godności każe wszelki kształt życia, nawet poddany najsurowszemu naciskowi z zewnątrz, spisywać na własny rachunek. A ograniczony do faktów, więc tym samym niepełny, rachunek Tadeusza Borowskiego wydaje się następujący: kilka opowiadań, które mają szansę trwania, póki istnieć będzie polska literatura, oraz cmentarz potrzaskanych złudzeń i nadziei."

Zbiór "Pewien żołnierz" (całość wyszła na 5+): "Od autora" (6), "Droga przez las" (6), "Tropione zwierzęta" (5), "Matura na Targowej" (6), "Profesorowie i studenci" (5), "Portret przyjaciela" (5), "Pewien żołnierz" (5).

Z "Od autora":

"Z tych kartek, mój czytelniku, a także z tego, co sam pamiętam, przepisałem te oto strzępy opowieści o uczniach i nauczycielach ze szkoły okupacyjnej. Wiem, oczywiście, że wolałbyś zapewne, aby ci opowiedziano jeszcze raz o dzielnych chłopcach z partyzantki albo o umierających bohatersko dzieciach z powstania warszawskiego, albo o czymś innym równie wspaniałym i krwawym, ale wierz mi, że nie potrafię i nie śmiem o tym pisać.
Widzisz, mój młody czytelniku, ja z całego serca znienawidziłem ten czas, w którym żyliśmy, bo zamiast książki i pióra wciskał nam do ręki pistolet i granat, a zamiast uczyć żyć - kazał nam umierać. Naprawdę zły to wiek, który dzieci zamiast do szkół zapędza na barykady. I może nie trzeba gloryfikować tego, co było rozpaczliwą koniecznością."
-> Umieć pisać jak on!...

Z "Matury na Targowej":

"Kiedy nie wiecie, w co wierzyć, wierzcie w chemię. Wierzcie w naukę. Przez nią wrócicie do człowieka."
-> Wierzę w nas, czas w coś uwierzyć...

Z "Portretu przyjaciela":

"Urzekła go idea polskiego faszyzmu. Cóż, w okresie, kiedy naród jest rozbity i staje się mierzwą dla zwycięzcy, wtedy zawsze jak płomień wybucha mesjanizm, wiara w posłannictwo narodu, w jego ponadludzką wartość. Gdy naród nie ma odrobiny własnej ziemi, marzy się zawsze o granicach dotykających trzech mórz, obejmujących ziemie innych ludów i podporządkowujących te ludy własnemu narodowi."
-> Czy nie tak?

"Co to, nie wiesz, że teraz jest wojna? Lepiej nieporządnie żyć niż wcale nie żyć."
-> Chyba zawsze lepiej jest... żyć.

"Kamienny świat: Opowiadanie w dwudziestu obrazach" (całość wyszła na 5): "Krótka przedmowa" (5), "Kamienny świat" (6), "Opowiadanie z prawdziwego życia" (6), "Śmierć Schillingera" (6), "Człowiek z paczką" (6), "Kolacja" (4), "Milczenie" (6), "Spotkanie z dzieckiem" (5), "Koniec wojny" (6), "«Independence Day»" (6), "Opera, opera" (5), "Podróż pulmanem" (5), "Pokój" (5+), "Lato w miasteczku" (5), "Dziewczyna ze spalonego domu" (5), "Zaliczka" (4), "Upalne popołudnie" (5), "«Pod Bohaterskim Partyzantem»" (5), "Dziennik podróży" (5), "Mieszczański wieczór" (5+), "Odwiedziny" (5).

Z "Człowieka z paczką":

"Ja nie wiem. Nie wiem, co bym zrobił, gdybym szedł do gazu. (...) Myślę, że nawet gdybym jechał do komina, to z pewnością wierzyłbym, że po drodze coś się stanie."
-> Wiara w cud...

Z "Mieszczańskiego wieczoru":

"(...) kiedy byłem o wiele młodszy, myślałem o dziewczętach w moim wieku, które wydawały mi się przedziwnie piękne i doskonałe. Nie pojmowałem wówczas, jak brzydkie są ostre kolana, chude nogi, wąskie, kanciaste biodra i spiczaste piersi. Dopiero dziś rozumiem, że pewna moja rówieśniczka, z którą przed paru laty poznawałem miłość (i którą jeszcze dziś na sposób sentymentalny wspominam), wprawdzie chętna i oddana, była jednak chropowata i twarda jak dębowa kora."
-> Oby z Tobą było inaczej!

"Opowiadania z książek i gazet" (całość wyszła na 4): "Igraszki uczonego dowcipu" (4), "Alicja w krainie czarów" (6-, minus za niepotrzebne wtręty o kapitalizmie), "Świerszczyk i łaska Boga" (4), "Polowanie na lisy" (4), "Eizdgin i Akyrema" (3), "Bogaty, smutny młodzieniec" (4+), "O czytaniu gazet" (3), "Spór o naprawę lampy" (4+), "Kwoka" (3), "Prywatny człowiek" (3), "Santiago de Compostela" (3), "Hymn narodowy" (3), "Rekord" (3+), "Dzień plantatora" (3), "Wirtuoz i człowiek" (3), "Świat jako lewa noga psa" (3), "Gąsienice na kapuście" (5), "Eppur si muove" (5+), "Czasie, naprzód!" (4), "Nasz wiek XX" (5+).

Z "Igraszek uczonego dowcipu":

"Prawda spokojnie oddycha, powiedział Szekspir (...)."
-> Czy rzeczywiście? Borowski też ma wątpliwości.

Ze "Sporu o naprawę lampy":

"Filozofowie jedynie objaśniali świat, chodzi jednak o to, aby go zmienić."
-> Wezwanie Karola Marxa.

Z "Gąsienic na kapuście":

"Historia nie zajmuje się zgoła podobnymi drobiazgami - napisał z melancholią dobry J. H. Fabre - sławi pola bitwy, na których zabijamy się wzajem, ale przemilcza pola uprawy; interesuje się królewskimi bękartami, lecz nie zna pochodzenia pszenicy."
-> Co tworzy historię?

Z "Eppur si muove":

"Walka o prawdę naukową nie jest aktem chwały Boga, lecz aktem walki o wolność człowieka (...). Poznanie świata w ustroju sprawiedliwym staje się potężnym narzędziem szczęścia ludzi; tylko ustrój niewolniczy nienawidzi nauki. Nauka wyzwala człowieka; niewolnik musi wierzyć w mit."
-> Mocne!

"Żegluj, Ziemio, po szlakach Wszechświata, wielka, piękna, wspaniała Ziemio! Nigdy nie byłaś ojczyzną tyranów i inkwizytorów.
Byłaś zawsze Ziemią Koperników, Galileuszów i Einsteinów."
-> Tak, Ziemio.

"Czerwony maj: Opowiadania" (całość wyszła na 3): "Wstęp" (3), "Kłopoty pani Doroty" (4+), "Dysputy księdza dobrodzieja" (4), "Zabawa z wódką" (3), "Muzyka w Herzenburgu" (4), "Lokomotywa" (2), "Międzynarodówka" (2), "Budowniczy stadionu" (2), "Piękne wakacje" (2+), "Czerwony maj" (3), "Do młodych agitatorów pokoju" (4).

Jeszcze inne opowiadania: "Ofensywa styczniowa (4), "Faszyści" (4), "Ojczyzna" (3+), "Opowiastka o telegramie" (2+), "Siedem triumfów sprawiedliwości" (3+), "Plakat" (1+), "Marta zrobiła dobrze" (4), "Tytus" (3+), "Rozmowy w Białym Domu" (2).

Z "Ojczyzny":

"Ciekawym, pomyślałem, czy wszystkie kobiety pachną jednakowo. Używają one różnych perfum i noszą rozmaitego kroju suknie, ale czy zwykłe ciało kobiece, umyte w gorącej wodzie, pachnie zawsze jednakowo?"
-> Nie, oczywiście. Ani kobiece, ani męskie. Pachniesz sobą. A jak pachnę ja?

U nas w Auschwitzu... (Borowski Tadeusz)
Proszę państwa do gazu (Borowski Tadeusz)
Dzień na Harmenzach (Borowski Tadeusz)
Ludzie, którzy szli (Borowski Tadeusz)
Bitwa pod Grunwaldem (Borowski Tadeusz)
Chłopiec z Biblią (Borowski Tadeusz)
Pewien żołnierz: Opowieści szkolne (Borowski Tadeusz)
Kamienny świat: Opowiadanie w dwudziestu obrazach (Borowski Tadeusz)
Pożegnanie z Marią; Kamienny świat (Borowski Tadeusz)
Pożegnanie z Marią (Borowski Tadeusz)
Pożegnanie z Marią i inne opowiadania (Borowski Tadeusz)
Opowiadania z książek i gazet (Borowski Tadeusz)
Czerwony maj: Opowiadania (Borowski Tadeusz)
Opowiadania wybrane (Borowski Tadeusz)
Wybór opowiadań [PIW] (Borowski Tadeusz)
Wybór opowiadań [Kama] (Borowski Tadeusz)
Proza: 1945-1947 (Borowski Tadeusz)
Proza: 1948-1951 (Borowski Tadeusz)

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 2644
Dodaj komentarz
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: