Dodany: 2015-04-03 21:14|Autor: ejotek

Książka: Tajemnica bzów
Kordel Magdalena

2 osoby polecają ten tekst.

Bzy i Leontyna - przedpremierowo


Magda Kordel jest autorką siedmiu powieści, właściwie teraz już ośmiu. "Tajemnica bzów" to trzeci tom jej najnowszej serii, "Malownicze". W 2014 roku miałam okazję poznać mieszkańców tej uroczej miejscowości w Sudetach dzięki lekturze poprzednich tomów: "Malownicze. Wymarzony dom" oraz "Malownicze. Wymarzony czas". I wtedy przepadłam, zakochałam się w tym klimacie, w tych ludziach z ich problemami i miłościami. Czy omawiana tu powieść również wywołała we mnie sinusoidę uczuć i emocji?

Pani Leontyna jest starszą kobietą, która prowadzi sklep ze starociami. To miejsce niezwykłe, bowiem każdy znajdujący się w nim przedmiot musi trafić do odpowiedniego człowieka. Leontyna ma dar, dzięki któremu potrafi wyczuć pragnienia przedmiotów i aurę potencjalnych właścicieli. Na palcu nosi pierścionek ze złotymi listkami oplatającymi rubinowe kiście bzu. Jest to jej dziedzictwo, należy bowiem od pokoleń do jej rodziny, w której historii odgrywa bardzo ważną rolę; kryje też w sobie szczególną moc. Jednak teraz pierścień wyraźnie chce zmienić właścicielkę i nieustannie się gubi. Co chce przekazać Leontynie? Czy ta posłucha jego "głosu"?

Przez wiele lat kobieta spokojnie żyła w Malowniczym, pracowała, pomagała innym, odwiedzała bliskich na cmentarzu i tylko wspomnienia zatrzymywała w głębi serca i umysłu. Z nikim nie chciała się nimi podzielić, gdyż bała się cierpienia. Aż do teraz... Osobą, której postanawia zwierzyć się starsza pani, jest Madeleine (Magda) - dziwne, bo to przecież najnowsza mieszkanka Malowniczego. Magda przez kilka dni cierpliwie i z zainteresowaniem słucha opowieści Leontyny o dzieciństwie i młodości, a nawet o czasach jeszcze dawniejszych. Jest zachwycona historią pierścionka, pytania dotyczące tajemnic rodzinnych wciąż rodzą się w jej głowie. Ale nie ponagla mówczyni, nie chcąc jej spłoszyć. Dlaczego Leontyna w przeszłości miała na imię Zosia? Jak wyglądało jej życie w leśniczówce u dziadków, a jak we Lwowie? Czy chętnie przeprowadziła się do Warszawy? Jaki wpływ miała na nią II wojna światowa, która wtedy wybuchła?

Pomiędzy kolejnymi partiami opowieści Leontyna wyjeżdża na kilka dni do Wrocławia, by załatwić tajemnicze sprawy, o których dowiadujemy się dopiero na końcu powieści i... dech nam zapiera. W tym czasie Magdzie udaje się - bez użycia przemocy (choć taki miały plan z Leontyną) - nawiązać rozmowę z tajemniczym starszym mężczyzną, który pojawił się u podnóża Sudetów jedynie po to, by upewnić się, czy Leontyna jest kobietą z warkoczem, której zdjęcie widział na stronie internetowej, a o której myśli od lat. Kim jest starszy pan uciekający na widok sprzedawczyni staroci? Dlaczego nie chce tak po prostu z nią porozmawiać i wyjaśnić swojego zachowania?

Autorka po raz trzeci zaczarowała mi świat, przenosząc do urokliwego Malowniczego, w którym ponownie mogłam spotkać się z Magdą i jej szalonym, zabieganym życiem. Kobieta jest wiecznie niewyspana i wykończona (skąd ja to znam...), wszak ma trójkę dzieci (ja co prawda mniej...), a do tego jest właścicielką księgarni, w którą trzeba włożyć dużo pracy, by można ją było otworzyć. W "Tajemnicy bzów" główną bohaterką jest Leontyna, ale cieszę się, że i Magda się pojawia, gdyż bardzo ją polubiłam. Szkoda tylko, iż nie ma jej wielbiciela - pana Miecia...

Jest za to klimat ubiegłego wieku, bowiem opowieść rozpoczyna się w roku 1914 w okolicy Krakowa; potem odwiedzamy też Lwów i Warszawę. Miałam kiedyś okazję znaleźć się we Lwowie, jednak była to krótka wycieczka i nie poznałam zbyt dobrze atmosfery, o której pisze Magda Kordel. Nie spróbowałam też żadnych tradycyjnych potraw.

Autorka poruszyła w tej powieści wiele ważnych problemów: małżeństwa zawierane z rozsądku, różnice klasowe i zakazane z ich powodu związki, kobiety żyjące w cieniu mężów. Jest tu też miłość, która ratuje innym życie. Jest młodzieńcze zauroczenie i uwielbienie dla tego, co niedostępne i czego robić nie wypada. Pojawia się również negatywne uczucie - zemsta, która potrafi zrujnować to, co dobre w życiu człowieka. Kto pała żądzą zemsty i dlaczego?

Ciekawym motywem jest historia o duchu, która przypomniała mi o książkach czytanych w młodości, a dotyczących duchów i ukrytych skarbów.

Bardzo trudnym okresem w życiu bohaterów są lata wojny; brakuje podstawowych produktów, często panuje zimno, a strach o rodzinę jest większy niż kiedykolwiek. Rodzice martwią się o dzieci przystępujące do ruchu oporu, jednak rozumieją, że trzeba coś robić, by nie zwariować. Z sercem przepełnionym strachem i współczuciem czytałam tę część wspomnień Leontyny, gdyż dotyczyły również jej pierwszej prawdziwej miłości. Czy to uczucie przetrwało wojnę? Czy jej ukochany przeżył? Miała tak wielu adoratorów, a teraz jest sama... Dlaczego?

Myślę, że nie zdradziłam Wam zbyt wiele z tej magicznej opowieści i fabuła okaże się dla Was miłą niespodzianką. Dla mnie sama książka była podwójnym prezentem urodzinowym - po pierwsze dlatego, że kurier dostarczył mi ją dokładnie w urodzinowy poranek; po drugie - w tekście występuje moje imię, a przecież nie jest zbyt popularne.

Niesamowita, ciepła, nostalgiczna, a zarazem wzruszająca - taka jest najnowsza powieść Magdy Kordel. Na końcu łzy płynęły mi strumieniem i musiałam szybko je wycierać, by widzieć kolejne słowa tekstu. Trzeba przyznać, że autorka dobrze przygotowała się do lwowskiej części tej historii, gdyż chwilami czułam się tak, jakbym tam była. Doskonale połączyła przeszłość z teraźniejszością. Miłość z zemstą. Narodziny ze śmiercią. Tajemnice, niespodzianki i pokrzepienie, że przecież zawsze można sobie poradzić przy wsparciu bliskich.

Polecam Wam gorąco tę powieść; szkoda tylko, że tak szybko się ona kończy...


[Recenzja została wcześniej opublikowana na moim blogu]


(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 541
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: