Dodany: 2009-08-27 09:50|Autor: yfaene

Ot, babskie czytadło


Książka, którą wbrew pozorom trudno ocenić. W wyrobionym literacko towarzystwie raczej nie wypada się przyznawać do jej czytania, a w każdym razie wskazane jest zachowanie fachowego dystansu. Walory literackie nie zachwycają, fabuła jest raczej przewidywalna, całość zaś pozostaje na poziomie typowego babskiego czytadła-romansidła. A jednak mam wrażenie, że powinna się ona znaleźć na półce z książkami każdej czytelniczki. Na długie zimowe wieczory, spędzane pod kocem i z kubkiem herbaty w ręku, kiedy tęskni się za latem. Na wakacyjny wyjazd, kiedy potrzebna jest mało wymagająca, a jednak absorbująca lektura "leżakowa". Aby pożyczyć ją przyjaciółce, która właśnie przeżywa ciężkie rozstanie i przydałoby jej się coś, co oderwie ją od problemów. Żeby samemu przeczytać, kiedy jest źle i szaro i ma się ochotę na choćby namiastkę ciepła. Nie trzeba się tą książką zachwycać, można się do niej odnieść całkiem krytycznie, ze stanowczym dystansem. A jednak odwołuje się ona do tak podstawowych potrzeb i instynktów, że trudno mi wyobrazić sobie osobę, która po przeczytaniu "Domu nad rozlewiskiem" nie będzie choć przez chwilę miała ochoty rzucić pracy za biurkiem i wyjechać na wieś, albo przynajmniej zawekować jeden słoiczek konfitur.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 1364
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: