Dodany: 2009-07-21 08:57|Autor: Luck Carpenter

Ostatnie lata świetności Rzeczypospolitej


Rzeczpospolita Obojga Narodów w ostatnich latach panowania króla Władysława IV Wazy. Są to również ostatnie lata blasku, chwały i świetności Państwa Polskiego. Już wkrótce rozpęta się kozacka zawierucha, a wojny szwedzkie, moskiewskie, kozackie i tureckie przypieczętują polityczny upadek państwa.

Władysław IV podejmuje próbę wzmocnienia pozycji Rzeczypospolitej, a także swojej własnej jako monarchy. Dąży w sojuszu z państwami Europy do wojny z Turcją, pod własnym przywództwem oczywiście. Jego plan to usunięcie w wyniku zwycięskiej wojny Turków z Europy, a tym samym wzmocnienie potęgi państwa. Jednocześnie on sam jako zwycięski wódz stałby się jednym z pierwszych monarchów europejskich.

Tymczasem szlachta, magnateria, a także mieszczaństwo nie chcą tej wojny. Szczególnie dwie pierwsze warstwy zdecydowanie sprzeciwiają się jej i usiłują za wszelką cenę nie dopuścić do tego konfliktu. Obawiają się bowiem nie tylko ewentualnej porażki, zniszczenia kraju, w tym własnych majątków... Przede wszystkim obawiają się wzmocnienia władzy monarchy, a co za tym idzie, ograniczenia przywilejów szlacheckich oraz silnej pozycji możnowładztwa. A mogłoby do tego dojść, gdyby Władysław IV stał się zwycięskim wodzem. Zresztą król nie kryje się z dążeniem do wzmocnienia własnej pozycji, jest gotowy nawet poprzez stanowcze kroki ukrócić wpływy szlachty i magnaterii. Sprzymierzeńców szuka m.in. wśród Kozaków. Usiłuje użyć ich jako jednej z głównych sił w planowanej wojnie, a także w późniejszej rozprawie z możnowładztwem.

Opisana problematyka stanowi tło powieści.

Zdecydowanie jest to jeden ze słabszych utworów cyklu "Dzieje Polski". Akcja toczy się wolno, ospale, aby nie powiedzieć nudno. Rozwlekłe opisy, szczególnie monumentalnych budowli i pałaców możnowładztwa, a także przegadane fragmenty nie wpływają dodatnio na wartość powieści. Moim zamiarem nie jest zniechęcać nikogo do utworu, lecz muszę stwierdzić, iż do arcydzieł polskiej powieści "Na królewskim dworze" bynajmniej się nie zalicza.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 1113
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 1
Użytkownik: lachus77 2017-02-10 08:45 napisał(a):
Odpowiedź na: Rzeczpospolita Obojga Nar... | Luck Carpenter
Złota myśl z książki:

"Jest to przymiotem przeszłości czy miłej, czy bolesnej, że raz umarłą, stroi się dla nas w uroki, jakich nie miała żywą, tak jak umierający na twarzy zwykle wyraz błogiego ukojenia zyskują, choćby konali w boleści."
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: