Dodany: 2014-08-30 17:49|Autor: veverica

Książki i okolice> Książki w ogóle

5 osób poleca ten tekst.

Książkowe wspomnienia z sierpnia 2014 :)


Zapraszam!
Wyświetleń: 10089
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 104
Użytkownik: verdiana 2014-08-30 18:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Sierpień
"Krótka historia niczego" Holt (4.5)
"Broad Peak: Niebo i piekło" Dobroch, Wilczyński (4.5)
"Długi film o miłości" Hugo-Bader (5)
"Wszystko za Everest" Krakauer (5)
"Czarna woda" Ekman (4.5)
"Gra z duchami" Simpson (4.5)
"Wierzchołek cienia" Wilczyński (4.5)
"Biała bogini" Graves (5)
"Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" Carnegie (audiobook) (4)
"Ateizm" Baggini (5)
"Beksińscy. Portret podwójny" Grzebałkowska (6)
Użytkownik: verdiana 2014-08-30 22:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Sierpień "Krótka histori... | verdiana
Jeszcze jedna dokończona książka: Kobieta w 1000°C: Na podstawie wspomnień Herbjörg Maríi Björnsson (Helgason Hallgrímur) (4.5)
Użytkownik: verdiana 2014-08-31 22:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Sierpień "Krótka histori... | verdiana
Zdążyłam przeczytać jeszcze jedną: Podwójne życie Szaszkiewiczowej (Szaszkiewiczowa Irena) (5)
Użytkownik: beliarus 2014-08-30 18:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Dużo sierpniowych lektur. Szczególnie polecam:
Zima (Stasiuk Andrzej) literacki minimalizm - całkiem dobre nowele, które wymagają skupienia i specyficznego nastroju u odbiorcy. Czytane na przekór pogodzie :)
Światowidz (Gretkowska Manuela) miła odmiana w twórczości Gretkowskiej, ponieważ obyło się bez kabalistycznych rewelacji. O książce szerzej napisałem w swojej recenzji. Zapraszam.
Rewizor (Gogol Mikołaj) jakże aktualny wydźwięk tej sztuki. Szukam teraz teatralnej wersji "Rewizora", bo to dramat o dużym potencjale.
Ariel (Plath Sylvia) bardzo intensywna poetyka, która jest przesiąknięta tragiczną biografią autorki. Kojarzy mi się z polskim poetą - Ratoniem, którego twórczość swoją tematyką również oscylowała wokół śmierci jako wyzwolenia. W przypadku Plath, obyło się bez sztucznych poz. Autentyzm.
Wiersze zebrane (Kawafis Konstandinos (Kabafēs Konstantinos Petrou)) zbiór poezji Kawafisa, którego twórczość łączy klasyczne motywy i kunsztowność formy ze specyficznym zdystansowaniem do współczesności i historii greckiej (tutaj poeta łączy fikcję z prawdą)
Amatorki (Jelinek Elfriede) moje drugie spotkanie z Jelinek. Bardzo intensywna narracja, która pozbawia człowieka jego własnej podmiotowości. Ciało i emocje są zdegradowane do roli towaru w wymianie międzyludzkiej. Kobiety oferują własne ciało i uczucia, aby otrzymać iluzoryczne szczęście od mężczyzn. Książka, która sprowadza relacje interpersonalne do roli konsumpcyjnych zależności. Może i mało odkrywcze, ale dzięki specyficznemu humorowi, książka jest bardzo dobra. Choć nie jest to przyjemna lektura.

Dosyć mało było sierpniowych rozczarowań. Przede wszystkim King i jego "Joyland".


Użytkownik: Monika.W 2014-08-30 21:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Dużo sierpniowych lektur.... | beliarus
Rewizora właśnie reżyseruje Stuhr w Teatrze Telewizji, jesienią ma być premiera. http://film.onet.pl/artykuly-i-wywiady/rewizor-jerzy-stuhr-wskrzesza-tradycje-teatru-telewizji-relacja/spdv9
No i jest stara ekranizacja Gruzy z 1977 roku. Mnie się podoba.
Użytkownik: beliarus 2014-08-30 22:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Rewizora właśnie reżyseru... | Monika.W

Dziękuję za informację. Z chęcią zapoznałbym się z nową wersją "Rewizora". Bo sens sztuki można faktycznie przekuć na nasze bardzo znane realia miasteczkowe. Byłem na "Rewizorze" w reżyserii Igora Gorzkowskiego, ale spektakl okazał się mocno pretensjonalny i karykaturalny. Uniwersalizm opowieści został zawieszony w jakieś dziwnej, nieokreślonej rzeczywistości. Szkoda.
Dlatego bacznie będę obserwował, jak można wymyślić Gogola na nowo.
Użytkownik: Monika.W 2014-08-31 10:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Dziękuję za informację.... | beliarus
Mnie się spodobało, że kręcą w Miasteczku Galicyjskim w skansenie nowosądeckim. Rzeczywiście ma swój niesamowity urok. Za każdym razem, jak tak jestem, czuję się właśnie, jakby mnie wciągał XIX wiek.
Użytkownik: beliarus 2014-08-31 10:38 napisał(a):
Odpowiedź na: Mnie się spodobało, że kr... | Monika.W
Akurat kiedy byłem w okolicy, to jakoś nie skusiłem się, aby zobaczyć ten skansen. Wiele dobrego o nim czytałem, więc trochę żałuję. Ale za to u mnie w okolicy też są podmiejskie wioski, do których XXI wiek nie może dojść, a XIX jest tuż tuż :)
Użytkownik: margines 2014-09-10 13:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Rewizora właśnie reżyseru... | Monika.W
Bardzo dobra wiadomość:)
Użytkownik: ka.ja 2014-08-30 19:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Na początku sierpnia wybrałam się na festiwal rockowy do Niemiec. Ponieważ zapowiadało się, że mnóstwo czasu spędzę w podróży, zabrałam ze sobą czytnik, a na nim odpowiednie lektury:
Gdzie sobota jest niedzielą: Niemiecki student w Izraelu (Flohr Markus) - bez rewelacji, choć przyjemne czytadło. Wspomnienia z pobytu w Izraelu napisane przez typowego niemieckiego studenta, który z czasem przestaje być aż taki typowy i spod opowieści o imprezach i dziewczynach zaczyna przebijać jakaś uniwersalna refleksja.
Z nowego wspaniałego świata (Wallraff Günter) - legendarny już dziennikarz w przebraniu herr Wallraff opisuje Niemcy od kuchni - rasizm, wyzysk pracowników, przekręty za publiczne pieniądze i przerażającą sytuację bezdomnych. Czyli - nie tylko u nas jest źle.

W drodze powrotnej utknęłam na dziesięć godzin we Frankfurcie, lektury niemieckie mi się skończyły, więc sięgnęłam po najgrubsze dzieło, jakie ze sobą wzięłam - England's Dreaming: Sex Pistols i punk rock (Savage Jon). Znakomita książka! Krótką egzystencję Sex Pistols spisano w niej niemal dzień po dniu, w najdrobniejszych szczegółach i z wielu punktów widzenia. Bynajmniej nie jest to plotkarska opowieść o brudach i skandalach, choć tych wcale nie brakuje, wszytko jednak opisane jest w kontekście czasów i daje obraz całego tamtego pokolenia.

Tu natomiast są brudy: Na marginesach życia: Zapiski kuratora sądowego (Matysiak Piotr) - przeniesione z bloga na papier refleksje kuratora nad środowiskiem, którym się w swojej pracy zawodowej zajmuje. Bez sentymentów, bez pochylania się nad niedolą - za to ze złością, brutalnym językiem i wulgarnie. Ciekawe jako świadectwo, męczące w warstwie literackiej.

Z nizin wprost na wysoką półkę przeniósł mnie Młodszy księgowy: O książkach, czytaniu i pisaniu (Dehnel Jacek). Uwielbiam lekkość pióra (klawiatury) Jacka Dehnela, bardzo mi odpowiada jego poczucie humoru i umiejętność konstruowania anegdot. Książka do wracania.

Lektura miesiaca: Głosy Pamano (Cabré Jaume) - przez kilka wieczorów nie istniałam dla świata, nie mogłam się oderwać i jednocześnie przykro mi było, że tak szybko zbliżałam się do końca. Świetna, wielowątkowa, wielopłaszczyznowa opowieść o prawie do niewybaczenia. Szczególnie podoba mi się konstrukcja opowieści, przenikanie się wątków podobnych, jakby powielanie się losów.

Wpadka miesiąca: Bostończycy (James Henry) - rzecz o tym, że baby sa głupie, a feministki szczególnie. Najgorsze zaś są baby głupie, stare i brzydkie. Do tego przydługawe opisy postaci i ich stanów emocjonalnych oraz takie sobie tłumaczenie (nie wydaje mi się, żeby Henry James użył słowa "mózgownica", nawet gdyby istniało w języku angielskim).

Szóste, najmłodsze i inne opowiadania (Hen Józef (właśc. Cukier Józef Henryk)) - opowiadania bardzo różne, lepsze i gorsze, jedne się postarzały, inne zachowały świeżość. Ze wszystkich emanuje wiara w człowieka i ciepło, które szczególnie cenię u Hena.

Stulecie (Wassmo Herbjørg) - bardzo trafiony zakup. Uwielbiam sagi rodzinne, a ta w dodatku jest bardzo udana. Postaci żywe, wiarygodne, bardzo dobrze opisane i świetnie ze sobą zestawione. Do tego jeszcze tło społeczno-historyczne. Coś czuję, że nie wytrzymam i kupię też pozosałe dostępne książki Wassmo.

I na koniec niewielka książeczka, ale bardzo wzruszająca: Im szybciej idę, tym jestem mniejsza (Annesdatter Skomsvold Kjersti). Starość, samotność, dziwactwa i lęki. Niektórzy recenzenci widzą w tym satyrę i żart, ja miałam wilgotne oczy.
Użytkownik: Agnieszka-M4 2014-08-31 13:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Na początku sierpnia wybr... | ka.ja
Książka Głosy Pamano (Cabré Jaume) chyba mnie prześladuje! "Wyszła" już w rozmowie z kilkoma znajomymi i teraz widzę kolejną dobrą recenzję. Wniosek - trzeba przeczytać :)
Użytkownik: ka.ja 2014-08-31 15:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Książka Głosy Pamano chyb... | Agnieszka-M4
Powiem Ci, że i mnie nieco fenomen popularności powieści Cabrego zaskakuje. Mam przyjaciółkę, która czyta bardzo dużo, głównie jednak literaturę faktu z jednej dość szerokiej dziedziny, stosunkowo rzadko w ogóle sięga po powieści, a na "Głosy Pamano" czekała z palcami na klawiaturze, żeby móc kupić e-booka natychmiast w dniu publikacji. To nie jest łatwa książka, nie spodziewałabym się, że spodoba się komuś, kto czyta niewiele, a jednak sprzedaje się jak świeże bułeczki, więc pewnie trafia nawet do "niedzielnych czytelników".

Ciekawa jestem dyskusji nad "Głosami Pamano", bo to powieść wręcz wymarzona, żeby o niej rozmawiać.
Użytkownik: Agnieszka-M4 2014-08-30 21:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
U mnie pod względem ilości raczej skromnie:

Pożegnanie z bronią (Hemingway Ernest) (ocena: 3,0) - przyznam, że wymęczyła mnie ta książka porządnie. Czytałam ją niemal dwa tygodnie... Wątek wojenny ujdzie. Natomiast wątek miłosny był po prostu straszny.

Królobójcy (Gąsiorowski Wacław (pseud. Sclavus Wiesław, Mieroszewicz Jan)) (4,0) - książka, którą czytałam już kilka razy. Teraz w ramach przypomnienia.

Pieśń duchowa (Jan od Krzyża św.) (5,0) - również około 2 tygodni lektury, ale chyba nie dałabym rady szybciej - tym razem nie dlatego, że książka była męcząca, ale dlatego, że wymaga dużego skupienia. Podobnie jak w przypadku innego dzieła Jana od Krzyża (Noc ciemna (Jan od Krzyża św.)), nie obyło się bez wynotowywania wielu cytatów i właściwie "studiowania" książki. O moich wrażeniach z lektury można poczytać w recenzji :)

Poza tym zaczęłam czytać książkę Tajemniczy przeciwnik (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary))
Użytkownik: Monika.W 2014-08-30 21:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Całkiem dobry sierpień, tylko Rudnicki na koniec marny.
1. Franciszek Józef I (Grodziski Stanisław), ocena: 5 (w ramach Na 100 rocznicę wybuchu I Wojny Światowej)
Wreszcie dobra biografia (po nieudanych lipcowych) – warsztat, wiedza, styl. Franciszek Józef był sympatyczny i dobry. Czy był wielkim władcą? Chyba nie. Ale był pracowity i skromny. Polubiłam go. A i podwaliny pod zrozumienie Wojny Światowej zrobione.
2. Wyrok (Zielke Mariusz), ocena: 4,5
Sensacja, która w połowie opisuje rzeczywiste wydarzenia. Mało znana poza środowiskiem bardziej branżowym afera o układzie, jaki zaistniał pomiędzy urzędnikami (i nie tylko) a jednym z domów maklerskich. Mariusz Zielke pisał o tym artykuły, wytoczono mu szereg procesów, wszystkie wygrał. Ale po latach. A sprawa przycichła. Napisał zatem książkę. Trochę brakuje mu warsztatu, jest dziennikarzem i to widać. Ale nie odbiega poziomem od innych polskich współczesnych kryminałów, a nawet przewyższa je. Książka sama w sobie załamuje – wszystko jest mataczeniem, kłamstwem i układem. I nie wolno wierzyć mediom. Cenzurę mamy chyba większą, niż 25 lat temu…
3. Dzienniki: 1964-1980 (Iwaszkiewicz Jarosław (pseud. Eleuter)), ocena: 5
Czytałam długo, parę miesięcy. Tom III Dziennika inny, niż poprzednie. Bardziej osobisty, chyba najbardziej mi się podobał. Nie lubię Iwaszkiewicza, ale lubię jak pisze. A tu jeszcze mamy obraz starzenia się, ale takiego starzenia zaawansowanego.
4. Europa po deszczu (Paźniewski Włodzimierz (pseud. Zawisza Andrzej)), ocena: 4
Jak na eseje – tak sobie, czuję niedosyt. Jakiś taki bezład, nagłe wstawki, popisywanie się erudycją. I brak puenty.
5. Nie ma ekspresów przy żółtych drogach (Stasiuk Andrzej), ocena: 5
Lubię Europę Centralną Stasiuka. Nawet udało mu się przekonać mnie, że nasze 4 pory roku to błogosławieństwo i nic gorszego, niż nuda tropików. A jakie ładne światło…
6. Dallas '63 (King Stephen (pseud. Bachman Richard, Evans Beryl)), ocena: 4
Mój pierwszy King (i raczej ostatni). Czyta się dobrze, łatwo i szybko. Sam pomysł podróży w czasie też niezły. Świetne komentarze dotyczące Ameryki lat 60ych z punktu widzenia czasów obecnych. Tylko dlaczego 850 stron? Na 400 zmieściłoby się to samo, a książka nic by nie straciła. A może nawet zyskałaby? Moja ocena na pewno obniżona za rozwlekłość.
7. Opowiadania wybrane (Rudnicki Adolf), ocena: 3 (akcja Polskie przykurzątka)
Rudnicki to trop z Kuncewicza, choć ten poleca przedwojenne „Lato”. W tym zbiorze większość to opowiadania powojenne, o losie Żydów w czasie wojny. Nie spodobał mi się sposób pisania Rudnickiego, nie po drodze mi z nim. Zbyt egzaltowanym zbyt upsychologizowany. Zamiast tragedii – znużenie.

Użytkownik: Rigel90 2014-08-30 23:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Całkiem dobry sierpień, t... | Monika.W
To ja mam chyba jakieś kinogowoilościowe zboczenie, bo choć "Dallas" jeszcze nie czytałam, zawsze mi Kinga mało:) Jak dla mnie mógłby płodzić nawet 2000 stronicowe powieści, naprawdę nie miałabym dość:)
Użytkownik: Monika.W 2014-08-31 10:10 napisał(a):
Odpowiedź na: To ja mam chyba jakieś ki... | Rigel90
Uwielbiam grube książki, te wszystkie Lalki i Sagi rodów Forsythów. Problem w tym, że w tamtych nic się nie da usunąć, żeby książka nie straciła. A u Kinga - owszem. W każdym razie takie miałam wrażenie czytając. Czułam w tym rzemieślnicze wykonanie kontraktu na ileś tam arkuszy. A nie artystyczną konieczność napisania jeszcze olejnych 100 stron. No ale ja nie jestem fanką współczesnej amerykańskiej powieści, może za mały kredyt dostał King na wejście?
Użytkownik: misiak297 2014-08-31 10:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Uwielbiam grube książki, ... | Monika.W
I od tej klasyki, z której nie dałoby się niczego usunąć są wyjątki - vide moje wielkie rozczarowanie z tego miesiąca: Buddenbrookowie: Dzieje upadku rodziny (Mann Thomas (Mann Tomasz)) Dałem 4+, a spodziewałem się uczty w rodzaju "Forsyte'ów".
Użytkownik: Agnieszka-M4 2014-08-31 13:53 napisał(a):
Odpowiedź na: I od tej klasyki, z które... | misiak297
Coś z tym Mannem jest na rzeczy... Jeśli już mówimy o grubych tomiszczach jego autorstwa, to Buddenbrookowie: Dzieje upadku rodziny (Mann Thomas (Mann Tomasz)) u mnie mają zdecydowane 6,0. Natomiast z książki Doktor Faustus (Mann Thomas (Mann Tomasz)) usunęłabym co najmniej połowę... Czytałam ją kilka lat temu i wspominam to nie najlepiej. Dałam co prawda ocenę 4,5 - czyli całkiem dobrą - ale to tylko dlatego, że mniej więcej ostatnie 100 stron było świetne.
Użytkownik: misiak297 2014-08-31 14:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Coś z tym Mannem jest na ... | Agnieszka-M4
A czytałaś "Sagę rodu Forsyte'ów"? Z "Buddenbrookami" to nie chodzi tylko o przegadanie. Potencjał wątków jest niewykorzystany, postaci w większości płaskie, a konstrukcyjnie całość po prostu kuleje. To ogromne rozczarowanie.
Użytkownik: Monika.W 2014-08-31 20:08 napisał(a):
Odpowiedź na: A czytałaś "Sagę rodu For... | misiak297
No widzisz - czyli za mało Mann napisał, a nie za dużo. Nie można mu postawić zarzutu, że połowę Buddenbroków można usunąć, a książka nic nie straci.
Użytkownik: misiak297 2014-09-01 10:43 napisał(a):
Odpowiedź na: No widzisz - czyli za mał... | Monika.W
Masz rację. Wyciąłbym połowę ostatniej części - Mann wikła się w opisy postaci, które tylko na moment wkraczają na scenę (uczniowie i nauczyciele ze szkoły Hano). Szkoda, że nie chciał się pochylić nad ważniejszymi z punktu widzenia całości postaciami. Broni się właściwie tylko Tonia i Tomasz, może od biedy Jean. Ale Elżbiety praktycznie nie ma - jest tylko postacią przemykającą gdzieś w tle. Akcja w tej powieści strasznie gna, a na tym tracą wątki i postaci.
Użytkownik: Agnieszka-M4 2014-09-01 21:33 napisał(a):
Odpowiedź na: Masz rację. Wyciąłbym poł... | misiak297
Nie czytałam (jeszcze!) Forsyte'ów. Do Buddenbrooków mam jakiś ciężki do wytłumaczenia sentyment. Postać Hanno mnie zdecydowanie rozczulała :) Pewnie masz rację z tymi niewykorzystanymi wątkami, ale - jeśli jeszcze nie miałeś okazji - zajrzyj do książki Doktor Faustus (Mann Thomas (Mann Tomasz)). Tam dopiero wątki są aż nadmiernie wykorzystane i efekt jest ... męczący :D
Użytkownik: benten 2014-09-01 10:28 napisał(a):
Odpowiedź na: I od tej klasyki, z które... | misiak297
A 4+ to mało? Ja dałam 5, bo uważam, że bardzo udana lektura, a w moim wypadku 4+ to najczęściej bardzo udane spotkania, które pod koniec trochę wymęczam.
Użytkownik: misiak297 2014-09-01 10:40 napisał(a):
Odpowiedź na: A 4+ to mało? Ja dałam 5,... | benten
Jeśli spodziewasz się lektury na 6, to 4+ to jest mało:)
Użytkownik: benten 2014-09-01 13:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Jeśli spodziewasz się lek... | misiak297
A często przybierasz takie pozytywne podejście, że lektura będzie na 6? Bo ja mam częściej podejście, "ugh, po co ja się w ogóle za to zabieram", a kończąc myślę "jak mogłam tego dotąd nie przeczytać".
Użytkownik: misiak297 2014-09-01 13:42 napisał(a):
Odpowiedź na: A często przybierasz taki... | benten
Przy klasyce literatury - owszem:)
Użytkownik: Monika.W 2014-09-01 17:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Przy klasyce literatury -... | misiak297
Ja mam tak przy esejach. 4 za eseje u mnie to słabo, właściwie prawie rozczarowanie. Ale 4 lub 4+ za beletrystykę to dobrze, rzecz godna polecenia, do czytania. Z klasyką chyba tak nie mam, że zawsze oczekuję 6. Zresztą - mnie nawet 5 trudno postawić ostatnio. Coraz większe mam oczekiwania wobec książek.
Użytkownik: Rigel90 2014-09-04 17:13 napisał(a):
Odpowiedź na: Uwielbiam grube książki, ... | Monika.W
Mówią, że penetrację Kinga powinno się zaczynać od jego wcześniejszych, rzekomo lepszych powieści. A ja mam odwrotnie. Zawsze go lubiłam, ale nie uważałam za szczególnie wybitnego pisarza. Coś mi nie grało i w języku, i w świecie przedstawionym. O grozie się nie wypowiadam, bo, jak już wspominałam, nie czuję jej nigdzie (upośledzenie jakieś, czy co?), natomiast Kinga pokochałam (i stał się wręcz mym mistrzem) po nowszych powieściach - tu zwłaszcza polecam "Komórkę", "Rękę mistrza" a, nade wszystko, "Pod kopułą". W Kingu czuć Amerykę, a Ameryka jest dla mnie celem, ideałem i sprzężeniem całej mej istoty:) Jednak dawniej go nie doceniałam, a teraz wręcz ograniczam się, by na raz nie przeczytać wszystkich książek. I właśnie może dlatego tych całkiem nowych, jak "Dallas", czy "Joyland", jeszcze nie tykam. Boję się trochę rozczarowania (tym bardziej, że Kennedy plus wesołe miasteczko są moimi "wymarzonymi" tematami), no i - co ja zrobię, gdy już pochłonę całego Kinga? Należę do osób, które mogą wielokrotnie oddawać się przyjemności tej samej lektury, ale pierwszy raz to pierwszy raz, nikt mi nie powie:)
Użytkownik: Monika.W 2014-08-31 10:11 napisał(a):
Odpowiedź na: Indeks strachu (3,5) Pom... | Rbit
Widzę, że i Tobie spodobała się opowieść o powrocie Hitlera. Zaskakująco dobra.
Użytkownik: Rigel90 2014-08-30 23:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Trochę mało (jak na moje możliwości), ale ten miesiąc był pod każdym względem feralny i czytać się dało dopiero od drugiej połowy.

1. Zamieć (Stephenson Neal) (5)
Bardzo oryginalny motyw wieży Babel, spójny świat przedstawiony, dobrze poprowadzona akcja, interesujący bohaterowie. Bez szczególnych zachwytów, ale za całokształt należy się piątka.
2. Za pięć rewolta (Kain Dawid (właśc. Kiszela Marcin)) (5)
Piątka trochę inna niż ta powyższa. Kain jest świetną alternatywą dla Masłowskiej, której momentami znieść nie mogę. Tutaj turpizm, prawdopodobnie dlatego, iż stanowi integralną część psychodelicznego klimatu (za którym wprost przepadam), w ogóle nie raził. Ale im dalej, tym gorzej, niestety. Myślałam, że będzie szóstka, właśnie za psychodelię i dreszcze egzystencjalne, i cudowną groteskę, a choćby tylko za opis dwóch dziwacznych filmów, ale od momentu "incydentu" Sławka po obejrzeniu "Nagrobka w nagrodę" i akcja jakoś zwalnia, i groteska się sypie, i specyficzny klimat zanika, w dodatku jest nudno i ciągle o tym samym.
3. Porządek alfabetyczny (Millás Juan José) (5)
Podobne odczucia jak przy Kainie. Świetny pomysł, bardzo ładny język, surrealizm pomieszany z realizmem magicznym (na poziomie tej książki nie potrafię ich od siebie odróżnić), dziwaczność, ale mniej więcej od połowy coś się psuje. Ach, nawet wiem co się psuje - bohater dojrzewa, świat realny zaczyna dominować, a dawna rzeczywistość alternatywna stanowi tylko wspomnienie. Chyba dla zwolenników mimetyzmu w literaturze jestem już na zawsze stracona:)
4. O czym wiedziała Maisie (James Henry) (5)
Moje pierwsze spotkanie z tym słynnym Henrym Jamesem, o którym nie omieszkał napomknąć co drugi wykładowca. Dziwnie było. Pisarz na pewno wybitny i robiący wrażenie, w dodatku, jak na prozę psychologiczną, czytało się naprawdę dobrze i szybko. Chyba jednak nie rozumiem ani samej powieści, ani Jamesa, zwłaszcza w przedmowie, w której usiłuje przedstawić Maisie jako wrażliwą ofiarę dorosłych. Dziewczynka jest albo psychopatką, albo zwyczajną osobą chorą psychicznie. Taka z niej niewinna, pokrzywdzona istotka, jak - nie przymierzając - Lolita. Poza tym, ja wiem, że życie samo kreuje pokręcone historie, ale ta wydaje się wybitnie naciągana. Latynoskie telenowele mogą się schować:) Swoją drogą, jedno z najbardziej wstrząsających zakończeń w literaturze.
5. Piana złudzeń (Vian Boris (pseud. Sullivan Vernon)) (5)
I kolejna piątka. Tu nie mam właściwie żadnych zastrzeżeń, w pełni zaspokoiła moją pokręconą wyobraźnię. Ładna, absurdalna historia, pasujące do klimatu całości zakończenie. Chyba jednak za dużo czytałam takich dziwadeł by naprawdę zwariować tak "na szóstkę":)
6. W krainie obfitości mango (Vanderhoof Ann) (5)
Ojej, co to się dzieje, nie mogę się wyzwolić od "karmy" piątek:) Tym razem ani fantastyka, ani inne dziwy. Trochę podróżnicza (Karaiby!), trochę obyczajowa, no i przepisy egzotycznych potraw. Szkoda tylko, że ciężko zdobyć składniki, by samemu spróbować tych pyszności.
7. Huragan (Gaudé Laurent) (4,5)
O huraganie Katrina, ale jeszcze więcej o zwykłych ludziach z Nowego Orleanu.
8. Zapach szkła (Ziemiański Andrzej (pseud. Shoughnessy Patrick)) (5,5)
Ziemiański powinien pisać tylko sf, gdyż wychodzi mu wprost genialnie. Tak oryginalnych opowiadań dawno nie czytałam.
9. Apokalipsa (Koontz Dean R.) (4,5)
Duuuużo Eliota i sporo Yeatsa. Czasem ten Eliot już ładowany był, za przeproszeniem, "na chama", ale ogólnie nieźle, choć nie jest to Koontz, którego tak kocham. Chyba dość przerażający horror. Chyba, bo mnie żadna książka nie jest w stanie przestraszyć (co innego film). Bóg i Jego kosmiczni wysłannicy, motyw "rapture", który, traktowany serio, mnie śmieszy (choć w sumie nie powinien, bo to element czyjej wiary). Terraforming to trochę wpadka tłumacza, ale poza tym całkiem ciekawy pomysł, i wykonanie też.
10. Anioł Jessiki (Masterton Graham) (3,5)
Normalnie wszystkie alienowe czułki i antenki mi opadły. Książka na swój sposób urokliwa, ale napisana tak drętwo i źle pod każdym względem, że płakać się chciało. Omal się nie zakrztusiłam napojem, który wówczas piłam, gdy Masterton napomknął, że bohaterka ma lat prawie 15. Byłam pewna, że jakieś 6, 8 w porywach, sądząc po zachowaniu, wiedzy na temat rzeczywistości, snutych "refleksjach" etc. Zakończenie, o dziwno, dobre, choć kwestia przyjaciół bohaterki, do której, mimo wszystko, można się było trochę przywiązać... cóż, zrobiło mi się przykro.
11. Accelerando (Stross Charles) (6)
Powtórka. Kiedyś oceniłam na 5,5. Ciekawe... Książka przytłacza i świetnym przygotowaniem technicznym, i wizją świata przedstawionego, i intertekstualnością, i ogólnym rozmachem tak treści, jak i formy. Jeśli ktoś powie, że sf jest literaturą bezwartościową, oderwę sobie już i tak opadłą antenkę i wezmę duży zamach. Znaczy się - wymach. A może i zamach. Jedno i drugie najlepiej. W każdym razie, zdzielę po czerepku tą antenką ufoludkową:) Nie żebym przemoc propagowała, ja pacyfistka, to będzie takie przyjacielskie dzielenie:)
12. Cieplarnia (Aldiss Brian Wilson) (6)
Też powtórka, ale szóstkę zostawiam wyłącznie dlatego, żem z natury sentymentalna. Pamiętam, że to była jedna z pierwszych ważniejszych i dziwniejszych powieści science fiction, jakie przeczytałam. Wtedy szóstka się należała. Teraz byłaby mocna piątka, bo nieopatrznie zajęłam się fantastyką od strony i naukowej, i takiej zwykłej, czytelniczej, no i poznałam lepsze książki. Mimo wszystko: miliardy lat do przodu, 35 centymetrowi zieloni ludzie, rośliny imitującej zwierzęta, drzewa sięgające księżyca, takie rzeczy robią wrażenie do dziś, z tym, że pod koniec zaczyna być nudno.
13. Rasa drapieżców: Teksty ostatnie (Lem Stanisław) (3)
Lem zawsze był zmanierowanym człowiekiem, ale tu przechodzi samego siebie. W dodatku polityka, czyli coś, czego nie lubię, bo ani gazet, ani telewizji, ledwo ledwo coś tam w internecie. Brr, wolę książki niż świat rzeczywisty, toteż poznawałam pewne oczywiste dla ogółu, a dla mnie całkiem nowe fakty z lat 2004/2005, denerwowałam się i na świat, i na Lema, który momentami brzmiał jak centrowa wersja Korwin-Mikkego. Słowem (no, dwoma): nuda i rozczarowanie.
14. Wendigo i inne upiory (Blackwood Algernon) (3)
Tu też bardzo przeciętnie. Przysypiałam na opowiadaniach, a grozy w tym nie było chyba w ogóle.
15. Czarny wieczór (Morrell David) (4)
Trochę lepiej niż powyżej, momentami ciekawie, ale z kolei tłumacz wzięty chyba z ulicy, bo nie potrafi rozróżnić footballu od soccera, nie mówiąc o innych wpadkach.
16. Literatura z literatury: Strategie tłumaczy (Balcerzan Edward (pseud. Borysz Adam)) (4,5)
Balcerzana zawsze czyta się dobrze, bo nawet teoria literatury, której szczerze nie znoszę, stała się nagle interesująca. Szkoda, że nie zajmuje się językiem angielskim, wtedy byłoby wprost cudownie.
17. Tłumaczenie jako "wojna światów": W kręgu translatologii i komparatystyki (Balcerzan Edward (pseud. Borysz Adam)) (4,5)
J.w.
18. Tablica z Macondo: Osiemnaście prób wytłumaczenia, po co i dlaczego się pisze (Barańczak Stanisław) (4)
I dobrze (bo to Barańczak), i nudno (bo czasami o poezji polskiej).
19. Przekład literacki we współczesnej translatoryce () (4)
Przydatne, ale bez szału.
20. Mity przekładoznawstwa (Lipiński Krzysztof) (4)
Tu z kolei wtórnie, ale za to ładnym językiem.
21. Praktyczne aspekty translacji literackiej na przykładzie języków niemieckiego i angielskiego (Wawrzyniak Zdzisław) (4)
Patrz punkt 19.
22. Kognitywno-komunikacyjna teoria przekładu (Hejwowski Krzysztof) (5,5)
Świetnie napisana książka, w dodatku w praktyczny sposób pokazująca co należy robić podczas tłumaczenia, a czego należy się absolutnie wystrzegać. Tylko Barańczak ze swym "Ocalone w tłumaczeniu" może z Hejwowskim konkurować. Inna sprawa, że nie zawsze się z panem tłumaczem zgadzam, a za zastąpienie "Penny Lane" "Yesterday" użyłabym już drugiej dziś antenki.
23. Fenomeny nie z tego świata (Hausdorf Hartwig) (4)
Mocno przeciętne, ale czegoś nowego się dowiedziałam.
24. Tajemnica Olmeków (Childress Hatcher David) (4)
Naciągana teoria, ale dużo ciekawej historii.
25. Nagroda im. Janusza A. Zajdla 2014: Antologia utworów nominowanych za rok 2013 (antologia; Cetnarowski Michał (pseud. Merril Loui E.), Kańtoch Anna, Majka Paweł i inni) (5)
Czytana w ramach przygotowania do mojego pierwszego Polconu, ale nadal nie wiem na kogo głosować, bo prawie wszyscy piszą równie dobrze.
26. Godzina wilka (McCammon Robert) (5,5)
Nie mam już siły komentować, ale bardzo pozytywne zaskoczenie (nie lubię utworów sensacyjnych z wojną w tle).
27. Godzina wilka (McCammon Robert) (5)
28. Jay Cantor "The Death of Che Guevara" (5,5).
Dużo różnorodnych technik narracyjnych: od dramatu po dziennik plus człowiek, do którego, mimo całego mego pacyfizmu i odmiennych poglądów, choćby w podstawowej dla mnie kwestii - czy można połączyć chrześcijaństwo i socjalizm, mam słabość.



Użytkownik: Agnieszka-M4 2014-08-30 23:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Trochę mało (jak na moje ... | Rigel90
A więc to jest "trochę mało"?? :D Idę się gdzieś schować ze wstydu :D
Użytkownik: Rigel90 2014-09-04 17:37 napisał(a):
Odpowiedź na: A więc to jest "trochę ma... | Agnieszka-M4
No, eee, ten tego... Dla mnie jest... Bo ja mam bardzo szybkie tempo czytania, niektórzy już to wiedzą (a są i tacy, co mi testy na żywo robią, ile zapamiętuję z tak pochłanianego tekstu, gdyż uwierzyć nie potrafią). Liczę na to, że na doktoracie (uprasza się o trzymanie kciuków dnia 22 września roku bieżącego, będę gnębiła komisję) jeszcze mi się poprawi:) No bo, kurcze blade, człowiek nie ma już tyle czasu co dawniej na czytanie. Ostatnio to raczej piszę teksty naukowe i tłumaczę poezję, więc przy tym czyta się mnóstwo, owszem, ale fragmentarycznie. Raczej artykuły lub fragmenty książek niż całe książki (więc nawet przy rozpisce miesięcznej nie uwzględniam). Bida, co tu dużo mówić. Tramwajami prawie nie jeżdżę, bo uznałam, że zdrowiej chodzić na nogach, zwłaszcza jak się cały dzień spędza przy biurku, tyle co autobusem do miasta (mieszkam na wsi) i czasem godzina przed snem, więc norma obniżyła się do mniej więcej jednej książki dziennie.
Użytkownik: Agnieszka-M4 2014-09-04 18:52 napisał(a):
Odpowiedź na: No, eee, ten tego... Dla ... | Rigel90
Hmm... Z jednej strony zazdroszczę tempa czytania - kiedy pomyślę, ile jest książek, które chciałabym przeczytać, to ogarnia mnie strach, że życia mi nie starczy... Z drugiej strony nie przeszkadza mi to, że czytam wolno, bo jakoś tak lubię "delektować się" książką. Czasami niektóre rozdziały czytam kilka razy, podkreślam, wynotowuję... Cuda-wianki :) Dlatego zdarza się, że trzymam się jakiejś książki tydzień albo i dwa. A co do obrony doktorskiej - nie ma się czego obawiać. Wiem, co mówię ;)
Użytkownik: Rigel90 2014-09-04 19:45 napisał(a):
Odpowiedź na: Hmm... Z jednej strony za... | Agnieszka-M4
Na razie to nie obrona, to rekrutacja. Do obrony to jeszcze daaaaleeeeko. Jeszcze młoda jestem, noo:)) Ale dzięki za dobre słowo:)

Co do delektowania się - ja też lubię, ale mam inne poczucie czasu, gdy czytam. Słowa zwykle wybrzmiewają mi w głowie, wyobrażam sobie sceny, lecz i tak idzie szybko. Sama nie wiem dlaczego.
Użytkownik: benten 2014-09-04 20:16 napisał(a):
Odpowiedź na: No, eee, ten tego... Dla ... | Rigel90
Powodzenia na rekrutacji. Ja przeżywałam w zeszłym roku. Bardzo przyjemna rozmowa z komisją, jak się wie, co się mówi.
Użytkownik: Rigel90 2014-09-04 20:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Powodzenia na rekrutacji.... | benten
Dziękuję:)
Użytkownik: imogena 2014-09-04 20:51 napisał(a):
Odpowiedź na: Powodzenia na rekrutacji.... | benten
A ja przeżywałam kilka lat temu i było średnio przyjemnie. Ale to chyba zależy - zarówno sama rozmowa jak i później studia doktoranckie - od uczelni i pewnie przede wszystkim, od promotora. A Ofelii oczywiście życzę powodzenia.
Użytkownik: benten 2014-09-04 20:54 napisał(a):
Odpowiedź na: A ja przeżywałam kilka la... | imogena
U nas mały wydział, i zawsze jest tak jakoś pół-oficjalnie. Przynajmniej w porównaniu z tym, jak mi się wydaje, że powinno być. Oprócz mojej obrony mgr, bo to było bardzo oficjalne. Więc zdecydowanie zależy od profesorów.
Użytkownik: Monika.W 2014-08-31 10:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Trochę mało (jak na moje ... | Rigel90
Zaintrygowana jestem tym Accelerando (Stross Charles). Pierwsze słyszę, ale w schowku umieszczam.
Użytkownik: Pok 2014-08-31 10:47 napisał(a):
Odpowiedź na: Zaintrygowana jestem tym ... | Monika.W
Mi natomiast Accelerando niespecjalnie podeszło. Pierwsze 50 stron mi się podobało, ale później tak wszystko przyspiesza i nabiera tak dziwnych wymiarów, że dla mnie to było już za wiele. Musiałem się zmuszać do czytania ostatnich linijek tekstu. Jeśli jednak ktoś lubi mocno "odjechane" książki, to z pewnością się nie zawiedzie ;)
Użytkownik: Monika.W 2014-08-31 20:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Mi natomiast Accelerando ... | Pok
Odjechane, to raczej nie. Ale postaram się spróbować. Zawsze coś nowego.
Użytkownik: Rigel90 2014-09-04 17:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Zaintrygowana jestem tym ... | Monika.W
Co do "Accelerando" - jest dokładnie tak, jak mówi Pok, ale ja właśnie należę do takich odjechańców, co się odjechaną literaturą otaczają. Jak ktoś nie lubi - pewnie go nie zainteresuje, choć z żadną książką nigdy nic nie wiadomo:) Ale cieszę się, że powiększam komuś schowek:) Niech rośnie i się rozmnaża!
Użytkownik: Aquilla 2014-08-31 01:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Jedno porządne tomisko i kilka chudzinek. Bez piątek, ale i tak było bardzo miło :)

Demon ruchu i inne opowiadania (Grabiński Stefan (pseud. Żalny Stefan)) (3,5) - Grabiński w małych dawkach mnie wciągnął, ale w tym wypadku co za dużo to niezdrowo. Niektóre opowiadanka wyraźnie się wyróżniały, ale większość po jakimś czasie stała się monotonna. Do tego w książce są one poukładane tematycznie, a czytanie 10 historii o pociągach pod rząd było lekko nużące.

Dilvish Przeklęty (Zelazny Roger) (3,5) - Hmm... w sumie nie wiem, co to było - poważna książka, czy satyra. Nagromadzenie klisz przytłaczające, marysuizm pełną gębą, niektóre hasła wybitne (moje ulubione: "majestatyczny niczym ocean pełen lwów") ale mimo wszystko mam jakąś sympatię dla bohatera. Chyba poszukam drugiej części.

Humphrey Bogart: Ostatni taki twardziel (Żywczak Krzysztof) (4,5) i Audrey Hepburn: Kochać i być kochaną (Żywczak Krzysztof) (4,5) - Jakiś czas temu wydano serię 4 książeczek o 4 gwiazdach starego kina. Złapałam się za dwójkę aktorów, których szczególnie lubię i nie zawiodłam się. Oczywiście po takiej wielkości zeszycikach nie należy się spodziewać dogłębnej analizy życia, ale są opisy najważniejszych filmów, jest parę anegdotek, są świetne zdjęcia, wszystko ładnie wydane. Kinomaniakom polecam.

Więcej niż człowiek (Sturgeon Theodore) (4,5) - Uff... Dość ciężka książka, przynajmniej jeśli chodzi o strukturę. Mnóstwo pozaczynanych wątków, których trzeba pilnować, żeby później złożyły się w sensowną całość. W samej historii niewiele się dzieje, ale jest dobra, nawet bardzo dobra. Porządne psychologiczne SF.
Użytkownik: misiak297 2014-08-31 10:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Jedno porządne tomisko i ... | Aquilla
Oto moje wrześniowe lektury. Niestety sporo rozczarowań (Mann, Tubylewicz, Błażejewska)


1 Spóźnione wyznania (Boyne John) - 4+ - dziękuję, Ktryo, jest recenzja: Dawne grzechy rzucają długie cienie
2 Łza i morze (Nowak Lubecki Marcin) - 4
3 Uparte serce: Biografia Poświatowskiej (Błażejowska Kalina) - 4 - dziękuję, Dot
4 Zbrodniarz i dziewczyna (Witkowski Michał) - 4
5 Buddenbrookowie: Dzieje upadku rodziny (Mann Thomas (Mann Tomasz)) - 4+
6 Zbyt wiele szczęścia (Munro Alice) - 4+ - dziękuję, Stephanie
7 Rówieśniczki (Tubylewicz Katarzyna) - 3+
Użytkownik: Pingwinek 2014-08-31 20:08 napisał(a):
Odpowiedź na: Oto moje wrześniowe lektu... | misiak297
Sierpniowe, jak przypuszczam ;p
Użytkownik: misiak297 2014-09-03 18:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Oto moje wrześniowe lektu... | misiak297
To wygląda po prostu okropnie:(

Co to za pomysł? Zaznaczenie tytułów kolorem wyróżniało się na stronie. A te ptaszki umykają.
Użytkownik: zapominajka* 2014-08-31 11:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Mój sierpień:
Gringo wśród dzikich plemion (Cejrowski Wojciech) - 4,5
Zaklinacz słów (Kader Shirin (pseud.)) - 4,5
Użytkownik: isia_144 2014-08-31 15:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
W sierpniu tylko dwie książki:

Morderstwo w Orient Expresie (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) (5,5)

Pora na życie (Ahern Cecelia) (5)
Użytkownik: nutinka 2014-08-31 17:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica

Wiatr (Ciszewski Marcin) - 5
Dotykanie świata Marka Kamińskiego: Wywiad-rzeka (Szymański Marek (ur. 1965), Kamiński Marek) - 5
Empirowy pasjans (Łysiak Waldemar (pseud. Baldhead Valdemar)) - 5
Pamięć Ziemi (Card Orson Scott) - 5
Historia prawdziwa o Petrku Właście palatynie, którego zwano Duninem: Opowiadanie historyczne z XII wieku (Kraszewski Józef Ignacy (pseud. Bolesławita Bogdan, Bolesławita B.)) - 3
Ostatnia z rodu: Opowieść o Annie Jagiellonce (Jasienica Paweł (właśc. Beynar Leon Lech)) - 5
Lew, czarownica i stara szafa (Lewis Clive Staples) (powtórka) - 5
Książę Kaspian (Lewis Clive Staples) (powtórka) - 5
Podróż "Wędrowca do Świtu" (Lewis Clive Staples) (powtórka) - 5
Srebrne krzesło (Lewis Clive Staples) (powtórka) - 5
Koń i jego chłopiec (Lewis Clive Staples) (powtórka) - 5
Siostrzeniec czarodzieja (Lewis Clive Staples) (powtórka) - 5
Ostatnia bitwa (Lewis Clive Staples) (powtórka) - 5
Zwyczajne życie (Chmielewska Joanna (właśc. Kühn Irena)) (powtórka) - 5
Większy kawałek świata (Chmielewska Joanna (właśc. Kühn Irena)) (powtórka) - 5
Ślepe szczęście (Chmielewska Joanna (właśc. Kühn Irena)) (powtórka) - 4,5
Złowić cień (Szczypiorski Andrzej (pseud. Andrews Maurice S.)) - 4
Śmierć binarna (Crichton Michael (pseud. Lange John lub Hudson Jeffrey)) - 3
Wezwanie Ziemi (Card Orson Scott) - 5
Lesio: Powieść, nie da się ukryć, humorystyczna (Chmielewska Joanna (właśc. Kühn Irena)) (powtórka) - 5
Zimna Góra (Frazier Charles) - 4
Słońce we krwi (Dębski Rafał) - 4
Zoroaster: Gwiazdy umierają w milczeniu (Dębski Rafał) - 4,5
Statki Ziemi (Card Orson Scott) - 4,5
Messalina (Belmont Leo (właśc. Blumental Leopold)) - 5

Więcej na blogu: http://danutinka.blogspot.com/2014/08/sierpien-2014-podsumowanie.html
Użytkownik: Rbit 2014-08-31 18:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiatr - 5 Dotykanie św... | nutinka
Gdybyś jeszcze chciała poczytać powieść o Włostowicu, to zerknij do Kronika Maura: Wielkość i upadek Piotra Włostowica (Helsztyński Stanisław)
Użytkownik: jakozak 2014-08-31 18:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
- Kapelusz za sto tysięcy (Bahdaj Adam) 4,0
- Zaklęcie dla Cameleon (Anthony Piers) 3,5
- Czas bez dzwonów (Bienek Horst) 5,5
- Gustaw i ja (Zawadzka Magdalena) 5,0
- Tam piaski śpiewają (Tey Josephine) 4,0
- Bezimienny kot (Lockridge Frances, Lockridge Richard) 4,0
- Trzej muszkieterowie (Dumas Aleksander) 4,5
Użytkownik: exilvia 2014-08-31 20:45 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Mój sierpień:

~ Sprawa Tułajewa (Serge Victor) 4,0
~ Wielki Gatsby (Fitzgerald Francis Scott (Fitzgerald F. Scott)) (powtórka w nowym tłumaczeniu) [Akcja: Własna Biblioteczka]
~ Śród żywych duchów (Szejnert Małgorzata) 6,0 [Akcja: Własna Biblioteczka]
~ W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa (Åsbrink Elisabeth) 4,5
~ Łapa w łapę i inne reportaże (Łopieńska Barbara) 5,0
Użytkownik: Valaya 2014-08-31 23:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Korona śniegu i krwi (Cherezińska Elżbieta) 5,5 - Z kategorii "historyczne czytadło, od którego oderwać się nie można". Podoba mi się dbałość o prawdę lub domniemanie historyczne, dialogi, szczegóły, postaci. Nie jest łatwo napisać sprawną powieść o czasach, które są mało interesujące dla przeciętnego czytelnika. No ale tu w Poznaniu mamy nawet Zamek Przemysła II, więc łatwo sobie akcję wyobrazić, nawet jeśli to jest tak naprawdę Zamek Gargamela...
GórFanka: Na himalajskiej ścieżce (Czerwińska Anna) 4 - Takie tam luźne bajanie o chodzeniu w Himalajach. Weszłam, zeszłam, Niemcy nie potrafią zachowywać się przy stole.
Atlas zbuntowany (Rand Ayn (właśc. Rosenbaum Alissa)) 6 - Co tu dużo gadać, dla mnie, antykomunistki, to prawie jak Biblia. (Tłuste Kąski; schowek)
Leci z nami pilot: Kilka prawd o liniach lotniczych (Mikosz Sebastian) 3,5 - Ech, spodziewałam się czegoś bardziej, yy, no bardziej. A tu mi piszą o typach samolotów, hubach, silnikach. Za mało o niesfornych pasażerach i "scenach" na pokładzie. No i temat romansów między pilotami a stewardessami też potraktowany po macoszemu.
Psy z Rygi (Mankell Henning) 4 Drugi mój Mankell, może być. Jest dobrze, zimno, wieje, smutni panowie są wszędzie, ci dobrzy i ci źli.
Eiger wyśniony (Krakauer Jon) 4 Czegoś mi tu zabrakło, choć eseje same w sobie bardzo ciekawe. Niezmiernie mnie nurtuje problem dotyczący ludzi, którzy idą w góry po to, aby napytać sobie biedy.
Ewangelia według kata (Wajner Arkadij, Wajner Georgij) 5 Co za brutale z tych autorów, nadal słyszę ten diabelski rechot wyłaniający się z kart książki. Brudna, mocna i ciężka powieść, choć czyta się łatwo. Polak zrozumie, człowiek z Zachodu już nie, bo nie uwierzy.
Zbyt głośna samotność (Hrabal Bohumil) 5 - Urzekła mnie ta historia, ale tylko tyle. (Własna półka)
Użytkownik: Rbit 2014-09-01 12:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Korona śniegu i krwi 5,5 ... | Valaya
Jeśli chciałabyś pozostać w klimatach średniowiecznego Poznania, tęsknisz za Jakubem Świnką, Przemysłem II i innymi, polecam bardzo dobry Mord na zamku (Klunder Małgorzata) - kryminał historyczny dotyczący tajemnicy śmierci Ludgardy.
Książka udostępniona na stronie: https://sites.google.com/site/07102009z/home/bibli​oteka-sensacji
Użytkownik: Valaya 2014-09-03 20:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Jeśli chciałabyś pozostać... | Rbit
O! Dziękuję! :-)
Użytkownik: beatrixCenci 2014-08-31 23:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Szkoła uczuć: Dzieje pewnego młodzieńca (Flaubert Gustave (Flaubert Gustaw)) (4) - mam wrażenie, że bohater przed pójściem do szkoły nie ukończył przedszkola, a przydałoby mu się. Wrażenia mieszane, z jednej strony Flaubert niewątpliwie potrafi dobrze pisać, z drugiej są tu takie dziwne achronologiczności (w jednym rozdziale dziewczę przystępuje do pierwszej komunii, w następnym, rzekomo po upływie roku, już jest "kobietą" gotową do zamęścia), no i przez pierwsze 200 stron nie działo się w zasadzie nic.

Biały pies (Gary Romain (właśc. Kacew Roman, pseud. Ajar Émile)) (4.5) - Romain Gary i Jean Seberg przygarniają psa, który okazuje się psem policyjnym wytresowanym do zabijania Czarnych; zamiast go uśpić starają się zwierzę reedukować, zarazem uczestnicząc w różnych inicjatywach mających na celu poprawę losów Afroamerykanów. Ale dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane... Jest to inteligentnie i sarkastycznie napisana książka, choć nie wszystkie bon moty autora wydały mi się godne uwagi, nie jest to też wielkie dzieło "w sprawie". Raczej przyczynek, niż studium.

Kamień filozoficzny (Yourcenar Marguerite (właśc. Crayencour Marguerite de))(5) - owiany złą sławą alchemik, lekarz i cyrulik Zenon powraca po latach incognito do rodzinnego miasta, jednak nie dane mu będzie spokojnie doczekać końca swych dni. Ciekawe spojrzenie na epokę Renesansu rozdzieranego bardziej gwałtownymi konfliktami politycznymi i religijnymi niż zwykło się pamiętać.
Użytkownik: laikta 2014-09-01 08:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Mój sierpień czytelniczo dość przyjemny, ale bez przytupu i fajerwerków. :)
Długi, deszczowy tydzień (Broszkiewicz Jerzy) (4,5)
Zbrojni (Pratchett Terry) (5,0)
Chłopiec z latawcem (Hosseini Khaled) (5,0)
Fartowny pech (Rudnicka Olga) (3,5)
Potem (Lupton Rosamund) (4,5)
Wirusy (Reichs Kathy (Reichs Kathleen J.), Reichs Brendan) (4,0)
Córka Czarownic (Terakowska Dorota) (3,5)
Dracena przerywa milczenie (Kotarska Maja) (4,0)
Strusie jajo (Kotarska Maja) (3,5)
Dzień Szakala (Forsyth Frederick) (3,5)
Użytkownik: benten 2014-09-01 10:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Szalenie słaby sierpień, ale to przez tych detektywów, których męczyłam 2 tygodnie.

6. Pozytronowy detektyw (Asimov Isaac) bardzo udana lektura, podchodziłam sceptycznie, a to jeden z lepiej zarysowanych światów, o jakim czytałam. Detektywistyczny aspekt trochę kuleje, ale ja mam specyficzne wymagania pod tym względem (5)
5. Godzina detektywów: Rozwój i kariera kryminalistyki (Thorwald Jürgen (właśc. Bongartz Heinz)) strasznie długo zajęła mi ta lektura, miałam nadzieję na coś ciekawszego, ale i tak dużo interesujących informacji (4)
4. Jesień w Pekinie (Vian Boris (pseud. Sullivan Vernon)) Zazwyczaj lubię taki surrealizm, ale tym razem nie wypaliło (2)
3. Trzęsienie czasu (Vonnegut Kurt (Vonnegut Kurt Jr)) Vonnegut jak zwykle nie zawodzi, ale pewna powtarzalność się wkradła (4)
2. E-mailem z Doliny Krzemowej (Hołyński Marek) Bardzo przyjemna lektura, zabawne i lekkie eseje, chociaż czasami język techniczny był dla mnie nużący, ale tak to jest, jak się człowiek boleśnie na czymś nie zna. (4,5)
1.Języki i kultury mniejszościowe w Europie: Bretończycy, Łużyczanie, Kaszubi porządne opracowanie, ale nic dziwnego, skoro to praca doktorska (3,5)
Użytkownik: KrzysiekJoy 2014-09-01 11:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica

Dzieciństwo Jezusa (Coetzee John Maxwell) - 4 {akcja: Nobliści)

Po "Hańbie" to moje kolejne spotkanie z Coetzee, przyzwoita proza, ale nic więcej, typowa ocena cztery.

Wędrujące buciory (Haanpää Pentti) - 4,5

Mam w planach zrobić sobie jesień z literaturą fińską. Na rozpoznanie wziąłem "Wędrujące buciory", zachęciła mnie do tego recenzja Dot. :-)

Abchazja (Górecki Wojciech) - 4
Tatulo (Oates Joyce Carol (pseud. Smith Rosamond)) - 5
Wymyślanie wrogów i inne teksty okolicznościowe (Eco Umberto) - 4,5
Cygan to Cygan (Ostałowska Lidia) - 4
Jeszcze o mnie usłyszysz (Dańkowska Maria) - 4
Kwestia Finklera (Jacobson Howard) - 4,5

http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_winners_and_s​hortlisted_authors_of_the_Booker_Prize_for_Fiction​

Przyznam, że często wybieram do przeczytania książki z takich to właśnie list. Gdyby nie to, nie usłyszałbym nigdy o tej powieści. Aż dziw bierze, że dodałem ją do katalogu zupełnie niedawno.
Użytkownik: Monika.W 2014-09-01 20:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Dzieciństwo Jezusa - 4 ... | KrzysiekJoy
Masz już jakieś konkretne typy na tę fińską jesień? Ja nawet nie umiałabym pewnie wymienić książek pasujących do listy.
Użytkownik: KrzysiekJoy 2014-09-02 11:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Masz już jakieś konkretne... | Monika.W
Listę mam dość obszerną, ale raczej będę się zdawał na intuicję, bo tak naprawdę to oprócz Waltariego, Noblisty Sillanpää Frans Eemil, i oczywiście Tove Jansson, ciężko by mi było wymienić, bez głębokiego zastanowienia jakieś kolejne nazwiska fińskich pisarzy. Na pewno będę chciał przeczytać coś Katz Daniel, bo bardzo lubię książki z serii Inna Europa, Inna Literatura. A tak poza tym, to opierać się będę na tej wyszukiwarce http://www.mbp.kielce.pl/ini.php?dol=0&gora=0&przo​d=0&wstecz=0&katalog=1&indeks=3&opis_ile=10&szukaj​=Powie%B6%E6+fi%F1ska.

W ciemno wziąłem dwie następujące pozycje:

Amalia (Kekkonen Sylvi)
Opowieści jednej nocy (Meri Veijo (Meri Veijo Väinö Valvo))

Zapomniane to przykurzątka, prawie bez ocen, ale liczę na dobrą lekturę.
Użytkownik: benten 2014-09-01 21:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Dzieciństwo Jezusa - 4 ... | KrzysiekJoy
Ja gorąco polecę Obcy przyszedł na farmę (Waltari Mika), moje odkrycie lipcowe. Już jakiś czas nie miałam ochoty na powieść, a ta była dla mnie poruszająca.
Użytkownik: KrzysiekJoy 2014-09-02 10:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja gorąco polecę Obcy prz... | benten
Czytałem Twoją opinię o tym opowiadaniu. Myślę, że też, mi się spodoba.
Użytkownik: empe 2014-09-01 11:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
U mnie sierpień wyglądał tak:

Bobas Lubi Wybór: Twoje dziecko pokocha dobre jedzenie (Rapley Gill, Murkett Tracey) 4,0 - okropnie przegadane, ale założenia interesujące. Oczywiście super hiper optymistycznie, no ale to jak każdy chyba poradnik. A może to moje dziecko takie niepodręcznikowe, że mimo stosowania BLW nie chce nagle jeść wszystkiego.

Małe kobietki (Alcott Louisa May)5,0 - Urocza historia dla XIX-wiecznych panieniek. Jakże inne są współczesne "małe kobietki". Klasyka.

Dom kobiet (Freed Lynn) 3,5 - toksyczne relacje matki i córki, bardzo dziwna historia, zaczynałam czytać zaintrygowana, ale zawiodłam się.


Wymyślona dziewczyna (Irving John)4,0 - Ot, cały Irving - zapasy, książki... Tylko cielesności mniej niż w jego powieściach. Interesująca pozycja dla tych, którzy znają jego fikcję, ale jak dla mnie za duuuużo zapasów.

Hotel "Bertram" (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary))6,0 - zdecydowanie bardziej współczesna od pozostałych historii z panną Marple. Trzyma poziom.

Małżeństwo wagi półśredniej (Irving John)3,5 - Irving jak Irving. Są zapasy, są dziwne relacje międzyludzkie. 2 małżeństwa, 4 romanse... Dziwne.

Wczesne sprawy Poirota (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) 4,5 - krótkie opowiadania, Hercules Poirot jak zwykle odnosi sukcesy, choć nie zawsze. To tu można przeczytać historię jego porażki.
Użytkownik: Akrim 2014-09-01 21:02 napisał(a):
Odpowiedź na: U mnie sierpień wyglądał ... | empe
Wszystkiego najlepszego z okazji biblionetkowych urodzin! :)
Użytkownik: Anna 46 2014-09-01 13:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Przeczytane, zmęczone, nieskończone w sierpniu:

Wiosna w Różanach (Ziembicka Bogna) -
znaczy się ciąg dalszy jest i nadzieja, że się pewne rzeczy rozwiną, rozkręcą, rozmotają i wyklarują.
Jednakowoż od pierwszych kart: Zosieńka jak miała poziom emocjonalny i reakcje nastoletniego, egzaltowanego dziewczęcia - tak ma. Co będzie dalej, się zobaczy.

Sie zobaczyło; Autorka pozwoliła sobie uśmiercić hurtowo bohaterów; też tak robiłam, w podstawówce, kiedy nie miałam pomysłu na dalszą fabułę z udziałem kłopotliwych osób.
Po stracie tychże osób, Zosieńka automatycznie przeistacza się z dziecięcia (trzydziestoletniego) w kobietę (trzydziestoletnią) piękną i po przejściach, ale z wyglądu. Li i jedynie. Egoistką pozostaje.

Proponuje "tylko przyjaźń" jednemu panu, po czym obraża się na niego, że ów nie leci na gwizdek i nie melduje na rozkaz, żeby mu ona, Zosieńka mogła w tors płakać.
Po czym (Zosieńka) idzie do łóżka z następnym panem, obowiązkowo bogatym i pięknym, aczkolwiek pokazowo zaniedbanym, po czym uświadamia sobie, że kocha tego, co nie leci na gwizdek; ten (od gwizdka) ma anielską, możliwą tylko w kiepskich książkach cierpliwość do cielęcia - Zosi. Czy na pewno cielęcia? Zastanawiam się czy to charakter, czy zawód.
Pytanie, po co czytam te bzdury; ano dla przepisów zawartych w książce i dla postaci pani Zuzanny, i tylko dlatego nie cisnęłam precz - 2,5.

Pałac tajemnic (Pietrzyk Agnieszka) -
meczę; zmęczyłam. Można napisać bzdury, czemu nie, każdemu wolno - tylko, na Ślepego Io, kto to wydaje! Ostrzegam, strata czasu - 1

Ciemna strona lustra (Wolski Marcin) -
najsłabszy, jak na razie, ze znanych mi "wolskich". Potwierdzam - najsłabszy, nie pomaga nawet osoba współbohatera, tak droga każdemu Polakowi.
Odnoszę wrażenie że pan Wolski pisał na zamówienie, z potrzeby chwili i powtórzył się w niektórych pomysłach - pierwsze, nie powiem rozczarowanie, niedosyt powiem, bo Wolskiego wielbię nadal. :-) 3

Ja, pani woźna (Ostrowska Ewa (1938-2012; pseud. Zbyszewski Brunon lub Lane Nancy)) - zdecydowanie gorsza passa ulubionych autorów; najpierw Wolski, teraz to - nierzetelne i nierealne - tylko 4.

Przeczytane z Alcią:

Czekoladki dla sąsiadki (Gellner Dorota) - powtórka
Duszki, stworki i potworki (Gellner Dorota) - świetne i 5,5
Roztrzepana sprzątaczka (Gellner Dorota) - 5
"Całuski na dobranoc" Lora Kalkman
"Kocham swojego dziadziusia"
Krecik mój przyjaciel (Miler Zdenĕk, Czcibor-Piotrowski Andrzej (Piotrowski Andrzej)) - doskonałe motto-przestroga:"każdego łasuszka męczą bóle brzuszka" i 5
Daktyle (Wawiłow Danuta)
Bajka o pierwszym rogaliku (Łochocka Hanna)
Przepraszam, smoku (Badalska Wiera)
Ballada o królewnie, która na wszystko kręciła nosem (Badalska Wiera)
Pan Maluśkiewicz i wieloryb (Tuwim Julian)
Brzechwa dzieciom (Brzechwa Jan (właśc. Lesman Jan Wiktor)) - enta powtórka
Pchła Szachrajka (Brzechwa Jan (właśc. Lesman Jan Wiktor)) - jak wyżej
Emil ze Smalandii (Lindgren Astrid) - początek przygody z panią Lindgren; Ala zachwycona tak, jak babcia i jednogłośne 6
Dzieci z Bullerbyn (Lindgren Astrid) - rozpoczęte

Agent FK (Bułyczow Kir (Bułyczow Kirył) (właśc. Możejko Igor)) -
stary, dobry Bułyczow 4,5

Świątynia czarownic (Bułyczow Kir (Bułyczow Kirył) (właśc. Możejko Igor)) -
jak wyżej i 4,5

Lewiatan (Czchartiszwili Grigorij (pseud. Akunin Boris (Akunin Borys), Borisowa Anna, Brusnikin Anatolij)) -
powtórka z Akunina

Śmierć Achillesa (Czchartiszwili Grigorij (pseud. Akunin Boris (Akunin Borys), Borisowa Anna, Brusnikin Anatolij)) -
c.d. powtórki

Azazel (Czchartiszwili Grigorij (pseud. Akunin Boris (Akunin Borys), Borisowa Anna, Brusnikin Anatolij)) -
no, to lecimy z Fandorinem po kolei wreszcie!

Gambit turecki (Czchartiszwili Grigorij (pseud. Akunin Boris (Akunin Borys), Borisowa Anna, Brusnikin Anatolij)) -
dałam 3? Ciekawe, czy zmienię. :-) Zmieniam na 5. :-)

Walet pikowy (Czchartiszwili Grigorij (pseud. Akunin Boris (Akunin Borys), Borisowa Anna, Brusnikin Anatolij)) -
bez zmian

Dekorator (Czchartiszwili Grigorij (pseud. Akunin Boris (Akunin Borys), Borisowa Anna, Brusnikin Anatolij)) - jak wyżej, czyli bez zmian

Kroniki wariata z kraju i ze świata (Mann Wojciech) -
mała przerwa w powtórce dla Gandalfa i Spółki. Rewelacja, słuchało się tego w Trójce, oj słuchało; ulubiony doktor Wycior i pan Henio - 6

Radca stanu (Czchartiszwili Grigorij (pseud. Akunin Boris (Akunin Borys), Borisowa Anna, Brusnikin Anatolij)) -
zostaje 5


Czytam:

Koronacja (Czchartiszwili Grigorij (pseud. Akunin Boris (Akunin Borys), Borisowa Anna, Brusnikin Anatolij))
Użytkownik: lady P. 2014-09-01 14:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Przeczytane, zmęczone, ni... | Anna 46
"Ostrzegam, strata czasu - 1"

Jej, ze mną coś jest nie tak - jak tylko widzę takie opinie, to od razu mam ochotę sięgnąć po książkę, żeby osobiście przekonać się, co w niej takiego strasznego. ;) A później męczę się i narzekam. ;) Postaram się nie zapamiętać tytułu. ;))
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2014-09-01 14:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Dość obficie jak na mnie, ale to pewnie przygrywka przed wyhamowaniem z okazji nowego potomstwa :]

1. Matematyka... i już! (Elwes Richard) (4.5) - dobra książka, ważna ze względu na pokazanie, że matematyka (także wyższa) jest bardzo istotna we współczesnym świecie; niestety, troszkę na wyrost niektóre tematy potraktowane (dla mnie ok, ale ostatecznie jestem matematykiem ;) ), trochę błędów rzeczowych i terminologicznych
2. Zamieszkać w Bibliotece (Tomkowski Jan) (5.0) [czyszczenie schowka: Książkowe wspomnienia z czerwca 2013 :)&answer%E2%80%8B#671109] - ważna książka dla każdego bibliofila, wiele tropów, chociaż większość albo już mi znana, albo nie mam ochoty nią podążać; dużo ciekawych argumentów za czytaniem i o książkach, warto mieć w biblioteczce i co jakiś czas sięgać - przynajmniej do niektórych esejów
3. Co mnie czeka, gdy stąd wyjdę: Prawdziwe historie dziewcząt z poprawczaka (< praca zbiorowa / wielu autorów >) (4.5) - znalezione przypadkiem, czytane z netu (udostępnione przez fundację), dość poruszające świadectwa, nawet reckę popełniłem: Gdy wyjdą, niech odnajdą miłość i siebie
4. Karawana literatury (Łysiak Waldemar (pseud. Baldhead Valdemar)) (4.5) - książka niemal bardzo dobra, wiele istotnych tropów, szczególnie ciekawe o noblistach; do krytyków: nie da się udowodnić, że książka jest grafomaństwem i że krytyka nie godzi w gusta, zaś Łysiak cytatami z cudzej publicystyki bez zważania na politpoprawność punktuje to, co wielu ludzi i tak myśli o kondycji literatury współczesnej; minus za powtarzalność wwzględem innych jego książek i parę męczących autopromocyjnych fragmentów
5. Czekoladki dla sąsiadki (Gellner Dorota) (5.0) - kolejna Gellnerowa, Adaś nawet jak był bez humoru czy zasypiający, ten tom go nieodmiennie rozbawiał; polecam! ;)
6. Potęga mitu (Campbell Joseph, Moyers Bill) (5.0) [własna półka] - ważna książka, nikt nie mógłby pozostać obojętnym na jej treść, a jest kontrowersyjna w odbiorze tak dla katolików, jak i ateistów, hinduistów, ezoteryków czy kogokolwiek zainteresowanego sprawami łączenia sfery ducha i materii; powtórzę na pewno i wypiszę (z komentarzami!) wiele fragmentów; ocena lekko obniżona za kilka luk we wznioskowaniach i omyłki wynikające z pewnej ignorancji technicznej autora, a także z powodu drobnych uproszczeń intelektualnych, które mają pogodzić niektóre postawy filozoficzno-religijne
7. Ofiarowana: Moje życie w sekcie scjentologów (Miscavige Hill Jenna) (4.0) [czyszczenie schowka] - ważna książka o jednej z najgroźniejszych sekt ostatnich czasów; ocena niezbyt wysoka z powodu kulejącej warstwy literackiej - czyta się przyciężkawo
8. Model Pickmana (Lovecraft H. P. (Lovecraft Howard Phillips)) (4.5) - przypadkowy trop, całkiem interesujące opowiadanko, intrygujące, że Lovecraft potrafi wyciągnąć grozę nawet z malarstwa :)
9. Sezon burz (Sapkowski Andrzej) (2.5) - największe rozczarowanie ostatniego czasu, że aż pisłem reckę: Ach, gdzież jest niegdysiejszy wiedźmin...

Chciałbym polecić też coś, co czytałem już parę lat temu, ale dopiero teraz mogłem dodać do katalogu: Magia i mitologia psychologii (Zawadzki Roman) (6.0). Genialne uzupełnienie (choć napisane wcześniej) dla np. Zakazana psychologia: Pomiędzy nauką a szarlatanerią (Witkowski Tomasz) albo 50 wielkich mitów psychologii popularnej: Półprawdy, ćwierćprawdy i oczywiste bzdury (Lilienfeld Scott O., Lynn Steven Jay, Ruscio John, Beyerstein Barry L.). (Nie)stety - jedna z natrudniejszych lektur, pisana bardzo trudnym językiem (porównywalne z Modne bzdury: O nadużyciach nauki popełnianych przez postmodernistycznych intelektualistów (Sokal Alan, Bricmont Jean)), ale treść (gdy się wgryziemy) WSPANIAŁA.
Użytkownik: JERZY MADEJ 2014-09-01 17:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Przeczytałem w SIERPNIU 2014 r.

Przeczytałem w SIERPNIU 2014 r.

1. Дарья Донцова «Игра в жмурики» (Daria Doncowa "Gra w ciuciubabkę") (5)
2. Дарья Донцова «За всеми зайцами» (Daria Doncowa "Na wszystkie zające") (5)
3. Дарья Донцова «Дама с коготками» (Daria Doncowa "Dama z pazurami") (5)
4. Дарья Донцова «Дантисты тоже плачут» (Daria Doncowa "Dentyści także płaczą") (5)
5. W krainie lodowej grozy (Verne Jules (Verne Juliusz)) (4)
6. Cujo (King Stephen (pseud. Bachman Richard, Evans Beryl)) (5,5)
7. W szpilkach od Manolo (Lingas-Łoniewska Agnieszka) (5)
8. Welon z brabanckiej koronki (Ker Madeleine) (4)
9. Zapach śmierci (Reichs Kathy (Reichs Kathleen J.)) (5,5)
10. Dziewczę ze Słonecznego Wzgórza (Bjørnson Bjørnstjerne Martinus) (5)
11. Marsz weselny (Bjørnson Bjørnstjerne Martinus) (5)
12. Ekstaza Gabriela (Reynard Sylvain) (5)
13. Toccata (Bordowicz Maciej Zenon) (4)
14. Alibi (Szczerba Ryszard (właśc. Zelwiański Ryszard)) (4)
15. Naszyjnik królowej (Dumas Aleksander (ojciec; Dumas Alexandre)) t. 1 (6)
Użytkownik: Neska 2014-09-01 20:11 napisał(a):
Odpowiedź na: 1. Taniec ze smokami: Czę... | Sahajdaczny
Sierpień:

1.Śmiertelność (Hitchens Christopher (Hitchens Christopher Eric)) - 5,0

2.Fotografia (Lively Penelope)- 3,0
3.Wina (Schirach Ferdinand von) - 4,0
4.Trębacz z Tembisy: Droga do Mandeli (Jagielski Wojciech (ur. 1960)) -5,0
5.Bukareszt: Kurz i krew (Rejmer Małgorzata)- 5,0
6.Speer: Biografia (Fest Joachim C.)- 5,5
7.Lis już wtedy był myśliwym (Müller Herta) - 5,0
Użytkownik: agatatera 2014-09-01 20:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Mój sierpień:

1. "W czasach, gdy ubywało światła" Eugen Ruge (4,5 - wartościowa pozycja o straconych pokoleniach powojennych Niemców. Od idealistycznych komunistów budujących nowe państwo, przez bardziej już realnie patrzących na świat komunistów, aż do pokolenia, które ma dosyć wojny i polityki, a nawet do pokolenia, które ma w nosie wszystko poza własną przyjemnością. Ciekawa saga rodzinna, jednak styl mnie lekko wymęczył i stąd taka ocena. Jednak pozycja warta poznania)
2. Milion słońc (Revis Beth) (5 - drugi tom trzyma poziom. Jeżeli autorka nie zawali sprawy, to ta trylogia ma szansę być jedną z najlepszych tego typu książek młodzieżowych, jakie miałam okazję przeczytać)
3. Pochłaniacz (Bonda Katarzyna) (4 - ok, ale sprawiła na mnie wrażenie trochę zbyt chaotycznej i trochę zbyt przegadanej. Na początku nie mogłam się też przyzwyczaić do używania krótkich zdań. Ale pomysł na fabułę interesujący)
4. Siatka Aquili: Tom 1 (Nury Fabien, Alary Pierre) (3,5 - ok, ale nie zachwyca. Historia na razie nie jest jakoś szczególnie powalająca, rysunek wydaje się poprawny i tyle. Ale ja się nie znam, laikiem jestem)
5. Szaleństwo elfów (Moning Karen Marie) (3,5 - nie wiem, czy przez ten czas, który upłynął od przeczytania drugiego tomu tak bardzo zmienił mi się gust, czy co... W każdym razie, trochę mnie ten tom wkurzał, szczególnie główna bohaterka. Seria traci na uroku. Myślałam w ogóle, że to koniec, a tu niespodzianka - nie :/)
6. "Jaskiniowiec" Jorn Lier Horst (4 - ok, ale bez fajerwerków)
7. Pamiętnik podlaskiego szlachcica (Borzym Julian) (5 - gdybym traktowała to jako "książkę" li i jedynie, to by mnie zmęczyła staropolszczyzna, styl, natłok nazwisk, rodów, miejscowości, zbyt długie opisy okołopowstaniowe. Ale jako że jest to faktyczny zapis losów autora, to jest to fascynująca okazja zajrzenia do życia kogoś, kto żył przed prawie 200 laty)
8. "Na spokojnych wodach" Viveca Sten (4 - całkiem fajny kryminał osadzony w niesamowicie sielskiej scenerii przepięknej wyspy. Generalnie taka zbrodnia typu "cozy crimes", bez dużej dawki przemocy, również mocno akcentująca aspekty życia prywatnego bohaterów, półobyczajówka)
Użytkownik: Aquilla 2014-09-01 21:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Mój sierpień: 1. "W c... | agatatera
Zaprzeczam. Nie mam żadnej siatki :P
Użytkownik: agatatera 2014-09-01 22:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Zaprzeczam. Nie mam żadne... | Aquilla
Hahahaha :D Twórcy komiksu sądzą inaczej :>
Użytkownik: agatatera 2014-09-02 12:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Mój sierpień: 1. "W c... | agatatera
Aaaaa, zapomniałam o jeszcze jednej książce!

9. Miód na serce (Lynch Sarah-Kate) (5 - przesłodka, ciepła i zabawna opowieść, dla wielu pewnie będzie przesłodzona i kiczowata, ale jeżeli lubi się od czasu do czasu takie bajkowe opowieści, to powinno się podobać. Ja lubię, więc byłam zachwycona :D)
Użytkownik: annna84 2014-09-01 23:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Seryjny narzeczony (Matuszkiewicz Irena) - 4 - zwykła historyjka, ale miło się czytało.
Wyśpiewam wam wszystko (Dudziak Urszula) - 4,5 - całkiem ciekawa.
Przerwane milczenie (Link Charlotte) - 5,5 - aż 4 książki autorki przeczytałam w tym miesiącu i każda tak samo wciągała i trzymała w napięciu do ostatniej strony.
Ostatni ślad (Link Charlotte) - 5
Drugie dziecko (Link Charlotte) - 5,5 - to najlepsza książka autorki, jaką dotąd przeczytałam.
Echo winy (Link Charlotte) - 5
Gra o tron (Martin George R. R.) - 4 - długo czekałam na tę książkę, bo osoba, która przede mną wypożyczyła ją z biblioteki, przez rok nie mogła się z nią rozstać. Książka dobrze napisana, ale to nie moje klimaty i nic mnie tam nie zachwyciło. Wątpię czy sięgnę po kolejne części.
Resortowe dzieci: Media (Kania Dorota, Targalski Jerzy, Marosz Maciej) - 4 - nie wiedziałam jak ocenić tę książkę. To właściwie suche fakty i tylko niektóre mnie zainteresowały. Poza tym książka nic nie zmieniła w moim życiu.
Użytkownik: Panterka 2014-09-01 23:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Bardzo lekko sierpień wypadł:
1. Feniks i dywan (Nesbit Edith) (5,5) - powtórka
2. Ania z Avonlea (Montgomery Lucy Maud) (5,0) - powtórka
3. Bezgrzeszne lata (Makuszyński Kornel) (3,5) - powtórka
4. Bojowa pieśń tygrysicy (Chua Amy) (4,0) - czyszczenie schowka, wędrujące książki
5. Złodziej czasu (Pratchett Terry) (5,0)
6. Maud z Wyspy Księcia Edwarda: Biografia L. M. Montgomery (Gillen Mollie) (4,0) - czyszczenie schowka
Użytkownik: JoannazKociewia 2014-09-01 23:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Przeczytane w sierpniu:
- Biuro kotów znalezionych (Izdebska Kinga) Ciekawe. Na razie wszystkie moje spotkania z serią "Biosfera" były udane. Dziękuję Moreni za pożyczenie!
- Próba złota (Novik Naomi) Zdecydowanie lepsze od poprzedniego tomu.
- Sowa Wesley (O'Brien Stacey) Biblionetkowicze mieli rację, że dobre. :)
- Dziewięć wcieleń kota Deweya (Myron Vicki, Witter Brett) Trochę mnie wymęczyło to nagromadzenie smutnych historii.
- Zwierzoczłekoupiór (Konwicki Tadeusz) Dziwna książka, ale nawet dobrze mi się ją czytało.
Użytkownik: KrzysiekJoy 2014-09-03 17:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Wolałem, jak książki, które i ja mam ocenione, wyświetlały się na pomarańczowo, a nie tak jak teraz, oznacza ten fakt jakiś zielony ptaszek...
Użytkownik: ka.ja 2014-09-03 17:47 napisał(a):
Odpowiedź na: Wolałem, jak książki, któ... | KrzysiekJoy
W ogóle nie zauważyłam ptaszka i myślałam, że coś się zepsuło. Faktycznie, lepiej było na pomarańczowo.
Użytkownik: Akrim 2014-09-03 17:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Wolałem, jak książki, któ... | KrzysiekJoy
Właśnie zauważyłam (w związku z konkursem i przeglądaniem ocen Organizatorki), że nie wyświetlają się na pomarańczowo te tytuły, które i ja mam ocenione. Ale i ptaszków żadnych nie widzę...
To teraz tak będzie? :( Jeśli tak, to fatalnie.
Użytkownik: beliarus 2014-09-03 18:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Wolałem, jak książki, któ... | KrzysiekJoy
Szczególnie, że pomarańczowy kolor wyróżniał się dość mocno wśród tekstu. Zielony znaczek za bardzo się zlewa w białe i błękitne barwy strony :C
Użytkownik: Panterka 2014-09-03 18:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Wolałem, jak książki, któ... | KrzysiekJoy
Ja też chcę na pomarańczowo...
Użytkownik: Rigel90 2014-09-04 18:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Mnie też dopiszcie do tej "pomarańczowej alternatywy"!
Użytkownik: margines 2014-09-04 19:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Mój książkowy sierpień wypadł... cokolwiek słabo, ale podobno mówi się „trudno”:
Japońskie cięcie (Kotowski Krzysztof) (3,5; przeczytane 18!, sierpnia 2014, g. 11:22) Bohaterowie literaccy czytający książki
Pokój na poddaszu (Wasilewska Wanda) - w lekturze towarzyszył mi bilet na zlot 2013 w Jastrzębiej Górze (5,5; przeczytane 5. sierpnia 2014, g. 20:03) książki gdzie jedzenie ma głos:), Bohaterowie literaccy czytający książki. Skojarzyła mi się tu Mała księżniczka (Hodgson-Burnett Frances).
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2014-09-05 23:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Z urlopowym poślizgiem podsumowuję sierpień:

Testament Nobla (Marklund Liza) (4) [czytatka: Czytatka-remanentka (VIII 14) ]
Dzieci drzewa jakarandy (Delijani Sahar) (5) [recenzja będzie w WP]
Gołębie wzlatują (Abonji Nadj Melinda) (5) [recenzja: Gdzie jest ojczyzna? ]
Pacjentka z sali nr 7 (Beaulieu Baptiste) (5,5) [recenzja będzie w WP]
Każdy umiera w samotności (Fallada Hans (właśc. Ditzen Rudolf)) (5,5) [recenzja: Lepiej w samotności, niż w niezgodzie ze sobą… ]
Noszę jego nazwisko: Rozmowy z dziećmi przywódców III Rzeszy (Lebert Norbert, Lebert Stephan) (5) [czytatka: Czytatka-remanentka (VIII 14) ]
Doznać cudu?: Opowieść Trudy Rosenberg (Fedorowicz Hania (Fedorowicz Hanna), Rosenberg Truda (Rosenberg Gertruda)) (5) [czytatka: Czytatka-remanentka (VIII 14) ]
Pod ziemią w Villette (Hedström Ingrid) (3,5) [czytatka: Czytatka-remanentka (VIII 14) ]
Ruchome obrazki (Pratchett Terry) (powt.; ocena bez zmian)
Rozwiązła (Kamiński Jarosław) (4) [recenzja: Nigdy nie wiadomo, kiedy odezwie się przeszłość ]
100/XX: Antologia polskiego reportażu XX wieku: Tom 1: 1901–1965 (antologia; Korczak Janusz (właśc. Goldszmit Henryk), Miłkowski Zygmunt (pseud. Jeż Teodor Tomasz, TTJ, T. T. Jeż), Sieroszewski Wacław (pseud. Sirko Wacław lub Bagrynowski K.) i inni) (5,5) [czytatka: Czytatka-remanentka (VIII 14) ]
Gdzie kończy się cisza? (Taylor C. L.) (4) [recenzja będzie w WP]
Cienka kreska (Zagajewski Adam) (2,5) [czytatka: Czytatka-remanentka (VIII 14) ]
Miasto 44 (Mastalerz Marcin) (4,5) [recenzja: Miasto 44 . Uwaga: ocena pod recenzją jest niższa, ponieważ obowiązująca skala Literadarowa nie uwzględnia połówek]

Akcja „Czas na klasykę”
Mnisi-czarnoksiężnicy czyli Niesamowite historie o dziwnych ludziach (P'u Sung-ling (Pu Songling)) (4) [czytatka: Czytatka-remanentka (VIII 14) ]

Akcja „Projekt nobliści”
jesteśmy przynętą kochanie! (Jelinek Elfriede) (2) [czytatka: Czytatka-remanentka (VIII 14) ]

Akcja „Swego nie znacie”, czyli literatura polska starsza niż 30-40 lat
Pokolenie Marka Świdy (Strug Andrzej (właśc. Gałecki Tadeusz)) (4) [recenzja: Los rzucony na stos ]

Akcja „Własna półka”
Pełnić służbę...: Z pamiętników i wspomnień harcerek Warszawy 1939-1945 (< praca zbiorowa / wielu autorów >) (4,5) [czytatka: Czytatka-remanentka (VIII 14) ]



Użytkownik: Pok 2014-09-06 23:08 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | veverica
Wrażenia z sierpnia spisałem z małym opóźnieniem, ale chyba zostanie mi to wybaczone ;)

Wiara leczy: Rzecz o dziwnych lekach (Korabiewicz Wacław) (3,5)
Recenzja: Przegląd alternatywnych metod leczenia

Jak wychowywać dziecko i nie oszaleć? (Leman Kevin) (5-)
Recenzja: Dyscyplina praktyczna

Listy (Mrożek Sławomir, Lem Stanisław) (4,5)
Cenię twórczość obydwu pisarzy, choć moja znajomość ich dzieł jest bardzo znikoma. Przyznam, że pierwsze 100-200 stron „Listów” mnie dosyć zmęczyło. Ciężko mi było wdrożyć się w styl i myśl autorów. Później jednak już na szczęście było z górki. „Listy”, jak to listy, bywają różne i są pisane pod wpływem różnych zdarzeń, okoliczności, nastrojów. Bywają więc i listy błahe, i listy bardzo zajmujące. W tym tomiku jest tych z drugiej kategorii nawet całkiem sporo. Podglądanie spostrzeżeń, obserwacji i refleksji dwóch wielkich umysłów poprzedniego stulecia jest czymś wyjątkowym. Dla fanów twórczości obydwu panów lektura obowiązkowa. Dla pozostałych też dobra rzecz.

Na marginesie życia (Grzesiuk Stanisław) (4,5)
Jest to trzecia książka Grzesiuka, którą miałem okazję czytać. Więcej książek autor niestety nie napisał, bo już nie zdążył. Wielka to strata, gdyż Grzesiuk miał niewątpliwy talent do opowiadania o rzeczach przykrych czy trudnych w sposób lekki i zabawny, nie omijając problemu, lecz podchodząc do niego z dystansem, jak do każdej rzeczy, jaka zdarza się człowiekowi. „Na marginesie życia” opisuje ostatnie 15 lat z życia autora, jego zmagania z gruźlicą, a przede wszystkim dzieje pobytu w rozmaitych sanatoriach rozsianych po kraju. Jest to jednocześnie relacja rzeczowa, wyjaśniająca w drobnych szczegółach ówczesną sytuację (lata 50-te) osoby poważnie chorej, lecz także pełna różnych anegdotek historia człowieka, który mocno trzyma się życia i ani mu w głowie rozpaczanie i biadolenie nad swym losem. Warto przeczytać.

W podróży (Márai Sándor) (5,5)
Ten wydawałoby się niewinny zbiór krótkich reportaży z lat 20- i 30-tych XX wieku ma w sobie coś niezwykłego. Nie chodzi tu tylko o zakres odwiedzonych miejsc, czy o świetne pióro autora, pełne bogactwa językowego i literackich odniesień. Nazwałbym to raczej pewną intuicją zaszytą w kartkach książki. Tutaj nie chodzi o wrażenia, które mogą dostrzec gołe zmysły. Chodzi o człowieka, jego umysł, nastawienie do spraw codziennych, klimat, stosunek do życia, postrzeganie świata, ale to wszystko widziane w jakimś głębszym wymiarze, który czytelnik też może nieudolnie pochwycić, jeśli się należycie skupi. Polecam.

Bóg i nowa fizyka (Davies Paul) (5)
Bardzo dobrze napisana książka popularnonaukowa zahaczająca przy okazji o tematy, których większość podobnych publikacji stara się unikać (po części słusznie, gdyż prowadzi to do wielu komplikacji). Bóg, czy jest, czy go nie ma, jest obecny w umyśle każdego z nas pod postacią pojęć i skojarzeń. Autor niniejszej książki próbuje sprawdzić, na ile te nasze wzorce myślowe pokrywają się z odkryciami nowej fizyki. Czy musiała istnieć pierwsza przyczyna? Czy wszechświat ma cel? Czy zdarzają się nadprzyrodzone cuda? Paul Davies stara się nie tyle odpowiedzieć na te i podobne pytania, co rozważa ich zasadność i implikacje, gdy postawimy odpowiedź twierdzącą bądź przeczącą. Jest to więc ciekawa wędrówka intelektualna w czasoprzestrzeń, nie stawiająca jednoznacznych odpowiedzi, lecz skłaniająca czytelnika do refleksji nad kształtem rzeczywistości.
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: