Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

Listopad 2012

Autor: Pok

Czytatnik: Książkowe wspomnienia

Data dodania: 2014-05-03 12:53

1 osoba poleca ten tekst.

Werbunek (Volkoff Vladimir) (4)
Autor posiada niezwykły talent literacki, który ucieleśnia się w niezwykle drobiazgowych szczegółach, opisach i dialogach oraz monologach pełnych dopowiedzeń i niedopowiedzeń. Niestety jest to jednocześnie wada utworu, bo zbaczanie z głównej ścieżki zdarza się Volkoffowi nad wyraz często. Rzeczy drugoplanowe wychodzą na pierwszy plan, a oś akcji zanika gdzieś w meandrach dywagacji.
Jeśli chodzi o warsztat i pomysł to naprawdę nie mogę autorowi nic zarzucić (tytułowy "werbunek" nabiera z czasem dużo głębszego znaczenia). A jednak mam nieco mieszane uczucia. To bez dwóch zdań dobra książka, może nawet świetna, ale mnie niespecjalnie poruszyła i przyznam, że nawet trochę zanudziła.

Siddhartha (Hesse Hermann) (4,5)
Powieść napisana pięknym, plastycznym językiem. W prosty, przystępny sposób zagłębia nas w podstawy wschodniej myśli filozoficznej. Jest to książka skierowana głównie dla młodzieży, ale każdy powinien znaleźć w niej coś dla siebie, bo poruszany temat jest bardzo uniwersalny - szukanie sensu życia i odnalezienie własnego ja.

Biała gorączka (Hugo-Bader Jacek) (4,5)
Niezły reportaż, opisujący ciemne strony mrocznej, zasypanej śniegiem Rosji. Autor skupia się na tym, co niecodzienne, nieczyste, patologiczne. Słowa kluczowe to: pijaństwo, sex, narkotyki, spirytus, HIV, głód, nędza brud i chłód. Dość ponura, jednostronna rzeczywistość można by rzec.
Nie da się jednak ukryć, że Hugo-Bader opowiada ciekawie. Tu poda jakąś statystykę, tam dorzuci anegdotkę, cytat, fragment dialogu - i wszystko nabiera barw.
Z początku zamierzałem wystawić wyższą notę, ale biorąc pod uwagę wybiórczy i może nazbyt sensacyjny charakter reportażu zdecydowałem się obniżyć nieco ocenę.

Jeden dzień Iwana Denisowicza (Sołżenicyn Aleksander) (4)
Właściwie to jest to opowiadanie idealne. Sołżenicyn osiągnął zamierzony cel w stu procentach. Napisał dokładnie to, co chciał napisać i oddał to, co chciał oddać. Zero tu naciągania faktów czy silenia się na patos. Czytamy o zwykłym dniu zwykłego zeka. Jeden dzień z tysięcy, jeden zek z milionów.
Więc dlaczego tylko taka ocena?
Ponieważ czytałem wcześniej "Archipelag Gułag". I "Jeden dzień Iwana Denisowicza" mnie już niczym nie zaskoczył. Nie czuję też bym pojął coś nowego. "Archipelag Gułag" jest książką tak pełną, że czytanie o tym samym wydaje się już niepotrzebne i dlatego nie wzbudza zainteresowania.
Kto jednak nie czytał "Archipelagu" powinien kiedyś sięgnąć po "Jeden dzień" by na ten krótki czas poczuć na swej skórze oddech łagrowej niedoli.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Podziel się:

komentarzy: 0 | wyświetleń: 382

Dodaj komentarz  

- książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę

- do książki dodano opisy lub recenzje

- książka dostępna w naszej księgarni

- książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)

- książka znajduje się w Twoim schowku