Dodany: 2014-04-03 14:52|Autor: delirio

Czytatnik: myśli rozwiane

książki marca'14


Miesiąc zaczął się "mocnym wejściem", bo sięgnęłam po raz pierwszy po twórczość Puzo i był to strzał w dziesiątkę. "Ojciec Chrzestny" (Ojciec chrzestny (Puzo Mario)) ze swoją wywrotową moralnością, regułami ociekającymi krwią i zaskakującymi zwrotami akcji wciąga od pierwszej chwili i trzyma w niesłabnącym napięciu do samego końca. Z rozmachu obejrzałam film, który mimo licznych statuetek oscarowych już tak ogromnego wrażenia nie robi. Może to kwestia braku pola do popisu dla wyobraźni.

"Żona" Wolitzer (Żona (Wolitzer Meg)) to kolejna marcowa pozycja, zalegająca od dłuższego czasu na czytniku. Spodziewałam się nędznego romansidła na godzinę, a tymczasem zaskoczyła mnie wnikliwymi obrazami psychologicznymi i kreacją literacką, z jaką nigdy wcześniej nie miałam do czynienia.

Z pewnością największym zaskoczeniem miesiąca okazała się książka Nothomb (Z pokorą i uniżeniem (Nothomb Amélie)). Opowiada historię wychowanej na Wschodzie Europejki, która robi karierę w japońskiej korporacji. Akcja jest wciągająca, na każdym kroku przerysowana i przezabawna, i można zrywać boki w odpowiedzi na tę groteskę, gdyby tylko nie była wysnuta na kanwie rzeczywistości i realnych wydarzeń. Bezwzględnie mnie urzekła (czego się nie oczekiwałam, w przeciwieństwie do Puzo).

Gorzej z "Konformistą" (Konformista (Moravia Alberto (właśc. Pincherle Alberto))), po którym spodziewałam się wiele, wcale nieźle się też zapowiadał, żeby w rozwinięciu zetknąć czytelnika z miałkim mieleniem o bylejakości. Rozczarował mnie też ulubiony za "Dafne znikającą" oraz "Klarę i półmrok" Somoza, swoim "Kluczem do otchłani" (Klucz do otchłani (Somoza José Carlos)). Chociaż może to kwestia przekombinowanych klimatów, całkiem wkraczających w science fiction, podczas gdy najbardziej podziwiam u niego wielowymiarowość powieści, nad którą zwykle dobrze trzeba się zastanowić, żeby wszystko dobrze sobie ułożyć.

Z poradnikami w tym miesiącu praktycznie w ogóle nie miałam do czynienia. Wyjątek stanowi pozycja autorstwa pana Żuchowskiego (Słownik savoir-vivre dla pani (Żuchowski Henryk Ryszard)), która ma w sobie coś nieuchwytnego, coś ujmującego, coś, do czego wciąż chce się wracać. Tak, jakby będąc małą dziewczynką siedzieć w pierwszej ławce, w wykrochmalonej białej koszulce i słuchać nauk starego światowego profesora.

Wspomnę jeszcze tylko o książce Hicksów (Potęga świadomej intencji (Hicks Esther, Hicks Jerry)), która sama w sobie wydaje się dość wywrotowa, ale posiada kilka fajnych ćwiczeń, mogących przyczynić się do poprawy jakości życia. Muszę się wreszcie za nie wziąć.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 645
Dodaj komentarz
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: