Dodany: 2009-03-18 09:15|Autor: ambarkanta

Charles Dickens Esq.


Przypadł mi zaszczyt wprowadzenia na Forum pana Karola Dickensa! Nie wiem, którą z jego książek najbardziej sobie cenię. Może Copperfielda, może Pickwicka... Ostatnio zdaża mi się często słuchać wersji audio "Opowieści wigilijnej", czyta Z. Zapasiewicz - pyszne!! Polecam i czekam na odpowiedzi. Co najbardziej lubię u Dickensa? Chyba ten uśmiech przez łzy...
Wyświetleń: 8491
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 15
Użytkownik: why not 2009-03-18 22:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Przypadł mi zaszczyt wpro... | ambarkanta
Ja mogę napisać, czego w nim najbardziej nie lubię: namolnego moralizatorstwa i natrętnego dydaktyzmu!! I pomyśleć, że dla Irvinga to jeden z najlepszych pisarzy... Ech...Ja po prostu nie lubię nudziarzy!
Użytkownik: jolietjakebluesOpiekun BiblioNETki 2020-09-09 12:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja mogę napisać, czego w ... | why not
Nie tylko dla niego. Dickensa bardzo cenił przecież Dostojewski.
Użytkownik: elwen 2009-03-19 08:54 napisał(a):
Odpowiedź na: Przypadł mi zaszczyt wpro... | ambarkanta
Powiem szczerze: jak kocham literaturę XIX wieku au general i rzadko pokonuje mnie jakaś książka, tak dzieł Dickensa niemal nigdy nie kończyłam (Opowieść wigilijna (Dickens Charles (Dickens Karol)) to wyjątek, lubię to pomieszanie grozy, humoru, realizmu i wzruszenia, w dodatku w krótkiej formie, wykluczającej "przegadanie"). I wszystko byłoby modelowym punktem wyjścia do wywodu "dlaczego nie znoszę Dickensa", gdyby nie Opowieść o dwóch miastach (Dickens Charles (Dickens Karol)) książka, która parę tygodni temu zadała mi niezłego ćwieka! Wzięłam ją, chcąc poczytać o Francji z angielskiego punktu widzenia, skończyłam z bardzo mieszanymi uczuciami czytelniczymi. Z jednej strony nużyła mnie miejscami mocno - tolerancję na Szlachetnych Bohaterów Bez Skazy Ni Zmazy (Darnay :/ ) i Kobiety Doskonałe (Lucie :/ ) mam dość niską - z drugiej, ech, powiem szczerze, że mimo wszystko *warto* było czytać dla jednej jedynej postaci Sydneya Cartona... "dlaczego" to już inna historia, ale powiem tylko, że bohater z gatunku jaki uwielbiam, dla niego po prostu musiałam zdobyć własny egzemplarz książki. Próbujemy się teraz z przekładem Świderskiej z 1928 roku, zobaczymy co będzie. Uczciwość każe dodać, że książka ma również jedno z najpiękniejszych pierwszych zdań, jakie zdarzyło mi się ostatnimi czasy czytać...
Użytkownik: Fiona only 2009-03-19 09:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Powiem szczerze: jak koch... | elwen
W sumie podzielam ten pogląd. Jedyna książka Dickensa, którą doczytałam to MAGAZYN OSOBLIWOŚCI. I to tylko dlatego ze mocno zafascynowął mnie czarny charakter karzeł Qullip.
Nie udało mi się nigdy dokończyć KLUBU PICKWICKA, choć próbowałam kilka razy. Mam obie te pozycje w swojej biblioteczce, bo w końcu to klasyka, niezależnie od mojego gustu, a po trosze jestem także bibliofilem.
Użytkownik: aiczka 2009-08-07 13:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Powiem szczerze: jak koch... | elwen
Ja czytałam kilka książek Dickensa i (z wyjątkiem może "Wielkich nadziei") zawsze wyglądało to podobnie. Zaczynało się ciekawie, fajnie się czytało a pod koniec pierwszego tomu (akurat miałam te książki w dwutomowych wydaniach) stwierdzałam "ojej, a to dopiero połowa? nie mogłoby się już jednak kończyć?". Losy bohaterów wydawały mi się zbyt przeciągane.
Użytkownik: Leleth 2009-03-19 09:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Przypadł mi zaszczyt wpro... | ambarkanta
Osobiście uwielbiam Dickensa, był i jest to jeden z moich ulubionych autorów. W dzieciństwie przeczytałam wszystkie jego książki które były w mojej osiedlowej bibliotece. W wielu powieściach pojawiają się motywy z jego własnego życia, które miał dość ciężkie.
Moimi ulubionymi tytułam są: Przygody Olivera Twista, Barnaba Roudge, Mała Dorrit...Oczywiście też co roku przed świętami czytam Opowieść Wigilijną.
Dickens jako pierwsz ukazał niedolę i uliczne życie Anglii. Tematy przez niego poruszane były codziennymi dylematami XIX wiecznego Londynu. Nie chciano początkowo publikować jego dzieł, które wzbudzały zbyd dużą kontrowersję, zwłaszcza na dobór bohaterów. Opisywał życie dzieci, lub osób niepełnosprawnych zmuszonych radzić sobie w brutalnym świecie. Taki obraz nie pasował do wyidealizowanego dworskiego stylu życia. Czytając te książki trzeba się skupić, zawierają wiele ważnych przekazów nad którymi nie można przejść tak zupełnie obojętnie.

Użytkownik: bogna 2009-03-19 11:13 napisał(a):
Odpowiedź na: Przypadł mi zaszczyt wpro... | ambarkanta
Lubię klimat książek Dickensa; przeczytałam wszystkie jego książki, które są u mnie w bibliotece. Najsłabsza, według mnie to "Donbey i syn". Najwyżej cenię "Opowieść wigilijną" i "Samotnię" :-)
Użytkownik: Akrim 2009-03-19 12:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Przypadł mi zaszczyt wpro... | ambarkanta
Też, jak Bogna, najwyżej oceniłam "Opowieść wigilijną" i "Samotnię" :-)
Z tym że jeszcze nie przeczytałam wszystkich książek jednego z najbardziej przeze mnie lubianych pisarzy. Ale zamierzam i kto wie, czy ocen szóstkowych nie przybędzie. :))
Bardzo lubię klimat powieści Dickensa, ten zawsze obecny humor, mimo powagi poruszanych problemów, postaci nakreślone z satyrycznym zacięciem i takież dialogi. W "Opowieści... " także baśniowość i elementy grozy. Czytałam każdą powieść z wielką przyjemnością i mam nadzieję, że tak będzie z kolejnymi :)
Pamiętam, że kiedyś, dawno temu, gdy nie znałam jeszcze żadnej książki Dickensa, nie mogłam przebrnąć przez "Klub Pickwicka". Myślę, że chyba za wcześnie wzięłam się za tę chyba jedną z trudniejszych w czytaniu. Mam zamiar już niedługo zrobić drugie podejście. Teraz w kolejce czeka "Magazyn osobliwości" :-)
Użytkownik: gosiaw 2009-03-19 13:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Też, jak Bogna, najwyżej ... | Akrim
Ja "Klub Pickwicka" czytałam jako pierwszy. Oczywiście polecam. Ale niestety po nim każda książka Dickensa lekko mnie rozczarowuje. Lubię Dickensowski humor, czasem bardzo ironiczny, ale brakuje mi w jego książkach tego nie wiem czego, co sprawiło, że "Klub Pickwicka" tak mi się podobał. Za dużo tam faktycznie tematyki społecznej, moralizatorstwa, a nawet "dydaktycznego smrodku", jak by to nazwał Wańkowicz.

A Pickwicka polecam smakować powoli, nie za dużo od razu. Był pisany w odcinkach, do gazety, i to jest wyraźnie wyczuwalne. Poza tym powoli się rozkręca, ale im dalej w las tym bardziej mi się podobał. Na początku nie byłam zachwycona, ale ostatecznie wystawiłam mocne 5. Może w nowej bnetce podwyższę nawet do 5,5. :)
Użytkownik: ambarkanta 2009-03-21 11:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja "Klub Pickwicka" czyta... | gosiaw
Myślę, że Dickens ma w sobie to wszystko, co napisaliście - i mnie czasem osłabiał tymi dygresjami, sentymentalizmem. Ale jest w nim coś niewzruszonego, jakaś gwarancja formy i treści. Potrafi się wcielać w setki postaci, a nawet kiedy popada w moralizatorstwo, to czuje się wtedy autentyzm scen i przeżyć bohaterów, jakby autor był tego świadkiem. Nie czytałem wszystkich powieści Dickensa, jednak zauważyć się daje różnicę między "Klubem Pickwicka" a resztą jego twórczości, która ewoluowała w stronę większego realizmu. Samuel Pickwick nie zajmuje się sierotami, za to jest pochwałą wieku dojrzałego, czy nawet podeszłego. Jego witalność jest zdumiewająca!
Zastanawia mnie pan Dickens jako człowiek kochający ludzkość - był prawdziwie wierzący, czy tylko sentymentalny?
Użytkownik: ybarra 2009-04-02 21:35 napisał(a):
Odpowiedź na: Przypadł mi zaszczyt wpro... | ambarkanta
Dużo tu o moralizatorstwie i nudziarstwie Dickensa.Jednego tylko nie bierzecie pod uwagę,a mianowicie tego,że tłumaczenia na j.polski zostały w większości dokonane przed wojną i...przede wszystkim dla dzieci.Tak przynajmniej twierdził znany tłumacz Robert Stiller.Uważał ponadto,że staroświeckie polskie tłumaczenia nadają się do kosza.
Użytkownik: elwen 2009-04-06 12:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Dużo tu o moralizatorstwi... | ybarra
Tu sie nie do końca zgodzę. Jak wiadomo, za Dickensem nie przepadam, ale zrobiłam podejście do "Dwóch miast" w przedwojennym tłumaczeniu (Swiderska zamiast Dehnela powojennego) i może mi się wydaje, ale książka jakaś lepsza się zrobiła. "Kobiecy dotyk"? ;) Teraz chcę przekład Hajoty.
Ksiażka, fakt, raczej nie dla dzieci.
Użytkownik: zamileo 2014-02-02 20:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Przypadł mi zaszczyt wpro... | ambarkanta
I ja postanowiłem w końcu ugryźć Dickensa. Zacząłem od "Opowieści wigilijnej" i niestety zawiodłem się. Z przesłaniem się zgadzam, ale ten styl nie przypadł mi do gustu. Teraz mam obawy przed ruszeniem czegoś innego. Możecie mi polecić coś czym się nie zadławię? Najbardziej mi po głowie chodzą "Wielkie nadzieje", ale...
Użytkownik: ambarkanta 2014-02-23 19:59 napisał(a):
Odpowiedź na: I ja postanowiłem w końcu... | zamileo
Myślę, że wyróżnikiem prozy Dickensa jest umiejętność uchwycenia przez autora bogactwa szczegółów otaczającej nas rzeczywistości. Mistrzostwo w tym względzie osiągnął w powieściach większych - nie da się ukryć, był pisarzem obyczajowym, ale to właśnie ów styl decyduje o jakości jego dzieła. Bardzo lubię "Opowieść wigilijną", lecz przygodę z Dickensem zacząłem od "Dawida Copperfielda". To opasłe tomisko odwdzięczyło mi się setkami skojarzeń i wzruszeń nie na niby - i niezależnie od przesłania, walorami literackimi najwyższych lotów.

To przygoda na całe życie, spoglądanie na świat 'przez Dickensa' ubarwia codzienność, ubogaca naszą optykę patrzenia na świat, pozwala też dostrzegać i rozpoznawać typy ludzkie (tu trzeba uważać;-). Spróbuj więc może coś grubszego, może "Klub Picwicka" - to opowieść pisana w odcinkach odznaczająca się niezwykłym poczuciem humoru Karola Dickensa.

(Przy okazji, znalazłem swój trzeci błąd ortograficzny w Biblionetce - w temacie ;-/).

Użytkownik: zamileo 2014-03-07 12:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Myślę, że wyróżnikiem pro... | ambarkanta
Dziękuję za odpowiedź. Właśnie tak myślałem, że może zacząłem źle, bo od najbardziej znanej powieści. Za jakiś czas spróbuję czegoś grubszego.
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: