Dodany: 2008-06-02 00:02|Autor: bogna

Książki i okolice> Konkursy biblionetkowe

KONKURS nr 64 pt. " JAK TO WSZYSTKO SIĘ ZACZYNA, czyli POCZĄTKI KSIĄŻEK"


Przedstawiam KONKURS nr 64 pt. " JAK TO WSZYSTKO SIĘ ZACZYNA, czyli POCZĄTKI KSIĄŻEK", który przygotowała bluejanet:


Drodzy biblionetkowi Konkursowicze !!

Ktoś kiedyś powiedział, że prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy.
- Zdradzić zakończenie książki - toż to byłaby zbrodnia niesłychana ... Zapraszam do przeczesania domowych biblioteczek - konkursowe fragmenty czekają na rozpoznanie.

Ale zacznijmy od początku ;)

Za każdą prawidłową odpowiedź można uzyskać 2 punkty (za autora i tytuł). Cokolwiek napiszecie w mailu, może ujrzeć światło dzienne na forum - gawiedź też chce zabawy :D Co smakowitsze kąski znajdą się w podsumowaniu konkursowym, oczywiście gwarantowana pełna anonimowość. Choćby mnie żywcem boki przypiekano - autora nie zdradzę ;)
Koniec konkursu 12 czerwca 2008 (środa) godz. 12:12 czasu polskiego.
Odpowiedzi proszę przesyłać na adres [...].
Z uwagi na raczkująco-ząbkujące dziecko i inne okoliczności przyrody - będę odpowiadać na maile prawdopodobnie raz dziennie w godzinach wieczornych.

Miłego konkursu!!

Konkurs czas zacząć!!


UWAGA!
Odpowiedzi nie zamieszczamy na Forum! Wysyłamy mailem!


FRAGMENTY KONKURSOWE


1.
Była późna jesień 1581 roku. Unosząca się w powietrzu mgła nie zdołała przesłonić na niebie krwistoczerwonej łuny ognia. W taki wieczór dwie kobiety, nie wiedząc nic o sobie, przemierzały ulice T.
Jedną z nich była S., niespełna siedemnastoletnia dziewczyna, o oczach patrzących teraz obojętnie, przepełnionych wyrazem samotności i głodu. Szła skulona, chroniąc się przed mrozem, sine z zimna dłonie wsunęła pod ubranie, przypominające raczej pozszywane worki. Schodzone buty obwiązała skrawkami skóry, a na piękne orzechowobrązowe włosy naciągnęła wełniany szal, który służył jej też za przykrycie, gdy już zdołała znaleźć jakieś miejsce do spania. Wyminęła zwłoki leżące na wąskiej ulicy. Jeszcze jedna ofiara moru, pomyślała. Dwa, trzy tygodnie temu ta zaraza - nie wiedziała już, która z kolei w tym stuleciu - zabrała jej całą rodzinę, a ją zmusiła do wyruszenia i poszukiwania jedzenia.


2.
Rozpościerając swój złowieszczy kaptur na kształt talerza, wąż wystawił ruchliwy, widełkowaty język, aby smakować przesiąknięte wilgocią powietrze wokół swojej ofiary. Kołysał się przez chwilę, jakby delektował się napięciem i strachem, które namacalnymi falami rozlewały się na twarzy młodego człowieka. śmierć była blisko i wydawało się, że ofiara nie jest w stanie jej uniknąć.
Atak był gwałtowny i szybki. Bolesny skurcz przeszył młodego człowieka i dał się słyszeć przeciągły syk rozkoszy, gdy wąż zatopił swoje zęby w jego policzku. Mężczyzna targnął konwulsyjnie całym ciałem i wyciągnął rękę, by się na niej oprzeć i znaleźć się jak najdalej od swojej śmierci.
-Do cholery, T.! Czego się, ... rozpychasz!! - warknął szeregowy L, kiedy dłoń młodego człowieka zacisnęła się z całych sił na jego kolanie. - Jeżeli tak wydziwiasz tu, na pokładzie zwykłego, małego samolotu, który ma cię dowieźć na front, to co się będzie działo, jak się już znajdziesz w ogniu walki?


3.
W ostatnich latach siedemnastego stulecia, wśród fircyków i głupców z londyńskich kawiarń znaleźć było można długonogiego, nerwowego chudzielca, nazwiskiem EC, bardziej ambitnego niż zdolnego, a mimo to bardziej zdolnego niż ostrożnego, który, podobnie jak towarzysze jego swawoli - a każdy z nich powinien był kształcić się w Oxfordzie lub Cambridge - stwierdził, że ciekawsze są igraszki z dźwiękami angielszczyzny niż ślęczenie nad jej sensem, i miast sposobić się do trudów nauki, wyuczył się klecenia wierszy, szlifując, zgodnie z panującą modą, arkusze kupletów, w których pełno było Jowiszów i Jupiterów, zgrzytliwie dźwięczących rymów i napiętych jak struna porównań,
naciąganych do granic wytrzymałości.


4.
Grabarz R. był człowiekiem krewkim i pochopnym w gniewie, szczególnie wobec własnych córek. Złośliwa połowica rodziła je bowiem w ilości niezmiernej i, wokół grabarskiej sadyby, na skraju ...smyntarza, nieustannie kręciło się całe świergoczące stadko niewieściego drobiazgu. syna za to nie miał ni jednego. Ze zgryzoty całe dnie siedział w gospodzie, pijąc na umór i na pohybel przewrotnej kobiecie, która uparła się pozbawić go przyrodzonego dziedzica. Gdy zaś zamroczył się należycie, wlókł się do chałupy, gdzie, rozebrany gorzałką i rozgoryczony losem, prał babę trzonkiem grabarskiej łopaty i z desperacją brał się do płodzenia upragnionego dziecka. Niecały rok później, w zawieszonej u powały kołysce darła się kolejna dziewucha. Grabarz R. zaś, ku uciesze karczmarza, powracał do wcześniejszych obyczajów.


5.
X zapamiętała z dzieciństwa jedno wielkie niekochanie. Może zaczęło się to już wtedy, kiedy - siedmiomiesięczna - leżała w gęsim puchu przy piecu i nikt w Y nie wierzył, że przeżyje. Pokurczona łupina, coś tam smoktała - krowie, czy matczyne mleko. Dziewiąta z kolei, bez wielkiego uszczerbku dla rodziny mogła w tym puchu pozostać. Pochować ją można będzie w metalowym pudełku po herbatnikach - przemknęło przez myśl matce, Marii.
Pochylały się nad nią wielkie twarze rodziców, ciotek, cmokały, dziwiły się, a ona żyła i nawet rosła.
A może to niekochanie zaczęło się już w matczynym brzuchu? Może to przez nie skakano z wysokiej komody, z drabiny, z wyżek? Może już w pierwszych miesiącach czekano niecierpliwie, czy nie wypłynie? Nie była przecież mocnym pierworodnym, drugą, do pary dziewczynką ani trzecim synem, co wyskoczył jak z procy. Ośmioro ich przyszło na świat w swoim czasie, a ona jedna - nie.
- Ja byłam siedmiomiesięczna, ledwo co wyżyłam - tłumaczyła się potem przed ludźmi.


6.
X chodził przez cały dzień próbując zdobyć dla Y butelkę ulubionego ekstraktu żołądkowego doktora Mundaya. Było późne popołudnie sierpniowe, gdy znalazł się z powrotem na Y. Wlokąc się z wysiłkiem wzdłuż kanału, widział już poszarzały od słońca i deszczu drewniak z zardzewiałym blaszanym dachem, gdy zaskoczyła go dochodząca z domu muzyka.
Był we wszystkich drogeriach, halach i chińskich sklepikach na Południowej Stronie, ale chociaż kupcy mieli przeważnie pod dostatkiem ekstraktu, każdy, gdy się dowiedział, że kieszenie X świecą pustkami, potrząsał stanowczo głową i odstawiał butelkę na półkę. Zmęczony i przybity, dał w końcu za wygraną i ruszył z powrotem do domu. Swego czasu nie zniżyłby się do targów z Chińczykami, teraz żaden Chińczyk nie chciał się zniżyć do targów z nim.


7.
Gdy byłem młodszy i wrażliwszy, ojciec mój dał mi pewną radę, nad którą do dziś często się zastanawiam.
- Ile razy masz ochotę kogoś krytykować - powiedział - przypomnij sobie, że nie wszyscy ludzie na tym świecie mieli takie możliwości jak ty.


8.
Owego wieczora przyszedł do mnie i powiedział, że nie kocham naszego miasta. Już od progu wykrzykiwał namiętne oskarżenia. Przyjąłem go z szacunkiem, jaki winniśmy naszym nauczycielom. Powiodłem go w głąb domu i wskazałem wygodne miejsce, sądząc, że spokój otoczenia i trunek, którym go zamyśliłem ugościć - ostudzą gniew... Nie chciał jednak siadać. W chwiejnym blasku lampy widziałem jego twarz, bardzo spuchniętą. Nigdy go dotąd nie oglądałem w stanie takiej gwałtowności i przysiągłbym, że jest chory, lecz to, co mówił, świadczyło o przytomności umysłu. Oskarżył mnie, że chciałem poprzedniej nocy opuścić miasto, o czym mu sekretnie doniesiono. Zrazu miałem ochotę wyśmiać te zarzuty. Lecz przecie go znałem. Skoro przyszedł do mnie, widać miał dowody w ręku...


9.
Podnosi się znad grządki w zapuszczonym ogrodzie - postanowiła go stopniowo uporządkować - i spogląda przed siebie, w przestrzeń. Wyczuwa zbliżającą się zmianę pogody. Wiatr ma inny dotyk, niesie z sobą jakieś inne odgłosy i mocny zapach cytrusów. Odwraca się i rusza w stronę domu, przeskakując niski murek ogrodowy; czując na odsłoniętych ramionach pierwsze krople deszczu. Przebiega przez krużganek i wpada do wnętrza.
Nie zatrzymując się w kuchni, wchodzi po pogrążonych w ciemności schodach i szybkim krokiem przemierza długi korytarz. U jego końca światło pada na podłogę przez otwarte drzwi.
Wchodzi do pokoju, który też jest ogrodem - tyle, że utworzonym z drzew i altan namalowanych na ścianach i suficie. Na łóżku leży mężczyzna: wystawia ciało na chłodne powiewy przeciągu. Wolno odwraca głowę ku wchodzącej.


10.
X miał nóż na gardle.
Leżał, pławiąc się w mydlinach, z głową odrzuconą do tyłu, na śliską krawędź drewnianej balii. W ustach czuł gorzki posmak mydła. Nóż, tępy jak siedem nieszczęść, skrobał go boleśnie po jabłku Adama, z chrzęstem przesuwając się ku podbródkowi.
Balwierz, z miną artysty, świadomego narodzin arcydzieła, skrobnął raz jeszcze, z czystej maniery, po czym otarł mu twarz kawałkiem lnianego płótna zmoczonym w czymś, co mogło być nalewką na arcydzięgielu.


11.
Mówili, że jestem narkomanką. Trudno mi się było z tym pogodzić - byłam dziewczyną z klasy średniej, skończyłam żeńskie liceum, a dragi zażywałam wyłącznie okazjonalnie. No i chyba narkomanki są szczuplejsze niż ja? To prawda, brałam narkotyki, ale nikt nie rozumiał, że moje ćpanie niczym się nie różniło od drinka czy dwóch w piątkowy wieczór. Zwykli ludzie odprężają się po paru wódkach z tonikiem, mnie relaksowało kilka działek kokainy. Powtarzałam ojcu, siostrze, szwagrowi i w końcu terapeutom w X.: "Gdyby kokaina występowała w postaci płynnej, w butelce, narzekalibyście, że biorę? Co? Na pewno nie!"
Oskarżenie o ćpanie obrażało mnie, nie byłam narkomanką. Poza śladami na rękach prawdziwi narkomani mieli brudne włosy, ciągle marzli, garbili się, nosili plastikowe adidasy, szlajali się po ulicach, i, jak już wspomniałam, byli szczupli.
W przeciwieństwie do mnie.


12.
X nie była ładna - niestety.
Szczerze mówiąc uchodziła za brzydactwo.


13.
W miasteczku Ł. po pogrzebie K. były nieszpory, a po nieszporach zostało jeszcze kilkanaście bab w kościele, by odśpiewać resztę pieśni. Była godzina czwarta po południu, ale że w zimie o czwartej mrok zapada, w kościele więc było ciemno. Szczególnie wielki ołtarz tonął już w głębokim cieniu. Dwie jeszcze tylko świece paliły się koło cyborium, ale migotliwe płomyki ich zaledwie trochę rozświecały złocenia drzwiczek i nogi zawieszonego wyżej na krzyżu Chrystusa, przebite ogromnym gwoździem. Główka tego gwoździa wyglądała jak wielki punkt błyszczący w ołtarzu. Z innych świec, dopiero co pogaszonych, snuły się pasemka dymu, napełniając miejsce za stallami czysto kościelnym zapachem wosku.
Dziad i mały chłopak kręcili się przed stopniami ołtarza. Jeden zamiatał, drugi ściągał ze stopni dywan. W chwilach, w których baby przestawały śpiewać, słychać było gniewliwy szept dziada, wymyślającego na chłopaka, albo stukanie do zasnutych śniegiem okien wróbli, którym było na dworze zimno i głodno. Baby siedziały w ławkach, bliżej drzwi wchodowych. Byłoby tam jeszcze ciemniej, gdyby nie kilka łojówek, z pomocą których właścicielki książek ułatwiały sobie czytanie. Jedna z tych łojówek oświecała dosyć wyraźnie przytwierdzoną do następnej ławki chorągiew, wyobrażającą grzeszników wśród płomieni i wśród szatanów. Na innych chorągwiach nie można było rozeznać malowideł. Kobiety nie śpiewały, ale raczej mruczały sennymi i zmęczonymi głosami pieśń, w której ustawicznie powtarzały się słowa:
A kiedy przyjdzie skonania godzina,
Uproś nam, uproś u Twojego Syna...


14.
Niektórzy ludzie mają pociąg do zbierania osobliwości, kosztowniejszych, lub mniej kosztownych, na jakie kogo stać. Ja także posiadam zbiorek, lecz skromny, jak zwykle w początkach.
Jest tam mój dramat, który pisałem jeszcze w gimnazjum na lekcjach języka łacińskiego... Jest kilka zasuszonych kwiatów, które trzeba będzie zastąpić nowemi, jest...
Zdaje się, że niema nic więcej, oprócz ...


15.
W nie najlepszym humorze powrócił do domu X z winta, za którego pośrednictwem składał uroczyście życzenia księdzu plebanowi wraz z aptekarzem, poczciarzem i sędzią w ciągu ośmiu godzin z rzędu. Powróciwszy drzwi gabinetu zamknął tak szczelnie, aby się do niego nikt, nie wyłączając dwudziestoczteroletniej gospodyni, wedrzeć nie mógł — usiadł przy stoliku i wpatrywał się przede wszystkim z uporem w okno, bez żadnego zresztą wyraźnego powodu, następnie zaś zajął się bębnieniem palcami po stole.


16.
W lipcu ojciec mój wyjeżdżał do wód i zostawiał mnie z matką i starszym bratem na
pastwę białych od żaru i oszołamiających dni letnich. Wertowaliśmy, odurzeni światłem,
w tej wielkiej księdze wakacji, której wszystkie karty pałały od blasku i miały na dnie
słodki do omdlenia miąższ złotych gruszek.


17.
Dniało. Wstawał świt.
Jasna smuga na wschodzie rozszerzała się dalej i dalej. Z różowej wpadała w tony blade,
coraz świetlistsze, prawie przejrzyste, haftowane na tle złotogłowiu.
Powietrze, pełne surowych powiewów nocnych, wchłaniało słoneczne smugi, wilgocią
mgły opadając na dół, z każdą chwilą było rzeźwiejsze, jak brylantowe.
Zbudzone ptaki dzwoniły niezliczoną ilością świergotów. Drzewa, otulone puchami zieleni
majowej, szemrały na powitanie jutrzenki – przedniej straży słońca.


18.
Jak się spotkali? Przypadkiem, jak wszyscy. Jak się zwali? Na co wam ta wiadomość?
Skąd przybywali? Z najbliższego miejsca. Dokąd dążyli? Alboż kto wie, dokąd dąży?


19.
Ocknęło się znów zimno targające wnętrzności – i cierpienie, co raz wraz jak toporem
rozrąbywało głowę. W prawym biodrze ból szarpał się nieustannie niby hak wędy żelaznej
wyrywany na zewnątrz. Co chwila ogień niepojęty, nieznany zdrowemu ciału, latał po
plecach, a ciemność pełna wielobarwnych iskier oślepiała oczy.


20.
Maleńkie, wymuskane miasteczko lśniło o zmierzchu jak pocztówka z życzeniami "Wesołych świąt". Padał śnieg. Latarnie znaczące tor kolejki elektrycznej kreśliły świetlną linię na białym zboczu u stóp tyrolskich szczytów. Na zasypanych śnieżnym puchem ulicach przechodnie - narciarze i tubylcy w barwnych strojach - wymieniali pogodne uśmiechy. Girlandy zdobiły okna i drzwi brunatno-białych domów, była to bowiem wigilia nowego, wróżącego piękne nadzieje roku tysiąc dziewięćset trzydziestego ósmego.


21.
Młode, białe czoło śród mroku. Jedenastoletnia dziewczynka X.
Właściwie było dopiero popołudnie, choć ciemno dokoła. Późna, dojmująco mroźna jesień. Widać gwiazdy, lecz nie ma księżyca ani śniegu, na którym kładą się smugi światła, toteż na przekór gwiazdom panuje gęsty mrok. Po obu stronach las cichy, niby zamarły, mimo że w tejże chwili mnóstwo żywych, przemarzniętych istot kryje się w jego głębi.


22.
Jaskółki latały wysoko. Piłka wybita do góry przerwała cień rzucany przez parkowe drzewa, błysnęła w zachodzącym słońcu.


23.
Pod koniec tego lata zajmowaliśmy dom we wsi nad rzeka, za która była równina i góry. W łożysku rzeki leżały kamienie i głazy, suche i białe w słońcu, a w kanałach nurtu woda była przezroczysta, wartka i błękitna. Koło domu przechodziły drogą oddziały wojsk, a wzbijany przez nie kurz opylał liście drzew. Pnie drzew też były pokryte kurzem; liście opadały wcześnie tego roku i widzieliśmy wojsko maszerujące droga, skłębiony kurz, poruszane przez wiatr i opadające liście, maszerujących żołnierzy, a później drogę pustą i białą, tylko zasłaną liśćmi.
Równina była urodzajna, pełna ogrodów owocowych, a za nią wznosiły się brunatne, nagie góry. W górach toczyły się walki i nocami widzieliśmy błyski artylerii. W ciemnościach przypominało to letnie błyskawice, ale noce były chłodne i nie miało się uczucia, że nadciąga burza.


24.
- Nie ma więc żadnych pieniędzy? Nie ma pieniędzy, nie ma domu, nie ma nic?
Niedbały ton jej przybranej siostry stał się ledwo uchwytnie twardszy. S. podniosła wzrok i drgnęła widząc, że w błękitnych oczach C. pojawiła się podobna twardość.
Dla niej to większe zaskoczenie, stwierdziła S. z przykrością. Ona sama była na to bardziej przygotowana. Tatuś zasygnalizował jej już parę tygodni temu, jak napięta jest ich sytuacja finansowa.
Tatuś był swego czasu modnym i wziętym malarzem, ale nie miał złudzeń co do prawdziwej wartości swego talentu. W latach, gdy za obrazy płacono mu znaczne sumy, wydawał pieniądze lekką ręką. Ale te czasy dawno minęły i teraz okazało się, że nawet dom, nie był jego własnością, dzierżawił go tylko.. Wraz z jego śmiercią dzierżawa wygasała, co znaczyło ... Tak, znaczyło, że z końcem miesiąca wszyscy troje zostaną bezdomni, stwierdziła S. niewesoło.


25.
X patrzył z zaciekawieniem i uznaniem na młodą osobę, która weszła do jego gabinetu.
Otrzymany od niej przedtem list niczym się nie wyróżniał, zawierał tylko prośbę o widzenie, bez najmniejszej wzmianki o tym, co ta wizyta ma na celu. Byt krótki i rzeczowy, jedynie zdecydowany charakter pisma zdradzał, że autorka jest osobą młodą i energiczną.
I oto stała przed nim wysoka, smukła, bardzo młoda. Chyba niedawno skończyła dwadzieścia lat. Ten typ kobiety, za którą oglądają się mężczyźni. Dobrze skrojony drogi kostium, wytworne futro. Pięknie osadzona głowa, szerokie czoło, kształtny delikatny nos i zdecydowany podbródek uzupełniały obraz. Wyczuwało się w niej pełnię życia i to właśnie, w większym stopniu niż uroda, stanowiło dominującą cechę jej powierzchowności.
Zanim weszła do gabinetu, X czuł się człowiekiem starym, teraz jakby nagle odmłodniał, wstąpiła w niego nowa energia, rześkość. Podchodząc, aby ją powitać, spostrzegł, że jej ciemnoszare oczy również obserwują go uważnie i badawczo. Usiadła i wzięła papierosa, którym ją poczęstował. Przez kilka chwil siedziała w milczeniu, zaciągając się i wciąż wpatrując się w X poważnym, skupionym wzrokiem.
- Trzeba to rozstrzygnąć, prawda? - spytał łagodnie X.
- Przepraszam, co pan powiedział? - drgnęła zdumiona.
Głos miała miły, jakby leciutko zachrypnięty.
- Pani się zastanawia, czy jestem zwykłym szarlatanem, czy też człowiekiem, jakiego pani trzeba. Zgadłem?
- Rzeczywiście, coś w tym rodzaju - odpowiedziała z uśmiechem. - Bo widzi pan, panie X... pan wygląda zupełnie inaczej, niż sobie wyobrażałam...
- W dodatku jestem stary, prawda? Starszy, niż pani przypuszczała?
- Tak... i to także. - Zawahała się chwilę. - Jak pan widzi jestem zupełnie szczera. Bo ja szukam... ja chciałabym kogoś najlepszego.
- Niech pani będzie spokojna. Jestem najlepszy!


================================
Dodane 21 kwietnia 2011:
Tytuły utworów, z których pochodzą konkursowe fragmenty, znajdziesz tutaj:
Rozwiązanie konkursu
Wyświetleń: 68930
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 178
Użytkownik: bogna 2008-06-02 00:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Czy po początku książki można się do niej zniechęcić?
Czy już pierwsze zdania zachęcają nas do jej przeczytania?
Jak to jest? Przypomni nam o tym bluejanet.

Dlaczego taki wyjątkowy konkurs?
Bluejanet nie mieszka w Polsce i ma problem w dotarciu do książek wydawanych po polsku.
Nie ma ocen na jej stronie, ale za to możemy zobaczyć, co stoi u niej na półce :))
Szperajmy więc w jej biblioteczce.
Zapraszam do zabawy!
Użytkownik: janmamut 2008-06-02 00:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Godzina 12:12? A może tak jeszcze 12 sekund? ;-)
Użytkownik: inaise 2008-06-02 00:10 napisał(a):
Odpowiedź na: Godzina 12:12? A może tak... | janmamut
(Obeliks był zawsze głodny o 12:12) ;)
Użytkownik: Aquilla 2008-06-02 00:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Hehe - szczerze mówiąc sama się zastanawiałam kiedyś nad tym tematem :) zobaczymy, co jeszcze pamiętam z początków książek :)
Użytkownik: joanna.syrenka 2008-06-02 00:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Świetny konkurs, ale znów piekielnie trudny. Czy ja mam prawo podejrzewać 25?
Użytkownik: inaise 2008-06-02 00:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Oj. Może być cięzko momentami...:)
Użytkownik: Czajka 2008-06-02 07:41 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Jaki śliczny konkursik! I lecę od razu do kontrkonkursu, a tu wiem dwa i jedno mnie nieprzyjemnie dręczy. :))
Użytkownik: janmamut 2008-06-02 15:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Jaki śliczny konkursik! I... | Czajka
Jaki śliczny nick! I jak tu nie powiedzieć: budzący apetyt na więcej... :-)
Użytkownik: Czajka 2008-06-02 16:47 napisał(a):
Odpowiedź na: Jaki śliczny nick! I jak ... | janmamut
Tak, ja sama sobie już tylko się z jedzeniem kojarzę przez Ciebie.
Ale do Ciebie jak mam mówić, bo nie tak śmiem, jak się na początku nazywasz. :))
Użytkownik: janmamut 2008-06-02 16:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Tak, ja sama sobie już ty... | Czajka
:-)
To akurat dla odmiany z zakończeń, ale "Ferdydurke" czytałem, nieopatrznie.
Użytkownik: Akrim 2008-06-02 19:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Tak, ja sama sobie już ty... | Czajka
Ładnie by było Tomasz, od Trąbalskiego :-) I tak słoniowo.. a od słonia niedaleczko do mamuta :))
Użytkownik: Vemona 2008-06-02 09:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Konkursik piękny, ale na razie wiem tylko 4 i przypuszczam 25.
Użytkownik: inaise 2008-06-02 09:54 napisał(a):
Odpowiedź na: Konkursik piękny, ale na ... | Vemona
Wiesz więcej na pewno, tylko jeszcze o tym nie wiesz. :))
Użytkownik: Vemona 2008-06-02 10:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiesz więcej na pewno, ty... | inaise
No owszem, na razie nie wiem, że wiem. :) Brzmi ładnie. :)
Użytkownik: Annvina 2008-06-02 09:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Ciekawy kokursik. Na pierwszy rzut oka znam trzy, ale widzę, że nie będzie łatwo.
Użytkownik: bluejanet 2008-06-02 10:19 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Witam konkursowo!!
Zycze milej zabawy!!

Zaraz zabiore sie za odpisywanie na maile. Katem oka juz widzialam, ze sa 2 w skrzynce ;)

Dzieciecie poszlo spac, potem pojdziemy wylegiwac sie w cieniu ;)

Użytkownik: emczyem 2008-06-02 10:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Jaki miły konkursik;) Czy mogę już prosić o mataczenie do 7? Wiem, że znam ale jak siedzę tu od pół godziny to jeszcze nie trafiłam chociaż sprawdzam tu i tam. Jadę na uczelnię teraz, ale już wiem, że raczej na zajęciach się nie skupię tylko będzie za mną chodzić ta 7!
Użytkownik: izabelas 2008-06-02 13:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Jaki miły konkursik;) Czy... | emczyem
Ano czytałaś. ;-) Książka powstała za oceanem i tam toczy się jej akcja.
Użytkownik: KrzysiekJoy 2008-06-02 10:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Mnie i tym razem nie zabraknie. Wchodzę w ten konkursik bo wydaje się łatwiejszy od poprzednich.:)
Użytkownik: god_squad 2008-06-02 10:51 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
O matko, nic nie kojarzę... pff...
Użytkownik: hburdon 2008-06-02 10:53 napisał(a):
Odpowiedź na: O matko, nic nie kojarzę.... | god_squad
Lektur się nie czytało? :P
Użytkownik: Kaoru 2008-06-02 11:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Wiem 4, 10 i chyba 17. Zadzwoniło przy 12 ale słabiutko... Podzielicie się resztą? :-)
Użytkownik: Akrim 2008-06-02 12:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Jeszcze mi się chyba nie zdarzyło, żebym po pierwszym przeczytaniu dusiołków nie wiedziała, nawet nie kojarzyła, żadnego, ani jednego!.. :( Aż do dzisiaj ;(
Tylko przypuszczam, kim jest ten chwalipięta z 25..
Za mało, aby w ogóle zaczynać ;)
Użytkownik: inaise 2008-06-02 13:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Jeszcze mi się chyba nie ... | Akrim
Trzy głębokie oddechy, powrót pamięcią do czasów szkolnych i kilka się dusiołków przypomni ;)
Użytkownik: Akrim 2008-06-02 17:47 napisał(a):
Odpowiedź na: Trzy głębokie oddechy, po... | inaise
A jednak! :) Głęboko westchnęłam, powróciłam myślami, nie tylko do czasów szkolnych, ale i ciut późniejszych.. i dziesięć dusiołków chyba ustrzelonych :)
Użytkownik: inaise 2008-06-02 17:48 napisał(a):
Odpowiedź na: A jednak! :) Głęboko west... | Akrim
A widzisz :))
Użytkownik: agnesines 2008-06-02 13:08 napisał(a):
Odpowiedź na: Jeszcze mi się chyba nie ... | Akrim
Może to żadne pocieszenie, ale ja kojarzę aż dwie (sic!) książki.
A poza tym, powiedzcie mi, czy widzicie biblioteczkę bluejanet?
Użytkownik: Kaoru 2008-06-02 14:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Może to żadne pocieszenie... | agnesines
No właśnie, ja nie widzę. Gdzież ona?
Użytkownik: Annvina 2008-06-02 13:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Jeszcze mi się chyba nie ... | Akrim
Jak się dobrze poszpera w Biblionetce, to można znależć, nawet nie czołg, nawet nie podpowiedź, ale dosłowną odpowiedź do 18 :) I już nic więcej nie powiem :)
Użytkownik: inaise 2008-06-02 13:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Mam trochę potwierdzonych już, ale nie umiem delikatnie mataczyć zawijając w bawełnę. Mnie to jakiś czołg zawsze wychodzi. :/
I skądś mi się kojarzy 24, a podobno go nie znam...
Użytkownik: clocker 2008-06-02 13:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
A 16 wiecie? Bo ja wiedzieć powinienem, ale mój mózg ma za nic tę powinność. ;-P
W zamian mogę oddać 25. Bardzo dobra jest ta moja 25. Autor poczytny, tytuł dźwięczny, książka frapująca, a fragment pasuje mi jak ulał. Co prawda ma malutki feler -- Organizatorka się upiera, że to nie to...
No ale cóż, nic nie jest doskonałe.
Użytkownik: inaise 2008-06-02 14:36 napisał(a):
Odpowiedź na: A 16 wiecie? Bo ja wiedzi... | clocker
16 dedukuj ze stylu i z ojca. :)
Użytkownik: clocker 2008-06-02 15:19 napisał(a):
Odpowiedź na: 16 dedukuj ze stylu i z o... | inaise
To musi być powieść francuska. Tylko, że ja tej powieści francuskiej nie czytałem. Więc to musi być ta powieść, ale jednocześnie nie może być ta powieść. Wot, prabliema...
Użytkownik: hburdon 2008-06-02 15:30 napisał(a):
Odpowiedź na: To musi być powieść franc... | clocker
A dlaczego właśnie francuska?
Użytkownik: clocker 2008-06-02 15:45 napisał(a):
Odpowiedź na: A dlaczego właśnie francu... | hburdon
Ha! Francuskie rzeczy dobre są. Powieść francuska, sery francuskie, klucz francuski, wino francuskie, mi... e-khemm..., ten-tego, co to ja chciałem napisać..., a ciasto francuskie też jest dobre. No i jak mamy ciasto i gruszki i inne ingrediencje z tytułu to możemy sobie coś upiec...
To ja już wiem :)
Użytkownik: Annvina 2008-06-02 17:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Ha! Francuskie rzeczy dob... | clocker
Czy te ingrediencje z tytułu do jabłek też pasują? Bo jeśli to to, o czym myślę, to mi się kojarzy z szarlotką...
Użytkownik: clocker 2008-06-02 17:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy te ingrediencje z tyt... | Annvina
No do jabłek to tak koszernie. A jak do gruszek to co wrażliwsi mogą sobie żołądki popsuć i zmuszeni będą do wód się udać, znaczy do innego tytułu tegoż autora.
Użytkownik: Annvina 2008-06-03 12:36 napisał(a):
Odpowiedź na: No do jabłek to tak kosze... | clocker
Mam, mam, mam!!!
Użytkownik: kalais 2008-06-04 12:13 napisał(a):
Odpowiedź na: No do jabłek to tak kosze... | clocker
Ja też:):):):):)
Użytkownik: janmamut 2008-06-02 15:47 napisał(a):
Odpowiedź na: A dlaczego właśnie francu... | hburdon
Pewnie dlatego, że z kolorów flag tych, którzy upominali się o dziedzictwo po nim, dałoby się złożyć francuską (przynajmniej w męskim nazewnictwie kolorów). :-)
Użytkownik: inaise 2008-06-02 16:13 napisał(a):
Odpowiedź na: To musi być powieść franc... | clocker
16 - na pewno Ci mogę powiedzieć, że z Francją wiele wspólnego nie ma. Powieść to też nie jest. :) Idź na wschód, tam musi być jakaś cywilizacja. Tylko niedaleko..:)
Użytkownik: janmamut 2008-06-02 16:18 napisał(a):
Odpowiedź na: 16 - na pewno Ci mogę pow... | inaise
Użytkownik clocker 2008-06-02 15:45:12 już odgadł(a).

A czy gruszkową wersję sugerowanego ciasteczka ktoś zna? Wstępnie brzmi ciekawie, tylko czy nie wyszłoby za słodkie?
Użytkownik: inaise 2008-06-02 16:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Użytkownik clocker 2008-0... | janmamut
Kiedyś robiłam pół na pół z jabłkami, tyle, że na niesłodzonym cieście wtedy. Było zupełnie zjadliwe - ale ja lubię słodkie. :)
Użytkownik: janmamut 2008-06-02 16:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Kiedyś robiłam pół na pół... | inaise
Czyli trzeba poczekać co najmniej do antonówek... A czy do takiej mieszanki też dodaje się to z tytułu?
Użytkownik: agnesines 2008-06-02 16:54 napisał(a):
Odpowiedź na: Czyli trzeba poczekać co ... | janmamut
Jak najbardziej.:))
A przed tym aperitif...
Użytkownik: janmamut 2008-06-02 17:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Jak najbardziej.:)) A p... | agnesines
Aperitif tzn. Czajkę?!

Mamut trąbą paskudną chwycił kibić wiotką,
Pożarł z piórkami Czajkę i zagryzł szarlotką.
Użytkownik: inaise 2008-06-02 17:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Aperitif tzn. Czajkę?! ... | janmamut
Czy to już czołg, czy jeszcze mamut?;>
Użytkownik: Annvina 2008-06-02 17:15 napisał(a):
Odpowiedź na: A 16 wiecie? Bo ja wiedzi... | clocker
Czy 25 było wizualizowane? Niedawno ogladałam świetną wizualizację i ten fragment pasuje jak ulał ;) Okazało się, że książka o tym tytule istnieje, choć delikatnie mówiąc nie należy do najpopularniejszych...
Użytkownik: McAgnes 2008-06-02 16:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Na pierwszy rzut oka bezapelacyjnie zgadłam 12. Bardzo charakterystyczna. A w resztę się dopiero musiałam wczytać.
Użytkownik: mafia 2008-06-02 16:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Tym razem chyba naprawdę nic nie wiem.
Użytkownik: inaise 2008-06-02 17:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Tym razem chyba naprawdę ... | mafia
A ja będę uparcie powtarzać, że wiesz. :)
Użytkownik: inaise 2008-06-02 17:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Tym razem chyba naprawdę ... | mafia
Mafio, nawet dodam, że jak nie wiesz 10, to ja (jak mówi moje młodsze kuzynostwo) strzelę focha, doprawdyż. ;)
Użytkownik: mafia 2008-06-04 16:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Mafio, nawet dodam, że ja... | inaise
Mam autora... i nie wiem która część.
Ale mam punkt. :)
Użytkownik: Akrim 2008-06-04 16:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Mam autora... i nie wiem ... | mafia
Nie trzeba części:) Na szczęście.. ;)
Użytkownik: KrzysiekJoy 2008-06-02 17:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
20 zgadłem prawie od razu. Wspaniała wizualizacja z dwoma równie wspaniałymi aktorami. W armii każdego kraju, honor jest bardzo ważny. X bije się po kolei z kilkoma dokuczającymi mu kolegami, ostatniemu daje łomot. Szacuneczek szeregowy A.:)
Użytkownik: inaise 2008-06-02 17:37 napisał(a):
Odpowiedź na: 20 zgadłem prawie od razu... | KrzysiekJoy
Hmmm...a w którą stronę trzeba się udać do tego miasteczka? ;)
Użytkownik: inaise 2008-06-02 17:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Hmmm...a w którą stronę t... | inaise
Miałam na myśli raczej: czy udawać się w poszukiwaniu tatusia/mamusi w strony wymienione we fragmencie, czy zupełnie gdzie indziej? :)
Użytkownik: Akrim 2008-06-02 17:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Miałam na myśli raczej: c... | inaise
Do "stóp tyrolskich szczytów" nie... :)
Użytkownik: inaise 2008-06-02 17:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Ogłoszenie drobne.
Przyjmę w dobre, opiekuńcze ręce dusiołki z numerami 2, 5, 6, 8, 9, 11, 20, 21, 23, 24, 25. Zwłaszcza, że podobno ich nie znam. :)

Mogę próbować mataczyć resztę w zamian. ;)
Użytkownik: asbb 2008-06-02 21:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Ogłoszenie drobne. Przy... | inaise
Ósemka to ponadczasowa opowieść o nienawiści i prześladowaniach osadzona w odległym średniowieczu. Natomiast 21 to bardzo zimna pozycja, która pojawiła się już kilka konkursów temu. Co prawda, czekam jeszcze na oficjalnie potwierdzenia, ale obu fragmentów jestem pewny.
Użytkownik: inaise 2008-06-02 21:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Ósemka to ponadczasowa op... | asbb
Ósemki jeszcze nie odkryłam, ale na 21 mam pewien pomysł, zobaczymy, czy prawidłowy. Dziękuję :)
Użytkownik: hburdon 2008-06-02 21:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Ósemki jeszcze nie odkrył... | inaise
Mnie te mataczenia trafiły prosto do serca, mam 8 i 21. Dziękuję! :)))
Użytkownik: asbb 2008-06-02 21:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Mnie te mataczenia trafił... | hburdon
Nie ma nic za darmo :). Jeszcze będę prosił o mataczenie innych dusiołoków… ale wcześniej muszę je jeszcze przemyśleć.
Użytkownik: janmamut 2008-06-02 22:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Ósemki jeszcze nie odkrył... | inaise
Odrzuć w określeniu 8 "ponadczasowa", to będzie łatwiej.
Użytkownik: Ingeborg 2008-06-09 20:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Ósemka to ponadczasowa op... | asbb
Dziękuję za popdpowiedź, bo MAM! 21! Co ciekawe, na swojej półce to mam w książkach "do przeczytania" :/
Użytkownik: janmamut 2008-06-09 20:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Dziękuję za popdpowiedź, ... | Ingeborg
W sam raz na taką pogodę. ;-)
Użytkownik: Ingeborg 2008-06-10 20:09 napisał(a):
Odpowiedź na: W sam raz na taką pogodę.... | janmamut
Na pogodę, czy je, to ja wszystko łykam z tego obszaru geograficznego, co to pochodzi tO ktosiSKO, co to napisałO 21 :)
Użytkownik: Ingeborg 2008-06-10 20:10 napisał(a):
Odpowiedź na: Na pogodę, czy je, to ja ... | Ingeborg
Oj, przepraszam, Caps Lock mi się włączy :/
Użytkownik: McAgnes 2008-06-02 23:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Ogłoszenie drobne. Przy... | inaise
5 - wielopostaciowa, rozbudowana historia rodzinna. Jak ja to lubiłam oglądać!
Użytkownik: bluejanet 2008-06-02 23:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Witam konkursowo ;)

Jakos przezylam pierwszy dzien i strzelanie z luku, armat i magnum ;)

Wszystkie maile wyslane przez Was do tej pory zostaly "zalatwione".

Idzie Wam swietnie! !

Na razie nie zostaly jeszzce drasniete fragmenty numer: 9, 11, 24.

Naliczylam na razie 13 uczestnikow (hehehe).


Pozdrawiam wszytskich konkurujacych ;)
Użytkownik: hburdon 2008-06-02 23:33 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam konkursowo ;) Ja... | bluejanet
"Na razie nie zostaly jeszzce drasniete fragmenty numer: 9, 11, 24."

Aha. Ale o mataczenia do 2 i 25 już można żebrać? ;)
Użytkownik: beatrixCenci 2008-06-03 14:19 napisał(a):
Odpowiedź na: "Na razie nie zostal... | hburdon
Hmmm, mam tylko 25 - Ele mele dudki... (do tytułu) :)
Użytkownik: hburdon 2008-06-03 15:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Hmmm, mam tylko 25 - Ele ... | beatrixCenci
No tak, jakie to proste. :) Powinnam była to wymyślić bez podpowiedzi, gdybym była dała kopa szarym komórkom. :)
Użytkownik: beatrixCenci 2008-06-03 17:31 napisał(a):
Odpowiedź na: No tak, jakie to proste. ... | hburdon
Bo bez szarych komórek tu się nie obejdzie. :))
A ktoś może wie coś o 6 lub 11?
Użytkownik: hburdon 2008-06-03 19:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Bo bez szarych komórek tu... | beatrixCenci
Poszukiwania 6 nie powinny być jałowe.
Użytkownik: kalais 2008-06-03 09:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Postanowiłam po raz pierwszy przyłączyć się do konkursu, ale chęć powoli mi przechodzi:)
Oczywista jest dla mnie tylko 14-stka, dalej czarna dziura i nawet nie wiem od czego zacząć:/
Użytkownik: agnesines 2008-06-03 10:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Postanowiłam po raz pierw... | kalais
Nie rezygnuj! Czytałaś wiele z tych książek. :) Wyślij, choćby tę 14, przyjrzyj się np. 5 albo 12. Zresztą nasza Organizatorka sama Ci podpowie, co masz ocenione. Początki zawsze są trudne... Wierzę, że Ci się powiedzie. :)
Użytkownik: bluejanet 2008-06-03 10:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
W konkursie bierze udzial 16 strzelcow wyborowych :D:D
Tylko 24 fragment sie ostal ;)

Maile wyslane.

Dziekuje za zabawe, komentarze i pozdrowienia.

Milego szukania i polowania :D
Użytkownik: hburdon 2008-06-04 15:27 napisał(a):
Odpowiedź na: W konkursie bierze udzial... | bluejanet
Czy ktoś już ma 24?

A może chociaż na 11 mógłby ktoś naprowadzić? Koncepcji miałam mnóstwo, ale na razie wszystkie padły. Nie o czołg proszę, tylko o deskorolkę najwyżej...
Użytkownik: bluejanet 2008-06-03 22:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
KOlejny raport z oblezonej skrzynki ;)

Niestety dzis mialam przejsciowe-chwilowe ;) Burza, deszcze niespokojne - i internet pojawial sie i znikal.

Przepraszam te osoby, do ktorych doszly pare razy te same maile - nie wiedzialam, czy raz napisany poszedl, czy nie. No i pisalam od nowa, no i znowu skrzynka nawala ;)

19 osob do tej pory kruszy konkursowe kopie :D:D

Ciesze sie, ze sie fajnie bawicie. I w koncu nie wiem, czy konkurs trudny czy latwy ;)

Pozdrowienia

do jutra

Użytkownik: janmamut 2008-06-03 22:42 napisał(a):
Odpowiedź na: KOlejny raport z oblezone... | bluejanet
Trudny konkurs. Poza tym, przy takich temperaturach to "Litwo, ojczyzno moja" byłoby trudne.
Użytkownik: hburdon 2008-06-03 22:47 napisał(a):
Odpowiedź na: Trudny konkurs. Poza tym,... | janmamut
2, 9, 11, 24...
A u nas deszczyk. Cały dzień.
Użytkownik: janmamut 2008-06-03 23:09 napisał(a):
Odpowiedź na: 2, 9, 11, 24... A u nas ... | hburdon
A ja jeszcze, używając powyższych: ((9+11)/2)/2, (24/2)/2, 9+11, 24+((2+9)/11).
Użytkownik: hburdon 2008-06-04 01:51 napisał(a):
Odpowiedź na: A ja jeszcze, używając po... | janmamut
((9+11)/2)/2: Mnie nie pytaj, ja nie oglądałam...
(24/2)/2: Kryzys! Źle się ludziom dzieje na tym padole, bardzo źle.
9+11: A tu jeszcze gorzej, bo wojna. Ludzie się żrą jak zwierzęta.
24+((2+9)/11): Ha ha, no to jest totalnie do wymyślenia, naprawdę. Wykoncypuj tylko zawód i dodaj do tego "Jestem najlepszy", czołg sam w sobie! (Mataczenie Beatrix może być ciupeńkę mylące, ale i tak w bardzo dobrym kierunku.)
Użytkownik: janmamut 2008-06-04 01:57 napisał(a):
Odpowiedź na: ((9+11)/2)/2: Mnie nie py... | hburdon
Dziękuję! Temperatura spadła, więc w międzyczasie 20 i 25 się poddały. Zawód w 25 był jasny, tylko zastanawiałem się, który ze znanych. Jest więc 5*6= 30 stopni Celsjusza.
Użytkownik: hburdon 2008-06-04 11:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Dziękuję! Temperatura spa... | janmamut
A na Zachodzie bez zmian - 2, 9, 11, 24... Tylko padać przestało, ładnie dziś! W 11 strzeliłam niecelnie i już mi się pomysły skończyły. :(

Co z tą biblioteczką rzekomo do wglądu, niech się ktoś przyzna!
Użytkownik: KrzysiekJoy 2008-06-04 12:34 napisał(a):
Odpowiedź na: A na Zachodzie bez zmian ... | hburdon
9. Naprawdę nic Ci nie mówi zdanie: "Na łóżku leży mężczyzna: wystawia ciało na chłodne powiewy przeciągu. Wolno odwraca głowę ku wchodzącej?"
Gdzie się leży w łóżeczkach? A ta co wchodzi to wiadomo, że jakaś jego opiekunka, i do tego o podobnie do Twojego brzmiącym imieniu. Tylko o jedną literkę mniej.:)

2. Ta wojna gdzie skierowano szeregowego L. była straszna i niepotrzebna. Bardzo znane, znowu filmowo.

Użytkownik: hburdon 2008-06-04 13:08 napisał(a):
Odpowiedź na: 9. Naprawdę nic Ci nie mó... | KrzysiekJoy
No, jak po tym ktoś jeszcze 9 nie zgadnie, to się zdziwię. :)))

Nad 2 muszę pomyśleć - wszystkie wojny są straszne i niepotrzebne.
Użytkownik: Annvina 2008-06-04 13:57 napisał(a):
Odpowiedź na: No, jak po tym ktoś jeszc... | hburdon
Ale to musi być jakaś w miarę wspólczesna wojna, skoro lecieli samolotem. Też nad tym myślę i myślę i nie mogę wymyśleć...
Użytkownik: KrzysiekJoy 2008-06-04 14:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale to musi być jakaś w m... | Annvina
Annvino, to przeczytaj uważnie początek. Węże, duża wilgotność to dosyć dużo danych, można się domyślić gdzie znajduje się miejsce tego konfliktu zbrojnego.:)
Użytkownik: Annvina 2008-06-04 15:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Annvino, to przeczytaj uw... | KrzysiekJoy
Właśnie coś mi świta, choć były dwie wojny w tych warunkach, obie straszne i niepotrzebne... To dopiero temat, a gdzie autor, gdzie tytuł?
Użytkownik: KrzysiekJoy 2008-06-04 15:10 napisał(a):
Odpowiedź na: Właśnie coś mi świta, cho... | Annvina
Nie polecam zastanawiać się nad autorem, A tytuł? Może cztery belki coś pomogą.:)
Użytkownik: hburdon 2008-06-04 15:23 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie polecam zastanawiać s... | KrzysiekJoy
Joy, to ty, czy ktoś ci się na konto włamał? Wysłałam organizatorce moją koncepcję do oceny, ale po kolejnym twoim czołgu widzę, że chyba dobrze. :)
Użytkownik: KrzysiekJoy 2008-06-04 15:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Joy, to ty, czy ktoś ci s... | hburdon
Hm, to ja.:) Czołg na czołgu mówisz. A bo jakoś tak, same wojenne mi się trafiają do mataczenia, więc walę z grubych dział.:)
Użytkownik: hburdon 2008-06-04 20:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Hm, to ja.:) Czołg na czo... | KrzysiekJoy
A w stronę 11 i 24 nie mógłbyś strzelić, hm?

(Jakoś tak przypomniał mi się fragment jednej z moich ukochanych książek:

"Wycyganił ode mnie ostatnie dwadzieścia złotych - powiedział Janusz trwając w stanie otępiałej zgrozy. - Wyżebrał, wyskamlał! Dałem mu w końcu, bo myślę sobie, głodny albo co... A ten bydlak wziął moje dwadzieścia złotych i wyrzucił za okno!!!"

Ja też zaraz będę skamleć! ;))
Użytkownik: izabelas 2008-06-04 20:19 napisał(a):
Odpowiedź na: A w stronę 11 i 24 nie mó... | hburdon
To ja się przyłączam. :-)
I jeszcze skamlę o 6, 8 i 23, bo z wcześniejszych mataczeń nic do mnie nie przemówiło.
Użytkownik: hburdon 2008-06-04 20:29 napisał(a):
Odpowiedź na: To ja się przyłączam. :-)... | izabelas
He he, a ja właśnie znalazłam 11, i bardzo się z tego cieszę. :)

8 jest bardzo piękne, i ponadczasowe, wbrew temu, co Mamut trąbi. We fragmencie jest kluczyk* do tytułu. A drugi kluczyk jest wawelski. ;)

* Poszukującym 11 również radzę myśleć o kluczach. ;)
Użytkownik: KrzysiekJoy 2008-06-04 16:00 napisał(a):
Odpowiedź na: No, jak po tym ktoś jeszc... | hburdon
W tej 9 to może przegiąłem z tym imieniem, ale dalej to tylko zacytowałem fragment z dusiołka z lekkim skojarzeniowym komentarzem:)
Użytkownik: inaise 2008-06-05 16:41 napisał(a):
Odpowiedź na: No, jak po tym ktoś jeszc... | hburdon
A proszę, dziw się Haniu, wcale nie zgadłam. :) Nawet bladego cienia pomysłu nie mam. :)
Użytkownik: gaba_n 2008-06-05 17:13 napisał(a):
Odpowiedź na: A proszę, dziw się Haniu,... | inaise
A ja zgadłam, ale nie po imieniu, tylko po opiekunce i cytrusach.
Książki nie czytałam, znam ekranizację i bardzo ją lubię.
Użytkownik: hburdon 2008-06-05 18:59 napisał(a):
Odpowiedź na: A proszę, dziw się Haniu,... | inaise
Eee, na pewno słyszałaś o tym, jak to on leży, a ona nim się opiekuje.

Kojarzy się ze mną nie tylko imiennie, ale i tytułowo-geograficznie. No, teraz to już chyba jaśniej nie można. :)
Użytkownik: inaise 2008-06-05 23:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Eee, na pewno słyszałaś o... | hburdon
O kurczę, jeśli to jest to o czym ja myślę (była wizualizacja?), to nawet pancernik potiomkin to był, nie czołg. :D
Użytkownik: kala175 2008-06-05 23:43 napisał(a):
Odpowiedź na: O kurczę, jeśli to jest t... | inaise
Oj, wizualizacja była. I to bardzo udana nawet :)) Na pewno myślisz dobrze.
Użytkownik: inaise 2008-06-06 11:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Oj, wizualizacja była. I ... | kala175
Kurczę bladę, może i dobrze, ale nie o tym. :| To już zupełnie nie mam pomysłu. :|
Użytkownik: kala175 2008-06-06 20:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Kurczę bladę, może i dobr... | inaise
To spróbuj sobie jeszcze raz zebrać wszystko razem. -Główna bohaterka ma imię podobne do Hani. -Poza tym opiekuje się jakimś mężczyzną. -W tytule występuje kraj, w którym obecnie mieszka Hania. -Na podstawie tej książki powstał piękny film (a jeśli 'piękny' to znaczy, że sporo w nim było o miłości. :) Więc co się nasuwa na myśl..., inaise?

Próbuję pomóc chociaż troszeczkę, bo czuję się na tym forum jak pasożyt - korzystam z Waszych cudownych, delikatnych mataczeń, a sama w niczym nie pomagam. Nie umiem mataczyć tak ładnie jak Wy. :(
Użytkownik: janmamut 2008-06-06 20:13 napisał(a):
Odpowiedź na: To spróbuj sobie jeszcze ... | kala175
To pomatacz nieładnie 5 i 24. :-)
Użytkownik: KrzysiekJoy 2008-06-06 20:31 napisał(a):
Odpowiedź na: To pomatacz nieładnie 5 i... | janmamut
Moge ja nieladnie pomataczyć 5? No, proszę.:)
To nieładnie mataczę 5:

Bo piątkę jest ciężko pomataczyć
żaden pomysł do głowy mi nie przychodzi.
Podpowiedzieć bardzo pragnę, więc
szewską pasję od siebie odpędźcie
każdy niech szybko to zgadnie.

Szukajcie a znajdziecie, pierwsze miejsce na Was czeka (podpowiedź nie dotyczy w żadnym stopniu treści książki). :)))
Użytkownik: hburdon 2008-06-07 00:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Moge ja nieladnie pomatac... | KrzysiekJoy
:)))

A 24 masz? (nie ustępuje Hania, wiedząc, że gdyby jej Joy pomataczył, to już by nie miała żadnych wątpliwości! :))
Użytkownik: janmamut 2008-06-07 00:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Moge ja nieladnie pomatac... | KrzysiekJoy
>:-D
Dziękuję! A mataczenie do księgi konkursu!
Użytkownik: McAgnes 2008-06-05 23:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Eee, na pewno słyszałaś o... | hburdon
O matko z córką (a nie, to nie ten konkurs), jak ja się tego naszukałam, namyślałam i w ogóle! Ale mam. Osłabłam z ulgi. Cudne mataczenie.
Użytkownik: hburdon 2008-06-06 00:25 napisał(a):
Odpowiedź na: O matko z córką (a nie, t... | McAgnes
A 24 masz? (zapytała Hania nie tracąc nadziei).

No bo naprawdę. Dwie przyrodnie siostry, C i S. Ojciec - były malarz. Jakiś umierający chyba, skoro się martwią, że po jego śmierci stracą dom. Ale bezdomnych będzie "troje" - czyli chyba jeszcze jakiś brat jest? Stylistyką to nie rzuca na kolana, te powtórzenia - stwierdziła z przykrością, stwierdziłą niewesoło. Bezdomność po śmierci ojca kojarzy mi się z Austen, coś jak Anglia w XIX wieku. Jak widać, znam już ten fragment na pamięć i pół internetu przekopałam - bezskutecznie. Czy ktoś coś wie, cokolwiek? Jak to wymyślić? Mam nadzieję, że nie jest to jeden ze stu tysięcy harlekinów? Ale tam zazwyczaj jest tylko jedna bohaterka, nie dwie siostry, takie odniosłam wrażenie czytając opisy...
Użytkownik: kala175 2008-06-06 00:44 napisał(a):
Odpowiedź na: A 24 masz? (zapytała Hani... | hburdon
Austen to nie jest na pewno - dam sobie rękę uciąć! Też poszukuję, ale do żadnych konstruktywnych wniosków jeszcze mnie to nie doprowadziło. A może by tak jakieś miłe małe mataczonko się znalazło? ;)
Użytkownik: Akrim 2008-06-06 11:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Austen to nie jest na pew... | kala175
To literatura zdecydowanie niższych lotów. Mówią nawet, że najniższych ;)
Dość istotne jest imię jednej z sióstr, bo kiedy już znajdzie się dusiołka, wyskoczy ono jak diabełek z pudełka :)
Niebagatelne znaczenie dla szukania ma... Niobe :)
Użytkownik: McAgnes 2008-06-06 22:41 napisał(a):
Odpowiedź na: To literatura zdecydowani... | Akrim
Najniższych? O rany, czyżby to pochodziło z tych serii, co to w biblionetce idą w setki pozycji? Tragedia!
Użytkownik: Akrim 2008-06-07 07:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Najniższych? O rany, czyż... | McAgnes
No tak.. ;( Pamiętaj, szukając tytułu, o córce Tantala. I o córce z dusiołka, tej na eS, bo to ona jest chyba główną bohaterką :)
Użytkownik: agnesines 2008-06-07 10:37 napisał(a):
Odpowiedź na: No tak.. ;( Pamiętaj, szu... | Akrim
Tak się starasz Akrim, a dla mnie, to jak szukanie igły w stogu wielkiego siana...
Użytkownik: Akrim 2008-06-07 10:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Tak się starasz Akrim, a ... | agnesines
Pragnienie odgadnięcia dusiołka niech przeważy nad zniechęceniem.. ;)))
Użytkownik: hburdon 2008-06-07 11:29 napisał(a):
Odpowiedź na: Pragnienie odgadnięcia du... | Akrim
Czy skojarzenie z Niobe jest, że tak powiem, końcowe?
Użytkownik: KrzysiekJoy 2008-06-07 11:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy skojarzenie z Niobe j... | hburdon
Grając w jedną z moich ulubionych gier, czyli Heroes of Might and Magic III napotkałem w niej na stwora o nazwie meduza. Hm? To chyba lepsze niż Niobe.:)
Użytkownik: hburdon 2008-06-07 12:19 napisał(a):
Odpowiedź na: Grając w jedną z moich ul... | KrzysiekJoy
Może być Niobe, może być Meduza, może być nawet Harry Potter. Bluejanet za umieszczenie tej książki w konkursie i tak będzie się smażyć w piekle. :)
Użytkownik: KrzysiekJoy 2008-06-07 12:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Może być Niobe, może być ... | hburdon
A ja będę się smażył obok Niej... za podpowiedzi. Haniu nie bądźmy skostniałymi ludźmi, takie książeczki też są potrzebne, choć nie koniecznie w konkursach.:)
Użytkownik: hburdon 2008-06-07 12:39 napisał(a):
Odpowiedź na: A ja będę się smażył obok... | KrzysiekJoy
Skazać mnie na dogłębne analizowanie tego fragmentu - kazać mi się przedzierać przez dżunglę tysięcy jednakowych tytułów - nie, w tej kwestii mam serce twarde jak głaz! :)
Użytkownik: KrzysiekJoy 2008-06-07 12:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Skazać mnie na dogłębne a... | hburdon
Ale Lombard uczy nas aby nie zamieniać serca w twardy głaz.:))
Użytkownik: Akrim 2008-06-07 12:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Skazać mnie na dogłębne a... | hburdon
Haniu, nie analizuj już fragmentu.. Pamiętaj tylko o jednej z sióstr. W poprzednim moim komentarzu jest kluczyk ułatwiający poszukiwania w tej dżungli :)
Użytkownik: hburdon 2008-06-07 12:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Haniu, nie analizuj już f... | Akrim
Już nie analizuję, już mam przecież. :)
Użytkownik: janmamut 2008-06-07 17:03 napisał(a):
Odpowiedź na: A ja będę się smażył obok... | KrzysiekJoy
Nie obawiaj się. Wierszyk do 5 zrozumiałem, gdy miałem już odgadniętą (głupi mamut, głupi mamut!). Za to później rechot trwał między 3 a 3 i pół minuty. Jeśli więc 24 to jest to, co uważam, jestem pełen podziwu! Mnie by się odechciało szukania, tak jak w tym momencie odechciało mi się szukać pozostałej 11.
Użytkownik: hburdon 2008-06-07 19:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie obawiaj się. Wierszyk... | janmamut
11 jest trochę wyższych lotów, tzw. "chick lit". Pomataczyć ci tytułowo? Mnie się kojarzy z serialem "Przyjaciele" oraz pewną bardzo znaną powieścią dla dziewcząt, ale tylko w oryginale, bo po polsku było zupełnie inaczej. A druga część tytułu jest miła, słoneczna i leniwa (w wersji optymistycznej w każdym razie).
A autora już mataczyłam - myśl o KLUCZACH.
Użytkownik: janmamut 2008-06-08 00:26 napisał(a):
Odpowiedź na: 11 jest trochę wyższych l... | hburdon
Dziękuję! Jeszcze nie potwierdzone, ale strzał pasuje idealnie. Tylko czytać tego, jak i paru innych pozycji konkursowych, nie zamierzam.
Użytkownik: McAgnes 2008-06-10 20:39 napisał(a):
Odpowiedź na: 11 jest trochę wyższych l... | hburdon
Ja też dziękuję!
Śliczne mataczonko, trochę trudu i da się znaleźć.

Użytkownik: janmamut 2008-06-06 00:54 napisał(a):
Odpowiedź na: A 24 masz? (zapytała Hani... | hburdon
A wolno do konkursu dawać harlekiny lub Coelho? ;-)

W dodatku mam wrażenie, że to kiedyś widziałem, ale to pewnie efekt uboczny niekochania, braku procentów i kokainy.
Użytkownik: inaise 2008-06-06 01:00 napisał(a):
Odpowiedź na: A wolno do konkursu dawać... | janmamut
O to to, Mamucie, mam identyczne wrażenie, ten tatuś jakoś mi się kojarzy. Tylko u mnie procentów nie brakuje, za to tego najlepszego z najlepszych i domu nad rzeką z 23. :|
Użytkownik: hburdon 2008-06-06 10:45 napisał(a):
Odpowiedź na: A wolno do konkursu dawać... | janmamut
Nie wiem, czy wolno, ale na pewno utrudniłoby to zgadywanie. A Coelho to nie jest - taki długi fragment, a ani jednej sentencji! ;)

Nie wiem, czy to ważne, że siostra jest przybrana? Przybrana czyli co, w ogóle nie spokrewniona, przygarnięta przez rodziców? Bo gdyby była np. z pierwszego małżeństwa jednego z rodziców, to byłaby przyrodnia?

A czy wam też się wydaje, że to nie jest literatura współczesna, albo chociaż stylizowana na staroć?
Użytkownik: Ayame 2008-06-04 12:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Hmmm, ja na razie to rozpoznaję tylko dwie książki, z których czytałam tylką jedną :D.
Użytkownik: Annvina 2008-06-04 13:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Nikt jeszcze nie mataczył 15 i 19. Bardzo ładnie proszę :) Ponoć znam, ale nie kojarzę :(
Użytkownik: janmamut 2008-06-04 13:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Nikt jeszcze nie mataczył... | Annvina
15 i 19: bliźnięta.
Użytkownik: Annvina 2008-06-04 13:49 napisał(a):
Odpowiedź na: 15 i 19: bliźnięta. | janmamut
Dziekuję Mamucie! Już mam. Jak ja nie znoszę tego tatusia!!!
Użytkownik: Ingeborg 2008-06-10 20:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Dziekuję Mamucie! Już mam... | Annvina
Jak możesz! :)
Użytkownik: Annvina 2008-06-11 09:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Jak możesz! :) | Ingeborg
Ja go toleruje na ekranie, ale nie na papierze :)
Użytkownik: bluejanet 2008-06-04 22:41 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Puk puk puk, to znowu ja ;)
22 osoby przyslaly mi wyniki sledztwa.
Dziekuje.

W zwiazku z tym, ze u mnie logistyka szwankuje - prosze sie podpisywac nickiem z biblionetki(jesli nie ma w tytule maila) bo sie pogubie z przyznawaniem punktow ;) Zrobilam sobie tabelke przy pomocy olowka i kartki i stawiam plusiki w odpowiednich kratkach ;)


Pozdrawiam goraco i kibicuje w dalszym szukaniu tropow ;)
Użytkownik: agnesines 2008-06-05 08:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Brak mi ekstraktu żołądkowego (6), wpadłam w narkotyki (11), a na dodatek męczy mnie grabarz (4). Ech, co za życie... Ratujcie, proszę! ;)
Użytkownik: hburdon 2008-06-05 11:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Brak mi ekstraktu żołądko... | agnesines
Autor 6 jest znany u siebie, ale u nas - sądząc po BiblioNETkowych ocenach - nie bardzo... Pisał głównie o południu swojego kraju i o tym, jak tam źle i biednie. Bo też i czasy były takie... przygnębiające.

A 24 masz?
Użytkownik: gosiaw 2008-06-05 11:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Brak mi ekstraktu żołądko... | agnesines
Przepłucz sobie gardło tym ekstraktem albo inną kukurydzóweczką, a jest szansa, że wymyślisz co najmniej autora. ;)
Użytkownik: janmamut 2008-06-05 18:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Przepłucz sobie gardło ty... | gosiaw
Ja znam takiego, który mógłby się objawić po gąsiorze destylatu z kukurydzy, ale dla niego Południe było wspaniałe.
Użytkownik: Akrim 2008-06-05 11:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Brak mi ekstraktu żołądko... | agnesines
Grabarz jest tylko jedną z postaci wśród plejady bohaterów tej książki :) Prym wiedzie jednak pewna osóbka o wdzięcznym i słodkim imieniu :)
Użytkownik: inaise 2008-06-05 12:19 napisał(a):
Odpowiedź na: Grabarz jest tylko jedną ... | Akrim
Wdzięcznym, słodkim i bardzo zdrowym. Na oczy zwłaszcza podobno. ;)
Użytkownik: agnesines 2008-06-05 13:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Dziękuję, 6 właśnie upolowałam (i pomyśleć, że wczoraj chciałam dodać nową książkę tej osoby...).
Nad resztą idę podumać. Haniu - 24 nie mam, niestety. :(
Użytkownik: agnesines 2008-06-05 16:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Dziękuję, 6 właśnie upolo... | agnesines
Znalazłam 4, a nie 6. Z alkoholem i narkotykami nadal się męczę, to naprawdę nałóg... :))
Użytkownik: Ingeborg 2008-06-05 19:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Heh... 1 poznałam po przeczytaniu daty :) dwa następne zdania mnie w tym utwierdziły. Mam przypuszczenie co do 11 ale nie czytałam, jeśli to to. Coś mi świta też przy 25, ale co??
Użytkownik: Akrim 2008-06-05 20:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Heh... 1 poznałam po prze... | Ingeborg
Świta Ci pewnie ten lubiący się chwalić dżentelmen... :))
Użytkownik: inaise 2008-06-05 22:53 napisał(a):
Odpowiedź na: Świta Ci pewnie ten lubią... | Akrim
Nie wierzę, Pan Zagłoba?? :D
Użytkownik: hburdon 2008-06-05 23:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie wierzę, Pan Zagłoba??... | inaise
Nie, ten się chwalił zupełnie zasadnie. Rzeczywiście był w swoim fachu najlepszy. :)
Użytkownik: Akrim 2008-06-06 07:33 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie wierzę, Pan Zagłoba??... | inaise
Pan Zagłoba przyjmujący interesantów w gabinecie? :)))

Nie wszyscy lubią dusiołkowego dżentelmena, choć fachowiec z niego nielichy, ale Organizatorka na pewno darzy go największą sympatią :) Wyprzedza on pewną wścibską starszą panią.. :)

Użytkownik: inaise 2008-06-06 11:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Pan Zagłoba przyjmujący i... | Akrim
A jednak! Myślałam, że to inny dżentelmen, też najlepszy, ale nieco starszy i z fajką, dlatego mi te papierosy nie grały...
Użytkownik: hburdon 2008-06-05 20:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Heh... 1 poznałam po prze... | Ingeborg
11 nie masz ocenione, w ogóle niewiele osób ma - a z biorących udział w konkursie chyba nikt?
Użytkownik: janmamut 2008-06-06 18:35 napisał(a):
Odpowiedź na: 11 nie masz ocenione, w o... | hburdon
Czyżby w Twoim nowym kraju łatwiej było 11 znaleźć?
Użytkownik: hburdon 2008-06-06 19:41 napisał(a):
Odpowiedź na: Czyżby w Twoim nowym kraj... | janmamut
Myślę, że najłatwiej jest 11 znaleźć w nowym kraju Annviny. :)
Użytkownik: Ingeborg 2008-06-08 16:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Czyżby w Twoim nowym kraj... | janmamut
Hmm... Nie wiem :) coś teraz wydaje mi się, że chybiłam z tym moim domysłem z 11. Bo to jest ocenione przez wieeeeeluuuu :) ale 1 mam na 100%
Poza tym i tak nie biorę udziału w konkursie :) Tylko ta jedynka mnie tak rozczuliła...
Użytkownik: hburdon 2008-06-08 19:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Hmm... Nie wiem :) coś te... | Ingeborg
Jedna odpowiedź zupełnie wystarczy do wzięcia udziału! :)
Użytkownik: Ingeborg 2008-06-08 19:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Jedna odpowiedź zupełnie ... | hburdon
Masz rację, ale co ja będę głowę zawracać organizatorce jedną odpowiedzią? :) Pozdrawiam
Użytkownik: bluejanet 2008-06-09 07:29 napisał(a):
Odpowiedź na: Masz rację, ale co ja będ... | Ingeborg
No na ilosc nikt nie patrzy - liczy sie zabawa ;)

Moglabym przyznac 2 punkty zaocznie.. . ale.. . ;) zasady to zasady ;)

A dyc cos czytalas jeszcze? ;)
Użytkownik: Ingeborg 2008-06-09 18:43 napisał(a):
Odpowiedź na: No na ilosc nikt nie patr... | bluejanet
A dyć nie wiem :) Jakoś nie kojarzę niczego więcej. Ja to zawsze mam problem z tymi konkursami, bo jakoś nie czytam tego co większość... nowości nie mam i w ogóle mam braki :/
Użytkownik: Akrim 2008-06-09 19:22 napisał(a):
Odpowiedź na: A dyć nie wiem :) Jakoś n... | Ingeborg
Ależ my też nie przeczytaliśmy wszystkich, które odgadujemy. Nie, nie! Tak dobrze nie ma :)) Trzeba szperać, węszyć, tropić, strzelać... jesteśmy myśliwymi z psami w jednym ;))
A ty na przykład rodziców 8, 13, 14, 15, 19, 23 znasz dobrze lub bardzo dobrze.. I na pewno nie są to nowości... :)
Użytkownik: Ingeborg 2008-06-10 20:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Ależ my też nie przeczyta... | Akrim
Dzięki za podpowiedź... Te 15 i 19 znalazłam, przynajmniej rodziców. Co do reszty, to jakoś trudno :) ale doceniam starania :)
Użytkownik: Ingeborg 2008-06-09 18:46 napisał(a):
Odpowiedź na: No na ilosc nikt nie patr... | bluejanet
A jak patrzę na te informacje o kompletach punktów, to sobie myślę, że to chyba jacyś bibliotekarze wszyscy :D bo skąd oni tyle wiedzą... Podziw :)
Użytkownik: hburdon 2008-06-09 19:55 napisał(a):
Odpowiedź na: A jak patrzę na te inform... | Ingeborg
Ja też się kiedyś dziwiłam. A potem zaczęłam brać udział i okazało się, że ta wiedza to głównie z mataczeń. :)
Użytkownik: gaba_n 2008-06-09 20:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja też się kiedyś dziwiła... | hburdon
To może tak ktoś o dobrym sercu zamataczyłby 3. Bo chyba tylko dla mnie nie jest to fragment oczywisty...
Użytkownik: hburdon 2008-06-09 20:05 napisał(a):
Odpowiedź na: To może tak ktoś o dobrym... | gaba_n
Ja to miałam jako lekturę obowiązkową na poznańskiej anglistyce. :) Ale mało pamiętam, z wyjątkiem ciągu przekleństw czy wyzwisk na cztery strony, zrobił na mnie duże wrażenie! Czytałam w oryginale i jakoś nigdy nie miałam okazji sprawdzić, jak to wypada w tłumaczeniu na polski.
Użytkownik: gaba_n 2008-06-09 22:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja to miałam jako lekturę... | hburdon
Dzięki, Hania, na szczęście już znalazłam, wprawdzie jeszcze nie potwierdzone, ale to na pewno to.
Przy okazji nauczyłam się, jak jest "fircyk" po angielsku...
Użytkownik: bluejanet 2008-06-05 22:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Puk, puk, puk
To znowu ja Matka-Organizatorka ;)

24 - tyle osob przyslalo mi swe wyniki poszukiwan ;)

Sa juz 2 osoby z kompletem punktow ;)



Moje oceny i schowek udostepnie po konkursie ;) >>> teraz byloby za latwo ;) organizujac konkurs wykorzystalam to co mam w domu ;) a tak duzo znowu tego nie jest ;)

Zycze milej zabawy!!


Użytkownik: bluejanet 2008-06-07 20:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Witam


Bije sie w piers ma za umieszczenie fragmentu 24 ;)

Komu zawezyc odpowiedz do 2 serii - proszony jest o maila ;)

To tak na dokladke tylko fragmencik, nic sie nie stanie, jesli ktos nie zgadnie ;)


Klaniam sie nisko! Dziekuje za maile i bioracym jeszcze udzial zycze milej zabawy ;)
Użytkownik: hburdon 2008-06-07 23:35 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam Bije sie w pi... | bluejanet
Po prostu podniosłaś poprzeczkę - nie wiem, kto to pierwszy wymyślił, ale kłaniam się do stóp, bo ja bez mataczeń nie dałabym rady - dzięki, Akrim! :)
Użytkownik: bluejanet 2008-06-09 21:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
Witam ponownie i dziekuje za maile i pozdrawiam wszystkich bioracych udzial w liczbie 28 ;)


Okazuje sie, ze czlowiek tez sie moze czegos nauczyc i dowiedziec ;) Ale o tym w podsumowaniu konkursu napisze ;)
Użytkownik: Ingeborg 2008-06-12 07:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam ponownie i dziekuje... | bluejanet
Zajrzyj jeszcze na skrzynkę przed tą 12.... Proszę...
Użytkownik: asbb 2008-06-09 22:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
> Koniec konkursu 12 czerwca 2008 (środa)

Dwunastego — to raczej czwartek…
Użytkownik: janmamut 2008-06-09 22:47 napisał(a):
Odpowiedź na: > Koniec konkursu 12 c... | asbb
Właśnie: koniec konkursu 12.06 (czwartek) o 12:12 czy 11.06 (środa) o 11:11? ;-P
Użytkownik: bluejanet 2008-06-10 11:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Właśnie: koniec konkursu ... | janmamut
Do czwartku czekam na maile ;) :D:D:D

Użytkownik: bluejanet 2008-06-12 20:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Przedstawiam KONKURS nr ... | bogna
No i koniec konkursu.

Dziekuje wszytskim za udzial i rozrywke.

Zabieram sie za podsumowanie i liste laureatow ;)

Schowek i oceny juz sa widoczne ;)

Użytkownik: McAgnes 2008-06-12 20:14 napisał(a):
Odpowiedź na: No i koniec konkursu. ... | bluejanet
O, jak tam tego dużo! :)
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: