Dodany: 12.03.2008 07:42|Autor: bazyl3

Ciąg dalszy, no cóż, nastąpił :(


Pamiętacie prota? Dziwnego obcego/człowieka (?) w przeciwsłonecznych okularach, którego twarz wielu z Was może przypominać oblicze Kevina Spaceya? :) No więc śpieszę donieść, że prot powraca. Powraca za sprawą trzeciej i, mam nadzieję, ostatniej części trylogii Gena Brewera.

Wtórność i nachalne proekologiczne przesłanie, które przeszkadzały mi w części drugiej, skumulowały się w "Światach...". Prot coraz bardziej jawi mi się jako narcystyczny bubek, który pozjadał wszystkie rozumy Wszechświata i z łaski wielkiej chce pomóc barbarzyńskim Ziemianom. Swoim zachowaniem przekreśla, moim zdaniem, sielsko-rajski obraz K-PAX, który sam kreśli. Ja w każdym razie nie chciałbym się znaleźć w świecie zamieszkanym przez proty.

Poza tym w "Światach..." znajdziesz, Czytelniku, wszystko to, co w poprzednich tomach trylogii. Prota, który żre (bo inaczej nazwać tego nie sposób) tony owoców i robi swoje małe lub większe cuda. Lekarza, który przeżywa kryzys zawodowy i zmaga się ze swym dziwnym pacjentem. I ogólne przesłanie, bijące z każdej strony - "Kochajcie się! Kochajcie zwierzątka i roślinki! Ratujcie PLANETĘ!!".

Bardzo średnie. Myślę, że błędem było rozwijanie świetnego pomysłu w trylogię. "K-PAX" zupełnie by wystarczył.

Nie polecam.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 7516
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 25
Użytkownik: klusek89 13.04.2008 18:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Pamiętacie prota? Dziwneg... | bazyl3
Twierdzisz że za dużo tutaj gadania o roślinach i ekologii tak??/ A zastanów się trochą nad tym czy jak naprawdę nie weźmiemy się za zmienianie czegoś na tej planecie to czy dożyjemy chociaż do 2050 roku?? Mówisz że to nudne jak tak cały czas tylko o tym samym tak, ale jak za pierwszym razem po K-PAX nic nie dotarło do nas bo świat się nic nie zmienił to trzeba dać do zrozumienia po raz drugi i trzeci nie sądzisz?? Trzeba myśleć nie tylko o sobie i żeby nam się żyło dobrze ale także o przyszłych pokoleniach.Dlatego uważam że pan Brewer jest jedną z nielicznych osób na tej planecie która dostrzega dokąd zmierza świat i jak sie to może skończyć dobrze zrobił wydając drugą i trzecią część. Gdyby każdy z nas miał choć odrobinę czegoś z prota to uważam że żyłoby nam się lepiej.
Użytkownik: exilvia 13.04.2008 18:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Twierdzisz że za dużo tut... | klusek89
Na szczęście mamy jeszcze Ala Gore'a :>
Użytkownik: klusek89 13.04.2008 20:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Na szczęście mamy jeszcze... | exilvia
Właśnie. Dzięki za poparcie:)
Użytkownik: bazyl3 14.04.2008 10:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Na szczęście mamy jeszcze... | exilvia
Jego Nobel i "Live Earth" niewątpliwie cofną globalne ocieplenie :> Jakby jeszcze spiknąć ich z Gene'm :-7
Użytkownik: bazyl3 14.04.2008 11:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Twierdzisz że za dużo tut... | klusek89
Ale tu nie trzeba zastanawiania się, tylko działania. Myślisz, że przeczytanie trzech tomów tej trylogii, ma większą moc oddziaływania, niż przeczytanie tylko pierwszego. Na mnie "K-PAX" zrobił wrażenie, a pozostałe tomy to już, moim zdaniem, tylko "dojenie krówki". Oparte na tym samym szablonie i z dokładnie tą samą, nośną, jak się okazało, tematyką, łopatą wpychaną do głowy.
Powtarzam, po lekturze "K-PAX" zacząłem sumienniej segregować śmieci, gasić zbędne żarówki i przestałem puszczać non stop wodę przy goleniu. Po pozostałych dwóch tomach zacząłem się zastanawiać: "Czego jeszcze, do cholery, chce ode mnie ten facet?!".
PS. A to co pan Brewer IMO dostrzegł, to fakt, że "K-PAX" ma swój target, choćby w zacietrzewionych ekologach i wziął, i to wykorzystał. Ot, tyle.
Użytkownik: klusek89 14.04.2008 12:10 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale tu nie trzeba zastana... | bazyl3
Tobie wystarczyła pierwsza część i już zacząłeś myśleć jakby tu poprawić byt na planecie. Ale innym nawet 50 takich książek nie uświadomiłoby jak ważna dla przeżycia naszego "gatunku" jest nawet ta głupia segregacja śmieci. Dlatego uważam że powinno jak najwięcej takich książek powstawać które uświadomią tym ignorantom co jest naprawdę ważne w życiu i co zrobić żebyśmy my i nasze dalsze pokolenia mogli przetrwać.
Użytkownik: bazyl3 14.04.2008 12:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Tobie wystarczyła pierwsz... | klusek89
Pozostając w tematach ekologicznych ujmę rzecz krótko. Papier przeznaczony na kontynuację "K-PAX" to papier zmarnowany. Zamysł pierwszej książki nie został rozwinięty, a jedynie powtórzony i, jak podejrzewam, w zamyśle autora, wzmocniony. Taki odgrzewany kotlet z mocniejszą musztardą, żeby zabić znany już smak :)
Wiesz jak to jest jak rozmawiasz z kimś kto nie zna Twojego języka. Jeśli będziesz mu swój przekaz powtarzał wolno, głośno i wyraźnie, to myślisz, że pozwoli mu to lepiej go zrozumieć? Jak w jakimś filmie: "Chłopie, jestem głuchy, nie głupi". :D Tym, którzy rozumieją przesłanie Brewera wystarczył mobilizujący K-PAX, a reszta jest dla nich zbytecznym dodatkiem. Tym, którzy mają je (przesłanie) w rectum, nie pomoże przeczytanie kolejnej, choćby i pięćdziesiątej, części.
Użytkownik: klusek89 14.04.2008 13:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Pozostając w tematach eko... | bazyl3
Myślę, że również masz rację. Bo jak ktoś nie chce nic zrobić pożytecznego to i tak nic nie zrobi. Ale niewolno sie także poddawać po jednej książce. Trzeba nagłaśniać sprawę tego że niewiele nam zostało lat życia jeśli sie porządnie nie weźmiemy za naszą planetę. Jeśli wyszedłby tylko K-PAX to słuch o nim zaginąłby już dawno a dzięki następnym częściom odżywa również K-PAX i jego przesłanie które powtarzane jest w następnych częściach dla tych którzy po pierwszej części nie zrozumieli. Sam znam wiele osób które po ukazaniu sie trzeciej części postanowiły przeczytać całą trylogię chociaż nie miały pojęcia o książce "K-PAX". Uważa za dobre powtarzanie tego samego nawet 50 razy jeśliby miało pomóc. A nawet jeśli się nie pomogło to ma się świadomość że zrobiło się wszystko co swojej mocy. Jeśli pan Brewer zrezygnowałby po pierwszej książce i stwierdził że niema sensu pisać następnych to byłby na równi odpowiedzialny za powolne umieranie naszej planety jak i każdy człowiek który nic nierobi aby naszą planetę uratować.
Użytkownik: bazyl3 14.04.2008 13:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Myślę, że również masz ra... | klusek89
Stara, ludowa mądrość mówi, że mądrej głowie... Jeśli ktoś ma coś ciekawego do powiedzenia, ludzie tego ktosia wysłuchają. I to jest Brewer i jego "K-PAX", którzy ustami przybysza z kosmosu mówią - otrząśnijcie się, bo jest z Waszą planetą i z Wami samymi źle. Jeśli ten sam ktoś, będzie powtarzał swoje ciekawe opinie apiat i apiat, to przestaną one być ciekawe i staną się po prostu nudne, a słuchać ktosia z zainteresowaniem będą tylko ci, co to pierwszy raz. I ci którzy "wojująco" popierają te właśnie opinie i uwielbiają ich słuchać nawet po raz tysięczny. Reszta uzna, że autor ma ich za głupków, którzy po prostu nie mogą załapać, więc potrzebują repety :(
Użytkownik: klusek89 14.04.2008 13:51 napisał(a):
Odpowiedź na: Stara, ludowa mądrość mów... | bazyl3
I dobrze by pomyśleli, bo są głupkami, bo jeśli ktoś po raz trzeci próbuje powiedzieć to samo a oni i tak nie załapali to muszą być głupkami i tyle. Widocznie mamy inne rozumowanie na temat tego samego. Ale ogólnie chodzi nam o to samo: żeby ludzie zrozumieli że trzeba się wziąć za tę planetę i nieważne czy zrozumieją za pierwszym razem czy za trzecim. Ważne żeby zrozumieli, a książki pana Brewera mogą w tym pomóc.
Użytkownik: bazyl3 14.04.2008 14:12 napisał(a):
Odpowiedź na: I dobrze by pomyśleli, bo... | klusek89
Ta reszta, to jakby Ci to... hmm, to na przykład ja. I masz rację, inaczej rozumiemy pewne sprawy. Dla mnie "K-PAX" był powieścią z pomysłem i pewnym, nienowym, ale w nowy sposób (ciekawie) przedstawionym przesłaniem. Reszta to odcinanie kuponów od sukcesu części pierwszej.
Użytkownik: klusek89 14.04.2008 13:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Stara, ludowa mądrość mów... | bazyl3
A ponadto sądzę, że niektórzy ludzie pomimo tego że zrozumieli przesłanie po pierwszej części są po prostu ciekawi dalszych losów prota, Roberta i dr. Brewera. A jak Tobie nie podoba się to że wyszły następne części to po prostu ich nie czytaj i tyle, mnie na przykład bardzo interesują dalsze losy prota chociaż przesłanie dotarło do mnie po pierwszej części. Pan Brewer na pewno nie chciał aby jego książkę traktowano jako morał - chociaż to chyba było głównym celem - ale jako przyjemną, humorystyczną lekturę na długie wieczory.
Użytkownik: bazyl3 14.04.2008 14:24 napisał(a):
Odpowiedź na: A ponadto sądzę, że niekt... | klusek89
Nie wiem, czy w ferworze dyskusji zauważyłeś, że ja te książki już _przeczytałem_, więc rada o nieczytaniu ich... sam rozumiesz :) A dlaczego przeczytałem? Drugą z rozpędu, bo jak piszesz, ciekaw byłem dalszych losów prota. Trzecią, bo ciągle łudziłem się, że autor powie jednak coś ponad to co już powiedział. Obydwie mnie zawiodły i masz zupełną rację - po ich _przeczytaniu_ stwierdzam, że nie podoba mi się to, że wyszły, a ja straciłem na nie czas.
Użytkownik: bazyl3 14.04.2008 14:27 napisał(a):
Odpowiedź na: A ponadto sądzę, że niekt... | klusek89
PS. Pisanie o trylogii Brewera "przyjemna" i "humorystyczna" uważam za dość śmiałe. Trauma Roberta/prota i jej przyczyny, rozmyślania nad ekokońcem Ziemi i lichą kondycją jej głupiutkich mieszkańców raczej nie wywoływały u mnie salw śmiechu :(
Użytkownik: klusek89 14.04.2008 19:56 napisał(a):
Odpowiedź na: PS. Pisanie o trylogii Br... | bazyl3
Napisałeś tak jakbyś przy tej książce wybuchał płaczem na każdej stronie. Bez przesady. Moim zdaniem dialogi prota z dr. Brewerem były bardzo humorystyczne, odpowiedzi prota były również bardzo inteligentne i zarazem zabawne. U mnie też nie wywoływały "salw śmiechu" ale przyznam że przyjemniej się czyta książki gdzie od czasu do czasu można znaleźć fragment humorystyczny. A co do przyjemności, to chyba sam przyznasz że przyjemnie sie ją czytało i niemożna było sie przy niej nudzić. I dalej będę polecał każdemu żeby przeczytał całą trylogię a nie tylko "K-PAX".
Użytkownik: bazyl3 14.04.2008 23:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Napisałeś tak jakbyś przy... | klusek89
Ja tak napisałem? Nopaczpan :) Wracając do ad remu. Dla Ciebie "znaleźć fragment humorystyczny" i "książka humorystyczna" są równoważne... Hmmm. Jeśli zaś chodzi o przyjemność czytania, to jak już pisałem "K-PAX" i owszem, pozostałe - nie.
Użytkownik: klusek89 14.04.2008 21:34 napisał(a):
Odpowiedź na: PS. Pisanie o trylogii Br... | bazyl3
A co do humorystyki tej książki to pierwsza rozmowa i pierwsze zdanie dr. Brewera i prota z książki "K-PAX" jest humorystyczne, pozwolisz że przytoczę:
Dr B - "Czy mógłby mi pan podać swoje nazwisko?"
Prot - "Tak" (Dowód poczucia humoru)
Takich "zagrywek" słownych wykonywanych przez prota w tej książce było mnóstwo.
Użytkownik: bazyl3 14.04.2008 23:16 napisał(a):
Odpowiedź na: A co do humorystyki tej k... | klusek89
Wybacz, ale humor sytuacji, w której ktoś zadaje pytanie: "Ma pan zegarek?",a ktoś udziela odpowiedzi "Mam." i odchodzi nie podawszy godziny, nie jest ani najwyższych lotów, ani pierwszej świeżości. Ale poczucie humoru to ponoć nie jest temat do dyskusji :)
Użytkownik: klusek89 15.04.2008 14:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Wybacz, ale humor sytuacj... | bazyl3
Tego typu humor występował w tej książce tylko raz, a dałem go tylko dlatego żeby pokazać Ci że już w pierwszej rozmowie prota z Dr. Brewerem występują elementy humorystyczne. Pozostałe "zagrywki: prota są inne chociaż utrzymane w podobnych tonacjach. Ale masz rację poczucie humoru to sprawa osobista. Ale nie uważam, że o tej książce należy myśleć wyłącznie jako o przesłaniu i nie pozwolić sobie na jakikolwiek uśmiech, ale również jako o przyjemnej, humorystycznej(przynajmniej dla mnie:) ) lekturze.
Użytkownik: Natii 15.04.2008 15:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Pamiętacie prota? Dziwneg... | bazyl3
Widziałam "K-PAX". Nie czytałam pierwszej części, ale ucieszyłam się, gdy zobaczyłam kiedyś w sklepie trylogię. Twoja recenzja nastawiła mnie raczej sceptycznie. Też nie lubię nachalności i wtórności. Ale przeczytam, żeby wyrobić sobie własne zdanie. No i z sentymentu do filmu. ;-)
Użytkownik: bazyl3 15.04.2008 15:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Widziałam "K-PAX&quo... | Natii
Czekam na opinie. Przyda się trzeci głos w sprawie :D
Użytkownik: klusek89 15.04.2008 15:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Widziałam "K-PAX&quo... | Natii
Ja polecam całą trylogię, jest naprawdę wartą przeczytania. Również czekam na Twoja opinię:).
Użytkownik: Natii 15.04.2008 16:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja polecam całą trylogię,... | klusek89
Szybko nie przeczytam, ale jak już będę po, odezwę się tutaj. :D
Użytkownik: eveline 02.05.2008 21:41 napisał(a):
Odpowiedź na: Pamiętacie prota? Dziwneg... | bazyl3
Przyznam racje wszystkim tym ktorzy twierdza ze pierwsza czesc czyli K-Pax to byl fenomen- niestety (a moze stety:) tak dobry ze nie do ulepszenia. Kolejne dwie czesci ugruntowaly przyjeta konwencje wskazujac moze na tendencyjnosc autora. Probowal wprowadzac jakies zwroty akcji ale bylo to troche naciagane, o prot stawal sie coraz bardziej przerysowany i nudny. Mimo to wszystkie trzy czesci czyta sie milo, moze dlatego, ze kazdy czytelnik zapewne czeka na cudowne odslonienie calej prawdy, co niestety nie nastepuje. Wyobraznia jest gora do konca :)
Użytkownik: klusek89 05.05.2008 14:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Przyznam racje wszystkim ... | eveline
Masz rację K-PAX to jest fenomen nie do zastąpienia ale mi w niczym nie przeszkadzają kolejne dwie części a nawet coraz bardziej mi się przez to podoba K-PAX. I nie czuję się znudzony tym że następne części podobne są do pierwszej. Dla mnie jest to najlepsza trylogia na świecie. A ja nie czekałem na odsłonięcie prawdy bo gdyby to nastąpiło to cała trylogia straciłaby swój urok i czar. I byłbym szczęśliwy gdyby pan Brewer napisał kolejna część o procie. wszystkie trzy książki są świetne.
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: