Dodany: 12.03.2008 07:42|Autor: bazyl3
Ciąg dalszy, no cóż, nastąpił :(
Pamiętacie prota? Dziwnego obcego/człowieka (?) w przeciwsłonecznych okularach, którego twarz wielu z Was może przypominać oblicze Kevina Spaceya? :) No więc śpieszę donieść, że prot powraca. Powraca za sprawą trzeciej i, mam nadzieję, ostatniej części trylogii Gena Brewera.
Wtórność i nachalne proekologiczne przesłanie, które przeszkadzały mi w części drugiej, skumulowały się w "Światach...". Prot coraz bardziej jawi mi się jako narcystyczny bubek, który pozjadał wszystkie rozumy Wszechświata i z łaski wielkiej chce pomóc barbarzyńskim Ziemianom. Swoim zachowaniem przekreśla, moim zdaniem, sielsko-rajski obraz K-PAX, który sam kreśli. Ja w każdym razie nie chciałbym się znaleźć w świecie zamieszkanym przez proty.
Poza tym w "Światach..." znajdziesz, Czytelniku, wszystko to, co w poprzednich tomach trylogii. Prota, który żre (bo inaczej nazwać tego nie sposób) tony owoców i robi swoje małe lub większe cuda. Lekarza, który przeżywa kryzys zawodowy i zmaga się ze swym dziwnym pacjentem. I ogólne przesłanie, bijące z każdej strony - "Kochajcie się! Kochajcie zwierzątka i roślinki! Ratujcie PLANETĘ!!".
Bardzo średnie. Myślę, że błędem było rozwijanie świetnego pomysłu w trylogię. "K-PAX" zupełnie by wystarczył.
Nie polecam.
(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.
Link został skopiowany do schowka!