Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

kto przy tym tomie...

Książki i okolice> Książki w szczególe> Nawałnica mieczy: Stal i śnieg (Martin George R. R.)

Autor: shure

Data dodania: 2008-02-02 23:44

zaczyna podejrzewać autora o wcale nieukrywane skłonności sadystyczne? Poza tym, że fabuła jest skonstruowana genialnie, to jest ciężka i przytłaczająca - co najmniej jak filmy von Triera.
Podziel się:

komentarzy: 16 | wyświetleń: 11285

Dodaj komentarz  

Pokaż: [drzewo komentarzy] [komentarze według daty dodania]

Użytkownik: Agis 2008-02-03 10:21 napisał(a):

Odpowiedź na: zaczyna podejrzewać autor... | shure Pokaż rodzica

Ja miałam co do tego pewność już przy drugim tomie, dlatego wtedy moja przygoda z Martinem się skończyła.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: veverica 2008-02-03 19:07 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja miałam co do tego pewn... | Agis Pokaż rodzica

A ja właśnie żadnego sadyzmu nie zauważyłam, być może za bardzo pochłaniała mnie fabuła właśnie:)
Jak będę czytać drugi raz, postaram się zwrócić uwagę;)

A może ktoś mi coś przypomni? Ja naprawdę takich scen nie pamiętam (nie mówię że ich nie było, to raczej świadczy o tym, jak różnie można odbierać to samo)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Agis 2008-02-07 10:29 napisał(a):

Odpowiedź na: A ja właśnie żadnego sady... | veverica Pokaż rodzica

No, ja zauważyłam w drugiej części co najmniej trzy paskudne opisy gwałtów i głównie to sprawiło, że sobie odpuściłam.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: trivette 2010-08-04 19:44 napisał(a):

Odpowiedź na: No, ja zauważyłam w drugi... | Agis Pokaż rodzica

Dziewczyny, nie bądźcie takie delikatne.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Natii 2008-02-05 09:55 napisał(a):

Odpowiedź na: zaczyna podejrzewać autor... | shure Pokaż rodzica

Dla mnie fabuła nie była ani ciężka, ani przytłaczająca. Zgadzam się, że trafiały się tzw. "mocne" sceny - ale są one wpasowane w realia świata, który stworzył Martin i w którym dzieje się akcja. Bohaterowie tych książek mają inne podejście niż my do śmierci czy moralności.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Volkh 2008-02-13 20:08 napisał(a):

Odpowiedź na: zaczyna podejrzewać autor... | shure Pokaż rodzica

Brutalność? Bez przesady. Biorąc pod uwagę realia średniowiecza cały cykl wydaje się być wręcz ugrzeczniony tak aby był strawny dla przeciętnego czytelnika. Rozbawił mnie lekko fakt że spora ilość głównych i chyba większość pobocznych bohaterów pozbawiona jest jakiejś części ciała. W tym tempie pod koniec sagi zostaną jedynie kalekie kadłubki :D
Nie wiem co ma oznaczać sformułowanie "ciężka i przytłaczająca fabuła". Akcja leci wartko i często nieoczekiwanie się zmienia a całość to typowa męska lektura napisana przez faceta i dla facetów.
Pod względem sadyzmu i przemocy w fantasy nikt jednak nie przebije Kresa...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: veverica 2008-02-13 22:28 napisał(a):

Odpowiedź na: Brutalność? Bez przesady.... | Volkh Pokaż rodzica

Zawsze czułam, że w głębi duszy jestem typowym facetem, ale twoje słowa wreszcie mi to uświadomiły - coś musi być na rzeczy, skoro Martin mnie porywa;-)
A tak serio, to jak już wyżej pisałam - zupełnie nie odebrałam Martina jako lektury brutalnej, a sceny przemocy - nawet jeśli miały miejsce (a zapewne tak było, choć ich jakoś szczegółowo nie zapamiętałam) - musiały sie widać czymś tłumaczyć, a nie być wklejone jako zupełnie zbędne, acz szokujące/kompletnie niesmaczne krwawe jatki (co niektórym autorom zdarza się nagminnie i co jest przyczyną, dla której nie czytam np. Mastertona - ani to straszne, ani literacko wyrafinowane, za to obrzydliwe aż do niezamierzonego komizmu ;-))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Morteo 2008-11-06 15:59 napisał(a):

Odpowiedź na: Zawsze czułam, że w głębi... | veverica Pokaż rodzica

chyba przesadzacie z tą brutalnością, kraj pogrążony w wojnie a Wy byście chcieli sielanki, poprzez opisy "mniej smaczne" opowieść jest bardziej autentyczna, uświadamia, że wojna to nie parady rycerzyków ale krew, bebechy i gwałty

Linka Odpowiedz

Użytkownik: sirpeter 2009-04-17 22:38 napisał(a):

Odpowiedź na: zaczyna podejrzewać autor... | shure Pokaż rodzica

Uwaga mały Spoiler: Osobiście nie znalazłem w tej książce nic takiego okrutnego co by mną ruszyło. Owszem maltretowanie jednorękiego bandyty :) było paskudne ale w porównaniu z tym co się stało z dwójką bardzo ważnych bohaterów w Krewi i Złoto to nic takiego. Jak przeczytałem fragment o którym piszę miałem ochotę wyrzucić książkę przez okno.
Jak by tego było mało jakieś 200 stron dalej Martin uśmierca kolejnego z bohaterów który zdobył sobie moja sympatię mimo iż pojawił się stosunkowo niedawno jak na cykl. Tutaj znowu miałem ochotę wyrzucić książkę, ale zamiast tego przeciwnie jeszcze bardziej nie mogę się od niej oderwać.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: lunaverna 2010-04-04 18:37 napisał(a):

Odpowiedź na: Uwaga mały Spoiler: Osobi... | sirpeter Pokaż rodzica

Mam nadzieję, że nie będę za bardzo spojlerowała.
Z tą dwójką ważnych bohaterów to rozumiem. Pewnien ród, na którego głową jest stetryczały, zgryźliwy dziewiędziesięciojednolatek zdecydowanie nie należy do moich ulubionych.
Scena w Bliźniakach udowadnia jednak, że nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Ci, którzy w książce mają moralną słuszność (Ned z rodziną), tudzież rzeczywiste prawa do tronu (Stannis, jeśli pominąć Danny) i tak przegrywają. Lannisterowie zwyciężają przede wszystkim dzięki rozsądkowi Tyriona. Na ogólnym zamieszaniu chce wypłynąć Wysogród, swoje chce ugrać też Dorne.
Szkoda mi bardzo Starków. Theona za akcje w Winterfell po prostu nie cierpię.
Co do uśmiercenia kolejnego bohatera pareset stron dalej, to trochę się tego spodziewałam, od momentu, gdy Jon uciekł do Czarnego Zamku.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Neelith 2010-08-17 23:04 napisał(a):

Odpowiedź na: zaczyna podejrzewać autor... | shure Pokaż rodzica

Seria jest według mnie genialna. Nie powiedziałabym, że przytłaczająca. Moim zdaniem przekonywująca. Po tym jak wczułam się w klimat książki, czyli właściwie od razu, żadna niegodziwość, bezwzględność bohaterów, okrucieństwo mnie nie zaskakiwały. Takie przedstawienie wydarzeń wydało mi się całkiem wiarygodne. Świat jakim stworzył go Martin po prostu nie może być inny. Autor nie faworyzuje postaci - nawet "superbohaterów" dosięgają nieszczęścia. Albo i śmierć. Bywa to szokujące dla czytelnika, zwłaszcza w odniesieniu do doskonale opisanych, rozbudowanych postaci, którym pisarz poświęca mnóstwo uwagi i przypisuje znaczącą rolę w fabule (do czasu). Niemożliwe jest by cokolwiek przewidzieć.

A co do tytułu tematu... Który tom? No czekam i czekam na "Taniec ze smokami". Czy się doczekam? A czy Martin dożyje. Wziąłby się do roboty. Ech...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: pan_Filip 2010-10-31 09:44 napisał(a):

Odpowiedź na: Seria jest według mnie ge... | Neelith Pokaż rodzica

Martin jest ostatnio wyjątkowo zajęty. Nie dość, że premiera serialu na podstawie "Pieśni" miała się ukazać już 2 lata temu, to jeszcze facet nie potrafi skończyć tego co już zaczął. Martin sam pisze skrypty do poszczególnych odcinków. Ja rozumiem, że można chorować na 'odjutronizm', ale to już lekka przesada.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: karamuczo 2011-08-27 01:58 napisał(a):

Odpowiedź na: Martin jest ostatnio wyją... | pan_Filip Pokaż rodzica

Uwaga: po kliknięciu pokażą się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu

a propos Robba, sorry nie mogłem się powstrzymać:P

Linka Odpowiedz

Użytkownik: karamuczo 2011-08-27 01:58 napisał(a):

Odpowiedź na: (Uwaga: po kliknięciu pokażą się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu)... | karamuczo Pokaż rodzica

i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2011/08/16e6ae5912f​0ee2f85714119de3e9f4d.gif?1314361490
ten link

Linka Odpowiedz

Użytkownik: drut 2011-08-27 11:19 napisał(a):

Odpowiedź na: zaczyna podejrzewać autor... | shure Pokaż rodzica

Nie przesadzałbym z genialną konstrukcją fabuły. Moim zdaniem wszystko tam się rozłazi i mam nieodparte wrażenie, że jest tam duuużo przypadkowości. Pierwszy tom sagi jeszcze był dość precyzyjny. Pozostałe coraz bardziej się rozlatują, brną w dłużyzny, dygresje. Moim zdaniem czytelnik przywiązuje się do tej serii bardziej dzięki kilku bohaterom, którzy są bardzo dobrze skonstruowani i angażują emocjonalnie. Ja na przykład kibicowałem w całej sadze Tywinowi. A po pewnym czasie zacząłem kartkować wątek Brana.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Aruel 2011-12-20 16:58 napisał(a):

Odpowiedź na: Nie przesadzałbym z genia... | drut Pokaż rodzica

Mam podobne odczucia, wpełzły mało logiczne sceny i zdarzenia, a także nuda. 3 i 3/4 ode mnie, ale skoro nie ma takiej oceny to wpada 4.

Linka Odpowiedz

- książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę

- do książki dodano opisy lub recenzje

- książka dostępna w naszej księgarni

- książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)

- książka znajduje się w Twoim schowku