Dodany: 12.07.2013 18:04|Autor: Incrusta

Kim naprawdę są czarne służące?


Na końcu książki autorka podała powód, dla którego napisała "Służące". Opisała Demetrie, swoją czarną opiekunkę. Zwierzyła się z tego, że zapomniała ją spytać, jak się czuje służąc u białej rodziny. Pobudki napisania powieści są bardzo mądre i każdy powinien uznać je za słuszne. Dodatkowo autorka obdarzyła swoje bohaterki cechami Demetrie.

Aibileen służyła u wielu rodzin. Gdy ją poznajemy, opiekuje się już siedemnastym białym dzieckiem. Jest bardzo przywiązana do dziewczynki, stara się też wychować ją lepiej niż pozostałe. Zdaje sobie jednak sprawę, że miłość, którą obdarza to dziecko, spowoduje, że rozstanie będzie bardzo bolesne. Aibileen jest służącą mądrą i godną szacunku. Należy do ludzi, którzy są oddani, mają duże doświadczenie i wiedzę. Budzą u wielu respekt i są niemal czczeni.

Minny to najlepsza przyjaciółka Aibileen i jednocześnie niemal całkowite jej przeciwieństwo. Nie potrafi trzymać języka za zębami, co powoduje, że niemal nikt nie chce jej zatrudnić jako służącą. W wyniku oskarżenia o kradzież sreber u Hilly zostaje bez środków do życia, a to może skończyć się dla niej i jej rodziny bardzo źle. Awanturniczą naturę Minny rekompensuje fakt, iż jest najlepszą kucharką w stanie Missisipi. Na nieszczęście wkrótce i to nie wystarcza, by biali mieszkańcy Jackson chcieli ją zatrudniać. A dużą rolę odgrywa tutaj jej była pracodawczyni, której wyrządziła Potworne Okropieństwo.

Panienka Skeeter (nie mogłam nie wziąć pod uwagę, że tak naprawdę nazywano ją... komarem) to kolejna główna bohaterka powieści. Jednak nie jest ona służącą, a białą panią, która wpada na bardzo odważny pomysł. Po ukończeniu studiów wraca do domu i jest zaskoczona faktem, iż brakuje w nim Constantine. Dopiero co przecież służąca zapewniała ją w liście, iż ma dla niej niespodziankę, a tutaj znajduje na jej miejscu zupełnie inną pomoc domową. Nikt nie chce powiedzieć, co się stało, matka tłumaczy się w taki sposób, że Skeeter nie daje jej wiary.

Tajemniczy plan Skeeter, o którym wyżej wspomniałam, dotyczy nie tylko jej, ale i dwóch czarnych służących - Aibileen i Minny. Te trzy kobiety, jak łatwo się domyślić, są najważniejsze w powieści. Z ich perspektywy opowiedziana została cała historia. I to opowiedziana tak wyraziście, że mamy wrażenie, jakby wydarzyła się naprawdę. Sama siebie musiałam przekonywać, że to fikcja. Cała książka jest zbudowana w niezwykły sposób. Styl jest bardzo ciekawy. Rozdziały są ułożone tak, byśmy mogli zobaczyć to, co się dzieje, z perspektywy poszczególnych narratorek. Tylko jeden jedyny rozdział jest inny, a dotyczy balu dobroczynnego.

Początkowo powieść nieco mnie nudziła, jednak potem lektura stała się dla mnie niemal przyjemnością. Trudno właściwie użyć tego określenia wobec treści, która nie jest zbyt wesoła. Pojawia się oczywiście kilka zabawnych fragmentów, ale ogólnie powieść dotyka trudnych spraw.

Dużo się dzisiaj mówi o rasizmie. Któż z nas nigdy nie spotkał się z tym określeniem? Ile osób śmieje się czy przygląda osobom, które mają ciemną karnację? Nie mówię tu o opaleniźnie, ale o tym, jak łatwo wciąż przychodzi nam segregacja rasowa. Na pewno choć raz zdarzyło się każdemu usłyszeć słowo "czarnuch". Z książki dowiadujemy się, jak wyglądał ten problem pięćdziesiąt lat temu, kiedy dotkliwy był podział na "białych" i "czarnych". Wówczas wszystko było rozdzielone. Dochodziło wręcz do paradoksów.

Wydaje mi się, że wiele napisałam o zaletach powieści. Jest ona czarująca, zabawna, a zarazem wzruszająca. Bohaterki są ciekawe, styl również. A co z zakończeniem? Zabrakło mi w nim domknięcia niektórych wątków.

"Służące" Kathryn Stockett to bardzo mądra książka. Jej sukces nie dziwi, tak samo jak to, że doczekała się ekranizacji. To jest niezwykła opowieść, taka, która chwyta za serce. Myślę, że jest książką idealną do tego, by dzielić się nią z innymi. Każdy powinien ją przeczytać.


[Recenzję umieściłam wcześniej na swoim blogu]


(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 2138
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: