Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

Historie z aniołami w tle

Autor: KiLLi4N

Książka: A. D. XIII: 1 (antologia; Kossakowska Maja Lidia, Komuda Jacek, Przechrzta Adam i inni)

Data dodania: 2007-11-01 21:03

Zanim przyjdzie nam pogrążyć się w lekturze opowiadań o aniołach z najnowszej antologii wydanej przez Fabrykę Słów, krótkim, acz ciekawym wstępem na temat tych istot raczy nas Maja Lidia Kossakowska, ekspertka w tym temacie.

Na pierwszy ogień idzie Jacek Komuda z "Herezjarchą". Znany z kart historii, a większości czytelników pewnie z "Imienia Bestii" tegoż Komudy, François Villon w zamian za darowanie życia podejmuje się wykonać pewne zadanie dla starego i niedomagającego już kata. Śledztwo zaprowadzi go do miejsc, których z pewnością wolałby uniknąć i sprawi, że zobaczy rzeczy, o których wolałby nie wiedzieć. Wszystko to na tle okrutnych tortur, aniołów i pewnej tajemniczej sekty. Dobre opowiadanie detektywistyczne, choć bez większych rewelacji.

Niestety, po w miarę niezłym początku czas na małe rozczarowanie. "Agentes in Rebus" Adama Przechrzty to chyba najsłabsze opowiadanie w całym zbiorze. W zasadzie mam wrażenie, że przespałem całe. Dziwi mnie taki dobór kolejności, bowiem wielu czytelników mogłoby zniechęcić się w najlepszym momencie.

Do trzech razy sztuka, jak mawia przysłowie i w tym wypadku trafia w sedno. Rafała Dębskiego "W odcieniach szarości" - to moim skromnym zdaniem najlepsza pozycja w antologii. Gdzieś w ogarniętych wojną krajach arabskich pojawia się dwóch odwiecznych antagonistów przysłanych tu przez Piekło i Niebo. Czego lub raczej kogo szukają? Opowiadanie świetne, przewrotne i zaskakujące.

Później Fabryka oferuje nam chwilę oddechu z "Angelidae" Ewy Białołęckiej. Utrzymane w lekkim tonie opowiadanie o dwóch greckich bożkach na usługach nieba, którzy po ostatniej nocy niewiele pamiętają z powodu ostrego kaca i teraz muszą odkupić swoje winy, jest momentami śmieszne, choć jak dla mnie, trochę za lekkie.

Szybko jednak zapomnimy o żartach przy lekturze następnej pozycji. Katarzyna Anna Urbanowicz w "Oczach jak chabry" snuje historię wokół dawnych, polsko-ukraińskich antagonizmów. Jest to historia z pewnością smutna, mocna, lecz doskonale napisana i dojrzała. Coś, co zdecydowanie zapada w pamięć.

Krzysztof Kochański - "Enklawa Łobzonka": wcale udane opowiadanie o pewnym pechowym drzewie, które przyciąga do siebie kierowców i jest sprawcą licznych wypadków.

"Piękne jesteście, przyjaciółki moje" - jak udowadnia nam Marcin Wroński, jego przyjaciółki są nie tylko piękne, ale i bardzo zmysłowe. Życie młodego Szlomo, najlepszego ucznia rabina, całkowicie odmienia się za sprawą dwóch kobiet, które dotąd widywał jedynie w swoich snach.

Obrazoburca Jacek Piekara raczy nas intrygującym zapisem z wycieczki do samego Piekła w ramach "Operacji Orfeusz". Ciekawy pomysł, przewrotne zakończenie, dobry styl.

"Łowca" Mirosławy Sędzikowskiej to wielowątkowe opowiadanie o... no właśnie, o kim? Mamy tu anioła-Łowcę, który poszukuje zagubionej duszy pewnego człowieka, dwójkę Polaków, którzy w Anglii usiłują ułożyć sobie życie, geja szukającego lokum dla swojego towarzysza, przewrażliwionego z jakiegoś powodu lokatora i byłego alkoholika, który miał zerwać z nałogiem. Historie wszystkich tych postaci w zaskakujący sposób splatają się ze sobą, zapewniając nam dobrą rozrywkę.

Następne opowiadanie sprawi, że już nigdy spokojnie nie wsiądziecie do samolotu. Zastanawialiście się, co by było, gdyby piekło istniało tam w górze? Tam, gdzie latają samoloty? Kto zadbałby o bezpieczeństwo pasażerów linii lotniczych? Odpowiedzi szukajcie w "Air Marshalls" Magdaleny Kozak. Kolejne bardzo dobre opowiadanie.

Na warszawskiej Pradze ktoś morduje przestępców i zwyrodnialców. Do głównej bohaterki zgłasza się funkcjonariusz policji o nazwisku Anioł i zleca jej odnalezienie sprawcy, zwanego potocznie "Złym". Opowiadanie "Tomasz Bochińskiego" jest przeciętne, choć bardzo rozbawił mnie wątek z "budzeniem wnusia" - kto przeczyta, będzie wiedział, o co biega.

Podsumowując: poza paroma słabszymi opowiadaniami, jest to z pewnością zbiór godny polecenia. Szkoda jedynie, że znana z anielskich fantasy Maja Lidia Kossakowska ograniczyła się do napisania wstępu, ale kto wie, może w następnym tomie?

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Podziel się:

komentarzy: 0 | wyświetleń: 1778

Dodaj komentarz  

- książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę

- do książki dodano opisy lub recenzje

- książka dostępna w naszej księgarni

- książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)

- książka znajduje się w Twoim schowku