Dodany: 2007-08-25 14:21|Autor: dodestos

Nowy autor humorystycznych kryminałów?


Ta pozycja jest mieszanką powieści obyczajowej i kryminału. Bohaterowie wyruszają do Walii, by z inicjatywy (ale właściwie bez wsparcia) polskiego wymiaru sprawiedliwości wyjaśnić zagadkę tajemniczych zniknięć rodaków w Walii. Dla dobra śledztwa muszą udawać, że naprawdę chcą zarabiać na chleb pracując w okropnych warunkach, jako nisko kwalifikowani robotnicy.

Gdy zacząłem czytać, nieodparcie nasunęło mi się skojarzenie z Joanną Chmielewską. Ale ta książka w żaden sposób nie powiela chwytów tej świetnej autorki kryminałów z dużą dawką humoru. Na pewno pomocna tu była znaczna dawka treści obyczajowych z życia polskich emigrantów na Wyspach, ale nie tylko.

Fajnie się czyta o kimś, kto próbuje pracować pokonując liczne przeszkody, zdając sobie sprawę, że to nie są rzeczy wyssane z palca. Wątek kryminalny jest w jakimś stopniu doklejony, ale zważywszy na to, co spotyka rodaków za granicami (np. obozy pracy), nie jest to aż tak wiele i na pewno nie razi.

Podoba mi się w tej książce również to, co jest teraz przez tak wielu polityków krytykowane - tolerancja. Opisane są w niej różne ludzkie dziwactwa i dopóki nie stanowią zagrożenia dla innych, traktowane są wyrozumiale.


(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 1245
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: