Dodany: 2012-07-20 20:53|Autor: zuzankawes

Redakcja BiblioNETki poleca!

Książka: Inwazja
Achmanow Michaił

1 osoba poleca ten tekst.

Niestety, okazali się ludźmi


Spotkanie z Obcą Cywilizacją. Ile to już razy ludzie zastanawiali się, co by było, gdyby… Są i tacy, którzy zaklinają się, że mieli do czynienia z Obcymi, którzy a to wygnietli im znaki w zbożu, a to przelatywali nad ich domem, a to kontaktowali się mentalnie. Niektórzy w swoich wspomnieniach odnotowali, że zostali porwani na statek kosmiczny i poddani bolesnym (albo i nie) badaniom.

Michaił Achmanow w swoich wyobrażeniach na temat istot pozaziemskich poszedł w nieco innym kierunku. W jakim? Sprawdźcie sami w „Inwazji”, czyli pierwszym tomie cyklu „Przybysze z ciemności”. Wrażenia podczas lektury gwarantowane, bo wyobraźnia pisarza jest ogromna.

Książka Michaiła Achmanowa, fizyka z wykształcenia (do 1998 roku pracował w zawodzie!), przynosi nie tylko świetnie wykreowany, starannie obmyślony świat, gdzie cywilizacje pozaziemskie uchylają przed Ziemianami rąbka tajemnic kosmosu. To również książka pełna wiedzy z zakresu fizyki, z fizycznymi terminami i zagadnieniami, które jednak, o dziwo, są zrozumiałe, przystępne i fascynujące. Gdyby w szkole tak wykładano mi ten przedmiot, dziś robiłabym karierę w NASA.

Wiedzę autora na temat wszechświata widać, słychać i czuć na każdym kroku, a pasja pisania i świetny warsztat charakteryzują Achmanowa jako pisarza. Nic dziwnego, że poświęcił się on zupełnie pisarstwu, bo robi to świetnie. W dorobku ma m.in. serię o Richardzie Blade (kontynuacja powieści Jeffreya Lorda o Conanie Barbarzyńcy), mnóstwo powieści fantastycznych, przygodowych, a nawet historycznych. „Przybysze z ciemności” to seria licząca 10 tomów, zapoczątkowana w 2005 roku „Inwazją”.

Cóż tak bardzo urzekającego jest w powieści Achmanowa? Olbrzymia doza prawdopodobieństwa. Choć akcja toczy się w roku 2088, a więc zasadniczo w niezbyt odległej przyszłości, mamy w „Inwazji” do czynienia z całkowicie zmienioną sytuacją geopolityczną Ziemi. Świat wygląda zupełnie inaczej niż ten, który znamy obecnie, ale… No właśnie. Istnieje olbrzymie prawdopodobieństwo, że zmiany, o których opowiada historia stworzona przez Achmanowa, mogą stać się rzeczywistością. A to z kolei sprawia, że historię tę śledzimy z zapartym tchem.

Rozpoczyna się ona w momencie, gdy w przestrzeni kosmicznej, gdzieś pomiędzy Marsem a Jowiszem, w niewyjaśnionych okolicznościach znika ziemski statek kosmiczny o uroczej nazwie „Skowronek”. Choć możni naszego świata próbują ukryć ów fakt, pojawiają się głosy, że zniknięcie „Skowronka” to dowód nie tylko istnienia obcej cywilizacji, ale i próby nawiązania przez nią kontaktu z Ziemią. Wkrótce wychodzi na jaw, że z pozoru niedorzeczne teorie są jak najbardziej prawdziwe. Niestety, okazuje się jeszcze szybciej, że co prawda Obca Cywilizacja owszem, pragnie nawiązania kontaktu z Ziemią, ale motywy jej odbiegają daleko od wyłącznie poznawczych. „Skowronek” zaś w rzeczywistości nie zaginął, a został zniszczony przez obcy gatunek, nazywający siebie Bino Faata.

Ocalała ze statku grupka ludzi z Pawłem Litwinem na czele rozpoczyna rozpaczliwą walkę o przetrwanie. Gdy sytuacja przybiera tragiczny wymiar, a na placu boju zostaje w zasadzie wyłącznie Litwin, nieoczekiwanie na jego drodze pojawia się sojusznik.

Jak fascynujący świat stworzył Achmanow, przekonacie się, czytając „Inwazję”. Dodam, że po lekturze nie będziecie mogli pozbyć się myśli: „Niestety, okazali się ludźmi”. Tak, ta uporczywie powracająca myśl dotyczyć będzie Bino Faata, bardzo podobnych do nas – Ziemian. Dlaczego „niestety?” Sprawdźcie sami. Filozofia Machiavellego to dziecinada przy sposobie rozumowania i działania Obcych. Ta space opera pokazuje nam prawdę o nas samych. Przykrą i bolesną, ale jednak prawdę…

I chyba nie muszę szczególnie przekonywać, że już nie mogę doczekać się przyszłego roku, kiedy pojawić ma się kolejny tom „Przybyszów…”?


[Recenzja pochodzi z mojego blogu]

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 1637
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: