Dodany: 14.10.2011 00:15|Autor: maramara

Strach ma wielkie oczy?


Dzisiaj, gdy już wszystko widzieliśmy, a nawet jeśli nie, to resztę z pewnością zobaczymy jutro, horrorom trzeba czegoś więcej niż przysłowiowych flaków i wyeksploatowanych do cna schematów. Strach się opatrzył. Nie jest oczywisty.

Panowie o tym zapomnieli.

Na śmierć zapomniał potwornie nudny i (nomen omen) okrutnie nieapetyczny Cichowlas (1).
Zapomnieli Masterton, Nicholson, Smith i Everson, chyba że istotą ich mrożących krew w żyłach pomysłów miałam być ja, połykająca samą siebie w serii fatalnych i posępnych ziewnięć (1, 1, 1, 1).
Zapomniał obrzydliwy Wilson, chociaż za jego rzeźnią kryło się przynajmniej godne pochwały przesłanie (2,5).

W pełni świadoma wielowymiarowości horroru, stoję na stanowisku, że Małeckiemu i redaktorom pomyliły się antologie (?).

Zostały cztery...

Bezkonkurencyjny Paliński okazał się czarną perłą tego zbioru (4,5).

Nastrojowo, obrazowo, językowo zapada w pamięć Orbitowski z klaustrofobiczną Polonią amerykańską (3,5), Rostocki z rozsmużonym, tykającym cicho jak bomba zegarowa miastem (3,5) i Mort Castle z duszną, napiętnowaną rodziną (3,5), ale to, co jest u nich stricte horrorem, tyle razy przemielono już przez piekielne maszynki do mięsa, że została mdła papka — i tę właśnie zaserwowali.

Ogólnie: Polacy o niebo lepsi, co nie znaczy, że dobrzy...

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 2503
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 1
Użytkownik: first-pepe 18.11.2011 15:47 napisał(a):
Odpowiedź na: Dzisiaj, gdy już wszystko... | maramara
Proszę pisz więcej recenzji, mało ich to mało powiedziane, bo piszesz z pomysłem i ciekawie.

Co do recenzowanego zbioru, to obecność Smitha (ach te jego horrory klasy Z) i Mastertona oraz sama okładka wskazują z jakich lotów antologią ma się do czynienia. Aż dziw bierze, że Twoim zdaniem znalazło się tam coś wartościowego :)

Orbitowski z kolei do odrębna bajka, on fantastycznie wciąga w swoje historie i je opowiada, tyle że jak kończę lekturę, to nie mam pojęcia o czym to było.
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: