Dodany: 2011-08-20 18:19|Autor: czyzyk

Książka: Pachnidło
Süskind Patrick

2 osoby polecają ten tekst.

Grzeszna woń człowieka - czyli o "Pachnidle" Patricka Süskinda


Lubię książki, które rozbudzają moje zmysły. Jeśli chodzi o "Pachnidło", jest to pierwszy utwór, który poruszył moją wyobraźnię w sposób wyjątkowy, a mianowicie uaktywniając mój nos.

Akcja osadzona jest w Francji w czasach rewolucji. Spróbujmy wyobrazićsobie paryski targ w upalny dzień - targ przepełniony rybakami, zapchany straganami z przywiędłymi warzywami. Wokół jest mnóstwo spoconych i brudnych ludzi. Albo zakład garbarski, pełen skór koźlich, płócien, z drewnianą podłogą i zachodzącym słońcem wkradającym się przez okno. Proste, prawda? Jednak często wyobrażając sobie takie sytuacje mamy wrażenie, że obraz ten jest niepełny. Patrick Süskind w mistrzowski sposób wyczuł (dosłownie i w przenośni), którego składnika tu brakuje - zapachu. Targ przepełniony jest fetorem nadpsutych ryb, przygniłej kapusty, kwaśnego potu i moczu. Zakład garbarski pachnie świeżą skórą, unosi się w nim zapach kurzu. Wyglądasz przez okno, czujesz zapach trawy; w okolicach Cmentarza Niewiniątek - odór rozkładających się ciał. Świat złożony z samych wyłącznie zapachów, pozwalający poruszać się w nim wyłącznie za pomocą jednego zmysłu.

Uważam, że pomysł na książkę rewelacyjny - jest morderstwo, pragnienie miłości, jest trochę historii, opis życia miejskiego kilka epok temu. Książka napisana bardzo wdzięcznym językiem, przyjemnym do czytania i zawierająca nowy, zaskakujący element olfaktoryczny.

O samej fabule powiem niewiele - Jan Baptysta, dziecko nader brzydkie, przygarbione i kulawe, ma niezwykły dar - węch czulszy niż jakikolwiek inny człowiek. Potrafi wyczuć z daleka drugą osobę, doskonale odróżnia składniki znajdujące się w perfumach, po omacku przemieszcza się po mieście, wiedziony przez swój czuły nos. Któregoś dnia w czasie pokazu fajerwerków wyczuwa zapach wyjątkowy, który prowadzi go do bocznej alejki, gdzie stoi rudowłosa piękność, właścicielka tego zapachu. Od tego momentu w życiu Jana Baptisty zachodzi niezwykła zmiana, a wszystko sprowadza się do jak najdłuższego obcowania z zapachem przypominającym ten odkryty w jednej z małych paryskich uliczek.

Na koniec z przykrością muszę stwierdzić, że powieść, mimo wszystkich swoich zalet, jest trochę przewidywalna. Być może spowodowane jest to rozgłosem wokół filmu (którego notabene nie oglądałam, ale o którym sporo słyszałam), może jest ona taka sama w sobie - nie wiem. Jakkolwiek się sprawy mają - polecam "Pachnidło" wszystkim, bo takich książek jak ta jest niewiele.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 1885
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: