Dodany: 2006-12-03 13:15|Autor: Teofila

Książki i okolice> Książki w ogóle

Czy czytanie książek dla relaksu jest stratą czasu?


Gdy mam wolny czas, to czytam, ale ostatnio zaczęłam się zastanawiać, czy nie marnuje tego czasu- dlatego że większość z tych książek raczej nic wielkiego nie przynosi (tzn. po protsu takie 'relaksacyjne'). Natomiast moja koleżanka z klasy strasznie interesuje się chemią i w wolnym czasie ciągle o niej czyta. Przez to prawie nie ma pytania z chemii, na którym ktoś mógłby ją zagiąć. Właściwie ten swój wolny czas mogłabym podobnie spożytkować, z większym pożytkiem dla mnie. Co Wy o tym myślicie?
Wyświetleń: 15928
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 54
Użytkownik: jakozak 2006-12-03 13:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Bez żartów. Strata czasu jest wtedy, gdy siedzisz, czy leżysz, gapisz się w sufit i NIC nie robisz, ani o niczym nie myślisz.
Użytkownik: Czajka 2006-12-03 14:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Bez żartów. Strata czasu ... | jakozak
Jola, moje ulubione zajęcie! Moim zdaniem to nie strata czasu, tylko medytacja z kontemplacją i odpoczynkiem. :-)
Użytkownik: jakozak 2006-12-04 12:23 napisał(a):
Odpowiedź na: Jola, moje ulubione zajęc... | Czajka
>ani o niczym nie myślisz.<
:-)
Użytkownik: Czajka 2006-12-04 12:42 napisał(a):
Odpowiedź na: >ani o niczym nie myśl... | jakozak
Ja nie myślę, w medytacji moje głębokie wewnętrzne ja myśli, ale ono i tak nie ma nic lepszego do roboty. :-)
Użytkownik: jakozak 2006-12-04 13:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja nie myślę, w medytacji... | Czajka
:-)))
Użytkownik: malgo-f 2006-12-19 15:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Bez żartów. Strata czasu ... | jakozak
moim zdaniem czytanie książki dla relaksu to super sprawa; można oderwać się od codzienności, wczuć w sytuacje bohaterów a także dowiedzieć wielu pożytecznych rzeczy
Użytkownik: Korniszon13 2006-12-03 13:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Nie przesadzaj. :-) Chciałabyś zrezygnować z relaksowania się czytając, bo koleżanka woli książki o chemii niż powieści? Czytaj to, co lubisz. Nie musisz przecież ciągle się uczyć. Zostaw sobie trochę czasu dla siebie, twierdzenie, że szkoła w życiu człowieka jest najważniejsza mnie dobija...

A jeśli chodzi o to ciągłe uczenie się - moi koledzy uważają, że jeśli dużo czytam, to równa się ciągłej nauce, co mnie zawsze niezmiernie irytuje. :-)
Użytkownik: Marylek 2006-12-03 14:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Chyba żartujesz!
Czytanie rozwija wszechstronnie, wzbogaca, jeśli jest rozrywką, to kształcącą. Nawet jak czytasz powieść, zostają w tobie opisy miejsc, analizy emocji, przykłady sytuacji konflikowych i ich rozwiązywanie, etc. To wszystko może ci się kiedyś przydać. Być "z pożytkiem". ;-)

Jeśli koleżanka interesuje się chemią, to normalne i fajne, że czyta na ten temat. Ty też możesz czytać literaturę na interesujące cię tematy - czy to biologia, czy historia, czy chemia - dlaczego nie? Ale z literatury pięknej nie rezygnuj, szkoda by było.

A jeśli chodzi o "marnowanie czasu", to jest nim to, o czym pisze jakozak, plus tzw. zapping, czyli bezmyślne skakanie po kanałach telewizyjnych.
A szkoła? Szkoła jest ważna, bo pomaga ci ustawić się w przyszłości w życiu, ale nie jest jedynym elementem życia, naprawdę.
Pozdrawiam.
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2006-12-03 17:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Chyba żartujesz! Czytani... | Marylek
Podpisuję się pod każdym zdaniem po kolei!
Użytkownik: joanna.syrenka 2006-12-03 16:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Wszystko robione dla relaksu i odpoczynku ma sens :)
Użytkownik: olenka108 2006-12-03 17:23 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Mam dość nauki 21 godz. w ciągu doby. Trzeba czasem przy kawie i książce urozmaicić sobie zajęcia ;)
Użytkownik: Teofila 2006-12-03 19:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Dzięki!
Użytkownik: Draganso 2006-12-03 20:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
To chyba nie jest strata czasu. Wszystko zależy od tego, co się czyta. Natomiast, jeżeli te "relaksacyjne"książki są słabe to chyba lepiej rozwiązywać krzyżówki.
Użytkownik: Morelka 2006-12-04 12:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
No co ty, żaden odpoczynek nie jest stratą czasu - nawet "skakanie po kanałach", jeśli kogoś to relaksuje. Panuje jakaś obsesja, że wszystko, co robimy, ma być pożyteczne i nie wolno "marnować" ani minuty, bo trzeba się nieustannie rozwijać i przystosowywać do nowych sytuacji, tyle że stosując się ściśle do tego prędzej wylądujemy w psychiatryku niż zrobimy nadzwyczajną karierę. Czasem trzeba sobie odpuścić i odpoczywać tak, jak naprawdę lubimy (np. dzień w dzień byczyć się na zielonej trawce), a nie tak, jak nam wciskają różne dziwne poradniki (że niby jedyny słuszny wypoczynek to relaks czynny, przy uprawianiu sportu).

Jeśli czytasz książkę tylko po to, żeby oderwać się od codzienności, nie żałuj sobie i nie czuj wyrzutów sumienia. Tak chwila tylko dla Ciebie na pewno Ci się należy.
Użytkownik: Pingwinek 2020-04-01 20:06 napisał(a):
Odpowiedź na: No co ty, żaden odpoczyne... | Morelka
Jak dobrze mieć świadomość, że ktoś jeszcze zauważa tę obsesję! Koleżanka (dawniej napisałabym "przyjaciółka", ale obecnie już nie umiem), z którą kiedyś potrafiłam codziennie chodzić na spacery i której regularnie się zwierzałam (ze wzajemnością, śmiem twierdzić), aktualnie w czasie wolnym od pracy ciągle tak się dokształca (ze swojej nieprzymuszonej woli), że spotykamy się raz na kwartał czy pół roku. Może jakoś bym to zaakceptowała - zmieniła się jej sytuacja mieszkaniowa (wyprowadzka do sąsiedniego miasta), zawodowa (nowa praca), uczuciowa (nowy związek) - ale ja zwyczajnie nie widzę, by jej na kontakcie zależało (nie sądzę, by chodziło o mnie, ona po prostu całkiem skupia się na samorozwoju i marzy o karierze oraz robieniu kasy, np. czyta tylko pozycje przydatne na rynku finansowym i poradniki czy też próbuje na własną rękę się specjalizować). Smutno mi, gdy zdaję sobie sprawę, jak umiera nasza wieloletnia przyjaźń - bo tak to postrzegam, nie rozmawiamy przez telefon, ona raz na jakiś czas napisze dwa płytkie zdania na fejsie i z równie głębokim zaangażowaniem odniesie się do przedstawionego przeze mnie obszernie problemu, który pojawił się w moim życiu (przedstawionego za jej zgodą, wręcz na jej życzenie - a zna mnie przecież od dawna i wie, że streszczanie się nie należy do moich najmocniejszych stron, zresztą myślę, że to mój atut, nie słabość).
Użytkownik: aleutka 2006-12-04 13:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Nie wiem. Tu musialabys sie zastanowic. Samo szukanie rozrywki, radosci, ciekawej historii niekoniecznie jest zaraz zle. To jedna z podstawowych przyjemnosci plynacych z literatury.

Natomiast jesli rzeczywiscie czujesz ze to jalowe, nic nie dajace, puste historyjki (bo sa i takie) to moze warto poszukac czegos lepszego, ciekawszego. Nic nie piszesz o tym jakie ksiazki czytasz a to moze miec podstawowe znaczenie. Mozesz poszukac czegos co cie bardziej zaciekawi, zostawi cos interesujacego. Niekoniecznie od razu super trudnego i ach och przeambitnego, tylko po prostu dobrego. Czytanie wylacznie po to zeby zabic czas i zaraz zapomniec moze wlasciwie byc bez sensu.
Użytkownik: Jakolinka 2006-12-04 16:23 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Nie jest to strata czasu. A już na pewno nie z takimi książkami, jakie ty czytasz (o ile się orientuję po krótkim rzuceniu okiem na listę ocenionych przez Ciebie książek). To się tylko tak wydaje, że czytanie jest stratą czasu. Ale po jakimś czasie (jeżeli będziesz siebie obserwowała) zobaczysz, jak wiele dzięki temu zyskałaś.

No chyba, że przez czytanie coś tracisz. Coś cenniejszego. Przyjaciół na przykład. Wtedy należy coś zmienić.
Użytkownik: banan881 2006-12-04 19:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie jest to strata czasu.... | Jakolinka
Ja wychodzę z założenia, że z KAŻDEJ, nawet pozornie najprostszej i najgłupszej ksiazki, można się czegoś dowiedzieć (nauczyć).
Użytkownik: Jakolinka 2006-12-05 12:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja wychodzę z założenia, ... | banan881
Zgadzam się. Chociaż czasami można się tylko nauczyć jak nie pisać książek, niestety. Ale to rzadkość na szczęście.
Użytkownik: Pingwinek 2017-07-25 20:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie jest to strata czasu.... | Jakolinka
Można zastanawiać się, czy przyjaciół traci się przez czytanie, czy raczej czytanie zastępuje (nieudolnie?) straconych przyjaciół i wypełnia zbyt wielką ilość wolnego czasu... Stary wątek, ale wróciła do mnie refleksja.
Użytkownik: Sailor 2006-12-12 10:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Nie przejmuj się! Czytaj to, na co masz ochotę, co cię interesuje, a nie zmuszaj się do czytania jakichś naukowych książek, bo to nic nie da, nie staniesz sie przez to mądrzejsza! Jeśli książki cię nie interesują, nie zapamiętasz ich i już. Poza tym przekonasz się, że treści przczytane w intersujacych cię książkach pozostaną ci w pamięci i kiedyś wrócą, właśnie wtedy, kiedy będziesz ich najbardziej potrzebować. Czytaj więc dla relaksu!
Użytkownik: Vemona 2006-12-12 11:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie przejmuj się! Czytaj ... | Sailor
Czytanie dla relaksu absolutnie nie jest stratą czasu, przecież ludzki mózg to takie skomplikowane urządzenie, że potrzebuje różnych bodźców. Czasem w środku sesji zamiast za notatki albo podręcznik biorę się za jakąś lekką, łatwą i przyjemną książkę, dla relaksu właśnie, żeby odpocząć. Potem nauka idzie lepiej, łatwiej się skupić, umysł też potrzebuje odpoczynku. Czytaj dla relaksu to, co lubisz i zupełnie się nie przejmuj tym, że ktoś czyta poważniejsze książki - wszystko zależy od tego, co akurat komu jest potrzebne. :-)
Użytkownik: Anna 46 2006-12-12 20:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Czytanie dla relaksu abso... | Vemona
Czas nauki, dokształcania i czytania literatury fachowej mam już za sobą.
Pomimo, ze człowiek powinien się doskonalić całe życie - czytam w y ł ą c z n i e dla przyjemnośi i relaksu. I nie uważam tego za czas utracony, raczej za odnaleziony...:-)))
Użytkownik: Vemona 2006-12-12 20:54 napisał(a):
Odpowiedź na: Czas nauki, dokształcania... | Anna 46
Oczywiście, że odnaleziony!! Czas poświęcony na coś, co się kocha, na pasję, która rozwija mimochodem zupełnie, to najpiękniejszy czas świata!!
Ktoś wspomniał, że z każdej książki coś można wynieść, choćby jakąś ciekawostkę, drobiazg o którym się nie wiedziało - i to prawda, w najzwyklejszym kryminałku czasem się trafi na wspaniały cytat, po którym szuka się więcej, informację, która może się do czegoś kiedyś przydać. A najwięcej się pamięta właśnie z takich nieobowiązkowych, swobodnie wybieranych lektur.
Tak na marginesie, zazdroszczę Ci Anno, że masz za sobą te różne dokształcania, muszę wytrwać jeszcze do czerwca, żeby wreszcie odetchnąć i móc spokojnie czytać dla relaksu. :-)
Użytkownik: Anna 46 2006-12-12 21:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Oczywiście, że odnalezion... | Vemona
Czekaj, czekaj, ja się przecież ustawicznie dokształcam! Namiętnie czytuję (i kupuję) książki kucharskie i uwielbiam eskperymenty rozmaitych kuchni.
Ale to się pewnie nie liczy, bo dla przyjemności własnej...:-)))
Użytkownik: Vemona 2006-12-12 21:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Czekaj, czekaj, ja się pr... | Anna 46
No pewnie!! Dla przyjemności własnej, to Ty te książki czytasz jakby dla relaksu, nie dokształcasz się zawodowo i przymusowo, względnie z konieczności. :-))) Ja chwilowo z konieczności i dlatego tak tęsknię za czasem, kiedy wreszcie będę mogła przestać, a co poniektóre zalecane lektury przeczytać dla przyjemności.
Swoją drogą, podziwiam Cię za te upodobania kulinarne, dla mnie nie ma większej kary, niż zagnanie do kuchni i szczerze mówiąc wolę pozmywać po przyjęciu na 25 osób niż zrobić obiad dla dwojga. Aż wstyd, ale niewiele w tej dziedzinie potrafię. Gdybym nie mogła czytać, to zabrałabym się za haftowanie, ale gary to niekoniecznie...
Użytkownik: Pingwinek 2020-04-01 19:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Czekaj, czekaj, ja się pr... | Anna 46
Chciałabym mieć talent do kucharzenia... Wtedy też bym eksperymentowała i czerpała z przygotowywania potraw ogrom przyjemności...
Użytkownik: Pingwinek 2017-07-25 20:13 napisał(a):
Odpowiedź na: Oczywiście, że odnalezion... | Vemona
Jeszcze parę lat temu też wierzyłam święcie, że czas spędzony na lekturze to czas odnaleziony... Dziś, kilkaset książek dalej, nie mam już takiej pewności. Może nie od razu - strata - ale czytanie bywa kiepskim substytutem prawdziwego życia. Przeważnie nazywam je swoją pasją, ale raczej nic innego mi już nie pozostało.
Użytkownik: Vemona 2017-07-26 21:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Jeszcze parę lat temu też... | Pingwinek
Cóż, kwestia podejścia, jak myślę. Osobiście nie widzę w prawdziwym życiu takich walorów, które przeważałyby czytanie. Mnie czytanie daje odpoczynek od życia. :)
Użytkownik: Pingwinek 2017-07-26 22:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Cóż, kwestia podejścia, j... | Vemona
Dobrze dla Ciebie :)
W moim przypadku to chyba jednak bardziej ucieczka.
Użytkownik: Vemona 2017-07-27 11:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Dobrze dla Ciebie :) W m... | Pingwinek
Chyba dobrze jest mieć jakąś możliwość ucieczki w razie potrzeby....
Użytkownik: Pingwinek 2017-07-27 16:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Chyba dobrze jest mieć ja... | Vemona
Niby tak, ale uciekanie nałogowe, w nadziei, że problemy same się rozwiążą, już nie jest dobre...
Użytkownik: Vemona 2017-07-27 21:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Niby tak, ale uciekanie n... | Pingwinek
Chyba żaden nałóg nie jest dobry, niestety. Tzn. bywa dobry w trakcie używania, ale nie niesie se sobą zbyt wiele pozytywów....
Użytkownik: Pingwinek 2017-07-27 22:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Chyba żaden nałóg nie jes... | Vemona
Chyba tak.
Użytkownik: ulaluna 2006-12-13 01:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
moim zdaniem czytanie dla relaxu jest i zdrowe i wskazane..nie nie jestem lekarzem:)dla mnie odreagowanie na stress na studiach czy w pracy jest ksiazka, nie musi byc ani za madra czy za glupia, tylko po prostu ta ktora mam ochote poczytac i ktora wiem ze mnie zrelaksuje lub uspokoi lub tez pozwoli zapomniec na chwile o problemach.A wiec jak lubisz powiesci to je czytaj.Z czytaniem jak z jedzeniem jedni lubia paprykarz inni czekolade;)) jedno i drugie daje energie,ok juz nie filozofuje.
pozdrawiam
Użytkownik: Tiril 2006-12-13 18:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Ja czytam książki żeby się zrelaksować, dla mnie czytanie to nie strata czasu, stratą czasu by było nie czytanie książek. Jak się denerwuje tylko za ksiażke łapie i one tylko pomagają mi sie odprężyć;))
Użytkownik: *dido*27 2006-12-19 15:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Moim zdaniem, nawet książki, które teoretycznie nic nie wnoszą, warto sobie poczytać. Gdyby nie było "lżejszych" książek, znaczna część ludzkości zniechęciłaby się do czytania.


A czy warto oderwać się od rzeczywistości, przenieść w świat, gdzie nie ma naszych problemów, poczuć się kim innym...? Jestem pewna, że tak!
Użytkownik: Tamarynka 2006-12-19 19:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Eeee... no, moim zdaniem to każda książka coś wnosi, nawet taką małą, maluteńką myśl, a jeżeli dostarcza tylko rozrywki (w co wątpię) to też jakoś urozmaica ci życie, prawda?
Więc się nie martw, że bez pożytku pożytkujesz czas:D
Użytkownik: Hypnos 2006-12-19 21:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Absolutnie NIE. Każda książka przynosi nam korzyści, nawet te, które nam się nie podobają, gdyż wiemy jakich w przyszłości mamy unikać. Poza tym czytanie rozwija wyobraźnie i wprawia w ruch szare komórki, które często przydają się w życiu. I na pewno jest pożyteczniejsze niż oglądanie nudnych i po prostu głupich programów w telewizji.
Użytkownik: Dorota11 2006-12-26 15:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Czy ty upadłaś na głowę????
Czytanie książek to marnowanie czasu???
Maprawdę dziwię się jak można wymyślić coś tak głupiego. Moim zdaniem czytanie książek jest najlepszym sposobem na nudę i nawet jeżeli nie czytasz książe naukowych tylko powieści itp. to co jak co, ale to najlepszy sposób na dobre spożytkowanie czau wolnego!!!!
Użytkownik: Idusia 2007-03-22 12:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Myślę, że nie ma czegoś takiego jak czytanie równoważne marnowaniu czasu. Możesz spróbować zmienić trochę gatunki, poszukać dobrze napisanej literatury popularnonaukowej od czasu do czasu, jeśli ma Ci to poprawić humor :)

A z czasem i ilością przeczytanych stron możesz kiedyś stwierdzić, że radość niesie Ci czytanie i czegoś bardziej naukowego - starczy tylko, że znajdziesz dziedzinę. Ścisłym umysłom zazwyczaj łatwiej przychodzi zlokalizowanie własnej gałęzi nauki, humanista często dłużej skacze z kwiatka na kwiatek: choćby to była fascynacja powieścią, filozofią Kanta, czy historią Starożytnego Egiptu. Każda z tych rzeczy może procentować później, nawet jeśli nie w sposób tak oczywisty jak doskonała znajomość procesu fermentacji ;)
Użytkownik: miau 2007-03-24 18:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
To zależy jak na to patrzysz. Moim zdaniem nie jest to strata czasu bo i tak nie miałabym co z nim robić. Jak rozrywka to rozrywka a nie nauka:)
Użytkownik: dorota89 2007-04-19 18:38 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Czytanie książek w czasie wolnym(choć od pewnego momentu mam go bardzo mało) jest dla mnie świetnym relaksem. Mogę dzięki temu poznać nowych literackich bohaterów, starać wczuć się w ich położenie. Na pewno oderwać się od codziennych zmartwień czy pofantazjować.
Użytkownik: Żółwik 2007-04-23 19:51 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Nie ma nic przyjemniejszego od czytania dla relaksu. No może za wyjątkiem jeszcze kilku drobiazgów. Ale stratą czasu? Nigdy :)
Użytkownik: mika.monk 2007-05-15 20:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
STRATA CZASU?! To jest najprzyjemniejsza rzecz pod słońcem:)
Użytkownik: Teofila 2007-05-15 21:21 napisał(a):
Odpowiedź na: STRATA CZASU?! To jest na... | mika.monk
Nie mogę się nie zgodzić :) Ale chodzi mi bardziej o taką np.: sytuację: czasami nie uczę się zbyt dużo na sprawdzian, bo mam jakąś interesującą książkę do czytania. I tak dostaje z tego sprawdzianu 5 czy 6, ale w wolnym czasie mogłabym np.: pouczyć się angielskiego (co także sprawia mi niemałą przyjemność), a przyniosłoby mi więcej korzyści i teraz, i w przyszłości.
Użytkownik: Bacia 2007-05-16 10:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie mogę się nie zgodzić ... | Teofila
Czytanie książek nigdy nie jest stratą czasu. Obojętnie, czy czytamy bo musimy, czy dla przyjemności, to zawsze płynie z tego jakiś pożytek. Proponuję przejrzeć piękne aforyzmy o czytaniu. Będzie odpowiedź na pytanie. Mnie się podobają te:
"Czytanie dobrych książek jest niczym rozmowa z najwspanialszymi ludźmi minionych czasów"
/Kartezjusz/
"Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem"
/przysłowie chińskie/
"Książki są jak towarzystwo, które sobie człowiek dobiera"
/Monteskiusz/
Użytkownik: Luk17 2007-05-16 11:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Jak dla mnie czytanie książek nie jast stratą czasu.Dzięki nim można poznać wiele słów, nauczyć się ich pisowni, mieć większe bogactwo leksykalne, a na wypracowaniach w szkole można użyć opisu miejsc i bohaterów zawartych w książkach i dzięki temu dostać dobrą ocenę. Mówię to na własnym przykładzie. Kiedyś za opisanie bohatera książki, która nie była lekturą obowiązkową, dostałem szóstkę.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2017-07-28 07:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Jak dla mnie czytanie ksi... | Luk17
Z drugiej strony w Mitologia chrześcijaństwa: Kryzys wiary chrześcijańskiej (Rosa Peter de) słusznie autor pisze: "Życie jest o wiele za krótkie, by tracić czas na czytanie książek, o których po przekartkowaniu wiemy, że nic nam nie dadzą. Żeby się czegoś nauczyć, musimy potknąć się na stopniu schodów, tak żeby nami wstrząsnęło, a przynajmniej żebyśmy coś zauważyli. Więcej sensu ma przeczytanie jednej książki, która zmieni choć jedno założenie, jedną ustaloną ideę, niż przeczytanie dwudziestu, które pozostawią nas takimi, jacy jesteśmy."
Użytkownik: ElaKorcz 2017-07-27 10:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Czytanie książek nie może być stratą czasu. Książki nie muszą być edukacyjne, aby wnosiły coś do naszego życia. Dla mnie strata czasu jest wtedy, gdy naprawdę nic nie robię lub patrze się ślepo w telewizor bez jakiegokolwiek zainteresowania.
Użytkownik: Anna125 2017-07-27 11:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Czytanie książek nie może... | ElaKorcz
Dla mnie teź czytanie nie jest stratą czasu. W źyciu rozwijają nas różne rzeczy, nawet czytanie etykiet z braku laku, choć "lak", czyli książki zawsze jakieś mam ze sobą. A kiedy chcesz sobie sprawić przyjemność nie ma nic lepszego niż książka, czytanie, kupowanie, wypożyczanie. I nie zawsze musi być tzw najwyższych lotów.
Użytkownik: aleutka 2017-07-28 09:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Czytanie książek nie może... | ElaKorcz
Ale tak samo mozna czytac. Bezmyslnie. Wszystko co robimy nieuwaznie moze byc strata czasu. A nicnierobienie jest czasem niezbedne :)
Użytkownik: ahafia 2017-07-28 09:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdy mam wolny czas, to cz... | Teofila
Myślę, że odpowiedź na to pytanie w znacznym stopniu zależy od etapu życia, na jakim się znajdujemy. Zauważcie, że pytanie zadała bardzo młoda osoba, a wypowiedziało się też kilka innych, dla których szkoła wciąż była codziennością, a znalezienie miejsca w życiu celem, co zazwyczaj wymaga kształcenia, pochłaniania kolejnych podręczników i nieustannego rozwijania się.
Doskonale to rozumiem, bo przez długie lata sama czytałam po coś, zawsze w jakimś celu i lektura musiała spełniać określone wymagania - to też było przyjemne, bo lubię to, czym się zajmuję, ale zawsze istniała świadomość, że muszę, albo przynajmniej powinnam. Ten intensywny etap już za mną i znowu czytam wyłącznie dla przyjemności, a jest to ta pierwotna przyjemność, jaką odczuwałam jeszcze zanim pojawiła się presja matury i kolejnych szkół. Nawet niespecjalnie dobieram lektury, nie muszą być bardzo wartościowe, najwyżej się później poznęcam w czytatce. Po prostu czytam i czerpię z tego przyjemność taką samą, jak inni odczuwają jedząc lody truskawkowe lub siedząc godzinami nad wędką ze wzrokiem utkwionym w spławiku.
Szukanie przyjemności w życiu jest naturalną potrzebą człowieka. Oprócz pracy, nauki i spełniania różnych obowiązków potrzebujemy też odpoczynku i zadowolenia, a każdy znajduje ich źródeł na własną rękę. Jeśli czytanie, gra w badmintona, czy śpiew chóralny dają nam trochę szczęścia to są dobre i nigdy nie są stratą czasu.
Użytkownik: Teofila 2017-08-24 19:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Myślę, że odpowiedź na to... | ahafia
Dziękuję - post napisałam 11 lat temu, czyli w wieku lat 14. Gdybym mogła, to bym go usunęła, ale chyba nie ma takiej możliwości w biblionetce, a pytanie, które zadałam, już od dawna mnie nie nurtuje ;)
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: