Dodany: 14.10.2006 20:37|Autor: Harey

Pamiętnik Zygmunta Kałużyńskiego


Kałużyński jest niezapomnianym krytykiem filmowym, ale czy tylko? Z "Pamiętnika Orchidei" poznamy jego drugą twarz - nie tylko znawcy kina, ale również prawdziwego bibliofila, człowieka oczytanego, który dzieli się z nami swoimi literackimi fascynacjami. Mamy okazję rozsmakować się w rozważaniach wnikliwego intelektualisty; od tematu nauki, wiedzy o wszechświecie, poprzez wiarę w Boga, a także historię - I wojnę światową, czasy systemu, aż po nasz współczesny świat: "(...) sukces materialny stał się obsesją naszej obecnej cywilizacji"*. Kałużyński przywołuje w tym miejscu książkę etnologa Marshalla Sahlinsa pt. "Gospodarka epoki kamiennej", która mówi o życiu prymitywnych plemion w Australii. "Europejczyk będzie skłonny mniemać, że są oni nędzarzami nie posiadającymi niczego; Sahlins uważa, że raczej należy ich określić jako wolnych: nie dręczą ich dwie klęski społeczeństwa przymusowego: ambicja i chciwość"**. Kałużyński prowadzi nas przez XX wiek - dzieląc się ciekawymi przemyśleniami, które są implikacją jego wnikliwych obserwacji i bystrego umysłu intelektualisty, jednocześnie odwołuje się do najciekawszych wątków filmowych, literackich, popularnonaukowych, co sprawia, że lektura jego "pamiętnika" poszerza nasz światopogląd, a przy tym jest znakomitą rozrywką, za sprawą lekkości pióra. Szkoda tylko, że żadna książka nie wyjdzie już spod Jego ręki, a może Kałużyński pisze nadal, ale inaczej i już nie tutaj, ale na świetlistej łące, o jakiej wspomina w swoich "zapiskach", opisując krótki film Normana Corwina o chłopcu imieniem Jones, który błąka się po labiryntach biurowego molocha w poszukiwaniu swojego pieska, który wpadł pod samochód. Odsyłają go z jednego pokoju do drugiego, od jednego urzędnika do następnego, od jednych drzwi do kolejnych, aż w końcu zrezygnowany malec zbiera się do wyjścia i w tym momencie urzędnik woła za nim: "Zaczekaj, Jones. Panie woźny! Proszę wpuścić Jonesa (...). Woźny otwiera jeszcze jedne drzwi. Widnieje za nimi nieskończenie świetlista łąka, na progu siedzi piesek, który z radosnym szczekaniem biegnie do Jonesa.(...) Jeden z najpiękniejszych filmów w mojej karierze"***.


---
* Zygmunt Kałużyński, "Pamiętnik Orchidei. Zapiski ocalonego z XX wieku", Instytut Wydawniczy Latarnik, Michałów - Grabina 2003, s. 96.
** Tamże, s. 97.
*** Tamże, s. 195.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 4007
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 6
Użytkownik: --- 16.10.2006 00:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Kałużyński jest niezapomn... | Harey
komentarz usunięty
Użytkownik: --- 16.10.2006 00:54 napisał(a):
Odpowiedź na: Kałużyński jest niezapomn... | Harey
komentarz usunięty
Użytkownik: Harey 17.10.2006 13:47 napisał(a):
Odpowiedź na: komentarz usunięty | ---
Kałużyński sporo miejsca poświęca właśnie I wojnie światowej, podkreślając, że historia jakby zapomniała o jej tragizmie, koncentrując się na II wojnie światowej.
Użytkownik: --- 17.10.2006 16:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Kałużyński sporo miejsca ... | Harey
komentarz usunięty
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 16.10.2006 17:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Kałużyński jest niezapomn... | Harey
Widzę, że jest więcej amatorów jego pisania, i cieszy mnie to, bo uważam, że pióro miał doskonałe, i nawet człowieka niezupełnie zorientowanego w tematyce filmu potrafił mnim zainteresować. Polecam też - jeśli jeszcze nie czytałaś - "Pamiętnik rozbitka".
Użytkownik: sowa 16.10.2006 18:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Widzę, że jest więcej ama... | dot59Opiekun BiblioNETki
Dot, znów mnie ubiegłaś - dokładnie to samo zamierzałam napisać (ale nie zdążyłam, bo musiałam dużo przeczytać). Chociaż powiedziałabym raczej, że nawet czytelnik zupełnie niezorientowany w dziedzinie filmu może z tej lektury czerpać wielką przyjemność i przy okazji nabywać wiedzy rozmaitej. Tylko "Pamiętnika rozbitka" nie znam (jeszcze).
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: