Dodany: 2006-06-02 17:16|Autor: emilusia12

Książki i okolice> Książki w ogóle

Piszemy wspólnie książkę!


Wiem, że ten temat już jest ale nie moglam się powstrzymać aby go powtórzyć:). Tym razem ja zacznę tę książkę dość dlugim początkiem. " Magda potknęła sie na chodniku i z rąk wypadły jej książki z biblioteki. Uwielbiała czytać, kochała to. Nie była okazem piękności- blond włosy, zielone oczy, kilka piegow na twarzy. Zaczęla zbierać dzieła różnych pisarzy. Nagle stanął przed nią piękny chłopak o czarnych wlosach. Pochylił się i zaczął pomagać dziewczynie. Po chwili zapytał..."
Wyświetleń: 43584
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 122
Użytkownik: emilusia12 2006-06-02 17:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
[pomóżcie mi pisać tę książkę] "Ile masz lat? Ja 15. Ona zaczerwienila się po uszy i odpowiedziala..."
Użytkownik: yuki127 2006-06-02 20:51 napisał(a):
Odpowiedź na: [pomóżcie mi pisać tę ksi... | emilusia12
ee 19. " wydusiła z siebie, po czym obrzuciła chłopaka zdziwionym spojrzeniem. Kto to widział żeby pytac obcych o wiek i to do tego jeszcze dzieczyne. Przygadałaby mu, ale jej skarby walały sie po chodniku i na nich skupiła w pełni swą uwagę.
Użytkownik: emilusia12 2006-06-02 21:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
"Chłpak jednak nie poddawał się "Mam na imię Witek. Choć kilka lat różnicy mniędzy nami jest to poznamy się bliżej. Podasz mi swój..."
Użytkownik: yuki127 2006-06-02 21:57 napisał(a):
Odpowiedź na: "Chłpak jednak nie p... | emilusia12
numer telefonu?" zapytał.
Tego już było za wiele. "Świr"- pomyślała magda - " do tego diabelnie pewny siebie świr"- po chwili dodała. Spojrzała na niego i przyszedł jej do głowy zabawny pomysł. Ngdy nie należała do odważnych, wręcz przeciwnie była niesmiała osobą. jednak w tym momencie jakaś siła podkusiła ją i powiedizała:
" Dam jeśli odpowiesz na moje pytanie związane z jedną tych tutaj ksiązek"
Użytkownik: cynkol 2006-06-03 16:59 napisał(a):
Odpowiedź na: numer telefonu?" zap... | yuki127
Witek chrząknął z zakłopotaniem, poczym pochylił się i podniósł przypadkowy tom. Nie wiedział co powiedzieć, więc przekartkował go parę razy, a potem przez chwilę gorączkowo wpatrywał się w okładkę.
- "120 dni Sodomy"... - wyszeptał, gdy nagle ogarnęło go olśnienie.
- Aaaa, Sodoma, to wiem, mówiliśmy kiedyś o tym na lekcji religii. Nie wiedziałem, że czytasz takie święte książki.
Magda po raz drugi spąsowiała, a potem w kąciku jej ust pojawił się ledwie dostrzegalny uśmiech.
- Oddaj! - powiedziała zdecydowanie -... i zapisz sobie telefon.
Witek z zadowoleniem wyciągnął....
Użytkownik: Paja 2006-06-03 17:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Witek chrząknął z zakłopo... | cynkol
...bilet autobusowy po przejściach i ołówek.
-Już możesz dyktować-powiedział z widocznym zadowoleniem.
"Nie podam temu dzieciakowi mojego numeru" powiedziała magda w myślach, ale tak że nawet sama siebie nie przekonała co do treści swych słów...
Użytkownik: yuki127 2006-06-03 17:59 napisał(a):
Odpowiedź na: ...bilet autobusowy po pr... | Paja
" NIby po co mu własciwi mój numer?"- rozważała dalej Magda
Głęboko westchneła po czym poweidzziała:
Użytkownik: emilusia12 2006-06-03 18:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
"-60432122. Witek dość zdziwiony powiedział:
-Brak jednej cyfry. Magda uśmiechnęła się pod nosem:
-Wiem-powiedziała-Ale musisz zgadnąć tę cyfrę.
On mruknął skołowany:..."
Użytkownik: szylwunia 2006-06-03 19:50 napisał(a):
Odpowiedź na: "-60432122. Witek do... | emilusia12
-Zgadnąć?!...hmmm,a może chociaż dasz jkąś wskazówkę?-zapytał
- dobrze,popatrz więc na ten numer jeszcze raz,dodaj wszystkie cyfry i podziel przez pięć-powiedziała Magda,która była już troszkę poddenerwowana
-czyli 4!-krzyknął zadowolony Witek
-tak,detektywie-odparła...
Użytkownik: emilusia12 2006-06-03 20:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
"...i odeszła. On dogonił ją i rzekł:
-Gdzie mieszkasz?
-Odczep się!- wybuchnęła w końcu- Wkurzasz mnie! Śpieszę się do..."
Użytkownik: yuki127 2006-06-04 14:27 napisał(a):
Odpowiedź na: "...i odeszła. On do... | emilusia12
muzeum" - i ruszyła szybkim krokiem przed siebie.
Witek skołowany, jednak sie nie poddawał. Zaczął za nia iść.
Magda zirytowana przyspieszyła kroku gotowa lada chwila wybuchnać.
Użytkownik: cynkol 2006-06-04 22:16 napisał(a):
Odpowiedź na: muzeum" - i ruszyła ... | yuki127
Nagle nerwowym ruchem sięgnęła do torebki i chwyciła mocno kartonowe pudełko. Zacisnęła wargi i wyciągnęła paczkę papierosów. Tym razem były to "Fajranty" Bartka... Magda chciała już trzeci raz pokryć się rumieńcem, lecz zamiast tego zapaliła papieros i odruchowo spojrzała na zegarek. Było zbyt późno...


Użytkownik: Moloko 2006-06-04 22:29 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
...aby mogła dotrzeć do muzeum pieszo na czas, a w pobliżu jak na złość nie było żadnego przystanku autobusowego. Ulice świeciły pustkami jak nigdy dotąd. W dodatku zaczynało padać i zdenerwowana Magda pomyślała, że po raz kolejny zawiedzie tatę, któremu przecież obiecała pomóc w...
Użytkownik: Paja 2006-06-05 19:25 napisał(a):
Odpowiedź na: ...aby mogła dotrzeć do m... | Moloko
...renowacji zabytków. Właściwie już od dawna szykowala się na ten dzień. Uwielbiała "towarzystwo historii"... A tu nagle zjawia się ten koleś i wszystko...
Użytkownik: Mari2 2006-06-05 19:53 napisał(a):
Odpowiedź na: ...renowacji zabytków. Wł... | Paja
...zepsuł. Magda miała zaplanowany cały dzień i nie spodobało się jej że musi teraz to zmienić. "Może uda mi się coś jeszcze z tym zrobić" pomyślała...
Użytkownik: oldned 2006-06-05 19:56 napisał(a):
Odpowiedź na: ...renowacji zabytków. Wł... | Paja
psuje."No nic.Musze się pospieszyć, to może jeszcze zdąże.Przynajmniej dziś nie spotkałam żadnych Łoni i Słasic, a o Pćmach już nie wspominając."Pomyślała biegnąc do muzeum.
Użytkownik: oldned 2006-06-05 19:58 napisał(a):
Odpowiedź na: psuje."No nic.Musze ... | oldned
Wiry czasowe ostatnio nie dawały jej sopokoju.
Użytkownik: szylwunia 2006-06-05 21:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiry czasowe ostatnio nie... | oldned
Lecz mimo wszystko coś ciągnęło ja do tego Witka.
Użytkownik: y4yko 2006-06-05 22:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Lecz mimo wszystko coś ci... | szylwunia
Tymczasem Witek dyskretnie ją obserwował zza rogu. Zauważył,że dziewczyna skręca w ciemny zaułek. "hmmm... to chyba nie jest droga do muzeum" - pomyślał.
Użytkownik: Paja 2006-06-06 16:08 napisał(a):
Odpowiedź na: Tymczasem Witek dyskretni... | y4yko
Postanowił śledzić Magdę. Już od podstawówki wydawała mu się wspaniała. Zawsze gdy widział ją na korytarzu w szkolnym mundurku jego serce drgało, a ona nie wiedziała o jego istnieniu. Dzisiaj właśnie zawarł z nią znajomość. Od dawna czekał na tę chwilę. Myślal "Ona nie jest z rodzaju takich które...
Użytkownik: emilusia12 2006-06-06 16:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
są głupimi, zaczepiającymi chłpoaków panienkami." Ruszył za Magdą.Wiedział o niej wszystko- gdzie mieszka, co lubi, a czego nie... Wiedział, że go okłamała w sprawie wieku- miała przecież 16 lat. Odczuł to boleśnie jednak nie dał po sobie tego poznać. Magdę owładnęły całkiem inne myśli: "Już nie zdążę do muzeum. Idę do...
Użytkownik: y4yko 2006-06-06 18:18 napisał(a):
Odpowiedź na: są głupimi, zaczepiającym... | emilusia12
... do? nie - idę na stacje, może jeszcze zdążę na pociąg. Tylko czy, aby ten cały Witek nie idzie gdzieś za mną...?" Magda rozejrzała się dookoła i zdawało jej się, że gdzieś przed oczami mignęła jej czerwona kurtka chłopaka. Nagle...
Użytkownik: cynkol 2006-06-06 20:51 napisał(a):
Odpowiedź na: ... do? nie - idę na stac... | y4yko
potknęła się i papieros wypadł jej z ręki, więc bez namysłu sięgnąła do torebki i zapaliła nowy. Witek z przerażeniem pomyślał...
Użytkownik: emilusia12 2006-06-07 15:45 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
"Zaraz mnie zobaczy." Szybko zaczął szukać jakiejś kryjówki. Lecz jego myśli odlatywały do Magdy, która właśnie wsiadała do pociągu. Schronienie było zbędne. Wsadził ręce w kieszenie i "odleciał" z tego świata. Kochał ją ale nie wiedział że ona pali. To zmieniało całkowicie postać rzeczy. "Może przy mnie ona się zmieni" szepnął cicho i pocieszony poszedł do swojego domu. Czekała tam na niego matka i...
Użytkownik: anutka 2006-06-07 17:37 napisał(a):
Odpowiedź na: "Zaraz mnie zobaczy.... | emilusia12
talerz gorącej zupy. Zjadł szybko, żeby uniknąć wścibskich pytań matki, potem zamknął się w pokoju i nastawił głośno muzykę.
"muszę ją mieć..." śpiewał Rysiek Riedel z Dżemu, a Witek zastanawiał się, jak zdobyć serce Magdy. Przebiegł oczami po półce, na której walały sie stosy książek. "Może tędy droga?" - pomyślał. Spróbował sobie przypomnieć, jakie książki upadły jej na chodnik. Były tam:
Użytkownik: Tamarynka 2006-06-09 16:56 napisał(a):
Odpowiedź na: talerz gorącej zupy. Zjad... | anutka
"Sto lat samotności", tak... I... i co jeszcze? zaraz, zaraz! Tak! "Don Kichot"! I jeszcze "Czekolada". Tę książkę pamiętał z czasów gdy czytała ją jego 21 - letnia siostra, Alina. Pamiętał jeszcze taką w zielonej okładce... "Lola"? "Lolek"? "Lolita"? Tak!
- Lo - li - ta - wyszeptał. - To może być klucz!
- Co tam, marzycielu? - Witek usłyszał szyderczy głos ze strony drzwi. To był jego...
Użytkownik: Mari2 2006-06-07 17:37 napisał(a):
Odpowiedź na: "Zaraz mnie zobaczy.... | emilusia12
...brat. Z bratem nigdy nie umiał się dogadać. Często zastanawiał się czemu tak jest ale nie mógł znaleźć żadnej sensownej odpowiedzi. Może wynika to z...
Użytkownik: y4yko 2006-06-07 19:02 napisał(a):
Odpowiedź na: ...brat. Z bratem nigdy n... | Mari2
... faktu, że nigdy nie był takim luzakiem jak Szymon, jego brat. Witek nie chadzał na imprezy, nie palił, nie pił, nie wagarował. Witek czytał - uwielbiał to! dlatego pomyślał, że droga do Magdy musi wieść przez książki. "Przynajmniej na tym się trochę znam" - pomyślał - "Zaraz, zaraz, co tej Magdzie wypadło z ręki, kiedy na siebie wpadliśmy? Czy przypadkiem nie była to ksiązka...
Użytkownik: oldned 2006-06-07 19:36 napisał(a):
Odpowiedź na: ... faktu, że nigdy nie b... | y4yko
..."Posągi-najdoskonalsze arcydzieła sztuki"? Może zrobie jakiś posąg i przemyce go do muzeum, w którym pracuje jej ojciec? Materiały wezme od Heńka z budowy. Ale skąd wytrzasnąć dłuto?
Użytkownik: maniaoh 2006-06-07 22:09 napisał(a):
Odpowiedź na: ..."Posągi-najdoskon... | oldned
Eee tam... Po co zaraz dłuto. Wystarczy młotek i jakiś pilnik. Na pewno coś się znajdzie w tych śmieciach, co to Szymon trzyma pod łóżkiem...
Właśnie wychodził z domu, gdy usłyszał przeraźliwy krzyk matki - Na Boga, po co ci ten łom?! I piła?! Idziesz kogoś zamordować?
Użytkownik: emilusia12 2006-06-09 14:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
-Mamo spokojnie. Wszystko pod kontrolą. Muszę tylko zrobić....
Użytkownik: Tamarynka 2006-06-09 16:59 napisał(a):
Odpowiedź na: -Mamo spokojnie. Wszystko... | emilusia12
...posąg na plastykę. Posąg Lolity. - dodal po cichu. - Nie. Posąg Magdy. Zadowolony wyruszył w poszukiwaniu odpowiednio dużego ateriału na rzeżbę. Szukał długo ale...
Użytkownik: emilusia12 2006-06-09 17:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
nie mógł nic znależć. Nagle zaświtało mu w głowie. "Może w muzeum mają cos na czym można robić rzeżby!"- pomyślał i ruszył w stronę muzeum. Jednak...
Użytkownik: Mari2 2006-06-09 20:06 napisał(a):
Odpowiedź na: nie mógł nic znależć. Nag... | emilusia12
...w trakcie tej wycieczki zatrzymała go policja. Wydało im się podejrzane, że młody chłopak idzie z łomem i piłą...
Użytkownik: szylwunia 2006-06-11 21:41 napisał(a):
Odpowiedź na: ...w trakcie tej wycieczk... | Mari2
po krótkiej rozmowie z władzami o tym co niesie i dlaczego,ruszył w strone muzeum.
Użytkownik: Tamarynka 2006-06-13 17:43 napisał(a):
Odpowiedź na: po krótkiej rozmowie z wł... | szylwunia
Ale i tam nie znalazl nic godnego uwagi. W końcu zdecydował, że zrobi zwykłą babkę z piasku, w tym celu...
Użytkownik: y4yko 2006-06-14 10:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale i tam nie znalazl nic... | Tamarynka
...udał się na pobliski plac zabaw. Już zaczął zbierać piasek do wiaderka, już zaczął się zastanawiać, w jaki sposób go najlepiej wykorzystać, gdy wtem jego oczom ukazała się... Magda. "Magda?" - pomyślał - "Skąd ona tu...? Dlaczego? Nic nie rozumiem..."
Użytkownik: szylwunia 2006-06-14 15:24 napisał(a):
Odpowiedź na: ...udał się na pobliski p... | y4yko
okazało się,że to właśnie Magda go śledziła.Był bardzo zdziwiony.Myslał,że może uda mu się z nią porozmawiać.
Użytkownik: Tamarynka 2006-06-15 17:08 napisał(a):
Odpowiedź na: okazało się,że to właśnie... | szylwunia
Ale nie. dziewczyna na jego widok natychmiast umknęła do najbliższego sklepu. Nie miał zamiaru się narzucać bo...
Użytkownik: szylwunia 2006-06-15 19:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale nie. dziewczyna na je... | Tamarynka
pomyślałby,że ona...
Użytkownik: Paja 2006-06-16 17:27 napisał(a):
Odpowiedź na: pomyślałby,że ona... | szylwunia
...kryję w sobie jakiś problem...tajemnicę...pozornie cicha skromna zaczytana i nagle zaczyna śledzić chłopaka o którego istnieniu wie od 4 godzin. "To nie w jej stylu...
Użytkownik: Tamarynka 2006-06-17 18:12 napisał(a):
Odpowiedź na: ...kryję w sobie jakiś pr... | Paja
..." pomyślał Witek. "Wiem!" nagle do głowy przyszła mu genialna myśl "Ona chce sprawdzić co ja naprawdę do niej mam. Ale teraz to wpadłem." spojrzał na różowy komplet dla maluchów złożony z łopatki, wiaderka i kilku kiczowatych foremek. "Muszę naprawić swój wizerunek" postanowił i...
Użytkownik: y4yko 2006-06-17 21:33 napisał(a):
Odpowiedź na: ..." pomyślał Witek.... | Tamarynka
... zostawił swoje zabawki w piaskownicy :) Stwierdził, że robienie babki z piasku to jednak był głupi pomysł.
Użytkownik: Tamarynka 2006-06-18 16:13 napisał(a):
Odpowiedź na: ... zostawił swoje zabawk... | y4yko
Natychmiast tez postanowił telefonicznie zaprosić magde na lody i kawę. Ale...
Użytkownik: emilusia12 2006-06-18 20:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
gdzieś zgubił kawałek papieru po przejściach. - Kurcze- pomyślał. Nagle zaświtała mu w głowie genialna myśl...
Użytkownik: Paja 2006-06-19 22:04 napisał(a):
Odpowiedź na: gdzieś zgubił kawałek pap... | emilusia12
"WIem gdzie mieszka to zaproszę ją osobiście" szybko też wprowqadził w czyn swe mysli
Użytkownik: grosiek 2006-06-19 22:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
Poszedł do starodawnej, secesyjnej kamienicy, w której mieszkała owa piękna blondynka. Jej okna wraz z balkonem wychodziły na urokliwy ogród pełen pachnącego bzu. Wiele razy stał w krzakach i czekał z nadzieją, że może wyjdzie zaczerpnąć świeżego powietrza. Tym razem jednak miał wejść od frontu, stawiając czoła swemu przeznaczeniu...
Użytkownik: Małgorzata G 2006-06-20 10:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Poszedł do starodawnej, s... | grosiek
Nagle zobaczył, że Magda wychodzi zza rogu kamienicy. Sam nie wiedział dlaczego, ale zrobiło mu się głupio, gdy Magda zobaczyła go kręcącego się obok jej domu.
- Po co się to kręcisz? - spytała Magda świdrując go wzrokiem
- Ja... chciałem zaprosić cię na lody. - wybąkał Witek
- No nie wiem...
Użytkownik: Citta 2006-06-20 12:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
popatrzyła swoimi szmaragdowymi oczami w jego, poraz pierwszy chyba ich spojrzenia spotkały się na tak długo. Pomyślała że nic nie straci, a może chociaż uspokoi ojca - zawsze mówił że za żadko przebywa wśród ludzi. Pozatym - może będzie miło? Jak jej sie nie spodoba zawsze może wrócić.
- Dobrze zgoda. Tylko...
Użytkownik: grosiek 2006-06-20 13:48 napisał(a):
Odpowiedź na: popatrzyła swoimi szmarag... | Citta
...zabiorę ilustrowany przewodnik po lodziarniach - powiedziała.
Po czym szybko skoczyła do swojego domku i po chwili wróciła z naręczem książek.
- Muszę je oddać do biblioteki. Wejdziemy do niej po drodze? - zapytała.
Użytkownik: Małgorzata G 2006-06-20 16:10 napisał(a):
Odpowiedź na: ...zabiorę ilustrowany pr... | grosiek
- Jasne. - zgodził się Witek
Po drodze rozmawiali o wszystkim. Magda nie podejrzewała, że z Witkiem można tak miło porozmawiać.
Po kilkunastu minutach doszli do biblioteki...
Użytkownik: szylwunia 2006-06-20 19:54 napisał(a):
Odpowiedź na: - Jasne. - zgodził się Wi... | Małgorzata G
Magda szybko oddała książki i oczywiście wybrała sobie jeszcze kilka,chociaż ma już spory stos w domu.
Wreszcie wyszli z biblioteki.
Wolnym spacerkiem podążali w stronę najbliższej lodziarni.Szli w milczeniu przez dłuższą chwilę.W końcu witek zapytał: jakie lubisz lody?
Na co Magda odpowiedziała: lubię prawie wszystkie,nie cierpię cytrynowych.
Witek szedło obok niej zadowolony,że rozmowa się chociaż klei.Nie mógł z niej spuścic oczu...była taka piękna.
Użytkownik: emilusia12 2006-06-20 21:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
Ona też patrzyła na niego i przyłapała się na myśleniu jaki on jest, gdy jej przy nim nie ma. Wkońcu doszli do lodziarni i Witek postwaił Magdzie i sobie truskawkowe lody. Niestety...
Użytkownik: Paja 2006-06-20 22:08 napisał(a):
Odpowiedź na: Ona też patrzyła na niego... | emilusia12
pierwsza lepsza lodziarnia nie okazala się jednak najlepsza. Lody były za słodkie, niechlujne i sprzedawczyni też patrzyła na nich spode łba. Postanowili udać się do parku i tam na spokojnie przejrzeć przewodnik...
Użytkownik: grosiek 2006-06-21 09:59 napisał(a):
Odpowiedź na: pierwsza lepsza lodziarni... | Paja
Siedząc blisko na ławce i nachylając się nad ilustrowanym przewodnikiem poczuli, że coś się między nimi zmieniło. Zaczęli patrzeć na siebie pod innym, jakby lepszym kątem.
- Magda, ja...

[czy nie sądzicie, że tu jakieś romansidło wychodzi?;)]
Użytkownik: asiator 2006-06-21 17:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Siedząc blisko na ławce i... | grosiek
Ale całkiem sympatyczne romansidło. Może zacznijcie od nowa, tak ładnie szło. Nawet przyjemnie się czytało. Prosze, spróbujcie dalej.
Użytkownik: Nemesis15 2007-01-31 20:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Siedząc blisko na ławce i... | grosiek
- Magda ja... od dawna nie mogę przestać o tobie myśleć. Wtedy kiedy przyłapałaś mnie w piaskownicy chciałem zrobić dla ciebie rzeźbę. Śledziłem cię, bo wszystko wokoło przypomina mi ciebie. Za każdym razem uciekasz mi z rąk jak motyl. Nie dajesez mi spokoju już od tak dawna...
Dziewczyna uśmiechnęła się i przyjrzała przechodzącym parom.
- Myślisz, że po tym co powiedziałeś rzucę ci się w ramiona?
Użytkownik: annmarie 2007-01-31 20:26 napisał(a):
Odpowiedź na: - Magda ja... od dawna n... | Nemesis15
- Nie, nie musisz się rzucać w moje ramiona. Wystarczy, że za mną TAM pójdziesz...
Użytkownik: Marie Orsotte 2007-01-31 22:14 napisał(a):
Odpowiedź na: - Nie, nie musisz się rzu... | annmarie
...
- Tam? - Magda była zdumiona.
- Na koncert zespołu Virginia Jetzt! do Berlina - chłopak uśmiechnął się szeroko.
- A co to za zespół?
- Niemiecki. Bardzo ładne melodie, naprawdę - Witek wstał, skłonił się lekko i z miejsca odśpiewał całą piosenkę w języku sąsiadów zza Odry. Magda przetarła oczy i milczała przez chwilę.
- Jak się nazywa ta piosenka? - spytała z braku lepszych pomysłów.
- "Dreifach Schn" - rzekł spokojnie chłopak. - To jak, pójdziesz ze mną na ten koncert?
- Ale tak nagle? Do Berlina? Ja nie wiem... - dziewczyna nie była przekonana. Nagle spostrzegła, że Witold jest ubrany w fioletowy, aksamitny garnitur, jego czarne włosy są o dobre kilka centymetrów dłuższe, niż były przed chwilą, a na ustach ma jej towarzysz - nie wiedzieć czemu - wyjątkowo olśniewający uśmiech.
- A cóż to ci przeszkadza, luba moja Magdo - Berlin? Wszak nie przenosimy się nawet w czasie, a tylko w przestrzeni.
- W czasie? - spytała dziewczyna, oniemiała.
- A tak, w czasie. Musisz wiedzieć, iż niewielu osobom dana jest taka możliwość. Tobie jest, gdyż cię lubię, a może nawet coś więcej - spojrzał na Magdę, która momentalnie się zarumieniła. - Odrzuć te szparagały - rzekł z niesmakiem. Faktycznie, w dłoniach dziewczyny widniały tylko rzeczy niezmiernie nudne - typu "Jak przygotować się na imprezę?". - Odrzuć te szparagały i rzeknij mi tylko słówko: w który wiek chcesz się przenieść?
Magda zerknęła na coś, co Witek trzymał w ręku. Był to złoty zegarek, wyglądający na bardzo cenny. Ciągle zastanawiając się, skąd ta nagła zmiania, wybrała wreszcie wiek i powiedziała:
...

[długie wyszło. przepraszam ^^']
Użytkownik: rzeczki 2007-01-31 22:54 napisał(a):
Odpowiedź na: ... - Tam? - Magda była ... | Marie Orsotte
"Wybierzmy sie może... do późnego średniowiecza. To może być interesujące przebywać w świecie, w którym nikomu nawet się nie śniło o elektryczności, samochodach i podobnych rzeczach...
[Ale zagmatwane :-). Od piaskownicy przeszło do... wehikułu czasu ;-)]
Użytkownik: szylwunia 2007-01-31 23:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
Padło na XVI wiek, wiek odrodzenia-renesansu, który kochała najbardziej. Nie bez powodu znała na pamięć Szekspira,a zawsze marzyła o takiej miłości, jak Romeo i Julia...
Użytkownik: szylwunia 2007-01-31 23:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Padło na XVI wiek, wiek o... | szylwunia
[ups, to się poplątało...teraz dylemat, który wiek?]
Użytkownik: Marie Orsotte 2007-02-01 12:12 napisał(a):
Odpowiedź na: [ups, to się poplątało...... | szylwunia
[może wybierzmy ten, który był czasowo pierwszy - koniec średniowiecza. Będzie zabawnie, hehe. Wehikuł czasu, bo trzeba było jakoś to odświeżyć - lukrem aż ociekało, a nasza Magda nie może przecież zakochać się w chłopaku, który się w piaskownicy babrze (; ]
- Zgoda - rzekł Witek, zerknął na zegarek, pokręcił coś przy nim - i oto po chwili Magda poczuła zawrót głowy. Osunęła się na ziemię.
Nagle poczuła, że nie czuje już charakterystycznej kostki chodnikowej XXI-wieku, a zwykłą, udeptaną ziemię. Z trudem podniosła obolałe ciało (nadal nie wierząc, że to prawda) i ujrzała...
Użytkownik: annmarie 2007-02-01 19:49 napisał(a):
Odpowiedź na: [może wybierzmy ten, któr... | Marie Orsotte
...że znajduje się na drodze w środku ciemnego lasu.
- Troszeczkę mi nie wyszło - uśmiechnął się przepraszająco Witek. - Ale musimy przejść tylko kilka kilometrów i...
- Kilka kilometrów przez ten las? - Magda była oburzona. - A dokąd właściwie mamy iść?
- Idziemy do...
Użytkownik: Nemesis15 2007-02-02 09:12 napisał(a):
Odpowiedź na: ...że znajduje się na dro... | annmarie
...miasta. Pokażę ci współczesną kulturę.
Ruszyli drogą. Las wbijał się wysoko w górę po jej obu stronach. Wiatr szeleszczący w liściach i inne dźwięki sprawiły, że oboje zaczęli się bać. Strach ten przerodził się w panikę gdy na środku drogi zobaczyli postać w czarnej pelerynie z kapturem nasuniętym głęboko na twarz.
Użytkownik: mazalova 2007-02-02 18:12 napisał(a):
Odpowiedź na: ...miasta. Pokażę ci wspó... | Nemesis15
- Ojciec Tadeusz? - zapytał Witek i załkał cichutko.
Użytkownik: Marie Orsotte 2007-02-02 18:36 napisał(a):
Odpowiedź na: - Ojciec Tadeusz? - zapyt... | mazalova
Zakapturzona postać skinęła głową i pokazała im, aby szli za nią.
- Ale, miasto... - zaczęła Magda, jednak Witek gestem nakazał jej milczenie.
Szli przez las jakiś czas - mnich nadal zakapturzony, Witek spokojny, no i naburmuszona Magda. W pewnym momencie stanęli i ich oczom ukazał/a/o się...
Użytkownik: giannini 2007-02-03 23:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Zakapturzona postać skinę... | Marie Orsotte
wysoki, ciemnoskóry młodzieniec, idący boso i prowadzący wielbłąda. Tubylec jednak, miast chlebem i solą, pozdrowił podróżnych wściekle wywijając nad ich głowami maczetą oraz wykrzykując coś, co przypominało jęki człowieka, który podczas obiadu przesadził z pikantnymi przyprawami.
- No teraz to już naprawdę sorry, Witoldzie! - syknęła przez swe mlecznobiałe zęby Magda, gdy oddalili się na bezpieczną odległość od nietypowego przedstawiciela komitetu powitalnego - Nie dość, że pomyliłeś epoki, to również z kontynentami nie do końca się spisałeś. Gdybym wiedziała, że zaproponujesz mi safari po tropikach nie wkładała bym tych szesnastokilowych wysokich glanów...
W tych słowach więcej było jednak zmęczenia uciążliwą drogą aniżeli rezygnacji czy złości na współtowarzysza podróży.
Witek szedł obok niej i udawał, że go nie ma. Było mu okropnie wstyd.
Spojrzała teraz na niego i w jego oczach dostrzegła coś, co sprawiło, że...
Użytkownik: annmarie 2007-02-04 14:48 napisał(a):
Odpowiedź na: wysoki, ciemnoskóry młodz... | giannini
... zrobiło jej się żal Witka. Domyśliła się, że chłopak zabierając ją w tę podróż, złamał jakąś obietnicę czy zakaz. A tajemniczy ojciec Tadeusz na pewno...
Użytkownik: Tamarynka 2007-02-04 15:21 napisał(a):
Odpowiedź na: ... zrobiło jej się żal W... | annmarie
nie kupił by Witkowi odów truskawkowych, gdyby tajemnica wyszła na jaw. Dziewczyna postanowiła...
Użytkownik: giannini 2007-02-04 20:42 napisał(a):
Odpowiedź na: nie kupił by Witkowi odów... | Tamarynka
...że zrobi Witkowi niespodziankę i kupi mu w jakimś przydrożnym hipermarkecie cztery kilo pomidorów z okazji zbliżającego się święta górników. Problemem jednak było to, że znajdowali się właśnie na samym środku odludnej pustyni i to w epoce głębokiego średniowiecza, na skutek czego jej wielkoduszne zamierzenie zdawało się być awykonalnym.
Nagle, idący obok Witek, jakby przebudził się z długiego snu i przemówił do Magdy z najszczerszym, na jaki tylko było go stać, uśmiechem:
- Wiesz, bardzo chciałbym kiedyś...
Użytkownik: annmarie 2007-02-05 19:42 napisał(a):
Odpowiedź na: ...że zrobi Witkowi niesp... | giannini
...odwiedzić Twoją ciocię Krystynę - ona jest taką interesującą osobą!
Magdę zamurowało.
- Skąd ty znasz moją ciotkę Krystynę? Przecież ona nawet nie mieszka w naszym mieście!? - wykrzyknęła stając nagle na środku drogi.
Witek zatrzymał się, choć ojciec Tadeusz wciąż szedł i nawet się za nimi nie obejrzał.
- Wiesz, dużo mi o niej opowiadał Mar... - przerwał w pół słowa i zaczął iść dalej. - Zresztą nie ważne kto. Po prostu znam ją ze słyszenia...
Magda nadal nie ruszyła się z miejsca.
"To chyba jakaś sekta!", przeraziła się. "Przecież moja ciotka Krystyna...
Użytkownik: adrianna 2007-02-05 20:45 napisał(a):
Odpowiedź na: ...odwiedzić Twoją ciocię... | annmarie
...zamordowała popularnego w PRLowskich czasach polityka, wywoływała ducha Hitlera, interesowała się czarną magią, dostała mandat za jazdę po pijanemu..." - nie mogła zebrać myśli. Przypomniała jej się pewna historia opowiedziana przez jej matkę.
Gdy była maleńka, ciocia przyjechała do rodzinnego miasta...
Użytkownik: Karola132 2007-02-06 21:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
i opiekowała się Magdą gdy jej mama była w pracy. Lecz po pewnym czasie wyjechała, Magda mniała wtedy 4 lata i bardzo odczuwała brak cioci bo ją bardzo polubiła może nawet... pokochała. Razem z rodziną nie często jeździli do cioci bo mieszkała bardzo daleko. Jeździli do cioci 1 raz w roku. Był taki czas, że nie byli u cioci aż 3 lat. Magda wtedy miała już 10 lat i myślała o cioci. Pewnego razu Magda nie wytrzymała i spytała tatę o ciocię, tata wtedy opowiedział jej dlaczego u cioci nie byli już 4 lata. Bo ciocia...
Użytkownik: annmarie 2007-02-08 21:19 napisał(a):
Odpowiedź na: i opiekowała się Magdą gd... | Karola132
...adoptowała małego chłopca o imieniu Tomasz. Lecz chłopiec gdy miał 4 lata nagle zniknął. Nikt nie wiedział, co się z nim stało. Pewnego dnia jednak ciocia miała dziwny sen - wciąż śnił jej się wieżowiec w centrum dużego miasta. We śnie wchodziła do tego budynku i zaczynała schodzić w dół po schodach.
Ten sen przyśnił jej się kilkakrotnie. Dopiero jednak po tygodniu ciocia zorientowała się, gdzie widziała taki budynek. Pojechała tam z policjantami, którzy na początku nie wierzyli w gadanie ciotki, lecz w końcu się zgodzili sprawdzić to miejsce. Ciotka poszła tą samą drogą, co we śnie i w piwnicy znaleźli kilkoro dzieci, w tym Tomka, które zostały porwane i miały być wywiezione z kraju.
Od tego czasu w rodzinie Magdy mówiło się, że jej ciotka ma czasem prorocze sny...
Użytkownik: giannini 2007-02-08 22:28 napisał(a):
Odpowiedź na: ...adoptowała małego chło... | annmarie
ale ciotka zupełnie się tym nie przejmowała, tym bardziej że niemal cały czas spała. Właściwie to wstawała tylko we wtorki, bo wtedy przywozili do kiosku po przeciwnej stronie ulicy najnowszy numer "Bravo". Zarzucała więc na swą różową pidżamę w smoki, czarną skórkową kurtkę, wkładała japonki i schodziła na dół po ulubione czasopismo. Po powrocie do domu lubiła siadać po turecku na taborecie przy kominku, na głowę wkładała indiański pióropusz i zatapiała się w lekturze. Siedziała by tak pewnie do dzisiaj, gdyby pewnego deszczowego wtorku gwałtowny dzwonek do drzwi nie wyrwał ciotencji z letargu. Gdy ostrożnie uchyliła wejściowe wrota do swego zamczyska aż tchu jej zabrakło ze zdziwienia...
Użytkownik: archijoa 2007-02-09 13:47 napisał(a):
Odpowiedź na: ale ciotka zupełnie się t... | giannini
W drzwiach stał chłopak...w pierwszym odruchu, czując strach do obcego faceta w domu zatrzasnęła drwi na chwilę przed tym, jak chciał wejść. Zaraz jednak otworzyła je ponownie, gdyż ciekawość była silniejsza od paniki, wszechogarniającej panki, jaka zalewała jej. Bała się ludzi. Bała się ich przenikliwego wzroku. Uciekała w świat swoich wewnętrznych obsesji. Jednak jakaś siła kazała jej spojrzeć w jego oczy. Pustka, smutek, ból, nadzieja - tyle mogła z nich wyczytać. Podświadomie wiedziała, że już kiedyś tak się czuła, że te oczy są jakimś wycinkiem jej świata, że w nich jest czątka jej, wiedziała, że to oczy jej syna...
Użytkownik: Karola132 2007-02-09 15:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
I na tym skonczyła rozmyślanie... Obudził ją witek sądząc, że są już na miejscu. Magda wyrwała się z rozmyślania szybko, i również szybko wróciła to rzeczywistości. A teraz była w innym świecie mniej realnym była w mieście gdzie mieszkała jej ciotka. Niewiedziła co się teraz z ciotką dzieje wiedziała jedynie: nic dobrego. Po tym co ciotka zrobiła cała rodzina nie utrzymywała z nią kontaktu. Magda nadal tęskniła za ciotką i ją lubiła. Nieznała jeszcze całej histori a bardzo by chciała. Szli teraz do mieszkania ciotki a w nim Magda poczuła się okropnie bo na podłodze leżały porozżucone bluzki a nagle ujżała fotel niewiedział skąt to wie ale wiedziała, że tak ktoś siedział ktoś dorosły a nagle fotel się odwrucił i powiedział do Magdy choć siostrzenico. Magda pomyślała to musi być na pewno Tomasz adoptowane dziecko cioci ale ona nie była jego siostrzenicą bo on był przeciesz adoptowany ale to był on Tomek... Magda poprosiła tego starca żeby powiedział jej co się dzieje z ciocią...
Użytkownik: ulaluna 2007-02-10 12:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
...starzec spojrzal na nia bladymi madrymi oczami, podrapal sie po bialej brodzie po czym siegnal po stojacy na stoliku dzban i zapytal: "napijesz sie mrozonej herbaty?"...
"ech...tak prosze" opowiedziala nagle oniesmielona magda.
W pokoju zapanowala cisza, slychac bylo tylko miarowe tykanie zegara i odglos nalewanej herbaty. Starzec podal Magdzie srebna filizanke zupelnie ignorujac stojacego obok niej chlopca po czym zapytal po raz kolejny:" moze ciasteczko?" i podal jej stare blaszane pudelko pelne jasnych kulek.dziewczyna wziela twarde ciastko podziekowala ale zaczela ogarniac niecierpliwosc,powolnosc starca dzialala jej na nerwy i juz chciala cos powiedziec, krzyknac kiedy Tomasz pochylil sie ku niej i patrzac jej prosto w oczy zapytal a z tonu jego glosu powialo groza:"naprawde chcesz sie dowiedziec co sie stalo z twoja ciotka?"
Użytkownik: Nemesis15 2007-02-10 20:29 napisał(a):
Odpowiedź na: ...starzec spojrzal na ni... | ulaluna
- A jak myślisz idioto? Co tu robi ten zgrzybiały starzec? Co się dzieje z moją ciotką i co ma z tym wspólnego ten chłopak? - wskazała na oniemiałego Witka. - A może powiesz mi, że znasz ojca Tadeusza i podróżowałeś w czasie?
Tomasz podrapał się po czarnej czuprynie i po chwili namysłu wetknął jej ciastko do ust. Zakneblowaną twardym wypiekiem Magdę posadził na krześle i spętał paskiem.
- To może teraz łaskawie mnie posłuchasz...
Magda spojrzała na niego ze strachem i ciekawością. Chłopak miał oczy wilka i bardzo ostre zęby. To samo można było powiedzieć o jego pazurach. Miał około 20 lat, i dzięki swej dzikości był bardzo atrakcyjny.
- No dobrze, zacznijmy od tego, że jestem wilkołakiem...
Użytkownik: ulaluna 2007-02-11 03:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
-a ja spiaca krolewna!- wydarla sie magda plujac naokolo okruchami nie do konca przelknietego ciastka. Tomasz zazgrzytal zebami i wepchnal jej kolejne ciastko, byl wsciekly wiec ze zlosci zazgrzytal jeszcze raz co spowodowalo ze wylecial mu jeden ostry zab.
-ty klamco!nie jestes zadnym wilkolakiem!- okruchy w powietrzu swiadczyly ze to znowu krzyczy magda ktora nie zdazyla przelknac ciastka.
Tomasz tym razem naprawde sie zdenerwowal i wepchnal jej do ust stojaca na stole doniczke z zatrutym kwiatem po czym krzyknal:....
Użytkownik: Tamarynka 2007-02-11 14:48 napisał(a):
Odpowiedź na: -a ja spiaca krolewna!- w... | ulaluna
- A masz ty! Smacznego! Mam nadzieję, że się nie wyliżesz! - Ale Magda miała specjalne Antidotum Na Trucizny Wszekiego Rodzaju i Smaku, które dostała od ciotki Krystyny na Gwiazdkę. Szybko wypluła skorupy doniczki na twarz Tomasza, wypiła zielonofioletowy płyn i zdzieliła niedoszłego truciciela po głowie glanem zdjętym w międzyczasie ze swojej nogi.
- Auuuu! - Zawył po wikołaczemu chłopak machając nad głową...
Użytkownik: Nemesis15 2007-02-11 17:51 napisał(a):
Odpowiedź na: - A masz ty! Smacznego! ... | Tamarynka
Przez ten czas Witek podszedł do staruszka, usiadł obok niego w fotelu i razem popijali herbatkę.
- Ale z nich idioci - westchnął Witek. - Dlaczego tak się nienawidzą?
- Chłopcze, to nie nienawiść, to miłość. Oboje mają wredne charaktery, dlatego to tak się objawia.
Witek spuścił głowę, może jednak miał nadzieję, że mimo dzielącego ich wieku... Otrząsnął się z zamyślenia i spojrzał na starca.
- Gdzie mistrzyni?
- Krysia? Był jakiś przeciek, ktoś wydał istnienie naszego świata i podróży międzywymiarowych. Pojechała wytropić i zlikwidować zdrajcę.
"A Magda nic nie wie" - pomyślał rozbawiony Witek.
Nie zauważyli, że słońce już dawno zaszło, a na niebie pojawił się księżyc w pełni...
Użytkownik: emczyem 2007-02-11 21:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Przez ten czas Witek pods... | Nemesis15
i jego światło wpadło do pokoju przez otwarte okno. "No i teraz niech ten kretyn pokaże, że jest wilkołakiem. No prosze bardzo! " - pomyślała Magda. I nagle ku zaskoczeniu wszystkich...
Użytkownik: ulaluna 2007-02-12 08:54 napisał(a):
Odpowiedź na: i jego światło wpadło do ... | emczyem
....zaczela sie dziac rzecz ktorej nie spodziewal sie nikt....nawet Magda.Otoz dziewczyna poczula nagle ze dzieje sie z nia cos dziwnego, jej palce zaczely drgac a z ich koncow wyrastac dlugie ostre pazury, powierzchnia rak pokryla sie najpierw ciemnym meszkiem az wreszcie dlugimi czarnym wlosiem.
-ach...ooo!zawolala dziewczyna po czym zlapala sie za twarz, ktora takze pokryta byla juz ciemna sierscia a jej zeby wydluzyly sie.
-co sie ze mna dzieje?-krzyknela Magda-to jest sen to tylko sen, obudz sie Magda, obudz sie!-wolala do siebie samej.Witek i starzec patrzyli na cala scene z szeroko otwartymi ustami, a Tomaszowi ze zdumienia wypadl kolejny zab.
Magda krzyczala coraz glosniej te same slowa jakby byly jakims magicznym zakleciem:
-to tylko sen, tylko sen....
Użytkownik: lalka18 2007-02-12 10:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
... i obudziła się Magda ze swego snu ciągle sprawdzając, czy na jej twarzy nie ma ciemnych włosów...
Użytkownik: giannini 2007-02-12 13:16 napisał(a):
Odpowiedź na: ... i obudziła się Magda ... | lalka18
Na szczęście nie było. W nagłym przebłysku świadomości przypomniała sobie, że przecież wczoraj rano goliła facjatę przed ważną rozmową o pracę w Mc Donaldzie.
- Ufff - westchnęła z nieukrywaną ulgą zamykając jedno na wpół otwarte dotąd oko i pogrążając się znów w półśnie. Mogła pozwolić sobie jeszcze na siedemnaście minut drzemki, a potem... no cóż, krowy same się nie wydoją. Trzeba będzie opuścić miękkie i ciepłe posłanie, wyjść na mróz i zacząć oporządzać gospodarstwo. Już sama ta myśl bolała i mroziła, więc dziewczyna jeszcze szczelniej okryła się kołdrą...
Użytkownik: żabunia 2007-02-12 15:13 napisał(a):
Odpowiedź na: Na szczęście nie było. W ... | giannini
Tymczasem Witek rozmawiał ze starcem. Nagle drzwi otworzyły się i do pokoju weszła ciocia Krysia. - Już złapałam tego gagatka, nie ma rzadnych dowodów na istnienie naszego świata, możemy spać spokojnie. Gdy zobaczyła Witka bardzo się zdziwiła. - Co tu robisz?! - Ja przyjechałem po radę, mam problem...
Użytkownik: lalka18 2007-02-12 14:51 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
...i przyśnił jej się Witek, rozmawiający z ciocią Krysią, o jakiejś czarownicy, której na imię było Anastazia. Mówił ze wiedźma chce zniszczyć ich świat i na zawsze pogrążyć w zapomnieniu...
Użytkownik: Nemesis15 2007-02-12 19:06 napisał(a):
Odpowiedź na: ...i przyśnił jej się Wit... | lalka18
Tymczasem Tomasz jako wilk zpokojnie lizał sobie futerko na ciele (nie powiem w jakim miejscu). Na widok cioci Krysi obrócił się na plecy i podsunął do głaskania. Wtedy Magda po raz pierwszy uznała, że jest słodki.
Użytkownik: zandam 2007-02-12 21:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Tymczasem Tomasz jako wil... | Nemesis15
-No może "słodki" to zbyt mocne słowo - pomyślała - miły...hmm....czasami uroczy....ale, ale, przecież ja nawet go nie lubię! Jak można polubić kogoś tak złośliwego i władczego?! Co to, to nie, aż taka głupia nie jestem... - zaprzeczyła w myślach
- Sen był interesujący, ale praca już czeka. W końcu czas to pieniądz, a tyle książek czeka na przeczytanie... - przyznała z zadowoleniam. Z ociąganiem wstała z kanapy i zauważyła z przejęciem, że sen okazał się prawdą!! - OMG!! ! - wykrzyknęła- To nie może być prawda!! - powiedziała z żałością w głosie. W tym momencie wilk zwrócił na nią uwagę. Jego oczy wpatrywały się w nią z wyczekiwaniem...- Zaczynam wariować- powiedziała żałośnie- To przez te tajwańskie ziółka, które kupiła mi mama. Niech no tylko wrócę do domu. Powiem jej co sądzę o jej sobotnich zakupach- pomyślała. Wilk podchodził do niej powoli, a jego ślepia spoglądały na nią z wyczekiwaniem. Magda chwyciła jakieś jabłko ze stoliczka, który stał obok kanapy i powiedziała - Miłyyyy pieseeek...barddzo miłyy...maszzzz jabłuszzzko...miły willlczekkk.....Zabierzcie go z tąd!! ! - Ślepia wilka zabłysły z rozbawienia. Gdyby to nie było zwierze Magda pomyślałaby, że śmieje się z niej.Ale to był tylko wilk...(...)
Użytkownik: żabunia 2007-02-12 21:44 napisał(a):
Odpowiedź na: -No może "słodki&quo... | zandam
...wilk, który zbliżał się coraz bardziej, a w swoim szczerym uśmiechu obnażał białe kły. Po chwili był tuż przy Magdzie...
Użytkownik: zandam 2007-02-12 22:26 napisał(a):
Odpowiedź na: ...wilk, który zbliżał si... | żabunia
Zdenerwowana rzuciła w niego jabłkiem (w sam pysk!! A ma, paskud, chciał jej coś zrobić, więc teraz sobie pocierpi) i uderzyła nogą w czasie ucieczki (a to za te bezczelne uśmiechy!! Nawet jeśli tylko fikcyjne...). Błyskawicznie podbiegła do drzwi, czym zdziwiła obecnych w pokoju (i samą siebie...w końcu za wychowaniem fizycznym nie przepadała, a do dzisiaj pamięta moment, w którym podczas biegu na ocenę, przez przypadek wpadła na Krysię (oj, a przecież fakt,że jej nie lubiła, o niczym nie świadczy :) W Magda była tak wycieńczona, że tchu złapać nie mogła) i "biedaczysko" wpadło na krzak z pokrzywami, a Magda na ziemię obok.) Otwarła drzwi na oścież i wybiegła na dwór, mimo panującego wszędzie mroku.(...)
Użytkownik: lalka18 2007-02-13 09:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
...tymczasem Tomasz wciąż za nią biegł, zrozpaczona Magda zaczęła szukać czegoś, czym mogłaby w niego rzucić. I znalazła jakiś kamień. Przygotowała się do rzutu i z okrzykiem "A MASZ!" zaczęła celować w Tomasza. Niestety okazało się, że jest on bardzo zwinny i nie trafiła w niego, tylko w ciocię Krysię, która wybiegła za nimi i zaczęła skręcać się z bólu. Witek zaś tylko stał i patrzył na to co się dzieje. Zła Magda która jakoś wdrapała się na drzewo zaczęła żądać wyjaśnień...
Użytkownik: żabunia 2007-02-13 14:31 napisał(a):
Odpowiedź na: ...tymczasem Tomasz wciąż... | lalka18
...Niestety nie doczekała się, Witek wskoczył za nią za drzewo i złapał ją za rękę, po chwili poczuła skurcz żołądka i wzrok jej się rozmazał. Gdy pomownie ujrzała światło dzienne zorientowała się, że nigdzie nie widać pozostałych. Witek powiedział: "-Znów przenieśliśmy się w czasie, teraz jesteśmy...
Użytkownik: zandam 2007-02-13 16:27 napisał(a):
Odpowiedź na: ...Niestety nie doczekała... | żabunia
w XV wiecznej Florencji.-powiedział. Magda szybko zorientowała się, mimo uporczywego bólu głowy, iż siedzą na jakichś schodach, które prowadzą do ogromnego kościoła. W pobliżu przechadzali się ludzie w dziwnych strojach. Magda się rozradowała. W końcu nie często można zwiedzić jedną ze swoich ulubionych epok. I to za darmo!! Witek spoglądał na nią z wzrokiem pełnym troski, ale Magada tego nie zauważała. Była zajęta obserwowaniem okolicy. Mimo zdziwionych, a nawet pełnych trwogi spojrzeń, które posyłali im przechodnie, Magda była zafascynowana. Opamiętała się jednak i postanowiła zadać pytanie, które ją teraz trapiło. Spojrzała na Wojtka i z entuzjazmem w głosie powiedziała (a nóż będzie mogła tutaj pozostać na jakiś czas-pomyślała) - Dlaczego się przenieśliśmy? (...)
Użytkownik: kati_be 2007-02-13 19:37 napisał(a):
Odpowiedź na: w XV wiecznej Florencji.-... | zandam
- Nie wiem. Może spędziliśmy tam zbyt dużo czasu i po prostu musieliśmy się przenieść.
- To dobrze, bo to było straszne. Ale teraz musimy wykorzystać nasz czas tutaj jak najlepiej i zwiedzić to wspaniałe miasto. Mam tylko nadzieję, że nie spotkamy żadnych wilkołaków ani czarownic.
Witek uśmiechnął się serdecznie i ciepło do Magdy. Cały dzień wędrowali uliczkami piętnastowiecznej Florencji, która urzekła ich swoim pięknem. Zmęczeni chcieli odpocząć, lecz nie wiedzieli gdzie szukać schronienia, a poza tym nie znali włoskiego. Nagle...
Użytkownik: żabunia 2007-02-13 19:44 napisał(a):
Odpowiedź na: - Nie wiem. Może spędzili... | kati_be
...Magda przypomniała sobie, że ma jutro klasówkę, był przecież środek tygodnia, zaciągnęła Witka w krzaki i...
Użytkownik: danielak 2007-02-13 19:51 napisał(a):
Odpowiedź na: ...Magda przypomniała sob... | żabunia
A ja nie piszę bo nie chcę, żeby Magda zaciągnęła Witka w krzaki. Jeżeli już to wolałbym, żeby to zrobił Witek. Poza tym nienawidziłem myśli, że jutro mam mieć klasówkę. Na szczęście było to dziesięć lat temu a może troszeczkę więcej. Żabuniu i co w tych krzakach? Nie mogła go zaciągnąć do domciu, kiedy starszawi byli w kinie albo w kościele?
Użytkownik: danielak 2007-02-13 19:53 napisał(a):
Odpowiedź na: A ja nie piszę bo nie chc... | danielak
Największe sorki. Przecież oni byli we Florencji. I skąd ta klasówka? We Florencji? Oni są makaroni? Chyba nie.
Użytkownik: zandam 2007-02-13 20:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Największe sorki. Przecie... | danielak
.....powiedziała - To wszystko twoja wina! Ty po mnie przyszłeś i to przez ciebie wylądowałam w tamtej chacie, więc teraz z łaski swojej znajdź jakiś sposób by zapewnić nam schronienie i pokarm - powiedziała dobitnie wskazując na niego palcem. Witek był zaskoczony zaistniałą sytuacją(pierwszy raz dziewczyna wciągnęła go w krzaki! I na dodatek są sam na sam) i słowami dziewoi. Nagła cisza zaległa na nerwach Magdy i sprowokowała ją do dalszych słów - Grrrrrr! Mam juz tego dość! Nie potrafisz mi niczego wytłumaczyć i wcale mi nie pomagasz, ba sprowadzasz na mnie pecha. - powiedziała ze złością, po czym z przebłyskiem rozbawienia w oku dorzuciła - Arivederci- i ruszyła w kierunku katedry Santa Maria del Fiore. Zniknęła Witkowi z oczu i dopiero w tym momencie zrozumiał, iż nie żartowała (...)
Użytkownik: ulaluna 2007-02-13 22:17 napisał(a):
Odpowiedź na: .....powiedziała - To wsz... | zandam
jednak prawda byla bardziej skomplikowana niz sie magdzie wydawalo.Witek wiedzial ze nie moze jej zostawic samej, wiedzial tez ze bez niej nie bedzie w stanie wrocic do rzeczywistosci....poniewaz to miejsce i wszystkie wczesniejsze to tak naprawde nie byly podroze w czasie.
Witek zrozumial z emusi to magdzie jak najszybciej powiedziec, przedarl sie przez klujace krzaki,wybiegl na piaszczysta droge i w panice zaczal rozgladac sie na wszystkie strony w poszukiwaniu dziewczyny.W oddali wsrod przechadzajacych sie ludzi zauwazyl czerwony podkoszulek magdy,wiec zaczal biedz popychajac po drodze przechodniow i powodujac tym jak i swoim ubiorem coraz to wieksze zamieszanie.Wreszcie dogonil dziewczyne zlapal ja za ramiona i krzyknal ;
-magda ja nie powiedzialem ci jednej rzeczy!
-jakiej znowu rzeczy?krzyknela zdenerwowana
-my tak naprawde nie podrozujemy w czasie!
magda spojrzala na niego uwazniej, wokol nich zas zaczal sie tworzyc tlumek widzow.
-podrozujemy...to zabrzmi dziwnie ale po ksiazkach ktore ty przeczytalas!i nie skonczy sie to az nie przejdziemy przez wszystkie!problem polega na tym ze jestemy narazeni na kazde ryzyko.... nawet na smierc!
-magda powiedz mi ale szczerze jaka ty literature czytujesz?
Użytkownik: żabunia 2007-02-14 15:46 napisał(a):
Odpowiedź na: jednak prawda byla bardzi... | ulaluna
Magda zażenowana spuściła wzrok. -Czytam no ten, noo... romanse. Ale nie myśl sobie, że to są takie tam, głupie harleqiny. Książki, które czytam ukazują miłość w "prawdziwym" życiu. Coś czuję, że naprawdę możemy mieć kłopoty, akcje tych powieści rozgrywają się w "różnych" miejscach...
Użytkownik: annmarie 2007-02-15 14:54 napisał(a):
Odpowiedź na: Magda zażenowana spuściła... | żabunia
- Błagam, powiedz, że nie czytałaś "Quo vadis"!?- wykrzyknął Witek. - Ja nie chcę wylądować na jakiejś arenie otoczony ryczącymi i głodnymi lwami oraz rozochoconą,żądną krwi publicznością.. .
Magda spuściła wzrok.
- Czytałam również "Władcę Pierścieni"... - zaczęła cichutko przepraszającym głosem. - i co gorsze, także...
Użytkownik: zandam 2007-02-15 22:39 napisał(a):
Odpowiedź na: - Błagam, powiedz, że nie... | annmarie
...nooo..."Harry Potter" też był dosyć ciekawy... i "Potop" Sienkiewicza.....,ale hmm kiedy mówiłam o głębokim uczuciu, chodziło mi także o niektóre horrory i kryminały -powiedziała niemal bezgłośnie- Co????!!!!-sapnął Wojtek- Jakie horrory?? ?-powiedział przerażony- No... np. "Czerwona róża", albo "Miasteczko Salem" Kinga....w pewnym sensie to też są książki o miłości-powiedziała drżącym głosem. Oczy Wojtka wyglądały teraz jak dwie małe piłeczki- Tylko nie mów, że książki o Hannibalu Harrisa też przeczytałaś- jęknął. Zapanowała cisza. Po chwili Wojtek spojrzał się na Magdę i jęknął jeszcze raz- Nie.... to nie może być prawda.-powiedział bez przekonania w głosie.Po jeszcze krótszej chwili opanował się i spytał- Poznajesz książkę, w której teraz jesteśmy?- spytał nieco bardziej rozluźniony. (W końcu co może ich spotkać pod koniec XV w.-pomyślał) -hmm niee-powiedziała z ociąganiem- Jak to nie?-odparował Wojtek- No, hmm, wiesz kiedyś interesowałam się tą epoką,hmm w szczególności Florencją-odpowiedziała- Tak czy siak, sądzę, iż jesteśmy raczej bezpieczni- odpowiedziała niespokojnie- Jak to RACZEJ?? - wykrzyknął Wojtek- No hmm, wiesz, jeśli jesteśmy przed rokiem 1489 to wszystko jest ok, jeśli natomiast trafiliśmy do 1493 roku....-nastała cisza. Zirytowany Wojtek spytał- To co??? Powiedz to w końcu!! -krzyknął. Magda utkwiła wzrok w ziemi. Po chwili nostalgii odparła- to w tym właśnie roku wygnano Medyceuszy i.... może być dosyć niebezpiecznie...Savonarala i te sprawy -mówiąc to rozejrzała się uważnie po okolicy. Po czym spytała - Wiesz może, jak długo będziemy przebywali w jednej powieści? -spytała zainteresowana (...)
Użytkownik: ulaluna 2007-02-16 21:00 napisał(a):
Odpowiedź na: ...nooo..."Harry Pot... | zandam
-a wiec to moze byc dobra lub zla wiadomosc, czas jest odmierzany czasem w jakim czytalas ksiazke czyli jesli czytalas Miasteczko Salem....brrr 1 dzien to bedziemy tam tylko dzien-zakonczyl Wojtek z bladym usmiechem na twarzy.
Magda zlapala Wojtka za rekaw kurtki i szarpiac energicznie, spytala;
-czy na pewno nie ma na to zaklecie czy przeklecie..cholera wie co to jest...zadnej rady?
-nnno....jest....ale to trudne troche do zrealizowania.. .raczej sie nie uda-powiedzial wymijajaco Wojtek
-gadaj mi ale szybko- krzyknela zdenerwowana- czemu ten chlopak tak sie ociaga ze wszystkim? myslala-i ciekawe czego sie jeszcze dowiem?
-no wiec musisz sie zakochac-powiedzial szybko wojtek omijajac patrzenia jej w oczy.
-hahaha....no to nie powinno byc trudne...chyba-zastanowila sie
-tak ale musisz zakochac sie w postaci do ktorej w czasie czytania czulas najwiekszy wstret, kiedy twoje serce zapala do niej uczuciem wtedy da nam to sile aby sie wydostac do normalnego swiata!
acha i.. ..musisz oczywiscie sie z ta postacia najpierw zmierzyc....i jesli uczucie nie bedzie prawdziwe to nic z tego a wiec oszustwp nie wchodzi w rachube!chyba ze umiesz oszukiwac sama siebie!
Użytkownik: ghulu 2007-02-17 01:38 napisał(a):
Odpowiedź na: -a wiec to moze byc dobra... | ulaluna
A tu nagle wytoczyły się na nich dwie cuchnące tanim wińskiem, brudne, zarośnięte, postacie. Jeden zakrzyknął:
- Flaszka za wers i rzekł-
"Przeze mnie droga w pełne bólu strony,
Przeze mnie droga tam, gdzie boleść wieczna,
Przeze mnie droga między lud zgubiony"
A drugi wrzasnął jeszcze głośniej:
-"Boleścią się posilam, płacz z śmiechem mieszając,
jednak smak tak w życiu, jak w śmierci odnoszę,
w takim bycie dla ciebie, pani, się znajduję."
Wiersz zakończył przeciągłym beknięciem. Widząc, że z flaszki nici, artyści ruchem wężowym oddalili się w sobie tylko znanym kierunku.
- Łoj chyba będzie cinżko, dotrzeć na ten jutrzejszy sprawdzian - rzekł bystrze Witold. Po czym...

Użytkownik: zandam 2007-02-17 20:38 napisał(a):
Odpowiedź na: A tu nagle wytoczyły się ... | ghulu
chwycił ją za rękę i w tym właśnie momencie zauważył brzydkiego mężczyznę, o orlim nosie, dostojnej postaci oraz członkach powykręcanych z powodu jakiejś choroby.Mężczyzna otoczony był świtą przyjaciół i najwidoczniej śpieszył się gdzieś, zmierzając w kierunku Wojtka i Magdy. Musiał być osobą bardzo bogatą, gdzyż jego przyodziewek był niewątpliwie kosztowny. Magda zauważając go, powiedziała z radością- Nie wierzę! To Lorenzo di Medici!! - W tym momencie grupka Florentczyków była już bardzo blisko. Magda chciała podbiec do Lorenza i zobaczyć, czy to jej się tylko nie śni, lecz Wojtek chwycił ją za ramię.- Zacze...-próbował powiedzieć, lecz w tym momencie wszystko nagle znikło. Świat zawirował i zapełnił się ciemnością. Magda zamknęła oczy. Po chwili, gdy poczuła powiew ciepłego powietrza, otwarła je (...)
Użytkownik: Karola132 2007-02-17 11:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
Tu jakaś bajka wychodzi przenieśli się nagle do innego miasta i tak dalej...
Użytkownik: ulaluna 2007-02-18 01:35 napisał(a):
Odpowiedź na: Tu jakaś bajka wychodzi p... | Karola132
...i troche sie tez komplikuje...za duzo postaci...moze obudzic magde do normalnego zycia?
Użytkownik: żabunia 2007-02-19 16:05 napisał(a):
Odpowiedź na: ...i troche sie tez kompl... | ulaluna
...jestem za...
Użytkownik: ulaluna 2007-02-21 09:15 napisał(a):
Odpowiedź na: ...jestem za... | żabunia
Magda otworzyla oczy przygotowana na kolejna niespodzianke, ale to co zobaczyla zaskoczylo ja tak bardzo ze az zakrzyknela.Znajdowala sie w swoim wlasnym pokoju, w swoim wlasnym lozku, na stoliku pod sciana tykal cicho zegar a przez niedomkniete okno slychac bylo szum srodmiescia.
-och to byl tylko sen-pomyslala Magda-ale jakze realny sen!ojeju a co jesli ja nadal snie?
uszczypnela sie w reke, zabolalo, a wiec nie nie sen.
Juz zrelaksowana poczlapala wolno do kuchni, po drodze zerknela na kalendarz
-ok super dzis sobota -usmiechnela sie do siebie i juz calkowicia zadowolona weszla do kuchni.Na stole pod oknem lezala nieco przymieta kartka zabazgrana niewyraznym pismem mamy, ktora byla artystka z natury,...a w przeszlosci hipiska, ktore to fakty tlumaczyly bardzo jej troche oryginalne podejscie do wychowania Magdy:
"Mado babe w lodowce jest troche sera, dokoncz prosze i nie wyrzucaj calego sera tylko dlatego ze ma zeschnieta skorke,chleba nie ma bo wiesz byly u mnie kolezanki wczoraj ale ty i tak powinnas dbac o linie kochanie, oprocz tego nie mamy nic wiecej w lodowce wiec prosze zrob jakies zakupy i obierz ziemniaki, ja powinnam byc w domu ok 17.
ach i nie wychodz z domu bo ma pzryjsc chydraulik wiesz ze znowu kran sie nie zakreca....i znowu przyjdzie rachunek za wode ktorego nie bedziemy w satnie zaplacic.Boze co za zycie!
kocham cie i prosze nie otwieraj drzwi nieznajomym!!!
mama"
-o Boze to jak ja mam zrobic zakupy jak mam czekac na hydraulika i jak nie otwieraz drzwi nieznajomym jesli musze go wpuscic-pomyslal zirytowana magda. mama jak zawsze pozbawiona byla calkowicie racjonalnego myslenia.Magda westchnela i zabrala sie za odkrajanie zeschnietych czesci sera.
Użytkownik: ulaluna 2007-02-21 09:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Magda otworzyla oczy przy... | ulaluna
przepraszam ze takie dlugie:]
Użytkownik: żabunia 2007-02-21 16:32 napisał(a):
Odpowiedź na: przepraszam ze takie dlug... | ulaluna
Gdzy już przeżuła resztkę sera, zabrała się za odrabianie lekcji. Po południu zadźwięczał domofon. Poszła otworzyć drzwi, ale najpierw jak grzeczna dziewczynka zapytała kogo diabli niosą. Przestraszyła się, bo usłyszała melodyjny głos ze swojego koszmaru. Lecz zaraz potem przycisnęła guzik, żeby wpuścić...
Użytkownik: ghulu 2007-02-22 16:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Gdzy już przeżuła resztkę... | żabunia
polskiego hydraulika;)
Użytkownik: ulaluna 2007-02-22 21:57 napisał(a):
Odpowiedź na: polskiego hydraulika;) | ghulu
Mial ciemna gesta czupryne, przenikliwe czarne oczy. Ubrany byl w luzne ogrodniczki i do zludzenia przypominal gostka z teledysku Celin Dion, ktory to ogladala na mtv u swojej przyjaciolki Baski.
-o bony-pomyslala Magda
Użytkownik: annmarie 2007-02-26 16:41 napisał(a):
Odpowiedź na: Mial ciemna gesta czupryn... | ulaluna
Jednak gdy tylko się odezwał, Magda przekonała się, że wizerunek zewnętrzny często bywa mylący...
Użytkownik: Selena_Black 2007-04-26 22:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Jednak gdy tylko się odez... | annmarie
Mruknął coś niezrozumiale pod nosem i nie czekając nawet na jej reakcję, wszedł po prostu do mieszkania. Rozejrzał się wokół, po czym zmierzył ją ironicznym spojrzeniem. Magda skrzywiła się i ostatkiem sił powstrzymała od niewybrednego komentarza. Ze zniecierpliwieniem wskazała kuchnię, na co hydraulik jakoś nie zareagował. Wciąż rozglądał się po mieszkaniu.
-Ej- warknęła w końcu, zirytowana jego dziwacznym zachowaniem.
Użytkownik: mesalina 2007-04-26 22:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Mruknął coś niezrozumiale... | Selena_Black
- tylko nie 'ej!', paniusiu - odwarknął on, rzucając walizkę z narzędziami w jeden kąt mieszkania i udając sie w przeciwległy, bynajmniej nie leżący w pobliżu kuchni.
- kuchnię znajdzie pan po lewej stronie - wysyczała Magda, oszołomiona mieszanką własnego oburzenia i wściekłości - a w kuchni cieknący kran!
- szczerze powiedziawszy, w tej chwili wolałbym raczej znaleźć łazienkę.
Użytkownik: annmarie 2007-04-27 19:00 napisał(a):
Odpowiedź na: - tylko nie 'ej!', paniu... | mesalina
Magda odetchnęła w duchu, bo zrozumiała czemu hydraulik był taki nieprzyjemny. Wskazała mu drzwi do łazienki, do której on od razu wszedł.
Ona w tym czasie poszła do kuchni i bezmyślnie patrzyła przez okno. Po pewnym czasie zaczęło ją niepokoić, że mężczyzna wciąż nie wychodzi z łazienki.
Podeszła do drzwi i zaczęła się przysłuchiwać. Jakież było jej zdziwienie, gdy usłyszała...
Użytkownik: Oblat'ka 2007-04-28 09:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
Że rozmawia z lustrem, co zobaczyła przez dziurkę od klucza...
Użytkownik: Karola132 2007-06-09 14:11 napisał(a):
Odpowiedź na: Wiem, że ten temat już je... | emilusia12
To bajka wychodzi!
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: