Dodany: 08.02.2006 21:05|Autor: martin ede...

Martin Eden


Chciałbym tutaj porozmawiać na temat tej książki ponieważ sądze że jest niezwykła!
Wyświetleń: 15642
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 24
Użytkownik: jakozak 08.02.2006 21:11 napisał(a):
Odpowiedź na: Chciałbym tutaj porozmawi... | martin ede...
Za dawno temu ją czytałam. Przykro mi.
Użytkownik: Natii 08.02.2006 21:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Chciałbym tutaj porozmawi... | martin ede...
Również czytałam ją bardzo, bardzo dawno. Ale jakieś dwa tygodnie temu znowu przytargałam ją do domu :))) Jak sobie odświeżę pamięć ponowną lekturą, to podzielę się wrażeniami. Teraz mogę tylko powiedzieć, że mi się podobała - inaczej nie sięgałabym po nią drugi raz.
Użytkownik: jakozak 09.02.2006 14:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Również czytałam ją bardz... | Natii
Mnie też, ale to za mało, żeby podyskutować. Narazie wzięłam się za Zew krwi i Biały kieł. Mam w jednej książce. Podoba mi się Zew krwi.:-)))
Użytkownik: Natii 09.02.2006 17:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Mnie też, ale to za mało,... | jakozak
"Zew krwi" wywarł na mnie ogromne wrażenie. Zresztą, "Biały Kieł" również. Te dwie książki przypominają mi nieco styl Curwooda :)
Użytkownik: jakozak 09.02.2006 19:19 napisał(a):
Odpowiedź na: "Zew krwi" wywa... | Natii
Już się zawiodłam. Curwood lepszy. Może tłumaczenie niedobre? Eleonora Romanowicz-Podoska.
A może to książka tylko dla bardzo młodych?
Użytkownik: Natii 09.02.2006 21:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Już się zawiodłam. Curwoo... | jakozak
Może rzeczywiście "to książka dla bardzo młodych". Ja ją czytałam jakieś parę lat temu, teraz mam trochę ponad 18, więc małolata byłam, jak po nią sięgnęłam. W sumie nadal jestem ;) Mnie się bardzo podobała, obie mi się podobały. Niektóre książki mają w sobie to "coś", co mnie w nich oczarowuje i przyciąga do nich. Tak jest między innymi z utworami Londona.
Użytkownik: Fil51 09.02.2006 18:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Mnie też, ale to za mało,... | jakozak
Obie są wspaniałe:-)))
Użytkownik: ROBINHUT 09.02.2006 15:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Chciałbym tutaj porozmawi... | martin ede...
Pamiętam, ze niegdyś był w telewizji serial "Martin Eden". Nawet tytułowa piosenka została bardzo wypromowana przez ten film.
Użytkownik: Fil51 09.02.2006 18:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Chciałbym tutaj porozmawi... | martin ede...
Ta książka jest świetna. Długo zapada w pamięć i daje mocno do myślenia, jest niesamowicie realistyczna, chociaż może za bardzo pesymistyczna. Na mnie wywarła ogromne wrażenie.
Użytkownik: MELCIA 12.02.2006 19:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Chciałbym tutaj porozmawi... | martin ede...
Fantastyczna! Można z niej wyczytać całą drogę Jacka Londona do sławy, gdyż jest w pewnym sensie autobiografią... Nie wiem, jak się nazywa taki gatunek literacki, gdy autor opisuje swoje życie (tj. część życia), ukrywając się pod przybranym imieniem i nazwiskiem.
Przeczytaj "Wilka morskiego" - jest równie dobry, jeśli nie lepszy!
Użytkownik: LiliaAQua 16.02.2006 09:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Chciałbym tutaj porozmawi... | martin ede...
'Martin Eden' zawsze będzie mi się kojarzył z polskim serialem 'Daleko od szosy'
Użytkownik: hankaa 22.09.2006 20:44 napisał(a):
Odpowiedź na: Chciałbym tutaj porozmawi... | martin ede...
Hmm... Książka w dużej mierze podobno zawiera wiadomości biograficzne.
Książka wg mnie jest o ambicji. Wielkiej ambicji prostego człowieka, który kosztem wielu wyrzeczeń odnosi sukces, który chyba okazuje się dla niego samego porażką. Spełniony a jednak nie do końca. Jedyne co mnie bardzo budowało w tej książce, że w krótkim czasie z tak prostego człowieka Martin przeobraził się w mądrego, wykształconego mężczyznę. Podziwiam go za upór i wytrwałość ale potępiam za naiwność i częste lenistwo. Niestety, ideałem nie był, choć jego chęć nauki powinna być przykładem dla wszytkich.
Książka fajna, nie powiem, ciekawa. Wciąga, choć momentami przynudza. Ale też i łezkę wymusi... bo z bohaterem idzie się zżyć, polubić go.
Użytkownik: Teofila 01.05.2007 15:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Hmm... Książka w dużej mi... | hankaa
Książka naprawdę zawiera elementy biograficzne z życia Londona. Była w nim Mabel ("odpowiednik" Ruth)- historia była jednak trochę inna. Ale London był socjalistą (w przeciwieństwie do Martina) i dlatego nie zabił się w tym momencie życia, w którym zrobił to Martin- dlatego właśnie. Ale gdy stracił (London) wiarę w ludzi i w sumie przestał częściowo wierzyć w socjalizm- wtedy się zabił.

A jeśli chodzi o samą książkę- wspaniała! W ogóle uwielbiam Londona i całą jego twórczość (tą część, którą czytałam). Podziwiam go za jego życie i żałuję, że skończyło się tak, jak się skończyło.
Użytkownik: Jaa 24.09.2006 21:19 napisał(a):
Odpowiedź na: Chciałbym tutaj porozmawi... | martin ede...
próbowałam, naprawdę... przez całe wakcje i... nic z tego nie wyszło. Utknęłam na 100 stronie i koniec, może jeszcze kiedyś do mniej wrócę?? :)
Użytkownik: modulla 25.09.2006 18:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Chciałbym tutaj porozmawi... | martin ede...
Ja czytałam całkiem niedawno i bardzo mile wspominam lekturę.Też miałam kilka podejść, tym razem się udało i dosłownie pochłonełam tę książkę.
Użytkownik: dżoana 25.09.2006 22:13 napisał(a):
Odpowiedź na: Chciałbym tutaj porozmawi... | martin ede...
Przeczytałam ponad 100 stron i odłożyłam, ciężko było przez nią przebrnąć, miałam wrażenie, że niektóre rozwleczone opisy są zbędne, akcja rozwijała się zdecydowanie zbyt wolno...
Użytkownik: kati_be 01.05.2007 17:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Chciałbym tutaj porozmawi... | martin ede...
Czytałam ją wiele lat temu - chyba jeszcze w podstawówce (czyli wieki temu). Ale pamietam, że mi się bardzo podobała. Chyba w wolnej chwili znowu muszę po nią sięgnąć.
Użytkownik: Tre_ner 05.11.2007 02:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Chciałbym tutaj porozmawi... | martin ede...
Rewelacja.
Użytkownik: olka76 08.11.2007 19:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Rewelacja. | Tre_ner
"Martin..." to jedna z moich ukochanych książek.Moim zdaniem najlepsza książka Londona.
Użytkownik: Annvina 13.11.2007 10:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Chciałbym tutaj porozmawi... | martin ede...
Ja czytalam jednym tchem - nie wiem, jak mozna "utknac"!
Piekna! Inspirujaca! (przynajmniej powinna byc)
Ukazujaca roznice miedzy wrodzona, nieco nieoszlifowana inteligencja (Martin) a wyuczona, schematyczna wiedza z waskimi horyzontami (Ruth).
Czy nie myslicie, ze Matin przede wszytskim zawiodl sie na Ruth? Ze to, co z pocztaku tak podziwial i kochal, okazalo sie pozorem? Ze on sam przerosl swoj ideal, uczen przerosl mistrza?
Użytkownik: aborygen 27.11.2007 16:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja czytalam jednym tchem ... | Annvina
Jakże smutne nasuwają się wnioski. Lepiej trwać w niewiedzy niż poznając, zawodzić się na wszystkim. Stając się mądrym, dochodzi tylko do jednego wniosku: "marność nad marnościami i wszystko marność". A potem tylko plum do wody...
Ale i tak ja uwielbiam
Użytkownik: Annvina 27.11.2007 16:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Jakże smutne nasuwają się... | aborygen
"Im wyzej wzlatujemy, tym mniejsi wydajemy sie tym, ktorzy pozostali na ziemi i nie potrafia latac"

Tylko nie pamietam kto to powiedzial...

Ja bym dodala: i tym mniejsi ci na ziemi wydaja sie nam - latajacym w przestworzach
Użytkownik: mmalin 27.04.2008 17:38 napisał(a):
Odpowiedź na: Chciałbym tutaj porozmawi... | martin ede...
Książka po prostu wspaniała. Historia człowieka który zmagał się ze swoim losem, nie poddawał się, walczył w imię tego w co wierzył, pragnął odnieść sukces. Przede wszystkim zaś kochał życie, to życie które nie szczędziło mu razów i rozczarowań. Gdy poznał je z drugiej strony wypaliło się w nim.
Użytkownik: ambarkanta 21.03.2009 16:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Książka po prostu wspania... | mmalin
Ja też odniosę się jak najpozytywniej - lubię "Martina" do dziś. Od połowy tej powieści zapytywałem sam siebie jaki może być koniec...
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: