Najciekawsze recenzje
Recenzje
Dostępność książki: X
Polecają X

czego używacie jako zakładki?

Książki i okolice> Z życia bibliofila

Autor: 3o4u

Data dodania: 2006-01-26 23:42

5 osób poleca ten tekst.

Tak jak w temacie:). Ja używam WSZYSTKIEGO, co mam akurat pod ręką, kiedy kończe czytać. Są to jakieś papierki, rachunki, gumka do wlosow, linijka, pocztowka, bilet, list - jednym słowem cokolwiek. A wy? Przywiązujecie uwagę do zakładki?


pozdrawiam
anetA

ps. Mam nadzieję, że nie zaginacie bezlitośnie stron w biednych książeczkach! /aA
Podziel się:

komentarzy: 353 | wyświetleń: 356070

Dodaj komentarz  

Pokaż: [drzewo komentarzy] [komentarze według daty dodania]

Użytkownik: veverica 2006-01-27 00:12 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja podobnie do Ciebie - co akurat mi się nawinie. Dość często są to oberwane rogi gazet, z braku czegoś lepszego:) Ostatnio czuję się szalenie bogata bo masm DWIE zakładki i jeszcze żadnej nie zgubiłam;)
Taki temat był ostatnio na forum, albo może w czytatniku?... O zaginaniu rogów właśnie...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: bog 2006-01-27 01:29 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja podobnie do Ciebie - c... | veverica Pokaż rodzica

A ja sobie urzytek robię z paragonów;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jakozak 2006-01-27 02:22 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Nie będę pisać znowu, ale wspomnę, jak jedno z nas stwierdziło, że.. .kota. Ktoś spytał, czy nie lepiej rybkę...Nigdy tego nie zapomnę! Gdzie to było?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Moni 2006-01-27 08:09 napisał(a):

Odpowiedź na: Nie będę pisać znowu, ale... | jakozak Pokaż rodzica

Podpowiadam i zachecam "nowicjuszy" do poczytania:

www.biblionetka.pl/...

[artykuł niedostępny]

www.biblionetka.pl/...

www.biblionetka.pl/...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Izuś 2006-01-27 07:34 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja oczywiście rogów nie zaginam. Jako zakładki podobnie jak Ty używam wszystkiego. Najczęściej są to jakieś karteluszki z jakimiś zapisami,które moja kochana 3 letnia córeczka notorycznie wyciąga i z dumą przynosi mamusi.Pozdrawiam

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Edycia 2006-01-27 08:22 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Przy małej pomocy zakładki robi mi moja córeczka. A propos, własnie czytam bardzo starą książkę Musierowicz i zauważyłam coś dziwnego. Co kilka stron są oderwane rogi, czyżby ktoś w ten sposób zaznaczał gdzie czyta?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna 46 2006-01-27 09:26 napisał(a):

Odpowiedź na: Przy małej pomocy zakładk... | Edycia Pokaż rodzica

Mam kolekcję zakładek zrobionych przez dzieci, kiedy były małe; są nieco za duże (z szerokości bloku rysunkowego).
Najchętniej używam widokówek a jak nie ma pod ręką, to czegokolwiek, byle nie było za małe (bilet wykluczony!).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Edycia 2006-01-27 09:41 napisał(a):

Odpowiedź na: Mam kolekcję zakładek zro... | Anna 46 Pokaż rodzica

he, he, moje mają właśnie takie zapędy, żeby te zakładki były takie szerokie, a ja skrzętnie je odchudzam. Do ozdabiania wykorzystujemy wszystko: farby plakatowe ( najlepiej lubią właśnie mazać farbami), flamastry, lakier do paznokci z brokatem, kolorowy papier przylepny, zasuszone kwiatki i liście, (bardzo lubimy zbierać latem i suszyć), wycinanki z gazety PRZERÓŻNE, taśmę samoklejącą, dziurkacza, zszywacza, nitek kolorowych etc. Tyle tego wszystkiego.....,ale zakładki wychodzą SUPER.;-)))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna 46 2006-01-27 10:31 napisał(a):

Odpowiedź na: he, he, moje mają właśnie... | Edycia Pokaż rodzica

O właśnie! Nie chciałam pisać na temat g r u b o ś c i owych zakładek!
Na niektórych książka się nie domyka...:-)))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Czajka 2006-01-27 10:33 napisał(a):

Odpowiedź na: O właśnie! Nie chciałam p... | Anna 46 Pokaż rodzica

Anno, ja zakładam królikiem. Jak mocno ścisnę, to się domyka. Brzuszek ma już trochę spłaszczony od tych praktyk, ale uszy dziarskie w dalszym ciągu. :-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna 46 2006-01-27 10:36 napisał(a):

Odpowiedź na: Anno, ja zakładam króliki... | Czajka Pokaż rodzica

Rozumiem! Świstak się zbuntował i odmówił robienia za zakładkę...:-)))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Czajka 2006-01-27 10:38 napisał(a):

Odpowiedź na: Rozumiem! Świstak się zbu... | Anna 46 Pokaż rodzica

Świstaki zajęte są zdalnym kontrolowaniem kotów. :-))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Edycia 2006-01-27 10:48 napisał(a):

Odpowiedź na: O właśnie! Nie chciałam p... | Anna 46 Pokaż rodzica

he,he,he, Aniu, nie ważne, że nam się książki nie domykają, a zakładki są tak grube i szerokie, że wystają z tych książek ze wszystkich stron, najbardziej rozbrajające jest to, że są od naszych dzieci. (...i przychodzi do mnie mała i mówi - mama maś ziakładke do ksiąśki.);-)))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna 46 2006-01-27 11:46 napisał(a):

Odpowiedź na: he,he,he, Aniu, nie ważne... | Edycia Pokaż rodzica

Kiedyś tak miałam...teraz te "dzieła sztuki użytecznej" traktuję jak cenne pamiątki (osobna teczka).:-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: reniferze 2006-01-28 13:40 napisał(a):

Odpowiedź na: Kiedyś tak miałam...teraz... | Anna 46 Pokaż rodzica

Aż mi się zachciało mieć dzieci :)).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: peter07 2006-01-27 11:19 napisał(a):

Odpowiedź na: O właśnie! Nie chciałam p... | Anna 46 Pokaż rodzica

Meczyc tak biedne zwierze.. . nie wstyd Ci :P

PS. Ja jako zakladek uzywam prawie wszystkiego co mam pod reka: urwane kawalki gazety, kartki.. . itp

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna 46 2006-01-27 11:43 napisał(a):

Odpowiedź na: Meczyc tak biedne zwierze... | peter07 Pokaż rodzica

Nie wstyd Ci niszczyć słowo pisane (w gazecie)?:-)))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jakozak 2006-01-27 12:53 napisał(a):

Odpowiedź na: Nie wstyd Ci niszczyć sło... | Anna 46 Pokaż rodzica

Dla szmatławca (gazety) to zaszczyt być przy książce. Może przecież jeszcze zostać inaczej użyty... :-)))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna 46 2006-01-27 13:01 napisał(a):

Odpowiedź na: Dla szmatławca (gazety) t... | jakozak Pokaż rodzica

No, niby racja...
No, to nie wstyd Ci kawałków szmatławca w książkę wkładać?:-)))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jakozak 2006-01-27 13:43 napisał(a):

Odpowiedź na: No, niby racja... No, to... | Anna 46 Pokaż rodzica

To nie ja!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna 46 2006-01-27 13:54 napisał(a):

Odpowiedź na: To nie ja! | jakozak Pokaż rodzica

To było do Petera 07 - odpowiedziała Anna z godnością...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: peter07 2006-01-27 16:06 napisał(a):

Odpowiedź na: To było do Petera 07 - od... | Anna 46 Pokaż rodzica

Tylko czasami ;P

Linka Odpowiedz

Użytkownik: 82zabcia 2011-05-28 14:40 napisał(a):

Odpowiedź na: Przy małej pomocy zakładk... | Edycia Pokaż rodzica

Ja mam inny sposób, bardzo oryginalny: kiedy przerywam czytanie jakiejś książki, po prostu tylko spoglądam na numer stronicy, gdzie przerwałam czytanie, czasami też na fragment tekstu, kończący zdanie, zapamiętuję je i zamykam książkę, a ponownie zaczynam czytać tam, gdzie skończyłam albo na następnej stronicy.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: lady P. 2011-05-28 16:43 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja mam inny sposób, bardz... | 82zabcia Pokaż rodzica

Dobrą masz pamięć! Nie zapamiętałabym - nawet jeśli czytałabym jedną książkę jednocześnie. Czytam czasem nawet sześć, więc zdecydowanie mogłoby mi się pomieszać. ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: argothiel 2011-05-28 17:24 napisał(a):

Odpowiedź na: Dobrą masz pamięć! Nie za... | lady P. Pokaż rodzica

Z ciekawszych sposobów - jak ostatnio czytałem książkę, to sobie w telefonie zapisywałem numer rozdziału, na którym przerywałem czytanie (czytałem zawsze pełnymi rozdziałami).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: lady P. 2011-05-29 11:23 napisał(a):

Odpowiedź na: Z ciekawszych sposobów - ... | argothiel Pokaż rodzica

Dobre! :D Ja jednak wolę zakładki. :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: asbb 2011-05-28 20:30 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja mam inny sposób, bardz... | 82zabcia Pokaż rodzica

Też zdarza mi się stosować tą metodę, ale ostatnio raczej rzadziej.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Edycia 2011-06-08 18:32 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja mam inny sposób, bardz... | 82zabcia Pokaż rodzica

Zazdroszczę pamięci:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: yllennelly2 2006-01-27 12:21 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja używam zakładek,kóre kupuje mi sistra przyjaciółki mojej sistry:)
Są naprawdę prześliczne!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Blanacz 2007-10-04 20:57 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja używam zakładek,kóre k... | yllennelly2 Pokaż rodzica

Hah, ja widokówek albo zakładki z "Arsenału" w Poznaniu, z "Gwiaździstą nocą" Van Gogha :) A moja babcia używa łyżeczek...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna 46 2006-01-27 12:27 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

W radiowej Dwójce jest "24 godziny z Mozartem"; kto ma dostep do radia w pracy i tolerancyjych współpracowników (nie każdy lubi, niestety) - zapraszam!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna 46 2006-01-27 12:30 napisał(a):

Odpowiedź na: W radiowej Dwójce jest &q... | Anna 46 Pokaż rodzica

Przepraszam! Komentarz jest oczywiście do tematu "250 lat temu urodził się W. A. Mozart".:-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Czajka 2006-01-27 12:43 napisał(a):

Odpowiedź na: W radiowej Dwójce jest &q... | Anna 46 Pokaż rodzica

U mnie już był nakaz przyciszenia. :-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna 46 2006-01-27 12:58 napisał(a):

Odpowiedź na: U mnie już był nakaz przy... | Czajka Pokaż rodzica

Nie gustują w finałach oper Mozarta?
Czajko, biedny ptaszku, z kim Ty przestajesz?...:-)))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: MaTer 2006-01-27 13:01 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Nigdy w życiu nie zaginam stron w książce!! To brak szacunku, zwłaszcza jeśli ksiązka jest naprawdę dobra. Co do zakładek to bywa różnie. Ostatnio czytam 2 książki na raz. Jedną jak jadę autobusem na uczelnię, a drugą wieczorami w łóżku. W pierwszej za zakładkę robi zużyta karta telefoniczna (do tej się ostatnio przywiązałam), a w drugiej zwykła papierowa serwetka :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: halunke 2006-01-27 13:54 napisał(a):

Odpowiedź na: Nigdy w życiu nie zaginam... | MaTer Pokaż rodzica

mi też za zakładkę służy karta telefoniczna z widokiem Pałacu Kazimierzowskiego w Warszawie :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jurczak 2006-01-27 16:50 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja uwielbiam zakładki z edycji Św. Pawła. Ale ostatnio używam tej którą przywiozłam sobie z Londynu - kawałek mocnej nitki (chyba kordonka) w kolorze czerwonym, na jednym końcu turkusowy koralik a na drugim okrągły wisiorek, który wygląda jak taki celtycka plecionka - triksel :-) Do wyboru były jeszcze aniołki, elfy, samochody, konie, motory... dalej nie pamiętam. Nęciła mnie przez kilka dni w księgarni i w końcu nie wytrzymałam :-)))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: garfunkel 2006-01-27 17:50 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

No cóż... Moja ciocia kiedyś jako zakładkę potraktowała papierek po czekoldzie... Ja zazwyczaj biorę, podobnie jak większość, wszystko co jest pod ręką.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: def 2006-01-27 21:00 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja zwykle mam przy sobie zszywacz i po prostu zszywam nim przeczytane już strony

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Edycia 2006-01-28 08:43 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja zwykle mam przy sobie ... | def Pokaż rodzica

??? I co kartki są takie poszarpane?
Czy takie książki oddajesz do biblioteki?
Czy może to są Twoje własne książki?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jakozak 2006-01-28 09:17 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja zwykle mam przy sobie ... | def Pokaż rodzica

Def!!1 Poczułam, jak mnie zabolało. Nie rób tak. :-)))Proszę.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Moni 2006-01-28 09:25 napisał(a):

Odpowiedź na: Def!!1 Poczułam, jak mnie... | jakozak Pokaż rodzica

Dziewczyny, no co Wy - przeciez widac, ze Def ma niezle poczucie humoru, a Wy to bierzecie na serio. :-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Edycia 2006-01-28 09:35 napisał(a):

Odpowiedź na: Dziewczyny, no co Wy - pr... | Moni Pokaż rodzica

Nie byłabym tego taka pewna. Właśnie przeczytałam bardzo starą książkę, którą ktoś zaznaczał, poprzez urywanie kawałków rogów, BRRRRRYYYY!!!!. Co kilka stron róg kartki był nadgryziony, jakby stado szczurów przeleciało przez bibliotekę, OCHYDA. Czytałam ją i cały czas zastanawiałam się jak tak można?
Książka z biblioteki, bardzo dobrej autorki, o dobrej treści. Co też komuś strzeliło do głowy, żeby się tak wyżywać na "cierpliwym papierze".:-)))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: mika_p 2006-02-01 15:44 napisał(a):

Odpowiedź na: Nie byłabym tego taka pew... | Edycia Pokaż rodzica

Ja mam - swoje własne - "Szaleństwa Panny Ewy" z obgryzionymi rogami, nie wszystkie kartki, ale niektore: obrywałam te rożki i przygryzałam, to była taka zastępcza forma obgryzania paznokci, które wtedy też mnie nękało. Wstyd mi było, że tak niszczę książkę, ale z drugiej strony bardzo się pilnowałam, żeby tych paznokci nie jeść (chyba wtedy były zeżarte do krwi) a coś musiałam skubać.
Książce z biblioteki bym tak nie zrobiła, to niehigieniczne.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Edycia 2006-02-01 21:51 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja mam - swoje własne - &... | mika_p Pokaż rodzica

To, jestem w stanie zrozumieć. Sama mam problem obgryzaniem skórek (stres). Czy wiesz, że to powinno się leczyć?
Ale szkoda też książki. Mam nadzieję, że uporasz się z tym problemem.:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: mika_p 2006-02-04 01:42 napisał(a):

Odpowiedź na: To, jestem w stanie zrozu... | Edycia Pokaż rodzica

E, już dawno się uporałam, bo "Panne Ewę" czytałam w podstawówce, a pod koniec owego progu edukacji tato kupili mi gitarę i wszelkie nerwy i świerzbienia w łapach wyładowywałam na strunach i jakoś przestałam obgryzać. Co prawda, z gitarą sie rozstałam dość szybko, ale nieobgryzanie mi pozostało :)
I chyba żadna z moich książek nie była taka dobra jak w/wym, bo nie przypominam sobie żebym coś jeszcze oberwała w taki sposób :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Tinu_viel 2007-08-17 17:21 napisał(a):

Odpowiedź na: Nie byłabym tego taka pew... | Edycia Pokaż rodzica

Akurat nadgryziony róg książki mnie nie dziwi, mój kot kilka razy gryzł rozmaite kartki, czasami nawet na strzępy i myślę, że do książki też by się chętnie dobrał.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Olutka 2006-02-01 12:28 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja zwykle mam przy sobie ... | def Pokaż rodzica

Hehehe;))) Niezłe... Książka jednokrotnego użytku. Mam nadzieję, że nie zszywasz tych z biblioteki:)))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: czupirek 2006-02-01 15:29 napisał(a):

Odpowiedź na: Hehehe;))) Niezłe... Ksią... | Olutka Pokaż rodzica

Anne Fadiman w "Ex libris. Wyznania czytelnika" opisywała w pewnym momencie swojego ojca, który kupuje sobie do samolotu paperbacki (u nas to się nazywa "książka w oprawie broszurowej", chodzi o takie tanie) i przeczytane kartki - wyrywa.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: amidala 2006-01-28 11:01 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

ja też nieprzywiązuje wagi do tego czym zaznaczam, biore wszystko co mam podręką ołówki, paragony spinki, płyty dvd, jednym słowem wszytsko ale nigy niezaginam ani nieodrywam rogów

Linka Odpowiedz

Użytkownik: reniferze 2006-01-28 13:43 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Małymi karteczkami zaznaczam strony, na których jest coś istotnego (potem jest ich np. kilkanaście i książka wygląda na dwa razy grubszą), a poza tym mam dwie przepięęęęęękne zakładki, które notorycznie gdzieś zostawiam, a potem przekopuję cały dom, bo nie lubię zakładać papierkami z czekoladek czy skrawkami gazet :).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: anndzi 2006-01-28 22:26 napisał(a):

Odpowiedź na: Małymi karteczkami zaznac... | reniferze Pokaż rodzica

Ja mam bardzo ładne zakładki.Jedna z papirusu-od cioci z wycieczki do Egiptu,jedna z obrazkiem Kalwarii Zebrzydowskiej-przywieziona z Kalwarii od babci,jedna z biblioteki,jeszcze inna z flagami państw i ich stolicami.Mam jeszcze więcej.To moja kolekcja.Nie lubię zakładać książki czymś co mam akurat pod ręką.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Checkpoint 2006-01-28 22:31 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

liśćmi ale takimi już suchymi :P

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Marta_D. 2006-01-28 22:39 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja biorę po prostu jakąś kartkę, lub coś tego typu. Nie chce mi się nigdy szukać zakładek do książek.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Tamarynka 2006-02-01 11:29 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja używam każdej rzeczy jaka się nadaje. Ale kolekcjonuję taż zakładki i mam ich sporo. W książce Cornelii Funke "Atramentowe Serce" ciotka Meggie (kolekcjonująca stare książki) znalazła w (chyba) XIV-wiecznym egzemplarzu plasterek salami jako zakładkę! Ale to tylko powieść... na szczęście.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: koko 2006-02-01 12:11 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Mam zakładkę z Pragi: to czerwony rzemyk, z przywiązanymi ołowianymi postaćkami, z jednej strony misio, z drugiej konik na biegunach. Nie wiem, jak to się dzieje, ale pasuje do każdej książki, jeszcze ani razu nie okazała się za krótka, a przecież książki bywają różne!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Olutka 2006-02-01 12:31 napisał(a):

Odpowiedź na: Mam zakładkę z Pragi: to ... | koko Pokaż rodzica

Ale wiecie co... Kiedyś trafiłam na taką książkę, w której ktoś na marginesie dopisywał: "Idę się kąpać", "Tu skończyłem", "Tu mam zacząć"... Koszmar. Trzeba jednak przyznać, że pomysłowe to było.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Sznajper 2006-02-01 12:38 napisał(a):

Odpowiedź na: Ale wiecie co... Kiedyś t... | Olutka Pokaż rodzica

to się nazywa zżycie z książka

Linka Odpowiedz

Użytkownik: joanna.syrenkaOpiekun BiblioNETki 2006-02-01 12:41 napisał(a):

Odpowiedź na: to się nazywa zżycie z ks... | Sznajper Pokaż rodzica

:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: aśka16 2006-02-01 13:01 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Może to dziwne, ale nigdy nie używałam zakładek...chyba mam do nich jakiś uraz czy coś - po prostu ich nie lubię;-) Jeśli już muszę przerwać czytanie, po prostu zamykam książkę, a później odnajduję ten fragment, na którym skończyłam:) To mój jedyny i chyba ulubiony sposób:-]]]

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jakozak 2006-02-01 13:03 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Po raz pierwszy w życiu Małego Atlasu Historycznego.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: mika_p 2006-02-01 16:19 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ostatnio używam silikonowego, małego gryzaka mojej córki. Ma kilka milimetrów grubości i książka łatwo się na nim otwiera (w przeciwieństwie do małych karteczek) a dzięki tworzywu nie wysuwa się tak łatwo z ksiązki. Do tego jest mięki i elastyczny i można go sobie miętosić w dłoni podczas czytania :))
NIestety, czasami właścicielka mi go zabiera.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Edycia 2006-02-03 10:38 napisał(a):

Odpowiedź na: Ostatnio używam silikonow... | mika_p Pokaż rodzica

Urocze :D
A do książeczki jeszcze się nie dobiera?
Bo wiesz, że to już niedługo.:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: mika_p 2006-02-04 01:36 napisał(a):

Odpowiedź na: Urocze :D A do książeczk... | Edycia Pokaż rodzica

Dobiera, niestety. To już nie jest słodkie maleństwo skupione tylko na jedzeniu, tylko dziesięciomiesieczna bestia dla której papier jest atrakcyjny, zwłaszcza w postaci książek, i byle szelest nad uchem wystarczy, by porzucić jedzenie na rzecz polowania na niezwykle atrakcyjną ksiązkę czytaną przez mamusię - czyli każdą.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jakozak 2006-02-04 08:39 napisał(a):

Odpowiedź na: Dobiera, niestety. To już... | mika_p Pokaż rodzica

:-))). Przejdzie jej. Potem będzie Ci podbierała czytadła, a najgorzej, gdy je zacznie wynosić z domu i pożyczać koleżankom. Połowa do Ciebie nie wróci... Znam to z własnego doświadczenia. Ile ja mojej Mamie książek wyprowadziłam z domu przez tę koleżeńską naiwność... Posłuchaj starszej, doświadczonej pani: pilnuj i zapisuj.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: mika_p 2006-02-04 17:54 napisał(a):

Odpowiedź na: :-))). Przejdzie jej. Pot... | jakozak Pokaż rodzica

Tak jest!
To mi do głowy nie przyszło.
Starsze dziecko mam już co prawda czytające, ale jego rówiesnicy w większości jeszcze dukają i na razie Młody nikomu swoich książek nie pożycza, a część jego książek to moje książki.
A jak Mała podrośnie, to Chmielewską i Prachetta zapakuje w skrzynię i przykuję łańcuchem do ściany :)

No, musze powiedzieć, Jolu, że trochę mnie nastraszyłaś.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: kachna 2006-02-01 18:09 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja też używam wszystkiego co mam akurat pod ręką. Ostatnio zakładam kalendarzykiem. Czasem odwracam książkę do góry grzbietem, jak nie chce mi się niczego szukać.

ps. Nigdy nie zaginam rogów.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: bula 2006-02-03 10:07 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja używam głównie rachunków. Są długie, w razie czego mogą służyć jako notatnik. Z braku laku używam czegokolwiek. Rogów nigdy nie zaginałam.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: chudaOpiekun BiblioNETki 2006-02-03 10:31 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja używam głównie rachunk... | bula Pokaż rodzica

"Ja używam głównie rachunków. Są długie, w razie czego mogą służyć jako notatnik"

Sama nie praktykuje takiego sposobu ale wiele osób właśnie tak robi ;) Ostatnio znalazłam w książce z biblioteki rachunek za telefon komórkowy, kiedyś za prąd ;)
Jeśli zaś chodzi o mój sposób zaznaczania to używam zarówno zakładki jak i kalendarzyka, ale broń Panie Boże nigdy nie zaginam rogów!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Wilku 2006-02-03 10:50 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja różnie, czasami kalendarzyk, ale głównie zakładki, które kiedyś nabyłem i mam do nich sentyment. Z niecierpliowością czekam na zakładke z biblionetki od Joli;p

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Olutka 2006-02-03 12:52 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja różnie, czasami kalend... | Wilku Pokaż rodzica

A ja właśnie przyniosłam w bibliotecznych książkach zdjęcie mniej więcej z lat 60. i kiczowatą zakładkę ze wzorem w herbaciane róże i ze złoconymi brzegami:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Amhotep 2006-02-03 13:00 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Nie używam zakładek, kilka razy zdarzyło mi się naszykować jakieś "cuś" czego chciałem użyć jako zakładki, ale ostatecznie zazwyczaj zapominałem. Staram się po zapamiętać stronę na której byłem, choć rzadko się udaje i później kartkuje książkę szukając właściwej strony... :-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: sonja1 2006-02-03 15:44 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Używam wszystkiego co mam pod ręką, czyste kartki papieru, ołówek, linijka, czasem odwracam książkę grzbietem do góry ale staram się z tym walczyć.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: martamar 2006-02-03 21:45 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja tak samo. Nie mam sterylnego porządku wswoim pokoju więc zawsze jakaś kartka się znajdzie.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: micor 2006-02-04 02:09 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja tak samo. Nie mam ster... | martamar Pokaż rodzica

W moim przypadku zakładkami sa najczęściej kalendarzyki. Obecny jest z 2004 roku ale jak go nie zgubię to mi trochę jeszcze posłuży.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Czajka 2006-02-04 06:07 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Do zakładania książek używam zawsze zakładek. Mam cztery zakładki z frędzelkami oraz jedną bez frędzelka. Wszystkie moje zakładki są związane z biblionetkowym konkursem literackim Na jednej słonik ucieka z konkursu wychodząc przez okno po stercie książek, na drugiej hipopotam moczy nogi w strumyku i w przepięknie opasłej książce szuka dusiołków, na trzeciej są okulary do łatwiejszego wypatrywania odpowiedzi, na czwartej jest oczywiście Kubuś Puchatek, który jest dobry na wszystko, nawet na konkursy, a na piątej bez frędzelka jest kawiarnia van Gogha, gdzie można się leczyć z pokonkursowych załamań nerwowych absyntowymi soczkami.
Nieraz zakładam królikiem, ale o tym już wspominałam. :-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: reniferze 2006-02-04 18:03 napisał(a):

Odpowiedź na: Do zakładania książek uży... | Czajka Pokaż rodzica

Jestem urzeczona czajkowo-biblionetkowymi zakładkami :). A czy jamaria zakłada szmateczką :o?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jenifer 2006-02-05 13:16 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

jako zakładek używam najczęściej moich ulubionych pocztówek. Kiedy nie mam ich pod reką, to co się nawinie: najczęściej ulotki reklamowe.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: aks 2006-02-05 16:23 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Jako zakładki używam rzeczy różniastych :
długopisów, innych książek, karteluszek wszelkich - od biletów po gazety, a nawet mojego braciszka kochanego! - jak muszę [niestety! ;(] przerwac lekture i nie mam akurat niczego pod ręką.
Wstyd sie przyznać ale przewracam nieraz książkę okładką do góry, przez co się niszczy troszkę ;/

Linka Odpowiedz

Użytkownik: aprilka 2006-02-05 18:17 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Jakiś czas temu zaczęłąm zbierać zakładki do książek i teraz już mam niezłą kolekcję... Z kotami, psami, kwiatkami, samochodami, miastami itp. Tak więc zazwyczaj wybieram sobie jakąś zakładkę pod kolor okładki książki;-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Allma 2006-09-08 19:19 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Właśnie znalazłam w jednej z książek banknot - "20000 złotych" z Marią Skłodowską-Curie. I tak się zastanawiam, czy to była zakładka czy pieniądze schowane na "czarną godzinę"? Wolę myślec, że to pierwsze;)

"Smutne książki można wytrzymac tylko kiedy się jest młodym" (M.Skłodowska-Curie)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Korczak 2006-09-08 21:33 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

mam taki okropny nawyk... czasami zaginam rogi...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Bacia 2006-09-22 18:43 napisał(a):

Odpowiedź na: mam taki okropny nawyk...... | Korczak Pokaż rodzica

A mnie za zakładkę służy banknot 100-złotowy.Nie,nie prawdziwy.Rozsyłali kiedyś takie reklamy.Wydrukowany na dobrym papierze, odpowiednio gruby.Wyglada całkiem jak prawdziwy.Czesto słyszę komentarz"tobie to się powodzi"!A co tam,stać mnie.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: azerty 2006-10-15 00:04 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja ostatnio dostałam od przyjaciela pukiel włosów i używam ich jako zakładki :D

Linka Odpowiedz

Użytkownik: empe 2006-10-17 21:35 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja ostatnio dostałam od p... | azerty Pokaż rodzica

Najlepsze są do tego małe żółte karteczki do przyklejania.

Przy "przeklejaniu" nie pozostawiają kleju, a zawsze mam pewność, że zakładka się nie wysunie;) No i zawsze mam pod ręką karteczkę, żeby coś zanotować, jeśli akurat trafię na coś szczególnego:) O ile znajdę coś do pisania - o, to może być problem;)

p.s. Karteczkę naklejam na takiej wysokości, że kawałek wystaje poza brzeg książki, chcąc otworzyć książkę łapię za wystającą część i przekładam:) No i nie jest żal, gdy przyjdzie czas na skorzystanie z innej. Zawsze muszę mieć pod ręką bloczek takich karteczek (ale nałóg ten zaczął się stosunkowo niedawno, wcześniej radziłam sobie bez tego;) )

Linka Odpowiedz

Użytkownik: naamah.i 2006-10-17 21:58 napisał(a):

Odpowiedź na: Najlepsze są do tego małe... | empe Pokaż rodzica

dla mnie najlepsze jest opakowanie po kredkach bambino (24 kolorach) - takie rózowe z kotkiem i krówką.. dostałam, a właściwie zabrałam dzieciom podczas wakacji kiedy kredki się skończyły.. teraz jest trochę spłaszczone, z twardej tekturki, bardzo kolorowe a w miejscu gdzie kiedyś były kredki trzymam kilka karteczek na ktorych zapisuje cytaty, numery stron na których 'coś' było i inne ciekawostki króre wyczytam :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: korinka 2006-10-24 21:45 napisał(a):

Odpowiedź na: Najlepsze są do tego małe... | empe Pokaż rodzica

Taki sposób zaznaczania przydaje się bardzo jeśli czyta się książkę potrzebną w czasie studiów do egzaminu :) praktykujemy coś takiego z koleżankami - kiedy chce się przypomnieć najważniejsze fragmenty nie trzeba ich szukać :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: 82zabcia 2011-06-28 23:10 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja ostatnio dostałam od p... | azerty Pokaż rodzica

Czyich?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Diego 2006-10-20 14:04 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja jako zkładki używam specjanych prze zemnie zrobionych zakładek

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Corwin 2006-10-21 13:46 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja jako zkładki używam sp... | Diego Pokaż rodzica

Ostatnio używam jako zakładek reprodukcji starych banknotów z kolekcji Wyborczej... bardzo dobrze się spisują :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Filip II 2006-10-21 15:14 napisał(a):

Odpowiedź na: Ostatnio używam jako zakł... | Corwin Pokaż rodzica

Wyborczej nie czytam, ale banknotów także używam ;) Jedno - Hrywniówek.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: wila 2006-10-21 15:27 napisał(a):

Odpowiedź na: Wyborczej nie czytam, ale... | Filip II Pokaż rodzica

u mnie funcję zakładki pełni karta biblioteczna

Linka Odpowiedz

Użytkownik: MatiSz 2007-12-30 19:53 napisał(a):

Odpowiedź na: u mnie funcję zakładki pe... | wila Pokaż rodzica

Kiedyś tak zrobiłem - kartą z innej biblioteki. Książkę oddałem, a karta zniknęła. Wyrobiłem nową, zapomniałem o sprawie, po roku wypożyczyłem tę książkę ponownie - z moją kartą w środku.

W międzyczasie "nową" kartę również zgubiłem, którą, po wyrobieniu trzeciej, znalazłem. Teraz mam trzy.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: bartosz_kawka 2006-10-21 15:20 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

A ja dostałem na zakończednie poprzedniego roku szkolnego, taką wyszywaną zakładkę, a za co? Za czytanie książek na dyskotekach :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: p_132 2006-10-21 15:27 napisał(a):

Odpowiedź na: A ja dostałem na zakończe... | bartosz_kawka Pokaż rodzica

A ja ostatnio używam takich małych karteczek, na których zazwyczaj zapisuję różne notatki... Jak mam podejrzenia, że karteczka może się wysunąć, a mam pod rekę coś do pisania, to zapisuję stronę na której skończyłam czytać... A niedawno byłam w pizzeri i czekając na pizzę czytałam książkę. Jak już dostałam pizzę to musiałam przerwać czytanie... A zakładkę zrobiłam z czerwonej serwetki. :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Ad@ 2006-10-21 21:24 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

ja raczej nie przywiązuje szczególnej do tego uwagi, ale muszę przyznać, że mam jedną ulubioną.. jeśli wogóle można mieć ulubioną zakładkę (z aniołkiem)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Vemona{0} obchodzi dzisiaj swoje urodziny BiblioNETkowe! Kliknij aby dowiedzieć się które! 2006-10-24 20:43 napisał(a):

Odpowiedź na: ja raczej nie przywiązuje... | Ad@ Pokaż rodzica

Aktualnie zafoliowanego banknotu 1000 lirów. Bardzo wygodny, mam nadzieję, że go nie zgubię za szybko

Linka Odpowiedz

Użytkownik: korinka 2006-10-24 21:41 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja, jak mam trochę czasu, to lubię zrobić dla książki odpowiednią zakładkę... zazwyczaj nic skomplikowanego - kawałek tektury, na na nim naklejony fragment rysunku czy zdjęcia z gazety, który mi pasuje do nastroju książki ^_^ mam też kilka naczelnych, przechodnich zakładek :D np. jak tylko gdzieś zauważę z motywem, który bardzo mi się podoba (szczególnie z miniaturami średniowiecznymi) to kupuję :) choć jak akurat nie mam niczego takiego pod ręką to bywają różne papierki (rachunki czy bilety, wiadomo) ale jestem dość estetycznie nastawioną istotką i mnie irytują :) najlepiej jeśli zakładka jest z drugiej strony gładka, a w dodatku (przy standardowych rozmiarów książkach) szerokości tekstu, to wtedy mogę nią zaznaczać w której linijce tekstu jestem -> gładki tył nie rozprasza mojego wzroku, a zakładanie linijki się przydaje, bo dużo czytam np. w środkach komunikacji miejskiej i muszę przerywać w połowie zdania gdy pora wysiąść :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: --- 2006-10-24 21:50 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

komentarz usunięty

Linka Odpowiedz

Użytkownik: veverica 2006-10-24 22:55 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ostatnio zwinęłam paski postępu lotu i będę sprawdzała czy się sprawdzają jako zakładki;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: modulla 2006-10-25 09:10 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja też używam wszystkiego co mi się nawinie.Ale czasem jakiś śmieć jest zakładką na długi czas.Kiedyś był to jakiś rachunek który miałam zapłacić i szukałam go w całym domu.Nie przyszło mi do głowy, że to moja zakładka.Dopiero mój mąż mnie uświadomił.Póżniej kupił mi zakładkę w sklepie,ale to nie było to...Obecnie jest to strasznie wymięta wizytówka jakiegoś ważnego pana.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: mah 2006-10-25 13:42 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja używam zakładki. Mam ją tak długo, aż się zniszy, w tedy wymieniam na nową. Najczęściej są to kartki z ładnym widokiem i cytatem.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: koszykara90 2006-10-28 20:58 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Mam śliczna zakładkę z króliczkiem, ale niestety tylko jedną, a czytuję po kilka książek na raz, dlatego zwykle wkładam w książkę to, co mi pierwsze wpadnie do ręki. Raz użyłam jako zakładki szczotki do włosów ;p

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Marie Orsotte 2006-11-02 18:57 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja przez jakiś czas używałam banknotu, ale potem stwierdziłam, ze muszę za niego coś kupić ^^ Poza tym, często używam chusteczek higienicznych i przypadkowo oderwanych kartek. Nigdy - specjalnych zakładek choć mam kilka ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Edycia 2006-11-02 19:11 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja przez jakiś czas używa... | Marie Orsotte Pokaż rodzica

A ja teraz, jadąc 20 minut metrem do pracy czytam książkę i ciągle zapominam czymś założyć stronę. jestem zmuszona zapamiętać stronę na pamięć.:-))) To taka łamigłówka i trening pamieci. Hiohihi.:-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: sonja1 2006-11-02 19:11 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ostatnio świetnie mi służy wizytówka, nie moja oczywiście.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Mantra 2006-11-03 09:50 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

mam takie pudełko po czekoladkach Wedla (serducho) gdzie umieszczam wszystko co nadaje się na zakładki - najczęściej są to wizytówki, ale czasem też sztywne, wąskie reklamówki :) Kart telefonicznych nie używam jako zakładek :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: infrared 2006-11-21 21:00 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Aktualnie jako zakładka służy mi aforyzm Francois'a Truffaut'a, który dodano mi do mego zamówienia w jednej z krakowskich kawiarni.

"W miłości kobiety są profesjonalistami, a mężczyźni amatorami."

Dobrze o tym pamiętać ;-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Przemko 2006-11-21 22:27 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Kiedyś była taka promocja w chipsach co się zbierało połówki euro. Moja zakładka to właśnie taka połówka 20 euro :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: nisha 2006-11-22 20:34 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Zakładek mam dość sporo, wszystkie stoją równiutko w pudełeczku w Regale Północnym. Jeśli nie mam żadnej pod ręką, zdarza mi się też założyć chusteczką. A czytając 'Pobby'ego i Dingan', używałam jakiegoś kartonika z chipsów, który ktoś zostawił w tej książce :).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: czerwona żaba 2006-11-22 20:52 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

A ja używam dosłownie wszystkiego, co mam pod ręką, bez względu na grubość. Bardzo często jest to komórka, szczotka do włosów, paczka chusteczek higienicznych, długopis, ołówek, inna książka. Wkładam to zupełnie bezwiednie, a potem szukam długo a namiętnie tego, co zginęło.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Kasia1010 2007-07-21 22:44 napisał(a):

Odpowiedź na: A ja używam dosłownie wsz... | czerwona żaba Pokaż rodzica

To tak samo jak ja ha ha ha a moja siostra Kisiunia0205 używa do tago kalendarzyka miesiączkowego!! Ale bania

Linka Odpowiedz

Użytkownik: BA 2006-11-23 20:24 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Mam sporą kolekcję "zakładek", a więc starych kalendarzyków kieszonkowych (tych najładniejszych), pamiąkowych kart uczestnictwa z rajdów czy spotkań Młodych, fajnych pozycji do gier karcianych itd. itp. no i oczywiście zawsze mam coś takiego w portfelu (gdybym wracając z biblioteki zaczęła czytać i musiała czymś założyć). Wiem, ze to ostatnie jest srednio normalne, ale cóz... bywa.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Pszzz 2006-12-02 11:30 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

A ja najczęściej używam kart od doładowania telefonów:) Ładnych zakładek szkoda mi żeby się zagięły;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Gregosz 2006-12-02 22:29 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Tak jak większość, na zakładkę używam wszystkiego co papierowe, ale widziałem oryginalny pomysł- była to duża gumka recepturka założona na książkę pomiędzy stronami a grzbietem, fajne bo nie wypada nawet jak się czyta w autobusie.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Luk17 2006-12-16 12:21 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak większość, na zak... | Gregosz Pokaż rodzica

Ja zbieram takie reklamówki(czy jakoś tak się nazywają),które są przyczepione zazwyczaj do ubrań.Po kupieniu jakiegoś ubrania, odczepiam je i dodaje do mojej kolekcji.To ich używam jako zakładek, mam ich około 200. Są bardzo użyteczne, bo bardzo łatwo otworzyć książkę na właściwej stronie.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: mironida 2006-12-19 13:37 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja zbieram takie reklamów... | Luk17 Pokaż rodzica

ostatnio użyłam ogon śpiącego kota ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Ingeborg 2007-05-30 14:04 napisał(a):

Odpowiedź na: ostatnio użyłam ogon śpią... | mironida Pokaż rodzica

Mój by się nie dał :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: zzielona 2006-12-23 16:28 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja sobie kupiłam piękną zakładkę... Ale przeważnie ona gdzieś się pałęta po innych książkach. Aktualnie używam ślicznej zakładki, którą wykonałam sobie sama na photoshopie, wydrukowałam ją, a następnie nakleiłam na kartonik.
Ale kiedy nie mam żadnej z moich zakładek po prostu wsadzam to, co mam pod ręką. Na przykład gdy zaczynam czytać książkę w autobusie wkładam bilet. Albo czasami po prostu zapamiętuję numerek strony. Przeważnie staram sobie go z czymś skojarzyć.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: la Nata 2007-01-28 19:45 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja sobie kupiłam piękną z... | zzielona Pokaż rodzica

najczęściej, używam kartek pocztowych z Barcelony (ulubione miasto). Czasami tylko jak książka ma za mały format, to używam biletów, karteczek, albo metek.W wyjątkowych sytuacjach staram się tylko zapamiętać gdzie czytałam. Ale to akurat mało skuteczny w moim przypadku sposób.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: dziata 2007-02-01 19:09 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

ja używam wielu rzeczy, ale najbardziej lubię swoją zakładkę nawołującą do zbierania punktów antynikotynowych a dzięki nim można zdobyć darmową wizytę u psychologa ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Hypnos 2007-02-18 22:05 napisał(a):

Odpowiedź na: ja używam wielu rzeczy, a... | dziata Pokaż rodzica

Nie słyszałem jeszcze o punktach antynikotynowych. Jak je można zdobyć?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: qb_ 2007-02-03 14:18 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja najczęściej jako zakładki używam jakiejś karty ze zdekompletowanej talii mieszkającej w moim pokoju. Aktualnie w książce jest dama kier.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: yeltet 2007-02-07 22:37 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

A mi nie ma kto robic zakladek,nie mam dzieci:(
Ktorej z was dziewcyznki dzidzia moglaby mi zrobic zakladke do ksiazek?:) Byłabym bardzo wdzieczna:)
Ehh az wam zazdroszcze takich fajnych i utalentowanych dzieci:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Drobna 2007-02-09 16:32 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ulotki tak nagminnie rozdawane w centrum też nieźle spełniają się w tej roli. Chociaż obecnie jest to kupon rabatowy do Hausa :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: esterka 2007-02-18 21:58 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Zwykle z podróży przywożę sobie mnóstwo pocztówek jako pamiątki i nie dość, że znakomicie się sprawdzają jako zakładki, przynajmniej w większości formatów książek, to i budzą przyjemne wspomnienia ;-))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: katiezzz 2007-02-18 22:09 napisał(a):

Odpowiedź na: Zwykle z podróży przywożę... | esterka Pokaż rodzica

Kiedyś istniała możliwość wydrukowania BNetkowej zakładki. Tylko jakoś nie mogę jej namierzyć ;/ Czy któs mógłby podać linka? Poproszę :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Korniszon13 2007-02-18 22:41 napisał(a):

Odpowiedź na: Kiedyś istniała możliwość... | katiezzz Pokaż rodzica

Istnieje możliwość, trzeba tylko umieć szukać. :]

[artykuł niedostępny]

Linka Odpowiedz

Użytkownik: katiezzz 2007-02-19 09:44 napisał(a):

Odpowiedź na: Istnieje możliwość, trzeb... | Korniszon13 Pokaż rodzica

Dziękuję bardzo :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Pacyratsius 2007-02-20 23:50 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Najoryginalniejsza zakładka o jakiej czytałem, to skórka ze słoniny.
Używał jej któryś z wielkich Anglików, nie pamiętam który.
Podobno robił to nawt w księgarniach, gdzie podczytywał książki.
Ktoś wie o kogo chodzi?

pacyratsius

Linka Odpowiedz

Użytkownik: raptor 2007-02-24 10:49 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja ostatnio nie używam zakładek. Zwykle staram się doczytać do końca rozdziału (lub do końca opowiadania jeśli to nie powieść) i wtedy łatwo zapamiętać. A jak się nie da to zapamiętuję numer strony - czasami zapomnę, ale jeśli książka jest dobra, to odnalezienie właściwej strony zazwyczaj długo nie trwa ;-) Jeśli nie do końca pamiętam na czym skończyłem, to zdarza się, że czytam kilka stron drugi raz, to też dobre przypomnienie w sumie, bo jeśli nie zauważyłem od razu, to znak że warto było odświeżyć ten fragment.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Misia* 2007-03-05 23:30 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja ostatnio nie używam za... | raptor Pokaż rodzica

Ja też staram się przeczytać od razu całą książkę. Jeśli jednak nie jest to możliwe jako zakładne używam wszystkiego co mam pod reką: zdjęcia, karty, chusteczki, nawet pieniądze. Po prostu wszystko co da się włożyć do książki.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: dorsz{0} obchodzi dzisiaj swoje urodziny BiblioNETkowe! Kliknij aby dowiedzieć się które! 2007-10-24 17:16 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja ostatnio nie używam za... | raptor Pokaż rodzica

cieszę się że to napisałeś, bo po przejrzeniu wątka zaczęłam już myśleć, że jestem jakaś dziwna ;) nigdy w życiu nie używałam żadnych zakładek (i nie zaginam rogów) - albo pamiętam numer strony, albo gdzie mniej więcej skończyłam, i odnajduję po trzech sekundach. czasem po prostu zostawiam otwartą książkę gdzieś na stole, grzbietem do góry, ale to nie jest godne polecenia, bo niszczące :). ale aż Wam teraz pozazdrościłam tej zakładkowej pasji...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: disaster 2007-03-10 22:41 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja zazwyczaj jak już zasiadam do lektury to czytam od deski do deski jednym tchem, na dobranoc. Ale jak już naprawdę muszę, używam takiej starej linijki, jeszcze z czasów szkolnych (tak zabawnie się zwija jak nia o coś uderzyć ;P )


Linka Odpowiedz

Użytkownik: h8me 2007-04-18 18:39 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja zazwyczaj jak już zasi... | disaster Pokaż rodzica

zazwyczaj do zaznaczenia miejsca w ktorym czytam uzywam kart telefonicznych ( z czym problemu nie mam, gdyz posiadam niewielka, ale i niemala kolekcje kart magnetycznych^^ ), kalendarzykow/wizytowek, badz kartonikow od ubran. nieraz o zgrozo dopuszczam sie do lekkiego zagiecia kartki.

natomiast kiedys mialem zakladki zrobione z kliszy fotograficznej polaczonej z kartonikiem oklejonym dowolnymi obrazkami. w jedna calosc laczyla to roznokolorowa mulina :) ( czasy podstawowki i lekcji techniki^^ )

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ewena 2007-04-21 12:53 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Używałam chyba wszystkiego. Pocztówek, kawałków gazety, rachunków, linijek, "dzieł sztuki" wykonanych przeze mnie, a potem przez moje dzieci, metek od ubrań(takich ładniejszych), zasuszonych liści. Nigdy nie zaginałam kartek, ale często zdarza mi się zostawić otworzoną, odwróconą książkę(bo zazwyczaj te zakładki gdzieś mi giną). Ostatnio używam testerów z perfumerii w postaci papierków lub tasiemek, które czasami są bardzo ładne a na dodatek ładnie pachną:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: cypek 2007-04-21 22:45 napisał(a):

Odpowiedź na: Używałam chyba wszystkieg... | ewena Pokaż rodzica

Ale trafiłaś z testerami z perfumerii bomba.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ewena 2007-04-22 17:15 napisał(a):

Odpowiedź na: Ale trafiłaś z testerami ... | cypek Pokaż rodzica

tak..., przyglądając się pięknej tasiemce, którą ostatnio mi "wciśnięto", dochodzę do wniosku, że to jest zakładka. Elegancka, w kolorze starego wina, długa, do książki w sam raz. Myślę, że to celowy zabieg marketingowy, pachnąca zakładka, ciągle pod ręką, z dyskretną nazwą perfum...Zwrócę teraz baczniejszą uwagę na te tasiemkowe testery.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Bacia 2007-04-22 18:19 napisał(a):

Odpowiedź na: tak..., przyglądając się ... | ewena Pokaż rodzica

Do ksiązek z biblioteki używam nieraz w charakterze zakładki kadzidełek. Ładnie pachną i neutralizują różne zapachy. Wypalam je dopiero po przeczytaniu książki.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: reniferze 2007-04-22 18:32 napisał(a):

Odpowiedź na: tak..., przyglądając się ... | ewena Pokaż rodzica

Zobaczyłam słowo "tasiemce" i jedyne co przyszło mi do głowy, to pasożyty :|. Ależ lotny mam dzisiaj umysł...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Bacia 2007-04-22 18:57 napisał(a):

Odpowiedź na: Zobaczyłam słowo "ta... | reniferze Pokaż rodzica

To by musiał być jakiś większy format książki!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: krasnal 2007-04-22 19:06 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja lubię mieć ładne zakładki. Kiedyś używałam widokówek, był też okres, że pisałam na odwrocie do jakiej książki dana widokówka służyła za zakładkę:) Teraz widokówek używam rzadziej, za to mam kilka typowych zakładek. Jedną ukochaną ze zdjęciem malin (taka soczyście czerwona, piękna!), drugą ze smokiem wawelskim i owieczką z napisem "no SMOKing";)
A pomysł z pachnącymi zakładkami bardzo mi się spodobał:) Będę musiała czegoś poszukać:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: svanso 2007-04-22 21:13 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

hmmm... czasem używam jako zakładki biletu, innym razem to kartka z notatkami z wykładów, czasem też papierek po cukierku lub karta telefoniczna. Tradycyjnych zakładek nie mam, a poza tym jakoś nie zauważam by były do kupienia w księgarniach w których robię zakupy.

:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: krasnal 2007-04-22 21:19 napisał(a):

Odpowiedź na: hmmm... czasem używam jak... | svanso Pokaż rodzica

Pewnie nie we wszystkich księgarniach są, ale ja swoje ulubione kupowałam w Empiku i w Arsenale:) A o Arsenał ostatnio pytałeś:) Powinny być też w sklepach z różnymi upominkami i drobiazgami.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: svanso 2007-04-22 22:04 napisał(a):

Odpowiedź na: Pewnie nie we wszystkich ... | krasnal Pokaż rodzica

Ciekawe, bo nie zauważyłem zakładek ani w jednym, ani w drugim sklepie. Gapa ze mnie ;) Chyba przytłacza mnie ilość książek, które tam widzę... ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: krasnal 2007-04-22 22:24 napisał(a):

Odpowiedź na: Ciekawe, bo nie zauważyłe... | svanso Pokaż rodzica

W Arsenale są przy kasie, w Empiku różnie, zwykle gdzieś na jakichś stojakach "gdzie się uda";) Czasem faktycznie trudno je znaleźć, jak się szuka. Ale łazi tam tyle ludków w firmowych koszulkach, że może któryś będzie wiedział:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: svanso 2007-04-22 22:27 napisał(a):

Odpowiedź na: W Arsenale są przy kasie,... | krasnal Pokaż rodzica

Następnym razem się zapytam. Ciągle się gdzieś spieszę, a poza tym rzadko się dokładnie rozglądam więc mam teraz za swoje. Przy następnej "wyprawie" spróbuję coś upolować ;) Pozdrawiam.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Speculum 2007-04-26 02:22 napisał(a):

Odpowiedź na: Następnym razem się zapyt... | svanso Pokaż rodzica

Heh, czasem sprzedawcy pytani o zakładki w księgarniach udają, że nie wiedzą, co to; a w Empiku przy kasie można kupić nawet burżujską czekoladę, więc zakładki też powinny tam być.
Jeśli chodzi o mnie i temat - zazwyczaj zapamiętuję, gdzie skończyłam. Nietrudne to.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: paddy_1 2007-04-27 20:14 napisał(a):

Odpowiedź na: Heh, czasem sprzedawcy py... | Speculum Pokaż rodzica

Nawet nie wiecie jaką cudowną zakładkę można zrobić ze starej kliszy! Dostałam taką od brata jak był jeszcze w przedszkolu :) Ucina się kliszę aby była dwa razy dłuższa od pożądanej długości zakładki. delikatnie zdrapuje się brązowe klatki aby nie porysować folii ażeby była ona przezroczysta. składamy równo na pół, igłą przewlekamy przez dziurki na brzegach mulinę, w dowolny sposób, końce związujemy (można zrobić frędzelek na końcu). W przerwe między przezroczystą kliszę wkładamy co chcemy. Jakieś wycinki z gazet kawałek kolorowej kartki, nawet zdjęcia, rysunek dziecka :) Myślę że rozumiecie mniej więcej o co chodzi ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: god_squad 2007-05-01 23:02 napisał(a):

Odpowiedź na: Nawet nie wiecie jaką cud... | paddy_1 Pokaż rodzica

a ja... hmm... aż wstyd się przynać... chociaż ponoć wszyscy to robią, ale większość zaprzecza...

jak wiadomo powszechnie, w większości domów i mieszkań jest jedno miejsce charakteryzujące się ciszą, spokojem, prywatnością... W dodatku przebywając tam nie ma szczególnie co robić z rękami, oczami - a takie siedzenie i /no właśnie/ tak bez sensu trochę... Tak więc uważam, że toaleta domowa jest genialnym miejscem na czytanie - zwłaszcza lektur. :) problem pojawia się wtedy, kiedy potrzebujesz tej zakładki... Tak, nie zapomnę tego spojrzenia polonistki na widok kawałka papieru toaletowego wystającego z któregoś z przepięknych dzieł wielkich polskich twórców...

Jeszcze jedno - odradzam używanie okularów jako zakładki. Książka w twardej oprawie lubi być wtedy ściśnięta i jest mały problem z kształtem patrzałek... Poza tym używam wszystkiego, co płaskie - kartek, kalendarzyków, obrazków, opakowania po czekoladzie...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: mika.monk 2007-05-20 17:10 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja zaznaczam pilnikiem do paznokci :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ninui 2007-05-22 16:55 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja nie używam w ogóle zakładek. Denerwuja mnie niepomiernie. Zazwyczaj i tak pamietam, gdzie skończyłam czytać.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: dariusz16 2007-05-24 17:05 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

A ja porobiłem sobie kilkadziesiąt małych karteczek z bloku technicznego takie o wymiarach 6x2.5 są bardzo wygodne a jak książka jest bardzo nieciekawa to podrafie je nawet zjeść :). A potem kolejna karteczka...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Ysobeth nha Ana 2007-07-25 09:41 napisał(a):

Odpowiedź na: A ja porobiłem sobie kilk... | dariusz16 Pokaż rodzica

To jest najbliższe tego, co ja robię - tylko moje kartoniki (ucięte z czego bądź, byle sztywne) są wąskie, góra centymetr. Muszą być takie, żeby nie zasłaniały tekstu - nie wyjmuję ich w trakcie czytania, tylko przerywając lekturę przekładam w nowe miejsce. Zdarza mi się też używać do tego celu kawałeczków bawełnianego sznurka.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Ingeborg 2007-05-30 13:55 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja za zakladki do książek używam... etykietek z piwa lub wina. Odklejam je (za pomoca wody) od butelki i podklejam je białą kartką (taką do drukarki na przykład)... i mam zakladkę :) Czasem kupuję jakieś piwo czy wino specjalnie z powodu etykiety.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Goska177 2007-07-05 13:18 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja od pewnego czasu korzystam z ulotek w aptece :) Są tam czasami takie ładne uloteczki, które świetnie nadają sie na zakładkę :) Ostatnio nabyłam reklamę syropu dla dzieci z takim fajnym różowym słonikiem :P

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ettariel 2007-07-17 16:08 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Wszystko co jest pod ręką, nadaje się na zakładkę. Nie przywiązuję aż takiej wagi do tego, żeby była ładna. W ciągu roku szkolnego wyrywam kartki z zeszytów i składam kilka razy, taka zakładka starcza zazwyczaj na jedną książkę, bo mam dość nerwowe ręce;) Ale zdarza się też, że ląduje w szufladzie i potem znajduję tam z 10 takich kartkowych zakładek...
Jest jeszcze jedna, która służy mi od półtora roku (!), a mianowicie papierek od czekolady. Oczywiście był czyściutki, kiedy go wkładałam pierwszy raz do książki, takiego pobrudzenia bym sobie nie darowała... Ta zakładka jest już szeroko znana wśród moich znajomych, bo zawsze mam przy sobie jakąś książkę:D Jedna koleżanka, która bardzo lubi słodycze, stwierdziła raz, że ona by nie mogła mieć takiej zakładki, ciągle patrzeć na czekoladę na zdjęciu i nie móc jej zjeść:D
Dość często używam podobnych zakładek - opakowania po batonikach, czekoladach itp. I chyba jeszcze nigdy w ten sposób nie pobrudziłam książki.
No i oczywiście pocztówki, które namiętnie kolekcjonuję:) Ale to tylko czasami, bo łatwo bym w ten sposób zniszczyła całą kolekcję...
Czasem w empiku dają do książki jakąś zakładkę gratis:)

A jakiś czas temu, może w zesżłym roku, znalazłam w starej książce taty opakowanie po czekoladzie z 1988 roku:) Raz znalazłam też jego list z kolonii do rodziców, kiedy miał ok 11 lat, zero błędów ortograficznych:D Różne ciekawe rzeczy można znaleźć w starych książkach...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: anne 2007-07-17 16:37 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja używam... kupionej w EMPiKu zakładki (chyba z tworzywa) z komiksem i zielonym sznureczkiem... ze dwa lata już chyba. Jest dość zniszczona, bo zamiast orzeszków w czasie czytania podgryzam właśnie ją ;). Dlatego to moja ulubiona, choć nie uważam jej za cudo estetyki.
Oprócz tego namiętnie wyrabiam zakładki własnoręcznie - wszelkiego rodzaju, maści i koloru (fanka robótek ręcznych...). Kiedyś nawet na drutach taką zrobiłam z poprzyszywanymi cekinami - gdzieś się zapodziała.
No i oczywiście, jeżeli już niczego nie ma pod ręką, pozostaje... wszystko co się nawinie typu płaskie:).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: arachne 2007-07-22 22:09 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Z reguły używam czegokolwiek, co akurat wpadnie mi w ręce, zazwyczaj jest to jakiś przypadkowy kawałek kartki, od którego odrywam potem mniejsze kawałki, żeby zaznaczać fragmenty, więc szybko zostaje z niego strzęp.
Chociaż ostatnio znalazłam przyjemną zakładkę w książce z biblioteki - papierowy, pokolorowany ręcznie samochód :).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Kasieńka! 2007-07-24 20:51 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja posiadam dwie fajne zakładki z magnesikami aby nie wypadały. Bardzo mi się przydają, nawet jeśli mój brat chce je wyjąć nie udaje mu się to i na szczeście nie rwie kartki.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: joanna.syrenkaOpiekun BiblioNETki 2007-07-28 17:51 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Dzisiaj znalazłam rachunek za przejazd taksówką z 1990 roku :)))

Nagminnie zdarza mi się używać jako zakładek bilety tramwajowe, autobusowe i kolejowe.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Kalakirya 2007-08-08 12:12 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Jakiś czas temu podrukowałam różne zdjęcia z internetu, czy to jakieś ilustracje na twardym papierze i wykorzystuje je jako zakładki :) Bardzo przyjemny widok. Czasem ktoś mnie poprosi, żebym mu taką dała, bo mu się bardzo podoba - nie widzę problemu :) gdyż mogę sobie wydrukować nowe.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ewa_86 2007-08-13 14:44 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Moja ulubiona zakładka to legitymacja mojej Drugiej Połówki z czasów podstawówki :) Miło się czyta, kiedy zza książek wystaje takie śmieszne zdjęcie :)

Często używam też krakowskich biletów miesięcznych (są mniej więcej gabarytów i twardości dowodu osobistego), bo przydają się też jako linijka, gdy chcę czytać szybciej :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Vavq20 2007-08-13 14:54 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Często zdejmuję foliową okładkę albo jakąś obwolute bo strasznie mnie denerwują i nimi zakładam.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: SzaraczekOpiekun BiblioNETki 2007-08-14 14:48 napisał(a):

Odpowiedź na: Często zdejmuję foliową o... | Vavq20 Pokaż rodzica

Mnie też obwoluty papierowe denerwują i ściągam je na czas czytania. Jako zakładkę wykorzystuję a/ wszystko co się nawinie pod rękę i nadaje do tego celu, b/ pamięć (zapamiętuje numer strony, na której skończyłam) :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Tinu_viel 2007-08-17 17:26 napisał(a):

Odpowiedź na: Mnie też obwoluty papiero... | SzaraczekOpiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Ja czasami także zapamiętuję numer strony, ale zwykle używam jako zakładek różnych kartek leżących na biurku albo biletów, albo paragonów, albo ołówków, albo... sama nie wiem, czego jeszcze ;).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: volmix 2007-08-14 15:20 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

A ja mam śliczne zakładeczki WYdawnictwa Galaktyka. Wpadli na żwietny pomysł i zrobili śliczne, wycinane zakładki dla miłośników zwierzaków z główkami psa, kota i konia, które wystają nad książką. Jestm tez piękna zakładki ksiazki CZTERY UMOWY i ŚCIEŻKA MIŁOŚCI. nie dośc, że nietypowo, pieknie wycięta, to jeszcze rewelacyjne hasla z ksiażek, ktroe na co dzień przypominają o tym, co najważniejsze. POLECAM! nie zdradzę ich na penwo!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: hburdon 2007-08-17 17:36 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Taki długi wątek i jeszcze nikt nie wymienił zwykłego spinacza do papieru? :-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Irish Dream 2007-08-21 08:54 napisał(a):

Odpowiedź na: Taki długi wątek i jeszcz... | hburdon Pokaż rodzica

Ja, jak chyba większość tutaj, używam, tego pod ręką :-) Najczęściej gazet- całych, albo odrywam róg.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Jedydiana 2007-08-23 15:53 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja stron nie zaginam, ale na zakładkę byle czego nie wsadzam :).Najczęściej są to pocztówki z odwiedzanych przeze mnie miejsc, każda jednak musi "pasować" do książki...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Cora 2007-08-23 18:40 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja stron nie zaginam, ale... | Jedydiana Pokaż rodzica

Kiedyś kupowałam sobie zakładki. Takie ładne, z kotkami i pieskami albo jeszcze innymi zwierzakami. Jakiś czas temu doszłam do wniosku, że to bez sensu bo i tak je gubię albo gryzę tak, że zmieniają się w jakieś strzępki papierków. Teraz używam zwykłych karteczek, które zawsze u mnie leżą na biurku. Czasami nawet je koloruje :D

Linka Odpowiedz

Użytkownik: mim_ika 2007-08-29 08:38 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

aktualnie używam "świeżo" nadesłanych widokówek, ale poluję na oryginalną zakładkę :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: farrokh_d 2007-08-29 08:51 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

a ja uwielbiam ŁADNE zakładki, bilety do kina czy muzeum, kartki, czasem zeskanowane zdjęcia, a z braku laku może być jakaś zapisana karteczka albo taka, która się dopiero zapisze:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: kaczanowska 2007-09-02 00:55 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Od wczesnego dzieciństwa, jak sięgam pamięcią, używałam ptasich piór i to zboczenie zostało mi po dziś dzień. :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: MagdaEureko 2007-09-14 18:28 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Najczęściej zakładki, ale zdarzają się również cukierki (w papierku oczywiście!), karteczki, paragony, długopisy, gumki albo zostawiam książkę otwartą. Nigdy nie robię oślich uszu. Książki też chcą żyć i być piękne! A co!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Ori 2007-09-17 15:27 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Podobnie jak wszyscy używam tego co mam pod ręką- bilety, kawałki papieru toaletowego, notatki, kartki urodzinowe, magnetyczne,kredytowe,paluszki i inne. Ale moimi ulubionymi zakładkami są "rzeczy" zafoliowane typu "profesjonalna" zakładka z dziką krową albo biedroneczką na przykład. A dlaczego? Bo kiedy sie zazwyczaj emocjonuje "memłam" rogi zakałdek w ustach - to chyba zostało z czasów dzieciństwa:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: kwiatpaproci 2007-10-04 20:23 napisał(a):

Odpowiedź na: Podobnie jak wszyscy używ... | Ori Pokaż rodzica

używam zazwyczaj papierków od cukierków. Jak już czerpać przyjemność z czytania, to pełną - czyli z cukierkiem w ustach, najlepiej podłużnym szklakiem o smaku czarnej porzeczki lub pomarańczy :) zdarza mi się też po prostu zakładać książkę inną książką (wkładając tę drugą do środka), gumką do włosów, patyczkiem, kartą biblioteczną/legitymacją/kartką z zeszytu. A czasem po prostu nie zakładam i znajduję to miejsce, bo to przecież nie zajmuje nigdy dużo czasu :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: luhashe 2007-10-13 21:35 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Używam biletów PKP (bardzo je polubiłam i nigdy mi ich nie brakuje pod ręką), rzadko autobusowe miesięczne (za małe). W domu czasem zostawię otwartą tam gdzie skończyłam bądź położę ją drukiem do podłogi, gdy się złoślica zamyka ;]

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Lenia 2007-10-13 21:39 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Bardzo się przywiązuję do zakładek... ;)
Od paru lat używam ulotki ze szkoły językowej, takiej ładnej, pomarańczowej. :))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: marta15520 2007-10-23 20:01 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja tam używam byle czego do zakładek ;D;D

Linka Odpowiedz

Użytkownik: mafia 2007-10-23 20:11 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja tam używam byle czego ... | marta15520 Pokaż rodzica

Hmmm, a na przykład czego? :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: marta15520 2007-10-24 17:00 napisał(a):

Odpowiedź na: Hmmm, a na przykład czego... | mafia Pokaż rodzica

Tego co mam pod ręką: różnego rodzaju karteczek, starych kopert, jakiś tam paści; co mi się tam akurat nawinie ;-)))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: mafia 2007-10-24 17:05 napisał(a):

Odpowiedź na: Tego co mam pod ręką: róż... | marta15520 Pokaż rodzica

Aha. Tak spytałam. :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Joka Bees 2007-10-24 17:22 napisał(a):

Odpowiedź na: Tego co mam pod ręką: róż... | marta15520 Pokaż rodzica

A co to są "paści"???

Linka Odpowiedz

Użytkownik: veverica 2007-10-24 21:25 napisał(a):

Odpowiedź na: A co to są "paści&qu... | Joka Bees Pokaż rodzica

Ja znam jedno znaczenie tego słowa, ale kompletnie niepasujące - paści to rodzaj sideł, pułapek na zwierzęta używanych przez kłusowników.
Natomiast zaczęłam guglać w poszukiwaniu tego słowa w bardziej adekwatnym znaczeniu i co prawda wypluło mi kilka tekstów w których się pojawiło, ale dalej nie wiem co też to takiego jest;)
Tak że przyłączam się do pytania...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: 00761 2007-10-24 21:27 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja znam jedno znaczenie t... | veverica Pokaż rodzica

"Paści" to byle co, rzeczy bezwartościowe, szmelc. :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: veverica 2007-10-24 21:40 napisał(a):

Odpowiedź na: "Paści" to byle co, rzecz... | 00761 Pokaż rodzica

Dziękuję:) Czy to jakiś regionalizm, wyrażenie gwarowe? Jako żywo, nie słyszałam tego nigdy wcześniej (w takim znaczeniu)...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: 00761 2007-10-24 21:43 napisał(a):

Odpowiedź na: Dziękuję:) Czy to jakiś r... | veverica Pokaż rodzica

Pojęcia nie mam. Ja to słyszałam w gwarze młodzieżowej i na tyle mi się spodobało, że czasem gotuję paści na obiad. :D:D:D

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Joka Bees 2007-10-24 21:46 napisał(a):

Odpowiedź na: Pojęcia nie mam. Ja to sł... | 00761 Pokaż rodzica

No popatrz, a mnie się wydawało, że o gwarze młodzieżowej mam jakie takie pojęcie;-)Widocznie nie nadążam...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: 00761 2007-10-24 21:47 napisał(a):

Odpowiedź na: No popatrz, a mnie się wy... | Joka Bees Pokaż rodzica

Bo to bardzo rozwojowy język jest. :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Joka Bees 2007-10-24 21:54 napisał(a):

Odpowiedź na: Bo to bardzo rozwojowy ję... | 00761 Pokaż rodzica

Oj, bardzo;-) I chyba raczej sympatyczny (ja nie trawię jedynie skrótów typu: "nara...", "w porzo.." i innych podobnych.) Brrr...mam na to nieuleczalną alergię!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: 00761 2007-10-24 22:02 napisał(a):

Odpowiedź na: Oj, bardzo;-) I chyba rac... | Joka Bees Pokaż rodzica

Różnie z tym bywa. Niestety istnieje cała potężna grupa wyrazów "odktórychuszywiędną".
:(

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Joka Bees 2007-10-24 21:47 napisał(a):

Odpowiedź na: Pojęcia nie mam. Ja to sł... | 00761 Pokaż rodzica

Paści na obiad...hihihi,rzeczywiście brzmi zabawnie (chyba zaadoptuję;-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Joka Bees 2007-10-24 21:43 napisał(a):

Odpowiedź na: Dziękuję:) Czy to jakiś r... | veverica Pokaż rodzica

Dziękuję i ja:-) Wcale tego słowa nie znałam. W żadnym znaczeniu.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: marta15520 2007-10-25 17:24 napisał(a):

Odpowiedź na: Dziękuję i ja:-) Wcale te... | Joka Bees Pokaż rodzica

Pisząc "paści", miałam na myśli cokolwiek, różnego rodzaju niepotrzebne rzeczy, które właściwie do niczego się nie nadają.
Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam używając tego słowa i zaśmiecając tym moim beznadziejnym słownictwem Forum :P:P

Linka Odpowiedz

Użytkownik: joanna.syrenkaOpiekun BiblioNETki 2007-10-25 20:31 napisał(a):

Odpowiedź na: Pisząc "paści",... | marta15520 Pokaż rodzica

Nie!!!
Chce więcej!
Paści są przepiękne :D

Linka Odpowiedz

Użytkownik: marjory23Opiekun BiblioNETki 2010-01-20 00:11 napisał(a):

Odpowiedź na: Dziękuję:) Czy to jakiś r... | veverica Pokaż rodzica

Kiedy mieszkałam w Jaworznie i koleżanka opowiadała, "że wyrzuciła paści" nie miałam pojęcia o czym mówi. Okazało się, że chodziło o "niepotrzebne rzeczy, śmieci". Później jeszcze często spotykałam się z tym słowem i to wcale nie w kręgach młodzieżowych. (Zresztą było więcej słów, które mnie dziwiły) :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Annvina 2007-11-06 12:31 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Jak nie ma pod reka zakladki to kazdego swistka papieru, ale lubie ladne zakladki - kartki - najchetniej z Edycji sw Pawla z widoczkiem i jakims ladnym cytatem. Niestety przewaznie gubie zakladki, zostawiam w ksiazkach, pozyczam razem z ksiazkami - (ksiazka wraca, zakladka rzadko), oddaje z pozyczonymi ksiazkami - slowem - puszczam w swiat.
W LO robilam zakladki z ciemnego brystolu - przewaznie czarnego, granatowego, bordowego, zielonego i srebrnym lub zlotym dlugopisem pisalam na nich wiersze lub sentencje. Niektore z nich jeszcze czasem znajduje i zastanawiam sie dlaczego wtedy akurat ten wiersz uznalam za tak wazny, zeby zawsze miec go pod reka.
Czasem uzywalam tez sciag. Do dzis mam zalaminowana karteczke z wszystkimi deklinacjami i koniugacjami lacinskimi - uzywalam jej przez cale LO i zawsze mialam 6 z laciny ;)
Polecam wszystkim, ktorzy sie jeszcze ucza. Zanim zaczniesz czytac przelec wzrokiem taka zakladke i na zakonczenie czytania tak samo - nawet nie wiesz, kiedy sie nauczysz ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: loginka 2007-12-14 18:37 napisał(a):

Odpowiedź na: Jak nie ma pod reka zakla... | Annvina Pokaż rodzica

Pomysł ze ściągą świetny! Wypróbuję z moim niemieckim.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: funky 2007-12-13 13:55 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

zazwyczaj są to zdjęcia, których zawsze mam pod ręką mnóstwo :). czasami pocztówki, paragony, wizytówki...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Panterka 2008-05-21 09:17 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Zakładka. Najpierw denerwowały mnie porozkładane wszędzie książki (i ja i mąż czytamy po kilka książek jednocześnie, więc czasami nie ma gdzie postawić kubka z herbatą), więc brałam kilka zakładek z biblioteki. Potem w pracy w co niektórych książkach znajdowałam zakładki. A teraz zapisałam się na collections.pl i mam tyle zakładek, że nie bardzo wiem, co z częścią zrobić (część wymieniam, a co ciekawsze sobie zostawiam).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: szpachelka 2008-05-29 22:49 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Nie będę oryginalna - wszystko. Głównie przypadkowe kartki, paragony. Zdarzyło mi się, etykiety z taniego wina, a dzisiaj znalazłam 150 zł w książce. Widocznie chciałam je ukryć przed samą sobą :)

Ostatnio jednak odkryłam bardzo fajne zakładki magnetyczne (takie cieniutkie zaginane magnesy w różnych kształtach), złapałam się jednak na tym, że czytając książkę nie wiem, którą zakładkę wybrać (w opakowaniu było ok 10) ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Edycia 2008-07-16 19:15 napisał(a):

Odpowiedź na: Nie będę oryginalna - wsz... | szpachelka Pokaż rodzica

Te zakładki magnetyczne są bardzo wygodne. Właśnie taką dostałam. Przynajmniej teraz jestem pewna, że mi nie wypadnie z książki.:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: kurrrak 2008-05-31 21:17 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Skarpetki.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: hburdon 2008-06-01 15:27 napisał(a):

Odpowiedź na: Skarpetki. | kurrrak Pokaż rodzica

Ale... czystej?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: kurrrak 2008-06-03 13:18 napisał(a):

Odpowiedź na: Ale... czystej? | hburdon Pokaż rodzica

Bywa, że i czystej. ;]

Linka Odpowiedz

Użytkownik: olka76 2008-06-01 17:12 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Swego czasu w jakimś filmie zobaczyłam trójkątną zakładkę, w którą wsuwa się górny róg strony w książce, i sama "naprodukowałam" sobie takich zakładek, robiąc je z widokówek z ładnymi widoczkami. Mam też zakładki, na których zapisuję sobie maczkiem ulubione fragmenty z ulubionych książek.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jesienna 2008-07-17 14:50 napisał(a):

Odpowiedź na: Swego czasu w jakimś film... | olka76 Pokaż rodzica

Często używam papierków po cukierkach (krówki górą), które pożeram przy czytaniu. Oprócz tego mam kilka zakładek i kupiłam sobie kalendarzyk zakładkowy, http://www.edycja.pl/index.php?mod=ksiegarnia&grou​p=12, chociaż ma trochę za miękkie kartki.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Rozald 2008-07-24 17:08 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja mam maaaaaaaaaasę zakładek... których nie używam. Biorę rachunki, karteczki, kawałki gazety, zapisuję sobie stronę na ręce, wszystko tylko nie używam zakładek xD

I NIGDY broń boże nie zaginam rogów!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jabłuszko 2008-07-24 18:17 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Właśnie zajrzałam do książek, które czytam i okazało się, że moimi zakładkami są: widokówka z Jastrzębiej Góry i paragon z apteki. Oczywiście mam fachowo wykonane zakładki, ale rzadko z nich korzystam. A stron nie zaginam.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Rewolwer_Ocelot 2008-07-29 13:26 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Do mojej ulubionej literatury wojennej używam serii zakładek tematycznych zrobionych dla mnie przez Ukochanego - buziaki Mack :)
Do wszystkich innych (ostatnio) mam zakładkę z Krakowa podarowaną mi na spotkaniu BiblioNETkowym przez Szaraczka - buziaki Aniu :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Cirilla 2008-08-03 12:36 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Jak nie mam niczego pod ręką to zapamiętuję nr strony. :-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: varsica 2008-10-23 09:46 napisał(a):

Odpowiedź na: Jak nie mam niczego pod r... | Cirilla Pokaż rodzica

U mnie to jest różnie.

Najczęściej używam kalendażyka (wielkości DO) z galopującym karym koniem, albo zdjęcie mojego byłego śpiącego kota. Czasem używam zakładek, które były już w książkach jak je kupowałam.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anncecile 2008-10-29 18:16 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja mam kartki różnego rodzaju porozrzucane po domu i czasem ich używam, ale ostatnio zrobiłam się porządna i używam samoprzylepnych jaskrawych karteczek - w ten sposób mam pewność, że zakładka nie wypadnie. Kolekcję zakładek mam swoją drogą, ale to dla przyjemności, nie ze względów praktycznych:D

Linka Odpowiedz

Użytkownik: kyzol 2008-12-27 00:44 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja najczęściej używam zakładek które często są dołączane do książek. Ale nie mam jakiejś jednej ulubionej.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Prosdokia 2008-12-28 00:29 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja najczęściej używam zak... | kyzol Pokaż rodzica

W tym roku dostałam od Świętego Mikołaja książkę z zakładką w środku. Chyba wykradł mojej babci bo wygląda jakby była przez nią wyhaftowana :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jackasia 2009-03-06 09:57 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Dla mnie zakładka jest równie ważna jak czytana książka:) Nie śmiejcie się:) ale to ważne!
Nie mógłby to być przypadkowy papierek czy rachunek.
Mam kilka, które używam na codzień i resztę- ale bardziej pod kątem kolekcjonerskich.
Moi znajomi wiedzą jak kocham książki i z różnych zakątków świata przywożą mi przeróżne.
Ale najbardziej jestem związana z zakładką, którą zrobiła mi na urodziny koleżanka- wychaftowała dla mnie haftem krzyżykowym przepiękną zakładkę!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: kurt1985 2009-03-08 10:09 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Nie używam zakładek. Zazwyczaj pamiętam, gdzie skończyłem czytać.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: robinslav 2009-03-10 09:56 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Nie, nie zaginam rogów! Używam jako zakładek: zakładek, skrawków papieru, chusteczki higienicznej (jeszcze nie używanej!), koperty.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Isgenaroth 2009-03-18 09:34 napisał(a):

Odpowiedź na: Nie, nie zaginam rogów! U... | robinslav Pokaż rodzica

Przez bardzo długi czas używałem banknotu o nominale 50 złotych z 1988r z wizerunkiem Karola Świerczewskiego. Bardzo się do "Karola" jako zakładki przyzwyczaiłem. Niestety wyparły go zakładki dawane w prezencie wraz z kupowana książką. Teraz używam takich.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Izania 2009-03-20 10:05 napisał(a):

Odpowiedź na: Przez bardzo długi czas u... | Isgenaroth Pokaż rodzica

Różnie. Często, to co miałam pod ręką, czyli kareluszki, długopisy, gumki.
Obecnie mam prześliczną kartkę pocztową, z pięknym czworonogiem. Wymyśliłam sobie nawet, iż co miesiąc moja zakładka będzie inna.
I pomyśleć, że marzec dobiega końca... :-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: KubaRozpruwacz 2009-04-11 14:33 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Karnet na żużel z zeszłego sezonu to najlepsza zakładka :D

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Wiga 2009-04-15 09:02 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Przy okazji pakowania książek odkryłam w jednej z nich talon,, uprawniający do zakupu 1 pary obuwia skórzanego lub skóropodobnego całorocznego użytku lub zimowego lub tekstylnego jesienno-zimowego w okresie od 1 października 1982 do 31 marca 1983,,. Uff.
Talonik jest drukiem ścisłego zarachowania i ma ręcznie wpisany nr seryjny oraz pieczątkę zakładu pracy. Dlaczego książki nie skończyłam nie pamiętam. Ale z tego powodu nie miałam nowych butów na jesień albo zimę albo wiosnę... Znalazłam też zdjęcie, które uważałam za zagubione a przeleżało ponad 30 lat w,, Elektrycznych gitarach,, a także bilet miesięczny z lat siedemdziesiątych w,, Ojcu Goriot" (pewnie czytałam w autobusie). Ciekawe co znajdę jak będę je rozpakowywać?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: moreni 2009-04-15 14:07 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja mam dwie zakładki, do których jestem bardzo przywiązana. Pierwsza z nich to podarunek od mojego brata, z czasów, kiedy jeszcze uczęszczał do szkoły podstawowej (brat, nie podarunek;)). Mam ją już co najmniej 6 lat. Jest to kawałek papirusu (albo materiału papirusopodobnego:)) zamknięty w kieszonce z grubej folii, z której oczywiście można go wyjąć. Nadrukowany jest na nim podobno egipski alfabet. Kiedyś zakładka miała jeszcze zielony frędzelek, ale straciła go w wyniku nadmiernej eksploatacji:). Drugą całkiem niedawno, w trakcie wykładu z mykologii, dostałam od mego lubego. Jest niebieska, z dwoma szaroburymi, puchatymi i rozhasanymi kociętami, a na odwrocie luby napisał mi dedykację:). Poza tym z zacięciem godnym chomika gromadzę zakładkowe gratisy dodawane do książek lub zamówień wysyłanych pocztą, ale używam ich tylko w kryzysowych sytuacjach.

Rogów nigdy nie zaginałam, nie zaginam i zaginać nie będę.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: patraa 2009-05-24 21:51 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja mam kilka ulubionych zakładek. Jedna została mi podarowana przez przyjaciółkę, własnoręcznie przez nią zrobiona. Inna to taki handmade dzieci z Kamerunu, otrzymany od siostry dominikanki, która jest tam na misjach - mała wyklejanka z liści bananowca, przedstawia domek i palmę.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: dida333 2009-06-15 13:59 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Często używam zdjęć lub pocztówek, ale najbardziej lubię metki od ubrań. Niektóre są bardzo ładne i kolorowe, więc nigdy ich nie wyrzucam, gdy kupię sobie coś nowego;).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Wiki :) 2009-07-23 19:11 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Zwykle zakładek :). Przeróżnych. Posiadam ich nawet sporo.
Czasem coś co mam pod ręką - karteczka, chusteczka. Czasem nie zakładam, po prostu pamiętam gdzie skończyłam :).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: sirrumianek 2009-07-26 22:48 napisał(a):

Odpowiedź na: Zwykle zakładek :). Przer... | Wiki :) Pokaż rodzica

Jako zakładki używam zakładki ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: villemo_ 2009-07-26 23:44 napisał(a):

Odpowiedź na: Jako zakładki używam zakł... | sirrumianek Pokaż rodzica

Ja zamawiając książki przez internet dostałam gratis zakładki i ciągle ich używam. Jeśli nie ma ich w pobliżu, biorę cokolwiek.

Rogów nigdy nie zaginam, wolałabym zapamiętać, gdzie skończyłam czytać.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ktrya 2009-07-27 12:57 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja używam zakładek, jak koleżanki się śmieją, do każdej mam inną zakładkę ;]. Uwielbiam zakładki zbierać, ale też robić - kolekcjonowanie zaczęło się po lekturze Dzieci z Bullerbyn, gdzie główna bohaterka robiła zakładki. I tak mi zostało do dziś, od czasu do czasu zrobię sobie jakąś nową, mam ich pełny koszyk, więc nie brakuje, czasem jak przyniosę ładny stosik z biblioteki to biorę koszyk i z góry przydzielam zakładki każdej książce.
Jednak zdarza mi się, że biorę do szkoły książkę i zapominam o zakładce (nie raz mi się zdarzyło, co mi się wstyd przyznać, że zaginałam rogi) używam linijki czy to co znajdzie się pod ręką, jakaś kartka itp. Czasem zapamiętuję po prostu stronę.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Gocha1989 2009-07-27 16:59 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Biblionetka olśniłą mnie w kwestii zaginania rogów, ponieważ wcześniej nie wpadłam na ten sposób. Teraz zaginam :D

A poza tym to używam jakichkolwiek papierów.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: zwierciadło 2009-07-27 17:11 napisał(a):

Odpowiedź na: Biblionetka olśniłą mnie ... | Gocha1989 Pokaż rodzica

Absolutnie nie zaginam rogów książek, jakżebym mogła?!
Służą mi do tego celu zakładki, różne: mniejsze lub większe, kolorowe. Mam też jedną płócienną, kiedyś mi podarowaną, nie pamiętam już przez kogo:))
Poza tym, otrzymałam od siostrzeńca- pedagoga, taki maleńki bloczek kolorowych wąskich karteczek samoprzylepnych służących do zaznaczania stron książki godnych zapamiętania,także do robienia notatek:D

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Gocha1989 2009-07-27 17:49 napisał(a):

Odpowiedź na: Absolutnie nie zaginam ro... | zwierciadło Pokaż rodzica

Oczywiście w cudzych nie zaginam, żeby nie było.
Ale w swoich tak.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: dzaga975 2009-07-28 13:05 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja osobiście nie zaginam rogów w żadnej książce jak coś to tylko odginam po moich poprzednikach. Używam zazwyczaj zakładki oczywiście jeśli mi się nie zawieruszy(a tak mam dość często;),wtedy używam tego co mam pod ręką mp. podkładkę pod szklankę(oczywiście czystą),długopis czy ołówek, kawałek gazety lup ulotkę z apteki(zdarza mi się czytać książki w aptece(o ile jest długa kolejka)), czasem też zapamiętuje numer str. na której jestem, ale przeważnie zapominam zanim dojdę do domu...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Sluchainaya 2009-12-03 17:52 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja osobiście nie zaginam ... | dzaga975 Pokaż rodzica

Jak jestem strasznie leniwa to zaginam rogi, ale staram się tego nie robić ;) Ostatnio czytam książki pożyczone od kogoś, lub zupełnie nowe - więc muszę przezwyciężać swoje lenistwo :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: kimagure-chan 2009-08-20 18:26 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Zazwyczaj są to zakładki dodawane do książek przy kupowaniu ich, ale mam też kilka zrobionych własnoręcznie. A gdy zdarzy się tak, że nie mam ich pod ręką to właściwie wszystko co znajdzie się pod ręką, papierek, gumka do włosów, telefon, klucz, czy inne dziwne przedmioty. Pamiętam, że kiedyś użyłam do tego nawet kołdry...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Sluchainaya 2009-12-03 17:51 napisał(a):

Odpowiedź na: Zazwyczaj są to zakładki ... | kimagure-chan Pokaż rodzica

Haha, z tą kołdrą dobre :D
Ale chyba niepraktyczne - załóżmy, że czytam przed snem i chcę odłożyć książkę do rana - skąd mam mieć pewność, że w nocy nie będę się tak wiercić by zakładkę wyjąć?:D

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Kov 2009-10-09 16:17 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Moja zakładka już od dłuugiego czasu to jednodolarówka ;]

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Trucizna 2009-12-03 17:12 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Od ponad roku, moją zakładką jest różowe piórko (wyrwane z miotełki).

Bardzo mi się podobają metalowe zakładki, których niestety w Szczecinie nie można dostać. A zamawianie przez Internet to koszt około 50 złotych. Pozostaje mi mieć nadzieję, że w niedalekiej przyszłości zostaną bardziej rozpowszechnione (cena też mogłaby być niższa).Pozdrawiam.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Sluchainaya 2009-12-03 17:50 napisał(a):

Odpowiedź na: Od ponad roku, moją zakła... | Trucizna Pokaż rodzica

Ja za to zbieram zakładki, więc nie wyobrażam sobie by korzystać z jednej przez pół roku :) Każda zakładka, która trafia do mojej kolekcji musi zostać wykorzystana :) A kupuję je tam, gdzie akurat jadę :) Bądź dostaję od znajomych :) Dwie z kolekcji zrobiłam własnoręcznie, jedną zrobiła moja przyjaciółka.

Najcenniejsze okazy to zakładki z Niemiec, Węgier, Szwajcarii i Grecji :)
Obecnie korzystam z zakładki nabytej na Kaszubach (ręcznie haftowana), bo niedawno byłam w tamtych rejonach i zaczęłam tam czytać obecnie czytaną książkę.

Mam też np. zakładkę do książek z elementami magii (taką, która zmienia swój wygląd w zależności od kąta patrzenia) :), zakładkę na zły humor, no i całe 12 zakładek na każdy miesiąc 2009 roku z kalendarzyka zakładkowego kupionego w Niemczech.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: agapobibl 2009-12-03 19:00 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja za to zbieram zakładki... | Sluchainaya Pokaż rodzica

Ja jako zakładki używam tego, co mam akurat pod ręka. Od biletu zacząwszy, po kartę telefoniczna do kawałka wstążki:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: lapsus 2009-12-03 19:25 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Zużytych gumek.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: janmamut 2009-12-03 19:55 napisał(a):

Odpowiedź na: Zużytych gumek. | lapsus Pokaż rodzica

Hmm, a jakich gumek? ;-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: inheracil 2009-12-03 20:03 napisał(a):

Odpowiedź na: Hmm, a jakich gumek? ;-) | janmamut Pokaż rodzica

Właśnie, też mnie to intryguje ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: lapsus 2009-12-03 21:59 napisał(a):

Odpowiedź na: Właśnie, też mnie to intr... | inheracil Pokaż rodzica

Zużytych gumek do włosów, które podkradam swoim córkom oczywiście (aż boję się pomyśleć, co ktoś mógł sobie pomyśleć, fuj!). W praktyce czytelniczej gumki do włosów są elastyczne i poręczne. Polecam.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: vinga9 2009-12-04 09:59 napisał(a):

Odpowiedź na: Zużytych gumek do włosów,... | lapsus Pokaż rodzica

Ot, taki sobie "swoisty" lapsus językowy :D Można by powiedzieć.
Dobrze, że pośpieszyłeś z wyjaśnieniami, bo spekulacjom i domysłom nie byłoby końca. A pole dla wyobraźni w tym wypadku jest niezmiernie szerokie - hihihi...
W końcu gumka gumce nierówna.
Tym bardziej zużyta ;D)))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: bogna 2009-12-03 19:34 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Pod drzwi, do skrzynek, w gazetach, dostarczają reklamy, często na grubym kredowym papierze. Tnę je na odpowiednie paski i umieszczam w różnych miejscach w mieszkaniu, aby zawsze były pod ręką, jak ta "dyżurna" wysunie się i zniknie.
Przynajmniej jest jakiś pożytek z tych reklam :-)))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: paren 2009-12-03 19:57 napisał(a):

Odpowiedź na: Pod drzwi, do skrzynek, w... | bogna Pokaż rodzica

U mnie już na wycieraczkach nic nie leży, wszystko ląduje w skrzynkach na listy... postęp taki... :-(
A pomysł z wykorzystaniem reklam jako zakładki - fajny, chyba też zastosuję. :-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Osmond1985 2009-12-05 17:29 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja używam żółtych karteczek samoprzylepnych.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: aramona 2009-12-05 17:47 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja używałam do niedawna zakładki z wizerunkiem jakiegoś egipskiego sarkofagu dopóty, dopóki nie dostałam w prezencie z pewnej księgarni internetowej specjalnej magnetycznej zakładki.
Ma to to ok. 3x1,5 cm (kiedy jest zgięte na pół) i składa się z dwóch części połączonych jakby przegubem. Każda część ma w sobie magnes i w ten sposób przyszczypuje się jedną kartkę. W dodatku jedna część ma formę prostokąta, a druga strzałki. Stronę od której mam zacząć oznaczam więc strzałką, a na jej odwrocie jest prostokąt. Takie zmyślne urządzonko. Mam niestety tylko jedno i strzegę jak oka w głowie :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: moremore 2009-12-06 00:23 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja używałam do niedawna z... | aramona Pokaż rodzica

Jaki patent ! Ja używam wszystkiego co mam pod ręką, kiedyś włożyłam w książkę bardzo ważny rachunek i musiałam potem przeszukać wszystkie aktualnie czytane oraz odstawione na półki w nieodległej przeszłości ;)
Najcześciej, ponieważ czytam kilka jednocześnie, zakładam jedną książkę drugą, doskonałe są też wstążeczki, niteczki, metki, skasowane bilety, kartki z życzeniami oraz bez życzeń. Zdarza mi się w ogóle nie zakładać książek, mam chyba dobrą pamięć wzrokową, bo jestem w stanie szybko odnaleźć potrzebny fragment, o ile od jego czytanie nie minął rok.
:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: aramona 2009-12-06 09:41 napisał(a):

Odpowiedź na: Jaki patent ! Ja używam w... | moremore Pokaż rodzica

Heh, pamięć wzrokowa... też bym tak chciała ;)
Wpadło mi coś do głowy, że można upleść sobie z makramy takie cóś, taki jakby paseczek, np. zakończony koralikami i tym sobie przekładać. Mam książkę o makramie, więc jak się za nią wezmę, to pewnie różne cudeńka będzie można wyczarować :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Sluchainaya 2009-12-06 10:41 napisał(a):

Odpowiedź na: Heh, pamięć wzrokowa... t... | aramona Pokaż rodzica

A kojarzysz takie "bransoletki przyjaźni" z muliny? Dostałam taką, tylko bez zapięć (bo od razu miała przeznaczenie bycia zakładką), o szerokości mniej więcej 2 centymetrów od fanki muzyki reggae :) Oczywiście cała czerwono-żółto-zielona. Lubię ją bardzo, bo poprawia mi humor!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Sluchainaya 2009-12-06 10:42 napisał(a):

Odpowiedź na: A kojarzysz takie "branso... | Sluchainaya Pokaż rodzica

A, żeby nie było - humor poprawia mi kolorystycznie. Dodatku marihuany nie odnotowałam ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: aramona 2009-12-06 11:29 napisał(a):

Odpowiedź na: A kojarzysz takie "branso... | Sluchainaya Pokaż rodzica

Tak, właśnie o czymś podobnym myślałam. To jak bransoletka przyjaźni z książką ;)
W dodatku te rastafariańskie kolory... fajna rzecz...

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Sluchainaya 2009-12-06 18:58 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak, właśnie o czymś podo... | aramona Pokaż rodzica

:)

Wbrew pozorom nie jest to trudne do wykonania :)
Polecam stronę www.ensi.prv.pl, gdzie znajdziesz "przepisy" na różne wzory. Sama się z tej strony uczyłam pleść :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jurczak 2010-01-04 00:05 napisał(a):

Odpowiedź na: :) Wbrew pozorom nie j... | Sluchainaya Pokaż rodzica

Mnie nauczyła kuzynka, jakieś 10 lat temu. Dopiero jakoś niedawno przyszło mi do głowy, żeby robić z tego zakładki :-) Sprawdza się znakomicie.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ewa_86 2010-01-04 00:20 napisał(a):

Odpowiedź na: Mnie nauczyła kuzynka, ja... | jurczak Pokaż rodzica

A czy takie zakładki nie są za grube? Mój Mąż używa jako zakładki materiałowej, dość grubej, metki z jakichś spodni i moim zdaniem to trochę "rozpycha" książkę. Obawiam się, że w tych zakładkach może być tak samo. Tym bardziej, że u nas w domu książki aktualnie czytane zazwyczaj leżą na jednej półce jedna na drugiej i ugniatają się nawzajem, a jeśli między kartkami jest coś grubszego, to może to być po prostu niekorzystne dla klejenia książki.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jurczak 2010-01-04 00:28 napisał(a):

Odpowiedź na: A czy takie zakładki nie ... | ewa_86 Pokaż rodzica

Aż poszłam zmierzyć :-) Mulina raczej gruba nie jest, moja zakładka ma jakieś 2 mmm. No i nie upycham jej na siłę przy samym grzbiecie ksiażki :-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ewa_86 2010-01-04 00:37 napisał(a):

Odpowiedź na: Aż poszłam zmierzyć :-) M... | jurczak Pokaż rodzica

Mam jedną zakładkę zrobioną na szydełku. Dostałam ją na urodziny. I choć bardzo ją lubię, rzadko używam, bo jednak trochę rozpycha książkę - mimo że włożona luźno. Ale włóczka to nie to samo co mulina, tym bardziej dość gruba włóczka. :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Sluchainaya 2010-01-04 20:12 napisał(a):

Odpowiedź na: Mnie nauczyła kuzynka, ja... | jurczak Pokaż rodzica

:) A jakie kolorowe :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Sluchainaya 2009-12-06 10:38 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja używałam do niedawna z... | aramona Pokaż rodzica

Dostałam takie cudo od koleżanki :)
Z przodu jest szwajcarski biały na czerwonym tle krzyż, a z tyłu hymn Szwajcarii w języku angielskim :)

Wygodne to, bo jak się ustali, która strona zakładki odpowiada czytanej stronie... No i można też przyczepić w miejscu oderwania się od książki, a więc przy konkretnym akapicie :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: mywings444 2009-12-11 23:31 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja zawsze zakładam tym co mam pod ręką. Zakładki niestety długo się mnie nie trzymają zawsze je gdzieś gubię. Miałam kiedyś jedną elegancką, z fajnym żółtym sznurkiem, jednak niestety i ona mnie porzuciła. Najdziwniejszą z moich zakładek był chyba deserowy widelczyk :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jakozak 2009-12-16 11:32 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ale na pewno nie będziecie się ze mnie śmiali?
Mam dwie śliczne zakładki magnetyczne. Z pieskim i kotkiem, ale... szkoda mi ich używać. Wiszą na ścianie nad komputerem i kojarzą mi się przemiło z Darczyńcą/-zynią/-czyńczynią?.:-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Czajka 2009-12-16 19:51 napisał(a):

Odpowiedź na: Ale na pewno nie będzieci... | jakozak Pokaż rodzica

Ja mam pszczółkę ale niemagnetyczną. :D

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Monira 2009-12-16 20:24 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica


Mam zakładkę dość ostrą. Główkę ma perłową i to jest jedyna zakładka, która się nigdy nie zgubiła.
Jest to szpilka.
Nie mam zwyczaju ją wbijać w poduszkę gdy czytam, ale śmiało zaznaczam sobie kolejny rozdział (lub na chybił trafił).
Szpiczaście polecam :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: embar 2009-12-16 20:31 napisał(a):

Odpowiedź na: Mam zakładkę dość ostrą... | Monira Pokaż rodzica

Reklamówek kawy, które dokładają w empiku do zamówień :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Lemonade 2010-01-03 23:26 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Jako zakładki używam kartek, które są dodawane do zamawianych w bibliotece książek. Wtedy mi się najlepiej czyta :D

Linka Odpowiedz

Użytkownik: yerba_mate 2010-01-04 20:25 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

A ja będę oryginalna i powiem że popieram zaginanie rogów książek, takoż czynienie zapisków na marginesach, okazjonalnych szkiców i podkreśleń >oczywiście w swoich książkach, nie bibliotecznych czy pożyczonych<. Książka według mnie powinna być osobista, indywidualna, ukochana, z którą się śpi, je i podróżuje, a nie eksponatem w szklanej gablotce.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: enlisa 2010-06-15 00:43 napisał(a):

Odpowiedź na: A ja będę oryginalna i po... | yerba_mate Pokaż rodzica

Zastanowiłam się nad tym chwilę i powiem tak. Mogłoby to sprawić, że książka stałaby się bardziej osobista, ale z drugiej strony skraca czas możliwej "eksploatacji" ;P Poza tym istnieje zagrożenie, że po latach sama, z góry narzucałabyś sobie interpretację lektury i co jest w treści ważne. Przyznam się, że ja również pisywałam okazjonalnie po książce, ale nigdy nie zaginałam rogów i nie kładłam grzbietem do góry. ;) Dziś wolę notować i zapisywać cytaty w osobnym zeszycie.

Czytam aktualnie 10 książek (w zależności od nastroju) i postanowiłam zajrzeć w jaki sposób zakładam ;D
Okazuje się, że używam wszystkiego oprócz typowych zakładek... ;) Krótka lista rzeczy znalezionych pomiędzy stronicami: linijka chińskiej produkcji, pasek od torby, szczotka do włosów, kartka z notatkami, obrazek ze św. Faustyną, żółta kartka samoprzylepna z zanotowanym numerem strony do innej książki, mapa drogowa, kartka urodzinowa, wsuwka do włosów (chyba nieopatentowany wcześniej pomysł - wsuwam między kartki - nigdy się nie zgubi ;P)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Malwineczka 2010-01-09 17:58 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

a ja zaznaczam sobie kuponami od lotto....a co do zaginania rogów to nie zaginam od dawna :) ale za to często podkreślam jakiejś ciekawe refleksje, oczywiście wszystko w swoich prywatnych książkach pozdrawiam

Linka Odpowiedz

Użytkownik: roballp 2010-01-15 23:23 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Jako zakładki używam już od grubo ponad roku metki z jakiegoś ciucha z Reportera. Cała obklejona 'cenami', jedna jest nawet z Węgier po cytrynach na wagę z supermarketu:)
Rogów nie zaginam, bo nie widzę takiej potrzeby, od osób, którym pożyczam wymagam, aby rogów nie zaginali, aczkolwiek nie mam nic przeciwko zagiętym rogom (jedynie we własnej książce, nie pożyczonej od kogoś/z biblioteki).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: JoannazKociewia 2010-01-16 18:19 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Najczęściej jako zakładek używam pocztówek, czasem bibliotecznych kart czytelnika albo papierowych opasek z reklamą, które wydawcy czy księgarze umieszczają na książkach. Jeśli książka ma mały format, wolę metki od ubrań, takie małe kalendarzyki z reklamami lub jakiekolwiek inne sztywne kawałki papieru. Jakoś nie lubię używać zakładek (no, takich - w odróżnieniu od pocztówek itp. - stworzonych do tego, by być zakładką ;) Wyjątek robię dla zakładek z znajdowanych czasem w kupionych książkach.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: marjory23Opiekun BiblioNETki 2010-01-20 00:49 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Kiedyś nie przywiązywałam specjalnej uwagi do tego co służy mi za zakładkę, do zaznaczania używałam biletów PKP, miesięcznych, złożonej kartki wyrwanej z gazety. Od pewnego czasu to się zmieniło, mam dwie ulubione zakładki, pierwsza została znaleziona w książce z biblioteki, druga przywieziona z Paryża.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: tynulec 2010-01-20 16:47 napisał(a):

Odpowiedź na: Kiedyś nie przywiązywałam... | marjory23Opiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Mam ogromny szacunek do książek, które czytam, więc nie wyobrażam sobie żeby zakładką mógł być skrawek gazety czy coś podobnego. Krzyczę na moją siostrę, kiedy odkłada otwartą do podłogi książkę, w miejscu gdzie skończyła. Ja ostatnio dostałam kilka zakładek od koleżanki, które są przepiękne i właśnie ich używam. Nigdy jednak nie zapomnę zakładki, która zrobiłam sama w dzieciństwie z filmu do aparatu (dziś już się nie pamięta, że kiedyś w aparatach były filmy..). Połączyłam je za pomocą zielonej włóczki przeplatając ją przez dziurki. Była wyjątkowa, moja ulubiona:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: marjory23Opiekun BiblioNETki 2010-01-20 19:44 napisał(a):

Odpowiedź na: Mam ogromny szacunek do k... | tynulec Pokaż rodzica

Wpędziłaś mnie w chwilowe poczucie winy. Musiałam przemyśleć moje podejście do książek.

Nigdy nie oceniałam użycia kartki papieru czy ulotki, jako zakładki za brak szacunku do książki. Czytając ten temat można się dowiedzieć, że możliwości „formy” zakładek jest prawie tyle, co czytających osób, każda ma swój ulubiony sposób, z którym jej najwygodniej. Uznaj mnie za barbarzyńcę książkowego, ale jestem w stanie zaakceptować każdą metodę, który nie niszczy książki.

Jedna rzecz związana z zakładkami mnie ostatnio zdziwiła – otóż zdziwienie pani ekspedientki w księgarni, kiedy o nie pytałam.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: tynulec 2010-01-28 10:55 napisał(a):

Odpowiedź na: Wpędziłaś mnie w chwilowe... | marjory23Opiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Bardzo przepraszam, że wywołałam w Tobie poczucie winy. Nie było to moim zamiarem. Chodziło mi tylko o to, że ja osobiście mam takie podejście do książki jak do sacrum i nie potrafię używać jako zakładki ulotek czy kawałków gazety. Razi mnie to, więc sama tego nie robię. Nie znoszę również trzymania książek na podłodze i tego też nie robię:). Dla mnie zakładka i książka muszą jakoś ze sobą współgrać, jedno nie żyje bez drugiego:). Książka bez zakładki to książka jakby "martwa".

Linka Odpowiedz

Użytkownik: marjory23Opiekun BiblioNETki 2010-01-28 12:01 napisał(a):

Odpowiedź na: Bardzo przepraszam, że wy... | tynulec Pokaż rodzica

Zdecydowanie nie musisz i nie masz mnie, za co przepraszać. Jest to dla Ciebie ważne i masz do tego 100% prawo. Piękna zakładka w książce ma na pewno swój urok i jestem w stanie zrozumieć Twój punkt widzenia. Książki zawsze były ważne w moim życiu i mam dla nich ogromny szacunek, ale jakoś nigdy nie utożsamiałam go czy też jego braku z tym, czym zaznaczam miejsce, w którym przerwałam czytanie. Po prostu Twoja wypowiedz zmusiła mnie przemyślenia tego tematu i innego spojrzenia.
Za to zgadzamy się w punkcie dotyczącym trzymania książek na podłodze, też jestem tego wielką przeciwniczką, jak również zaginania rogów i pisania w książkach długopisem.
Pozdrawiam i życzę Ci wielu pięknych zakładek do wielu interesujących książek.
:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: tynulec 2010-01-28 19:38 napisał(a):

Odpowiedź na: Zdecydowanie nie musisz i... | marjory23Opiekun BiblioNETki Pokaż rodzica

Cieszę się, że się nie gniewasz. Następnym razem zastanowię się dłużej nad tym, co piszę i jeśli już piszę, to wyraźnie zaznaczę, że to tylko i wyłącznie mój punkt widzenia:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: marjory23Opiekun BiblioNETki 2010-01-31 18:16 napisał(a):

Odpowiedź na: Cieszę się, że się nie gn... | tynulec Pokaż rodzica

Nie napisałaś nic, o co miałabym się gniewać. Wyraziłaś „tylko i wyłącznie swój punkt widzenia”, nie sądzę, że musisz wprowadzać jakąś większą „autocenzurę”. Nie napisałaś nic obraźliwego a moje przemyślenia i odczucia po przeczytaniu Twojej wypowiedzi to już „mój problem”. Twoje podejście do tematu w pierwszej chwili wydało mi się bardzo ortodoksyjne (co nie oznacza, że złe). Nie spotkałam się z nikim, dla kogo zakładka byłaby taka ważna. Twój post pokazał mi „zakładki” w nowym świetle :). Teraz sama będę zwracać na to większą uwagę.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: bzyk1 2010-01-27 08:29 napisał(a):

Odpowiedź na: Mam ogromny szacunek do k... | tynulec Pokaż rodzica

Ja też mam wielki szacunek dla książek, ale jakoś nie wiążę tego z tym czym te książki przekładam :) A wkładam do nich co popadnie. Tzn; nie przekładam stron kiełbasą, choć już raz trafił mi się zwrot pożyczonej książki z której wypadły resztki jakiegoś mięcha. Książka była w fatalnym stanie i ta osoba nic już ode mnie nie pożyczyła... Ale wracając do meritum; jako zakładki często służą mi skrawki gazet, kawałki kartonu, papieru z drukarki, gazetek reklamowych - nie przywiązuję wagi do wyglądu. Ważne aby to było funkcjonalne. No i mam w domu specjalistkę (2lata) od wyciągania tatusiowych zakładek z książek - nauczyło mnie to pamiętania numeru aktualnie czytanej strony :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Vishee 2010-01-24 23:05 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Uzbierało mi się przez te kilkanaście lat życia trochę zakładek, więc to ich używam :) . Lubię dobierać ich kolor do koloru okładki książki. Takie moje małe dziwactwo ;) .

Linka Odpowiedz

Użytkownik: alicja225 2010-01-27 17:19 napisał(a):

Odpowiedź na: Uzbierało mi się przez te... | Vishee Pokaż rodzica

Bardzo sympatyczne dziwactwo:)ja aktualnie używam zakładki z kalendarzem z centrum krwiodawstwa. Bardzo ładna ciągle mnie tylko zastanawia czy to bardziej zakładka czy bardziej kalendarz:) to dopiero dziwactwo.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: literytyk 2010-01-31 20:38 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

A ja zawsze muszę mieć kawałek niezapisanej kartki, ponieważ spisuję sobie na niej ciekawe fragmenty i złote myśli z książek. Później sobie to wszystko przepisuję i mam taki własny, książkowy zeszycik z aforyzmami.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: junix 2010-03-06 12:36 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Nie nigdy w życiu. Należy tępić "zaginaczy", paskudny zwyczaj. Ja używam kartki z zeszytu, zgiętej, popisanej cytatami. Przywiązałem się do niej i przed rozpoczęciem czytania książki zawsze jej szukam, a za każdym razem gdzieś mi się zawieruszy.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: cypek 2010-05-06 16:57 napisał(a):

Odpowiedź na: Nie nigdy w życiu. Należy... | junix Pokaż rodzica

Już nie będę tego robił.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Agniefka 2010-04-08 20:53 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Mam kilka zakładek, które "odgórnie" były sprzedane z książkami i kilka takich, które sobie kupiłam, bo mi wpadły w oko.
Sporadycznie używam "czegokolwiek" - wyłącznie w przypadkach, kiedy akurat nie mogę znaleźć swoich zakładek, bo utknęły gdzieś w książkach.

NIGDY nie zaginałam rogów (brrrrrrr....) ani nie pisałam długopisem po kartkach (czy to podkreślając cytaty, czy też robiąc notatki).Chyba bym się rozpłakała, gdyby ktoś oddał mi tak zniszczoną książkę.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Mantra 2010-05-06 14:58 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

A ja używam metek z ubrań - tych papierowych, nieraz są bardzo ładnie wykonane, przyczepiane do ubrania są jakąś ładną wstążeczką którą ucinam i zawiązuję. Ostatni w Women's secret dorwałam metkę- zakładkę z gumy (z wytłoczonym jakimś napisem) :D Najładniejsze jak dotąd miał House of colours z jakiejś serii z koronką (koronka była przyklejona do metki, cudo!)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: alicja225 2010-05-06 16:56 napisał(a):

Odpowiedź na: A ja używam metek z ubrań... | Mantra Pokaż rodzica

No na to nie wpadłabym:) Gratuluję pomysłu, naprawdę oryginalny.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: cypek 2010-05-06 17:01 napisał(a):

Odpowiedź na: A ja używam metek z ubrań... | Mantra Pokaż rodzica

W książce czytanej w metrze używam papierka po cukierku czekoladowym.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: carmaniola 2010-05-06 18:13 napisał(a):

Odpowiedź na: W książce czytanej w metr... | cypek Pokaż rodzica

Czy z tego należy wyciągnąć wniosek, że zawsze w metrze podjadasz czekoladowe cukierki? ;-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: cypek 2010-05-06 21:50 napisał(a):

Odpowiedź na: Czy z tego należy wyciągn... | carmaniola Pokaż rodzica

W metrze nic nie jadam,bo po prostu nie wypada.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Lui1313 2010-05-06 19:57 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Gdy byłam mała, często w kościele bądź na lekcjach w podstawówce dostawałam obrazki z aforyzmami. Przez te wszystkie lata uzbierało się ich dość sporo i teraz służą mi za zakładki.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Yoggobela 2010-06-01 20:51 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja jako zakładki ostatnio biletu z koncertu. :P Również naklejkami z Ronem Weasley'em <3 Nie znalazłam dla nich zastosowania więc póki co służą za zakładki.

A co sądzicie o tych metalowych itp? Teraz jest spory wybór tego, niedawno znalazłam śliczną zakładkę z małą myszą, która wystaje z książki. Jednak 40 zł za zakładkę nie uśmiecha mi się, wolę już nową książkę za tą cenę. :P

Linka Odpowiedz

Użytkownik: moreni 2010-06-01 21:01 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja jako zakładki ostatnio... | Yoggobela Pokaż rodzica

Sama nie używam metalowych, ale słyszałam, że potrafią niszczyć kartki. Za to już od jakiegoś czasu odkrywam zalety zakładek magnetycznych.:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: monisieq 2010-06-05 11:22 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja za to używam zakładek :D mam ich sporo (ok 5) ponieważ często kupując książkę dostaje jakąś gratis, bądź też jest już w książce :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: ulaluna 2010-06-09 02:08 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Zdarza mi sie zagiac, ale robie to jak juz nie mam zupelnie innego wyjscia..i z wielkim wyrzutem sumienia. Ogolnie uzywam skrawkow papieru jakie mam akurat pod reka. Nigdy zakladek!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: magdarynka29 2010-06-09 09:14 napisał(a):

Odpowiedź na: Zdarza mi sie zagiac, ale... | ulaluna Pokaż rodzica

Podczas każdej wizyty w księgarni biorę zakładki, które leżą na ladzie jako reklamówki. Wcześniej korzystałam ze starych pocztówek i kartek świątecznych.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Habina 2010-06-09 09:16 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Używam zakładek, które tworzy specjalnie dla mnie moja ośmioletnia córka :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Ciemnooka Istotka 2010-06-10 09:34 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica


Ja mam taką materiałową zakładkę kupioną na Wawelu, w sklepie na dziedzińcu zamkowym. Przedstawia arras. jest dla mnie święta.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: *faydros 2010-08-07 17:07 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Hmm, ja też używam wszelakich różności jako zakładek: zaczynając od paragonów, karteczek, biletów przez roślinki a na widokówkach kończąc. Bardzo lubię zaginać brzegi książki, żeby wiedzieć na których stronach znajdowały się jakieś ciekawe cytaty i żeby było łatwiej do nich później wrócić. Szczerze mówiąc wcale nie widzę w tym nic złego i bynajmniej nie traktuję tego jak zbrodnie ;) Tak już jakoś mam. Owszem szanuję książki ale nie bedę stawać na głowie i traktować ich jak jajka bo książka jest dla mnie a nie odwrotnie. I to ja mam być zadowolona z tego że poświęcam swój czas na czytanie książek. A nie że się stresuję i zastanawiam czy to jest be czy nie. Więc jeśli chce zagiąć róg to zaginam, jeśli chce coś zaznaczyć to zaznaczam ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Lemonade 2010-09-11 12:53 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Obecnie jako zakładek używam... zakładek :) Kupiłam sobie, bo kartki z zamówieniami z biblioteki, które dotąd pełniły taką rolę, ciągle zostawiałam w oddawanych książkach i zaczęło mi ich brakować. Mam ich kilka, żeby można było zaznaczać w kilku tytułach (Tak, tak. Zdarza mi się czytać kilka rzeczy w jednym czasie. Zależy od nastroju.).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: diablica91 2010-09-30 09:48 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja używam zakładek :) Zawsze kiedy wypożyczam książki z biblioteki biorę kilka.Dodatkowym plusem każdej z nich jest to,że są z różnych wydawnictw,toteż można sobie zobaczyć "co nowego" :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Skorupka93 2010-11-07 19:04 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja używam zakładek :) Zaw... | diablica91 Pokaż rodzica

Ja mam jedną zakładkę, którą kupiłam spokojnie z 5 lat temu. Towarzyszy mi od tamtego czasu i bez niej książek nie czytam. Kiedyś ją zgubiłam, szukałam przez tydzień i nie zaczęłam nowej książki, dopiero jak znalazłam.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: anek7 2010-11-07 20:20 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Podobnie jak większośc z Was - wszystkim co znajdzie się w zasięgo ręki... Parę tygodni temu doprowadziło to do potężnej małżeńskiej awantury - miałam odwieźć a następnie odebrać męża z jakiegoś umówionego spotkania z jego szefem (mąż ma prawo jazdy, ale to było w okolicy imienin szefa i istniała możliwość toastu za zdrowie) i za Boga nie mogłam znaleźć dokumentów do samochodu. Mąż się dosyć mocno zdenarwował, bo spotkanie było ważne, na szczęście napatoczył się mój brat i go odwiózł. Ja dla poprawy nastroju sięgnęłam po czytanego wtedy "Doriana Graya" w którym jako zakładka tkwił... dowód rejestracyjny mojej skodziny...
Moje 5-letnie dziecię zażyczyło sobie zakładania czytanej na dobranoc książeczki swoją fotografią, żeby (tu zacytuję) "syscy wiedzieli, ze to Piotlusia bajecka jes";-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: julka300 2011-01-14 17:03 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja ? No cóż podobnie do Ciebie . Nie mam stałej zakładki do kupienia , bo są drogie i się mi gubią . ,Ja robię sobie zakładki najczęściej z jakieś wizytówki itp . Czasem też sama sobie robię zakładkę z papieru lub czegoś innego . Czasem też biorę do ręki cokolwiek . Ostatnio np . była to linijka :D .

Linka Odpowiedz

Użytkownik: zandra5 2011-02-06 15:29 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja przywiązuję bardzo dużą wagę do zakładek... Nie mogłabym zaznaczyć sobie rozdziału kawałkiem gazety... Używam trzech rodzajó zakładek: 1. specjalne zakładki- fragmenty obrazów, które kupiłam w Muzeum Narodowym w Warszawie; 2. pocztówki i zdjęcia; 3. zakładki haftowane przez moją koleżankę (co bym sobie nie wymyśliła to ia tak mi wyszyje :)) i szydełkowane własnej roboty, we wszystkich kolorach świata (których sprzedałam już powyżej setki znajomym i na allegro.pl)

Mam tak, że do każdego rodzaju książki mam inne, tematyczne zakładki, np. do horrorów, thrillerów np. ze szkieletami, do obyczajowych jakieś pocztówki z widokami :)

No i oczywiście zakładki trzymam w specjalnym koszyku :)

Poza tym kawałki gazet (zwłaszcza tych drukowanych na gorszym papierze gorszym tuszem) potrafią zabrudzić strony w książkach... A rzeczy typu gumki, linijki, długopisy odkształacają strony...

Więc lepiej zainwestować te kilka marnych złotych w piękną zakładkę :) (by móc sie przy okazji pochwalić znajomym)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: kwadrygant 2011-03-21 22:03 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

To jest temat rzeka.

Pracuję w antykwariacie i znajduję często w książkach zakładki, bilety, zdjęcia, karteczki.

Tu można zobaczyć część zbiorów:
http://www.facebook.com/album.php?id=76827597861&a​id=157120

A tu polecam wspaniałego bloga o zapomnianych zakładach:
http://www.forgottenbookmarks.com/

Pozdrawiam
Marcin Gałązka
Antykwariat Kwadryga

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Tenhya 2011-03-23 16:10 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja używam kart, takich zwykłych, do grania. Mam już z 2 talie niekompletne przez to... ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: kłapouchy 2011-05-23 19:14 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Zaginanie stron to dla mnie barbarzyństwo. Bardzo lubię kupować piękne zakładki do książek, zwłaszcza z reprodukcjami obrazów. Zwykle kończy się jednak na tym, że używam wszystkiego co mi wpadnie w rękę.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: alicja225 2011-05-23 20:13 napisał(a):

Odpowiedź na: Zaginanie stron to dla mn... | kłapouchy Pokaż rodzica

Mnie ostatnio wpadła w rękę płyta cd. Co poradzę, że akurat nic innego w zasięgu ręki nie było, a tak jak poprzednik uważam zaginanie kartek za barbarzyństwo.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: kłapouchy 2011-05-24 17:49 napisał(a):

Odpowiedź na: Mnie ostatnio wpadła w rę... | alicja225 Pokaż rodzica

Płytą jeszcze nie zakładałam, ale trafiła się lisia kita (sztuczna) :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Gocha1989 2011-06-21 10:10 napisał(a):

Odpowiedź na: Mnie ostatnio wpadła w rę... | alicja225 Pokaż rodzica

Jakie barbarzyństwo? Książki są rzeczami użytkowymi, normalne że się niszczą, nie rozumiem traktowania ich jak jakiejś świętości. Wiadomo-jak ktoś kupi książkę za kilkaset złotych to raczej o nią dba, ale w zaginaniu rogów w zwyczajnych, już używanych książkach nie widzę nic strasznego. Zwłaszcza że później można odgiąć, nie muszą pozostać zagięte na zawsze :P

Linka Odpowiedz

Użytkownik: jakozak 2011-06-21 10:21 napisał(a):

Odpowiedź na: Jakie barbarzyństwo? Ksią... | Gocha1989 Pokaż rodzica

Ja też nienawidzę zaginania rogów w książkach. Uczono kiedyś w szkołach, że nie zagina się kartek w książkach i zeszytach. To kwestia estetyki po prostu.
Poza tym ja kocham książki i dlatego im tego nie robię.
Tania? Droga? A cóż to za różnica? To lokata kapitału?

Linka Odpowiedz

Użytkownik: lady P. 2011-06-21 10:42 napisał(a):

Odpowiedź na: Jakie barbarzyństwo? Ksią... | Gocha1989 Pokaż rodzica

Oj, nie pożyczyłabym Ci książki, oj nie! To nie o to chodzi, że książka to świętość, książka to przyjaciel, a przyjaciołom nie robi się krzywdy! :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: alicja225 2011-06-21 14:35 napisał(a):

Odpowiedź na: Jakie barbarzyństwo? Ksią... | Gocha1989 Pokaż rodzica

Po zagięciu na zawsze zostanie ślad. Wyobraź sobie, że jedną książkę która ma 100 stron czyta 100 osób i każda zagina jedną kartkę. Podobałaby Ci się taka książka? Bywają też tacy zdolni, którzy nie zaginają rogu a od razu pół strony. Przecież zawsze jest pod ręką coś co może posłużyć za zakładkę. U mnie ostatnio był to kabel od ładowarki. Cokolwiek. Jak już nic nie masz to odwróć książkę do góry grzbietem. Ja nie traktuję książek jak świętości, ja je po prostu szanuję:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Gocha1989 2011-06-22 00:10 napisał(a):

Odpowiedź na: Po zagięciu na zawsze zos... | alicja225 Pokaż rodzica

No przecież wiadomo, że w cudzych książkach nie zaginam, ani w książkach z biblioteki. Mówię o własnych, w których zagięcie kilku stron zupełnie mi nie przeszkadza.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Raylene 2011-05-28 14:47 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

A ja ostatnio wykorzystuję stare kalendarzyki.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: MuadiM 2011-05-28 17:48 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Dawniej, wcześniej, generalnie do tej pory używałem pamięci. :) Zapamiętywałem nr stronki. Ostatnio już używam zakładki - zakładki ,,Amazonki''.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Borgia 2011-05-28 19:50 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja używam karteczek, (czy może raczej wizytówek?), z kawiarni które odwiedzam. Dzięki temu książka i karteczka nabierają dodatkowego uroku. Każda z moich książek ma przypisaną sobie karteczkę (mam zasadę, że karteczki nie mogą się powtarzać)a lokal najczęściej kojarzy mi się z książką, którą w nim czytałam niż z tym o w nim piłam czy jadłam =).

Jeżeli brakuje mi akurat zakładki do czytanej książki, używam karteczek z mojej ukochanej poznańskiej "Zielonej Werandy", którą często odwiedzam.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: iste 2011-05-28 22:07 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Zawsze jak biorę książkę z półki to razem z nią biorę z kupki zakładkę. Nie zawsze mam coś pod ręką żeby zaznaczyć w książce gdzie czytam więc ten sposób uważam za najlepszy dla siebie. Nie zaginam rogów i nie kładę otwartych książek do góry grzbietem - to też je niszczy.
A na kupce z zakładkami lądują różne sztywne kawałki kartoników, chociaż prawdziwe zakładki tez posiadam.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Aquedita 2011-05-29 01:47 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Podobnie jak większość z Was używam pocztówek (swojego czasu namiętnie kolekcjonowałam), ale też np.metek zerwanych z ubrań :) Mam 2 bardzo fajne "prawdziwe" zakładki, z reprodukcjami dzieł Muchy. Śliczności!
Nigdy przenigdy nie zaginam rogów w książkach, brrrr!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Kornelia18 2011-06-21 18:20 napisał(a):

Odpowiedź na: Podobnie jak większość z ... | Aquedita Pokaż rodzica

Ja zazwyczaj drukuję sobie jakieś zdjęcia, które obklejam potem taśmą aby były trwalsze. Gdy wszystkie pogubię używam kartek z zeszytu. :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Ysabel. 2011-06-23 21:17 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Jeśli czytam będąc z kimś, proszę go o napisanie lub narysowanie czegoś na jakimś świstku, a później zostawiam to w książce na pamiątkę ;) A kiedy nie mam takiej możliwości to jako zakładki używam wszystkiego: biletów, rachunków, kabli, zdjęć, listków czasami pieniędzy. Ostatnio miałam przyjemność znaleźć sto złotych w "Buszującym w zbożu" :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Eida 2012-02-12 20:42 napisał(a):

Odpowiedź na: Jeśli czytam będąc z kimś... | Ysabel. Pokaż rodzica

Jednym słowem - opłaca się pożyczać od Ciebie książki. - To a propos tego "Buszującego..." ;D

Linka Odpowiedz

Użytkownik: kassweed 2011-06-24 11:58 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Też uważam, że zaginanie stron to barbarzyństwo.
Do zaznaczania używam zasuszonych płatków kwiatów zaklejonych taśma (żeby ich nie zniszczyć), wyglądają przecudnie, szczególnie płatki czerwonych tulipanów.
Kiedyś zaznaczałam znacznikami samoprzylepnymi i do tej pory w każdej książce jest chociaż jeden, jeśli nie dla mnie, to dla osoby, która książkę ode mnie pożycza (opłaciło się to już- dostałam przeuroczego SMSa od koleżanki, która akurat nie miała czym założyć pożyczonej ode mnie książki ).

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Krzysiek. 2011-07-09 23:23 napisał(a):

Odpowiedź na: Też uważam, że zaginanie ... | kassweed Pokaż rodzica

Ja używam różnego rodzaju kart do gier,pocztówek i linijek.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: aniakoczergi 2011-07-17 18:33 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja używam różnego rodzaju... | Krzysiek. Pokaż rodzica

Zrobiłam kiedyś wystawę ,,Co uczniowie zostawiają w książkach" (zakładki!?).Czego tam nie było...wszystko o czym piszecie plus stare sprawdziany, ściągawki, zdjęcia. Wystawa cieszyła się wielkim zainteresowaniem więc zrobię następną, właśnie gromadzę materiały.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: pisag 2011-08-01 11:40 napisał(a):

Odpowiedź na: Zrobiłam kiedyś wystawę ,... | aniakoczergi Pokaż rodzica

Wysłałam już odpowiedź do tego wątku, ale go nie ma. Może zapisał się gdzies indziej, a może ja coś źle kliknęłam.
Niemniej jednak dodam swoje trzy grosze.
Ja jako zakładkę używam swoich starych, nieaktualnych wizytówek. Dobrze się sprawdzają.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: olka76 2011-08-05 12:58 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Akurat ostatnio przeglądałam/poprawiałam/układałam co nieco na nowo na moich półkach z książkami i okazało się, że znalazłam w nich mnóstwo rzeczy, służących mi za zakładki:
- opakowanie po rosyjskiej czekoladzie Sankt Petersburg (z migdałami, pyszna była:))
- faktura z internetowej księgarni
- ozdobna tasiemka
- wizytówka z Krynicy-Zdroju
- chusteczka higieniczna w kwiatki (spokojnie, nieużywana;))
- karta telefoniczna
- kartka z zeszytu z wypisaną przeze mnie własnoręcznie długą listą wnucząt królowej Wiktorii
- folijka po pralince
- karteluszek z życzeniami miłej lektury, otrzymany wraz z książką z podaja
- list od przyjaciółki
- rysuneczek ołówkiem, przedstawiający mojego śpiącego kocurka zwiniętego w kłębek
- opakowanie po czekoladzie w proszku z marcepanem
- metka od dżinsów
- wakacyjna pocztówka z Sopotu
- a nawet - tu przeszłam samą siebie - opakowanie po śmietan-fixie oo,

Trafiły się też i "rasowe" zakładki - które sobie sama zmajstrowałam, takie nasuwane na rogi kartek i tradycyjne, drukowane na błyszczącym papierze, z wizerunkami moich ulubionych Romanowów; jak również zakładka z Minimkami i zakładka "Stara chata i czarownica", otrzymana w prezencie od sympatycznej podajanki.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: kocio 2011-08-05 13:04 napisał(a):

Odpowiedź na: Akurat ostatnio przegląda... | olka76 Pokaż rodzica

Urocze zestawienie. =}

Ja najczęściej stosuję zadrukowaną kartkę A4 złożoną na pół - prawdziwych zakładek mi żal, bo się zgubią albo pogną... A tak to nie ma bólu, bo wydruków jest dostatek!

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Kajenna 2012-02-12 20:22 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Mam całą szufladę z zakładkami, niektóre jeszcze pamiętają czasy moich początków w szkole - pogryzione, pozaginane, wyślimtane. Od pewnego czasu sama zaczęłam robić zakładki i rozdaję je najbliższym znajomym, a resztę wrzucam na mojego bloga, żeby sobie reszta ferajny mogła pobrac i wydrukować, jeżeli tylko chce. Nie są to żadne moje autorskie projekty, tylko przeróbki obrazków znajdujących się w internecie (przeważnie z Kwejka ;P). Czasami robię sobie zakładki tematyczne (np. osobną zakładkę mam do "Pieśni Lodu i Ognia" G.Martina :P)
Lubię jak zakładka jest ładna i bardzo ich pilnuję, prawie jak pożyczanych długopisów.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Eida 2012-02-12 20:39 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

U mnie jest różnie. Ostatnio są to biblionetkowe zakładki (dzieło Sznajpera), bo wydrukowałam sobie ich dość dużo. Mam też kilka bardzo ładnych, stylowych zakładek, np. rzeźbionych w drewnie, haftowanych, z bursztynem czy suszonymi kwiatami, ale zdarza się też, że w charakterze zakładek używam zdjęć, pocztówek a nawet... skasowanych biletów autobusowych ;)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: MARTINI1982 2012-02-12 22:27 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja lubię kartki ,które dostałam na różne "uroczyste okazje". Szczególnie jedną od mojego męża z dedykacją "Pamiętaj o mnie gdy świat książki Cię pochłonie " ;-) A tak poza tym zdarza się używać biletów,papierków po cukierkach-tych ładnych ;-) zwykłych kartek.Po prostu co akurat jest pod ręką gdy nie ma tej najlepszej zakładki :-)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Magunia_ 2012-02-15 20:38 napisał(a):

Odpowiedź na: Ja lubię kartki ,które do... | MARTINI1982 Pokaż rodzica

Ja też używam co mam pod ręką -jeśli nic nie mam staram się zapamiętać numer strony-nigdy nie zaginam rogów bo uważam to za barbarzyństwo !

Linka Odpowiedz

Użytkownik: midori. 2012-02-17 15:00 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

ja mam taką ładną papierową metkę od misia, którego dawno, dawno temu dostałam. Dorobiłam któregoś razu wstążeczkę, która zawsze wystaje i tak mi wiernie służy już od wielu lat. Jest zdezelowana i jestem do niej bardzo przywiązana- nie wiem co zrobię jak ją zgubię. Mam zapasową, taką... pluszową od "Bukowskiej", ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jest za gruba i niszczy książki. No i nie pasuje do każdej.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: mamyth 2012-08-28 14:10 napisał(a):

Odpowiedź na: ja mam taką ładną papiero... | midori. Pokaż rodzica

Ja od niedawna robię zakładki samodzielnie. Jedna to mało... nie do każdej książki pasuje. Zapraszam do oglądania: www.zakladkowo.wordpress.com

Linka Odpowiedz

Użytkownik: mamuśka 2012-10-18 12:10 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

ja używam zakładki u nas w bibliotece rozdają lub karty bibliotecznej

Linka Odpowiedz

Użytkownik: misstag 2013-08-22 19:53 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Najczęściej jest to u mnie zwykła zakładka, z reklamą wydawnictwa, księgarni internetowej. Zgarniam w księgarniach, bibliotece miejskiej, czasami trafia się wraz z kupioną książką. Równie często używam pasków testowych farb (większości Duluxa), są krótsze od przeciętnej zakładki, a mam ich sporo, każda wizyta w Leroy Merlin kończy się zabraniem kilku paseczków, mogę sobie dobrać elegancko pod kolor okładki. Mam jeszcze zafoliowany, około dwucentrymetrowej grubości kawałek beżowej koronki, ulotkę pokrytą plastikiem na temat dawkowania środków ochrony roślin, pocztówki, metki od ubrań z grubszego, elastycznego plastiku.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: elwen 2013-08-22 21:00 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Pocztówek z postcrossingu! Ambicja: dopasowanie do każdej książki w domu zakładki w jej stylu.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: elwen 2013-08-22 21:00 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Pocztówek z postcrossingu! Ambicja: dopasowanie do każdej książki w domu zakładki w jej stylu.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: espinka 2013-08-22 21:28 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ostatnio są to zakładki-wkładki, dołączone do wędrowniczków, które dostaję do przeczytania.

Zazwyczaj to moje ulubione zakładki od Mamci - samodzielnie zrobione przez Nią frywolitki-zakładki.

...małe arcydzieła, muszę Ją pochwalić :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: espinka 2013-08-22 21:28 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ostatnio są to zakładki-wkładki, dołączone do wędrowniczków, które dostaję do przeczytania.

Zazwyczaj to moje ulubione zakładki od Mamci - samodzielnie zrobione przez Nią frywolitki-zakładki.

...małe arcydzieła, muszę Ją pochwalić :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: CyriaNa 2013-08-29 22:37 napisał(a):

Odpowiedź na: Ostatnio są to zakładki-w... | espinka Pokaż rodzica

Ostatnio jako zakładek używam głównie pocztówek, ale podobnie jak Olka76 zdarzały się już najdziwniejsze rzeczy, np.:
- kartki wszelakie, od całych poskładanych kartek z bloku po urwany malutki "rożek" z zeszytu,
- mniejsze gabarytowo ulotki,
- metki od ubrań,
- papierki po cukierkach,
- sreberko od czekolady,
- karty telefoniczne,
- moja własna karta biblioteczna,
- "sreberko" od gumy do żucia w listkach,
- różnego rodzaju bilety,
- druczki pocztowe,
- koperty,
- legitymacja szkolna itp.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: susik93 2013-09-10 22:48 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

zawsze podczas czytania gdy mam pod ręką jakiś kawałek papieru mimowolnie składam go w origami, zazwyczaj w łabędzia. Jeżeli jest to rachunek lub inny niekwadratowy papierek to nie odrywam tej pozostałości całej tylko zaginam na pół i robię z niej przedłużenie ogona łabędzia, co idealnie nadaje się do wykorzystania jako zakładkę: łabędź wystaje lub pozwala łatwo odnaleźć fragment(jest to w końcu kilka warstw papieru) i od razu widać gdzie jest zakładka, a płaska końcówka zrobiona z reszty kartki daje pewność, że się nie zgubi.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: elwen 2013-12-06 13:17 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Właśnie znalazłam w katalogowanej komputerowo książce używany jako zakładka rewers z 1932 roku :D

Linka Odpowiedz

Użytkownik: pauleniwiec 2013-12-07 16:48 napisał(a):

Odpowiedź na: Właśnie znalazłam w katal... | elwen Pokaż rodzica

Nieco zazdroszczę ;)
Ostatnimi czasy, jako zakładki służą mi bilety na pociąg i metki z ubrań ;)
Od kilku lat toczę wojnę ze starszą siostrą, która ma brzydki zwyczaj zaginania rogów w książkach. Póki co, wywalczyłam, że w moich tego nie robi. Nie tracę nadziei, że oduczy się zaginania rogów w jakiejkolwiek książce.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: espinka 2014-07-23 20:54 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Najnowszy hit to zakładki robione przez mojego synalka: wycięte z kolorowego papieru paski, które dodatkowo są ozdobione wycinankami zrobionymi za pomocą wzorzystych dziurkaczy - niby nic a cieszy :))

Linka Odpowiedz

Użytkownik: lewkonia 2017-11-11 20:04 napisał(a):

Odpowiedź na: Najnowszy hit to zakładki... | espinka Pokaż rodzica

Niektórzy przywożą z wycieczek po świecie magnesy, a ja właśnie zakładki do książek.Kiedy zaczynam czytać nową książkę, dobieram do niej zakładkę.Czasami z Paryża,czasami z Londynu, a innym razem z ,,Lądka Zdroju".Sprawia mi to dużą frajdę.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Akrim 2017-11-11 20:56 napisał(a):

Odpowiedź na: Niektórzy przywożą z wyci... | lewkonia Pokaż rodzica

W 2007 roku byłam w Londynie (pierwszy i zapewne ostatni raz) i kupiłam sobie w maleńkim sklepiku z artykułami papierniczymi dwie zakładki. Obu do dziś używam i mam do nich wielki sentyment. :)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Monika.W 2017-11-12 07:53 napisał(a):

Odpowiedź na: W 2007 roku byłam w Londy... | Akrim Pokaż rodzica

Prawie przy każdej wizycie w muzeum kupuję jakąś kartkę, na ogół z jakimś obrazem z tegoż muzeum. I te kartki są u mnie zakładkami. Bardzo to lubię. Przypominam sobie potem po latach wizytę w danym muzeum. Tę samą rolę pełni też kilka innych kartek - np. koza na skale z Krety, czy orangutan z Borneo. To miłe wspomnienie za każdym razem, jak otwieram książkę...
I mam też parę zakładek z krakowskich bibliotek. Mają cudowne teksty: "Weźże se poczytaj" albo "Idźże, idźze bajoku ... do biblioteki". Duży szacun za tę krakowską gwarę:)

Linka Odpowiedz

Użytkownik: Anna125 2017-11-12 13:07 napisał(a):

Odpowiedź na: Prawie przy każdej wizyci... | Monika.W Pokaż rodzica

Śliczne są te krakowskie słówka: "bajok", a i "huncwot" też mi się podoba :). Kiedyś chyba bajok był określeniem trochę obraźliwym lecz dzisiaj chyba już nie jest?
Ja z kolei mam w zwyczaju zakładać książki kartkami otrzymanymi z wyjazdów, urlopów od przyjaciół, czy znajomych. Co prawda niewiele ich teraz dostaję lecz tym bardziej cenię i wyrzucić się wzdragam. Przypominają osoby, rozmowy i wrażenia z podróży dalekich bądź bliskich.

Linka Odpowiedz

Użytkownik: kajtek88r 2018-01-31 11:42 napisał(a):

Odpowiedź na: Tak jak w temacie:). Ja u... | 3o4u Pokaż rodzica

Ja do tej pory używałam wszelakiego rodzaju zakładek (tych nagromadziło mi się w domu sporo). Pare dni temu natomiast, odkryłam jak świetnymi zakładkami są przekładki z dużych pudełek od herbat! Gorąco polecam :)

Linka Odpowiedz