Dodany: 2004-07-26 19:08|Autor: Shadowmage

Redakcja BiblioNETki poleca!

Książka: Inne pieśni
Dukaj Jacek

1 osoba poleca ten tekst.

Jeszcze fantastyka czy już literatura piękna?


Wyobraźcie sobie świat, w którym nie rządzą atomy i cząstki elementarne. Świat stworzony według arystotelesowskich idei Materii i definiującej ją Formy. Świat bardzo podobny do naszego, ale jednocześnie całkowicie różny. Świat, w którym historia potoczyła się zupełnie innym nurtem, aczkolwiek nie może być mowy o historii alternatywnej. Świat rządzony przez kratistosów, ludzi potrafiących siłą woli kształtować rzeczywistość według swojej woli, wpływać na oblicza całych narodów. Nie jest to proste, prawda? A jednak Jackowi Dukajowi udało się to wręcz fenomenalnie! Z zapartym tchem śledzi się dzieje Hieronima Berbeleka, kupca, niegdyś wielkiego strategosa – dowódcy wojskowego. W dalekiej, niebezpiecznej Afryce stara się on odzyskać swoją Formę, by wziąć udział w rozgrywkach wielkich tego świata (i nie tylko tego).

Prozę Dukaja odbiera się różnie. Jedni go wręcz uwielbiają, inni szybko się zniechęcają. Na pewno można stwierdzić jedno: jest pisarzem wymagającym. Nie podaje czytelnikowi rozwiązań na tacy, polega na jego erudycji i inteligencji. Swoje utwory przygotowuje pieczołowicie, potrafi dla jednego opowiadania skonstruować przekonującą rzeczywistość. Jego znakiem rozpoznawczym jest bogate słownictwo, często stworzone przez niego samego. Ta swoista nowomowa niekiedy denerwuje, ale nie można odmówić jej uzasadnienia i roli, jaką odgrywa w opowiadaniach i powieściach.

Nie inaczej jest tym razem. Autor silnie posiłkuje się greką, co ma wytłumaczenie w samej idei powieści. Jest to na pewno bardziej przyswajalne niż naukowo-techniczne sformułowania z poprzednich utworów. Już po kilkunastu stronach przyzwyczaiłem się do specyficznego języka i delektowałem się lekturą. A bez wątpienia jest czym. Fabuła wciąga i nie pozwala się oderwać aż do zakończenia, które samo w sobie jest genialne. Z jednej strony jest podsumowaniem, a z drugiej pozostawia czytelnikowi szerokie pole do spekulacji. Na podstawie wielu dyskusji mam wrażenie, że ile osób, tyle wersji odbioru finałowej konfrontacji. Efekt bez wątpienia zamierzony i chwała autorowi za tak udane wprowadzenie go w życie.

Ciężko sklasyfikować tę powieść. Z jednej strony jest to najczystsza fantastyka. Tajemnicze istoty, morfowanie ludzi w dziwne stwory, podróże w kosmosie. Z drugiej strony można odbierać ją jako swoisty traktat filozoficzny i bynajmniej nie tylko z powodu nawiązań do Arystotelesa. Początek to typowa powieść przygodowa, zmagania bohaterów w dziczy, walka z przyrodą. To jednak nie wszystko, bo wkrótce postacie tkwią w wirze intryg politycznych lub biorą udział w kampaniach wojennych. Istny tygiel gatunków i form literackich. Moim zdaniem jest to powieść stojąca na granicy pomiędzy fantastyką a literaturą piękną. Granicy, którą udało się przekroczyć nielicznym. Na razie Dukaj nie ma siły przebicia jak Orwell czy Bułhakow, ale kto wie, jak potoczą się jego dalsze losy?

„Inne pieśni” nie są powieścią dla każdego. Zawiedzie się ten, kto oczekuje łatwej, przyjemnej lektury. Dukaj jest pisarzem zbyt hermetycznym, by uzyskać popularność Ziemiańskiego czy Sapkowskiego. Szkoda, bo moim zdaniem pisarsko bije ich na głowę. Nie ukrywam, że cenię go bardzo wysoko. Z przyjemnością śledzę jego kolejne utwory, w których widać ciągłą progresję zarówno pod względem umiejętności czysto warsztatowych, jak i innych aspektów kunsztu literackiego. Swoją najnowszą powieścią spowodował, że w moim prywatnym rankingu wysforował się daleko przed całą krajową konkurencję, zrównuje się z tuzami światowej fantastyki.

Powieść polecam wszystkim, którzy nie stronią od wymagającej lektury, lubią pomyśleć nad książką i przedstawianą w niej problematyką. Jest to pozycja nie tylko dla wielbicieli fantastyki, ale także dla osób zwykle unikających tego gatunku.

Ocena 10/10

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 18449
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 4
Użytkownik: Miroe 2006-08-18 20:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Wyobraźcie sobie świat, w... | Shadowmage
Troszkę nie podoba mi się zawarte w tytule tekstu rozgraniczenie: fantastyka i literatura piękna. Z jednej strony nikt jeszcze nie potrafił wyłożyć mi przekonującej definicji literatury pięknej. Z drugiej, mimo braku tejże definicji, nie wydaje mi się, aby oba te pojęcia były wyodrębniane na podstawie tego samego kryterium. Fantastyka to pewna konwencja, albo raczej pewien sposób na kreację realiów powieści. Te realia mogą wszak odgrywać istotną rolę w przekazywaniu wizji autora, jak to mogliśmy obserwować w powieściach Orwella czy Bułhakowa, wspomnianych zresztą przez Shadowmage'a. Czy ich powieści, niewątpliwie fantastyczne, nie zasługują na miano literatury pięknej? Czy mogą być jedynie na wyimaginowanej granicy, między literaturą piękną a fantastyką?
Użytkownik: Shadowmage 2006-08-21 09:33 napisał(a):
Odpowiedź na: Troszkę nie podoba mi się... | Miroe
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Rozgraniczenie w tytule recenzji odnosi się do ogólnoprzyjętego (w szczególności przez zwolenników tzw. mainstreamu) rozdziału na fantastykę i literaturę piękną - czy też raczej właśnie literaturę głównonurtową. Moim zdnaiem jest to podział sztuczny, ale bardzo zauważalny. Niestety bardzo często się zdarza, że pisarz piszący fantastykę (albo raczej wykorzysujący tą konwencję do przekazania idei, poglądów etc) na bardzo wysokim poziomie, znacznie przewyższającą wiele pozycji głównonurtowych nie ma siły przebicia, bo wpadł w getto fantastyczne. Osoby takie przez większość osób są po prostu uważane za niewarte uwagi, bo przecież fantastyka to "elfy, magia i takie tam bajeczki dla dzieci".
W recenzji chciałem właśnie zwrócić na to uwagę. Jacek Dukaj jest prawdopodobnie jednym z najlepszych współczesnych polskich pisarzy, ale jest mało znany, zbyt jest kojarzony z fantastyką, w związku z czym nie osiąga wyników na jakie zasługuje (trzeba powiedzieć też, że jego książki są po prostu trudne i wiele osób się zniechęca do jego twórczości). Co prawda od kiedy publikuje w Wydawnictwie Literackim, nie kojarzonym z fantastyką, powoli trafia do szerszego grona odbiorców, ma reklamę (plakaty Perfekcyjnej niedoskonalosci byly w calej Warszawie).
Użytkownik: Pedro Salazar 2012-12-06 22:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Wyobraźcie sobie świat, w... | Shadowmage
" Dukaj jest pisarzem zbyt hermetycznym, by uzyskać popularność Ziemiańskiego czy Sapkowskiego. Szkoda, bo moim zdaniem pisarsko bije ich na głowę."

Całkowicie się zgadzam. A piszę to jako fan Pana Andrzeja, którego czyta się lekko i przyjemnie, jakby piło się dobre piwo lub szampana, ale kiedy się wytrzeźwieje człowiek dostrzega masę błędów stylistycznych czy niedociągnięć. Nie w takiej skali jak w "pożal się Boże" komercji Pilipiuka, ale jednak. Dukaj jest perfekcjonista pióra. Jego "Inne pieśni" są jak egipska piramida, i choćby ktoś był bardzo złośliwy i skrupulatny nie znajdzie ani jednego miejsca, gdzie mógłby wetknąć nóż krytyki. Czasem jednak daje się ponieść i nieco "przegina" jak w "Perfekcyjnej niedoskonałości", której mimo zachęcenia lekturą "Innych pieśni" nie dało się czytać.

Opis Skoliozy z "Innych Pieśni" oraz sama jej teoria czegoś co jest niczym, a jednocześnie nie jest niczym, bo funkcjonuje w przestrzeni, gdzie pojęcia nicości nie ma, to najbardziej genialny opis i najbardziej genialna teoria opisana w literaturze fantastycznej. Z konwencjonalną nie da się tego porównać. To tak jakby porównywać smak wina i przydatność dla ludzkości twierdzeń Pitagorasa. Sama powieść Równać się może jedynie z "Solaris" Lema, które dotychczas uznawałem, za najgenialniejszą powieść z tego kręgu, która również nie mieści się w żadnych granicach.
Użytkownik: BardMirMił 2013-11-21 07:29 napisał(a):
Odpowiedź na: Wyobraźcie sobie świat, w... | Shadowmage
Świetna recenzja :) Zachęca do przeczytania :)
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: