Dodany: 07.05.2005 09:22|Autor: joelo

Książki i okolice> Z życia bibliofila

4 osoby polecają ten tekst.

Ile posiadacie książek ? ? ?


Witam!
Dlaczego zadałem takie pytanie ?Bo zawsze mnie ciekawiło ile ludzie czytający tak wiele mają książek na swojej półeczce ?Ja część mam ,część wypożyczam z biblioteki , ale przyznam szczerze że uwielbiam mieć książki na półce i nie chodzi tu sprawę materialną ale..zreszto część z was wie o co chodzi...
Wyświetleń: 270825
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 236
Użytkownik: rafal_nacke 07.05.2005 09:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Ja mam, w dużym przybliżeniu "kilkaset". Nie wiem czy chodzi Ci także o podręczniki, encyklopedie, ksiązki kucharskie :P, bo razem z takimi to bedzie ok 1000-1500. Samych książek, jako "dzieł literackich" będzie niecały tysiąc. Ale mam ambicje aby było ich więcej, chociaż ja cenię samo słowo pisane - obojętnie czy na mojej półce, czy z biblioteki, czy w księgarni - byle przeczytać ;-)
Użytkownik: ghost48 26.09.2016 10:53 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja mam, w dużym przybliże... | rafal_nacke
Próbowałam policzyć kiedyś ilość książek w domu, ale niestety przy 1000 straciłam już rachubę. Nie mniej jednak uwielbiam książki z lekką paranormalną nutą, dlatego też tak bardzo do gustu przypadli mi Nieważcy, Valerii Luiselli. Książka ta jest świetną opowieścią o zwyczajnej rodzinie, której poszczególni członkowie mają okazję do obcowania z duchami. Co więcej główna bohaterka decyduje się napisać książkę.Przeplatają się w niej osobiste obserwacje, wraz z jej losami, ale bądź co bądź, możemy sporo dowiedzieć się zarówno o życiu, jaki i o śmierci. Z resztą przeczytajcie. Gorąco polecam:)
Użytkownik: Shadowmage 07.05.2005 10:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
U mnie w domu zawsze wiele się czytało. Z dzieciństwa został mi w pamięci wielki regał na całą ściane nemal pełen książek. Potem było sporo przeprowadzek, część książek została oddana z braku miejsca, ale od jakiś 7 lat znów rozbudowywujemy bibliotekę. Śmiało mogę powiedzieć, że w domu mamy koło 2500 książek, z czego pewnie około 1000 jest moich. Miesięcznie przybywa ich w sumie koło 10, jesli nie więcej. Głównie dlatego, że każdy w rodzinie ma inne preferencje czytelnicze, fascynują go inne gatunki.
Użytkownik: Wojenka 07.05.2005 14:41 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Osobiście książek na własność mam mało. Uwielbiam je czytać ale z reguły czytam jedną książkę tylko raz za drugim razem nawet najwspanialsza książka poprostu mnie nuży, gdyż wiem co będzie dalej. Z tego powodu zazwyczaj wypożyczam książki z biblioteki lub od znajomych, więc nie kupuje ich i nie posiadam za dużo.
Użytkownik: firedrake 07.05.2005 16:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Osobiście książek na włas... | Wojenka
Również czytam raz. Poza wyżej wymienioną przez Ciebie wadą jest jeszcze jedno ale, po co czytać coś co się zna skoro jest tyle wartych przeczytania książek? Zwłaszcze, że i tak zdołamy przeczytać ich niewielki ułamek, więc po co go jeszcze obniżać? :)
Jednak od pewnego czasu kupuję książki, ale tylko te które na to zasługują, a więc te które czytałem bądź wiem, że są pewniakami. Mam wizję własnej biblioteczki :) długa droga ale nie wątpie, że z czasem się uda :)
Użytkownik: exilvia 01.01.2007 20:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Również czytam raz. Poza ... | firedrake
Czyli kupujesz m.in. książki, które czytałeś, a że czytasz wszystko tylko raz, to te kupione książki stoją jedynie na półkach i po nie nie sięgasz, jeśli dobrze zrozumiałam?
Pytanie było pewnie retoryczne, ale i tak na nie odpowiem. Czyta się coś kilka razy, bo za pierwszym czytaniem z arcydzieł można wydobyć tylko część, niewielki ułamek ich "arcydzielności" :) Np. śledzi się fabułę i umykają inne zalety. Można też się rozkoszować językiem danego pisarza. Mieć swojego ulubionego, który najtrafniej wyraża nasze podejście do świata, jednocześnie coś do niego dodając, wzbogacając je. Drugie czytanie jest mniej śpieszne, dużo więcej można dostrzec w książce. Np. nie wyobrażam sobie, żeby porzucić Sto lat samotności po jednym czytaniu. Toż to wielkie zaniechanie, a zaniechanie jest grzechem! ;) Serio, serio.
Użytkownik: firedrake 01.01.2007 21:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Czyli kupujesz m.in. ksią... | exilvia
Zgadza się, po prostu stoją sobie na półkach, jednak spełniają kilka funkcji. Lubię móc po nie sięgnąć wtedy, gdy chcę coś sprawdzić, czegoś się upewnić, przypomnieć sobie jakiś fragment, nazwisko bohatera etc. Poza tym, służą jako mała biblioteka dla zaufanych osób. No i punkt nr 3, lubię mieć moje ulubione książki w zasięgu wzroku, koło siebie, zerknąć na nie od czasu do czasu. Wystarczy, że spojrzę na grzbiet a przypominam sobie historię w niej zawartą, ożywają emocje, jakie towarzyszyły mi podczas czytania etc.

Z kilkakrotnym czytaniem masz oczywiście rację, i być może kiedyś zacznę to praktykować, ale jeszcze nie teraz, zbyt wiele jest tych po które ani razu nie sięgnąłem :)
Użytkownik: exilvia 01.01.2007 21:54 napisał(a):
Odpowiedź na: Zgadza się, po prostu sto... | firedrake
Zerknęłam na Twoją stronę w BiblioNETce i spostrzegłam coś ciekawego - czytasz Gazetę Polską i Nietzschego, jak sądzę ta Gazeta jest Twoją stałą lekturą, a Nietzsche...? Jak Ci się widzi?

Ech, a te nieprzeczytane ksiażki się będą mnożyć i mnożyć... Zresztą, ja mam ten sam problem, żadno wracam i to tylko do niektórych, a ostatnio to w ogóle nie wracam. Trochę mam to sobie za złe.

Fajne masz podejście do książek. Ja też lubię mieć moje ulubione książki pod ręką, choć raczej nie czytam we fragmentach, ale lubię mieć tę możliwość, że w każdej chwili mogę zacząć ją czytać ponownie.
Użytkownik: firedrake 02.01.2007 08:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Zerknęłam na Twoją stronę... | exilvia
Nietzschego czytałem tylko Zaratustrę, sięgnąłem po niego w celach poznawczych, ale i tak nie traktowałem tej lektury jako czegoś bardzo niekonwecjonalnego :) A wrażenia? Nic nadzwyczajnego, czasem jakaś trafna sentencja czy spostrzeżenie jak: "ten kto nie umie kłamać, nie wie czym jest prawda", a ogólnie wypada wg mnie miernie i nie zachęca do dalszego zapoznania z twórczością. Cieszę się jednak, że spróbowałem i poznałem treść oraz formę pisaniny Nietzschego :)

Czytelnikiem Gazety Polskiej jestem od niedawna bo od ok. 3 miesięcy ale zanosi się na to, że zostanę nim na dłużej :)
Użytkownik: exilvia 02.01.2007 11:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Nietzschego czytałem tylk... | firedrake
Tak myślałam, że Nietzsche nie może się spodobać czytelnikowi GP (nieważne jak długo przecież, ważny profil Gazety), ale myślałam, że ostrzej po nim pojedziesz :) Chociaż może rzeczywiście, Zaratustra ujawnia tylko niewielką część potencjału Nietzschego i to tę lepszą. ;) Bo w nim zawarta jest pozytywna część filozofii tego niemieckiego myśliciela o polskich korzeniach.
Użytkownik: Czajka 02.01.2007 04:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Czyli kupujesz m.in. ksią... | exilvia
Można też w połowie porzucić. :-)
Wielokrotne czytanie nieustająco popieram.
Użytkownik: helen__ 28.03.2016 20:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Czyli kupujesz m.in. ksią... | exilvia
Lubię to. :)
Użytkownik: valyness 12.05.2007 17:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Również czytam raz. Poza ... | firedrake
Dokładnie. Zamiast czytać jedną książkę dwa lub więcej razy lepiej jest przeczytać inną...

Również nie posiadam za wiele, ale marzy mi się ogromna biblioteczka... ;}
Użytkownik: exilvia 12.05.2007 17:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Dokładnie. Zamiast czytać... | valyness
To nie jest oczywiste, że lepiej. Otóz wg mnie właśnie gorzej - ale tylko w przypadku arcydzieł. Raz przeczytane, zapomniane po latach - to ślizganie się po powierzchni czegoś, co zasługuje na więcej uwagi.
Użytkownik: Fanka_R+ 07.05.2005 15:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Ja we wlasnej kolekcji w pokoju mam ponad 30 :P
Natomiast ilosc ksiazek w całym domu... Bez komenatrza;p liczyc by mi sie nie chcialo :D:D
a od stycznia hm przeczytałam juz ok.35-40 pozycji :) mało, ale zawsze cosik :D
Użytkownik: limonadee 15.05.2005 23:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja we wlasnej kolekcji w ... | Fanka_R+
no tak, bo im wiecej sie przeczyta tym lepiej :]
Użytkownik: Maxim212 07.05.2005 15:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Nie liczyłem, ale chyba sporo. Przy ostatniej przeprowadzce paczki z książkami ledwo zmieściły się do Żuka-blaszanki. Całe szczęście, że w nowym mieszkaniu udało się wygospodarować pomieszczenie specjalnie przeznaczone na bibliotekę . Tu jestem w swoim świecie... Często kupuję nowe pozycje i , oczywiście, zaraz po powrocie do domu chowam się w swoim azylu z nową książką... Od czasu do czasu udaje się coś ciekawego "upolować" w księgarni albo na bazarze.
Użytkownik: klara123 07.05.2005 16:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
W całym domu przypuszczam, że mam ok. 500 pozycji, w tym typowo do mnie nalezy ok. 30-40. Nie jest to może zbyt duża liczba, ale dopiero nie dawno zaczęłam kupować coraz więcej książek. Nie jest mnie niestety na wszystkie stać, dlatego najczęściej wyszukuję tańsze wydawnictwa. Zawsze marzyłam posiadać jak najwięcej książek na swych półkach, bo to można rzec "mój drugi świat" i mam nadzieję że moje marzenia z czasem się będą spełniać!! Najczęściej czytam książki z biblioteki, ale mam czasami wrażenie, że większość mnie interesujących i będących w posiadaniu biblioteki w mojej miejscowości już wyczytałam...
Użytkownik: Alamanthe 07.05.2005 17:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Zawsze mi będzie ZA MAŁO własnych książek, nawet, jeśli juz nie będe się z nimi mieściła w domu ;)
Pozdrawiam.
Użytkownik: mysia 07.05.2005 18:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
u mnie w domu w każdym pokoju jest conajmniej jedna półka wypełniona książkami i gazetami u mnie w pokoju łącznie z podręcznikami jest conajmniej 5 półek zapełnionych u rodziców też conajmniej z 5 mamy też troche książek w piwnicy jakby wszystko podliczyć troche by sie uzbierało nie jest to może imponująca liczba ale ja wole wypożyczać książki bo nie mam za dużo miejsca ani pieniędzy żeby kupować dużo książek ale czasem sie kupuje z jakąś gazetą czy tanie i interesujące książki
Użytkownik: Cyprian 07.05.2005 18:29 napisał(a):
Odpowiedź na: u mnie w domu w każdym po... | mysia
Te, które oceniłem, czyli powyżej 300 to głównie moje ksiązki. Poza tym trzy, cztery razy tyle ksiązek, które nie są moje i dwa razy tyle literaurty dziecięcej, której też nie oceniałem. To daje jakieś 1500.
Użytkownik: Cyprian 07.05.2005 18:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Te, które oceniłem, czyli... | Cyprian
...i oczywiście ciągle mało :)
Użytkownik: Natali_ 07.05.2005 18:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
hejka!
ja swój księgozbiór (około 900 poz.) połączyłam z biblioteką ukochanego, który odziedziczył trochę po dziadkach a w dodatku pracował w wydawnictwie i do dziś dostaje sporo "gratisów" od kolegów z branży, i tak oto myślę, że wspólnie mamy około 4 000 pozycji, i dalej dokupujemy, ja głównie na allegro. Jest to filozofia, fantastyka, SF, gry RPG, powieści obcojęzyczne (jestem lingwistką), trochę matematyki (to jego broszka), setki komiksów i sporo etnologii (to moja druga specjalność).
Ostatnio ZAWALIŁA NAM SIĘ PÓŁKA !!
Pozdrawiam innych bibliofilów
Użytkownik: mafia 07.05.2005 19:47 napisał(a):
Odpowiedź na: hejka! ja swój księgozbi... | Natali_
Ja mam całkiem sporo. Nie liczyłam ich, ale koło 100 będzie:))
Użytkownik: Morgana Wredzma 07.05.2005 20:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Nie wiem, nie liczyłam. Ale choćbym posiadła na własność największą ze światowych bibliotek, to i tak byłoby mi mało.
Użytkownik: Kaoru 07.05.2005 20:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Niestety jeszcze nie policzyłam. Ale wiem jedno: chcę więcej!! ;-))
Użytkownik: akcent! 07.05.2005 21:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
ja książek mam mnóstwo!!! nie wiem dlaczego ale lubie chodzić do księgarni! Zawsze znajde coś dla siebie!!!
u mnie na półce przeważa ilość książek zawierających poezje...
mam też mnóstwo historycznych XDD!
jak chyba większość lubie raz na jakiś czas powrócić do ulubionej książki!
pozdrawiam!!!
Użytkownik: ALIMAK 08.05.2005 10:06 napisał(a):
Odpowiedź na: ja książek mam mnóstwo!!!... | akcent!
Ja niestety nie mam wiele książek w domu i bardzo nad tym ubolewam. Swoich własnych powieści mam około 120 może więcej (nie liczyłam). Zbiór się wprawdzie powiększa, ale bardzo powolutku, gdyż nie często kupuje książki (ale kupuję!), ze względu na ich cenę (chociaż ostatnio postanowiłam odkładać pieniądze właśnie na książki- założyłam fundusz książkowy w specjalnie przeznaczonej na ten cel portmonetce;), jak tylko uciułam jakąś większą sumę, lecę do księgarni:)).
Użytkownik: lady P. 09.05.2005 12:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja niestety nie mam wiele... | ALIMAK
W moim domu jest chyba kilkaset książek, ale tylko niewielka część kupiona przeze mnie. Może około 30? Ale ta liczba stopniowo wzrasta:)
Użytkownik: jakozak 09.05.2005 17:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Coś około tysiąca. Części się pozbyłam, dając synowi do sprzedania na allegro, bo i tak do nich nie wrócę. Po co mają leżeć?
Użytkownik: joanna.syrenka 09.05.2005 17:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Lekko tysiąc pięćset. I za mało miejsca;) Pozdr. J.
Użytkownik: epikur 09.05.2005 18:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Mam 80 książek,z czego 11 jest moich(wystawiam język).
Użytkownik: elka12 11.05.2005 08:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Kiedyś miałam około tysiąca, ale trochę się "uwolniło" bez mojej woli. Lubię niektóre książki "mieć" i tyle.
Użytkownik: nutkab 11.05.2005 09:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Mam około 600 i brakuje mi miejsca na więcej. Część rozdaję kiedy robi się ciasno.
Użytkownik: glivinetti 14.05.2005 00:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
474
Użytkownik: Amhotep 14.05.2005 02:58 napisał(a):
Odpowiedź na: 474 | glivinetti
I to jest konkretna odpowiedź... :-)
Swoich książek mam kilkadziesiąt, głównie fantastyka, sporo podręczników, jakaś biblia i jeszcze parę innych. Ale nowych nie mam prawie w ogóle, nie stać mnie na ten luksus jako że ubogim studentem jestem.
Tych kilka moich książek to tylko ułamek niewielki wszystkich książek jakie można znaleźć w moim domu. Moja matka jest z wykształcenia polonistką i ma mnóstwo jakiejś dziwnej literatury, wliczając w to tony słowników. Mój ojciec z zawodu fizyk, mam w domu kilkanaście półek zapełnionych fizyką po rosyjsku, jeszcze z PRL-u kiedy nie było ich polskich odpowiedników, zresztą nie wiem czy teraz są... Ojczulek już od lat fizyką się nie zajmuje ale chyba przez sentyment nie jest w stanie czegoś z tymi książkami zrobić, problem z nimi jest taki, że nikt tego raczej nie potrzebuje. Smutna to rzecz książka której nikt nie chce czytać... (no, ale fizyka i do tego jeszcze po rosyjsku??!!)
Dalej warto by wspomnieć 13 tomów encyklopedii PWN z lat 70-tych, cały jeden regał zapełniony tematyką ekonomiczną, marketingiem czy zarządzaniem i sporo literatury faktu. Wychodzi na to że każde wolne miejsce na ścianie w moim mieszkaniu jest zajęte przez półki z książkami. Nie pokuszę się o ich policzenie.
Użytkownik: gos 14.05.2005 23:50 napisał(a):
Odpowiedź na: I to jest konkretna odpow... | Amhotep
Ja też moich nie policzę, ale muszę powiedzieć, że zawsze moje książki widziałam na regale drewnianym, specjalnie przeznaczonym tylko do ekspozycji książek.
I właśnie się dorobiłam takiego regału :)
Chciałabym mieć całą ścianę, regal przy regale :)
Użytkownik: joelo 15.05.2005 15:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja też moich nie policzę,... | gos
Ja jeszcze się nie doczekałem...:(
Użytkownik: gos 15.05.2005 22:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja jeszcze się nie doczek... | joelo
Wszystko jeszcze przed Tobą :)
Trochę musisz o nim pomarzyć, jak ja przez wiele lat
Biblioteki mieć na pewno nie będę, całej w ciemnym drzewie, ze schodami i korytarzykiem pod sufitem, z ciemnym biurkiem i lampka :(
A regał ... cóż, namiastka biblioteki, ale też bardzo cieszy :)
Tylko dla książek, Tylko
Pozdrawiam
Użytkownik: tastaska 09.07.2006 12:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Wszystko jeszcze przed To... | gos
właśnie opisałeś moje marzenie... i mam nadzieję że mi się spałni, choć książek mam narazie mało (około 60)., lecz ciągle kupuje nowe :). Często kupuję takie, które już kiedyś wypożyczyłam w bibliotece i przeczytałam... ja poprostu upajam się widokiem książek :)
Użytkownik: verdiana 03.07.2005 23:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja też moich nie policzę,... | gos
Też właśnie się dorobiłam takiego regału - od podłogi aż po sufit, wszystko za szkłem. Koniec z kurzem i niszczeniem! A książek mam 951, około 200 wcześniej sprzedalam na Allegro. Zostały wyłącznie must-have.

Mało!!
Użytkownik: shadovv 16.05.2005 00:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Książek które czytam w wolnym czasie mam mało (kilkanaście) za to mam duużo więcej książek tematycznych z bardzo wąskich dziedzin wiedzy (np. STL w C++) których nie można spodkać w bibliotekach.
Użytkownik: Fanka_R+ 16.05.2005 17:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Hm tak piszecie o tych książkach to mi się przypomniał jeden z telefonów mojej ciotki do mnie. Podczas rozmowy ciotka powiedziała, ze wynosi ponad 3 worki z książkami, bo odkryła, że w ich bibliotece są po 3 tomy tych smaych książek. No bo jedna to musi być. Druga była w promocyjnej cenie, a trzecia z autografem... A wujek kocha książki, ma ich całą mase :):) ja sporo wypozyczam:P
Użytkownik: janwasz 17.05.2005 21:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Mało, mało, za mało, powinno być więcej i lepszych.
Półki się uginają, lecz i tych jest niewiele.
Kurz się zbiera na dziełach Denikina (jak się to pisze)
Jedna książka Dostojewskiego, nic Hrabala.
Usiąść i płakać nad nędzą domowej bibliotecznki. Chyba tak zrobię, bo dzisiejszy rajd po Tanich książkach i antykwariatach zakończyłem z kartą płatniczą w zakichanym Matrasie. Beczę (nieomal) już od kilku godzin, bo książkę ojciec czytajo. I synkowi nie dajo!!!!
Użytkownik: ghulu 20.05.2005 13:47 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
No z 1500 będzie. Już nie ma gdzie wkładać, a tu następna kolekcja z Wyborczej leci, ale nigdy zadnej do piwnicy nie zniosę choćbym miał z nimi w łóżku spać. Buahahaha...
Użytkownik: martissimo 10.06.2005 11:26 napisał(a):
Odpowiedź na: No z 1500 będzie. Już nie... | ghulu
Ja książek mam niewiele (fundusze nie pozwalają) dlatego głównie wypożyczam. Jednak te, które mam to klasyka polska i.......podręczniki do nauki niemieckiego bo cała rodzina się uczy(ła).
Użytkownik: marta_jagoda 30.06.2005 20:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja książek mam niewiele (... | martissimo
Moja pierwsza odpowiedź: ZA MAŁO :(
A tak na poważnie to mamy w domu ok. 500 książek, w tym 150 różnego rodzaju encyklopedii, podręczników, słowników itp.
Ja ciągle dokupuję nowe pozycje, ale brakuje mi pieniędzy oraz wolnych półek :)
Użytkownik: marta_jagoda 30.06.2005 20:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Moja pierwsza odpowiedź: ... | marta_jagoda
Aha, jeszcze zapomniałam dodać, że te moje skromniutkie 500 to i tak w dzisiejszym społeczeństwie bardzo duży wynik. Większość moich znajomych ma w domu kilkanaście, góra kilkadziesiąt książek, które służą tylko do zapełnienia półek, a nie do czytania. Nie wiedzą co dobre :)
Użytkownik: Czajka 30.06.2005 21:33 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Lubię siedzieć w fotelu i patrzeć na swoje 830 książek. Nie wszystkie co prawda widać, bo muszą stać w dwóch rzędach. I tak ledwo się mieszczą.
Użytkownik: Jakolinka 20.07.2008 17:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Lubię siedzieć w fotelu i... | Czajka
A moje książeczki chwilowo stoją sobie w pojedynczych rzędach, bo wczoraj wreszcie dorobiłam się kolejnego regału (mama przeraziła się jak zobaczyła, że stały w dwóch rzędach plus książki leżące na nich, bo się nie mieściły). Znając życie za niedługo już nie będą miały tak wygodnie, ale ja nie mam miejsca na kolejną biblioteczkę. Pocieszam się, że teraz więcej książek zmieści się w drugim rzędzie...
Użytkownik: Czajka 21.07.2008 10:40 napisał(a):
Odpowiedź na: A moje książeczki chwilow... | Jakolinka
Znasz życie, Jakolinko, na wylot. Moich też już nie jest 800 z kawałkiem. :)
Użytkownik: emilyb 30.06.2005 21:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Dziś dokładnie przeliczyłam moje "sssskarby" i wyszło mi 198. To te, które mam u siebie w pokoju. Ale marzy mi się własna biblioteka złożona przynajmniej z 1000 tomów...
Użytkownik: anndzi 03.07.2005 22:23 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Ja mam bardzo dużo książek,ale w większości są one moich rodziców. Gdy będę zarabiać kupię sobie całą biblioteke.
Użytkownik: annah15 24.07.2005 19:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Mam 15 lat i ok 50-70 ksiazek. Wszystkie sa moje. Kocham kupywac ksiazki, sama nie wiem dlaczego. Moi rodzice tez maja duzo. Mama ma kilka serii po kilkadziesiat czesci(harleqiny). Tata kryminaly i thrillery.
Użytkownik: aleutka 24.07.2005 20:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Dziewczęciem kilkunastoletnim będąc próbowałam je policzyć i skatalogować (ambitnie!!) poddałam się po kilkuset, nie pamiętam, 300 to chyba było. Obecnie już nawet nie próbuję liczyć, obrastam książkami niejako mimowolnie, musiałam ze względów finansowych wprowadzić ograniczenia, kupję tylko takie, o których wiem, że będę do nich wracać, na jeden raz wypożyczam z biblioteki. Ku swojemu przerażeniu odkryłam, że jest coraz mniej książek, do których chcę wracać...
Użytkownik: niezapominajka 04.08.2005 10:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
A ja mam ich tylko około setki. Ale Pilnie zbieram kasę i odwiedzam antykwariaty, skompletuję sobie około tysiąca :)
Użytkownik: Moni 05.08.2005 20:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Ksiazki na polkach... Po polsku pewnie z 1500 pozycji, a po niemiecku ponad 2 tysiace. Dane szacunkowe - dokladnie nie wiem, bo nie liczylam. Raz tylko przeliczylam, ile ksiazek mi sie miesci na jednym regale (a mam takowych wiele w kilku pokojach) i wyszlo rowno 200 (przypadek!). I tak pomnozylam "pi razy oko" czy tez "pi razy drzwi"...
Użytkownik: knock 09.08.2005 18:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
baaaaaaaaardzo duzo ale glownie so ta ksiazki w stylu: idee chemii kwantowej, fizyka w zadaniach, mechanika kwantowa, rownania calkowe, chemia organiczna itd moich rodzicow a jesli chodzi o beletrystyke to ponad 500 na pewno
Użytkownik: brianna 09.08.2005 21:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Przeczytałam pytanie i zaczeło się liczenie. Wyszło mi ok. 450 na półkach, ale trzech przepastnych schowków i dwóch dużych pudeł już nie przeliczyłam. Będzie tam pewnie drugie tyle, więc wyjdzie ok. 900 sztuk. I wszystkie moje :-))), bo to ja w mej rodzince mam patent na czytanie. Uwielbiam kupować książki, a że mam ograniczony budżet, kupuję tylko te, które naprawdę mnie zaciekawią. Z większością z nich trudno mi się potem rozstać, więc przybywa ich i przybywa ... Doszło do tego, że książki zajmowały mi tyle przestrzni, że zaczełam rozdawać te, do których nie byłam szczególnie przywiązana. Wiem, że kilku osobom sprawiłam nielichą frajdę - było tego w końcu z pięć pudeł zapakowanych po brzegi. I rozdawałam według czytelniczych gustów.
Użytkownik: Gotenks 09.08.2005 21:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Przed chwila wziąłem się za liczenie i wyszło mi tego dość sporo, nie spodziewałem się, że dojdę do 400-stu :) Są to moje własne książki oprócz tego moja mama ma bardzo wiele książek w pokoju, siostra ma jakieś ładnie ilustrowane albumy, bo już nie mieściły sie w dużym pokoju, brat też ma jakąś tam kolekcję.
Szkoda, że większą część mojej kolekcji sprzedałem, bo wyszłaby z tego naprawdę niezła liczba :)

Teraz z braku miejsca przerzuciłem się na ebooki. Zajmują znacznie mniej miejsca, a poza tym i tak wiele czasu muszę spędzać przed komputerem, więc dla mnie to plus, że przy okazji mogę poczytać różne książki i komiksy :)
Użytkownik: bula 09.08.2005 22:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Około tysiąca. Część leży w pudłach w piwnicy, ale wróci na półki, jak się przeprowadzę :))) Część wyrzuciłam w szale robienia porządków i realizowania idei "nieprzywiązywania się do rzeczy", bardzo tego żałuję. Niestety, głupota nie boli. Kupuję książki w większej ilości, niż wskazywałby na to mój budżet i zdrowy rozsądek. Po prostu nie mam już gdzie ich układać. Leżą w stertach na i pod biurkiem, na regałach i podłodze. Serce mi się kraje, jak patrzę na to barbarzyństwo, ale są książki, które po prostu muszę mieć pod ręką i faktycznie nie jest to kwestia materialna. Mam ambitne plany skatalogowania ich przy pomocy jakiegoś użytecznego programu komputerowego, na razie mam katalog w głowie i pamiętam, co gdzie leży :)))
Wypożyczam również masowo z biblioteki, ale i tak nie nadążam za nowościami lub zaległościami. Muszę jeszcze dodać, że marzenie o własnej, piętrowej bibliotece z zacisznym kącikiem z biureczkiem, fotelikiem i dającą ciepłe światło lampą jest również moim marzeniem. I pewnie nim pozostanie. Pozdrawiam zajadłych książkozbieraczy.
Użytkownik: panther 22.09.2005 21:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
książek z reguły nie kupuje, chociaż przydałoby sie zacząć... w swoim pokoju mam około 200 i 3 "tomy" moich rysunków ;P. W całym domu, myślę że 1500 to minimum
Użytkownik: Paja 23.09.2005 12:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Mmm... Trudno powiedzieć... W pokoju na własność niedużo może z 50 i...każda wolna półka w domu i.. pół strychu:D ale większość to książki moich rodziców. przyznan że po przeczytaniu fajnej książki również mam szaloną ochotę mieć na półce własny egzemplarz. Ostatnio "oszalałam " na punkcie "Trzech muszkieterów" (oczywiście wszystkich tomów) i niestety tych książek prawie nigdzie nie ma.. :((

Z biblioteki bardzo często wypożyczam książki ale znacznie żadziej są one interesujące.
Użytkownik: Jagusia 12.12.2005 22:33 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Około tysiaca, ale to wciąż za mało.
Użytkownik: miau 02.05.2006 10:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Ja mam ok 12 wypożcyzonych?
Użytkownik: sunshine.honey 02.05.2006 11:41 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
ja mam bardzo dużo, jestem uzależniona od kupowania nowych książek ;]
Użytkownik: Edycia 02.05.2006 12:59 napisał(a):
Odpowiedź na: ja mam bardzo dużo, jeste... | sunshine.honey
Ja też, tracę majątek na książki.:)
Użytkownik: IluzjaZ 02.05.2006 13:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja też, tracę majątek na ... | Edycia
Mój skromny zbiór to dwa tysiące woluminów.
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 02.05.2006 17:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Nie jestem w stanie policzyć, bo są powtykane wszędzie, gdzie się da, na każdej półce i w każdej szafce leżą piętrowo w dwóch rzędach; musiałabym wszystkie powyciągać, więc chyba przy okazji przeprowadzki, co, mam nadzieję, nie nastąpi szybko :). Orientacyjnie szacuję domowy księgozbiór na jakieś 1500 tytułów (a niektóre z nich w 2-3 tomach), wyłączając podręczniki szkolne syna oraz literaturę fachową moją i męża. Z tego około 200 to książki o przeznaczeniu praktycznym: encyklopedie, słowniki, atlasy, albumy, przewodniki, książki kucharskie, pozycje przydatne przy nauce języków. Około 150 - popularnonaukowe, głównie o tematyce historycznej z przewagą II wojny światowej (hobby męża) i przyrodniczej (hobby syna), trochę psychologicznej. Drugie 150 - książki popularnonaukowe dla dzieci i literatura dziecięco-młodzieżowa ( z której już wszyscy teoretycznie wyrośliśmy, ale praktycznie niekoniecznie :). Reszta to beletrystyka ( z której tak gdzieś 1/3 to pozostałości mojego panieńskiego księgozbioru, 1/3 wspólne nabytki zbierane przez 20 lat małżeństwa, 1/3 otrzymane w prezencie). Marzy mi się taka prawdziwa biblioteka domowa - mały pokoik cały zastawiony drewnanymi szafkami z oszklonymi drzwiami, i z wygodnym fotelem do czytania - ale to marzenie wyjątkowo ściętej główy...
Użytkownik: karolcia87 12.10.2009 18:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie jestem w stanie polic... | dot59Opiekun BiblioNETki
Ja co prawda mam dopiero około 150, ale jeżeli tak dalej pójdzie to zanim się przeprowadze to dorobie się drugie tyle. Również moim marzeniem jest własny mały, przytulny pokoik z wygodnym fotelem i mnóstwem regałów. Siedze sobie w tym fotelu przykryta ciepłym kocykiem, popijam kakauko albo kawke ( hmm a może winko hehe) i czytam.... w ciszy i spokoju. Eh uwielbiam te moje marzenia, do których mam zamiar usilnie dążyć.
Użytkownik: modulla 04.05.2006 22:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
bardzo dużo...na półkach tylko albumy i książki filozoficzne, a w pudłach beletrystyka.nie wszystkie przeczytałam, bo to spadek po różnych członkach rodziny,ale wciąż odkrywam coś nowego i interesującego...no i wciąż kupuje nowe :)
Użytkownik: Panterka 05.05.2006 08:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Kiedyś miałam sporo - namiętnie kupywałam tudzież "dziedziczyłam" po osobach, które robiły porządki na półkach. Kiedy jednak ceny książek podskoczyły, część poszła na allegro, a ja po prostu korzystam z bibliotek. Uznałam, że rozsądniej będzie nie kupować książek, skoro w pracy za ścianą mam ich ponad milion:-).
Tak że na domowych półkach mam ponad 250 (nie licząc tych, które mój facet trzyma nadal u rodziców).
Użytkownik: czytelniczka91 05.05.2006 18:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Kiedyś miałam sporo - nam... | Panterka
książek mam dużo bo mama w mlodości kupowala...teraz rzadko kupuje lecz staram sie czytac to co stoi na pułkach :D
Użytkownik: reniferze 05.05.2006 20:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Po pierwsze: Nie mam pojecia, ale policze jak tylko wroce ze stolicy do domu.
Po drugie: zazdroszcze Maximowi biblioteki.. ja tez tak chce..
Po trzecie: kupuje tylko ksiazki, ktore znam. Jak czegos nie czytalam, to nie kupuje, bo po co mi ksiazka, ktora moze mi sie nie podobac?..
Użytkownik: p_132 05.05.2006 20:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Po pierwsze: Nie mam poje... | reniferze
A ja niestety nie mam dużo książek... tak ok.200. Część dostałam od kogoś, część (parę sztuk) to ze szkoły, z różnych konkursów... część kupiłam... Niestety u mnie się przejawia sprawa materialna, ale jak tylko mogę to kupuję :) Obecnie szukam mang SM, a kiedyś zamierzam skompletować rozpoczęte serie książek, które zaczęłam kupować... może mi się uda :)
Użytkownik: jakozak 05.05.2006 20:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Coś około tysiąca. :-)
Użytkownik: Pedro_1 11.05.2006 13:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Miesiąc temu, po przeczytaniu "Ojca Chrzestnego", postanowiłem ostatecznie swą taktykę w kwestii książek "zapożyczyć" z taktyki w sprawie płyt z muzyką. Czyli? Pragnę mieć tylko najlepsze z najlepszych z najlepszych... A to oznacza, że mój obecny zbiór (ok. 100 książek) znacznie ulegnie "karze śmierci" poprzez sprzedaż. Tak sobie myślę, że jest tyle wyśmienitych pozycji w czymś takim, co nazywa się "literaturą", że nie warto zaprzątać sobie głowy pozycjami "tylko" dobrymi. Liczą się najwspanialsze, najcudowniejsze, najgenialniejsze... po prostu pozostające w świadomości na dłużej, niż długo. Dlatego aktualnie jak miałbym ukrucić swój zbiorek, to miałbym ok. 25 książek.
Użytkownik: Szreq 11.05.2006 14:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Jestem szczęśliwym posiadaczem regału na książki wlasnego pomysłu, aktóry wykonał dla mnie szwagier stolarz:)) regał mieści si e na całej scianie i składa sie z kwadratów i jest stabilny miesci na razie ok.600 książek a mam jeszcze dwie wolne sciany:))
Użytkownik: kocirek 18.05.2006 22:11 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Posiadam około 1500 książek z różnych dziedzin. Obecnie wyprzedaję prawie wszystkie książki nie będące beletrystyką (a uzbierało się tego trochę).
... I na bieżąco dokupuję beletrystykę na Allegro, Świstaku lub Aukcje24.
Użytkownik: sisio 21.05.2006 17:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Nurtuje mnie jedna rzecz.. .

Przyznam, ze na ksiazkach jeszcze sie nie znam.. Mozna smialo powiedziec, ze nawet jeszcze nie raczkuje.. Ale staram sie powoli nadrabiac zaleglosci... Wiec regularnie wchodze na "najlepsze ksiazki" z kilku interesujaccyh mnie gatunków i wybieram cos dla siebie..
I tak sobie mysle, jak to z wami jest, ze macie po kilkaset, albo nawet >1000 ksiazek... Z kazdego gatunku jest powiedzmy 20-30 ksiazek, ktore trzeba przeczytac/miec to daje raptem pareset woluminow... Wiec skad bilioteki po 1000 sztuk? Zbieracie jak leci?

sisio
Użytkownik: veverica 21.05.2006 17:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Nurtuje mnie jedna rzecz.... | sisio
Ale przecież książek które warto przeczytać jest znacznie więcej niż tych które znajdujesz w "Najlepszych":)I ciągle pojawiają się nowe... Myślę, że znacznie więcej niż większość z nas jest w stanie zgromadzić przez całe życie:)
Poza tym, ja na przykład mam w domu książki, które kupowała moja mama, a przedtem dziadkowie, pradziadkowie... To się tak zbiera przez pokolenia:)
Użytkownik: sisio 21.05.2006 18:33 napisał(a):
Odpowiedź na: Ale przecież książek któr... | veverica
Ok, rozumiem, ze mozna miec duzo ksiazek.. ze mozna je dziedziczyc, ale dla mnie dobra ksiazka to taka ktora ma ok 4,7 wzwyz i tych az tylu nie ma.. Wiec po co ta cala reszta na polkach..
Ale z drugiej strony, faktycznie, sa rozne gusta - dla innych dobra ksiazka to cos z Mac'fabryki Coehlo.. .
Użytkownik: verdiana 21.05.2006 18:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Ok, rozumiem, ze mozna mi... | sisio
Tyle to znaczy ile? :-)
Książek ocenianych przeze mnie na 5 i 6 jest mnóstwo. I tylko znikoma część to beletrystyka. W domu mam ok. 1000 książek - to bardzo mało. A zostawiam tylko te najlepsze (w dodatku praktycznie nie posiadam beletrystyki - stanowi zaledwie jedną gablotkę). Jest dużo dobrych książek. Wcale nie trzeba sięgać po Coelho. Po prostu trzeba umieć szukać i wybierać. Przerażające jest to, że nigdy wszystkich dobrych książek nie zdołamy przeczytać, bo więcej na nie czasu trzeba, niż zostało nam życia... :(

A jeśli ktoś czyta dużo beletrystyki albo chce widzieć u siebie na półce Coelho, to już w ogóle będzie miał biblioteczkę gigantyczną. Mnie bardziej dziwi mała niż duża. Bo im więcej się czyta, tym częściej trafia się na dobrą książkę, którą warto mieć. A jeśli się jeszcze samemu książki dobiera, to szansa trafienia na słabą, jest znikoma!
Użytkownik: veverica 21.05.2006 18:53 napisał(a):
Odpowiedź na: Ok, rozumiem, ze mozna mi... | sisio
Nie takie książki akurat miałam na myśli;) Chociaż z gustami masz rację, są różne. A poza tym:
Po pierwsze - nie jestm pewna czy masz rację pisząc, że nie ma aż tylu książek ocenionych na powyżej 4.7 - zobacz sobie na poszczególne kategorie w najlepszych, w wielu z nich jest piećdziesiąt pozycji z czego najniższa ma ocenę koło 4.9 albo nawet powyżej pięć - czyli de facto tych "powyżej 4.7" jest znacznie więcej.
Po drugie, w Bnetce jest mnóstwo książek które mają za mało ocen (przy czym może to być np. minimalnie mniej niż 50) żeby dostać się na listę najlepszych - w poszczególnych kategoriach są ustalone minimalne ilości ocen.
Po trzecie - wydaje mi się, że kierowanie się zasadą "wszystkie książki poniżej 4.7 są niewarte przeczytania" jest trochę śmieszne... Nie ma książek które podobają się wszystkim, wręcz przeciwnie - często te najlepsze są kontrowersyjne, jednych zachwycają, innych wręcz przeciwnie... To ma swoje odbicie w ocenach. Trzeba przeczytać, żeby móc samemu ocenić. (Oczywiście jeśli książka ma np. średnią ocen 3, to nie zapowiada to jakichś rewelacji, ale z książkami powyżej 4 bywa różnie. Zresztą, wszędzie są wyjątki - może akurat tobie się spodoba?).
No i po czwarte... a zreszta, wystarczy - i tak się rozpisałam:)

Użytkownik: verdiana 21.05.2006 18:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie takie książki akurat ... | veverica
Dlatego lubię polecanki Pawła Wolniewicza dla ryzykantów - bo dostaję spis rzetelny, a nie tylko spis książek, które oceniła jakaś tam ilość osób. Tak się paskudnie składa, że masa wybitnych książek w B-netce ma niewiele ocen. Najwięcej ma beletrystyka, ale to nie znaczy, że jest najwybitniejsza. :-) Dlatego też nie lubię uśredniania i nie kieruję się oceną innych, jeśli ich nie znam. Ocena jest dla mnie ważna, jeśli znam gusta oceniających i na ich podstawie mogę stwierdzić, czy _ja_ tę książkę chcę przeczytać. :-)
Użytkownik: veverica 21.05.2006 19:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Dlatego lubię polecanki P... | verdiana
Mam podobnie... Zwykle sprawdzam jaką książka która mnie zainteresuje ma ocenę, ale na zasadzie "kto znajomy to przeczytał" - jeśli nicki nic mi nie mówią, to taka ocena niewiele dla mnie znaczy.
Użytkownik: sisio 21.05.2006 19:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie takie książki akurat ... | veverica
"wszystkie książki poniżej 4.7 są niewarte przeczytania" - to raczej taka typowa medialna manipulacja - nie przypominam sobie, zebym tak sie wypowiedzial.. :)
Użytkownik: veverica 21.05.2006 19:12 napisał(a):
Odpowiedź na: "wszystkie książki p... | sisio
Tego nie powiedziałeś (to nie był cytat, tylko nazwanie postawy), ale napisałeś że "dla mnie dobra ksiazka to taka ktora ma ok 4,7 wzwyz", a zakładam że lubisz (i że warto) czytać właśnie dobre książki;) Tak to zrozumiałam, ale może miałeś coś innego na myśli - jeśli tak, to przepraszam:)
Użytkownik: verdiana 21.05.2006 18:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Nurtuje mnie jedna rzecz.... | sisio
Ja zbieram wyłącznie te książki, które chcę mieć. NIGDY jak leci. W ten sposób też nie czytam. Nie wybieram też książek z żadnych list poza własną listą, na której zapisuję książki, które chcę przeczytać. Biblioteczki nie odziedziczyłam, kompletuję ją sama. I mam świadomość, że nigdy nie przeczytam wszystkiego, co chcę, a co dopiero mówić o posiadaniu. Poza tym tylko niektóre z przeczytanych książek chcę posiadać. :-)
Użytkownik: villena 21.05.2006 19:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja zbieram wyłącznie te k... | verdiana
Ja za to czasem kupuję książki właśnie "jak leci". Owszem, są książki które wiem, ze chcę mieć, bo są po prostu Wielką Literaturą :-).Te kompletuję z rozmysłem. Ale zdarza mi się kupić książkę w promocji albo w antykwariacie za kilka złotych, bo coś tam o niej słyszałam, chcę przeczytać a wypożyczyć nie ma skąd. Parę razy kupiłam też jakiś kryminał za 10 zł - zamiast czasopisma na podróż. Jakoś nie przeszkadza mi, że całą szafę zawaloną mam takimi zwykłymi popularnymi książkami.
Użytkownik: verdiana 21.05.2006 19:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja za to czasem kupuję ks... | villena
Mnie się też zdarza kupić popularną książkę. Więcej - nawet niektóre lubię i chcę mieć. Ale nigdy jak leci. ;)
[np. mam i bardzo lubię trylogię Grocholi, mam książki Carrolla i parę Whartona, mam też "Weronika postanawia umrzeć", ale wszystko z wyboru, nie z przypadku :)]
Użytkownik: Selena_Black 09.07.2006 00:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
jest ich tyle, że mam baaardzo duże kłopoty z ich policzeniem ^^' ale chyba kiedyś to jednak zrobię.. w najbliższej przyszłości ^^'
Użytkownik: ecriture 09.07.2006 04:53 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
trochę ponad tysiąc. ostatnio przestałem zapisywać, bo skończył mi się zeszycik i stwierdziłem, że zrobię listę na komputerze - przynajmniej później będę wiedzieć, kto co pożycza.
pozdrawiam :)
Użytkownik: mluzia 09.07.2006 11:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Kiedy ostatni raz uzupełniałam spis było 1984. Teraz jest pewnie więcej... Ale są to książki, które kiedyś kupowała również moja mama, aczkolwiek wszystkie stoją w moim pokoju... :D:D Cała ściana w regałach... jakie to piękne. Jednakże wydaje mi się, że to i tak mało - chcę więcej
Użytkownik: szylwunia 09.07.2006 12:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Kiedy ostatni raz uzupełn... | mluzia
ja mam narazie malutko,ponieważ rodzice nie daja mi tyle pieniędzy na ksiązki (niestety).Ale zapewniam,że po troszku mój zbiór sie powiększa...
Użytkownik: ghulu 10.07.2006 16:41 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Kiedyś Kapuścińskiego zapytano jak kształtowała się jego filozofia dotycząca zbierania kolejnych książek. Odparł, że nie było nigdy żadnej filozofii zawsze poprostu chciał mieć ich jak najwięcej;) Każdy to zna. Pozdrówka
Użytkownik: Mari2 11.07.2006 11:08 napisał(a):
Odpowiedź na: Kiedyś Kapuścińskiego zap... | ghulu
Jak ostatnio robiłam spis książek, czyli jakieś pięć lat temu to miałam ich ponad 400. Teraz myślę że będzie ich ponad 500. Jest to zbiór który zaczęła zbierać moja mama a teraz ja się do tego też dołączyłam.
Użytkownik: Aina 12.07.2006 15:53 napisał(a):
Odpowiedź na: Jak ostatnio robiłam spis... | Mari2
Ja mam ich okolo 900, ale nigdy za duzo :P ostatnio mniej kupuje, ale miesiecznie to tak srednio 1-2 przybywaja. Rodzicom przewaznie na prezent tez kupuej ksiazki ;P Marzy mi sie w moim domu osobny pokoj na biblioteke. Spis prowadze na biezaco teraz, bo w liceum zdarzalo sie ze pozyczalam ksiazki ktore - jak sie okazalo pozniej - miala w domu.
Użytkownik: MELCIA 13.07.2006 13:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Swoich własnych mam 338 (przed chwilą policzyłam). A ile jest wszystkich u nas w domu? Coś w okolicach miliona ;).
Użytkownik: martamatylda 14.07.2006 19:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
dokładnie 746 wliczając w to książeczki dla dzieci i pełno podręczników szkolnych moich i rodzeństwa. u mnie w pokoju, pod ręką - 179 :)
Użytkownik: hankaa 20.07.2006 16:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Książek... Nigdy nie liczyłam... Poza tym jakieś trzy lata temu miałam przeprowadzkę i czasami widzę, że nie ma danej książki:/
Hehh.. u mnie jest regał, ok 30 książek. U brata coś koło 30 w tym połowa to literatura fachowa (motoryzacja, las, fotografia - takie przewodniki ala podręczniki) u siostry 3 i do tego z 5-8 o fotografii. U rodziców... całe dwa regały, koło 100 książek. Na korytarzu taka duża szafa z regałem, coś około 300 książek. I jeszcze jedna szafa, ale tam też tylko literatura fachowa o gospodarce leśnej, też koło 150 pozycji...
Razem coś około 600 książek (ojejj... tak dużo? A zapewne jeszcze jakieś się na strychu znajdą.... i kilkanaście pożyczonych :)
Użytkownik: tastaska 14.11.2006 14:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Wcześniej napisałam, że posiadam około 60 książek... a teraz dobrnęłam do setki i mam nadzieję, że mi funduszy nie braknie na nowe poozycje :P
Użytkownik: mironida 14.11.2006 14:38 napisał(a):
Odpowiedź na: Wcześniej napisałam, że p... | tastaska
ojej nie starczyłoby mi dnia na policzenie. Właśnie jestem po remoncie i zmianie półek z książkami - w Krakowie mam ok. 200,a we Wrocławiu jeszcze więcej. Zastanawiam się nad połączeniem tego rozproszonego księgozbioru, ale chyba nigdzie jak na razie by się nie pomieścił. Aczkolwiek wizja jednopokojowego mieszkania wypchanego od podłogi po sufit książkami jest bardzo nęcąca...
Użytkownik: mironida 14.11.2006 14:40 napisał(a):
Odpowiedź na: ojej nie starczyłoby mi d... | mironida
i mam pytanie - na jakiej zasadzie robicie spisy? alfabetycznie wg autorów czy tytułów? jak jest najwygodniej? chyba też policzę dokładnie, bo myślę, że razem z książkami, które przejęłam po rodzicach - byłoby ich ponad 1500. Jakoś to trzeba ogarnąć..
Użytkownik: villena 14.11.2006 14:49 napisał(a):
Odpowiedź na: i mam pytanie - na jakiej... | mironida
Najwygodniej jest w arkuszu kalkulacyjnym (Excel lub Open Office). Wpisujesz w dowolnej kolejności a potem paroma kliknięciami możesz ustawić według autorów, tytułów, dat wydania, czy innych wpisanych kategorii.
Użytkownik: mironida 15.11.2006 14:08 napisał(a):
Odpowiedź na: Najwygodniej jest w arkus... | villena
Dzięki za odpowiedź - tak myślałam, że do tego celu najlepiej użyć excela. Pewnie żmudna to robota, ale jakże wdzięczna :) na razie mam skatalogowane jedynie moje książki z autografami.
Użytkownik: wila 15.11.2006 14:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Na teraz, na oko z chyba 500 książek, zbiór rośnie.
Użytkownik: Ingeborg 16.11.2006 01:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
U mnie trochę tego jest. Właściwie w każdym pokoju mam "coś". W moim najwięcej. Kilkaset będzie. Ostatnio zbieram co się nawinie, szczególnie z literatury skandynawskiej. Dziś też dwie kupiłam: "Przedziwne historie" Sørensena i "Młyn na wzgórzu" Gjellerup'a. Zadowolonam :))
Użytkownik: mironida 16.11.2006 12:49 napisał(a):
Odpowiedź na: U mnie trochę tego jest. ... | Ingeborg
a czytałaś "Pastora"?
Użytkownik: Ingeborg 16.11.2006 16:22 napisał(a):
Odpowiedź na: a czytałaś "Pastora&... | mironida
Nie, nie czytałam. Czyje to dokładnie? Może coś więcej napiszesz? :)
Użytkownik: mironida 17.11.2006 09:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie, nie czytałam. Czyje ... | Ingeborg
właśnie nie wiem kogo, bo rzuciła mi się okładka w oczy w księgarni i nie zapamiętałam autora, tylko przeczytałam tekst na ostatniej stronie. Wygląda na ciekawą - trochę historii skandynawskiej (XIX-wiecznej chyba), mistyki i feminizmu (tytułowym pastorem jest kobieta). Wiem, że wydawnictwo Słowo obraz terytoria ma całą serię skandynawską (jak na mój gust wydają książki ambitniejsze niż te od Santorskiego, np. Bergmana). Osobiście chętnie przeczytałabym z tej serii powieść Underdog, ale na razie brak czasu.
Użytkownik: jelonka 17.11.2006 16:09 napisał(a):
Odpowiedź na: właśnie nie wiem kogo, bo... | mironida
Zapewne macie na myśli "Pastora" Hanne Ørstavik
Użytkownik: Ingeborg 19.11.2006 10:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapewne macie na myśli &q... | jelonka
Nio :) i dziękujemy za pomoc.
Ja teraz najczęściej sięgam po "Serię Dzieł Pisarzy Skandynawskich". Tę z lat 70-80-tych. Wydawali przeważnie klasykę skandynawską, najlepsze dzieła największych twórców.
Użytkownik: Katowiczanka 19.11.2006 12:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Nio :) i dziękujemy za po... | Ingeborg
Nawet nie mam pojęcia ile ale będzie z kilka tysięcy i stale (codziennie wręcz) powiększa się :)Niestety mam świadomość, że wszystkich nigdy nie przeczytam :(
Użytkownik: mionka_91 20.11.2006 19:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Nawet nie mam pojęcia ile... | Katowiczanka
w domu posiadam 300-400 pozycji. na własnośc mam gdzies tak ponad połowę. dla mnie to jest ciągle za mało. jak czytam, ze ktoś ma 1000-1500 książek to az mi się coś robi. no, ale ja mam dopiero 15 lat i nie miałam za dużo czasu aby kolekcjonowac takie pokaźne ilości książek. może za parę lat będzie ich znacznie więcej.
Użytkownik: miłośniczka 20.11.2006 19:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Hmmmmmmm........ Moja mamcia jest polonistką i zbiera książki od rozpoczęcia szkoły średniej, a że mieszkamy w naprawdę DUŻYM domu, to nie musimy wyrzucać z braku miejsca. Tylko tata wciąż się denerwuje, że one (książki) "wszędzie się walają"... Tak konkretnie to około 4 000 mamy i około (żal!) 100 moich :(
Użytkownik: Jagusia 01.01.2007 19:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Hmmmmmmm........ Moja mam... | miłośniczka
Pozdrowienia dla Mamy!
Użytkownik: sonja1 21.11.2006 10:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Ponad 700 i ciągle przybywa. Szkoda tylko że nie przybywa miejsca w mieszkaniu, robi się coraz ciaśniej.
Użytkownik: BB_Gandzia 06.12.2006 20:21 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Niestety książek na półkach nie mam zbyt dużo,bo generalnie czytam tylko jeden raz każdą książkę. Jednak ostatnio moimi zmysłami zawładnęła wizja aby w moim przyszłym domu był pokój na wzór takiej biblioteczki,dlatego od jakiegoś czasu zaczęłam kupować ksiażki zamiast wypożyczać z biblioteki.
Użytkownik: johanna12 07.12.2006 18:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Niestety książek na półka... | BB_Gandzia
Coś ponad trzysta pozycji,trochę ostatnio sprzedałam na Allegro,ale ciągle kupuję nowe :-)))
Użytkownik: Wilku 08.12.2006 01:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Oj tak, doskonalę Cię rozumiem. Są pewne tytuły, które przyciągają, które wołają byś je wzięła. Znam to dobrze. Idąc do księgarni za każdym razem doskonale wiem po co idę. W bibliotece nie byłem od dawien dawna...
Użytkownik: Kalakirya 27.12.2006 23:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Oj tak, doskonalę Cię roz... | Wilku
Po pierwsze - lubię posiadać na własność jakąś książkę, pozycję, poza tym nie wszystko jest w bibliotece.

Po trzecie - nie mam za dużo miejsca w pokoju więc narazie mój zbiór jest niewielki.

Po czwarte - czasem nie mam aż tylu funduszy żeby kupować książki jedna za drugą, więc starannie wybieram to, co chcę, żeby znalazło się w mojej biblioteczce.
Użytkownik: kacper 31.12.2006 14:27 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Jeden cały pokój książek. Wszystkie ściany zapełnione jedynie książkami. Od ziemi prawie do sufitu. Na szczęście mieszkanie duże, więc jest gdzie trzymać nowości.
Użytkownik: Jagusia 01.01.2007 19:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Około 800. Skończyły się właśnie nasze półki... A nie ma miejsca na więcej...
Użytkownik: ma3rty4na5 01.01.2007 19:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Około 800. Skończyły się ... | Jagusia
U mnie cały dom to praktycznie książka i ponieważ jest ich tak dużo ciężko je utrzymać w porządku.Ale moja miłość do czytania jest tak wielka że nie wyrzuciłabym ani jednej!
Użytkownik: ma3rty4na5 01.01.2007 19:38 napisał(a):
Odpowiedź na: U mnie cały dom to prakty... | ma3rty4na5
Acha i zapomniałam dodać, że gdy będę miała własny dom stworzę tam bibliotekę.
Użytkownik: maltanka 02.01.2007 09:42 napisał(a):
Odpowiedź na: U mnie cały dom to prakty... | ma3rty4na5
U mnie również dom wypełniają książki. Nie jest to jednak moją zasługą ale rodziców.
Użytkownik: afrikanka 19.01.2007 20:14 napisał(a):
Odpowiedź na: U mnie również dom wypełn... | maltanka
Czasem kupując książki myślę - jak przeczytam zawsze mogę sprzedać. I wychodzi na to, że nie chcę się rozstać nawet z książką, z którą nie zaprzyjaźniłam się. a swoich książek mam ponad 500 - nie liczę naukowych, encyklopedii i słowników. Wszystko to sama kupiłam, część dostałam. Mam 18 lat, więc jeszcze mnóstwo książek do kupienia przede mną ;))))
Użytkownik: vinga9 20.01.2007 22:45 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Naprawdę nie mam pojęcia.
Już od dłuższego czasu noszę się z zamiarem spisania tego wszystkiego.
W końcu chyba przysiądę, bo sama się już w tym gubię.
Ale mam takie małe skrzywienie, że jak już wejdę do biblioteki to po prostu muszę wyjść z czymś pod pachą. No i do dzisiaj nazbierało się tego trochę.
Użytkownik: Akrim 21.01.2007 08:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Naprawdę nie mam pojęcia.... | vinga9
Nie oddajesz do biblioteki...? ;-)
Użytkownik: vinga9 21.01.2007 09:06 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie oddajesz do bibliotek... | Akrim
Zdarza się, że oddaję (jeśli jakaś książka nie przypadnie mi do gustu). Ale większość jednak pozostaje na moich półkach :-)
Użytkownik: Chilly 21.01.2007 09:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Zdarza się, że oddaję (je... | vinga9
Mam nadzieję, że źle zrozumiałam...
Użytkownik: vinga9 21.01.2007 10:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Mam nadzieję, że źle zroz... | Chilly
A co tu jest do rozumienia... Jeśli kupiona książka mi się nie spodobała i wiem, że już nigdy po nią nie sięgnę, to ją po prostu zanoszę do pobliskiej biblioteki.
Użytkownik: veverica 21.01.2007 10:22 napisał(a):
Odpowiedź na: A co tu jest do rozumieni... | vinga9
Podejrzewam, że robi nam się tu powoli czeski film...
Gwoli wyjaśnienia - w poniższym kawałku twojej wypowiedzi miało być rzeczywiście "biblioteki", czy raczej "księgarni"?
"Ale mam takie małe skrzywienie, że jak już wejdę do biblioteki to po prostu muszę wyjść z czymś pod pachą. No i do dzisiaj nazbierało się tego trochę."
Użytkownik: vinga9 21.01.2007 10:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Podejrzewam, że robi nam ... | veverica
Powinno być "ksiągarnii" - mój błąd.
Przyznaję, że nawet nie zauważyłam tej pomyłki.
No i wyszło z tego coś takiego :-):-):-)
Użytkownik: vinga9 21.01.2007 10:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Powinno być "ksiągar... | vinga9
Swoją drogą - ciekawe skąd mi się to wzięło. Chyba z tego, że myślałam o własnej domowej bibliotece (w końcu taki temat) no i pokręciłam. No cóż... zdarza się. Dzięki za uświadomienie, bo jeszcze byśmy ten czeski film pociągnęli do przodu :-)
Użytkownik: Chilly 21.01.2007 11:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Swoją drogą - ciekawe ską... | vinga9
Dobrze, że się ten czeski film skończył, zanim na dobre zaczął. ;-)
A księgarniom i antykwariatom też się nie potrafię oprzeć i zawsze kupuję więcej książek niż zdrowy rozsądek nakazuje. ;-)
Użytkownik: Bacia 27.01.2007 19:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Dobrze, że się ten czeski... | Chilly
Postanowiłam uporządkować swój księgozbiór. Pracuję nad tym od wakacji. Na fiszkach mam już 485 książek. Do spisania pozostała jedna dosyć długa półka. Od wakacji też trochę przybyło. Myślę, że będzie około 550 książek.
Użytkownik: jesod 11.02.2007 23:11 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Wielu komentującym tylko pozazdrościć :]
Moja "kolekcja" w wersji papierowej to zaledwie 88 tytułów, ale sukcesywnie - w miarę możliwości, się powiększa.
Trochę lepiej prezentuje się biblioteczka wirtualna - tutaj 113 samych autorów.
Ale jak by nie było, spełniam swe marzenia, więc...
Użytkownik: niamh 12.02.2007 22:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
hhhmm

Ile mam książek? Odpowiedź: zbyt mało! Zawsze marzyła mi się wielka biblioteka z mnóstwem regałów z ciemnego drewna, wygodną sofą i biurkiem. Narazie mam tylko jedną półkę zastawioną wszelkiego rodzaju płodami ludzkiego umysłu. Może kiedyś uda mi się spełnić marzenie...
Użytkownik: Amarth 19.02.2007 23:38 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Mało.
Po swojej stronie pokoju (bo pokój dzielony z siostrą:P) mam według fiszek 365 książek. Problem tylko w tym, że nie liczyłam podręczników, atlasów, leksykonów itp.,że dość często przybywają nowe książki i że chyba zgubiło mi się kilka (pewnie coś ok. 50) fiszek.
Po stronie siostry jest nie wiem ile, ale ze 100 się spokojnie naliczy.
W pokoju rodziców natomiast (równierz bez atlasów, leksykonów, itp.) są 603 książki, o ile coś nie przybyło.
Użytkownik: raptor 22.02.2007 20:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Bardzo duużo :-) Aż się boję myśleć ile tego jest, ale naprawdę musi być tego sporo, bo w mieszkaniu każdy pokój zawalony książkami, całe mnóstwo z braku miejsca poupychane w kartonach w piwnicy... Niedawno wyniosłem dwa pudła, żeby zrobić miejsce w podręcznej szafie na nowe pozycje i powoli znów zaczyna się zapychać ;-) Za jakiś czas przeprowadzam się w miejsce, gdzie chyba uda mi się zrobić osobny pokój na same książki, ciekawe czy się zmieszczą, hehe.
Użytkownik: svanso 24.02.2007 22:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Hmm... na oko gdzieś z 500 powinno się znaleźć. Właściwie to musiałbym zrobić w wolnym czasie dokładny spis, bo ostatnio liczba książek gwałtownie rośnie z miesiąca na miesiąc. Ale rezerwowe miejsce na nowe nabytki jeszcze jest ;)
Użytkownik: zamileo 02.03.2007 20:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Ja w swojej kolekcji posiadam niewiele książek, porównując się z gigantami z BiblioNETki, bo około 230.
Użytkownik: agnes.t 10.05.2007 19:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Podczas przeprowadzki starałam sie policzyć. Po 2 tys. dałam sobie spokój. Teraz stoją sobie ślicznie na półkach w pokoiku, który specjalnie przeznaczyłam na "czytelnię" :-)))
Użytkownik: maharana 29.05.2007 17:29 napisał(a):
Odpowiedź na: Podczas przeprowadzki sta... | agnes.t
Będę miał tak niwiele ponad 700 sztuk. Do upragnionego 1000 ciągle daleko:)
Użytkownik: mika.monk 29.05.2007 19:58 napisał(a):
Odpowiedź na: Będę miał tak niwiele pon... | maharana
Ojojojjjjjjjj i wszystkie przeczytałeś??? :)
Użytkownik: Trucizna 31.05.2007 18:33 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Posiadam około 400 książek. Nie wiem, czy to dużo, ale cieszę się z tego co mam :)
Użytkownik: duszołap 31.05.2007 21:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Hmmm, wliczając podręczniki, encyklopedie i słowniki będzie około 1500. Sporo książek wypożyczam z biblioteki i od przyjaciół oczywiście :). Jesli coś mi się spodoba to chciałabym mieć swój własny egzemplarz. Jestem takim książkowym chomikiem ograniczonym jedynie przez finanse i przestrzeń ;)
Użytkownik: Agis 31.05.2007 21:54 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Już sześćsetka wystarczy, żeby z przeprowadzki uczynić koszmar. ;-)
Użytkownik: Ingeborg 23.06.2007 16:55 napisał(a):
Odpowiedź na: Już sześćsetka wystarczy,... | Agis
Oj tak :) Nawet 400 to problem :D tym bardziej, jak się wybierasz poza granice kraju :/
Użytkownik: kacper 04.06.2007 11:19 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Kilkadziesiąt metrów.
Użytkownik: bazyl3 04.06.2007 11:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Za mało by robić wrażenie na odwiedzających i pytających ;)
Użytkownik: aurico 04.06.2007 21:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Tak szczerze? Wg domowników, książek mam zdecydowanie za dużo. Wg mnie wręcz przeciwnie - ciągle mi mało, i mało! :)
Użytkownik: Mikoniec 01.07.2007 21:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
U mnie w pokoju jakieś 200. Jak na mój gust o wiele za mało. Do zycia potrzebuję ksiązek tak samo jak powietrza. Jednak powietrze jest za darmo a książki już nie.. :(
Użytkownik: MagdaEureko 14.09.2007 18:31 napisał(a):
Odpowiedź na: U mnie w pokoju jakieś 20... | Mikoniec
Oj, zgadzam się
Użytkownik: anne 17.07.2007 17:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
łatwiej w ścianach - półki pełne (czasem przepełniane) zaścielają 8 ścian.
To będzie chyba coś około 1000-2000 książek... Rodzina bibliofilów, bo biblioteczka wciąż się powiększa...
Użytkownik: Prosdokia 25.07.2007 02:54 napisał(a):
Odpowiedź na: łatwiej w ścianach - półk... | anne
A ja mam w domu jakieś kilka tysięcy książek, ale większość to literatura naukowa i specjalistyczna (wiele starych, mało aktualnych książek więc i mało przydatnych). Mam tylko szczęście, że w mniejszości jest sporo fantastyki, którą uwielbiam (po tatusiu odziedziczyłam i słabość do fantastyki i książki:))
Użytkownik: Ysobeth nha Ana 25.07.2007 09:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Heh, "na półeczce", żarty jakieś ;-)

U nas jest to dżungla pierwotna - książki wszędzie, w każdym pomieszczeniu oprócz łazienki. Na półkach trzech i pół regałów, jednej wielkiej szafie (w innym pokoleniu bieliźniarce), ściennej szafie w przedpokoju, pod dużym stołem w pokoju w zasadzie sypialnym, na parapetach w dwóch pokojach (tyle, żeby nie zasłaniały całkiem światła), na pianinie (nieużywanym już i mocno rozstrojonym), na starym, również nieużywanym łóżku, w kuchni na półeczce wzdłuż ściany (tam te, które mam zamiar już-teraz-zaraz przeczytać ;-) - będzie ponad setkę), a poza tym kupy, sterty, usypiska - wszędzie, gdzie tylko się da położyć książkę tak, żeby się nie niszczyła :)

No będzie kilka tysięcy, nie da rady policzyć. Żywioł podobny do ruchomych piasków - przemieszcza się "z wiatrem" (potrzebą czytania albo sprawdzenia czegoś), wciąga tego, co nieopatrznie podszedł za blisko (u nas bywają sami książkomaniacy - Astral na przykład, szalony bibliograf), podstępnie leci na głowę nocą ;-)

Skąd tak dużo? Trochę pokoleniowych zaszłości, ale tego tak naprawdę jest niewiele. Dziewięćdziesiąt dziewięć procent to wspólny wysiłek mój i Starego. Jesteśmy bowiem maniakami (i niestety zbieraczami) fantastyki w dowolnej postaci, komplikacji i "nasyceniu" - od harlequina z duchami do "Mistrza i Małgorzaty", od baśni literackiej dla małych dzieci do Jacka Dukaja, wszystko, włącznie z tzw. "pograniczami". Mniej więcej do roku 2000 kupowaliśmy wszystko jak leci, usiłując czytać na bieżąco (wysiłek z góry skazany na niepowodzenie, przy kilkudziesięciu pozycjach miesięcznie), potem spadła nam siła nabywcza i ograniczyliśmy się do rzeczy, które na pewno przeczytamy (już tylko paręnaście miesięcznie), teraz kupujemy już tylko pisarzy polskich i większość rosyjskich (kilka pozycji w miesiącu) - ale i tak przybywa...

Porządnego spisu praktycznie nie ma, jest tzw. "kapowniczek" Starego, gdzie spisuje wszystkie nabytki od chyba około czterdziestu lat - ale są tam też książki (główny, najstarszy trzon kolekcji), których fizycznie nie ma. Były w innym mieszkaniu, gdzie wprowadził się Młody (syn Starego) z Młodą i Małą, który uznał, że Mała ma alergię na kurz z książek, wobec czego wywiózł wszystko do matki, ex Starego. Teoretycznie można by po to kiedyś pojechać i zabrać, praktycznie... :(( Nawet nie byłoby już gdzie tego wcisnąć (zawartość czterech regałów)...

Więc, jako się rzekło, głównie fantastyka dowolnego "nasycenia" - wspólny, gigantyczny zbiór - to właśnie idzie w tysiące, oprócz zakupów z ostatniego ćwierćwiecza spora kupka antykwaryczna. Dziecięce i młodzieżowe - moja osobista kolekcja, w tym dokupywane antykwarycznie po latach ukochane książki, czytane niegdyś w bibliotekach - może kilkaset, może nawet tysiąc. Trochę romansów, ale jeśli niefantastyczne, to raczej wyższej klasy niż harlequin ;-) - kilkadziesiąt pozycji. Moje ulubione autorki z fantastyką miewające drobną przygodę albo i nic - Chmielewska, Musierowicz, Tomaszewska (tej akurat sama fantastyka) - w komplecie. Resztki moich nastoletnich lektur, nie usunięte z niewyjaśnionych przyczyn - trochę kryminałów i westernów - czy ja wiem ile? może około setki. Trochę książek Starego, których ja nie ruszam bo mam wobec nich mieszane uczucia - typu daenikenowskiego, ufo, wyjaśnienia niewyjaśnionych zjawisk, takie tam - kilkadziesiąt? No i kilkaset sztuk po angielsku, moja kolekcja (kiedyś sprowadzałam z antykwariatu mieszczącego się na granicy USA i Kanady, ale oczywiście z naszych antykwariatów i księgarń też), i być może około setki lub dwóch po rosyjsku (też moje, dopóki na Nowym Świecie była Księgarnia Radziecka, nawiedzałam ją często i wydziubywałam całą fantastykę). No i e-booki - książki i komiksy angielskojęzyczne (druga taka dzika dżungla, może nawet większa co do ilości pozycji, tylko w większości na CD), do czytania książek zakupiłam palma i czytam poza domem. Poza beletrystyką kilkanaście (może parędziesiąt?) pozycji słownikowo-encyklopedycznych i popularnonaukowych - od trzytomowego "Słownika języka polskiego" po maleńki angielskojęzyczny słowniczek imion, kawałek serii "Mitologie świata", jednotomowy Larousse służący jako podręczna encyklopedia (nie znam francuskiego, ale jakoś mi się udaje z niego korzystać - chociaż teraz to już poszedł w odstawkę, jest przecież Internet), różne takie.

Po co trzymać przeczytane książki? Dla mnie takie pytanie nie istnieje. Po to, żeby je mieć. Po to, żeby do nich wracać, fragmentami albo od początku do końca (jak tu już napisano - za każdym czytaniem znajduje się coś nowego, a dotyczy to nie tylko wiekopomnych dzieł, kamieni milowych literatury). Po to, żeby móc w każdej chwili do nich sięgnąć i coś sprawdzić (no, u nas to trochę trudne, ale bywa, że da sie osiągnąć ;-) ). Aktualnie przekopuję osobiste kolekcje po to, żeby je dopisać do BiblioNETki (jeśli ich tu jeszcze nie ma, jeśli są - to chociaż dodać noty lub spisy treści, nawet recenzja się zdarzyła), przy okazji ciesząc się spotkaniem ze starymi przyjaciółmi :)

Te nieprzeczytane oczywiście nawarstwiają się w nadziei, że się je w pewnym momencie przeczyta, pożre, pochłonie :) Namiętność nałogowca :-))

Po co trzymać książki słabe, marnie napisane? U nas akurat odpowiedzią jest: do kolekcji. Jeśli zbieramy całą fantastykę, to ohydnego faszyzującego Regalicę też (i innych pisarzy z kręgu Antyku), wypociny "ambitnych" pisarzy też, Emmę Popik też, gorsze albo i całkiem złe rzeczy Lewandowskiego zwanego Przewodasem też (np. okropne "Bo kombinerki...", które nie mają w sobie nic poza złośliwościami pod adresem innych pisarzy, redaktorów i ludzi z fandomu). Niektóre nawet czytamy - żeby poznać, żeby wiedzieć, żeby mieć obraz całości... choć to zatrąca o masochizm ;-)

Jest takie dziwne pytanie, które zadają rozmaici "fachowcy" i inni przelotni osobnicy, patrząc na regał pełen książek (jeden, bo do innych pomieszczeń nie wchodzą - więc coś pomiędzy setką a dwiema pozycji): "I to wszystko pan (pani) przeczytał(a)?" Z takim typowym osłupieniem w głosie :-> Pytanie, na które w zasadzie nie ma odpowiedzi - Astral (mam nadzieję, że się nie obrazi że go cytuję) wymyślił jedną, która acz z gruntu nieprawdziwa, jednak zamyka pytającemu usta dość skutecznie: "Gdybym je wszystkie przeczytał, to po co bym je trzymał?" No tak, po co, hehe :-)
Użytkownik: Marylek 25.07.2007 10:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Heh, "na półeczce&qu... | Ysobeth nha Ana
Trochę mi lepiej, jak przeczytałam o tych stosach pod stołem i w różnych innych miejscach. Uff. Nie jestem sama ;-)
Policzyć się nie podejmuję.
A co do pytań: Kiedyś wpadła do nas sąsiadka, akurat gdy było malowanie jednego pokoju i wszystkie książki stamtąd leżały stosami w drugim. A te na półkach stały tam gdzie zawsze (choć nie zawsze widać, że w dwóch rzędach). Popatrzyła wokół i wykrzyknęła: "Tyle książek! A po co to komu?!" I jak tu odpowiedzieć na takie pytanie? :-P
Użytkownik: Ysobeth nha Ana 25.07.2007 11:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Trochę mi lepiej, jak prz... | Marylek
Hihi, faktycznie :-)) Cokolwiek odpowiesz, to albo wyjdziesz na wywyższającego się wykształciucha, albo na osobę pomieszaną na umyśle, albo zwyczajnie nie zrozumie :/

Trochę tak, jak w niekończących się nigdy dyskusjach (tych prowadzonych w miarę kulturalnie) na temat wiary bądź niewiary w Boga. Albo i gorzej - ktoś, kto nie czuje tej stałej, nieprzepartej potrzeby przepuszczania przez umysł wytworów innych umysłów, zwyczajnie nie jest w stanie tej potrzeby pojąć, podczas gdy wierzący z ateistą przy pewnym wysiłku są w stanie zrozumieć jeden drugiego chociaż na płaszczyźnie czysto intelektualnej... jeśli oczywiście obaj prezentują jakiś poziom i nie skaczą sobie od razu do oczu.
Użytkownik: tastaska 06.08.2007 10:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Około rok temu napisałam, że mam 60. Teraz mam już 240 książek i ich liczba stale rośnie :)
Użytkownik: dioxidin2002 07.08.2007 20:15 napisał(a):
Odpowiedź na: Około rok temu napisałam,... | tastaska
W ciągu moich niecałych (i dobrze :P) osiemnastu lat życia zgromadziłam 270 ;] ale od pewnego czasu mam regularne (i na przyzwoitym poziomie) dochody w formie kieszonkowego od rodzicieli więc księgozbiór regularnie się powiększa.
Użytkownik: shalava 14.08.2007 15:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
kiedyś próbowałam policzyc wszystkie ksiązki, które mamy w domu. ma 700 się zgubiłam, a byłam dopiero na pierwszym pokoju; została jeszcze cała biblioteczka, strych i pokoje innych domowników;)
Użytkownik: Irish Dream 25.08.2007 14:44 napisał(a):
Odpowiedź na: kiedyś próbowałam policzy... | shalava
W zeszłym roku, w wakacje, nudziłam sie straszliwie, próbowałam spisać wszystkie ksiązki, dodatkowo dzieląc je na grupy: encyklopedie, atlasy, technika, historia, itd). Półtorej godziny i mam pięknie na papierze całą zawartość biblioteczki. Później nie chciało mi się tego uzupełniać, parę książek straciłam (niestety, kilka musiałam podrzucić innym domownikom, bo nie miałam miejsca na nowe), sporo nowych. I cała robota na nic :-(
Użytkownik: MagdaEureko 14.09.2007 18:29 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Niewiele. Nieco ponad 250.
Użytkownik: tastaska 21.11.2007 18:10 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Rok temu miałam 100... a na dzień dzisiejszy mam 300 :) Mam nadzieję dobrnąć do tysiąca - o ile wcześniej mnie rodzice z domu nie wygonią razem z książkami :D
Użytkownik: Doktor Zawisza 15.02.2008 22:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Rok temu miałam 100... a ... | tastaska
Ponad tysiąc. Niektóre poginęły w czasie wyprowadzki. Jak mieszkałem z rodzicami, to miałem tych książek kilkaset. Wiele wypożyczałem z biblioteki, więc już ich nie mam. Teraz mieszkam w swoim mieszkaniu i jestem zawalony książkami. Układam je wszędzie, na półkach, pionowo, poziomo, jedna na drugiej, w segmencie... Kiedyś myślałem aby je sprzedać, ale nie ma o tym mowy. Jak patrzę na te książki to po prostu jestem wniebowzięty. Rewelacyjny księgozbiór, robi wrażenie. Polecam każdemu zbierać książki.
Użytkownik: tanayah 08.06.2008 22:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
nigdy nie liczyłam, ile ich mam, ale będzie może z 200. uwielbiam mieć książki na własność, to jakieś takie zupełnie inne odczucie - czytać coś swojego, a nie np. z biblioteki :). a niedługo muszę kupić większy regał, bo w tym mam tylko 3 półki na książki i już mi się nic nie mieści :P.
Użytkownik: Lazzara 08.06.2008 22:47 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Ja też nigdy nie liczyłam ile mam książek. Niesamowitą radość sprawia mi po prostu kupowanie ich, czytanie i potem "podziwianie" na regałach. Moja mania na punkcie kupowania książek jest tak wielka, że nawet zachowuje paragony ;)
Użytkownik: moremore 15.08.2009 13:23 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja też nigdy nie liczyłam... | Lazzara
Dla mnie byłaby to forma masochizmu, albo z rodziny by mnie wypisali :) Te wszystkie zera na rachunkach, przez tyle lat ! :P
Użytkownik: olka76 09.06.2008 16:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Ile mam książek? Wciąż za mało.
Użytkownik: bloom411 10.06.2008 14:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Ile mam książek? Wciąż za... | olka76
Jak na razie 675, z czego 7 sztuk w zamówieniu, które jeszcze nie zostało zrealizowane, ale i tak liczę je już jako swoje :). Jak wiadomo - ciągle ZA MAŁO!!!
Użytkownik: MartaSz-L 05.07.2008 22:45 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Uwielbiam książki. Większą frajdę czasami sprawia mi kupowanie książek niz jakiegoś fajnego łaszka:)) i mało ważne czy książka jest nowa czy kupiona od kogoś. Czasami wracam do tych ulubionych. Fajnie jest też czasami pożyczyć komuś książkę ciekawą i podzielić się wrażeniami po przeczytanej lekturze
Użytkownik: olka76 17.07.2008 18:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
U mnie liczba książek, powiedzmy, zbliża się do 200. Nigdy jakoś nie mogę się zebrać, żeby je wszystkie dokładnie policzyć. Policzyłam za to niedawno te, które kupiłam lub nabyłam w inny sposób tylko w tym roku (czyli przez ostatnie 6 miesięcy) i wyszła mi kosmiczna jak dla mnie liczba ponad 50! Zapewne podaj zrobił swoje...;) Wcześniej przybywało mi ledwie po jakieś 4-5 książek na rok.
Użytkownik: Angendil 20.07.2008 15:38 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Jak tylko zobaczyłam ten wątek to pobiegłam policzyć I tak:
U mnie w pokoju: 112,
W pokoju gościnnym tylko 159
W niejakim gabinecie 112
U siostry 49
Czyli razem tylko 432 jeśli dobrze policzyłam. Nie jest wcale tak dużo, choć patrząc na innych domy... Wiele osób uważa, że mam niewiarygodnie dużo książek w domu. Ale jak powiedział "Dom bez książki jest jak jak ciało bez ducha"
Użytkownik: Cirilla 20.07.2008 16:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Dużo, baaardzo dużo. Niepoliczalna ilość... :-)))) W szkole nie musiałam chodzić do biblioteki po lektury - zawsze były gdzieś na półkach, wystarczyło zapytać mamę. Książki mam wszędzie: w przedpokoju, kuchni, pokojach, łazience... Nie znaczy to, że wszędzie tam mają swoje uprawnione miejsce, czasem jakiś czytelnik ją zostawi a potem następny bierze do ręki. Takie książki migrujące a przez to trudne do zlokalizowania, uchwycenia i policzenia. Jak jakieś neutrina albo myśli niektórych polityków. :-D
Żeby było ciekawiej są to nie tylko lektury szkolne, ale chyba każdej możliwej odmiany i gatunku (humanistyczne, ścisłe, o sztuce, dla dzieci, medyczne, powieści, kucharskie, prawnicze, albumy, i różne: takie, że teraz jest za wcześnie by o nich pisać). Podejrzewam, że nawet - o zgrozo - jakiś Harlequin mógłby się trafić (nawet jeśli nie w miarę współczesny to z pewnością XIX wieczny). Tak to jest, kiedy każdy z rodziców zajmował się inną dziedziną nauki, ja inną na studiach inną w mojej obecnej pracy. A jeszcze swoje dołożył brat i dziadkowie. Tak właściwie, to chyba te książki mają nas i nasze mieszkanie.
Użytkownik: janmamut 20.07.2008 16:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Dużo, baaardzo dużo. Niep... | Cirilla
Jak przyjemnie się coś takiego czyta! Jak fragment ciekawej książki, zwłaszcza z tym zdaniem zamykającym akapit.
Użytkownik: Cirilla 20.07.2008 16:51 napisał(a):
Odpowiedź na: Jak przyjemnie się coś ta... | janmamut
A już się bałam, że JWP MODEraTOR za to zdanie potraktuje mnie (---) :-DDD
Użytkownik: Cirilla 20.07.2008 16:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Jak przyjemnie się coś ta... | janmamut
I że będzie to wyglądać tak:



Użytkownik --- 2008-07-20 16:14:55 napisał(a):

komentarz usunięty



:-DDDD

Użytkownik: verdiana 20.07.2008 17:00 napisał(a):
Odpowiedź na: I że będzie to wyglądać t... | Cirilla
Nie ma lekko, na --- trzeba sobie BARDZO zasłużyć. :-))
Użytkownik: Cirilla 20.07.2008 17:22 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie ma lekko, na --- trze... | verdiana
Proponuję :---) zawsze jakoś milej będzie obu stronom. :-)))
Użytkownik: janmamut 20.07.2008 17:05 napisał(a):
Odpowiedź na: I że będzie to wyglądać t... | Cirilla
:-)
Zdanie kończące pierwszy akapit też jest ciekawe, ale miałem na myśli to kończące całość: paradoksalne, a takie prawdziwe.
Użytkownik: Rozald 24.07.2008 16:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
W moim domu jest ok 3,5 tys. książek. Nie wiem dokładnie bo nie wszystkie są spisane. Większość jest mojej babci (której już niestety nie ma:() ale część jest ze zbiorów moich i mojej mamy:)
Właśnie wpisuję je do katalogu komputerowego i nie wiem czy się do końca wakacji wyrobię! ;)
Użytkownik: Rewolwer_Ocelot 26.08.2008 12:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
W weekend policzyłam swoje zbiory. Kolekcjonuje tylko literaturę wojenną (ze szczególnym ukierunkowaniem na holokaust i eksterminację). I wyszło mi ok. 400 książek :) Mój dom powoli zaczyna być za mały ;)
Użytkownik: verdiana 26.08.2008 12:44 napisał(a):
Odpowiedź na: W weekend policzyłam swoj... | Rewolwer_Ocelot
O mój boże. Mogę u Ciebie zamieszkać? :)
Użytkownik: Rewolwer_Ocelot 27.08.2008 18:02 napisał(a):
Odpowiedź na: O mój boże. Mogę u Ciebie... | verdiana
Zapraszam verdiano. Będziemy razem spać na tych książkach ;)
Użytkownik: Bibliomisiek 27.08.2008 09:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Ja ostatnio skatalogowałem księgozbiór (jak będą chętni mogę polecić ŚWIETNY program) i wyszło mi jedyne 202. Ale to dlatego, że pracuję w bibliotece i mam spory wybór "pod ręką". Poza tym jestem okropnie wybredny, czytam dużo ale bardzo wybiórczo - i jeszcze bardziej wybiórczo kupuję. Mam też małe "natręctwa" opóźniające zakupy, np. skompletowanie Chandlera wyłącznie w wydaniach Prószyńskiego (klimatyczna szata graficzna) albo zakup I wydania "Shoguna" za max 50 zł (udało się po prawie roku polowania). Nigdy nie kupowałem książek "jak leci", poza tym mam alergię na Największe Bestsellery Wydawnicze i je programowo omijam (robię wyjątki, ale po długim namyśle). Stąd tylko 202 pozycje, a nie 2020 :-)
Użytkownik: verdiana 27.08.2008 09:11 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja ostatnio skatalogowałe... | Bibliomisiek
Ja jestem chętna! Testowałam już wiele programów i żaden mi nie pasował, w końcu mam księgozbiór skatalogowany w Excelu, ale go nie lubię. Gdyby się dało jego zawartość importować do innego, fajnego programu, to ucieszyłabym się bardzo. :-)
Użytkownik: kalais 27.08.2008 09:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja ostatnio skatalogowałe... | Bibliomisiek
Ha! Brać bibliotekarską rozpoznam na kilometr :)
Mogę poznać nazwę tego programu do katalogowania? I na czym polega jego doskonałość? Już od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem uporządkowania swojego księgozbioru, ale wszystkie dotychczasowe programy bardzo mnie rozczarowały.
Użytkownik: Bibliomisiek 27.08.2008 11:51 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja ostatnio skatalogowałe... | Bibliomisiek
[artykuł niedostępny] - w Tym wątku podaję namiary.
Użytkownik: kalais 27.08.2008 11:55 napisał(a):
Odpowiedź na: [artykuł niedostępny] - w... | Bibliomisiek
Dzięki :)
Użytkownik: verdiana 27.08.2008 11:56 napisał(a):
Odpowiedź na: [artykuł niedostępny] - w... | Bibliomisiek
Michale, ale Ty w tym wątku nie uczestniczysz...
Użytkownik: ulaluna 27.09.2008 17:35 napisał(a):
Odpowiedź na: Michale, ale Ty w tym wąt... | verdiana
wlasnie policzylam....mam cos okolo 130 ksiazek.
Użytkownik: Paulin 06.10.2008 20:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Szczerze mówiąc, nigdy nie liczyłam. A to dlatego, że w pokoju mam zarówno swoje książki, jak i część rodziców (nie zmieściły się na regałach w salonie ^^). Myślę że na pewno grubo ponad 100, a to dopiero początek :-)
Użytkownik: ktrya 09.04.2009 14:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Ja przez wakacje postanowiłam spisać cały mój księgozbiór, z kilku zeszyt przepisałam do komputera do programu "Domowa biblioteczka" i póki co mam 1796, ale możliwe, że więcej, że jeszcze są jakieś książki, które w zakamarkach się kryją :) Dużo wypożyczam z biblioteki, choć co chwilę obiecuję sobie, żeby już wszystkie oddać i nic nie pożyczyć, to i tak wracam do domu z dwoma siatkami zawierającymi ok. 16 książek. Jedynie co mi się udało narazie osiągnąć to żyć w postanowieniu, że nie kupuję książek poza lekturami szk., podręcznikami, poradnikami plastycznymi i ewentualnie prezentami dla kogoś, póki nie przeczytam prawie wszystkich książek, które posiadam w domu. A nowości... stale przychodzą z dwóch wydawnictw, z którymi współpracuje :)
Użytkownik: milenaj 09.04.2009 15:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja przez wakacje postanow... | ktrya
Ja nigdy dokładnie nie liczyłam, ale około 400 się uzbierało. Tylko, że to ciągle za mało. Jak wchodzę do księgarni to najchętniej opuściłabym ja z dziesięcioma pozycjami. Niestety nie da rady finansowo, ale na szczęście blisko świetna biblioteka.
Użytkownik: Odin 19.07.2009 07:11 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja nigdy dokładnie nie li... | milenaj
U mnie jest kilkaset, nie mam kiedy tego dokładnie policzyć.
W każdym razie w ostatnich latach przeszedłem znaczącą (z mojego punktu widzenia) przemianę wewnętrzną. Kiedyś moja wizja była taka - jak najwięcej książek, regały na każdej ścianie itp. Skończyło się to tym,że nagromadziłem masę tytułów, których nie miałem, kiedy czytać. Część przestała mnie już interesować. W rezultacie kilkaset pozycji poszło już na Allegro (np. fantastyka, trochę historii).
Teraz bardzo starannie wybieram książki do kupienia, zaś dużą frajdę sprawia mi "przejście się po półkach" i wybranie tego, co nie jest mi potrzebne - na sprzedaż, lub do oddania. Dobra bibliorteka jest jak krzew - trzeba ją czasem nieco przyciąć. Skutek? Mam kilkaset pozycji, z których każdą już czytałem, bądź z przyjemnością przeczytam. Mam teraz trochę taki stosunek do książek jak ten, o którym w jednym z listów w "84 Charing Cross Road" pisała Helene Hanff :-)
Użytkownik: cheyenne 04.08.2009 14:05 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
U mnie jest zaledwie 169 :( po przeprowadzce spora część została w domu, bo pomimo mojego do nich przywiązania, okazała się nabytkami mojej mamy ;P Ale spokojnie, bez pośpiechu ;) Pracuję nad powiększaniem biblioteczki domowej, w czym wybitnie mi przeszkadza dobrze zaopatrzona biblioteka w pobliżu ;) I oczywiście, brak funduszy ;)
Użytkownik: Gocha1989 04.08.2009 16:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Nigdy nie miałam potrzeby tego liczyć, no z tysiac na pewno, ale ile dokładnie nie wiem.
Użytkownik: robinslav 10.08.2009 21:19 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Piszesz: "uwielbiam mieć książki na półce". Z tego mojego uwielbienia zebrało się ich ok. 7000. Lubię poruszać się po domu mając książki w zasięgu wzroku a jeśli odwiedzam po raz pierwszy czyjś dom rozglądam się naturalnie od razu za książkami. Na 2-tygodniowe wakacje zabieram kilkadziesiąt książek nie dlatego aby je tam wszystkie przeczytać ale aby rozstawić je gdzieś na jakiejś półce czy szafce w hotelu. Nawet gdy lecę na wakacje samolotem upycham wszędzie w bagażu książki tak że i tak leci ich ze mną 30-40. Kocham książki i nie mógłbym bez nich żyć!
Użytkownik: Gocha1989 11.08.2009 12:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Piszesz: "uwielbiam mieć ... | robinslav
Zabierasz kilkadziesiąt książek na wakacje, żeby je postawić na półce w hotelu??

Nie wierzę.
Użytkownik: robinslav 12.10.2009 15:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Zabierasz kilkadziesiąt k... | Gocha1989
A w jakim celu miałbym pisać nieprawdę?
Użytkownik: Gocha1989 12.10.2009 22:26 napisał(a):
Odpowiedź na: A w jakim celu miałbym pi... | robinslav
Po prostu wydaje mi się niewyobrażalnym fakt zabierania na wakacje 40 książek, po to żeby je postawić na półce w hotelu.
No ale co kto lubi.
Użytkownik: robinslav 30.10.2009 12:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Po prostu wydaje mi się n... | Gocha1989
"No ale co kto lubi" ... i tak, proszę trzymaj przez całe Twoje życie! To moje zabieranie kilkudziesięciu książek na wakacje ma dużo wspólnego z:
- stworzeniem sobie w obcym miejscu namiastki czy też pewnego ersatzu mojej dużej biblioteki domowej
- jest związane z możliwościami wyboru
- nie ma nic wspólnego z logiką a pewnie z uczuciem, którym darzę książki
Pozdrawiam.
Użytkownik: Marylek 12.10.2009 17:31 napisał(a):
Odpowiedź na: Zabierasz kilkadziesiąt k... | Gocha1989
Mam tak samo. Jak gdzieś wyjeżdżam to zabieram kilkanaście książek, czasem nawet okolo 20, upycham je wszędzie w różnych torbach plus moja podręczna torebka, a po dojechaniu na miejsce wyjmuję i robi się z tego niezła półka. Wtedy mam wybór - co czytać na wakacjach.

Nie musisz mi wierzyć.
Użytkownik: cheyenne 12.10.2009 23:19 napisał(a):
Odpowiedź na: Mam tak samo. Jak gdzieś ... | Marylek
Ja podobnie jak Wy, na nieco mniejszą skalę jednak. Kiedy gdzieś jadę, na dłużej, zabieram ok 10 książek. Najczęściej 7-8, jeśli chudsze to dochodzi do 10. Poutykane pomiędzy ubraniami, w torebce ze dwie ;)Zazwyczaj nie wyciągam ich z torby i nie ustawiam bo nie ma gdzie, ale obyć się bez nich nie mogę ;)
Do tego stopnia nie mogę się rozstać z książkami, że wpadam w panikę na myśl, że miałabym gdzieś zostać bez ani jednej ;) Nawet w domu wszędzie noszę ze sobą aktualnie czytaną i rozkładam inne po różnych miejscach.
A mój chłopak tylko chodzi, zbiera, odkłada je na miejsce.
Po czym ja na paluszkach znowu wykładam je gdzie popadnie ;)
Nałóg i wariactwo ;)
Użytkownik: zochuna 08.01.2010 23:50 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja podobnie jak Wy, na ni... | cheyenne
Na wakacje, takie 3-5 tygodni poza domem, biorę osobną torbę książek. Wchodzi do niej ok. 20 egzemplarzy. Udaje mi się przeczytać 2-3, ale reszta musi być.Czuję się wtedy lepiej. Czasem mąż i syn coś wyciągną z torby...
Użytkownik: Mia Wallace 12.08.2009 07:17 napisał(a):
Odpowiedź na: Piszesz: "uwielbiam mieć ... | robinslav
Powiem tylko: ŁAŁ!:))) A myślałam, że to ja jestem ciężko uzależniona :)))
Użytkownik: moremore 15.08.2009 13:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Mam około tysiąca, ale nie liczyłam albumów z fotografią, malarstwem, podręczników do nauki francuskiego (dwie półki:P), słowników, leksykonów czy atlasów, bo to literatura nieco użytkowa. Nie liczyłam też komiksów. Połowę swoich książek zgromadziłam do momentu urodzenia dzieci, potem z wielu powodów musiałam przystopować z ich kupowaniem, od kilku lat bardzo intensywnie nadrabiam okres posuchy, zdarza się, że na półki, w rekordowych przypadkach trafia kilkanaście miesięcznie. Zazwyczaj nie kupuję beletrystyki, chyba, że jest to nazwisko, które chcę poznać, jak Llosa czy Updike, staram się wybierać reportaże, literaturę faktu, podóżniczą, eseje. Ostanio z sentymentu zgromadziłam niemal cały dorobek Centkiewiczów :), taki dziecięcy impuls.
Niestety mieszkanko mam malutkie, dzielone z dwoma kotami i psem, książki mam poupychane gdzie się da, na każdej ze ścian, w dwóch rzędach. Mocno konkurują z filmami, które chociaż mniejsze, też się ostatnio rozpanoszyły. Marzą mi się porządne półki, takie na całe ściany, bo zasadniczo, na co człowiekowi inne meble poza łóżkiem i biblioteczką ? :P
Użytkownik: noart 19.08.2009 13:12 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Ponad 3600 pozycji, w tym ok. 300 sprzed 1950 r. Kazdy tytul skatalogowany i wycisniety w opisie bibliograficznym do ostatka (włącznie z rodzajem papieru, pozostalymi wydaniami, tytulami i edycjami oryginalu, skanami okladek, opisami i in.). Trochę skrzywienie, wiem ;), ale nic na to nie poradzę. Tylko miejsca brak...
Użytkownik: Anncecile 12.10.2009 20:23 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Aż mnie zaciekawiło ile posiadam... ale nie mam kompletnie czasu liczyć teraz, więc zrobię spis jak tylko minie 20.05.2010 r., utrapienie mojego życia...
Użytkownik: ewa_86 30.10.2009 13:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Z mojego spisu wynika, że mam 189 książek (razem z naukowymi, kucharskimi itp.). W ubiegłym tygodniu doszły mi jeszcze 2 kucharskie, których nie miałam czasu skatalogować. A dziś 7 kolejnych - dwa zbiory wierszy i 5 tomów historii Polski Jasienicy. No i jeszcze jedna książeczka czeka u kolegi, żebym ją sobie odebrała.
Więc w sumie będzie... 199 :) Aż się prosi, żeby dokupić jeszcze jedną ;)

Myślę, że to niezły wynik, biorąc pod uwagę fakt, że książki zbieram w zasadzie od roku, może dwóch. Wcześniej głównie je wypożyczałam albo czytałam książki domowe. Od lipca mam Domek swój (blokowy ;)) i już w sierpniu i we wrześniu kupiliśmy z Mężem dla regały na książki. Drugi jeszcze nie jest do końca zapełniony. I mam nadzieję, że jakoś oszałamiająco szybko się nie zapełni, bo już nie mamy miejsca na więcej półek...

A jeśli o dyskusję - czy lepiej mieć książki w domu, czy je wypożyczać, to ja wpisałabym się po stronie domu. Nie jest to duży wydatek, mnóstwo książek można kupić na promocjach. Poza tym przecież nie trzeba kupować kilkudziesięciu książek na tydzień. Równie mocno cieszy jedna na miesiąc czy dwa, trzy... A zawsze można do takiej książki potem wrócić, można pożyczyć znajomym, można dać do poczytania dzieciom. Gdyby nie biblioteka moich Rodziców, pewnie o wielu książkach w życiu bym nie usłyszała. Takie są plusy :)
Użytkownik: ewa_86 12.11.2009 21:14 napisał(a):
Odpowiedź na: Z mojego spisu wynika, że... | ewa_86
Jest 200 - dostałam wczoraj na urodziny Nieznane arcydzieło (Balzac Honoré de (Balzak Honoriusz))
Jest radość :)
Użytkownik: elka12 29.01.2010 12:42 napisał(a):
Odpowiedź na: Z mojego spisu wynika, że... | ewa_86
Około 2 tysięcy...
Użytkownik: lukaszekk123 08.01.2010 01:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
ja posiadam ponad 90 ale dopiero gdzieś od ponad roku kupuje książki regularnie,mam sporo nie przeczytanych a wciąż się za nowymi oglądam,jakoś ciężko się powstrzymać a portfel z głodu cierpi potem
Użytkownik: jakozak 08.01.2010 10:39 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Jakieś 1.200.
Użytkownik: zochuna 08.01.2010 23:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Dokładnej liczby nie znam i dość trudno to ustalić (strasznie zmyślnie je utykam). Raczej dużo niż mało. Na pewno mniej niż bym chciała i więcej niż może się pomieścić w moim małym mieszkaniu. Czasem sprzedaję do antykwariatu lub oddaję do biblioteki. Często tego żałuję. Zdarzyło mi się już odkupywać sobie książkę, której się wyzbyłam (wariactwo?):)
Użytkownik: bzyk1 21.01.2010 11:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Dokładnej liczby nie znam... | zochuna
Książki powinno się liczyć na metry. Wtedy być może podałbym prawidłowy wynik - z dokładnością do 10 metrów.
Nie przywiązuję się zbytnio do książek. Nie liczę ich, ustawiam co prawda w miarę logicznie (seriami, bądź autorem lub cyklem). Ale często kolejność ta jest naruszana przez moje arcyciekawe latorośle, które co prawda nie potrafią jeszcze czytać, ledwno co mówią, ale lubią sięgać po te magiczne przedmioty które mają kolorowe okładki i z których można robić rózne budowle (np garaż dla samochodów). Jeżeli ktoś pożycza ode mnie książkę, to oddaje bądź nie.. Nie urywam głów za nie oddanie wychodząc z założenia że książka ta wejdzie w obieg i być może ktoś inny jeszcze ją przeczyta. A u mnie marnowałaby się na półce. Za to uwielbiam nową książkę otworzyć, powąchać (tak! powąchać - każda książka inaczej pachnie :), i odłożyć ją na półkę delektując się świadomością że ona tam na mnie czeka, a wraz z nią cały świat przedstawiony na jej kartach.
Użytkownik: ewa_86 21.01.2010 11:49 napisał(a):
Odpowiedź na: Książki powinno się liczy... | bzyk1
Nie ma się co śmiać - ja ostatnio liczyłam metry bieżące swoich książek ;) A potrzebne mi to było do zaprojektowania regału, który miałby pokryć całą ścianę. Trzeba było zdecydować, ile półek oddać Mężowi na płyty i sprzęt muzyczny ;)
No i wyszło mi 6,5 metra książek. Póki co :)
Użytkownik: alicja225 27.01.2010 17:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Nawet chyba spora część wie o co chodzi. Mam książek na tyle dużo, żeby po rozpoczęciu wpisywania ich w schowku w dział " w biblioteczce" wycofać się z tego pomysłu - przecież tego się nie da zrobić:)
Użytkownik: annbla 01.02.2010 13:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Od 2007 roku do dziś kupiłam/dostałam 360 książek. Tego jestem pewna, bo od tego właśnie roku notuję dokładnie kiedy i jaka książka trafia do mojej domowej biblioteczki. Ile miałam ich wcześniej? Nie jestem w stanie tego ogarnąć. Dla mnie największym problemem nie jest nawet ilość pieniędzy jaką wydaję na książki (przecież na aukcjach zawsze można kupić taniej używany egzemplarz, a poza tym rodzina, znajomi wiedzą, że dla mnie najlepszym prezentem jest książka:-) Ja po prostu już niemalże nie mam miejsca na kolejne książki... Ale mimo to kupuję dalej. W moim przypadku to już nałóg.
Użytkownik: ka.ja 01.02.2010 18:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Dobre pytanie w tej trudnej chwili - podjęłyśmy z Mamą decyzję, że czas trochę przewietrzyć półki, wywalić wyjątkowe bzdury (kto nigdy w życiu nie kupił kompletnego szmatławca?), oddać do bibliotek, sprzedać, wydać w świat to, czego już nie będziemy czytać, a resztę odkurzyć i poustawiać tak, żeby się dało korzystać z księgozbioru bez konieczności wykopalisk. Książek w domu jest straszne mnóstwo. Są nawet w kuchni i w szafach odzieżowych w przedpokoju. Siedzę na fotelu, pod którym są książki! Tego się nie da opisać! Oblazły nas jak mrówy.
Jakieś dwa-trzy tysiące woluminów w ciasnym mieszkaniu; tak na oko.
Część się rozsypuje, część gubi kartki... Co ciekawe - na pewno nie mamy niczego z nierozciętymi kartkami.
Jestem pewna, że jak już zaczniemy bój z biblioteką, serca nam popękają z żalu i każda wzgardzona książka odbędzie niejedną pielgrzymkę z powrotem na półke, żeby potem jeszcze raz przejść weryfikację.

A my przecież NIE KUPUJEMY KSIĄŻEK. Tylko czasem coś tak się pcha w ręce. Coś tak na nas leci z półki, gapi się żałośnie przez szybę antykwariatu... Ale tak to w ogóle NIE KUPUJEMY. Nie, nie nie!

Mnożą się dranie jedne!
Użytkownik: junix 06.03.2010 12:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Od niedawna czytam i kupuje książki, dlatego mam ich niestety niewiele, lecz bez przerwy staram się szukać funduszy pozwalających mi powiększyć swą skromną biblioteczkę. Niestety nie jest to takie proste nie mając własnych dochodów. Obecnie mam około 40 książek, mama posiada ich setki, i gdzie ty sprawiedliwość? Nawet jedna z moich półek zajmuje mi mama. :(
Użytkownik: ania13.04 06.03.2010 18:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Moja osobista biblioteczka jest dość skromna, bo dopiero od niedawna interesuję się książkami... Większość przeczytanych przeze mnie książek pochodzi z bibliotek, ale mam zamiar to zmienić - właśnie odkładam pieniądze na kilka ciekawych pozycji...
Użytkownik: Anncecile 10.03.2010 16:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
wciąż nie mogę się zebrać, żeby policzyć... dużo tego w każdym razie:D:D
Użytkownik: Agniefka 08.04.2010 20:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Ja generalnie raczej kupuję książki i przeważnie kolekcjonuję - ciężko mi się z nimi rozstać. Ostatnio (przy okazji porządków świątecznych) postanowiłam zrobić spis wszystkich posiadanych pozycji. Oprócz kucharskich, zawodowych i obcojęzycznych mam na razie 550, ale to jeszcze nie całość. Myślę, że będzie ich ok. 700.
Użytkownik: zandra5 06.02.2011 15:53 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
U mnie w domu jest mnóstwo książek. Babcia z dziadkiem zawsze dużo czytali (babcia niestety głównie harlequiny), mama też uzbierała sporo książek, a teraz ja kontynuuję rodzinną tradycję :)
W zeszłym roku postanowiłam zrobić elegancki spis książek (tytuł, autor, rok wydania, wydawnictwo, gatunek, ocena (jeśli przeczytałam) i ułożyć je jakoś (literatura polska i zagraniczna, i tam alfabetycznie).
Zaczęłam spisywać w Excelu i z dwóch pokoi wyszło mi około 1000 książek, i to jeszcze nie wszystkie... Oczywiście współczesna technika jest okropnie zawodna, plik gdzieś zniknął i cała baza poszła...w eter...
I teraz mi się nie chce drugi raz za to zabierać :/

Ale myślę, że mam około 2500 pozycji. Część sprzedałam i sprzedam, ale jednak ciągle nowe się pojawiają...

Oczywiście książki wypożyczone z biblioteki to nie to samo :]
Użytkownik: embar 06.02.2011 16:26 napisał(a):
Odpowiedź na: U mnie w domu jest mnóstw... | zandra5
Mam mnóstwo, z tego większość to niestety (!) harlekiny :))
Inkwizycję zapraszamy, jest co palić :P

A tak poważnie, powoli leczę się ze zbieractwa ...
Użytkownik: Ysabel 16.02.2011 03:08 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Za mało, za mało. Wciąż mało, choć wypchane półki zdają się mówić coś zupełnie innego. Marzę, by mieć pomieszczenie dla nich wszystkich, jakąś pewną przystań.

Po co kupujesz książki? nie masz ich gdzie stawiać! Pytanie tak często powtarzane, że ukradkowo przemycam maleństwa do siebie i szukam im miejsca. O porządku nie może być mowy, a mimo to wiem, gdzie każda książka się znajduje, w którym rzędzie, w której szafce, miejscu.

I tak czasem sama siebie pytam, czy nie mogłabym się powstrzymać?
Pewnie mogłabym. Ale gdy mam pieniądze, które chciałam wydać na np. nowy płaszcz, bo stary to już troszkę przetarty i w ogóle w kondycji nie najlepszej, to zawsze rozważam problem i ostatecznie kolejną zimę przechodzę w starym płaszczu a w zamian półki jęczą mi pod naporem niemieszczących się na nich książek.
I jeśli nałóg - to książki. Pożyczania się boję, bo ciężko mi się rozstać po przeczytaniu.
A tak mam swoje, przeczytane i te nowe, które kolejno pochłaniam. Wchodząc do swojego pokoju z tkliwością witam moje maleństwa i ich strażnika - mojego kota, i myślę sobie, że to jest moje miejsce, mój świat, moja przystań. I od razu mi lepiej.
Niektórzy zbierają zdjęcia z wycieczek, ja zbieram książki, po których podróżuję.
Użytkownik: kasiasadowska 16.02.2011 10:57 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Jak ostatnio liczyłam było ich ok. 2350. Ale stale przybywa. Tak mniej więcej 10-20 miesięcznie, w zależności od oferty wydawniczej.
W większości romase: historyczne, paranormalne, trochę współczesnych. Z setka harlequinów.
Takie lubię :-)
Użytkownik: elam 31.10.2016 13:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Mam bardzo dużo książek ostatnio wzbogaciłam biblioteczkę o książkę Valeria Luiselli „Nieważcy”. Książka jest mega ciekawa i nie żałuję, że ją kupiłam. Wiem, że wiele osób uważa ją za ciężką książkę mnie natomiast lekko się ją czytało bo lubię takie zawiłości jakie się tam pojawiały. Myślę,że warto było wzbogacić biblioteczkę o tą pozycję
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 31.10.2016 13:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Mam bardzo dużo książek o... | elam
BNetka staje się popularna - coraz więcej nowych użytkowników, zachwyconych różnymi tytułami. Witamy w naszych skromnych progach i liczymy, że tak Ty, jak i pozostali zostaniecie na dłużej, przynajmniej, by ocenić więcej książek niż tę reklamowaną oraz uwentalnie odpowiedzieć na komentarz ;p
Użytkownik: hankaa 03.11.2018 21:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Właśnie podliczyłam. 126, ale lista ta nie obejmuje podręczników, książek naukowych i książek kucharskich. Z nimi będzie ponad 150.
Z tej listy mam 43 książki do przeczytania... :)
a i dodam że 2 są w drodze z kięgarnii. Więc w sumie to mam 128 książek :)
Użytkownik: sito13 16.02.2019 11:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Około 1000 będzie i cały czas przybywa (4-6 na miesiąc) a regały niestety z gumy nie są.... 😉
Użytkownik: rokitek1997 06.08.2023 16:36 napisał(a):
Odpowiedź na: Witam! Dlaczego zadałem ... | joelo
Dziwnie jest odpowiadać na pytanie sprzed tylu lat...

Ja swoją pierwszą bibliotekę założyłem w wieku 15 lat (mając już trochę doświadczenia w pracy bibliotecznej) i od razu zrobiłem spis i każda książka miała swój numer i doszła do tego pieczątka. Mnóstwo książek przeszło przez moje ręce, punktem kulminacyjnym był stan ponad 1600 woluminów. Jednak kończąc szkołę zlikwidowałem ją i pozostawiłem sobie około 800 woluminów a reszta poszła do szkoły i na rozdanie. Na nowo założyłem bibliotekę w 2019 roku i zacząłem ze stanem ponad 700 woluminów w końcu tego roku a obecnie to jest ponad 2000 woluminów. Wszystkie z pieczątkami i numerami. Uwielbiam stare książki i takie przeważają (głównie historia i młodzieżówka) i chociaż ostatnio trochę uszczupliłem księgozbiór (oddałem innym, ale niestety trafiły się też książki wybrakowane i zniszczone w związku z czym poszły na makulaturę :( ). I obecnie mam zawaloną szafę, dwa regały, dwie szafki i jeszcze sterta na szafce z ciuchami oraz kilka kartonów. Tonę w tym ale najbardziej obawiam się przeprowadzki i mniejszego mieszkania. Ale na szczęście dużą większość księgozbioru trzymam w swoim pokoju 😁
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: